Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Sava

Gracz
  • Postów

    1 183
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    27

Treść opublikowana przez Sava

  1. Aktualizacja punkt 2, podpunkt (9): Kręcenie się po strzelaninie by dobić jak największą ilość wrogów lub bezsensowne i niczym nieuzasadnione przebywanie w miejscu zbrodni będzie surowo karane. W nieuzasadnione przebywanie wliczamy lootgrab z ofiary.
  2. @skoyyyo no wstęp do opowiadania fajny, ale weź napisz poprawnie to przestępstwo edit: dzięki!
  3. Hej, po sprawdzeniu całości materiałów tu zawartych, wrzucamy podsumowanie. MG - pierwsza kwestia, którą chcielibyśmy poruszyć to też taka, że publiczna skarga, jak i jakakolwiek konfrontacja powinna bazować na przedstawieniu drugiej stronie każdego argumentu, by ta mogła się odnieść. Ciężko brać pod uwagę takie "białko", gdy druga strona nie ma jak się nawet ustosunkować do zarzutu. Co do samego MG, poza tym jednym SS i domniemaniami, nie mamy tu żadnego innego, który jasno i klarownie wskazywałby na to. Każda spina i tak dalej, pewnie, moga bazować do tego, by wołać graczy, ale jednak to organizacja powinna mieć w głowie, by wbijać, bo a nuż coś się zadzieje. Niski poziom rozgrywki - po dyskusji gronem opiekunowie + pomocnicy, nie możemy stwierdzić, by organizacja trzymała niski poziom. Nie było tu innych mocniejszych skarg na ich grę, a Wasz konflikt to jedyny jaki potrafimy przywołać z pamięci. Tutaj głównie pochylić można byłoby się nad ich WB, jednak ten już w projekcie nie gra. Z tego też prędzej można by tu wnieść skargę na niego, niż cała org. Przypomnimy jednak, jako liderzy powinniście pilnować kogo wpuszczacie do projektu, jakie ma pojęcia na temat tego co gracie itp. Jesteście wtedy niczym pasterz nad stadem. Freelancerzy vs Organizacja - tu przypomnę też, że jako freelancerzy Wasz gang jest jedynie tłem fabularnym, a Wy sami okreśiliście się w apce jako "geekow, osoby aspoleczne, uzaleznione od narkotykow oraz afilacje do gangu ktorego bedziemy grac narracyjnie". Jesteście dalej w stosunku do organizacji mniejszością, przez co powinniście grać rozsądnie i z głową, ponieważ freelancerowi łatwiej jest wyrwać chociażby CK. Skargę odrzucamy.
  4. zgodnie z tym co wcześniej - zamykamy na ten moment.
  5. **na socialach i grupach telegram pojawiła sie lokalizacja imprezy**
  6. Skarga będzie otwarta do niedzieli, po niej zamykamy temat do przeanalizowania całości i ustosunkowania się.
  7. mała prośba i przerywnik nim dalej będziecie dyskutować. Skupcie się na tym co gracie teraz i obecnej sytuacji. To co było kiedyś mało nas interesuje w momencie tego, gdy mamy tu na tacy obecną sytuacje 🙂
  8. Odnosze się tu głównie do tego: Mamy taki fajny temat, który rozpisał bardzo ciekawie @The White Car > Dodatkowe smaczki z tego co jak określacie - nie widnieje nigdzie Dodatkowo, co do wycinków rozmowy z ludźmi, których zebrałam, by ogarnąć lore i jak to działa - nie było tam nic wiążącego. To co tam padło to moje opinie i graczy. To jak finalnie rozwiążemy sprawę oraz to, co obecnie jest na serwerze to też inne sprawy.
  9. na luzie, nie odbieram tego tak. Dlatego temat wskoczył na naszą listę tematów do zaopiekowania. Nie neguję tego. Sparafrazuję - dla nas po prostu jedna i druga strona mogła zagrać całość inaczej. macie do siebie kawał drogi, finalnie jesteśmy w dziwnym momencie. To jak to już zostanie rozwiązane IC nas nie interesuje, dopóki nie łamiecie regulaminu. Zostawiamy też pole popisu dla LEA. Jak dla nas po prostu jest to kwestia do poprowadzenia już IC, a czy postanowicie się tłuc, czy dogadacie się - to już decyzja dwóch stron. Zaś co do toksycznych zachowań itp - jak okresliliśmy na początku, przejaw takich jest po prostu spotykany z karami i tyle, po każdej stronie. I nie będzie nas interesowało, czy ktoś zaczął czy nie. Ta gra ma przede wszystkim sprawiać frajdę, a nie być powodem kłótni. Spinanie się na DC, czy na /b nie powinno mieć miejsca. Każdy rozumie emocje, że chce dla swojego projektu jak najlepiej, niemniej też można się normalnie dogadać. Dodam tylko, że przychanki na PW nas nie interesują, bo Wasze prywatne relacje to Wasza sprawa.
  10. **Już jutro impreza w klimacie nocy oczyszczenia. Miłośnicy undergroundowej, nielegalnej imprezy zacierają ręce chcąc oddać się intensywnym dźwiękom, używkom.** Przypomnę tu, że warto do zabawy obczaić sobie komendę /taniec i zaszaleć z kreacjami 😉
  11. Hej, ze strony opiekunów półświatka chcielibyśmy poruszyć tutaj kilka kwestii i ustosunkować się do całości. Jest to nasze wspólne stanowisko, byśmy nie musieli się duplikować 😊 1. Faktyczna „wielkość” klubu, a realia serwera Fakt faktem, granie dużych klubów motocyklowych jak Mongols, czy Hells Angels jest tematem ciężkim. Poza utrzymaniem odpowiedniego poziomu, by klub nie wyglądał jak marna parodia Sons of Anarchy, mamy tu chociażby element tego, jak sporymi markami w świecie MC są takie organizacje. RolePlay i to jak działa serwer z wiadomych powodów nie pozwala na odwzorowanie gry dużych klubów z takim impaktem, jak miałoby to miejsce w realnym świecie. Prawdziwy problem jednak polega właśnie na temacie tego „bycia o wiele większym klubem.” Ogółem tu już nadmienię, że planujemy wprowadzić regulację tego tematu i usystematyzować jak będzie działać na serwisie: 1. Pozyskiwanie bottom rockera stanowego 2. Usystematyzowanie nazewnictwa (by nie rozbijać się na San Andreas/Cali, czy Vinewood/Hollywood) 3. Różnicę między MC realnymi, a autorskimi 4. Granie dużych klubów Według nas, oczywiście – biorąc pod uwagę czym jest Mongols, nie podlega wątpliwości, że to duży klub z potężną historią. Jak teraz przekłada się to na grę? Przypomnijmy, że poprzednie „oddziały,” kończyły różnie. W tym chociażby ostatni, gdzie zabito prezesa i kilkoro członków. Został rozbity. Wasz oddział formuje się na nowo, przejmując wybrzeże. Działacie pod Mongols itp., ale nie macie jako ten konkretny oddział takiej reputacji. Czyli – respektować klub warto, w końcu to moloch, ale szanować Was nikt nie musi tak naprawdę. To jak z Rosją. Jest duża, groźna, może zrobić kuku, ale nie musi się jej lubić, szanować, czy uważać, że Stalin wielkim człowiekiem był. Dodam też, bo przemknęło mi – nie wiem skąd pomysł, że Reapers jest z innego kraju, ale chyba znamy aplikacje dwóch innych organizacji. 2. Kwestia naszywki stanowej. Ogółem kwestia terenu jest dość istotna. Podkreślę to któryś raz, ale MC to nie jest gang i mamy tu więcej papierologii i zasad niż by się chciało. Dlatego też, granie konfliktów i naszywek jest tutaj elementem kluczowym. Konkretny Stan może podlegać pod jedno/kilka MC. Jak większość wie, można tu przytoczyć wojnę Hellsów z Mongołami. Z racji, że są rzeczy jak RICO, coraz łatwiej o wyłapywanie tak naprawdę akcji przestępczych, kluby zeszły ze swoimi działaniami do podziemia bardziej. Stąd mamy masę akcji charytatywnych, samo rejestrowanie MC jako organizacji non-profit itp. Gdy mamy dany teren, większy klub mający bottom rocker z nazwą Stanu „rządzi terenem.” Co się dzieje, gdy powstaje nowy klub? Są dwie opcje. 1- Daje sobie takowy i liczy się z tym, że dużemu się to nie spodoba i zacznie się tłuczenie 2- Dogaduje się z większym MC, by nie obrywać zbędnie Osobiście, nie rozumiem grania autorskiego klubu i rzucania się na bycie Stanowym z buta, gdzie można byłoby to sobie ustawić jako punkt honoru, by taki zdobyć i tym samym kreować rozgrywkę. Czy tak samo w graniu realnego klubu, gdzie można by ograniczyć się do terenu zajmowanego w danym momencie. Niemniej, wracając. Na ten moment, na serwerze brakowało pewnego rodzaju regulacji tematu, bo też wychodziliśmy z założenia, że gracze decydujący się na granie takiego rodzaju org, wiedzą co robią i jak w ogóle działa taki typ ZGP. Mamy tu dwa problemy: - wielkość mc „realnego” - czas powstania organizacji - założenia mc „autorskiego” Jak jednak określiłam, claimując dany teren, w Waszym biznesie jest, by ludzie Was szanowali i by faktycznie ten respekt był nie tylko z obawy o to, że przyjdzie wsparcie z innego chapteru. Dlatego granie tego z głową i smakiem jest ważne, czego tu zabrakło. Zacznijmy więc od podstaw, pozwoliłam sobie rozrysować mapę, by też zobrazować pewną rzecz. Na wybrzeżu mamy Mongols Na Mirror Park mamy Reapersów Dla podglądu łopatologicznego, pozwoliłam sobie dodać kreski obrazujące odległości (wybaczcie, że nie po drogach itp., ale nie mam na to aż tyle czasu.) 1. Mongols wpada na kanapkę do Reapers I teraz tak… zaczynając. Organizacja z wybrzeża wpada na Mrror Park, by… pressować mniejszy klub, o którym „nigdy nie słyszeli.” W porządku, z racji, że obydwoje rościcie sobie prawa do całego Stanu, można uznać, że to była podstawa do spiny. Kwestią które były przytaczane, to granie na siłę, że kanapki chujowe, jakieś nawiązywanie do nicku dziewczyny, która grała w barze, czy finalnie… temat wlepek. MC jedzie, szmat drogi, pressować mniejsze mc, gdzie finalnie spotykają bodaj jedną? Osobę i barmankę, robiąc pokaz siły. Dla mnie tu już zaczął się moment, gdzie cała Wasza spina IC zaczyna nabierać smaku rocznej kanapki. Też nadmienię, samo pressowanie się jest spoko, o ile robicie to z głową. U Was sam temat wlep wyszedł nawet nie IC, a drogą /w, gdzie mogę zakładać, że to było bo „hehe będzie śmiesznie.” Członek Reapersów podszedł i chciał ustalić, by jednak się ogarnąć. Była poruszana kwestia, że wypadałoby uprzedzić o pokazaniu się – pewnie. Bo jeśli wiemy, że na danym terenie jest klub, to się po prostu zdobywa informacje i działa. Nie mówcie mi, że Mongols ma potężne siły, a nie umie tego ogarnąć. 2. Reapers wpada na baseball i ASG do Mongols Tu ponownie odsyłam dla przypomnienia do mapki i tego jaką odległość mamy między Waszymi organizacjami. MC w odwecie za wizytę i wlepki, wpada do clubhouse/baru Mongols z kijami i karabinami. Tyle dobrego, że nie było to w kamizelkach, bo teraz byście mogli mi wysyłać do szpitala kwiaty, bo padłabym chyba na zawał. Bar i osoby w środku zostają piłkami baseballowymi (dostają wpierdol), a karabiny służą jako ochrona „gdyby tamci” sięgnęli po broń. Okey. Co do tematu przestępstwa: Doozan prowadzi śledztwo, jeśli określił, że go nie potrzebuje, bo uzyska informacje i tak, to my jesteśmy z tym okey. W tym momencie jesteśmy na wykończeniu aktualizacji tematu przestępstw, więc ten argument jest oddalony. 3. Podsumowanie W świecie gry, mimo, że obydwa kluby dały sobie rocker San Andreas, znaczycie w tym momencie gówno. Wasze projekty są w bardzo początkowym stadium i nawet będąc członkiem większego klubu oddziały powinny zbudować mocniejszy grunt pod sobą, niż rzucać się od razu do rozdawania kart. Tak przypomnę: Więc to, że fabularnie se macie coś, a faktyczne znaczenie Waszych chapterów to zupełnie inna bajka. To, że macie se koneksje z innymi ekipami, nie oznacza, że jesteście potęgą, bo w świecie gry jesteście na ten moment świeżymi oddziałami, które stabilizują swoją pozycję, by zaraz nie wylecieć w powietrze. Dodatkowo, jeżdżenie do siebie taki kawał na marne prowokacje, czy odgryzanie się… wybaczcie, ale dla mnie to śmiech. To trochę jakby ekipa z Harmony nagle robiła rajdy na Davis, by tłuc się. Rozpisując to prostolinijnie: - prowokacje, akcje z wlepkami – słabe - wbicie z kijami i karabinami – słabe To są akcje bardziej pasujące mi na Davis dla czarnoskórych org niż dla klubów motocyklowych, gdzie obydwie grupy określają się jako już te większe i mające przeszłość. Mogliście to zagrać na wiele innych sposobów, wybraliście najmniejszą linię oporu. Takie sytuacje niestety pokazują też, że jako opiekunowie musimy niestety wprowadzać regulacje, skoro gracze nie potrafią się dogadać w kwestii podstaw kooperacji klubów (zaznaczę, że każda z Waszych stron uważa, że ma potężne doświadczenie w tym klimacie). Nim ktoś mi powie też „no wrzucanie wlepek na teren innego MC to gruba sprawa.” – tak zgadzamy się z tym. Niemniej, wbicie też z karabinem do lokalu z cywilami też jest średnie, chyba, że chcecie szybko mieć agencje rządowe na karku, spoko. Pozwolę sobie tu przytoczyć w sumie mądre słowa @boa z pierwszej strony tego tematu: Cóż, tak. Trzeba, bo gracze nie będą traktować z szacunkiem i strachem kogoś, kto faktycznie nie wyróżnił się na tyle. Dla nas obydwie strony mają swoje za uszami, całość konfliktu/interakcji mogła zostać zagrana z większym taktem i smakiem, zwłaszcza patrząc, że to nie są pierwsze Wasze projekty tego typu
  12. **Fehu Skarsgard widząc kolejny artykuł promujący denną kontrowersję i nic nie wnoszące ciekawego tematu zablokowała telefon. Odpaliła Turecki serial, uwazając to za o wiele bardziej rozbudowany i wartościowy kontent.**
  13. Niestety, ale jak szybko organizacja została postawiona, tak szybko musimy zamknąć projekt. Randomowy driveby, by zaraz po nim stać na cornerku, latanie po całej mapie szukając dymów i rabunków i chainrobing. Gra nastawiona na kompletnie nieklimatyczny DM, gdzie skupiacie się na organizacjach, z którymi nawet nie macie konfliktu. Spróbujcie sił na ten moment w istniejących już projektach.
  14. Od siebie dodam, że mimo trwania skargi, dalej obowiązuje jedną i drugą stronę to, co już dawno podkreślaliśmy: Więc liczę, że dyskusja między Wami wyjdzie sensowna i merytoryczna.
  15. Sava

    Del Perro Families

    Hej, po dyskusji w gronie opiekunów aplikacja i ekipa nas nie przekonują. Spróbujcie na ten moment sił w którymś z istniejących już projektów 🙂
  16. Sava

    South Central 41st Street

    Hej po rozmowie z gronem opiekunów, odrzucamy aplikację. Element przekazał informacje Gracjanowi co i jak szczegółowo. Spróbujcie sił w istniejących już projektach
  17. Hej, po dyskusji w gronie opiekunów, wzięliśmy na tablicę Waszą organizacje. Po sprawdzeniu jak projekt jest prowadzony, na ile się rozwija i jak trzymacie klimat, postanowiliśmy o przeniesieniu jej na organizację oficjalną 🙂 Dzięki piękne za Wasz wkład w kreowanie półświatka!
  18. 07/02/2024 Na dyspozytornie numeru alarmowego dzwoni przerażony właściciel warsztatu na Mirror Park. Eric Tomason po przyjechaniu do swojego biznesu, zauważył, że na jednym ze stanowisk stoi motocykl w remoncie. Zaniepokojony, że maszyna klienta stoi tak wystawiona bez nikogo dookoła, zaczął rozglądać się po posesji w celu sprawdzenia, czy jakikolwiek pracownik znajduje się na miejscu. Ku jego przerażeniu, pod jedną z wiat, w błocie i krwi znalazł półprzytomnego Trevora Wallace - swojego wieloletniego pracownika. Eric Tomason wezwał pomoc medyczną oraz departament policji. TREVOR WALLACE ur. 12/05/1990 Los Santos, San Andreas Wstępne oględziny z miejsca zdarzenia: Mężczyzna został znaleziony w bardzo ciężkim stanie. Liczne obrażenia oraz wychłodzenie od leżenia w deszczu na ziemi sprawiły, że organizm był całkowicie wycieńczony. Został natychmiastowo przetransportowany do najbliższego szpitala w celu ratowania życia i zapewnienia opieki. Obrażenia: Złamana szczęka, pęknięta kość udowa, uszkodzenie stawu skokowego, uszkodzenie więzadeł przy kolanie, wybity bark, złamane przedramię Liczne siniaki ślady obicia cięższymi narzędziami widoczne ślady po kopnięciach. Dodatkowo u mężczyzny widać typowe ślady nadużywania alkoholu i metamfetaminy. Na moment zgłoszenia zdarzenia, mężczyzna nie był w stanie prowadzić rozmowy. (jak ktoś to przejmie i będzie chciał przeprowadzić przesłuchanie w szpitalu, to zapraszam do kontaktu bym to odegrała) ERIC TOMASON ur. 19/12/1980 Los Santos, San Andreas Zeznania i informacje: Eric jest właścicielem warsztatu w którym pracuje ofiara. Mężczyzna na miejscu zdarzenia, po zabraniu jego pracownika przez RA został przesłuchany. Udzielił informacji, że jego pracownik od jakiegoś czasu chodził poddenerwowany, Wspominał, że chodzi o jego była partnerkę, z którą był kilka lat wcześniej. Podobno pracownik pożyczył kobiecie w potrzebie pieniądze, które miała oddać trzy tygodnie temu. Niestety, kobieta zaczęła unikać kontaktu, który wcześniej sama zainicjowała. Właściciel proponował pracownikowi, by ten zgłosił sprawę na policję, jednak ten nie był przychylny do tego pomysłu. MIEJSCE ZDARZENIA: Mężczyzna pozostawił rozebrany motocykl na stanowisku, jego samego znaleziono zaś na tyłach budynku. Z odczytu kamer można zauważyć jak koło godziny 11 w nocy na warsztat zajeżdża samochód, który od razu kieruje się na tył budynku. Trevor Wallace udaje się w stronę nowoprzybyłych osób. Na nagraniu widać, jak jeden z napastników chwyta mechanika i z drugim prowadzi go pod wiatę. Tam z racji umiejscowienia akcji, nie widać niestety szczegółów zajścia. Po jakiejś chwili dwójka napastników wyszła spod zadaszenia, Trevor jednak został pod nim. Sprawcy odjechali z miejsca zdarzenia. Kolejna akcja jaka jest rejestrowana to znalezienie ofiary przez właściciela firmy. INFORMACJE O SPRAWCACH Z ustaleń na bazie kamer CCTV można wywnioskować: Pojazd, którym się poruszali to Szary Vapid Stainer (Ford Crown Victoria) z lekko wgniecionym prawym frontem. Wóz był widocznie ubrudzony błotem, więc można wnioskować, że nie poruszał się wcześniej jedynie w obrębie miasta. Dwójka osób, prawdopodobnie mężczyźni sporej postury Obydwoje zamaskowani, jeden ubrany w granatową bluzę z białym kapturem, drugi w czerni. KRÓTKA NOTA OOC:
  19. Akcja zostaje cofnięta po rozmowie z @Ostersky @Madeleine @thaZu @5element Jeśli chcecie watek kontynuować, to wtedy ofiarą zostaje fabularnie randomowa postać z federacji.
  20. Sava

    sharks mob

    Hej, sam zamysł niby okey, ale nie jesteśmy przekonani. Macie dużo osób, które są świeżo na serwerze., aplikacja nas też nie przekonuje Na ten moment nie, spróbujcie sił w którymś z istniejących już projektów.
  21. Sava

    White thugs from 818 (SFVP)

    **Po zabójstwie Toby Key i Maria Ordonez wiele rzeczy zmieniło się na San Fernando Valley. Białasy najbardziej zamieszane w działania na ulicy zdały ukryć się. Cień śledztw za narkomańską bandą zdawałby się narastać. Nie pomagało całości śledztwo prowadzone w sprawie kradzieży sporej ilości benzyny. Wszystko zdawałoby się nabierać rozpędu w sposób, jaki był do przewidzenia. W końcu, gdy bezpański pies zaczyna za mocno gryźć, to się go usypia, prawda? Kolejne dni mijały, a cisza na Amarillo Vista wybrzmiewała mocniej i mocniej. Czy to cisza przed burzą, czy jednak "banda niezorganizowanych hien" (jak to ujął kiedyś pewien ormianin) pozostanie w ukryciu? Zobaczymy** more info soon
  22. @sixtyy do jutra wieczór prośba o zaktualizowanie przestępstwa o: - mapę skąd i gdzie pojechał wóz, w obrębie miasta są kamery CCTV - jakie ślady genetyczne mogli znaleźć na ofierze - gdzie znaleziono ciało, co można było znaleźć w okolicy, np odciski butów, bieżników opon itp - jak zginął Orton, od jakich ran? Jeśli strzału to jaki kaliber, co z łuskami - czy był na nich ślad genetyczny, odciski palców? Opis ma być jak najbardziej szczegółowy, bo w tym momencie nie ma tu nawet jak zahaczyć sensownie o coś na start.
  23. 1. Opisz jakie ślady można było znaleźć na sanchezie, którego sprawca porzucił 2. Dodaj opis ze strony świadków, przy klubie fabularnie wątpię by było pusto jak w środku Sahary 3. Czy sanchez miał tablice 4. Z jakiego kierunku przyjechal sanchez i w jaką stronę odjechał pojazd - posiliłeś się na dość specyficznie wyglądający wóz, więc na kamerach miejskich spokojnie jest to do wyśledzenia
  24. Spróbujemy jak wyjdzie. Zgłoś się do mnie lub @5element po link na dc półświatka jak i po panel organizacji, powodzenia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin