Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Bsk

Gracz
  • Postów

    392
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Bsk w dniu 7 Kwietnia 2025

Użytkownicy przyznają Bsk punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Bsk

  1. Kim jest prospect? Prospect to junior (młodsza) pozycja w klubie motocyklowym. Prospects to osoby, które chcą zostać pełnoprawnymi członkami klubu, a więc są "młodszymi braćmi" w MC. Prospect jest prowadzony przez swojego sponsora i spędza określony czas, pełniąc rolę prospecta pod jego skrzydłami. Zależnie od klubu, może to trwać od 3 miesięcy do 3 lat. Kim jest sponsor? Sponsor to w pełni przyjęty członek, który prowadzi i wspiera aspirującego prospecta na członka klubu. Sponsor odpowiada za edukację swojego prospecta i zapewnienie, że jest on odpowiedni do klubu. Można powiedzieć, że sponsor jest mistrzem, a prospect jego uczniem. Sponsorzy zazwyczaj nie mogą być spokrewnieni z prospectem. Co do ostatniego, ta zasada powstała aby nie faworyzować swojego brata który biega w kamizelce prospect. Jaka jest zazwyczaj relacja między sponsorem a prospectem? Każda relacja jest inna, ale ogólnie rzecz biorąc, sponsor i prospect są ze sobą w dobrych relacjach. Sponsorzy zwykle traktują prospecta jak młodszego brata lub syna. Będą troszczyć się o jego interesy w klubie i poprowadzą go w drodze do zostania pełnoprawnym członkiem. Relacja sponsora z prospectem zazwyczaj jest więzią na całe życie, ponieważ prospect spędza większość swojej fazy /prospectowania/ u boku swojego sponsora, ucząc się od niego. Jak traktowani są kadeci (prospect) w prawdziwym klubie 1%? To jest coś, co ludzie zaczerpnęli z seriali telewizyjnych i dokumentów o starych, tradycyjnych MC, które utknęły w latach 80-tych, nadal jeżdżąc chopperami po odizolowanych drogach, a nie współczesnych miejskich. PROSPECTS TO NIE SĄ TWOJE WORKI DO BICIA ANI TWOI NIEWOLNICY. Zanim zaczniemy interakcję z prospectem, zapytaj siebie: "Co bym zrobił, gdyby ktoś rozmawiał ze mną w ten sposób?" – jeśli odpowiedź brzmi w sposób agresywny, to nie rób tego. Prospect to TWÓJ MŁODSZY BRAT, z którym chcesz być w przyszłości w klubie. Dlatego właśnie zdecydowałeś się aby zostać jego sponsorem. Czy są obiektem żartów? Tak. Tak samo jak brat się z ciebie nabija, ale nie traktuje cię jak śmiecia. Cały okres bycia kadetem ma na celu obniżenie twojej pychy/psychiki i pomoc w nauce działania na rzecz grupy, a nie jednostki – co prowadzi do kluczowego pytania: dlaczego ktoś dobrowolnie przystępuje do organizacji, która przez 3 miesiące/3 lata nie robi nic innego, jak tylko każe sprzątać toalety, dostawać lanie i przynosić piwo? Odpowiedź brzmi – nikt by się na to nie zgodził. Gdybyś tak traktował prospectów w prawdziwym życiu, jak są traktowani w MC RP, nie miałbyś żadnych prospectów. Wszyscy by odeszli z PTSD. Twoi kadeci powinni się uczyć relacji międzyklubowych, polityki i kultury, a nie 70 różnych regulaminów, jakie taco lubi członek klubu lub jaką pije kawę. Inaczej, gdy zostaną pełnoprawnymi członkami, będą wiedzieli tylko, jak sprzątać toaletę i przynosić piwo, ale nie będą mieli pojęcia, jak odpowiednio reprezentować klub, któremu przez miesiące czyścili kible. Discord: https://discord.gg/K9SB2KQ3 (autorem tekstu o prospectach jest sk8)
  2. Pagans Motorcycle Club; klub został założony w 1959 roku przez Lou Dobkina w hrabstwie Prince George w stanie Maryland (USA). Początkowo organizacja była niewielka i liczyła zaledwie trzynastu członków. W pierwszych latach działalności Pagan’s MC różnił się od późniejszego, znanego oblicza. Członkowie jeździli głównie na motocyklach Triumph i nosili proste, niebieskie kamizelki jeansowe. Dopiero w połowie lat 60. XX wieku klub zaczął ewoluować w stronę tzw. „one-percenterów”, czyli subkultury klubów motocyklowych utożsamianych z buntem wobec prawa. Pagans przestawili się wówczas na motocykle Harley-Davidson, a ich styl ubioru i symbole stały się bardziej zbliżone do innych klubów tego nurtu. Ciekawostką jest fakt, że w przeciwieństwie do wielu innych klubów, Pagans MC zazwyczaj nie używają tzw. bottom rockera, czyli dolnej części naszywki na plecach wskazującej stan lub region oddziału. Zdarza się jednak, że można spotkać członków noszących takie oznaczenia, ale nie są one tak konsekwentnie stosowane ani tak charakterystyczne, jak w przypadku innych klubów motocyklowych. Jeśli Paganowie już używają bottom rockera, to najczęściej w formie ogólnych określeń, takich jak East Coast, West Coast, Mid West, South East czy South West, zamiast konkretnych nazw stanów. Wizerunek Pagans MC uzupełniają charakterystyczne symbole i naszywki. Część członków nosi kontrowersyjne emblematy, m.in. nazistowskie symbole lub odznaki nawiązujące do supremacji białej rasy. W klubowej subkulturze popularne są również specyficzne tatuaże i hasła, takie jak „ARGO” (skrót od Ar Go Fuck Yourself) czy „NUNYA” (od Nun ’Ya Fuckin’ Business). Z biegiem lat klub rozwinął się w jedną z największych organizacji motocyklowych na Wschodnim Wybrzeżu USA, z silną obecnością w stanach takich jak New Jersey, Pensylwania, Maryland czy Nowy Jork. Kluczową rolę odgrywa tzw. Mother Club, czyli centralne kierownictwo decydujące o zasadach i polityce całej organizacji. Pagans MC zasłynęli także z długotrwałych konfliktów z innymi grupami motocyklowymi, zwłaszcza z Hells Angels, co prowadziło do licznych aktów przemocy w latach 90. i później. Od dekad klub jest obiektem uwagi federalnych i stanowych organów ścigania, które wiążą go z przestępczością zorganizowaną m.in. handlem narkotykami, bronią, wymuszeniami i brutalnymi atakami. Insygnia Pagans Motorcycle Club, czyli ich charakterystyczne logo noszone na najczęściej jeansowych kamizelkach, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli w świecie klubów motocyklowych. W centrum emblematu widnieje postać ognistego giganta wywodzącego się z mitologii nordyckiej Surtra. W mitach był to władca ognia i płomieni, który w czasach Ragnaröku miał stanąć do ostatecznej bitwy przeciw bogom, niosąc ze sobą zniszczenie i chaos. Pagans przyjęli tę postać jako swoje główne przedstawienie, nadając jej komiksową, wyrazistą formę. Nietypowym rozwiązaniem, które odróżnia Pagans od większości klubów motocyklowych, jest brak tzw. konkretnego bottom rockera, czyli dolnej naszywki wskazującej terytorium lub stan. Podczas gdy np. Hells Angels od zawsze podkreślali w ten sposób przynależność regionalną, Pagans świadomie z tego zrezygnowali. Według licznych źródeł miało to utrudniać organom ścigania identyfikację pochodzenia członków, a jednocześnie podkreślało, że klub traktuje siebie jako jedną, nierozerwalną całość bez podziałów na stany czy regiony. Barwy Pagans są stosunkowo proste, ale dzięki temu bardzo wyraziste: dominują błękit, biel i czerwienie kojarzone z ogniem, co podkreśla motyw destrukcji i siły, zawarty w postaci Surtra. Dla członków klubu logo to nie tylko ozdoba, lecz przede wszystkim święty symbol. Noszenie ich stanowi dowód lojalności i pełnoprawnego członkostwa, a odebranie barw traktowane jest jako największe upokorzenie. To dlatego insygnia Pagans są otaczane taką czcią, tożsamość i honor członka zapisane są właśnie w tym płonącym gigancie na plecach. W lutym 2017 roku dwóch członków Pagans Motorcycle Club – Joseph Mitchell i Patrick Treacy – zostało skazanych na 20 lat więzienia za udział w dużej operacji narkotykowej. Wspólnie z powiązanym z klubem Josephem Mehlem, znanym także jako Joseph Montanero, oraz lekarzem osteopatii Williamem O’Brienem, przez kilka lat prowadzili schemat nielegalnego obrotu lekami na receptę. O’Brien wystawiał setki recept na silne opioidy, w tym na oksykodon, które następnie trafiały do „pacjentów” zwerbowanych przez Pagans. Leki były odsprzedawane na ulicach, generując ogromne zyski dla grupy. Śledztwo federalne wykazało, że w latach 2012–2015 spisek doprowadził do rozprowadzenia ponad 700 000 tabletek oksykodonu i innych substancji z listy II kontrolowanych środków. Wyroki w tej sprawie zapadły w kilku etapach: 5 października 2016 r. dr William O’Brien został skazany na 30 lat więzienia. 16 października 2016 r. Joseph Mitchell otrzymał dodatkowo 9 lat więzienia za powiązane zarzuty. 24 sierpnia 2017 r. współpracownik Pagans, Joseph Mehl, został skazany na 15 lat więzienia. Cała sprawa stała się jednym z przykładów, jak kluby „one-percenter” angażują się w proceder związany z kryzysem opioidowym w Stanach Zjednoczonych. Wykorzystanie lekarza i legalnych recept do dystrybucji tysięcy dawek silnych leków przeciwbólowych pokazało, że działalność Pagans MC nie ogranicza się jedynie do typowej dla subkultury przemocy czy handlu narkotykami ulicznymi, lecz potrafi obejmować także skomplikowane i długofalowe schematy przestępcze o ogromnym zasięgu społecznym. Pagans MC In The Media 1991 – Dochodzi do bójki przed barem pomiędzy Fates Assembly Motorcycle Club a Pagans MC. W wyniku starcia ginie członek Pagans, Mike Massaro, a dwóch członków Fates Assembly zostaje rannych. 1991 – 26 lipca 1991, Woodbridge, Wirginia Członkowie Fates Assembly MC oczekują na Pagans MC w Woodbridge Inn, gdzie spodziewano się imprezy z udziałem Pagans. Gdy na parking wjeżdża swoim truckiem członek Pagans, Kirby Gallaghan, Fates Assembly (Richard „Wolf” Capote i Melvin Payne) zaczynają go śledzić w vanie i oddają strzały, jednak pudłują. Gallaghan odpowiada ogniem, trafiając Capote’a w głowę – ten ginie na miejscu. Pogrzeb Capote’a odbywa się 27 lipca 1991, po czym Fates Assembly wypowiada „wojnę” Pagans. 1991 – 12 września 1991 Fates Assembly konstruuje bombę sterowaną radiowo. Ładunek umieszczony na pojeździe członków Pagans eksploduje, uszkadzając auto (urwana opona i zbiornik paliwa), lecz nikt nie odnosi poważnych obrażeń. 1991 – 4 października 1991, Fairfax County George „Pit Bull” Hughes, Robert Paris i Melvin Payne (Fates Assembly) przygotowują bombę i podkładają ją pod pojazd współlokatora Gallaghana. Samochód trafia na jego miejsce pracy w kompleksie przemysłowym, lecz ładunek nie eksploduje. Członkowie odzyskują bombę i próbują ponownie. Podczas drugiej próby dochodzi do przedwczesnej detonacji – ginie Hughes, a Paris i Payne zostają ranni. 2005 – Filadelfia Pagans zabijają w strzelaninie w trucku wiceprezydenta filadelfijskiego oddziału Hells Angels MC, na Schuylkill Expressway. Niedługo później oddział Hells Angels w Filadelfii zostaje rozwiązany. 2009 – październik 2009 Ponad 50 członków i współpracowników Pagans, w tym prezydent klubu David Keith „Bart” Barbeito i wiceprezydent Floyd B. „Jesse” Moore, zostaje oskarżonych o planowanie zabójstw i wymuszenia wobec rywalizujących klubów. Zarzuty obejmują spisek w celu zabicia więźnia podejrzanego o współpracę z policją oraz próbę zamordowania prezydenta jednego z oddziałów Avengers MC. 2010 – wrzesień 2010, Nowy Jork 19 członków Pagans aresztowanych za spisek mający na celu zamordowanie członków Hells Angels MC. Dowody zebrano dzięki agentom ATF, którzy przeniknęli do struktur Pagans i doszli do funkcji Sergeant-at-Arms. 2011 – czerwiec 2011 Dennis „Rooster” Katona, były lider narodowy Pagans, zostaje skazany za przestępstwa narkotykowe (znaleziono u niego kokainę i metamfetaminę o wartości 20 tys. dolarów). W 2014 skazany na 40–80 miesięcy więzienia, w 2015 wnosi apelację. 2015 – 17 października 2015, Long Island, Nowy Jork Policja zatrzymuje 11 osób podczas imprezy fundraisingowej w Duffy’s Ale House organizowanej przez Pagans MC. Wśród zatrzymanych są członkowie Pagans, Dirty Ones MC, Steel Wheels MC, Black Sheep MC i Armored Saints MC. Zabezpieczono broń palną, narkotyki i pojazdy. 2016 – 2 grudnia 2016 Sąd Apelacyjny w Pensylwanii przyznaje rację Dennisowi Katonie w apelacji dotyczącej jego sprawy narkotykowej z 2011 roku. 2018 – 23 maja 2018, Rhode Island Stanowa Policja Rhode Island informuje o zatrzymaniu 49 osób powiązanych z Pagans MC i Kryptmen MC w ramach operacji „Patched Out”. Sprawa obejmowała handel bronią, narkotykami i kradzieże sprzętu rolniczego. Znaleziono 53 nielegalne sztuki broni i dużą ilość heroiny. 1994 – 17 lipca 1994, New Jersey Ośmiu członków Pagans MC pojawia się na wydarzeniu Tri-County Motorcycle Club. Dochodzi do bójki, w której dwóch Pagans zostaje zastrzelonych, a kilku innych rannych. Uważa się, że Pagans chcieli zastraszyć Tri-County MC sprzymierzony z Hells Angels MC. 2015 – 17 października 2015, Long Island, Nowy Jork Policja zatrzymuje 11 osób podczas imprezy fundraisingowej w Duffy’s Ale House organizowanej przez Pagans MC. Wśród zatrzymanych są członkowie Pagans, Dirty Ones MC, Steel Wheels MC, Black Sheep MC i Armored Saints MC. Zabezpieczono broń palną, narkotyki i pojazdy. Dawniej Pagan’s MC i Bandidos MC byli klubami „braterskimi”. Jeśli jako członek Pagan’s potrzebowałeś się gdzieś ukryć na jakiś czas, mogłeś zjechać na południe, wymienić naszywkę na barwy Bandidos i odwrotnie. Ostatnio Outlaws Motorcycle Club zawarł układ wsparcia z Bandidos Motorcycle Club – potężną ekipą działającą w Teksasie i na innych terenach południowo-zachodnich – aby pomóc w powstrzymaniu ogólnokrajowej ekspansji Pagan’s Motorcycle Club, znanej jako „Blue Wave” (Niebieska Fala), jak podają źródła znające kulisy negocjacji Outlaws–Bandidos. Według tych źródeł, Outlaws prowadzili też rozmowy z Hells Angels, by wypracować tymczasowe zawieszenie broni w ich wieloletniej wojnie, tak aby wspólnie skupić się na walce z Blue Wave. Pagan’s są natomiast w sojuszu z Mongols MC, co potwierdzają dokumenty ATF i akta sądowe. Seria spotkań między Outlaws a Hells Angels rozpoczęła się w grudniu 2023 roku, twierdzą źródła. Porozumienie o wsparciu między Outlaws a Bandidos weszło w życie pod koniec zeszłego roku i jest oddzielne od ewentualnego rozejmu w konflikcie HA–Outlaws – utrzymują informatorzy. Tak jak Outlaws, Bandidos są tradycyjnymi rywalami Hells Angels, z którymi toczyli wojny w wielu krajach i na wielu kontynentach. Houston to dla Bandidos „punkt zero” i główna baza operacyjna. Hells Angels to największy klub motocyklowy na świecie, wywodzący się z Zachodniego Wybrzeża USA, z Kalifornii. Outlaws od zawsze kontrolowali większość spraw motocyklowych na Środkowym Zachodzie i Południu. Bandidos i Mongols mają dużą liczbę członków latynoskiego pochodzenia. Częścią planu ekspansji Pagan’s jest właśnie wzmocnienie szeregów o Latynosów – wynika z akt sądowych i doniesień federalnych informatorów. Narodowy prezydent Pagan’s Keith „Conan Barbarzyńca” Richter z oddziału Long Island (Nowy Jork) – przejął klub w 2017 roku i wystartował z ambitną inicjatywą Blue Wave, rozszerzając działalność Pagan’s na regiony, w których wcześniej ich nie było: Teksas, Oklahoma, Nevada, Arizona, Kolorado, Waszyngton, Oregon i Montana. Według źródeł, Outlaws chcą wykorzystać twierdze Bandidos w Teksasie, Oklahomie, Nevadzie, Kolorado, Waszyngtonie i Montanie jako sposób na zatrzymanie rozpędu Pagan’s w marszu na Zachód. Organy ścigania w kilku stanach zintensyfikowały obserwację spotkań klubowych i śledzenie przepływu broni oraz narkotyków, obawiając się eskalacji przemocy. Analitycy podkreślają, że Blue Wave nie tylko wzmacnia szeregi Pagan’s, lecz także destabilizuje dotychczasowe układy sił między klubami, co zwiększa ryzyko zbrojnych konfrontacji na neutralnych dotąd terenach. Niektórzy eksperci wskazują, że ofensywa Pagan’s wymusza na rywalach niespotykany dotąd poziom współpracy nawet między tradycyjnymi wrogami, oraz może wpłynąć na równowagę sił w całym środowisku „one-percenter” w USA. Amerykańskie agencje federalne, w tym ATF i FBI, rozpoczęły bardziej agresywne operacje inwigilacyjne w rejonach, w których pojawiły się nowe oddziały Pagan’s, obawiając się, że Blue Wave doprowadzi do eskalacji konfliktów międzyklubowych. Władze stanowe w Teksasie i Oklahomie wzmocniły monitoring wydarzeń motocyklowych oraz wprowadziły surowsze kontrole na drogach, aby ograniczyć potencjalne starcia. Analitycy podkreślają, że ofensywa Pagan’s nie dotyczy wyłącznie dominacji terytorialnej – to również próba przejęcia kluczowych szlaków przemytniczych i rynków narkotykowych. Z perspektywy społeczności lokalnych, wzrost aktywności klubów „one-percenter” budzi niepokój w mniejszych miastach, gdzie pojawienie się nowych oddziałów wiąże się z obawami o wzrost przestępczości, ale także z ciekawością kulturową wobec subkultury bikerów. Tak zwani /badacze/ zauważają, że sojusze i konflikty między klubami odzwierciedlają szersze napięcia społeczne m.in. zmieniające się demografie w południowych stanach i rywalizację o kontrolę nad handlem nielegalnymi towarami. Niektórzy eksperci wskazują też, że Blue Wave ma aspekt propagandowy: dynamiczna ekspansja i publiczne pokazy siły wzmacniają wizerunek Pagan’s jako klubu wschodzącego, co pomaga im w rekrutacji młodszych motocyklistów i byłych żołnierzy. Z kolei historycy biker culture przypominają, że podobne fale ekspansji – np. działania Hells Angels w latach 70. wielokrotnie prowadziły do przejściowych rozejmów i nietypowych sojuszy, które jednak zwykle rozpadały się, gdy tylko zmieniały się układy sił. W dłuższej perspektywie Blue Wave może zatem przekształcić mapę wpływów w całym środowisku motocyklowym USA. Oddział Pagan’s MC – West Coast (Los Santos) Oddział Pagan’s MC w Los Santos powstał w 2018 roku z inicjatywy Edwarda Boyera (ekspansja niebieskiej fali). Według dostępnych informacji to jeden z nielicznych oddziałów klubu, który przeniósł się tak daleko na tą strone kraju, i jeden z nielicznych noszących West Coast bottom rocker. Od początku działania oddziału Boyer zdecydował, by nie zakładać oficjalnego clubhouse’u. Ten ruch miał na celu utrudnienie służbom (LEA Law Enforcement Agencies) namierzenia stałego miejsca spotkań. Na początku działalności Paganowie z LS spotykali się głównie w lokalnych barach lub w domach poszczególnych patched memberów. Dla służb miejskich szybko stali się synonimem kilku rzeczy: handlu narkotykami (w tym metamfetaminą i heroiną), fałszowania dokumentów, wymuszeń oraz brutalnych bójek zarówno w barach, jak i na ulicach. Podobnie jak inne kluby typu OMG (Outlaw Motorcycle Gangs), Paganowie kierują się prostą zasadą: nie obowiązuje ich żaden honorowy kodeks. Jeśli ktoś nadepnie na odcisk jednemu z nich, musi liczyć się z tym, że podejdzie dziesięciu. Na początku 2025 roku władzę w oddziale przejął Reed Palmer – bezwzględny człowiek dbający wyłącznie o reputację i wpływy. Jego poprzednik, z szacunkiem odsunięty na status „good standing” z powodu wieku i zasług, pozostawił klub z długami wobec National Presidenta. Palmer stara się kontynuować linię swojego poprzednika, ale chapter przeżywa poważny kryzys. West Coast Pagans wciąż kojarzeni są głównie z narkotykami, wymuszeniami i fałszerstwami. Handel bronią prowadzą w minimalnym stopniu sami uważają, że ich temperament i brak dyscypliny czynią z nich kiepskich graczy w tej branży. Chapter od zawsze słynął z tego, że nie ma w nim wielu „zwyczajnych” ludzi. Część członków to byli członkowie białych gangów, którzy dołączyli do Paganów z braku alternatyw. Inni wcale nie pasjonują się motocyklami typu Harley, ale przynależność do klubu daje im wpływy i szanse na powrót do przestępczej działalności. Obecnie oddział w West Coast znajduje się na rozdrożu. Długi wobec centrali, wewnętrzne podziały i agresywne działania Palmer’a mogą wkrótce postawić klub w konflikcie z innymi gangami na Zachodnim Wybrzeżu. Lokalna społeczność zaczyna być coraz bardziej nieufna wobec Paganów ich obecność przyciąga uwagę policji, a część młodszych mieszkańców traktuje klub jak brutalną, ale wciąż atrakcyjną alternatywę wobec tradycyjnych gangów ulicznych. Jezeli wierzyć informacjom które wypływają spod ręki LEA, Paganów mozna najczęściej zobaczyć w miescie El Burro, wielu młodych mieszkańców postrzega klub jako swoistą ucieczkę od codziennej rzeczywistości. Nie da się ukryć, że w tym mieście mieszka głównie najniższa warstwa społeczna narkomani, drobni przestępcy to tylko część lokalnego krajobrazu. Dla wielu z tych młodych ludzi Pagan’s MC jawi się jako szansa na zdobycie szacunku, pieniędzy i przynależności do czegoś większego niż oni sami. Reed Palmer, jako obecny prezydent oddziału, otwarcie zniechęca jednak nastolatków i młodych szukajacych "lepszego zycia" do dołączania, jeśli nie są w pełni świadomi konsekwencji. Jak sam powtarza, klub nie jest miejscem dla tych, którzy szukają jedynie ekscytacji w jego oczach Pagan’s to poważna struktura, w której lekkomyślność może skończyć się tragicznie. Starsza część społeczności El Burro patrzy na klub niechętnie. Woleliby, aby Paganowie w ogóle nie mieli swojego miejsca w ich mieście. Jednocześnie jednak rozumieją realia – wielu z nich wie, że otwarty sprzeciw mógłby sprowadzić na nich kłopoty. Dlatego unikają konfliktów i starają się nie wchodzić klubowi w drogę, zachowując dystans, który pozwala im w miarę spokojnie funkcjonować w cieniu reputacji Paganów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin