-
Postów
424 -
Rejestracja
Treść opublikowana przez boa
-
Druga edycja Nordheim Warriors MC będzie dalej charakteryzować się otwartością na nowych graczy. Przez projekt przewinęło się wiele osób, które miały swoją pierwszą styczność z klubem motocyklowym. Projekt posłużył im jako trampolina do tego nietuzinkowego klimatu. Jest to skrupulatnie tworzony autorski projekt, który jednoczy białą społeczność Amerykańskiej narodowości. Podczas pierwszej edycji wykształciliśmy własny styl do którego każdy z nowych graczy jest odpowiednio przygotowywany. Odzwierciedlamy modernistyczny styl gry jednak nie zapominamy o rodowodzie. Motywem przewodnim projektu jest nawiązanie do nordyckiego klimatu. W grze często pojawiają się smaczki, które nie pozwolą zapomnieć Ci, że jesteś jednym z wikingów. W skład ekipy wchodzą ludzie z wieloletnim doświadczeniem. Służymy pomocą dla wszystkich nowych graczy w zrozumieniu polityki klubu motocyklowego oraz tworzeniu ciekawej i wyróżniającej się postaci. Wymagamy od każdego z graczy zaangażowania w budowanie developmentu postaci, która wnosi coś więcej do gry niż podpieranie ściany lub siedzenie na taborecie w knajpie i alkoholizowanie się. Każda z osób aplikujących do projektu powinna zapoznać się z informacjami zamieszczonymi w aplikacji. Traktujemy grę jako zabawę, nie pocimy się i nie kładziemy ludziom nacisku na wyrabianie konkretnych godzin. Na wkręcenie się do środowiska są potencjalnie dwie drogi. Jedna to supporter a drugą jest prospect - wszystko jest opisane poniżej. Support - to osoba wspierająca konkretny klub. Często jest to po prostu community z obrębu działania klubu. Ludzie wspierający klub często biorą udział na otwartych imprezach na których integrują się z klubowiczami, którzy de facto są takimi samymi ludźmi jak inni. Mają swoje rodziny i znajomych z którymi niekoniecznie muszą ich łączyć sprawy klubu lub nielegalne interesy. Osoby wspierające klub mogą liczyć na pomoc klubu w trudnych dla nich sytuacjach. Gdy mają problemy zwracają się o pomoc właśnie do klubu. Będąc supportem możesz domyślać się czym zajmuje się klub ale oni nigdy nie będą z Tobą rozmawiać na te tematy. Do póki nie będziesz zbyt ciekawski i nie będziesz wtrącać nosa w nieswoje sprawy to klub będzie traktował Cię jako swojego przyjaciela, w którym Ty i Twoja rodzina będziecie mieli oparcie. Dla niektórych droga do dołączenia do klubu zaczyna się właśnie od supporta. Prospect - to osobą aspirująca do dołączenia do klubu. Trzymaj gębę na kłódkę, nigdy z nikim nie rozmawiaj o klubie, bądź posłuszny bo jesteś na samym dole łańcucha. Żeby być naprawdę dobrym kadetem naucz się pseudonimów wszystkich członków, poznaj ich bliżej i ich zainteresowania itp. Klub to braterstwo, więc bądź dla nich jak brat i upewnij się że jesteś dostępny na każde wezwanie. Oczekuje się, że wszyscy na tym szczeblu będą robić to co im się każe. Jeśli wiesz że możesz przydać się któremuś klubowiczowi zaoferuj swoją pomoc, choć nigdy nie oczekuj niczego w zamian. Im więcej będziesz robić dla klubu tym łatwiej będzie Ci zostać członkiem klubu. Jesteś obserwowany i zostaniesz zauważony w odpowiednim czasie. Zawsze pamiętaj że jako potencjalny kandydat nie możesz podważać zdania klubowicza, nie masz żadnych przywilejów i to Ty masz przedstawiać się posiadaczowi naszywki, a nie on Tobie. Musisz pokazać że jesteś dobrą perspektywą dla klubu i że zasługujesz na dołączenie do elitarnego grona. Powinieneś działać tak żeby zapaść w pamięć. Będziesz posiadał swojego sponsora, który będzie kierować Cię w tej ciężkiej drodze. Wielu kandydatów może nie dożyć oficjalnego obszycia. Stając się prospectem oddajesz swoje życie w ręce klubu. Pamiętaj, że z każdym dniem będzie łatwiej. Gdy już obraliście kierunek dla swojego przyszłego bajkera wymyślcie niedługi a konkretny background postaci. Po pozytywnym zweryfikowaniu przez nas waszego konta ooc oraz pomysłu na postać zostaniecie zaproszeni na discord organizacyjny. Biorąc udział w projekcie jako prospect wyrażacie zgodę na ewentualne uśmiercenie waszej postaci. Poniżej zostawiam krótki wzór do wypełnienia, który wypełniacie w poście tego tematu. Zapraszam do wspólnej gry. Imię i nazwisko, wiek: Background i pomysł na postać: Discord:
-
To nie majami jedziemy z kurwami
-
Dawno temu jeden z mędrców, którego mądrości zostały zapisane w księdze Koheleta powiedział „to, co jest, zostało już dawno nazwane, i postanowione jest, czym ma być człowiek”. Często bywa tak, że nasz los jest przesądzony jeszcze przed naszymi narodzinami. Nie inaczej było w przypadku Nathana, który jest owocem małżeństwa rzeźbiarza i malarki. Urodził się w dziewięćdziesiątym szóstym w Bakersfield w stanie San Andreas gdzie dojrzewał jako człowiek i fotograf. Zawdzięcza spokojne i szczęśliwe dzieciństwo swoim dobrze usytuowanym rodzicom. W wieku piętnastu lat dostał się do East Bakersfield High School gdzie odbył pełnowymiarowy czas nauki wzbogacony o dodatkowe zajęcia rozwijające jego zamiłowanie do sztuki. Ku uciesze rodziców Nate sam z siebie wykazywał zainteresowanie i chęć pójścia w ich ślady. Po trzech latach nauki zdał Scholastic Assessment Test z dobrym wynikiem dzięki czemu otworzyło mu to furtkę do szerszego wachlarza dalszej edukacji.Rodzicielka przyszłego fotografa jako malarka specjalizuje się w malarstwie plenerowym. Przenosi ona na płótno ludzi i wyjątkowe krajobrazy, które dostrzega własnymi oczami. Częste wyjazdy ojca Nathana związane z wystawami i warsztatami rzeźbiarskimi zmuszały jego matkę do opieki dzieckiem w trakcie swojej pracy. To wtedy zaszczepione w nim zostało zamiłowanie do przenoszenia piękna na obraz. Z wiekiem ewoluowało to do zainteresowania się fotografią. Wtedy jeszcze niewinne fotografowanie natury i swojej matki podczas pracy nie zwiastowało tego czemu będzie chciał poświęcić się dobrze bawiący się dzieciak amatorskim aparatem znalezionym pod choinką. Po ukończeniu szkoły średniej dostał się do Academy of Art University w San Fierro. Wymusiło to przeprowadzkę całej rodziny z Bakersfield do Bay Area. Licencjat zdobył po pięciu latach. Drugi rok nauki powtarzał z powodu niskiej frekwencji na uczelni spowodowanej "młodzieżowym wyszumieniem się" z nowo zapoznaną grupką znajomych. W trakcie nauki przyjmował nieoficjalnie swoje pierwsze zlecenia na fotografie gdzie za nie dużą opłatą wykonywał pracę dla małych internetowych sklepów lub biorąc udział w okolicznościowych imprezach. Tomasso ojciec Nathana to człowiek mocno związany z swoimi europejskimi korzeniami. Jest synem Włoskiego rzeźbiarza, który przyjechał razem z małżonką francuskiego podchodzenia do Ameryki w latach sześćdziesiątych szukając lepszych warunków do życia dla swojej rodziny. Stąd też w domu Cerlino była niepisana zasada "włoskich czwartków" i w tym czasie w domu mówiło się tylko w języku włoskim. Zaś na niedzielny obiad w gronie rodziny i przyjaciół serwowane były włoskie dania. W ten sposób Nate zaraził się patriotyzmem do narodowości swoich przodków. Po zakończeniu nauki z własnej nieprzymuszonej woli wyjechał razem z rodzicami do Włoch spełniając największe marzenie ojca o osiedleniu się w regionie Calabrii bogato zamieszkanej w rodzinę Cerlino. Dalej podejmował się drobnych zleceń, by być niezależnym co bardzo sobie ceni. Młody mężczyzna zafascynowany inną kulturą wolny czas spędzał na eksploracji i szlifowaniu swojego fachu. Brał czynny udział w różnego rodzaju kursach i warsztatach. Między innymi wtedy pierwszy raz wziął udział w seminarium utytułowanej fotografki Patrisiya Sawieljewa, które zostało zorganizowane w Mediolanie. Dostrzeżony przez doświadczoną artystkę nawiązał z nią kontakt w relacji mistrz-uczeń. Wziął udział w jej dwóch kolejnych warsztatach zorganizowanych w Paryżu i Monachium. W między czasie brał udział w różnych innych seminariach oraz wystawach zdjęć, które były w bliższym zasięgu jego miejsca zamieszkania. Po dwóch latach spędzonych na półwyspie apenińskim postanowił wrócił do Ameryki i poinstruowany przez swoją mistrzynie obrał za cel Los Santos. Nate to dwudziestosześcioletni mężczyzna wyedukowany w swoim fachu. Ma w sobie ogrom pasji i zamiłowania do tego co robi. Jest spokojna, kulturalną i wyważoną personą, która twardo stąpa po ziemi. Mimo ciężkiego wyzwania zawojowania tak potężnej aglomeracji jaką jest Los Santos jest pewny siebie i pełen nadziei na odniesienie sukcesu w branży fotograficznej.
-
background pod kupno budynku
-
**Cameron Weston postawił zakład pięć tysięcy dolarów stawiając handicap na Manchester i wygraną Lyon.**
-
ching ching bling bling
-
Osoby chcące nawiązać kontakt z projektem zapraszam na discord. https://discord.gg/TFx6utac
-
Hawick Avenue; Los Santos. Początek tego roku okazał się być powiewem świeżości dla mieszkańców tej okolicy po tym, jak kilka miesięcy wcześniej zamknięto dobrze prosperujące przez lata centrum fitness. Bunt okolicznych nastolatków, którzy stracili swoje ulubione miejsce do spędzania czasu sprowokował dwójkę przyjaciół do działania. Zamiłowanie do sportu i dbania o kondycję postanowili odrodzić miejsce, które zapadło wielu osobom w pamięci. Wykupienie lokalu od schorowanego właściciela było pierwszym krokiem, by wszystko wróciło do normy. Długie tygodnie przygotowań, generalny remont oraz zakup najnowszego sprzętu pochłonęły spore koszta, które nie były w tym momencie dla nich problemem. Samozaparcie w dążeniu do celu i zrealizowania kolejnego były silniejsze od wszystkiego. Stawiając na najwyższą jakość oferowanych usług na siłowni, a także chęć zaszczepienia w kolejnych młodocianych pasji były największą motywacją podstarzałych już w porównaniu do małolatów czarnuchów. Centrum sportowe miało oferować wiele możliwości dla każdego klienta między innymi; strefę cardio, miejsce do treningów sztuk walki czy też nawet niewielkie boisko do kosza, dla tych którzy cenią sobie ten sport. Strefa relaksu miała pobudzać zmęczone ciała do regeneracji dając jeszcze lepsze efekty treningów w BullGym. Podpisanie umów z różnymi firmami zwiększało ofertę siłowni również pod względem wszelakich suplementów, czy też napojów i wysokobiałkowych przekąsek. Jak już wspomniano wyżej miejscem, które wybraliśmy jest Hawick Avenue. Nie jest to ścisłe centrum, na czym zależało nam najbardziej, aby rozkręcać grę również w innych strefach i okolicach. Nie ma sensu rozpisywać się nad tym, bo po prostu ta okolica pasuje do zamysłu naszych postaci i tego, co gramy. Pomysł na biznes był od jakiegoś czasu, ma to być nie tylko spot dla gry naszej, ale przede wszystkim miejsce dla graczy, którzy szukają klimatu i czegoś więcej niż zwykłe nabicie jotek na siłowni. Chcemy stworzyć miejsce, gdzie będzie każdy mógł znaleźć chwilę gry dla siebie w naszym towarzystwie. Nie zamykamy się na rozwój, a rozgrywka skierowana do osób grających w tym biznesie będzie ciekawa i niejednolita. Sztuczne stanie za ladą bez gry IC jest nudne, czego my nie chcemy. Interakcja, interakcja i jeszcze raz interakcja, to podstawa dobrej i przyjemnej rozgrywki każdego na serwerze i na tym należy się skupić. Jeśli chodzi o osoby, które dopiero uczą się gry jesteśmy w stanie pokierować ich, bo nie skreślamy na start. Wraz z rozwojem projektu chcę zadbać o medialny rozgłos tego miejsca poprzez zawieranie współprac z firmami i profesjonalnymi sportowcami. Jesteśmy gotowi zapewnić wszystkie narzędzia i godziwe honoraria, by miejsce to stało się unikatowe i wyróżniające na tle konkurencji. W przyszłości biznes posłuży jako jeden z elementów większego projektu. Cóż więcej dodać? Interior i poziom naszej gry będzie zapewniony, a lanie wody o tym, co będzie jeszcze jest bez sensu, bo lepiej pokazać się z pozytywnej strony w grze. Osoby chcące nawiązać kontakt z projektem zapraszam na discord. https://discord.gg/TFx6utac
-
masz moje transportowe błogosławieństwo
-
**Na popularnej stronie banku zdjęć pojawił się nowy profil nate13. Natan Cerlino po złożeniu wniosku został pozytywnie rozpatrzony. Przeszedł poprawnie weryfikacje i podpisał z portalem zajmującym się sprzedażą zdjęć umowę z zapisaną klauzulą o partnerstwie z ów stroną. Dzięki temu zyskał lepszy procent od sprzedaży zdjęć od pozostałych nowych artystów na portalu. ** **Na profilu nate13 pojawiło się kilkanaście zdjęć przedstawiających pojazdy marki premium. W opisie zdjęć zamieszona jest informacja że pochodzą one z komisu samochodowego UPDC należącego do Sean Ensley. Na wszystkie zdjęcia przyznana jest licencja rozszerzona, która obejmuje takie zapisy jak możliwość wykorzystania fotografii w celach komercyjnych oraz jako szablony. Ceny zdjęć różnią się od siebie, jednak wszystkie oscylują w podobnych widełkach cenowych. Fotografie dostępne są w kilku rozdzielczościach. ** ((https://imgur.com/a/cIolQU1))
-
Dawno temu jeden z mędrców, którego mądrości zostały zapisane w księdze Koheleta powiedział „to, co jest, zostało już dawno nazwane, i postanowione jest, czym ma być człowiek”. Często bywa tak, że nasz los jest przesądzony jeszcze przed naszymi narodzinami. Nie inaczej było w przypadku Nathana, który jest owocem małżeństwa rzeźbiarza i malarki. Urodził się w dziewięćdziesiątym szóstym w Bakersfield w stanie San Andreas gdzie dojrzewał jako człowiek i fotograf. Zawdzięcza spokojne i szczęśliwe dzieciństwo swoim dobrze usytuowanym rodzicom. W wieku piętnastu lat dostał się do East Bakersfield High School gdzie odbył pełnowymiarowy czas nauki wzbogacony o dodatkowe zajęcia rozwijające jego zamiłowanie do sztuki. Ku uciesze rodziców Nate sam z siebie wykazywał zainteresowanie i chęć pójścia w ich ślady. Po trzech latach nauki zdał Scholastic Assessment Test z dobrym wynikiem dzięki czemu otworzyło mu to furtkę do szerszego wachlarza dalszej edukacji. Rodzicielka przyszłego fotografa jako malarka specjalizuje się w malarstwie plenerowym. Przenosi ona na płótno ludzi i wyjątkowe krajobrazy, które dostrzega własnymi oczami. Częste wyjazdy ojca Nathana związane z wystawami i warsztatami rzeźbiarskimi zmuszały jego matkę do opieki dzieckiem w trakcie swojej pracy. To wtedy zaszczepione w nim zostało zamiłowanie do przenoszenia piękna na obraz. Z wiekiem ewoluowało to do zainteresowania się fotografią. Wtedy jeszcze niewinne fotografowanie natury i swojej matki podczas pracy nie zwiastowało tego czemu będzie chciał poświęcić się dobrze bawiący się dzieciak amatorskim aparatem znalezionym pod choinką. Po ukończeniu szkoły średniej dostał się do Academy of Art University w San Fierro. Wymusiło to przeprowadzkę całej rodziny z Bakersfield do Bay Area. Licencjat zdobył po pięciu latach. Drugi rok nauki powtarzał z powodu niskiej frekwencji na uczelni spowodowanej "młodzieżowym wyszumieniem się" z nowo zapoznaną grupką znajomych. W trakcie nauki przyjmował nieoficjalnie swoje pierwsze zlecenia na fotografie gdzie za nie dużą opłatą wykonywał pracę dla małych internetowych sklepów lub biorąc udział w okolicznościowych imprezach. Tomasso ojciec Nathana to człowiek mocno związany z swoimi europejskimi korzeniami. Jest synem Włoskiego rzeźbiarza, który przyjechał razem z małżonką francuskiego podchodzenia do Ameryki w latach sześćdziesiątych szukając lepszych warunków do życia dla swojej rodziny. Stąd też w domu Cerlino była niepisana zasada "włoskich czwartków" i w tym czasie w domu mówiło się tylko w języku włoskim. Zaś na niedzielny obiad w gronie rodziny i przyjaciół serwowane były włoskie dania. W ten sposób Nate zaraził się patriotyzmem do narodowości swoich przodków. Po zakończeniu nauki z własnej nieprzymuszonej woli wyjechał razem z rodzicami do Włoch spełniając największe marzenie ojca o osiedleniu się w regionie Calabrii bogato zamieszkanej w rodzinę Cerlino. Dalej podejmował się drobnych zleceń, by być niezależnym co bardzo sobie ceni. Młody mężczyzna zafascynowany inną kulturą wolny czas spędzał na eksploracji i szlifowaniu swojego fachu. Brał czynny udział w różnego rodzaju kursach i warsztatach. Między innymi wtedy pierwszy raz wziął udział w seminarium utytułowanej fotografki Patrisiya Sawieljewa, które zostało zorganizowane w Mediolanie. Dostrzeżony przez doświadczoną artystkę nawiązał z nią kontakt w relacji mistrz-uczeń. Wziął udział w jej dwóch kolejnych warsztatach zorganizowanych w Paryżu i Monachium. W między czasie brał udział w różnych innych seminariach oraz wystawach zdjęć, które były w bliższym zasięgu jego miejsca zamieszkania. Po dwóch latach spędzonych na półwyspie apenińskim postanowił wrócił do Ameryki i poinstruowany przez swoją mistrzynie obrał za cel Los Santos. Nate to dwudziestosześcioletni mężczyzna wyedukowany w swoim fachu. Ma w sobie ogrom pasji i zamiłowania do tego co robi. Jest spokojna, kulturalną i wyważoną personą, która twardo stąpa po ziemi. Mimo ciężkiego wyzwania zawojowania tak potężnej aglomeracji jaką jest Los Santos jest pewny siebie i pełen nadziei na odniesienie sukcesu w branży fotograficznej.
