Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 25.04.2025 w Odpowiedzi

  1. Southern Reapers MC jest klubem zaliczających się do grona klubów z 'OUTLAW MOTORCYCLE GANG' powstałym w bliskim okresie po wojnie w Wietnamie, założyło go kilku żołnierzy będącymi jej uczestnikami. Klub powstał w San Antonio w Teksasie i do dziś to miasto jest jego stolicą, ponieważ po dziś dzień funkcjonuje tam macierzysty oddział klubu - zarazem największe jego skrzydło. Klub w przeszłości miał wiele powiązań z Outlaws MC, które również w głównej mierze lata temu zajmowało Teksas, stąd chcąc nie chcąc ich szlaki się przecierały nie raz, a Outlaws będącym o wiele większym klubem wykorzystywał mniejszy z tej samej okolicy w zamian poszerzając jego koneksje na arenie przestępczej. Klub stacjonuje głównie na południu kraju, posiada 12 oddziałów w samych Stanach Zjednoczonych, oraz kilka pojedynczych na zachodzie Europy. Rozkład ten wygląda następująco: Texas: San Antonio (mother chapter), Amarillo, Lubbock Arizona: Tucson, Sedona Luisiana: Jackson Oklahoma: Norman, Wichita New Mexico: Santa Fe, Las Cruces Georgia: Myrtle Beach, Charlotte Florida: Sarasota San Andreas: Los Santos EUROPA: Niemcy: Hamburg, Brema, Bielefeld Holandia: Haga Belgia: Brugia, Liege Klub potocznie nazywany 'żniwiarzami' liczy łącznie około 180-230 członków. Największymi aktywnymi oddziałami klubu są te w stanie Texas. SR-MC jest klubem, który dość szybko goni standardy świata, co można zauważyć po wyglądzie jego członków, po tym czym się poruszają, oraz po tym, że odnoszą się z pieniędzmi. W klubie bardzo pilnowana jest rozwaga jeżeli chodzi o jego działalność, wyznaje się zasady, że pieniądze przyciągają wzrok - zatem od każdego reprezentującego barwy klubowe wymaga się tego, by żył na poziomie, ale nie sprowadzał problemów na klubowe barwy. Co za tym idzie wielu członków posiada swoje legalne biznesy, aby w ten sposób oszukiwać Amerykański IRS i najzwyczajniej w świecie prać pieniądze zarobione na ulicy za pośrednictwem interesów klubowych. Żniwiarze oraz osoby związane z klubem identyfikują się często z kolorem złotym/czarnym/żółtym - co jest dość mocno widoczne w ich stylu ubioru na co dzień, oraz na wydarzeniach w środowisku bikerów. SRMC głównie zarabia na dystrybucji, oraz handlu narkotykami. Zostali w ten biznes wciągnięci już na samym początku swojej działalności na terenie San Antonio w Texasie, będąc w sytuacji bez wyjścia. Bowiem rządzące na tym terenie Outlaws MC po krótce dało ultimatum zarządzającym w klubie Żniwiarzy, że albo wejdą w ich interes i pomogą kontrolować tamtejszy rynek, albo po prostu zostaną spisani na wygnanie z własnego domu. Na przełomie lat osiemdziesiątych nikt zbyt długo się nad tym nie zastanawiał, a narkotyki płynące z Meksyku czy innych krajów Ameryki łacińskiej do Stanów Zjednoczonych dawały monopol grupom przestępczym, które były w stanie kontrolować jakikolwiek rynek. Do klubu należą głównie biali i latynosi ( co jest efektem 'latenizacji' w kraju). Jednakże ewenementami w kilku oddziałach są członkowie czarni, oraz Azjaci - są to pojedyncze przypadki, które występują i raczej są to osoby, które od bardzo dawna w jakiś sposób wspierały klub/oddział, przyczyniały się do wielu jego spraw i wykazywały się lojalnością. FIRST WEST CHAPTER; Pierwszym skrzydłem klubu po południowo-zachodniej części kraju jest ten z San Andreas, a jego siedzibą jest Los Santos. Oddział uformował się w głównej mierze z Nomadów, którzy przez różne sytuacje biznesowe, czy prywatne opuszczali swoje rodzime oddziały by wyruszyć w pogoń za własnymi sprawami w nowym miejscu. Nie trudno się domyślić, że znaczną większość z nich przyciągnął tutaj narkobiznes, który notabene na zachodnim wybrzeżu jest dość mocno rozwinięty za sprawą kanałów przerzutowych chociażby z Meksyku. Jako, że w ostatniej dekadzie większość oddziałów zaczęła liczyć się tylko ze sobą - dochodziło do tego, że stolicę klubu (San Antonio) odcięto od wielu zyskownych interesów, a kran z płynącą forsą został przykręcony. Koneksje klubu z innymi, większymi klubami czy grupami przestępczymi otwiera po dziś dzień multum możliwości wejścia w różne gałęzie ulicznego interesu. W latach 2011-2015 ilość NOMAD-ów znacznie się powiększyła, a zdecydowana większość z nich pochodziła z Teksasu. Osadzali się głównie w pobliżu innych oddziałów na południu kraju, by mieć oko na dotychczasowe interesy spod bandery klubu, innymi słowy by nie pozwalać na samopas w klubie. Po latach ilość Nomadów powodowała formowanie się nowych oddziałów, głównie mniejszych i nieopodal istniejących już. Małym wyjątkiem od reguły jest jedyny, nowo-powstały oddział z San Andreas, który zrzeszył ze sobą samotnych członków koczujących w tych okolicach i kręcących swoje lody. Nie od dziś wiadomo, że przynaleźność do zorganizowanej grupy przestępczej pozwala na kontrolowanie znacznie poważniejszych interesów - to jest główny motyw związywania nowych skrzydeł danego klubu. Mówi się, że siedziba chapteru z Los Santos nie jest przypadkowa, ponieważ jest to najbliższa metropolia kontrolowana przez uliczne gangi od Sandy Shores, w której podobno oddział z L-S ma mieć koneksje dotycząca narkobiznesu - wszystko za sprawą przejęcia pewnego układu, który od dłuższego czasu sypał się przez brak odpowiednich ludzi kontrolujących to.
    52 polubień
  2. **Na instagramowe story podziemnego rapera Trevi, ukazał się snippet nadchodzącego utworu, raper na filmiku tańczy i to wszystko**
    14 polubień
  3. The InKfinity Tattoo Studio - studio tatuażu założone siedemnastego sierpnia roku 2019 przez pochodzącego z Jamestown, Davis, amatora "sztuki na skórze" - Terry Lowe. Dwudziestoośmioletni wówczas Lowe od lat znany był w okolicy jako amatorski tatuażysta z zamiłowania. Kiedy ktoś chciał nowy tatuaż za niską cenę? Terry Lowe był zawsze na posterunku, ba.. nawet dojeżdżał do swoich klientów swoim własnym samochodem. Lowe był po prostu ogromnym pasjonatem tatuaży i kiedy po raz kolejny zmuszony był opuszczać jakieś studio, bo te się zamykało - uznał, że najwyższy czas spróbować zawojować konkurencyjny w mieście Davis rynek samemu i otworzyć własny przyczółek. Artysta-amator z pożyczonych od rodziny pieniędzy sfinansował otwarcie lokalu oraz pozyskanie pierwszych dwóch pracownic wraz z całym sprzętem. Z początku interes szedł nieźle. Ludzie znali Terry, więc często korzystali z jego usług już w studiu, a słowo o jego nowym przybytku szybko rozeszło się po południowym Davis, przez co właściciel studia nie mógł narzekać na brak ruchu. Z czasem jednak początkowy sukces studia został przyćmiony, jedna z pracownic okradła lokal wyciągając po prostu gotówkę z kasy i uciekła wraz ze swoim chłopakiem, bangerem z trzydziestej szóstej ulicy. Po tym incydencie na Terry Lowe stopniowo zaczęły spływać kolejne problemy. Aktywność gangów, wymuszenia, konflikty na ulicy doprowadziły do tego, że początkiem 2021 roku Lowe zwolnił wszystkich pracowników i wziął wszystkie obowiązki związane ze studiem na swoje własne barki. Nie miał czasu na życie towarzyskie czy nawet jakiekolwiek inne prywatne, w studiu przebywał niemalże dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Terry spłacił w końcu długi pobrane u rodziny, ale zaczął zadłużać się u członków klubu motocyklowego z miasta Davis, gdzie latami rozwijała się aktywnie komórka Chosen Few MC. Z czasem lokalna klika Chosen Few przybrała na sile, coraz to więcej członków klubu zaczęło dziarać się w studiu InKfinity. Doprowadziło to w końcu do tego, że Terry Lowe stał się bardziej szanowany przez wysoko postawionych członków klubu, a jego długi stopniowo były anulowane w zamian za drobne przysługi, w tym m.in. przekazywanie informacji dot. klientów powiązanych z lokalnymi gangami czy pracownikami organów ochrony porządku publicznego z okolicy. Studio stało się częścią wspierającą klubu, a Terry Lowe oficjalnie jest uznawany za supportera klubu. 2025 n' countin'.. Mamy 2025 rok, Terry Lowe dalej jest oficjalnie, na papierze właścicielem studia, które dobrze prosperuje i mimo wielu kryzysów - wyszło na prostą. Ludzie zobaczyli w Lowe lokalnego bohatera, do studia nie przychodzą już tylko po to, żeby zrobić sobie nowy tatuaż, ale żeby posiedzieć, po prostu spędzić czas z lokalną społecznością. Z usług artysty korzystają najróżniejsze grupy społeczne oraz członkowie różnorakich klik ulicznych z południowej części Davis, ale nie wszyscy są świadomi tego, że Lowe prywatnie teraz przyjaźni się z wieloma czarnoskórymi członkami klubu Chosen Few. Studio zatrudnia kilku czarnoskórych chłopaków z talentem, który poświęcili mnóstwo czasu na doskonalenie swoich technik i umiejętności w zakresie tworzenia "sztuki na skórze".
    11 polubień
  4. A&K Pawn Shop czyli nic innego jak nowo powstały punkt skupu i sprzedaży rzeczy używanych bądź nowych, które potrzebują drugiego życia. Sam lokal został założony na początku dwutysięcznego dwudziestego piątego roku, zakorzeniony w samym sercu miasta Davis. Miejsce zaczęło szybko nabierać wiatru przez niski wskaźnik zamożności okolicy, ludzie z tej części miasta w dużej mierze to zdemoralizowana młodzież lub po prostu rodziny po przejściach, które bez większych perspektyw na przyszłość starają się przetrwać za wszelką cene. Suma klientów i osób obracających się w lokalu jest spora, od nastolatków, którzy próbują wciskać podrabianą odzież z wygórowanymi cenami po rozbite małżeństwa, które chcą odciąć się od swoich ex-połówek sprzedają nawet obrączki. Taka jest rzeczywistość tego miejsca i tej okolicy, znak dolara tutaj jest najważniejszy i przekładany ponad wartości ludzkie, jakiekolwiek granice człowieczeństwa. Popytu dla tego miejsca dodaje, że jest on dosłownie położony na tym samym obszarze co rozwiany już sławą przez kilka dobrych lat klub nocny Vanilla Unicorn, ludzie za chęci chwili rozrywki potrafią stracić rozum i sprzedać czy zastawić na lichwę cokolwiek mają pod ręką za linie brudnej kokainy i dotknięcia zniewolonej meksykanki. Wszyscy w takim układzie są szczęśliwi, ktoś da upust emocjom a druga strona kupi taniej - sprzeda drożej. Sama marka A&K z nazwy lokalu odnosi się do dwójki właścicieli czyli Amira oraz Khaleda, dwójki przyjaciół, którzy korzenie mają wprost z Iraku. Sama dwójka jest powiązana z działającą w tamtych okolicach szajką Chaldejczyków, nikomu nie jest obce tutaj stracić portfel, telefon czy uzębienie za złe spojrzenie. Tą samą polityką kierują się właściciele biznesu - jeżeli nie wywiązujesz się z słowa i umowy jaka panowała bez papierów, po prostu kończysz telepiąc się ze strachu i jedną ręką dzwoniąc sobie samemu po pomoc i Ambulans, bo wiesz dobrze co się zaraz stanie. Polityka mafii trzyma za mordę większość biznesów okolicy i kontroluje większość rogów, podejście otrzymywania szacunku poprzez wzbudzanie strachu jest tutaj naturalne. OOC: Siema, wychodzimy z projektem spod szyldu The Chaldean Mafia, pierwszy raz osobiście będę miał do czynienia z stricte biznesem ale jest to coś o czym myślałem już od dłuższego czasu jaki chciałem zrealizować, teraz jest do tego odpowiedni moment. Widziałem też, że jest wolne pole dla nas bo chyba nie ma już o ile się nie mylę innego Lombardo-Podobnego punktu w samym Davis a jest to jednak kolejna szansa i inicjatywa by trochę pobudzić to miejsce na mapie. Nie będzie to family-friendly spot w którym przywitają cię cukierkami tylko typowe miejsce do robienia pieniędzy. Ludzie, którzy podejmą z nami gry będą to widzieć doskonale od pierwszego momentu, nikt tutaj nie chce marnować sobie czasu i jak nie przychodzisz z propozycją szybkiego zarobku to nie przychodź wcale, to nie kawiarnia ani park do plotek. Nie zamykam się stricte na grę z półświatkiem, jednak nie będzie to spot organizacyjny a pełnoprawny biznes dla wszystkich ((Grafika dla śmiechu prosze spojrzeć z przymrużeniem oka))
    11 polubień
  5. Xie Handpoke Tattoo - studio tatuażu założone w 2025 roku znajdujące się w Centrum Vinewood, którego właścicielem jest Eloise Xie. Dziewczyna dorastała na Little Seoul, była wychowywana przez dwójkę pasjonatów handpoke, którzy prowadzili własne, mniejsze studio. Od dwunastego roku życia przypatrywała się ich pracy - przesiadywała z boku, obserwując pracę matki, czy ojca. Z czasem zaczęła udzielać się coraz bardziej w rodzinnym biznesie - od przygotowania stanowiska, szkicu własnego wzoru, aż po przejęcia narzędzi i własnej realizacji tatuażu. W ten sposób zainteresowanie przeszło z rodzica na ich dziecko, które po zdobyciu doświadczenia postanowiło ruszyć ze swoim biznesem. Eloise postawiła na połączenie tradycji i ulicznego instynktu. W jej studiu nie pracują artyści z katalogu – tu tworzą się znaki, które coś znaczą. To nie galeria – to bezpieczna przystań, punkt kontaktowy, miejsce, gdzie przychodzisz zostawić coś ze swojej historii… albo wyczyścić przeszłość tuszem. Kobieta obrała własną drogę życia, jednak nie porzuciła tego, czego nauczyli jej rodzice o jej pochodzeniu. Wyszukuje młodych talentów, którym przekazałaby wiedzę na temat handpoke, naukę w tatuowaniu ów metodą, szerząc w ten sposób chińską kulturę. W studiu można również wytatuować się metodą klasyczną, czyli metodą maszynową tatuażu. Studio łączy klasykę wraz z tradycyjną sztuką tatuowania, co daje klimat oraz zostawia na ciele starożytne korzenie. LOKALIZACJA -Centrum Vinewood to tętniąca życiem dzielnica położona u podnóża wzgórz Vinewood, znana z przepychu, kultury celebryckiej i wiecznego blichtru. Wśród neonowych świateł i czerwonych dywanów mieści się słynny teatr premierowy, ekskluzywne kluby nocne i modne bary, które przyciągają aspirujących aktorów, influencerów i tych, którzy chcą poczuć smak wielkiego świata. Dzielnica pełna jest satyrycznego uroku – od karykaturalnych reklam po ulicznych performerów udających gwiazdy. To miejsce, gdzie luksus miesza się z kiczem, a ambicja z absurdem. OOC
    9 polubień
  6. Euphoria to nie tylko dopamina, łatwa kasa i kobiety które mówią wszystko za odpowiednią ilość banknotów. Euforia to więcej niż słowo to przeżycie nie do opisania ludzkim językiem. Łatwiej jest to zobrazować szybka muzyka techno, cudowne kobiety z ponętnymi ciałami kuszące nie jednego faceta oraz te chłodne drinki z dużymi procentami, brzmi ciekawie? Prawda... A to tylko początek przy półmisku wybuchu rozrywki które Euphoria Strip Club jest w stanie zapewnić dla swych klientów. Lata osiemdziesiąte, to właśnie wtedy kluby ze strip kluby w Ameryce przechodziły największą dotychczasową rewolucje i zaczęły przypominać właśnie te które znamy po dziś dzień. Tańcem na rurze. Alkoholem przy barze, czy też prywatnym tańcem w oddzielnych, przeznaczonych do tego pomieszczeniach. Właśnie w tym okresie zostały wprowadzone tańce full-nude i topless. Z biegiem czasu w ‘miejscach rozrywki’ były aktywne walki o wolność słowa a wiele spraw trafiło do U.S Supreme Court. Czyli najwyższych sądów w całym kraju. Ciekawostką jest, że z wybuchem pandemii w poszczególne biznesy zmuszone były do występów na kamerkach za pomocą na przykład OnlyFans czy Zoom. Niektóre z pracujących tam tancerek utożsamiają się z feminizmem. Często wspominają na przykład o samodzielności finansowej. Czy stabilizacji, a kobiety robią to między innymi dlatego. Pion ścisłego zarządu nad klubem trzyma dwójka zgranych, ambitnych i chętnych do działania młodzieńców z Brouge Avenue. Arjun oraz Larry ich inicjatywa pomysłowości wyszła z zamiłowania do organizowania imprez, pięknych kobiet oraz otwartych kontaktów na wszystkie warstwy społeczne i wspólne integrację ze społeczeństwem South-Central w klimatach techno-party i mocnych światłach laserów i świetnych tancerek. Wachlarz oferowanych usług przez Euphoria Strip Club jest obfity, między innymi ciągłość co dwutygodniowych imprez w stylu techno-party! prywatne tańce wykonane przez bardziej lub mniej doświadczone tancerki. Według upodobań klienta - czarna skóra? Ba mamy to u nas.. latynoska czy biała, żaden problem w Euphoria jest cały wachlarz kolorów skóry, wagi u tancerek tak aby każde pragnienie klienta mogło zostać spełnione. Drinki? Pewnie nasi barmani zadbają o zaspokojenie twojego pragnienia. Tylko tutaj degustujesz unikalnych i pionierskich drinków! na barze przy energicznych dźwiękach muzyki. Zapewne zadajesz sobie pytanie gdzie znaleźć taki szalony klub z dużą ilością emocji? Odpowiedź jest prosta, nasza lokalizacja to Davis / Carson Avenue które po zmroku ma kilka twarzy lecz u nas! Jest ona bardzo przyjazna dla nowych klientów, śmiało wpadaj zabawić się z nami w stylu techno-party i zatop swoją głowę w miękkich piersiach naszych kobiet, tylko u nas przy energicznym nastroju. OUT OFF CHARACTER Nazwa biznesu/Projektu IC: Euphoria Strip Club Postać lidera: Arjun Carrasquillo UID postaci lidera z panelu gracza: 60153 Nick Discord: .szejkoo | Szejkoo#9013 Link URL do mapy z lokalizacją biznesu/projektu: https://imgur.com/a/7hm0EIt Typ biznesu (Gastro, Salon Tatuażu...): Strip Club Wybrany interior* (jeśli nie dotyczy, to n/a): ID 97 (Bahamas Mamas) Link do tematu organizacji** (jeśli nie dotyczy, to n/a): 88TH PWWS BKEST GANG
    7 polubień
  7. @Karach zostaje v-liderem frakcji Police Department, podczas gdy @Piklo wskakuje na v-lidera Sheriff's Department. Powodzenia i wytrwałości w nowych funkcjach od całej ekipy!
    7 polubień
  8. 7 polubień
  9. — INFORMACJE We Pay Cash on The Spot to lombard założony przez dwójkę reprezentantów włosko-amerykańskiej społeczności Vinewood - Franka Ricciego i Christophera Lusco w 2025 roku. Miejsce to od dawna jest ważnym punktem na mapie Vinewood, aczkolwiek nigdy nie było ono prowadzone należycie i przeskakiwało z rąk do rąk właścicieli. Okazję, gdy budynek lombardu był wolny do zakupu wykorzystał Frankie i Christopher i postanowili oni dać miejscu nowe życie. Dzięki ich zaangażowaniu i determinacji oraz wsparciu innych reprezentantów społeczności lombard szybko zdobył uznanie wśród lokalnych mieszkańców, co uczyniło go jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc tego typu w Vinewood. Zaledwie kilka miesięcy po otwarciu lombard odnotował dynamiczny wzrost popularności, szczególnie w związku z niedawnym zamknięciem innych konkurencyjnych punktów w tej części tego miasta. Frank i Christopher, jako na ten moment jedyni pracownicy lombardu, dokładają wszelkich starań, by świadczone usługi były profesjonalne i rzetelne, jednocześnie dbając o indywidualne podejście do każdego klienta. Są oni znani jako młodzi przedsiębiorcy, obydwaj mają zaledwie po dwadzieścia parę lat. Dzięki ich znajomości lokalnych realiów i potrzeb społeczności, We Pay Cash on The Spot stało się miejscem, które budzi zaufanie i sympatię mieszkańców. A Ci, którzy chcą wiedzieć wiedzą, iż w miejscu tym po godzinach jego pracy da się załatwić wiele rzeczy i sprzedać wiele rzeczy bez zbędnej papierologii. Właściciele są w stanie zakupić wszystko. — LOKALIZACJA - VINEWOOD Lombard mieści się w na rogu ulic Clinton Avenue i Power Street, czyli przed samym wjazdem w okolice Vinewood Hills, gdzie mieszka wielu bogatych klientów. Krętymi, górskimi drogami da się również dojechać na północ hrabstwa, w okolice Sandy Shores, co daje możliwość odwiedzenia lombardu przez kompletnie inną rzeszę klientów. W progach lombardu można spotkać zarówno lokalnych mieszkańców szukających okazji, jak i osoby zastawiające przedmioty – od kuriozalnych artefaktów po luksusowe zegarki czy biżuterię. W miejscu tym można znaleźć dosłownie wszystko, czego sobie zapragniesz – od unikalnych kolekcjonerskich przedmiotów, przez elektronikę najnowszej generacji, aż po luksusowe dodatki i nietuzinkowe skarby o nieocenionej wartości historycznej lub emocjonalnej. Jest to jedno z tych miejsc, które widziało różne historie życiowe - te pozytywne, jak i te o których każdy raczej woli jak najszybciej zapomnieć i iść dalej. To nie tylko miejsce handlu – to także punkt, w którym lokalna społeczność, szczególnie włosko-amerykańska spotyka się, wymienia doświadczeniami i znajduje to, czego nie oferuje żadna inna placówka. Lombard stanowi nieodłączny element Vinewood, miejsce, które łączy różne historie, kultury i potrzeby w jednym, wyjątkowym punkcie na mapie miasta. STRONA INTERNETOWA (ODNOŚNIK DISCORD) — OUT OF CHARACTER
    6 polubień
  10. Written by Antonio Williams for Daily Globe, 04/25/2025 Dzisiejszego dnia w okolicach godziny 17:20, centrala 9-1-1 została powiadomiona o trwającym napadzie na lokal gastronomiczny - The Davis Tavern & Grill, na miejsce zostały zadysponowane liczne siły służb porządkowych, lecz przed ich przybyciem - napastnikom udało się zbiec z miejsca zdarzenia. Krótka identyfikacja terenu pozwoliła zlokalizować pojazd, którym posługiwali się winni napadu. Pościg, który został wszczęty za pojazdem w którym znajdowały się osoby odpowiedzialne za napad na wcześniej wspomniany lokal gastronomiczny prowadzony był przez ulice miasta, jeden ze świadków tej brawurowej akcji komentuje sytuację w następujący sposób: ,, Wszystko wyglądało w taki sposób jakby to był jakiś film akcji, prędkość tych pojazdów była tak ogromna, że to cud - że nikt nie zginął na drodze! (...) Nie wiem co przeskrobał ten uciekający, ale jak widziałem w jaki sposób ścigają go służby to aż zamarłem w miejscu. (...) Za darmo w dzisiejszych czasach niczego nie dają, więc podejrzewam, że taki pościg musiał być poparty czymś naprawdę grubym, oby wszystko dobrze się skończyło... '' Relacje innych świadków tego zdarzenia komentowane są w podobny sposób - zdecydowanie w czasie trwającego pościgu na plus było doskonałe wyszkolenie służb porządkowych - niekiedy takim akcjom towarzyszą ogromne prędkości, a ruch miejski w takich godzinach bywa spory. Finał tego pościgu miał miejsce na wyżej ukazanym złomowisku La Puerta, gdzie napastnicy widząc, że nie mają szans na dalszą zmotoryzowaną ucieczkę podjęli się pieszej próby zgubienia przedstawicieli Służb Porządkowych. Ten również okazał się nieskuteczny - w tym momencie agresorzy postanowili sięgnąć po najgorszy z możliwych sposobów rozwiązania swojego problemu; użycie broni palnej w kierunku funkcjonariuszy przyczyniło się do odwetu, wywiązała się strzelanina w wyniku której rannych zostało dwóch funkcjonariuszy Sheriff's Department w tym jeden znajduje się obecnie w stanie krytycznym - natomiast dwóch napastników zginęło na miejscu w wyniku odniesionych ran postrzałowych. Na miejscu pracowały liczne jednostki Sheriff's Department wraz z Rescue Ambulance zadysponowanym przez Los Santos County Fire Department. Punkt skupu złomu umiejscowiony na La Puerta będzie przez najbliższy czas nieczynny w związku z prowadzonymi tam czynnościami wyjaśniającymi, które będą realizowane przez odpowiednie służby porządkowe. **FOTORELACJA**
    6 polubień
  11. Magic PawnShop - powstały w kwietniu 2025 roku przybytek finansowej pomocy dla tych, którzy "potrzebują gotówki na wczoraj". Za tym w pełni legalnym interesem stoi Radric /Magic/ Malphurs, człowiek który, potrafi wycenić zarówno rodowy diadem, jak i znaleziony w niewyjaśnionych okolicznościach zegarek. Jego miłość do lombardów zaczęła się, gdy w wieku 14 lat zastawił rower swojego brata, żeby kupić pudełko kradzionych kaset z filmami dla dorosłych. Dziś jest królem przedmiotów z drugiej ręki, a jego sklep to mekka dla tych, którzy "tylko do wypłaty" potrzebują gotówki. Lokal na tyłach Davis Mega Mall to strzał w dziesiątkę – bo gdzie lepiej prowadzić skup fantów niż w samym sercu konsumpcyjnego zgiełku? Przecież każdy klient lubi wygodę, a co jest wygodniejsze niż oddanie "tej jednej rzeczy" w drodze po codzienne zakupy? A przy okazji – czy jest lepszy moment na pozbycie się starego szpeju niż wtedy, gdy właśnie wydałeś pół wypłaty na nowy? Więc zamiast trzymać ten "złom" w garażu przez kolejne pół roku, wpadnij do nas, sprzedaj to co potrzebujesz i idź dalej – może akurat w sklepie obok czeka na Ciebie nowy telewizor w super cenie? Zero nudy, zero marnowania czasu. Przynieś, sprzedaj, idź dalej. To jak recykling, tylko z profitem! A przy okazji – czy masz w domu "skarby" o... hm... niejasnym pochodzeniu? Też się nimi zajmiemy! Nasz sklep to miejsce, gdzie historia przedmiotu jest mniej ważna niż jego stan i wartość. Nie zadajemy zbędnych pytań, nie robimy wykładów o moralności – po prostu wyceniamy i płacimy. W końcu każdy czasem znajduje się w sytuacji, gdy 'ten jeden przedmiot' leży w domu i tylko przypomina o... no właśnie, lepiej nie pamiętać o czym. U nas możesz zamienić niewygodne wspomnienia na wygodne banknoty. A co zrobisz z gotówką? To już Twoja prywatna sprawa - może nowe buty, może kubełek w KFC, a może zainwestujesz w DogeCoina? Więc jeśli masz coś, co "w jakiś sposób" znalazło się w Twoim posiadaniu, a teraz tylko zajmuje miejsce – wpadaj! U nas liczy się biznes, nie etyka. Oczywiście w granicach rozsądku – ale to Ty znasz te granice najlepiej, prawda?
    5 polubień
  12. Malakai Guthrie urodził się 21 października 1998 roku w Los Santos. Jego rodzice byli imigrantami z Francji. Przyjechali do Stanów Zjednoczonych z nadzieją na lepsze życie – marzyli o tak zwanym American Dream. Mieli nadzieję, że w Los Santos uda im się zacząć od nowa, znaleźć dobrą pracę, a ich syn będzie mógł dorastać w kraju pełnym możliwości. Jednak rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała ich plany. Rodzina Guthrie nie zdążyła się jeszcze na dobre zaaklimatyzować, kiedy problemy zaczęły się piętrzyć. Koszty życia były wysokie, a językowa bariera utrudniała znalezienie życie codzienne jak i zawodowe rodzinie. Ojciec Malakaia próbował swoich sił w różnych zawodach – pracował jako kierowca, pomocnik na budowie, a czasem dorabiał nawet dorabiał na aplikacjach z dowozami jedzenia.. Matka głównie dorabiała jako sprzątaczka czy to w domach czy w firmach. Mimo ich wysiłków, pieniędzy wciąż brakowało. Zaledwie przed drugimi urodzinami Malakaia zapadła trudna decyzja – trzeba wracać do Francji. Dorastanie w Marsylii nie było łatwe. Rodzina Guthrie wróciła do ojczyzny z niczym, a lokalna społeczność nie była zbyt przyjazna. Dla sąsiadów byli tymi, którym nie wyszło za oceanem. Malakai od najmłodszych lat czuł się inny – nie tylko dlatego, że urodził się w Ameryce, ale też dlatego, że jego rodzina zawsze żyła na marginesie. W szkole był często obiektem żartów. Dzieci potrafiły być brutalne. Wytykały mu jego pochodzenie, akcent matki, biedne ubrania. W domu również nie było kolorowo. Ojciec Malakaia, sfrustrowany niepowodzeniami życiowymi, często uciekał w alkohol. Matka starała się trzymać rodzinę w całości, ale samotna walka z codziennością coraz bardziej ją przerastała. Malakai dorastał w atmosferze napięcia. Już jako nastolatek czuł, że świat nie ma mu wiele do zaoferowania. W wieku trzynastu lat Malakai po raz pierwszy wszedł na złą ścieżkę. Początkowo były to drobne wybryki jak na przykład kradzież batonika ze sklepu, rozbicie szyby, bójki po szkole. Jednak z czasem granice zaczęły się przesuwać. Chłopak, który kiedyś marzył o normalnym życiu, zaczął coraz częściej obracać się w towarzystwie starszych kolegów, którzy już wtedy mieli na koncie poważniejsze przewinienia. W wieku szesnastu lat Malakai wszedł w kontakt z lokalną grupą przestępczą działającą w Marsylii. Grupa miała powiązania z organizacjami zajmującymi się handlem narkotykami i przemytami na zdecydowanie większą skalę. Początkowo jego zadania były proste, zaczęło się od przekazywana małych paczek, obserwowania miejsc, gdzie odbywały się transakcje. Jednak Malakai szybko udowodnił, ze nie jest byle dzieciakiem z francuskich ulic. Był bystry, lojalny i potrafił zachować zimną krew, kiedy było to potrzebne. Z ubiegiem czasu rola Guthrie w lokalnej grupie zaczęła rosnąć. W końcu zaczął samemu rozprowadzać narkotyki w lokalnych szkołach i klubach. Nagły zastrzyk pieniędzy jakich nie widział nigdy na oczy pozwolił mu w końcu kupić sobie lepsze ciuchy, nowy telefon czy chociażby pomóc rodzicom w opłatach. W końcu zaczął czuć się potrzebny. W wieku osiemnastu lat był już znany lokalnej policji. Jego twarz znajdowała się w kilku raportach, a nazwisko zaczęło pojawiać się w dochodzeniach dotyczących przestępczości zorganizowanej. Wszystko zaczęło się sypać tuż po jego osiemnastych urodzinach. Służby zaczęły mocniej przyglądać się organizacji, której był częścią. Jeden z członków grupy poszedł na współpracę z policją. Wkrótce potem wydano nakaz aresztowania za Malakaiem. Wiedział, że zostało mu niewiele czasu. Nie czekał – zaczął uciekać. Z pomocą znajomych i fałszywych dokumentów udało mu się opuścić Francję i ponownie wylądować tam, gdzie wszystko się zaczęło – w Los Santos. Jeszcze wtedy nie wiedział, że to będzie jego pierwsze i nie ostatnie spotkanie z fałszerstwem. Powrót do Los Santos miał być dla Malakaia nowym początkiem. Drugą szansą. Przynajmniej tak to sobie wmawiał. Prawda była jednak inna – on wcale nie chciał się zmieniać. Głęboko w środku wiedział, że życie na granicy prawa było jedynym, które znał i chyba jedynym, w którym czuł się naprawdę sobą. Krótko po wylądowaniu w Los Santos Malakai poznał Phenoma Nadala – człowieka, który od razu wzbudził jego zaufanie. Phenom nie zadawał zbędnych pytań. Miał doświadczenie, kontakty i znał miasto jak własną kieszeń. To właśnie dzięki niemu Malakai szybko odnalazł się w nowym środowisku. W miarę upływu czasu zrozumiał, że wcale nie musi zaczynać od zera. Wystarczyło tylko dobrze wykorzystać to, co już potrafił. Wkrótce poznał Pierre’a – fałszerza, z którym od razu złapał wspólny język. Pierre był mistrzem w swoim fachu, a Malakai z czasem zaczął podpatrywać każdy jego ruch. Najpierw tylko mu pomagał – odbierał zamówienia, dostarczał materiały, pilnował, by wszystko odbywało się bez zbędnego szumu. Malakai zdecydowanie miał talent. Był dokładny, cierpliwy i myślał strategicznie. Po kilku miesiącach sam zaczął tworzyć dokumenty – umowy, fałszywe dyplomy, identyfikatory, a nawet paszporty. Ich mały warsztat fałszerzy działał jak dobrze naoliwiona maszyna. Wszystko było precyzyjne, bezpieczne i przede wszystkim – dochodowe. Z pomocą Phenoma, który dostarczał im kupców, interes szybko zaczął się rozrastać. Nie pracowali jednak z byle kim. Malakai i Pierre od początku mieli jeden cel – pracować tylko z dużymi graczami. Mniejsi przestępcy byli zbyt impulsywni, zbyt nieprzewidywalni. Duzi gracze, tacy jak bossowie gangów, skorumpowani politycy czy szemrani przedsiębiorcy, wiedzieli jak trzymać język za zębami i płacić odpowiednią cenę. Przez ponad dwa lata wszystko szło idealnie. Malakai w końcu poczuł, że żyje. Miał pieniądze, miał respekt, a przede wszystkim – miał kontrolę. Ale jak to bywa w tym świecie – nic nie trwa wiecznie. Pewnego spokojnego wieczoru wszystko się posypało. Bez ostrzeżenia, bez uprzedzenia – oddział federalny wkroczył do mieszkania Malakaia. Aresztowanie było szybkie i brutalne. Malakai początkowo myślał, że chodzi o działalność w Los Santos, ale prawda była jeszcze gorsza – to Francja się upomniała. Złożono oficjalny wniosek o ekstradycję. Chcieli, by stanął przed sądem za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Jego przeszłość dogoniła go szybciej, niż myślał. Amerykański sen Malakaia zakończył się szarą, zimną celą francuskiego więzienia. Siedem lat. Tyle dostał. Siedem długich lat za kratami. Dla wielu to wyrok śmierci dla duszy. Ale nie dla Malakaia. Pierwsze miesiące były ciężkie. Zamknięty w ciasnym świecie betonu i żelaza, bez dostępu do ludzi, którym ufał. Bez pieniędzy, bez wolności. Z czasem jednak nauczył się oddychać tym więziennym powietrzem. Zaczął poznawać zasady, budować swoją pozycję, zdobywać szacunek. Więzienie, mimo że odebrało mu wszystko, dało mu też coś innego – siłę hart ducha, cierpliwość. W trakcie odsiadki dostał list, którego nadawcą był jeden z nielicznych ludzi, którym ufał – Phenom. List był krótki, ale jego treść zmroziła Malakaia. Pierre został złapany. Skazany na dwadzieścia dziewięć lat w więzieniu stanowym. Jeden z najlepszych fałszerzy, jakich znał, zakończył swój żywot na wolności. Po siedmiu latach Malakai wyszedł z więzienia. Wolny, ale bez niczego. Jego majątek został skonfiskowany. Ludzie, których znał, zniknęli. W kieszeni miał tylko nazwisko jednego człowieka – Phenoma Nadala. To właśnie on, po raz kolejny, wyciągnął do niego rękę. To dzięki niemu Malakai znów znalazł się w Los Santos. Kolejna szansa otrzymana od swojego byłego znajomego sprawiła, że ponownie po mieście zaczęła krążyć jego twarz. Tym razem nie było miejsca na żadne potknięcia, zaraz po powrocie Malakai zaczął ponownie badać swoje stare „tereny”, ale dość szybko zdał sobie sprawę z tego jak daleko w tyle został z swoimi technikami fałszerskimi, okazało się to nie do nadgonienia w krótkim czasie, a go nie miał za wiele. Powrót do przeszłości, ponowne wmieszanie się w handel narkotykami to była jedyna opcja dla Francuza. Na szczęście miał przy sobie Phenoma, który w środowisku był już bardzo znany z handlowania ketaminą. Dużo czasu nie minęło, a przez ręce Malakaia zaczęły już przechodzić pierwsze kilogramy narkotyków, mimo tego nie bał się podejmować także innych robót wykładanych przez bardziej doświadczonego kolegę. Dokładny, chłodny umysł Malakaia zdecydowanie przyczynił się do rozrostu operacji prowadzonych przez niego oraz Phenoma, w niedługim czasie dwójka zaczęła obracać dziesiątkami kilogramów narkotyków a imię Malakai dzięki jego pracy i kontaktom znajomego zaczęło wybrzmiewać na ulicach jeszcze głośniej niż za czasów współpracy z Pierre.
    5 polubień
  13. ABOUT VERZ AND MOST HATED SHADY 80Z 83 Hoover Criminals Gang znani też jako Shady Eighties czy też Raskalz to głównie afro-amerykański gang zapuszczający swoje korzenie w West Side of South LA, California. Ulicę z którą odnoszą się osoby z Eight Tray Hoover to 83rd & 8300 Hoover Street oraz Figueroa Street potocznie zwana Figside. To właśnie z Figside wywodzi się największa aktywność gangów spod karty Hoover. Hoover Criminal Gangs było kiedyś Hoover Crips, ale w dzisiejszych czasach nie utożsamiają się ani z Crips ani z Bloods poza jednym zestawem Hoover, mianowicie 52 Hoover Gangster Crips, którzy i tak claimują H before C czyli bardziej utożsamiają się z Hoover niżeli z Trays. Shady Eighties utrzymują bliskie relację z 74 Hoover a ich połączenie jest potocznie nazywane 3 i 4, najczęściej widywanie w formie throw-upów 7x4. Są z nimi cliqued up. Sektor 83 Hoover rozciąga się od Manchester Ave od południa gdzie graniczy z 92 Hoover, od zachodu Vermont Ave granicząc z 83 Gangster Crips, od wschodu przy Flower Street z 84 Main Street Mafia Crips i na północy 80th granicząc z 74 Hoover. Hoover Criminals, lub Hoovers Groovers bo tak pierwotnie nazywał się gang który został założony w latach sześćdziesiątych, to grupa która powstała zupełnie wcześniej przed Crips czy Bloods, dopiero po powstaniu West Side Crips czyli dobrze znanego Rollin 60s Neighborhood Crips działającego kiedyś pod inną nazwą, podłączyli się pod nich i zostali Crips. Kilka lat do przodu powstały zupełnie nowe pododdziały Crips, chociażby Eight Tray Gangster Crips z którym West Side Crips prowadzi do dzisiaj spór. Hoover Crips dostało propozycję pomocy w wojnie między dwoma gangami i mieli do wyboru zostac Deuce, bądź Trays. Postanowili zostac Trays i dołączyli do swojej nazwy Gangster Crips i oficjalnie zostali NappsKiller oznaczające zabójców Neighborhood Crips. W późniejszych latach Hoovers odłączyło od siebie Gangster Crips i zostali Hoover Criminals Gang. Zrobili to, ponieważ doszło między nimi do różnorakich sporów które najczęściej kończyły się gunplay. Hoovers oficjalnie zostało Crip Killer, oraz Blood Killer czyli EveryBody Killers (EBK). W latach osiemdziesiątych Hooverzy zostali oficjalnie nazwani Most Hated Gang, przez swoja brutalność oraz ilość sporów między gangowych co widoczne jest między innymi na socialmediach gangsterów, którzy dodają sobie do nickname MOST HATED, najczęściej widziane w formie MKOST HATED ze względu na spór pomiędzy Hoover Criminals Gang a Main Street Mafia Crips. Mają negatywne relacje z resztą setów spod Neighborhood Crips (diss Napps), East Coast Crips (diss Cheese Toasts), Raymond Avenue Crips (diss Rice Krispies), 87 Gangster Crips (diss Fake Seven), 97 Gangster Crips (diss Fake Seven), 97 Gangster Crips (diss Blind Seven), 98 Gangster Crips, 65 Menlo Neighborhood Crips (diss MenHoez, Meatloafs), 67 Neighborhood Crips, South Los 13 (diss Shoelaces/Wafflos). Ze względu na afiliacje z setami Gangster Crips, Hoover pozostaje wrogiem każdego setu Bloods, ale konflikty z Bloods są mniej napięte, niż jakakolwiek rywalizacja z innymi Crips. Mimo masy setów, które rywalizują z Hoover Criminal Gang to dalej pozostają aktywnym i jednym z największych gangów. GANGBANGING IN 2025 Sety Hoover zyskały spora sławę szczególnie przez raperów działających dla gangu, to oni tak naprawdę przyczynili się do zyskania większej popularności Hoovers, warto wymienić kilku aktywnych raperów z Hoovers, ponieważ to dzięki nim gang zyskał spory rozgłos, jednymi z nich jest choćby Poke (94HCG), Young Threat (83HCG), TwoMuch (92HCG), Tr3yway6k (83HCG), MkiddwestAcktive (94HCG), Tiny Mack (112HCG), Gang Tunes (112HCG), Jap5 (107HCG), Schoolboy Q (52HGC), TBLEU (92HCG). Współczesne gangbangowanie wyróżnia się szczególnie reprezentowaniem gangu przez ubiór. Noszenie konkretnych fullcapów z danymi logami drużyn baseballowych, czy czasem koszykarskich, linie markowe wyznaczone dla konkretnych gangów tak jak chociażby FigSide dla Hoovers. Hoover Criminals zaczerpnęło pod siebie logo Houston Astros gdzie jest litera H znajdująca się w pomarańczowej gwieździe oznaczająca przynależność do karty. Zapożyczony od nich wraz z logotypem kolor pomarańczowy towarzyszy już setom od lat dziewięćdziesiątych. Washington Nationals jest ogólnie przyjęte dla gangów z West Side. Aby pokazać afilację z 83 Hoover należy nosić Texas Rangers które ma duże T oznaczające Tray. Dla 74 Hoover jest przypisane logo Chicago Bulls, dla 52 Hoover Gangster Crips i 92 (Do Lows) wraz z 94 Hoover Criminals Gang (Low Downs) które tworzy movement Do Lows Down jest przypisane Detroit Tigers. Bandany wciąż odgrywają ważną rolę w gangbangingu, dla Neighborhood Crips przyjęto błękitną barwę, dla Gangster Crips granatową, dla Hoovers pomarańczową, dla Bloods czerwoną, dla Hard Time Hustler Crips zieloną, dla Grape Street Watts Crips fioletową i jest wiele, wiele więcej takich przykładów. Często ją widać przewiązaną przez szyję czy wystająca z tylnej kieszeni, prawej dla Bloods, lewej dla Crips. Dodatkowo dla Hoover popularne są też ciuchy Calvin Klein oznaczające Crip Killer, Michael Kors odpowiadające Mafia Crips Killer i często ich spodnie podtrzymuje pasek Hermes z dużą literą H. Można też reprezentować swój set w internecie (netbanging), gdzie głównym narzędziem jest Instagram. Ważne w netbangingu są emoji, przykładowo 🍊 odpowiada Hoovers, ♿ Rollin, 🍀 Rollin 40s. Hand signale których używają gangsterzy z 83 Hoover to między innymi gest H odpowiadający Hoovers, trzy palce oznaczające Trays. Współczesne dissowanie nie polega tylko na przekręcaniu nazw, ale też przykładanie środkowego palca czy pistoletu do gangsign wrogiego gangu, na przykład można przebić środkowym palcem gangsign N odpowiadający Neighborhood Crips aby ich zdissrespectować. Dissowanie w emoji na Instagram też jest dość popularne. Skreślanie setów w tagach, robienie hit-up na wrogich sektorach. Nie jest ciężko oddzielić gościa bangującego od gościa który nigdy w życiu nie miał styczności z gangbangingiem. Wywnioskować to można chociażby po fullcapie, lub kolorze bandany która dany koleś na siebie założył. W LA możesz zostać pushowany chociażby za to że za bardzo opusciłeś spodnie, gangbangerzy już od dawna stosują w swoim ubiorze tzw. Sagging który oznacza opuszczenie spodni na wysokość uda. Sam Gangbanging ewoulował do tego stopnia, że można spotkać w gangach czarnoskórych co raz częściej chicano czy azjatów. Niczym dziwnym też jest już afro-amerykanin w gangu Sureno, chociażby świetnym tego przykładem jest Rich Rabbit z Playboys 13, czyli znany raper. 100Days100Nights Smierć Brayona Durr znanego lepiej jako MkadassTraySoja1 poruszyła na pewno bardziej wojne pomiędzy Rollin 100s & Hoovers. Brayon zmarł 6 Maja 2020 roku na skutek ran postrzałowych na linii gang-gang, został ostrzelany ze strony wrogiego gangu w tym przypadku padło na 113 Original Blocc Crips. 3Soja był bardzo respektowanym wśród swoich znajomych gościem, pomagał często młodszym od siebie i czasami nawet przejmował posadę /ojca/ którego często brakuje w takich okolicach jak South Central, LA. Członkowie 83 Hoover w ramach odwetu zastrzelili Charles Bone5 Levis który tak jak 3Soja był respektowany wśród swoich znajomych. W 2015 roku powstał hashtag 100Days100Nights odnoszący się do śmierci jednego z członków Rollin 100s, według wielu spekulacji miał na celu mordowanie codziennie jednej osoby przez następne sto dni ale tak do końca nie było. THE HOOVERS MEET THE WOO Zapewne każdy słyszał o śmierci znanego nowojorskiego rapera Bashara Jacksona szerzej znanego jako Pop Smoke, ale nie każdy wiedział że 19 lutego do zabójstwa rapera przyczyniło się trzech członków gangu 74 Hoover i 83 Hoover. Pop Smoke prowadził transmisje na żywo na swoim instagramie na której sam wpakował się na mine. Nie myśląc za dużo pokazał metkę od firmy Amiri z jego danymi osobowymi i adresem domu we wzgórzach Hollywood. Członkowie gangu nie zwlekali za długo i od razu wybrali się w miejsce zamieszkania rapera. Zaatakowali go w środku jego własnego mieszkania. Podczas wejścia do mieszkania zobaczyli Pop Smoke nagiego pod prysznicem, między raperem a członkami Hoover doszło do bójki. Najmłodszy piętnastoletni członek gangu postrzelił rapera trzykrotnie w plecy z pistoletu Beretta M9. Przed sprzeczką dzieciak zażądał od niego jego Rolexa którego potem sprzedał w lombardzie za dwa tysiące dolarów. Napastnicy zostali złapani po paru dniach i ich twarze zostały pokazane w TV News, było pięciu podejrzanych. Członkowie gangu z FigSide podczas włamania używali chociażby masek czy rękawiczek. Napastników było trzech, dwóch repowało Eight Tray Hoover, trzeci repowal Seven Foe Hoover. LAPD ogłosiło na swoim Twitterze ich dane osobowe. Byli to Corey Walker, Keandre D. Rogers, oraz Jacquan Murphy. Jacquan Murphy (@rio_cold22) zmarł w wyniku wypadku samochodowego podczas ucieczki przed LAPD, drugi członek mający piętnaście lat Keandre D. Rogers został zastrzelony we wrześniu dwa tysiące dziewiętnastego roku na stadionie Rose Bowl mieszczącym się na 1001 Rose Bowl Dr, Los Angeles, CA. Jedynym zabójcą Pop Smoke który został przy życiu jest Corey Walker a/k/a Da Real sHady (@theopsknowme). Został zatrzymany przez LAPD za podejrzenie zabójstwa Bashara. Został przetransportowany na stację policji Southeast Community Police Station i był tam przesłuchiwany całą noc. Członek Eight Tray Hoover posiada bardzo dobre relacje ze znanym z Fig raperem Tr3yway6k. Na gangstera spadł ogromny hejt, gdy wyciekł jego instagram. Fani zmarłego rapera wchodzili na instagramowe transmisje i rzucali terminami HK, HooversK i disrepowali sety Hoovers.
    5 polubień
  14. **25.04.2025 o ogdzinie 20.00 na kanał młodocianej zaczynającej raperki "AALYV" wpadła nowa nuta o nazwie All Eyes Inna Club. Opowiada ona o fałszywych ludziach oraz chciwości w aktualnej dobie.*
    5 polubień
  15. **Na socialach klubu można się dowiedzieć, że szukają pracowników.**
    5 polubień
  16. Na dzień dzisiejszy nasza rozgrywka toczy się głównie w okolicach Mirror Park. To tutaj mamy clubhouse, oraz kilka miejsc, które są spotami naszego projektu. Nasza organizacja ciągle się rozwija, zaczynamy jako drugie podejście klubu w Los Santos po zlikwidowaniu poprzedniego oddziału przez Departament. Aktualnie prowadzimy kilka szemranych interesów, które wychodzą prosto z naszych miejsc rozgrywki. Nasza gra polega na trzymaniu swoich interesów za pysk. Aktualnie zajmujemy się przykładowo handlem narkotykami, chcemy głównie wejść w różnego rodzaju przemyty różnego towaru. Oprócz tego celujemy w kradzieże samochodów, drobne włamania i haracze. Interesują nas postacie, które już są jako tako umoczone w świecie przestępczym. Nie ma sensu rozgrywać pierwszej sprzedanej sztuki, szczególnie biorąc pod uwagę okolicę i jej specyfikę. Postacie, które tworzycie pod projekt powinny być w przedziale wiekowym 18-30, chociaż preferujemy te młodsze i zwyczajne time skipy w trakcie rozwijania postaci. Przykładowo zaczynacie jako osiemnastoletni associate, a jakiś czas później, gdy głosujemy wasze obszycie macie przykładowo już dwadzieścia pare lat. Postacie mogą mieć gangową przeszłość, to nawet u nas mile widziane. Zapomnijcie o jakimś chorym stereotypie bikersów w flanelowych koszulach i stylówce rodem z lat 90. O ile są takie postacie w naszym gronie, zazwyczaj mają koło 40 lat i można się domyślić że ubierają się tak od X czasu i nie mają zamiaru zmienić swojej stylówki. Wasze postacie powinny mieć wymyślony podstawowy charakter i obraną profesję przestępczą, którą później oczywiście można zmieniać, ale zawsze będziecie zapamiętani jako dilus czy kieszonkowiec, skoro od tego zaczynaliście swoją przygodę. Durne historyjki nikogo nie obchodzą, takie rzeczy możecie dorzucać InGame, podczas dialogów czy rozgrywania różnych, własnych wątków. Interesują nas również postacie które nie aspirują na członka klubu. Jeżeli masz zamiar grać np. dilera detalistę, możemy Ci w tym pomóc. Takie postacie będą już zawsze zwyczajnym 'associate' naszej organizacji. Ten kierunek daje Wam sporą swobodę, mimo że nie dołączycie nigdy do klubu Southern Reapers. Jednak osoby które decydują się na granie powiązanego z klubem, musza mieć świadomość że nigdy nie będą ważniejsi niż jego członkowie, są zmuszeni grać pod dyktando klubu. Mogą to być postacie z przeszłością, np. członek grupy która od jakiegoś czasu wisi w Archiwum. Chociaż najmilej widziane są nowe postacie i osoby które są zdecydowane na taką grę, wiedzą z czym to się je. Nie interesują nas gracze których trzeba prowadzić za rączkę. Powinniście wiedzieć jak rozwijać postać i jej wątki na tyle, żeby zawsze mieć co robić. Większość z nas nie pyta nikogo o zdanie, sami wchodzimy do gry i mamy tam masę rzeczy do roboty, bo tak się właśnie kreuje postać. Hangouty i projekty związane z organizacją: - https://forum.v-rp.pl/tags/srmc/ Jeżeli jesteś zainteresowany grą w organizacji zapoznaj się z jej głównym tematem i odezwij się na discordzie – dokładnie na tej konfie. https://discord.gg/phQyuF4wFB
    5 polubień
  17. Swoją rozgrywką prezentujecie niezdrowy tryb gry. Nie będziemy tolerować takich zachowań w półświatku. Archiwum
    5 polubień
  18. 25/04 MADRID/SPAIN - PALACIO VISTALEGRE **Dziewiąty koncert na trasie Maxine Koci. Madryt, pełna hala, wieczór napięty oczekiwaniem. A potem – coś, czego nikt się nie spodziewał. Zaczęło się klasycznie – ale tylko z pozoru. Zgasły światła, a na ogromnym ekranie pojawiło się nowe intro. Nie było już deszczu, szkła ani mgły. Tym razem – pustkowie i sportowy wóz pędzący przez noc. Maxine za kierownicą, skupiona, pewna siebie. Z głośników – ryk silnika, a między tym wszystkim delikatne nucenie nieznanego jeszcze utworu. Obraz miał kinową jakość. I tylko jedno było oczywiste – to zapowiedź czegoś więcej niż tylko kolejnego koncertu. Po intro – ciemność. I wtedy pierwszy dźwięk „my life need savin’” rozciął ciszę. Światła powoli budziły się do życia, a tancerze wślizgiwali się na scenę jak cień. Maxine wynurzyła się z platformy unoszącej się z centrum – w smudze chłodnego światła, jakby wyłaniała się z klipu, który właśnie zgasł. Setlista jak zwykle zróżnicowana, ale w Madrycie każdy numer miał dodatkowy ciężar. Szybsze utwory – „OK”, „break my heart”, „do it better” – podbite były choreografią, która przypominała żywe sekwencje z teledysków. Światła ścinały przestrzeń nad sceną jak laserowe linie, a podłoga pulsowała w rytm basu. W kontrze – momenty wyciszenia. „grave”, „breath”, „its not fair” – te piosenki Maxine wykonywała niemal bez ruchu, tylko z mikrofonem, tylko z emocją. Wtedy scena przygasała, a na ekranach pojawiały się powolne projekcje: ogień, fale, ciemne niebo. Publiczność wstrzymywała oddech. W kulminacyjnym momencie Maxine usiadła na niewielkim uskoku w centrum sceny. Cisza. Uśmiechnęła się i powiedziała: „Kocham Madryt i wszystkich moich fanów z Hiszpanii. Dziś, tego wieczoru… przygotowałam dla Was coś niesamowitego.” Po krótkiej pauzie: „Znacie Mike’a Broadhurst’a?” Odpowiedzią był ogłuszający krzyk. A chwilę później – sam Mike pojawił się na scenie. Maxine przywitała go przyjacielskim uściskiem, a show ruszyło z miejsca. Pierwszy numer – wspólne wykonanie jego piosenki „Still Want You”. Ich głosy zgrały się jakby grali razem od zawsze. Po chwili przyszła niespodzianka numer dwa – remix do „X” w duecie. Cała hala wrzała, kiedy światła zamieniły scenę w jedną wielką stroboskopową stację, a wizualizacje pulsowały w neonowym różu i błękicie. Mike został na scenie jeszcze chwilę – wykonał trzy swoje hity: „Pikachu”, „Like This” i „Diva”. Tłum śpiewał z nim każde słowo. Wspólna energia, czysta radość. Potem pożegnał się z publicznością, a Maxine znów przejęła scenę – spokojnie, z uśmiechem. Na finał zostawiła dwa ostatnie utwory – jakby chciała, by wieczór zakończył się tam, gdzie wszystko się zaczęło. Z sceniczną precyzją, ale i z sercem. PALACIO VISTALEGRE opuściła pełna uśmiechu i radości – tak samo jak się pojawiła. A emocje? Zostaną z tymi ludźmi na bardzo, bardzo długo.**
    4 polubienia
  19. Właściwy czlowiek na właściwym miejscu.
    4 polubienia
  20. **Kilka tygodni temu na ulicach miasta pojawiły się plakaty zapowiadające wyjątkowy, tropikalny wieczór w Ocean’s Bounty Bar. Ich intensywne kolory i hawajskie motywy szybko przyciągnęły uwagę – szczególnie gdy okazało się, że na scenie wystąpi nie tylko dobrze znana LAILA AGUIRRE, ale też jej młodsza siostra NERI, dla której będzie to pierwszy występ na żywo. W mediach społecznościowych zawrzało – posty o wydarzeniu zyskują coraz większy zasięg, a fani Laili z niecierpliwością czekają na ten rodzinny, muzyczny duet. 26 kwietnia o 8 PM Ocean’s Bounty Bar zamieni się w gorącą, hawajską przystań z kolorowymi drinkami, piaskiem pod stopami i dźwiękami, które przeniosą wszystkich w klimat beztroskiego lata. Ten debiut zapamiętamy na długo! ** DATE: 26/04/2025, 08:00 PM LOCATION: OCEAN'S BOUNTY BAR, BEACH ENTRY: FREE << LAILA & NERI;OCEAN'S BOUNTY BAR;BEACH >>
    4 polubienia
  21. **W warsztacie samochodowym Callaghan Motorsport zakończono prace nad dwoma wyjątkowymi zleceniami. Doświadczony mechanik Denzel Carter podjął się kompleksowej obsługi dwóch maszyn z zupełnie różnych światów motoryzacji – supersamochodu Truffade Thrax oraz nowoczesnego SUV-a klasy premium, Pfister'a Astron'a. Każde z aut wymagało indywidualnego podejścia i precyzyjnego wykonania, zgodnie z oczekiwaniami klientów.** ----- ----- ----- ----- ----- ----- ----- ----- -----
    4 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin