Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

mrkeepitsolid

Gracz
  • Postów

    51
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mrkeepitsolid

  1. **wiadomo ze chicanos zbadał gowno czarnuszyny, zarzucil lajka**
  2. Jaime Reynoso - kojarzony jako "mały Tricky" to dwudziestoczterolatek pochodzący z San Marcos w hrabstwie San Diego. Jeśli chodzi o jego przeszłość, wychowywał się on w najbardziej z jednych dość niebezpiecznych dzielnic North County czyli południowej strony San Diego. Uczęszczał on tam do San Elijio Elementary School do którego musiał dojeżdżać ponieważ szkoła znajdowała się na drugiej stronie miasta, nie zapominając o Missions Hills High School do którego też uczęszczał tylko że za nastoletnich lat, szkoła znajdowała się przecznice dalej, więc z dojazdami jak w Elementary School nie było problemu. Przytłaczając jego rodzinne sprawy, nie było w nich nic specjalnego, długi do spłacenia czy miesięczny czynsz do którego zawsze brakowało dolarów. Więc tak jak kazdy przeciętny dzieciak bez różnic miał on swój świat w swoich czterech ścianach, choć od najmłodszych lat najciężej było mu znieść brak jakiegokolwiek zainteresowania bądź uwagi ze strony jego rodziców, dwojga przemęczonych rodzicieli strugając za marne grosze nie była skłonna czasami nawet zajrzeć co robi ich jedynak. Z rokiem na rok i wiekiem na wiek z etapem dojrzewania końcowo chłopak nie ukończył szkoły średniej za sprawą swojego zachowania i frekwencji. Nie widział przeszkody w decyzjach które bezmyślnie podejmował, z czasem równie zaczął wyskakiwać na przecznice południowo wschodnich osiedli miasta z którymi żyło mu się lepiej niż w rodzinnym domu, pierwsze zarobki i miłość doznał właśnie dookoła niewłaściwych ludzi z którymi na okrągło się otaczał. Zarywał nocki, nie wracał do domu, snuł się po ulicach z myślami że niczego mu nie brakuje. Tak naprawde brakowało mu wszystkiego czyli rodziny, tylko zwyczajnie nie zaznał uczucia czułości i pomocy drugiej osoby, to właśnie wykreowało jego obojętnie bez emocyjny charatker. Codziennie postował z rówieśnikami na ulicy wpatrując się w osiedlowe gwiazdy z jego terenu, błysk błyskotek odbijał się w jego oczach wlepiając ślepia w drogie biżuteria i sceny klipowe które były nagrywane na jego osiedlu. Doszło mu do głowy tamtego momentu że potrzebuje czegoś więcej od życia niż widok na to wszystko dookoła tego czym się otaczał. 10.02.2021 - 11.02.2021 Dziesiąty luty. Dzień w którym Meksykaniec wyprawia swoje ostatnie przed dorosłe przyjęcie urodzinowe na które zbiega się połowa dzielnicy, wszyscy radośni latają po funkcji z pełnymi kubkami dosyć prestiżowego koniaku, nie wiedząc że z nocy na wschód słońca stanie się coś czego nikt się nie spodziewał. Dochodzi świt a wszystkie ledwo żywe skacowane dusze nie mogą samodzielnie zabrać swojego dupska z zarzyganych foteli, gdy nagle słychać tylko wielki wytrzask drzwi na całą funkcję i krzyki ludzi w średnim wieku na zewnątrz. Na latynosa wystawiono nakaz aresztowania za napad z bronią w ręku i morderstwo II stopnia. Każdy dobrze wiedział że nie mógłby mieć nic z tym wspólnego z racji że przebywał cały czas z najbliższymi dekorując jego ciemny jak asfalt dom, władze powykręcali mu brutalnie kończyny jakby mieli by go za najbardziej poszukiwaną osobę na świecie, rzeczywiście z całą sprawą nie miał nic wspólnego, końcowo na sali wyroku nie przybili mu zarzutów za napad i morderstwo, władze mieli go za właściwą osobę ponieważ był bardzo podobny do podejrzanego. Chociaż sprawa nie zakończyła się jak filmy hollywood'u z happy end'em, w trakcie aresztowania znaleziono w jego domu mało gramowe paczki z substancjami odurzającymi typu Metaamfetamina i Kokaina. Zaznał wyroku trzech lat pozbawienia wolności z rocznym zawieszeniem. W czasie odsiadki przy początku nie mógł się odnaleźć, ściął odrazu włosy na krótko. Późniejszym czasem wszystko uległo normie, zaczął rozwijać swój mózg czytając książki oraz zwrócił się ku Bogu. WZMIANKI: MATERIAŁY: INFORMACJE: (wszystko bedzie nadane w odpowiednim czasie)
  3. Federico Brugada kojarzony jako "rico" to dwudziestodwu letni Meksykanin zamieszkiwały tereny wschodniego Huntington Park'u, który jako miejsce stał się popularny poprzez takie gwiazdy jak MoneySign Suede, bądź Peysoh. Dokładniej przy samym sednie przestępczości czyli najbardziej wpływającym tam gangu w danym obszarze jakim jest Florencia 13. Jego młodzieńcze lata nie są zaliczane do tych najlepszych, od najmłodszych lat musiał zmagać się z problemami wraz ze swoją ubogą rodziną która wyemigrowała wczesnymi dekadami do Stanów Zjednoczonych Ale Rico nie słuchał. Życie latynosa od początku było walką o przetrwanie. W ich mieszkaniu na wschodniej stronie Los Angeles zimą było zimno, a latem gorąco jak w piekle. Z sufitu odpadał tynk, a karaluchy były codziennością. Gdy lodówka świeciła pustkami, matka mówiła, że „jutro będzie lepiej”, Federico Kończył czternaście lat, kiedy pierwszy raz poczuł, jak ciężar życia zgniata mu klatkę piersiową. Z czasem zaczął wchłaniać się w ciemniejszą strone wschodu, jak i z czasem zaczął poznawać nowych gości z okolicy, więc skoro system nie moze zaoferować mu nic, musi wziąść to co do niego należy, latynos wiedział że nie jest to dobre choć desperacja jest głośniejsza niż rozsądek, zaczynał latać z małymi workami w których dobrze wiedział co jest, robił tak zwane "małe przysługi". Wiedział że gdzie kończą się światła, zaczynała się jego rzeczywistość, w taki sposób dotarł do miejsca w którym ciągle próbuje jakim jest Muzyka. W Huntington Park High School do którego uczęszczał, choć końcowo go nie zaliczył. Zaczynał w przerwach pomiędzy lekcjami składać linijki w swoim zeszycie, które nie rymowały się za grosz. Pisał tylko słowa. Od tamtego dnia nie przestawał pisać. Rano zmagał się z problemami, a w nocy nagrywał przy biurku w obślizgłych czterech ścianach na laptopie oraz mikrofonu sklejonego taśmą za pierwsze pieniądze. : Federico Brugada
  4. 23526.mp4 Authorities said they seized over 150,000 counterfeit oxycodone M30 pills on Tuesday in Huntington Park, which are believed to contain fentanyl.They also recovered 94 pounds of methamphetamine and two kilograms of powdered fentanyl, which authorities estimate totals to more than $3 million.. PARKBABY'S Bo tak można nazwać ten duet wywodzący się z Huntington Parku we wschodnim Los Angeles. Nie są oni powiązani z żadną grupą przestępczą, jednak serce ich środowiska jest włączone w sam środek najbardziej wpływowego gangu na danym obszarze jakim jest Florencia 13. Ich znajomość powstała w najbardziej nieprzewidywalnym przypadku, gdyż przy słynnym "shootin dice" gdy dwójka jeszcze wtedy nieznajomych pokłóciła się o dole z wygranej, naskoczyli oni sobie do gardeł wytwarzając przy tym dynamiczną bójkę. Z czasem związali się poprzez tych samych znajomych z jednego projektu. Dwójka z rodzin ledwo wiązała koniec z końcem, kiedy rachunki już dawno przekroczyły siły ich rodzin, a perspektywy pracy były niskopłatne, celowo na siłe nabierali oni kontaktów z osiedlowymi dostawcami przez których zaczęli żyć nadzieją. Wiedzieli dobrze że jest to jedyne wyjście na prostą w ich otoczeniu. Z czasem teraźniejszym ich pierwsze zyski nadawały im świeższego oddechu jak i ulgi, od nielicznych kilku samarek aż po paczki z kilogramami. Tak samo jak ich codzienność była i jest bardzo jednowątkowa, codzienna poranna rutyna zaczyna się na tym że dwójka szpera w pobitych starych telefonach komórkowych wielu wyjadaczy sedna narkotykowego na grupach aplikacji takich jak Telegram lub podobne. Nie potrafiliby wytrwać jednego dnia bez żadnej klienteli, wiedzą że przez nich tak naprawdę istnieją. Choć najtrudniej im jest ze zmianami, strach lub konsekwencje były ich najbardziej nieproszonymi towarzyszami, dla dwojga przyszłość stała się polem możliwych wyborów, ich drogi prowadzą ku pogrążeniami lub zmianami na lepsze przechodząc przez takową obraną drogę. Ario Guzman - ur. 02.07.2002 w Meksyku, dokładniej w mieście Puebla. To aktywny młodzieniec, pełen pasji i energii. Od najmłodszych lat Ario pasjonował się koszykówką, w późniejszych czasach zaczął regularnie uczęszczać do szkoły średniej. Ario był wychowywany przez samotną matkę lecz nie miał z nią dobrych relacji, ciągle dochodziło do jakiś kłótni czy nawet ucieczek ze swojego rodzinnego mieszkania w Puebla. Jego Ojciec zostawił całą rodzinę gdy ten miał zaledwie dwa latka, nigdy nie poznał swojego prawdziwego Ojca, nad sobą miał dwóch starszych braci którzy pokazywali mu cały świat. Latynos w wieku 16-lat opuścił szkołę, poświęcał sporo czasu na treningi koszykówki. W późniejszych czasach również zaniedbał swój potencjalny koszykarski talent, i zaczął wyświetlać się na ulicach Meksyku w swoim rodzinnym mieście. Przez tamtejszą paczkę znajomych, wkroczył na przestępczą ścieżkę gdzie początkowo zaczął rozrzucać towar po ulicach Puebla. W wieku 19-lat za młodzieńcem został wysłany nakaz aresztowania, ten zaczął się ukrywać, lecz później doszło do jego zatrzymania. Został mu postawiony zarzut "Possession Of Drugs" gdzie skazano go na półtora roku więzienia. 'Centros de Reinserción Social' bo tak nazywał się kąt do którego trafił Guzman, było to jedno z najostrzejszych kwater w samym Meksyku. Po odsiadce, Ario postanowił wyprowadzić się do wschodniego Los Angeles, a dokładniej w okolicach Huntington Park'u z nadzieją na nowe życie. Lecz jego plany w dosyć szybkim tempie się pokrzyżowały, razem z nowo poznanym znajomym zaczęli wdrążać się w ciemną strefę wschodu, Ario zaczął od różnych rozbojów, po kradzieże kończąc na opychaniu towaru. Latynos był wiele razy przyłapywany na rogach wschodniej strony przez tamtejszy Departament, przez co większość funkcjonariuszy słyszało o jego nazwisku. Federico Brugada - kojarzony szerzej na wschodniej stronie miasta jako "rico" to nielegalny imigrant Meksyku ur. 11.02.2004 w sednie wschodnim Los Angles a dokładniej na Huntington Parku. Jako dzieciak pasjonował się sztuką muzyczną, uwielbiał dźwięki, uczęszczał on do Huntington Park High School którego końcowo nie skończył, miał on uczęszczać do szkoły prywatnej z racji na jego osobowość i zachowanie. Od zawsze kombinował jak odbić się od stada debilizmu którego doświadczał na własnej skórze codziennie przed domem. Niestety nie miał możliwości zapisać się do szkoły prywatnej z braku majątku jego rodziców. Dlatego skończył jak każdy z jego otoczenia. Jeśli chodzi o jego rodzine, ojciec i matka pochodzą ze stanu Guererro w Meksyku. Wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych na przecznicy dwutysięcznego roku w celu lepszych dochodów, choć okazało się że jest jeszcze gorzej niż było. Po czterech latach narodził się ich syn, myśleli że wszystko pójdzie po ich myśli, chociaż tak nie było. Latynos od najmłodszych lat spędzał czas na podwórku ucząc się samodzielnie, na ulicy poznał węch, dotyk i emocje z racji tego że dwójka z rodzicieli nie miała zbytnio czasu na zajmowanie się młodzieńcem. obojga pracowała na dwa etaty chcąc zapewnić wszystko co możliwe dzieciakowi. Niestety to nie wystarczało. Z wiekiem i biegiem czasu nastolatek wgłębiał się w ciemniejszą stronę wschodu poznawając tam właśnie swojego najlepszego kumpla, z którym zaczyna działać i jest gotów mu zawierzyć z racji tego że dorastał w warunkach jak on.
  5. Joaquin Quinones szerzej kojarzony jako Lul Tiny Balla to dziewiętnastoletni degenerat wychowany w bezdusznej gminie Inglewood przy boku terenu jednego z największej panującej tam grupy przestępczej: Inglewood Family Gangster Bloods w hrabstwie miasta aniołów. Jest on Meksykaninem z Szydła "Moreno's" - Czyli tych z najciemniejsza karnacją. Jesli chodzi o jego życie przeszłe, naczos nie ma za bardzo czym się chwalić. W wieku 14 lat, matka wyrzuciła go z domu poprzez to że sprawiał problemy już gdy zaczął być Freshman'em w Inglewood High School. Efektem końcowym było to że finalnie nie zdał szkoły średniej, zamieszkiwał on w domu swojego najlepszego kumpla z dzieciństwa wraz z jego babcią. Latynos jest głupkowatym typem rozbójnika, działa impulsywnie oraz jest nieobliczalny. Choć z jednej strony jest prześmiewczy jak i sympatyczny na swój sposób oraz łapie dużo nowych znajomości Jest on zajawkowiczem, prowadzi legalny biznes na terenie w którym się wychował jako elokwentny barber. Posiada on też pasję do muzyki, jak i butów. Ma na ich punkcie bzika, jest on krótko mówiąc sneakerhead'em. Jego najlepszy kumpel "Dummy" mocno kibicuje mu w dziedzinie muzycznej, wie że latynos jest na świetnej jakości poziomie. Potrafi porymować jak i posklejać jedno do drugiego w narzędziu do tworzenia muzyki.
  6. Lul Tiny Balla, a właściwie Joaquin Quinones, to dziewiętnastolatek urodzony i wychowany w najgorętszym południowym Los Angeles🌴 w złej sławy owianej dzielnicy: Inglewood🅱️, przy szydlu zorganizowanej grupy przestępczej. Miejscu, gdzie dzieci szybciej uczą się unikać kul niż pisać poprawnie swoje imię. Od początku jego życie toczyło się w cieniu uzależnień, biedy i ulicznego kodu przetrwania. Od samego początku życie dawało mu w kość. Jego ojca nigdy nie poznał – zniknął jeszcze przed narodzinami. Jego matka Była bardziej zajęta dragami i szemranymi interesami niż wychowywaniem syna. Chociaż jako dzieciak jeszcze łudził się, że może coś się zmieni, ale wszystko legło w gruzach, gdy miał 13 lat. Z nocy na noc, kompletnie odurzona matka – wyrzuciła go z mieszkania. Z niewiadomo jakiej przyczyny bez szansy na powrót. Jedynym miejscem, gdzie mógł się udać, było mieszkanie jego najlepszego kumpla z dzieciństwa – Perry'ego (@trukinho), który mieszkał z babcią kilka przecznic dalej. Tam przez kilka lat miał dach nad głową, coś do jedzenia i namiastkę rodziny. Choć warunki nie były idealne to nigdy nie zapomniał, kto podał mu pomocną dłoń, gdy był na samym dnie. W szkole traktowano go jak problem, nie jak dziecko potrzebujące pomocy. Nie potrafił się skupić, często wdawał się w bójki, odpowiadał nauczycielom, uciekał z lekcji. Nikt nie tłumaczył mu, jak radzić sobie z emocjami, więc reagował agresją, końcowo nie zdał szkoły średniej. Matka zaczęła mieć przez niego kłopoty z opieką społeczną, co tylko pogarszało ich relację i to może był powód do tego że został wyrzucony ze swego własnego domu. Dzieląc jeden kwadratowy pokój z kumplem, Dzieciak miał swoją odskocznię – muzykę. Już jako szczeniak zasłuchiwał się w starych produkcjach z lat dziewiędziesiątych znalezionych przypadkiem pod łóżkiem. Muzyka była jego edukacją – słowa, które miały sens, kiedy nic innego nie miało. Z czasem zaczął pisać własne teksty, początkowo w pobitym telefonie z lombardu. Po wieczornych godzinach, kiedy opiekun jego najlepszego przyjaciela zasypiał, Tiny wraz z Perry'm odpalali tani mikrofon i latynos nagrywał na darmowych bitach z internetu. Teksty były surowe, szczere i pełne arogancji – nie rapował dla fejmu, tylko dla przetrwania. Latynos zdobył też obsesję na punkcie sneakersów. Pierwsze Jordany na które ślinił się całe nastoletnie lata zdobył z trudem – odkupione, zniszczone, ale jego. Dziś jego kolekcja to więcej niż buty – to dowód, że mimo całego gówna, w którym się urodził, nadal prowadzi własną droge, każda para to nie tylko but, ale wspomnienie momentu, kiedy udało się coś osiągnąć. Meksykanin to typowy chaos w ludzkiej postaci, z jednej strony ciężkie dzieciństwo i ulica ukształtowały w nim grubą skórę, a z drugiej kompletnie nie nauczyły go powściągliwości ani rozsądku. Uwielbia być w centrum uwagi, nawet jeśli oznacza to robienie totalnych głupot, które wpędzają go w kłopoty. Jest on charyzmatycznym głupcem. Gdy ktoś próbuje mu zwrócić uwagę, wybucha. Jest impulsywny oraz nieobliczalny. Po latach życia na krawędzi, wzlotach i upadkach dwójka znajomych zrealizowała plan, o którym mówili od dawna – otworzyli własny barbershop. To miejsce szybko stało się lokalnym centrum spotkań – nie tylko na fryzurę, ale też na pogadanki, śmiech i wymianę historii z dookoła świata miasta aniołów. Oni nie tylko golą i stylizują – ich barbershop a w szczególności dla latynosa to symbol nowego życia, niezależności i drugiej szansy. UTWORY - - - ─────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────── MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE dawoodtiny ─────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────────── INFORMACJE DLA OPIEKUNÓW
  7. GURB HAIR & FACIAL STUDIO HOME SUPPORT ABOUT CONTACT GURB HAIR & FACIAL STUDIO to klasyczny barbershop z duszą, założony na początku tego roku przez lokalnych dwóch braci z innej krwi zamieszkiwujących tętno gorącego brzmienia czyli teren IFGB którzy przez lata ostrzyli swoje umiejętności, ścinając włosy w garażach czy w kuchniach koleżków z High School'u, dzięki determinacji i paru przysługom z przeszłości, udało im się otworzyć własny lokal. Wnętrze utrzymywane jest w klimacie retro – czerwono-czarne fotele, lustra w stalowych ramach, stare plakaty hip-hopowe z lat dziewiedziesiątych i ciche brzęczenie maszynek. Tu nie tylko ścinasz włosy – tutaj się gada, plotkuje, snuje plany i rozwiązuje problemy. GURBERSHOP to miejsce, które z zewnątrz może nie robić wielkiego wrażenia – niska, ceglana fasada z wyblakłym, ręcznie malowanym szyldem. Neon w kształcie maszynki do włosów błyska nieregularnie, a metalowe rolety noszą ślady sprayów i czasu. Ale wystarczy przekroczyć próg, by poczuć, że tu bije prawdziwe serce Inglewood. W środku czasami bądź rzadziej unosi się zapach świeżo palonej marihuany, choć częściej kadzidełek i kosmetyków barberskich. W tle lecą oldschoolowe West Coast'y lub nowsze już mixtape'y lokalnych raperów z Kalifornii. Ściany zdobią zdjęcia legendarnych cięć, zdjęcia klientów "przed i po". Na środku pomieszczenia stoją trzy ciężkie, skórzane fotele barberskie – każdy z historią. Każdy fotel otoczony jest lustrami w stalowych ramach, z półkami uginającymi się od sprzętu: maszynki, trymery, brzytwy, pędzle, olejki i pudry. W rogu stoi czekalnia z kanapą, nad którą wiszą stare plakaty bitew freestyle'owych, lub poprostu grup muzycznych. Obok – automat z napojami i tanimi przekąskami. W tylnej części znajduje się małe pomieszczenie socjalne, czasem używane jako prywatne miejsce rozmów – pracowników, bądź lokalnych którzy przychodzą “na słowo”. GURBERSHOP to nie tylko zakład fryzjerski, to ośrodek życia dzielnicy. Jest to lokal na pierwszy rzut oka niepozorny – z zewnątrz stara ceglana elewacja, metalowa brama z graffiti i szyld, który bardziej przypomina dzieło ulicznego artysty niż reklamy salonów w Centrali miasta. Ale ci, którzy znają ten adres, wiedzą, że za tymi drzwiami kryje się dusza gorącego południowego Miasta Aniołów. Po wejściu – świat zmienia się diametralnie. Drewniane podłogi skrzypią pod ciężkimi krokami klientów, ale to tylko dodaje klimatu. GURBERSHOP nie jest tylko salonem – to azyl, punkt kontaktowy, miejsce spotkań, planów, ostrzeżeń i opowieści. Kto zna rytm dzielnicy, ten wie, że tu się nie tylko goli głowy – tu się rozgrywa życie. Gdy rolety opadają, a klienci wychodzą – lokal zaczyna drugie życie. Za zamkniętymi drzwiami barbershop'u zamienia się w półlegalną posiadówe i miejsce spotkań. Kiedy ostatni klient wychodzi, neon w oknie gaśnie, a metalowa roleta opada z charakterystycznym szczękiem... wtedy lokal zrzuca maskę zwykłego zakładu fryzjerskiego i zaczyna tętnić zupełnie innym życiem. LOKALIZACJA:
  8. Eusebio Ralphael "Flacko" Martinez - urodzony w 2004r. w Los Angeles, CA🌴. Wychowywał się w gminie Florence🌮, która słynie z wysokiej przestępczości. Należy on do panującej tam grupy przestępczej, a jako młody chłopak, nigdy nie starał się unikać bójek, kradzieży, wandalizmu, czy sprzedaży substancji odurzających. Poprzez to jakie życie go wybrało. W wieku 15 lat został zatrzymany za posiadanie i sprzedaż kokainy oraz udział w napadzie na sklep spożywczy 7Eleven. Sąd dla nieletnich, po analizie jego historii i środowiska, zdecydował o umieszczeniu go w ośrodku wychowawczym dla trudnej młodzieży. Od dziecka Meksykanin🌮 przejawiał również zapędy do muzyki, zaczynając na losowym wystukiwaniu rytmu na blacie, kończąc na luźnej nawijce freestyle'owej lub nagrywanych kawałków na starym dyktafonie w pokoju wraz z osadzonymi. Wśród rówieśników rozpoznawalny był jako wyszczekany dzieciak lub sfrustrowany raper, a przez swoją smukłą budowę ciała został on mianowany pseudonimem "Flacko". Latynos od początków swoich najmłodszych lat zaczął odłączać się od swojej rodziny, było spodowane to przypadkiem kiedy opiekunowie nie mieli szans na spłacenie czynszu. Przez co zaczął zbaczać w ciemniejszą stronę miasta. Z czasem wszedł głębiej w półświatek – zaczęły się kradzieże, włamania do domów i drobnych rozboje. Uważał, że życie daje mu tylko jedną drogę – drogę ulicy. W wieku 13 lat sam zaczął sprzedawać marihuanę na rogu ulicy – najpierw z ciekawości, potem z potrzeby utrzymania siebie. Pobyt w ośrodku nie był łatwy. Dzieciak miał problemy z podporządkowaniem się zasadom i trzymał dystans do wychowawców. Z czasem jednak, dzięki terapii, zajęciom artystycznym i rozmowom z byłymi członkami gangów, zaczął dostrzegać, że jego życie nie musi kończyć się za kratami. Zaczął już wtedy pisać amatorskie teksty rapowe których nigdy nie brał na poważnie, w których opisywał swoje życie oraz emocje. Muzyka stała się dla niego wentylem bezpieczeństwa wtedy kiedy nic innego jak dzieliły go kraty od wolności. Po wyjściu z ośrodka wychowawczego Latynos stał się dorosły i utrzymywał głowę pełną nadziei. Zatrudnił się jako pomocnik w lokalnej myjni samochodowej i zaczął dorabiać legalnie. Wolnymi wieczorami robił to co lubił najbardziej. Pisał teksty oraz palił niesamowicie grube blanty. Jednak problemy zaczęły wracać szybciej, niż się tego spodziewał. Po kilku miesiącach okazało się, że legalna praca nie wystarcza na czynsz, jedzenie i wsparcie dla rodziny, która właśnie od dawna jest bezrobotna. Środowisko, od którego próbował się odciąć, wciąż było tuż za rogiem. Latynos złamał swoje postanowienia. Zaczął od dystrybucji na małą skalę – głównie marihuana i oksykodon bądź inne rodzaje opioidów. Klientelę znał z dawnych czasów, a nowych znajdował przez Instagrama, Snapchata, czy po prostu na ulicy. Spotykał się w bramach, na tyłach stacji benzynowych, lub publicznych toaletach. Szybko zrozumiał, że samo handlowanie to za mało. Latynos Potrzebował więcej gotówki, żeby inwestować. Zaczął robić to, co znał od dzieciaka – kradzieże i włamania. Początkowo były to sklepy spożywcze lub drogerie a nawet włamania do aut, garaży, czy domów, kiedy właściciele byli w pracy. Latynos zna dzielnicę jak własną kieszeń – wie, gdzie są kamery a gdzie policja patroluje rzadziej. Flacko jest duszą towarzystwa, o ile jesteś po jego stronie. Ale jego poczucie humoru ma ciemną stronę – jest podszyte wrogością i przemocą. Dla niego śmieszne jest to, co jest niepokojące.
  9. Free my nigga ShoDawg, he a real life menace Playin' with some racks, I ain't talkin' 'bout no tennis Shout out my nigga Youngsta from that Westside, Venice
  10. **shortyface natknal sie na snippet, zostawil like**
  11. **w godzinach wieczornych na świeżo założony kanał młodego artysty spod skrzydła @demonchild, który był udostępniany przez dwójke na swoich social mediach. Został przesłany jego pierwszy solowy numer którym jest to remix od popularnego Wack Jumper'a, artysta przelewa dosyć dużo nienawiści w utworze, w którym nikt nie zastał nazwany po imieniu. Sam utwór jest zrobiony na dosyć wysokim poziomie, wszystko za sprawą tego że artysta wyczekuje momentu aż będzie mógł wydać swoje wszystkie mocne tracki z szafy, jest w grind mode** informacje dla opiekunów IC:
  12. **zaciesza ze znowu zjawil sie w teledysku, rozsyla na socialach zostawiajac dobry komentarz** 🔥🔥🔥🔥🔥🔥 iss gettin hot
  13. **shortyface zaciesza ze mogl wystapic na klipie u kumpla, rozsyla po socialach**
  14. dzieki byku za nominacje, piosenka dla ciebie kochanie. Niech każdy tutaj wie że jesteśmy homoseksualni, kocham cię ❤️
  15. **shortyface odrazu zaczal pchac utwor na socialach**
  16. dzieki byku za nominacje nominuje petow @kunmaker@172NERVO
  17. **wychowanek inglewood natrafił przypadkiem filmik na głównej, bez ogladania zostawil komentarz** - Wylizałeś jej cipke? 😭😭😭
  18. **shortyface odrazu wszedl w link ktory dostal od kumpla, zaciesza miche przy kawalku bujajac glowka** MMB 🅱️ baby w tej dziwce ziomus, robi sie goraco 🗣️🔥
  19. **o godzinach wieczornych na calkowicie swiezy kanal latynosa wlecial pierwszy solowy numer w ktorym audio jest na dosc wysokiej jakosci; jest to w jakims stopniu kawalek opowiadajacy o wrzutach na niektore osoby z pokroju swiatka przestepczego, jednakze nikt nie zostal nazwany po imieniu **
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin