-
Postów
136 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez neostrada
-
**Jayvonte przesłuchał nowej nutki ziomalki z osiedla, miał flasbachki z czasu kiedy puknęła go autem, ale i tak zostawił lajk i komentarz**
-
**Jay wrzucił nute na swoje fake airpods podczas drogi do szkoły, nabił wyświetlenia z konta swojego, mamy i brata - zostawił komentarz i łapkę z każdego konta**
-
Park Village Compton Crips (YAAH GANG, PARK VILLAGE) 🖖🏾♿
neostrada odpowiedział(a) na engolokante temat w Archiwum
-
czarne pozdrowienia, powo
-
HORNBILLS - Klub ze striptizem znany wszystkim, mieści się on w jednej z najczęściej odwiedzanych dzielnic w Los Santos. Początki tego klubu przypadają już na lata 60'te, historia tego miejsca jest już kultowa - kontrowersyjne sytuacje, masa burd na terenie lokalu, czy tancerki narzekające na atmosferę biznesu przez przestępcze porachunki to chleb powszedni dla Hornbills. Mimo wszystko klub jest jednym z bardziej uczęszczanych stripclubów w Mieście Aniołów za zasługą swojej pierwszorzędnej rozrywki i emocji które gwarantuje dzięki nieskazitelnym tancerkom, oraz rzecz jasna jest to jedno z bardziej rozpoznawalnych miejsc do dobijania deali między grupami które zaznaczają swoją aktywność na mapie Los Santos. Oto ten klub ze striptizem miał wiele swoich wzlotów i upadków, częste zmiany właściciela to główny powód dla którego Hornbills co kilka miesięcy zmienia swoją kadrę pracowniczą i wystrój miejsca, klub nie kryje się z tym, że daje swoim pracownikom darmowy alkohol, czy narkotyki. Ludzie pracujący w takich miejscach nie stronią od wszelkiej maści używek, wręcz przeciwnie - praca w takich miejscach często wiąże się z dodatkowymi benefitami oprócz kasą którą dostaje się pod /ladą/, w bonusie dostajesz nowe uzależnienia, kontakty i przepitą wątrobę. Stripclub zyskał nowe życie kiedy został odkupiony przez Ormiana już dobrze znanego w okolicy pod ksywką "Argho", ówczesny właściciel dostał propozycje nie do odrzucenia która była conajmniej dwukrotnie mniejsza od faktycznej wartości klubu, lecz dobrze wiedział czym to się skończy, jeśli nie odda klubu w ręcę gościa który przyszedł z całą wiarą bandziorów. Klub na papierku widnieje na dane Arshen Yeghoyan, a jak jest w rzeczywistości? Z nieoficjalnych informacji można się dowiedzieć, że klubem rządzi jego córka która dostała biznes w prezencie. Jaka prawda by nie była - wiadomo tyle, że ormiańce ponownie położyli swoje łapska na dobrze znanym Hornbills i mają zamiar ponownie wpompować w klub drugie życie budząc całe hyewood głośnymi imprezami.
-
rezerwuje od razu, pozdro
-
Armenian Power (AP‑13) - Znany także jako „Armenian Mob”, powstał pod koniec lat 80. w East Hollywood jako niewielka grupa samoobronna młodych ormiańskich imigrantów. W krótkim czasie lokalna "ochrona" przerodziła się w strukturę przestępczą. Największy i najbardziej rozpoznawalny naród ormiański w USA znajduje się obecnie w Kaliforni, konkretniej w Los Angeles. Wyrożniają się tutaj trzy miasta: Noth Hollywood, Burbank i Glendale. Szczególnie Glendale to prawdziwe środowisko ormianów - mówi się, że nawet czterech na dziesięciu spotkanych ludzi mają korzenie ormiańskie. W North Hollywood znajduje się jedna z najważniejszych świątyń Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, do którego należy zdecydowana większość Ormian na świecie. Kościół ten pełni nie tylko rolę duchową, ale też kulturową i społeczną - to główne miejsce spotkań i punkt, wokół którego kręci się życie lokalnej społeczności. Jak to zazwyczaj bywa, kiedy imigrancji przyjeżdżają do obcego kraju, nie zawsze czeka ich ciepłe przywitanie, bezpieczne i godne warunki do życia. Tak też było i w tym przypadku, młodzież (i nie tylko) musiała szukać złotego środka na własną rękę, często popadając w skrajności. W latach 80. i 90. najmłodsi Ormianie dorastający w trudnych dzielnicach, szczególnie w North Hollywood zaczęli łączyć się w większe grupy, celem tego było zapewnienie sobie ochrony przez latynoskimi i afroamerykańskimi gangami, które dominowały w okolicy. Często zastraszali oni lokalną społeczność, co nie podobało się dzieciakom z North Hollywood. W taki sposób narodziło się Armenian Power, znane również jako AP lub AP-13. Nazwa i liczba "13" symbolizowały powiązania z Sureños, czyli południowokalifornijskimi gangami oraz meksykańską mafią La eMe. Relacje między Armenian Power a La eMe to osobna historia. Meksykańska mafia często wykorzystywała AP do ściagania haraczy z latynoskich klik, głównie dlatego, że Ormianie nie byli z nimi spokrewnieni - nie łączyły ich ani korzenie, ani sympatia. Wręcz przeciwnie, wielu APerów otwarcie wykazywało niechęć i brak sympatii do latynosów i potrafiło być wobec nich bardzo brutalni. Z perspektywy AP, La eMe była po prosto formą więziennej "ochrony", czymś za co się płaci i co może się przydać, ale bez zbędnego "zbijania sobie piątek". Co więcej, Ormianie wielokrotnie łamali narzucane im zasady, potrafili wchodzić na spotkania pijani, uzbrojeni, ignorując wszelkie ustalenia. Ich podejście było proste - Jak się opłaca - świetnie, jak nie - to trudno". Dopiero po mniej więcej 2011 roku, po serii aresztowań i zmianie pokoleniowej, część członków AP zaczęła wspinać się po strukturach więziennych i zyskiwać prawdziwy wpływ nawet w środowiskach Sureños. OPERATION "POWER OUTAGE" W 2011 roku Armenian Power trafiło na celownik amerykańskich służb federalnych. Operacja o nazwie „Power Outage” była jedną z największych akcji wymierzonych w przestępczość zorganizowaną w Kalifornii, ponad 900 funkcjonariuszy federalnych i lokalnych służb (FBI, Secret Service, ICE, policje Glendale, Burbank, LAPD, prokurator okręgowy, urząd skarbowy i inne) dokonało nalotów w około 90 lokalizacjach w Południowej Kalifornii, Zarzutom podlegały: racketeering (RICO), porwania, oszustwa bankowe i kartowe (skimming), oszustwa medyczne, pranie pieniędzy, wymuszenia, narkotyki, nielegalne hazardy, przemoc, udział w oszustwach Medicare i Medi-Cal, łącznie ponad 400 przestępstw, powodujących straty liczone w dziesiątkach milionów dolarów (dla przykładu, skimming w „99 Cents Only Stores” przyniósł gangowi ponad dwa miliony dolarów strat dla klientów; inny przypadek to porwanie biznesmena za pięćset tysięcy). Proces ciągnął się latami, a wyroki sięgały nawet 40 lat więzienia. Był to wielki cios dla grupy, która zmuszona była do tego, aby się przekształcić i rozejść. Od tamtego momentu Armenian Power nie działa już jako jedna, spójna struktura, lecz jako sieć lokalnych klik, które działają niezaleznie, choć czasem współpracują ze sobą. Po „Power Outage” nastąpił jeszcze jeden, ciekawy rozwój sytuacji. W miarę jak AP słabło w Kalifornii, coraz większy wpływ zyskiwały rosyjskie i euroazjatyckie grupy przestępcze. Ormianie w naturalny sposób zaczęli nawiązywać relacje z rosyjską mafią, z którą łączyły ich dawne układy z czasów ZSRR oraz rodzinne powiązania. W taki sposób otworzyli sobie furtkę do pozyskiwania broni, narkotyków i wszelakiej maści układów. Hollywood od zawsze nie znosiło pustki. Gdy tylko jedno ugrupowanie traciło wpływy, natychmiast pojawiały się inne – gotowe przejąć to, co zostało. Tak też było w przypadku Armenian Power 13, kiedy w 2011 roku amerykańskie służby uderzyły z pełną siłą w struktury gangu w ramach operacji "Power Outage". Wielu prominentnych członków trafiło za kraty, niektórzy na długie lata, a sama organizacja mocno się zachwiała. Jednak choć cios był bolesny, nie był wystarczający, by całkowicie zniszczyć fundamenty, na których AP-13 budowało swoją pozycję przez dekady. W rzeczywistości, operacja tylko przetasowała karty. Na miejsce zatrzymanych szybko zaczęli wchodzić inni, młodsze pokolenie, które chciało "wziąć sprawy w swoje ręce", gotowe wykazać się lojalnością i brutalnością, ale też starzy wyjadacze, którzy wiedzieli, jak przetrwać. Wiele z dotychczasowych interesów, wymuszenia, handel narkotykami, pranie pieniędzy, przeszło w nowe ręce, ale często wciąż funkcjonowały pod tym samym szyldem. Armenian Power nie zniknęło, przeszło szereg zmian, adaptując się do zmieniających się warunków i nowej konfiguracji sił na ulicach. Jednym z najlepiej widocznych przykładów tej zmiany są bracia Yeghoyan, to nazwisko dobrze znane w kręgach przestępczych w Los Santos, szczególnie wśród tych, którzy obracali się wokół ormiańskiej społeczności. Rodzeństwo było aktywne już na początku roku 2000, gdzie wtedy zyskali szacunek nie tylko wśród "swoich", ale też u wroga. Nigdy nie byli impulsywnym typem ludzi, zawsze myśleli o przetrwaniu i wpływach, a nie chwilowej dominacji. Podczas operacji w 2011 roku wykazali się doświadczeniem, które nabywali, kiedy pozostali w cieniu, co przydało im się najbardziej. Gdy wielu towarzyszy (w tym młodszy z braci) trafiło w ręce służb federalnych, a Argho zniknął z radaru tłumacząc to "prywatnymi sprawami". W rzeczywistości zrobił to celowo, chcąc odsunąć się do tyłu całkowicie zniknął z celownika służb, co pozwoliło mu to przeczekać i być przez ten czas typem obserwatora. Gdy sytuacja się uspokoiła, wrócił do gry, silniejszy i z większym bagażem doświadczeń. Rozkręcił imperium na nowo podczas gdy jego brat kończył odsiadywać pietnastoletni wyrok. Jednak, po operacji "Power Outage" trafił za kraty za przestępstwa narkotykowe i wymuszenia, odsiedział wyrok piętnastu lat w więzieniu stanowym. Po piętnastu latach wrócił do żywych, pozostając jedynie w cieniu, skupiając się głównie na przepływie gotówki, zarządzania nią i siedzeniu ze szklanką hennesy w jednym ze swoich interesów. Dziś to Hawick, a dokładniej Spanish Avenue jest pod łapą dwóch braci Yeghoyan, rejon ten nie tylko odzyskał stabilność, ale wręcz stał się jednym z lepiej zorganizowanych ulic. Rejon ten nie tylko kontynuuje działalność gangu, tj. wymuszenia, dystrybucja narkotyków czy windykacja długów, lecz też nie zapomina o białokołnierzykowych formach przestępczości. W ten oto sposób bracia stale inwestują w fałszywe firmy, sieci finansowe i legalne przykrywki, które służą im po dziś dzień do prania brudnej gotówki, która napływała do niego z ulic.
-
1. Znaleziono łuski z odciskami palcy należących do Pheonte Wright, oraz Miguel Nefrey. Łusek było około czterdzieści, wszystkie z kalibru 9mm. 2. Znaleziono krew i fragmenty tkanek takich osób jak Miguel Nefrey, Yazmin Villanueva, Harry West. 3. Tak, można było znaleźć fragmenty szkła pojazdu Dinka Chavos, oraz ślady opon samochodu Bravado Greysley Hellhound. Oraz zapewne znaleziono ślady opon auta należącego do Miguel Nefrey. 4. Strzelanina była obok ulicy 79th. Jeśli są tam jakiekolwiek kamery są one najczęściej niszczone lub zaklejane. Z zeznań świadków można wywnioskować to, że Miguel Nefrey wysiadł z samochodu po krzyknięciu krótkiego zdania i od razu po tym wypalił z broni w osoby siedzące w pojeździe Dinka Chavos, sekundy po tym wysiadł murzyn z Hellhounda który oddał serię śmiertelna w prowokatora sytuacji. 5. ^ 6. Nie. 7. Nie.
-
Z nocy 10.08.2025 na 11.08.2025 około godziny 1:30 zostało dokonane zabójstwo na Miguel Nefrey obok ulicy 79th (grove street). Miguel Nefrey wjechał z impetem w okolice ulicy 79, zatrzymał sie sam na środku drogi obok dwóch ciemnych samochodów (Bravado Greysley Hellhound, Dinka Chavos) - po krótkiej wymianie zdań wyskoczył ze swojego samochodu i wypalił z broni palnej kalibru 9mm w pojazd marki Dinka tym samym pozbawiając przytomności kierowcę i pasażera, na jego nieszczęście w poprzedzającym samochodzie marki Bravado znalazł się jego oprawca który zwinnie wysiadł z wózka i wypalił prosto w Miguel Nefrey z broni TEC-9 tym samym pozbawiając go życia na środku drogi. FAKTY: - Bravado Greysley Hellhound który jest zapisany na osobe Pheonte Wright stał na wysokości podjazdu swojego domu. - Osoby ranne z pojazdu Dinka Chavos zostały szybko przetransportowane do auta marki Bravado i zostały wywiezione za miasto. Czy departament zainteresował się kolejną wymianą strzałów w gangowych porachunkach na Davis, czy odpuścili temat?
-
-
-
-
-
-
- 89 odpowiedzi
-
**Lante zapodał kciuka w góre dla artysty.**
