Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Kondziuu

Gracz
  • Postów

    46
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

6 obserwujących

Informacje dodatkowe

  • Discord
    kondziuu97

Ostatnie wizyty

1 079 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Kondziuu

Współpracownik

Współpracownik (7/14)

  • Wyjątkowo popularny
  • Dusza towarzystwa
  • Mówca
  • To już rok!
  • Ty to chyba lubisz

Najnowsze odznaki

351

Reputacja

  1. **Ricardo Rivera udał się do Paleto Forest Sawmill, by wykonać zlecenie w ramach przetargu wygranego dla Gunnara. Podczas prac naprawczych przy konstrukcji tartaku, od iskier ze szlifierki zajęła się sterta drewna obok. Rivera natychmiast pobiegł po gaśnicę, jednak gdy wrócił ogień zdążył się rozprzestrzenić i szybko wymknął się spod kontroli. Wezwał straż pożarną która dotarła na miejsce w kilkanaście minut i rozpoczęła akcję gaśniczą. Ricardo, widocznie zdenerwowany został przesłuchany przez policję i trzymał się wersji, że pożar był nieszczęśliwym wypadkiem spowodowanym brakiem zabezpieczenia terenu przez właścicieli. Chwilę później pojawił się reporter z Daily Globe — Rivera udzielił mu krótkiego komentarza, by chronić dobre imię swojej firmy. Na koniec złożył zeznania wydziałowi Arson oraz właścicielce tartaku, po czym wrócił do miasta mając nadzieję, że sprawa szybko ucichnie.**
  2. **Ricardo wykonał dla swojego klubowego kolegi solidną skrzynię transportową o wymiarach palety, wzmacnianą stalowymi narożnikami i grubym aluminiowym dnem. Całość prezentowała się bardzo profesjonalnie i gotowa była do załadunku.**
  3. **Ricardo przysiadł przed komputerem w swoim biurze, popijając czarną kawę i przeglądając strony z ofertami przetargów. Po chwili natrafił na ogłoszenie dotyczące stolarni o której wcześniej wspominał mu jego klubowy znajomy, Gunnar. Złożył swoją ofertę, dokładnie opisując zakres prac i koszty. Ku jego zaskoczeniu, po kilku minutach otrzymał potwierdzenie — przetarg został rozstrzygnięty na jego korzyść za kwotę $10,000. Ricardo uśmiechnął się szeroko, klepiąc dłonią blat biurka.**
  4. **Ricardo postanowił ubezpieczyć swoją firmę, uznając że to najlepszy moment, by zabezpieczyć zarówno warsztat jak i pracę poza nim. Umówił się na spotkanie z ubezpieczycielem które przebiegło sprawnie i bez zbędnych formalności. Po krótkiej rozmowie i podpisaniu umowy sfinalizował całą transakcję, a koszt ubezpieczenia wyniósł go $5000. Ricardo uśmiechnął się pod nosem, zadowolony że wszystko poszło tak płynnie i bez komplikacji.**
  5. **Ricardo rankiem wyruszył ponownie w stronę Whispering Pines Camp, zabierając ze sobą wcześniej przygotowane narzędzia i potrzebne materiały do naprawy ostatniego baraku. Po dojechaniu na miejsce od razu zabrał się do pracy nad najbardziej skorodowanym budynkiem — tym razem wszystko przebiegło bez żadnych problemów. Przy okazji natknął się na jednego ze znajomych, który obracał się w kręgach motocyklistów; chwilę pogadali i Ricardo zabrał go ze sobą w drogę powrotną do miasta. Po powrocie na bazę rozładował sprzęt, przysiadł do komputera w biurze i zaczął podliczać poniesione koszty, a następnie wysłał maila do Axela z podsumowaniem wykonanych prac.**
  6. **Ricardo Rivera otrzymał kolejne zlecenie — tym razem dzięki poleceniu po wcześniejszej realizacji skrzyni dla Rockwell Logistics. Nowy projekt dotyczył wykonania aluminiowej skrzyni o wymiarach standardowej palety, mieszczącej około sto dwadzieścia butelek. Rivera bez chwili wahania przyjął zlecenie, chcąc dobrze się zaprezentować i pokazać swoje umiejętności przed jednym z członków klubu motocyklowego, do którego stara się dołączyć.**
  7. **Ricardo Rivera dostarczył wcześniej przygotowaną aluminiową skrzynię dla Rockwell Logistics do ich magazynu. W rozładunku pomógł mu jeden z członków klubu motocyklowego, podesłany przez Longina Rockwella — razem sprawnie zsunęli skrzynię z palety i ustawili ją w wyznaczonym miejscu magazynu. Po krótkiej rozmowie i sprawdzeniu stanu dostawy, Ricardo uścisnął dłoń pomocnikowi, zadowolony z dobrze wykonanej roboty i kolejnego zakończonego zlecenia.**
  8. ** Ricardo Rivera zapakował cały potrzebny sprzęt na samochód sprawdzając dokładnie czy wszystko jest na miejscu — spawarka, butle, szlifierki i zapasowe blachy. Wyruszył w stronę Whispering Pines Camp, gdzie czekało na niego zlecenie naprawy zniszczonych przez korozję baraków. Prace przebiegły sprawnie — udało mu się odnowić trzy z czterech baraków, dokładnie oczyścić blachy i wstawić nowe fragmenty. Po zakończeniu dnia zmęczony ale zadowolony z efektu swojej roboty, zajechał do przydrożnej knajpy na smażoną rybę, by w spokoju odpocząć po długiej i gorącej zmianie.**
  9. **Ricardo Rivera złapał właśnie kolejne zlecenie od Whispering Pines Camp, dotyczące naprawy starych, pordzewiałych baraków — widocznie jego praca zaczyna być doceniana, a warsztat nabiera tempa. Ricardo był wyraźnie szczęśliwy z faktu, że nie stoi w miejscu, a roboty ma coraz więcej, co daje mu poczucie stabilności i nadzieję na rozwój firmy.**
  10. **Ricardo zabrał się za przygotowanie skrzyni zgodnie ze zleceniem, a cała praca przebiegła bez większych problemów – gotowy produkt wyszedł solidnie i estetycznie. Po zakończeniu spawania i wykończeń ustawił skrzynię na palecie, zabezpieczył ją do transportu, a następnie uprzątnął warsztat z pozostałości po pracy. Zmęczony, lecz zadowolony z efektu, udał się do biura, gdzie w ciszy usiadł, myśląc o swojej zmarłej córeczce i chwilowo odrywając się od codzienności.**
  11. **Ricardo odebrał dzisiaj telefon ze swoim pierwszym zleceniem, szybko wsiadł na motocykl i udał się do klienta, gdzie na miejscu okazało się, że to znajoma twarz, o której mógł słyszeć od ludzi z El Burro, lecz nie chciał dać tego po sobie poznać; zadowolony z przyklepania zlecenia wrócił na bazę i rozpoczął przygotowania do jego wykonania.**
  12. **Ricardo Rivera rozpakował na warsztacie wszystkie wcześniej zamówione rzeczy, starannie układając butle z gazami, skrzynie z drutem, końcówkami do palnika, tarczami i narzędziami na wyznaczonych miejscach. Sprawdził parametry spawarki, podłączył ją i wykonał pierwsze testowe spawy na kawałku metalu, zadowolony z jakości i precyzji urządzenia. Po krótkich próbach odłożył sprzęt na bok, zdjął rękawice robocze i przetarł ręce w szmatę, a następnie usiadł przy biurku. Odpalił komputer i przygotowaną wcześniej ofertę swojej firmy, którą zaczął rozsyłać do różnych biznesów w Los Santos oraz w okolicach, licząc na pierwsze zlecenia i początek prawdziwej działalności.**
  13. **Ricardo Rivera udał się dziś w trasę, by odebrać wcześniej zamówione narzędzia z YouTools – po powrocie na bazę jego dostawa wzbudziła zainteresowanie przejeżdżającego detektywa, który zatrzymał się na chwilę i dopytywał o szczegóły, jednak po krótkiej rozmowie obyło się bez problemów, a Ricardo mógł spokojnie wrócić do rozładunku sprzętu.**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin