Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 15.07.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
24 polubień
-
22 polubień
-
East Side Madd Swan Bloods, znani również jako Byrd Gang, Swan Gang lub Swan Lanes, to znany medialnie gang uliczny, działający głęboko na południu Los Angeles – głównie między ulicami 77. a 84. Ich początki sięgają lat 70., kiedy to Elvis Dexter założył Main Street Swans. Z czasem grupa dołączyła do sojuszu Family Bloods, a następnie podzieliła się na Madd Swan Bloods i Family Swan Bloods, choć na ulicy wciąż są postrzegani jako jedno – Swan Lane. Najczęściej używana nazwa to Byrd Gang – z setkami aktywnych członków. Założyciel, Elvis Dexter, który wcześniej miał powiązania z Original East Crips, odłączył się, by stworzyć własny, osobny gang. Zginął z rąk Hoovers w Manchester Park, ale jego imię przetrwało dzięki nowej generacji gangbangerów, którzy nadal aktywnie działają, dzieląc się na mniejsze kliki, ale dalej mając wspólną politykę i tych samych wrogów. Teren Byrd Gang graniczy od wschodu z East Coast Crips, od północy z 73 Gangster Crips i 73 Hustler Crips, od południowego zachodu z Avalon Gangster Crips, a na południu sąsiaduje z Mobb Swans i Family Swans. Choć wewnętrznie są podzieleni, to ciągle przynależą do tego samego działając jako jedna siła, oznaczając ściany swoimi setami. Madd Swan Bloods mimo tego, że z roku na rok kolory nie grają już takiej dużej roli, to ciągle w ich ubiorze można dostrzec czerwone akcenty, nawiązujące do Bloods, a oni sami silnie ukazują własną tożsamość jako Byrd Gang. Najważniejszym dniem dla dzieciaków żyjących na ulicy 79th jest hood-day, który świętują 9 lipca, każdego roku. Organizują oni wtedy huczne imprezy, głównie w miejscach publicznych, jak np. parki miejskie. Ukazują oni wtedy nawiązania do aktywności gangowej, poprzez ubieranie ciuchów z symbolami związanymi z ich setem, czy nawet dissujące wrogie kliki. Graffiti na ich ulicach przedstawia skrzydła łabędzia, przekreślone tosty (jako obraza dla East Coast Crips – nazywanych „Cheese Toasts”), a także napisy „ECCK” – East Coast Crip Killer. Ich beef sięga czasów klasycznego "color-banging", czyli konfliktu gangów na tle barw, do dziś dochodzi między nimi do licznych przepychanek, strzelanin i wzajemnego obrażania – zarówno na ulicy, jak i w internecie. Jedna z najbardziej zapamiętanych ofiar to Derrick "Poo Bear" Young – członek MSB – zastrzelony w 1988 w odwecie za zabicie członka ECC. Nie można też zapominać o wojnach, które mają też z 73 Gangster Crips, Avalon Gangster Crips, Main Street Crips oraz gangiem 18th Street. W rzeczywistości część członków Swans wywodzi się z Florencii XIII, co wywołuje plotki, że Swans mogą kiedyś połączyć się całkowicie z tą grupą. Dziś oni sami dzielą wspólne terytoria, uczestniczą razem w wojnach, a także noszą czapki z logiem Atlanta Falcons i Florida Marlins. BEEF MSB I ECC Starcie pomiędzy Madd Swan Bloods (alias Byrd Gang), a East Coast Crips to jedno z najbardziej zakorzenionych, a zarazem najkrwawszych wojen w dziejach gangów Los Angeles. Nieprzerwana spirala strzelanin, trwa już niemal od czasów narodzin obu setów, czyli od początków lat 70. XX wieku. Początkowo były to sporadyczne bójki, obelgi, zastraszenia na terenach szkół, klubów i miejsc publicznych, ale pod koniec lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ich rywalizacja weszła na zupełnie inny poziom. Kluczowy moment nastąpił podczas jednej nocy, kiedy gangmemberzy East Coast Crips ostrzelali starszego członka Madd Swan Bloods, co zapoczątkowało ich krwawy konflikt. MSB nie pozostało dłużne atakując w ramach odwetu ulice, na których przesiadywali aktywni członkowie ECC. Jednak strzelaniny to dopiero początek, pojawiały się również bójki, tagi wymalowane na ścianach wrogich ulic, czy zwyczajne, prowokacyjne pojawianie się członków na przeciwnych terytoriach tylko po to, aby zwrócić swoją uwagę czy chociażby podjąć próbę zdominowania. Z biegiem lat, kiedy technologia szła do przodu, ich konflikty zaczęły pojawiać się również w internecie: Instagram, czy poprzez nagrywanie piosenek ze wzmiankami o wrogich sekcjach. W tych czasach dzieciaki dorastające na ulicach kontrolowanych przez Madd Swan Bloods żyją z myślą, że to ECC jest ich największym wrogiem i mają to prawie, że zaprogramowane w swoim mózgu. Żyją w przekonaniu, że wychowując się na ulicach z aktywnością gangową są częścią tego konfliktu, przez co jest on przekazywany z generacji, na generacje. FLY HIGH "BAD ASS" & "LADY ECKO" & "TOP DOG" 🦢 Zdecydowanie jednym z najbardziej zapamiętanych dni w głowach dzieciaków żyjących pod Madd Swan Bloods jest ten, w którym to 23 stycznia 2016 roku, po godzinie 20:00 lokalnego czasu, na skrzyżowaniu 83rd Street i Main Street doszło do brutalnej strzelaniny, w której ucierpiały cztery osoby. Ofiarami śmiertelnymi były dwie osoby, 16 letni Shujaa "Bad Ass" Silver oraz 19 letnia Cyjia "Lady Ecko" Bell, czyli osoby stricte powiązane z gangiem MSB. Niestety, nastolatków nie dało się uratować, chłopak zginął na miejscu w skutek poniesionych ran w klatkę piersiową, a dziewczyna tuż po przyjeździe do szpitala. Na ten moment nie znaleziono dowodów na to, kto był strzelcem, ale mówi się, że byli to członkowie gangu Main Street Crips, z którą Swan Bloods toczy wojnę. Do ataku strzałami doszło w odwecie za śmierć członka MSC, którego do piachu posłało właśnie Byrd Gang kilka tygodni wcześniej dosłownie dwa skrzyżowania od miejsca strzelaniny. Sam Shujaa Silver był dosyć znaną i kojarzoną personą na ulicach Swan Lane, głównie z wrzucania swoich tagów na ściany, czego do tej pory nie brakuje. W ten sposób dzieciaki spod MSB ukazują mu hołd odnawiając jego throw-upy, by już na zawsze został zapamiętany. Kilka miesięcy później Swans poniosło kolejną stratę, swój żywot zakończył Joshua Brown znany również jako "Top Dog" lub "QT", został zamordowany na ulicy, na której często można było spotkać gangbangerów spod Main Street Crips. Brown, skazany w 2008 roku za zastraszanie świadków i groźby karalne miał już za sobą przestępczą przeszłość mimo swojego młodego wieku. Z relacji jego rodziców chłopak miał opuścić gangowe życie na rzecz muzyki, o której marzył, całkowicie odciął się od życia na ulicy, by wejść poziom wyżej i spróbować z karierą muzyczną, jednak nie zdążył tego zrobić. Jego rodzina, przyjaciele, a zarazem osoby spod MSB dziwili się, co Joshua robił przy Main Street. Kiedy się tam znalazł, spotkał się face to face z dwoma napastnikami spod MSC, a "Top Dog" chcąc pokazać dominację, mimo tego, że nie był "u siebie", przepłacił swoim życiem. Po wymianie słów odnośnie miejsca, w którym obecnie się znajdywali rozległy się fale strzałów, które posłały mężczyznę na ziemie. Ten, z licznymi ranami w swoim ciele został przewieziony do California Hospital Medical Center, gdzie zakończył swój żywot. Sprawa była dosyć medialna, a sam reporter miał okazję porozmawiać z rodziną zmarłego, gdzie opłakiwali oni jego śmierć, nie mogli uwierzyć w to i zastanawiali się co robił na tej ulicy, czego tam szukał, bo "przecież wiedział jak może to się to skończyć", wspominali o jego muzyce nazywając ją "piękną", zachwalali jego osobę na każdej płaszczyźnie. Nie mogli oni uwierzyć, że został zamordowany, bo przecież "nie żył już ulicą", jednak wielu zapomina, że wystarczy jeden raz, w którym utożsamisz się z gangiem, a on pozostaje w Tobie na zawsze, a każdy wróg będzie doskonale pamiętał Twoją twarz. Wszędzie szukali odpowiedzi, jednak nie było im dane jej poznać. Joshua jednak został dobrze zapamiętany, podobnie jak "Lady Ecko" i "Bad Ass", na ulicach można znaleźć memoriale upamiętniające ich osoby, przy których widnieją świece, czy bandany, nie można zapominać też o tagach, czy throw-upach, które dzieciaki odnawiają. Gangmemberzy spod Swans zawsze chcą zapamiętywać swoich zmarłych przyjaciół ukazując to na każdym kroku, co jakiś czas nawet w internecie można ujrzeć hasztagi nawiązujące do tego, że zwyczajnie pamiętają i nie zapomną o nich. 🕊️ #QTWORLD 🕊️ 🕊️ #SHUJAAWORLD 🕊️ AFFILATION / BEEFS / DISSES 79th Madd Swan Bloods to klika wywodząca się z większego setu MSB, charakteryzująca się ogromną aktywnością gangową przy ulicach Grove, Brouge Avenue i Covenant Avenue, w mieście Davis. Z czasem Mad Swans Bloods rozrosły się, dzieląc się na konkretne ulice i kliki, gdzie 79th stała się tą najbardziej aktywną i bezwzględną. Żyjąc przez dłuższy czas i biorąc pod uwagę to, że otoczeni są oni przez wrogów i prowadząc jedną z najkrwawszych wojen w historii członkowie setu zdecydowali się na sojusznicze i strategiczne porozumienie z takimi gangami jak Inglewood Family Gang, Centinela Park Family Bloods, Bounty Hunter Watts, a przede wszystkim – z 89th i 92th Family Swan Bloods, z którymi dzielili nie tylko nazwę, ale i podobne nastawienie wobec wrogich setów. Ale Mad Swans nie byli tylko atakującymi – byli też ofiarami ze strony: East Coast Crips, Main Street Mafia Crips, Kitchen Crips, Avalon Gangster Crips i 18th Street, podobnie jak z innymi setami Bloods jak przykładowo Pueblo Bishop Bloods, z którymi mają napięte relacje. Choć Swans znani byli ze swojej bezwzględności, potrafili również podjąć decyzję o chwilowym zatrzymaniu konfliktu, czego idealnym przykładem jest zawieszenie broni z Bebop Bloods. Nawet w obrębie samego setu Mad Swans, nie brakuje starć, dochodzi tam do sporadycznych napięć między różnymi klikami spod MSB. Choć teoretycznie należą do tej samego setu, różnice w podejściu do hustlowania, lojalności i respektu często prowadzą do lokalnych starć i sporadycznych squabbles. Poważnym problemem w ostatnich latach było również zjawisko set hoppingu – przechodzenia z jednego setu do drugiego, co na ulicy uchodzi za największe możliwy błąd, który można popełnić. Przykładowo, w 2022 roku były banger Swans próbował dołączyć do Fruit Town Brims po tym, jak został poddany g-checkowi przez starszego członka gangu. Szybko został poddany DP, czyli brutalnie pobity w ramach kary. Członkowie gangu afilują z drużynami takimi jak: Atlanta Falcons i Florida Marlins, ostatnimi czasy popularne jest łączenie tych fullcapów z racji na dosyć dobre relacje z gangiem Florencia XIII, San Francisco 49ers, odnoszące się do 849 Mad Swan Family, St. Louis Cardinals nawiązujące do Swan Lane oraz San Francisco Giants noszone z nawiązaniem do Family Swan. Toczą aktywną wojnę z wieloma gangami, takimi jak: East Coast Crips, 18th Street Gang, Avalon Gangster Crips, Main Street Mafia Crips, 87 Kitchen Crips, Bounty Hunter Bloods, Hacienda Village Bloods, Bebop Watts Bloods, 74 Hoover Criminals, Neighborhood Crips, Denverlane Gangster Bloods i Pueblo Bishop Bloods.20 polubień
-
17 polubień
-
13 polubień
-
13 polubień
-
**15 lipca, pod wieczór, Selah Valdes powróciła z kolejną porcją zdjęć z serii „alohayall”, tym razem przenosząc nas głębiej w pustynne krajobrazy Sandy Shores. Druga część sesji, bije w klimat już bardziej country, symboliczne połączenie wyjątkowego pustynnego stylu z wakacyjnym luzem prosto z plaży. Stylizacja pozostała niezmienna, z białym kapeluszem ozdobionym łańcuchami, kowbojkami i deską surfingową pod pachą. Modelka po raz kolejny pokazuje, że moda to dla niej forma opowieści, zabawy - tej, w której styl nie zna granic. Siedząc wśród dzikich kwiatów i pozując na tle wyschniętej doliny. Stylizacja jest kontynuacją poprzedniego wątku: białe bikini z charakterystycznymi wiązaniami, crop top i złota biżuteria. Kolorystyka sesji nawiązuje do blasku zachodzącego słońca, a subtelne efekty nadają zdjęciom sennego, niemal filmowego klimatu. Za obiektywem znów stanęła Malia Yo Parris ( @ka6i ), której artystyczne oko do detalu i światła pozwoliło uchwycić magię tej nietypowej przestrzeni. Nie zabrakło też ujęć przy pick-upie w stylu Yosemite – wiejski akcent dodał sesji jeszcze więcej country. Nowe zdjęcia, podobnie jak poprzednie, ukazały się równocześnie na Instagramie, X oraz Lifeinvaderze, gdzie Selah coraz śmielej buduje swoją społeczność. A wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek większej historii..**12 polubień
-
🩸 Madd Swan Bloods 🦢 (Byrd Gang, Swan Gang)
Wiktorr_ i 10 innych polubił temat przez FentanylEnjoyer
11 polubień -
Crawford Company organizuje aukcje opuszczonych garaży oraz magazynów zlicytowanych z tytułu nieopłaconych podatków na rzecz City Hall of Los Santos. Są to cykliczne wydarzenia wyprzedażowe, przeprowadzane na zlecenie urzędu hrabstwa, których celem jest oczyszczenie przestrzeni użytkowej oraz przekazanie jej z powrotem do użytku lokalnej społeczności. Zmagazynowane przez lata przedmioty – czasem zapomniane, czasem celowo porzucone – zostają wystawione na sprzedaż w formie licytacji, gdzie każdy obywatel ma szansę odkryć coś wyjątkowego. Firma zarządzająca tymi przestrzeniami ogłasza terminy nadchodzących aukcji, dotyczących jednostek magazynowych, które zostały opuszczone lub których właściciele nie dopełnili obowiązków finansowych wobec miasta. Każda z jednostek zostaje wystawiona „jak stoi”, a jej zawartość jest objęta zasadą ograniczonego wglądu – uczestnicy nie mają możliwości wejścia czy przeszukiwania przedmiotów. Ta zasada dodaje wydarzeniu nuty tajemniczości i ekscytacji. Licytacja odbywa się na żywo, a zwycięzcą zostaje osoba, która zaproponuje najwyższą ofertę. Po wygraniu aukcji nabywca jest zobowiązany do opróżnienia jednostki w określonym czasie – najczęściej w ciągu 24 do 72 godzin – a także do jej uprzątnięcia. Zwycięzca może zatrzymać wszystko, co znajdzie wewnątrz i co uzna za wartościowe, natomiast rzeczy niepotrzebne należy odpowiednio zutylizować. Aukcje tego typu to prawdziwe polowanie na skarby – mogą kryć w sobie przedmioty rzadkie, kolekcjonerskie, o wysokiej wartości materialnej bądź sentymentalnej. Znalezienie antycznego mebla, zabytkowego motocykla, nieotwartych pudełek z elektroniką lub zapomnianej kolekcji winyli nie jest tu niczym niezwykłym. Jednocześnie warto pamiętać, że nie każda jednostka zawiera cenne rzeczy – niektóre mogą być niemal puste lub wypełnione jedynie bezwartościowymi przedmiotami czy śmieciami. Aby osiągnąć sukces w tej grze ryzyka i intuicji, uczestnicy muszą wykazać się sprytem, wiedzą na temat potencjalnie wartościowych przedmiotów oraz zdolnością do szybkiej oceny sytuacji. Dla wielu to nie tylko okazja do zysku, ale również pasja, która łączy adrenalinę licytacji z dreszczykiem niepewności i chęcią odkrycia czegoś nieoczekiwanego. Crawford Company zaprasza wszystkich mieszkańców Los Santos i okolic do udziału w tej wyjątkowej formie licytacji. Kto wie, może właśnie Ty znajdziesz w zapomnianym garażu coś, co odmieni Twoje życie. Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału w wydarzeniu, które odbędzie się w najbliższą niedzielę, 27 lipca o godzinie 20:30. Na mapie pojawił się blip w kształcie złotego dolara z nazwą "Auction Hunters" – to właśnie tam będzie miała miejsce cała akcja! Przyjdźcie licznie – gwarantujemy dobrą zabawę, ciekawą atmosferę i emocjonującą rywalizację. Nie przegapcie okazji, żeby wziąć udział w licytacji! Do zobaczenia na miejscu!10 polubień
-
9 polubień
-
**Po premierze siódmego lipca albumu LOOK MOM, I MADE IT, Mike Broadhurst rusza w ogólnokrajową trasę koncertową, odwiedzając 15 miast w całych Stanach Zjednoczonych. Trasa to nie tylko celebracja jego największego jak dotąd projektu, ale też szansa dla fanów, by usłyszeć na żywo utwory, które już stały się jego znakiem rozpoznawczym. Podczas koncertów zabrzmią numery takie jak „SM1L3”, „Pikachu”, „No more heaven”, „Watch” z gościnnym udziałem Maxine Koci, czy „More Than Friends” z NERI, a to tylko część emocjonalnej podróży, jaką oferuje ten album. W trasie nie zabraknie też Lilma, Lil Jaya, CHA$E’a i Lailii Aguirre, ich głosy towarzyszą na wspólnych utworach, które fani pokochali od pierwszego odsłuchu. W wybranych miastach dostępne są bilety VIP Meet & Greet, które zapewniają wcześniejsze wejście, spotkanie z Mike’em, wspólne zdjęcie i ekskluzywną część akustyczną tylko dla posiadaczy pakietu VIP. Opcja dostępna w: San Diego, Fresno, San Francisco, Denver, Dallas, Austin, Atlanta, Washington DC, Philadelphia, New York, Chicago i Minneapolis. Każdy posiadacz biletu VIP może zgłosić 2–3 swoje ulubione covery, które chciałby usłyszeć podczas kameralnego, akustycznego setu i pogadanki z Mike’em. Aby zapewnić, że wybór będzie sprawiedliwy i realny do wykonania, wszystkie propozycje trafiają do specjalnej ankiety online, gdzie fani mogą głosować na zgłoszone utwory. Najpopularniejsze 3–5 coverów z każdego miasta zostanie wybrane do programu wieczoru i wykonane na wybranych koncertach. Dzięki temu Mike może skupić się na tych, które cieszą się największym zainteresowaniem, a fani mają realny wpływ na repertuar. Trasa rozpoczyna się 19 lipca w SOMA (San Diego), a kończy 9 sierpnia w Magnolia Night Club w Los Santos. Bilety już w sprzedaży. Ticketmaster na swojej stronie udostępnił szczegółowe informacje na temat meet & greet:** Mike Broadhurst – VIP Meet & Greet Experience Dostępne w wybranych miastach podczas trasy LOOK MOM, I MADE IT – US TOUR Chcesz spotkać Mike’a Broadhursta osobiście jeszcze przed koncertem? Ten pakiet VIP to Twoja szansa na wyjątkowy moment z artystą, bez pośpiechu, z bliska i w kameralnej atmosferze. W ramach pakietu VIP otrzymujesz: Udział w ekskluzywnym spotkaniu Meet & Greet z Mike’em (odbywa się przed otwarciem bram na koncert) Miniakustyczny set z 3–5 coverami wybranymi wcześniej przez fanów w głosowaniu online (każdy VIP może zgłosić 2–3 propozycje po zakupie biletu) Krótka sesja Q&A podczas której Mike będzie odpowiadał na pytania fanów na żywo Zdjęcie grupowe z całym gronem VIPów Szansa na zdjęcie indywidualne lub podpis – losowana spośród uczestników (ograniczona liczba) Pierwszeństwo wejścia na salę koncertową (early entry) Limitowany plakat VIP + przypinka z trasy Dedykowane wejście i VIP check-in z obsługą na miejscu Miasta objęte pakietem VIP: San Diego, Fresno, San Francisco, Denver, Dallas, Austin, Atlanta, Washington DC, Philadelphia, New York City, Chicago, Minneapolis9 polubień
-
[Biznes/Studio Tatuażu] RabbiTatts
nygus i 8 innych polubił temat przez straightouttala
Another long day in da studio... TREVI GOT HIS SLEEVE DONE AT RABBITATTS https://li.v-rp.pl/post/169742_trevi-ayy-yo-trevi-slid-thru-n-039-finished-his-sleeve-at-rabbitatts-realest-sp.html9 polubień -
**Po internecie coraz częściej pojawiają się barwne, przyciągające wzrok plakaty zapowiadające imprezę DISCO REWIND w Mirage Night Club! Już we WTOREK [15.07] o godzinie 21:30 czeka nas prawdziwa podróż w czasie – klasyki, hity i taneczna energia rodem z lat 80. i 90.! Za sterami konsoli DJ GABBY, który od pierwszego kawałka rozkręci parkiet jak za dawnych lat. DATE: 15/07/2025, 21:30 LOCATION: MIRAGE NIGHT CLUB, DEL PERRO MUSIC: DJ GABBY ENTRY: $1509 polubień
-
9 polubień
-
7 polubień
-
Wczesnym wieczorem na profilu @aetherhae pojawiło się nowe krótkie wideo, na którym dziewczyna tańczy w miejscu publicznym do piosenki w języku koreańskim, która jakiś czas temu była trendem w mniejszości zainteresowanej światem kpopu. @aetherhae Feel like Cinderella 내가 변해 😹 #kpopinpublic #koreaninls #kpopvideo #kpopdance #danceinpublic #fyp7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
**Na stronie American Dart Masters pojawia się zapis streamingu z platformy PPV z dnia 13 lipca, w którym to o godzinie 20:00 otwarty został piąty sezon, wyjątkowy sezon zorganizowany w Ocean’s Bounty Bar w klimacie wakacji i plaży. Tego wieczoru rozegrane zostały trzy pojedynki, dwa grupy A oraz jeden grupy B Nagranie przedstawia dokładny przebieg wieczoru i pojedynków w jakości FullHD oraz 4K.** ROZGRYWKI FAZY GRUPOWEJ: GRUPA A, GRUPA B 13.07.2025 **Wydarzenie rozpoczyna się od powitania wszystkich zgromadzonych oraz przedstawienia całego sezonu, w jakim klimacie zostanie przeprowadzony, przedstawieni zostali również partnerzy tego sezonu.** Nathalie Larson mówi (megafon): Puk, puk, puk.. wybiła nam równo godzina ósma, zatem to najwyższa pora na start sezonu piątego i zmagań! Zdziwieni prawda? Nie widzimy się u nas.. ale w Ocean's Bounty Bar! Wspominałam, że będzie to wyjątkowy sezon i jest wyjątkowy, będzie wyjątkowy, inny niż wszystkie! To ogromny zaszczyt, że możemy zorganizować tutaj wspólnie wakacyjny sezon, pełen plaży, lata i wakacji! W tym sezonie wspomagają nas jako główny partner medialny Daily Globe, niezmiennie Cervezza Barracho jako jeden z głównych partnerów. Cały czas dużą cegiełkę wkłada rozwijające się przedsiębiorstwo Ice Dream Company, za grafiki odpowiedzialne jest studio Blenz, za fotorelację Malia Yo Parris z Parris Eye Studio! Nathalie Larson mówi (megafon): Oczywiście jeszcze raz wielkie podziękowania płyną do Ocean's Bounty Bar, które wspólnie z nami organizuje ten sezon! Pora przejść do pojedynków i otworzyć rozgrywkę na dobre! Nathalie Larson mówi (megafon): Sezon otworzą mistrzyni poprzedniego sezonu Amanda Oxenberg oraz Jonah Schiller, zapraszam na scenę! Amanda Oxenberg vs. Jonah Schiller (3:0) **Pojedynek rozpoczął sezon piąty organizowany w Ocean’s Bounty Bar. Na sam start Amanda pokazała, że jej forma nie zmieniła się od poprzedniego sezonu. Mistrzyni przeszła do perfekcyjnej ofensywy, popisując się znakomitą powtarzalnością na potrójnych oraz celnością na podwójnych, która wyniosła 85%. Amanda przez cały pojedynek dołożyła 3 rzuty za 180, przypieczętowując wygraną 3:0.** Jonah Schiller vs. Amanda Oxenberg (0:3) **Spotkanie rewanżowe rozegrane zostało zaraz po pierwszym, mimo woli walki Jonaha, Amanda rozkręciła się jeszcze mocniej na dystansie i podwójnych, nie pozostawiając grama szansy rywalowi. Rzucała pewnie, ustawiała się w ciągu trzech podejść i sukcesywnie domykała liczniki dokładając jeszcze dwa maksy. Pojedynek zakończył się jednostronnie 3:0 dla Amandy.** Olivia Brewster vs. Isabella Martin (2:3) **Pojedynek rozpoczął się dość wyrównanie, choć mogłoby się wydawać, że Isabella jest nieco przed przeciwniczką. Rzeczywiście gra na dystansie sprzyjała jej, jednak nie potrafiła wykorzystać szans na podwójnych co zemściło się na niej, gdyż przegrywała aż do 2:0. Przy tym wyniku Olivia była o krok od zwycięstwa, jednak nerwy i presja zaczęły działać na jedną i drugą, generując kłopoty na podwójnych. Zwycięsko wyszła z tego Isabella, który w stylu Amandy z finału poprzedniego sezonu odwróciła losy pojedynku ze stanu 2:0 dla przeciwniczki na 2:3 na swoją korzyść, wygrywając po deciderze.**6 polubień
-
6 polubień
-
Czyżby los był jednak łaskawy?! Nate wydał kolejny utwór, zdobył kilka nowych znajomości dzięki swojej pracy zawodowej. Po wydaniu utworu wśród nielicznych, którzy zostawili po sobie ślad, znalazł się nawet Mike Boradhurst, którego muzykę Tucker bardzo lubi. To dało mu tylko dodatkowej motywacji.. Jakby tego było mało- po ostatnim fiasku związanym z supportem na koncercie Maysy- do młodego countrymana odezwała się partnerka Mike'a - Nerina. Zapytała czy ten nie chciałby zagrać jako gość podczas koncertu promującego jej najnowszą EP. Nate poszedł w to jak w dym. Tego samego dnia, wieczorem, podczas gdy młodzieniec myślał, że już wyczerpał swoje szczęśliwe losy- odezwała się do niego przedstawicielka Daily Globe, która zaproponowała mu wywiad na żywo... Póki co młody tyle razy ile upadł na swojej drodze- tyle razy się też podniósł. Oby tylko nie zabłądził na swojej drodze, nie wpadł w dół, z którego będzie ciężko się wyplątać.6 polubień
-
BIG DODO 500
Fexaqu i 5 innych polubił temat przez fuckyourhood
Podsumowanie #2 BIG DODO 500 ostatnie tygodnie praktycznie całe przesiedział w szpitalu. Cała sytuacja nie była z początku do końca jasna, ale więcej światła rzuca jego nowy kawałek "FREE MY BROTHER", gdzie słychać emocje, frustrację i niedopowiedzenia. Choć nie tylko w tym numerze można wychwycić ślady tamtego wydarzenia - pojawiają się też wersy i wstawki w innych, mniej oczywistych miejscach. Za produkcję odpowiada Chevie, jeszcze świeża twarz w temacie, ale słychać, że ma łapę do bitów. Nie robi hałasu na siłę, ale to, co klei, ma surowy klimat, który dobrze siada pod wokal Dodo. W ostatnich tygodniach Dodo był widywany często z trenchjunkie. Można powiedzieć, że mocno się trzymali razem - wspólne wyjścia do klubów, bary, różne dziury po mieście, czasem też bardziej kameralne spotkania. Na relacjach u trenchjunkie było nawet widać, jak razem siedzą w studiu, słychać było też jakieś szkice kawałków w tle. Ci, którzy nie śledzą ich tylko przez ekran, mogli natknąć się na trochę dziwną, napiętą sytuację pod jednym z klubów w centrum. Kieran, Dodo, paru młodych chłopaków, najpewniej małolaty z jakiejś lokalnej ekipy, i cztery dziewczyny. Początkowo wyglądało to jak zwykła uliczna gadka, ale atmosfera szybko zgęstniała. Poleciały wyzwiska, zrobiło się nerwowo, aż w końcu poszły ręce w ruch. Cała sytuacja trwała może dwie minuty, po czym wszyscy nagle się rozeszli - albo raczej rozjechali w różnych kierunkach. BIG DODO 500 mimo całego zamieszania nie marnował czasu. Złapał parę nowych kontaktów i coś tam grzebie przy nowych numerach. Jeden z nich już podobno gotowy i czeka na odpowiedni moment. Jak dobrze pójdzie, to niedługo znowu coś się odezwie.6 polubień -
6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
A więc jeśli mamy różnorakie problemy z altem, typu „nieudalo się zaktualizować launchera” i/lub „spróbuj zainstalować grę ponownie” - okazuje się, że nie musicie nawet tego robić! Ale pytanie.. co trzeba zrobić w takiej sytuacji? Sytuacje bywają różne, więc są i różne metody troubleshootingu i różne.. skalę problemu. Mamy ich parę w sumie, od globalnych - aktualizacje GTA co za tym idzie - alt robi zzzz (dębowie działają, by udostępnić nam clienta i łatkę na serwer), po mniejsze - aktualizacje serwera. Albo najbardziej denerwujące - aktualizacje rockstara (koło fortuny losuje, komu dzisiaj wykrzyczymy alta (prawie dosłownie, bo nie każdemu się to zdarza jak się okazuje.) W ostatnim czasie args.txt od scripthooka generowało problem - nie dało się uruchomić alta. Jak temu zaradzić? Rozwiązanie jest dość banalne - usunąć plik, a jeśli chcemy mieć scripthooka pod SP - po prostu nie wgrywajcie tego, thats all. Kolejny dość znany wszystkim błąd - rockstar launcher i jego pseudo aktualizacje (nie wnoszą nic widocznego dla użytkownika..) - tu mamy rozwiazanie albo podobne jak u góry, albo doinstalowanie pakietu(ow) VCRedist - Klik Jeśli jednak nadal wam to nie pomoże - włączcie kompatybilność w GTAV.exe w folderze głównym gry na Windows 7 (zazwyczaj również pomaga) (wejdźcie do folderu głównego z GTA, prawym na GTAV.exe -> właściwości -> zgodność/kompatybilnosc -> uruchom program w trybie zgodności/kompatybilnosci -> Windows 7) Powinno w 90% przypadków to pomóc - jesli jednak czegoś nie dodałem tutaj, a co może pomoc - dodajcie w odpowiedzi a główny temat zostanie zaktualizowany o to. Nie nie da się na ten moment naprawić plasteliny.. po aktualizacji alta - wyprzedzając wszelkie pytania. Mamy tu pewnego rodzaju interesujący błąd - mało spotykany prawda? Jest on nietypowy, mało kto go dostaje i w tak samo nieznanych okolicznościach znika, co się pojawia. Zdarzył się on u persony, która miała dość sporo modów wrzucone w główny folder gry. Magicznie następnego dnia błąd zniknął i alt postanowił sobie wstać. Kolejna pomocna wskazówka - zaktualizujcie sterowniki karty graficznej, zainstalujcie wszelkie aktualizacje windows update jeśli macie i sprawdźcie czy na 100% macie zainstalowany NetFramework 3.5 (lub nowszy) (pomogło mi dzisiaj gdy nie mógl mi alt odpalić się z reshadem - po prostu się blokował) + directx (najlepiej we wszystkich wersjach - znajdziecie go w folderze GTA w jednym z folderów pt. redistributable -> directx (jeśli się nie mylę rzecz jasna, ale powinno być podobnie nazwane)) W opcjonalnosci też możecie przetestować wrzucenie niestandardowego podpisu DNS we właściwościach waszej karty sieciowej przykładowo na 8.8.8.8 lub 8.8.4.4 itp. Ten błąd wydaje się najprostszym z tych wszystkich - czemu? Bo są dwa rozwiązania, może trzy. Pierwsze z nich to kilka razy spróbować „połącz ponownie”, zazwyczaj za drugim razem przechodzi juz dalej. Drugie rozwiazanie to usuniecie cache’u alta (przechodzimydo folderu altv, wchodzimy w cache i usuwamy zawartość Trzecie rozwiazanie to czysty reinstall alta, lub wykorzystanie, któregoś z rozwiązań powyżej. Jednak jeśli mamy inne komunikaty w nawiasie po nazwie zasobu, czyli: „file could not be found” albo „no error” - spróbujcie najpierw to co wyżej, nie powinno się teoretycznie różnić jakoś bardzo, lecz sprawdźcie najpierw czy macie miejsce na dysku ; p Jak na razie z tego krótkiego wywodu to byłoby tyle.. na bieżąco będę starać się dodawać nowe informacje tutaj, które myślę, że są i będą pomocne. Tym samym mam nadzieje, ze komuś to pomoże ;3 Ostatni edit - 17.07.20255 polubień
-
**Trzynastego lipca na wszystkie streamingi rapera pod pseudonimem Trevi ukazał sie nowy utwór, lecz nie jest to zwykły utwór ponieważ jest to "WASSUP BRO!". Ludzie utwór ten mogli usłyszeć już kilka razy na koncertach, czy to Vienny Bohannon (@attention) gdzie Adonis (@bieluu) czyli przyjaciel Treviego, grał support, wtedy właśnie Adonis wziął Treviego i pokazał go światu jak i pokazując utwór WASUP BRO! po raz pierwszy, po raz pierwszy również rozkręcając moshpit do tego kawałka. Numer był ukazywany coraz częściej na koncertach Adonisa, Trevi wchodził na scene rozkręcając moshpit do wczesniej wymienionego numeru. Utwór pojawił sie również na koncercie dezthemenace (@dzvkss) lub debiutanckim koncercie Treviego gdzie artysta zapowiedział premiere 13 lipca** WYDATKI, GIERECZKA I PROMO5 polubień
-
5 polubień
-
5 polubień
-
No More Heaven Records
cmazborucki i 4 innych polubił temat przez niedostepny.
22 czerwca podopieczny wytwórni Mike Broadhurst wystąpił na festiwalu Feel The Summer Vibe, otwierającym sezon wakacyjny. Na jednej scenie z artystami takimi jak Maxine Koci, Chase Love i BbyKayla, zaprezentował utwory z nadchodzącego albumu, m.in. GIRLS, Pikachu, I’m Back i She’s Never There, wzbudzając entuzjazm festiwalowej publiczności. Zakończenie akcji charytatywnej ogłoszonej przez Farusha Bojaxhiu za pośrednictwem mediów społecznościowych no more heaven records. Koszulka z trasy "HELLSTAR WORLD TOUR", podpisana przez topowe nazwiska sceny została wylicytowana za imponujące $120,000. Całość kwoty zasiliła fundację A Place Called Home, umożliwiając darmowe posiłki dla 300 dzieci, remont boisk i sal muzycznych, a także edukacyjne stypendia i warsztaty kreatywne. 23 czerwca na social mediach Mike’a pojawiło się zdjęcie ze studia Laili Aguirre. W tle – CHA$E przy mikrofonie. Podpis „Track’s fully baked..” zwiastował dalszą współpracę artystów. Dnia 29 czerwca 2025 roku na platformach streamingowych ukazał się nowy utwór od lilma, wydany pod szyldem No More Heaven Records. Po serii kontrowersji, powrotów i emocjonalnych zawirowań, artysta wraca z nowym singlem zatytułowanym „late night” – osobistym i do bólu szczerym kawałkiem, który nie tylko domyka trudny rozdział w jego życiu, ale też odsłania najgłębsze warstwy jego tożsamości. Tym razem lilma nie zostawia miejsca na niedopowiedzenia. W utworze opowiada o utracie bliskiej osoby, tęsknotą, a jednocześnie przełamuje własne traumy. W przeciwieństwie do poprzedniego utworu „GUESS WHO’S BACK”, gdzie dominowała walka o odzyskanie siebie, „late night” to jakby punkt kulminacyjny tej drogi. Co jeszcze ciekawe, w nowym singlu lilma po raz pierwszy ujawnia romans z partnerką innego artysty, z którym ma rzekomy konflikt – to temat, który nigdy wcześniej nie wypłynął publicznie. Artysta przyznaje również, że obecnie pisze teksty dla innych raperów i produkuje dla nich beaty. 29 czerwca na antenie Daily Globe wyemitowano obszerny wywiad Mike’a z Silvio Tavaresem, który był pierwszym oficjalnym mediowym wejściem promującym LOOK MOM, I MADE IT. W rozmowie pojawiły się też wspomnienia początków kariery artysty. 30 czerwca Mike oraz social media wytwórni muzycznej oficjalnie udostępnił okładkę albumu i datę premiery, czym ten ruch wywołał poruszenie wśród fanów. HoodPress o kawałku i samym lilma „Ten numer to nie singiel. To świadectwo. Lilma nie pisze hitów – pisze kartki z pamiętnika, tylko że beatem zamiast długopisu. Nie wszyscy będą gotowi to przyjąć – ale każdy poczuje, że to było szczere.” Kolejna odsłona współpracy trenchjunkie i lilma pojawiła się 3 lipca punktualnie o 20:00 w postaci nowego solowego numeru zatytułowanego „TANJIROU”. Za brzmieniem stoi nie kto inny jak Farush Bojaxhiu, który odpowiadał za beat, realizację i miks całego kawałka. To kolejny dowód na to że lilma nie tylko buduje własny katalog emocjonalnych historii, ale także konsekwentnie wspiera młodych artystów, wynosząc ich brzmienie na wyższy poziom. 2 lipca Mike reaktywował swój profil na LifeInvaderze, publikując gif z klipu do „I’m Back”, pobudzając napięcie przed premierą. 3 lipca na jego profilach pojawiła się relacja ze studia Laili Aguirre – tym razem w kabinie nagraniowej znalazła się jego narzeczona, NERI, z podpisem „ostatnie szlify”. Tego samego dnia wytwórnia No More Heaven Records udostępniła zdjęcie billboardu promującego nadchodzącą premierę albumu Mike’a. 5 lipca na stronie wytwórni pojawił się kolejny post promujący LOOK MOM, I MADE IT. W przeddzień premiery Mike udostępnił tylną okładkę albumu z pełną tracklistą i listą gości, wśród których znaleźli się CHA$E, Maxine Koci, Laila Aguirre, Lil Jay, Lilma i NERI. Post udostępnili m.in. Farush Bojaxhiu, Malia Yo Parris i Maggie Raven. Publikacja wywiadu Arona Kovacsa w Daily Globe zapoczątkowała nową falę kontrowersji wokół jego konfliktu z Nicholasem Harmonem – wokalistą zespołu Rearview Lovers, działającego pod skrzydłami No More Heaven Records. W odpowiedzi na medialne poruszenie doszło do zorganizowanej konfrontacji obu artystów w programie Let’s Get Heavy. Rozmowa szybko przerodziła się w emocjonalną i chaotyczną wymianę, w której padały poważne oskarżenia, m.in. o rzekome niestosowne zachowanie Harmona wobec osoby niepełnoletniej. Choć dowody nie zostały przedstawione, internet zareagował błyskawicznie – pojawiły się wezwania do „cancelowania” wokalisty oraz silna polaryzacja opinii publicznej.W tle całej sytuacji zaczęto kwestionować rolę Clary Marigold – dziennikarki Daily Globe oskarżanej o faworyzowanie Harmona. Jej obecność na wydarzeniu zorganizowanym przez muzyka spotęgowała podejrzenia o nieprofesjonalne relacje. Dodatkowo, wymijające odpowiedzi Nicholasa podczas wywiadu oraz brak klarownego zakończenia konfrontacji sprawiły, że w oczach wielu widzów obie strony straciły wiarygodność. Cała sprawa szybko odbiła się także na wizerunku wytwórni No More Heaven Records. W internecie zaczęto masowo podważać decyzję o dalszej współpracy z Harmonem i zarzucać CEO Farushowi Bojaxhiu brak reakcji. Dla części odbiorców milczenie labelu zostało odebrane jako brak odpowiedzialności i transparentności. Komentarze sugerujące bojkot lub krytykujące pasywność wytwórni zaczęły dominować w przestrzeni publicznej, a dalsze kroki No More Heaven są obecnie uważnie obserwowane przez fanów i środowisko branżowe. 6 lipca w klubie The Lust Resort, podczas imprezy prowadzonej przez Lailę Aguirre, odbyła się premiera utworu Need U ft. CHA$E jako przedsmak nadchodzącej premiery. W promocję i produkcję albumu zaangażowane były najgłośniejsze nazwiska: Nerina Aguirre, Maggie Raven, Laetizia Vazquez, Carmen Villagran, Blanca Cervantes, Solana Woods, Laila Aguirre, Maxine Koci, Kiari Carver, CHA$E, Farush „Lilma” Bojaxhiu, Lil Jay, Tearence Angeles i Malia Yo Parris. Farush Bojaxhiu, CEO wytwórni, dzień przed premierą opublikował poruszający wpis na LifeInvaderze Mike’a, podkreślając emocjonalną wagę tego projektu. Billboardy promujące płytę pojawiły się nie tylko w Los Santos, ale i poza granicami miasta – zasięg kampanii promocyjnej znacznie przekroczył dotychczasowe działania wytwórni. Mike opublikował emocjonalny post podziękowań, który został udostępniony przez Maggie Raven, Solanę Woods i Nerinę Aguirre. No More Heaven Records opublikowało specjalny post celebrujący premierę – podkreślając skalę i rangę projektu. Farush Bojaxhiu udostępnił zdjęcie z lunchu, na którym widoczna była otwarta podstrona albumu na oficjalnej stronie wytwórni. CHA$E również wsparł premierę, publikując post z rekomendacją albumu. W Ventre Avenue Shopping Mall, na stoisku Fuzzy, pojawiła się możliwość zakupu fizycznej wersji albumu na CD. W samej galerii, album Mike’a był puszczany jako muzyczne tło dla odwiedzających, a sam artysta na LifeInvaderze zareklamował to miejsce jako punkt obowiązkowy fanów. Wydatki (kliknij by zobaczyć) $971,000 - long play /LOOK MOM, I MADE IT/ od Mike Broadhurst, poniżej szczegóły; Sklejenie różnych klipów z przeszłości w całość – $50 000 Opłata lokalnego chóru wykonującego refren w utworze I'M BACK – $2 000 Produkcja, miks i mastering całego albumu – $300 000 Reklamy w gazecie Daily Globe zapowiadające premierę albumu – $45 000 Billboardy promujące nadchodzącą premierę – $22 500 Reklamy w bloku reklamowym Daily Globe po premierze – $75 000 Billboardy po publikacji albumu LOOK MOM, I MADE IT – $102 500 Wytłoczenie płyt CD (18 000 szt.), winyli (2 000 szt.) + logistyka, poligrafia oraz sprzedaż wersji cyfrowej – $374 000 $10,000 - opłata produkcji, realizacji i puszczenia w świat kawałka "late night" od lilma.5 polubień -
5 polubień
-
who are you when nobody is watching? (Brian Lowly)
nossu i 3 innych polubił temat przez niedostepny.
Nie wszyscy rodzą się w szczęśliwej rodzinie, nie wszystkim udaje się zagoić rany spowodowane przez brak czułości czy wsparcia, nie wszyscy mają na tyle sił by mimo upadków żyć dalej w schemacie, zgodnie z prawem czy ludzkim kodeksem. Nie skłamię mówiąc, że rozumiem, rozumiem dlaczego po tym świecie chodzą kryminaliści, czasem spotykamy ich nieświadomie, na drodze a czasem w restauracji stolik obok. Ci ludzie mają świadomość co robią, wiedzą jak sprawiana krzywda wpłynie na drugiego człowieka, rozumieją to. Ja wychowałem się bez ojca, bez męskiej dłoni w domu która mogłaby stawiać jakiekolwiek granice, granice które nakierowałyby mnie jak chce podążać albo przynajmniej co chce osiągnąć. Padłem ofiarą systemu jak większość, zjawiłem się w nieodpowiednim miejscu o niewłaściwej porze, wpadłem na nich, night bastards. Zacząłem lubić to co robią, jak żyją, ile mają pieniędzy i jakie laski się wokół nich kręcą, oni nazywali to szybkim stylem życia które nie kosztuję cię nic oprócz możliwej odsiadki jeśli wpadniesz. Byłem młody, bez świadomości jakie konsekwencje niesie takie życie, mimo że co chwile słyszałem że ktoś oberwał kulkę. To miłość oraz wolność, których Ty nigdy nie zrozumiesz i nigdy nie zaznasz, tak mi mówili. “Pieprzeni Bastardsi” - bo tak najczęściej na nich wołali byli bestiami rządnymi forsy, prochów i pięknych kobiet. Żyjesz szybko, umierasz młodo? Może, ale taki był ich styl bycia. Czy mnie to kręciło? Oczywiście, że tak. Moja matka czasem próbowała zastąpić role ojca ale tak naprawdę była upierdliwa i chcąc czy nie chcąc to przez nią tak często uciekałem z domu, finalnie lądując u ludzi którzy zniszczyli mnie bardziej. Imponowali mi że nie chcieli ofiar, nie toczyli otwartych wojen, nie chcieli rozlewu krwi. Dbali tylko o to co ich ale nawet jeśli nie chcieli krwi to ona i tak się lała. Widziałem śmierć zbyt blisko. Czułem zapach strachu w człowieku który piętnaście minut wcześniej poderżnął komuś gardło, słyszałem płacz matki która trzymała martwego dzieciaka na rękach. Znałem tego dzieciaka i zdaje sobie sprawę, że mógłbym to być ja. Gdzieś w tym wszystkim, w tym całym bagnie, doszło do mnie że nawet jeśli to ty nie trzymasz pistoletu, to ktoś będzie go trzymał wymierzonego w twoją stronę. Matka zabrała mnie stamtąd, dosłownie siłą. Widziała co się kręci, widziała że w oczach bastardsów jestem jedynie żołnierzem który przynosi szmal. Co mogę ci powiedzieć, kolejny dzień, nowy adres i nowa szkoła. Próbowałem. Przysięgam, próbowałem. Matka robiła wszystko, żebym się nie wyróżniał, pracowała za trzech bym miał nowe ciuchy, nowy fryz, nowe zasady. Kazała mówić "dzień dobry", uśmiechać się do sąsiadów i trzymać się z dala od „kłopotliwych dzieciaków”. Ale ja przecież byłem tym kłopotliwym dzieciakiem, widziałem śmierć i rzeczy które niektórzy widzieli albo w filmach albo w grach. Nie da się tak po prostu usunąć z pamięci lat spędzonych na pograniczu prawa. W szkole czułem się jak wyrzutek, siedziałem tam między tymi dzieciakami z normalnych domów i czułem się jak obcy. Oni bali się spóźnić na lekcję. Ja znałem ludzi którzy bali się że wpadną z towarem który wzięli na kredyt. Chore gówno i zdecydowanie nie dla mnie. Nie dla mnie nauka, proszenie się o kieszonkowe czy znajomości które nie mają jakichkolwiek wartości, jakkolwiek to brzmi. Zacisnąłem zęby i przebrnąłem przez to, kreowałem normalność, bo mama się starała. Bo chciała, żebym był kimś a nie przestępcą. Nie udało się, pękłem i wróciłem do swojego starego świata który przez lata w mojej głowie został zaakceptowany jako lepszy, ciekawszy, ten "mój". Wróciłem ale to już nie było moje miejsce, nie było żadnych bastardsów, pojawiło się Black Family Mission Row. Wszystko zmieniło się po wyjściu Barks'a, domniemany przywódca Easton zobaczył większy potencjał we własnej grupie, właśnie wtedy doszło do decyzji całkowitego zamknięcia powiązań z night bastards. Od teraz czarnuchy z ciemnego zaułka stały się cieniem pieprzonego miasta. Każdy wiedział dokładnie że w zaułku na Mission Row dostanie wszystko od dragów po strappy różnego rodzaju. Nie byłem gotowy grać w "nową grę", stałem z boku i patrzyłem jak to wszystko się zmienia, jak świat który kiedyś znałem zamienia się w coś co bardziej przypominało korporację, która chce mieć jak największe wpływy. Nie miałem siły przebicia jak kiedyś, nie patrzyli już na mnie z szacunkiem tylko z ciekawością czy wciąż mam jaja żeby coś odpierdolić, nie miałem. Byłem we mgle, w wspomnieniach i samych początkach tej grupy. Odbiłem choć w głowie miałem scenariusz, że uznają to za zdradę to prawdzie byłem nikim, nie widziałem za wiele, nie słyszałem ani nie znałem nowych nazwisk. Tego dnia złożyłem obietnice daną samemu sobie, że nigdy więcej nie będę działał w grupie która może z czasem zmienić się w coś co przerośnie mój umysł. Nie wiem kim jestem i dokąd zmierzam, nie mam bladego pojęcia gdzie się jutro obudzę, nie interesuje mnie to, ważne żebym żył zgodnie z samym sobą. W czasach gdzie ludzie szukają miłości w sieci a samotność robi większy burdel w głowie niż dolar, emocje stają się towarem i to cholernie dobrze płatnym. Los Santos to miasto szybkich pieniędzy i popękanych serc. Tu każdy chce kogoś poznać, a jeszcze bardziej wyżalić i zanurzyć w czymś co choć przez chwilę wygląda jak bliskość. Wystarczy kilka dobrze ustawionych zdjęć, fejkowy profil, emoji w opisie i głębszych zdań o „zrozumieniu”, żeby faceci zaczęli klikać jak szczury podczas eksperymentu. A potem to już tylko spirala tych samych wydarzeń, fotki za przelew, głosowe wiadomości, „myślę o tobie” o 3:21 nad ranem. A jak się zakochają? Jeszcze lepiej. Bo wtedy przestają widzieć różnicę między wirtualnym ciałem a prawdziwym banknotem. Płacą, proszą, błagają i wtedy pojawia się propozycja numer dwa, „albo płacisz więcej, albo ktoś inny mnie dostanie”. Biznes jak każdy inny. Emocjonalna inwestycja, szybki zwrot, zero sentymentów. Miłość? Może i ślepa. Ale w Los Santos… zawsze kosztuje. Sextortion Softline ❤️4 polubienia -
[Biznes/Warsztat] Dead Torque Garage
Never Hurts i 3 innych polubił temat przez faddei
Dead Torque Garage to miejsce wymiany doświadczeń i serwisu każdego rodzaju maszyn, od motocykli przez zwykłe samochody aż po sportowe bryki wykręcające uszy po samym zapaleniu. Sam biznes powstał z inicjatywy bikera jeżdżącego, a zarazem będącego głową całego Southern Reapers Motorcycle Club West Chapter - Crescencia CRES Villaueva. Cres biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia i uciski służb na klub, chce wejść na rynek z całkowicie legalnym biznesem, który będzie idealnym miejscem do spotkań między członkami, a cywilami i przy okazji serwisu oraz modyfikacji pojazdów. Sam Crescencio opiera swoje doświadczenie na ilości przebytych mil oraz pokonanych podróży, podczas których był zmuszony regularnie działać z nie tylko silnikiem, ale i całym motocyklem. Jak typowy biker - uważa, że motocyklista i jego maszyna to jedność, dlatego zarówno jedno, jak i drugie musi działać jak w szwajcarskim zegarku, co jest dodatkowym atutem przy wykonywanych naprawach oraz modyfikacjach. Sam warsztat na ten moment nie ma określonego wspólnika, lecz pojawia się w nim większość członków klubu w celu pomocy przy pracy, ocieplenia swojego wizerunku czy po prostu chęci dorobienia na legalu. Sam biznes ma za zadanie legalnie zarabiać, ale i też budować wśród cywili legalną i porządną wizję klubu, by mieszkańcom Los Santos przez myśl nawet nie przeszło to, że Southern Reapers Motorcycle Club jest wyciągniętym spod prawa gangiem motocyklowym. Warsztat zajmuje się naprawą, modyfikacją oraz budową customowych motocykli, lowriderów, a także zwykłych, cywilnych i sportowych wozów. Lokalizacja biznesu nie powinna być żadnym zdziwieniem, ponieważ facet wybrał i kupił opuszczony budynek po starym warsztacie. Znajduje się on na Mirror Park, na którym Southern Reapers MC chapter; Los Santos trzyma pieczę, a wszyscy członkowie oraz ludzie powiązani z klubem motocyklowym nigdzie nie czują się bardziej bezpiecznie i pewnie. Kolejnym powodem takiego ulokowania warsztatu jest brak podobnych biznesów w okolicy, co znacząco może się przekuć w duże przychody Dead Torque Garage. Cres na tamten moment nie posiadał nawet żadnego narzędzia, które w jakiś sposób mogło mu się przydać do działania w biznesie, jednak zaraz po podpisaniu umowy o zakupie budynku, zabrał się za mobilizację członków klubu i wraz z ich pomocą zaczął krok po kroku kupować lub też zdobywać /na lewo/ osprzęt do warsztatu. Sam Crescencio; czyli legalny właściciel na papierze jak i fizycznie warsztatu to jak wspomiane było już wyżej President klubu motocyklowego, który od początku swojej kryminalnej historii babra się w motoryzacyjnych tematach, zarazem kradzieży części do motocykli oraz aut, jak i samym naprawianiem czy tuningowaniem ich. Stąd też wziął się wachlarz usług jakie zamierza oferować warsztat - legalnie, Dead Torque Garage będzie oferował takie usługi jak lakierownictwo, tuning czy też serwis jednośladów oraz aut kategoryzowanych do sportowych oraz muscle. Z ciemnej strony biznesu, w warsztacie będą działać członkowie klubu, którzy mają nitkę do kradzieży i upłynniania fantów, które sami zdobyli w ciemną noc. W skrócie, DTG ma mieć rolę legalnego biznesu prowadzonego z ramienia klubu, który ma poprawić opinie okolicznej społeczności oraz służb, z którymi Southern Reapers ma na pieńku, a z drugiej strony ma być miejscem, które otworzy kolejną furtkę na brudne ruchy członków gangu motocyklowego. OOC4 polubienia -
** Wieczorem, czternastego lipca 2025 roku, na oficjalnej stronie Carmen Villagran oraz jej profilach w mediach społecznościowych (Lifeinvader, X, Instagram) pojawiła się trzecia profesjonalna sesja zdjęciowa modelki, tym razem w zupełnie odmiennym klimacie niż poprzednia. Za realizację zdjęć odpowiada Roque Lozada - właściciel studia kreatywnego blayze, który tym razem postawił na stylistykę inspirowaną latami osiemdziesiątymi, wakacyjnym luzem i popkulturowym sznytem minionej epoki. Zdjęcia przenoszą widza w czas beztroskich letnich dni. Pierwsze dwa kadry ukazują Carmen w klasycznym stroju rodem z lat 80 - kolorowe body, wrotki i sportowy daszek. Całość dopełniają pastelowe tony tła oraz naturalne światło zachodzącego słońca, które podkreślają energię i wolność charakterystyczną dla młodzieżowej kultury tamtych lat. Carmen balansując na rolkach, emanuje autentyczną radością i pewnością siebie. W kolejnym ujęciu modelka leży na bagażniku kultowego Coquette Vice - auta będącego ikoną stylu i luksusu sprzed dekad. Ubrana w czarny skórzany komplet. a na głowię burzę kręconych włosów, wpatruje się w niebo, a cały kadr emanuje spokojem i marzycielską nostalgią, która kontrastuje z wcześniejszymi dynamicznymi zdjęciami. Czwarta fotografia przedstawia Carmen stojącą w środku samochodu, z dłońmi ułożonymi na słupku nadwozia. Jej sylwetkę otacza światło zachodzącego słońca, tworząc niemal boską aurę - złotą poświatę, która wzmacnia poczucie wolności i letniego uniesienia. Dwa ostatnie kadry przenoszą nas na starą stację benzynową. Ubrana w oversize’ową różową marynarkę Carmen najpierw swobodnie opiera się o dystrybutor, dmuchając balon z gumy. Na kolejnym ujęciu sięga już po pistolet, gotowa zatankować swoje retro-auto - symbol motoryzacyjnych marzeń lat 80. Całość sesji to stylowa podróż w czasie, pełna kontrastów - od żywej młodzieńczej energii, przez momenty nostalgii, aż po sceny z lekkim przymrużeniem oka. Carmen Villagran raz jeszcze udowadnia, że potrafi w pełni oddać ducha każdej konwencji, zachowując przy tym własną autentyczność, bez podążania utartymi schematami. **4 polubienia
-
4 polubienia
-
4 polubienia
