Skocz do zawartości
Gracze online

 

 

Karach

Administrator
  • Postów

    265
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Ostatnia wygrana Karach w dniu 17 Września

Użytkownicy przyznają Karach punkty reputacji!

Plebiscyt VIBE

Ostatnie wizyty

17 923 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Karach

  1. Tu vida comienza donde te sientes respirando...
  2. El que no vive para servir no sirve para vivir. Sięgając do historii działań wszelakich grup przestępczych, czy działań niezgodnych z systemem, który to narzuca narrację na znaczną większość świata - pojawiają się pewne wnioski. Każdy człowiek trzeźwo myślący i potrafiący logicznie łączyć fakty dopatrzy się sytuacji, w których to właśnie organy rządzące krajami stoją tak naprawdę za napędzaniem czarnego rynku. Ktoś normalny zapyta - co jest tego powodem? Inny normalny odpowie - pieniądze. Dlaczego tak się dzieje? Jeżeli jest czegoś dużo i jest to łatwe w produkcji, utrzymaniu i łatwo dostępne, a przede wszystkim LEGALNE - wtedy jest to tanie i na wyciagnięcie ręki. Więc co zrobić, aby z prostych rzeczy zrobić coś wyjątkowego, rządnego pokusy i drogiego? Zakazać i wciągnąć pod parasol z napisem - niedozwolone. Ta prosta metoda sprawia, że świat staje na głowie. Przez bardzo długi okres czasu w Ameryce południowej rośliny takie jak opium (potrzebne do utworzenia morfiny), kokaina czy marihuana były roślinami całkowicie legalnymi w hodowli, oraz dosyć łatwo dostępnymi na kontynencie odkrytym przez Kolumba. Prawdą jest, że łatwy dostęp do wymienionych substancji psychoaktywnych powodował uzależnienie u bardzo szerokiej ilości osób, aczkolwiek ten sam łatwy dostęp, oraz niskie ceny substancji nie powodowały poszerzania się przestępczości w tych krajach. Zdziwienie wylewa się na twarzach ludzi z lat współczesnych, gdy dowiadują się faktów takich, jakoby również w USA wszystkie te substancje były całkowicie legalne? Jak to możliwe? Wszystko to zaczyna się na początku XX wieku - bo właśnie w tamtym okresie wszystko to było legalne i całkiem łatwe w dostępie niemalże na całym świecie. Sytuacja zaczęła zmieniać się diametralnie w momencie, kiedy to zaczęto wprowadzać stopniową delegalizację opium, co miało swoje następstwo w delegalizacji kokainy i marihuany. Delegalizacja ów substancji spowodowała nagły skok cen ze względu na liczną grupę osób uzależnionych od substancji psychoaktywnych. Jak podają źródła - w tamtym momencie można było kupić kilogram kokainy za $2 000 u producenta w Europie, zaś w Stanach Zjednoczonych ten sam kilogram sprzedać za $300 000 - można powiedzieć, że był to milowy krok do powstania grup, które szybko wywąchały w tym posunięciu rządów wielkie pieniądze. Te same grupy w ekspresowym tempie zajęły się produkcją, dystrybucją i przemytem poza granice swoich krajów. USA słynie z tego, iż jest krajem ludnym, oraz bogatym - tym samym jest jednym z największych odbiorców jeśli chodzi o narkotyki z krajów Ameryki Południowej, a szczególnie swojego sąsiada - Meksyku, który to jest jednym z poważniejszych producentów jeśli chodzi o ten rynek. Przemyt na linii Meksyk - USA uproszczony jest ze względu na granicę, która liczy 3169 km i w znacznej części biegnie przez pustkowia. Jak wiadomo technologia pędzi do przodu w zawrotnym tempie i przemyt ten pod kątem ochrony granicy za pomocą technologii jest coraz to bardziej ograniczony, aczkolwiek wiadomym jest, że ludźmi zawsze będzie rządził pieniądz - więc nie stanowi to większego problemu dla przemytników, którzy z pewnością opłacają nie małą ilością osoby na odpowiednich stanowiskach. Ruch ten czyni po dziś dzień fakt, że szacunkowo 95% substancji wyprodukowanych w Meksyku ląduje w USA, co z automatu i bez konkurencji czyni je największym odbiorcą. Rządzący Meksykiem twierdzili, że zażywanie przez znaczną ilość obywateli substancji psychoaktywnych doprowadzi do degeneracji narodu - stąd też lata XX stały się okresem walki z narkotykami. 1917 rok był rokiem, w którym wprowadzono możliwość wprowadzenia w krajach zakazania substancji psychoaktywnych, więc Meksyk nie odbiegał od tego jeśli chodzi o inne kraje. Rok później powołano agencję, która to miała za zadanie kontrolowanie prawa w tym zakresie. W 1931 roku przemyt i konsumpcja ów substancji stała się przestępstwem federalnym. Jednorazowe akcje rządowe mające na celu potępianie plantatorów i palenie ich plantacji (głównie maku) spowodowały ruch w branży i organizowanie się coraz to większych grup, które żerowały na zakazach i zaopatrzaniu lokalnie, oraz w całym kraju ludzi w upragnione środki. Tak szacuje się początki karteli narkotykowych w Meksyku. Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte to lata rozwoju narkobiznesu, co spowodowane było głównie modą na marihuanę. Właśnie od tamtej pory linia przemytu między Meksykiem, a USA nabrała wymiaru autostrady, przez którą to wożone są towary niczym do słynnych sieci dyskontów. Jakby tego było mało... Kolejnym kopem w narkobiznesie pochodzenia Meksykańskiego był fakt zerwania tzw. "Połączenia Francuskiego", w którym to chodziło o współpracę Turcji z Francja, gdzie w tym pierwszym kupowano opium, zaś przemycano je do Marsylii, gdzie z kolei wytwarzano z niego heroinę - ta zaś finalnie trafiała do Nowego Jorku. Seria aresztowań i zakaz upraw w Turcji spowodowała, że Meksykańska heroina w mgnieniu oka zastąpiła tą Turecką, a szacunki pokazywały, że od 70-90% pokrywała zapotrzebowania w USA. Meksyk stał się kolejnym wygranym dekadę później, kiedy to prezydentem USA został Ronald Reagan, który bardzo zaostrzył politykę antynarkotykową w Stanach, a szczególnie położył nacisk na kanał przerzutowy na Florydzie, skąd sprowadzane do kraju były substancje z Kolumbii - powołał do tego agencję South Florida Task Force. Następny przykład na to jak działania rządowe otwierają kolejne furtki na czarnym rynku - w tym przypadku dla przemytników z Meksyku. Wszystkie oczy zwrócone na Florydę i Kolumbię, a przez Meksyk z Kolumbii przepływa ten sam towar z tym, że Meksykańskie kartele pobierają sobie odpowiednią dolę za udostępnianie swoich szlaków, oraz nadzór przemytu przez swoje terytoria - dodając do tego jeszcze swoje zasoby. Rząd USA tego nie przewidział, czy może celowo chciał to przeoczyć? Jakby nie było to tym ruchem rządzący w Stanach Zjednoczonych przyczynili się do tego, że Pablo Escobar stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie, wraz ze swoimi kontrahentami z karteli w Meksyku. Kartelom w Meksyku sprzyjała bieda, ponieważ łatwo było o pracowników, zaś farmerzy woleli uprawiać marihuanę, czy mak - niżeli kukurydzę lub fasolę. Państwo zrezygnowało zaś z nieoficjalnej kontroli narkotykowej, która do tej pory ograniczały poziom przemocy. Sinaloa to siedziba jednego z większych i starszych karteli w Meksyku. Jak większość podobnych grup z Ameryki Południowej ich najlepsze żniwa to okres lat 70-80, a zapotrzebowanie na produkt z ramienia ów kartelu był na tyle duży, że zmuszeni byli poszerzać wpływy w różnych kierunkach kraju. Tym sposobem powstawały mniejsze kartele, które były ściśle powiązane z tym z Sinaloi, oraz gałęzie tejże grupy. Jednym z takowych karteli został założony w mieście Hermosillo, który jest oddalony o jakieś 175 mil od granicy ze Stanami Zjednoczonymi. Powodem zakotwiczenia kartelu w Hermosillo i otwarciu tam swojej filii jest lokalizacja miasta, oraz miejscowe ugrupowania, które od lat były na usługach kartelu z Sinaloi. Z biegiem lat kartel z Hermosillo rozwijał się i nie tylko był pośrednikiem między Stanami, a Sinaloą - a również i sam zaczął produkować i przemycać swój produkt za po północnej części kraju, oraz niecałą dekadę temu za granice północnego sąsiada. ( mugshot from DEA act. Nestor Ontiveros, 41. Medarno Ontiveros 33.) Gałąź do zabezpieczenia interesów za granicami Meksyku również została powierzona rodzinie dowódcy, a konkretnie bratankowi Hectora który już w przeszłości obcował wiele w Stanach przez co posiada podwójne obywatelstwo - mowa o Nestorze Ontiveros. Był to jedyny kandydat znający tutejszy rynek, wcześniej prowadził tu kilka pomniejszych biznesów, dopełnił również swoje wykształcenie na terenie Stanów Zjednoczonych, a ponadto posiada dwie córki urodzone już w graniczącym z Meksykiem stanie San Andreas. Odłam kartelu pod przywództwem rodziny Ontiveros w stanie San Andreas wspiera również młodszy z braci, drugi bratanek Hectora - Medarno. Człowiek noszący miano geniusza rodzinnego jeśli chodzi o liczby, więc idealnie uzupełniający duet odpowiadający za ramię kartelu zasilające Amerykański rynek uliczny. Kartel z Hermosillo posiada ścisłe powiązania z więziennym La Eme, co skutkuje współpracą wciąganiem często gangów ulicznych spod szyldu Eme pod parasol kartelu. Gangi będące pod szyldem kartelu zasilane są w produkty przemycane przez granice i często odpowiedzialne za rozprowadzanie go po ulicach miast.
  3. Przypomnę, że podania na support są tylko poglądowe dla nas. Nie odpowiadamy na nie.

  4. Karach

    witam cieplutko

    Witam Cie, Szymonie! Kope lat
  5. Karach

    Misfits MC

    Tatuś Wam kibicuje, moje dzieci
  6. @Teddy.s3, @Ritelka s2, @Bubaczus2, @vilos3, @CrySpyxs3.
  7. @WrZASKUUUwskakuje na drugiego opiekuna strefy przestępczej zostając CM, @Perwixopuszcza ekipę.
  8. Karach

    OUTRUN

    Zapewne prowadzisz strasznie nudne życie – nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, że można żyć tylko pasją i energią, która siedzi w Tobie, ale tylko wtedy kiedy robisz to co kochasz. Chciałbyś poczuć coś więcej, niż tylko codzienny, rutynowy opierdol od swojej drugiej połówki za źle wykonane domowe zadanie. Każdy potrzebuje ucieczki i oderwania od rzeczywistości. Codziennie wchodzisz do garażu, widzisz daily żony i swój wóz czy motocykl, nad którym chciałbyś spędzić godziny przy zimnym browarze i zmienić go w wymarzoną zabawkę ale zawsze są inne potrzeby. Tak żyje większość, nudna i znużona codziennym syfem w obawie przed zmianą i ryzykiem.. Teraz wyobraź sobie inną sytuację, wracasz z roboty, otwierasz swoją bramę garażową, wsiadasz do swojego auta lub dosiadasz swojego motocykla i zostawiasz za plecami wszystko to co do tej pory... Brzmi jak wstęp do taniej produkcji filmowej, prawda? Zgodzę się z Tobą. Wszystkie historie mają swój początek, a o ich losach i zakończeniu decydują tylko i wyłącznie podjęte przez nas decyzje. Niczego nie da się z góry zaplanować, szczególnie jeśli w grę wchodzą pieniądze i odmienne charaktery. OUTRUN to swego rodzaju grupa, która skupia swoje działania w sferze motoryzacyjnej koncentrując swoje działania na pozyskiwaniu dochodów przez kradzież aut oraz obrót nielegalnymi częściami. Podłoże grupy sięga kilku lat wstecz kiedy to pierwotna grupa działająca pod szyldem Winged skupiała się na pozyskiwaniu kontaktów oraz poszerzaniu horyzontów w świecie wyścigów oraz obrotu pojazdami niekoniecznie przeznaczonymi do legalnego handlu. Niestety z powodu braku odpowiednich zasobów oraz wiedzy drogi założycieli rozeszły się na długi czas. Jednak jak wszystko z czasem przychodzi również mądrość. _________________________________________________________________________________ Różnorodność charakterów to jest to co cechuje ekipę zebraną przez Jaxona Smitha, ludzi których poznał na swojej ścieżce ulicznej przez lata swojej kariery w tej branży. Są to ludzie, których wyciągnął zza biurka z korporacji, oraz wygrzebani ulicznicy prosto z podziemia. Jedno co ich łączy to wspólny cel - zarobek. Wielu uważa, że życie jest udane tylko wtedy, gdy jesteś w stanie się utrzymać z tego co naprawdę kochasz. - to właśnie w dużej mierze cechuje tych wszystkich ludzi. Nikt z całej bandy nie jest stworzony do tyrania na czyjeś konto, do wykonywania poleceń smutnego gościa pod krawatem, czy wykładania towaru w Azjatyckich sieciówkach. Cała historia sięga kilku, a nawet kilkunastu lat wstecz, kiedy w mieście formowała się grupa Winged, której założycielami byli przyjaciele z dzieciństwa, bracia z innej matki - Jaxon Smith i Sean Ensley. O ich perypetiach i przygodach z uliczną motoryzacją można napisać epopeje, jednak nie to jest tutaj istotne. Istotnym aspektem jest to jak rozeszły się ich drogi. Sean Ensley od dłuższego czasu odciął się od ciemnej strony tego środowiska, znany był z prowadzenia legalnych interesów na szeroką skalę, a uliczni fani prędkości i adrenaliny znają go do dziś. Zaś bladszy z 'braci' Jaxon nigdy nie stronił od problemów do tego stopnia, że ma na koncie osiemnasto-miesięczny wyrok za organizację nielegalnych wyścigów ulicznych, nielegalny tuning, kradzież samochodów, handel kradzionymi cześciami, oraz posiadanie broni palnej bez zezwolenia - cały wyrok jak wyżej wspomniane trwał osiemnaście miesięcy tylko dlatego, że została wpłacona kaucja z jednej firm Seana Ensley-a o wysokości $475 000. Koniec końców Smith musiał opuścić kraj, gdyż problemów nie było końca i służby ponownie rzuciły się za młodym Amerykaninem. Życiowe sprawy obu dżentelmanów nie poszły najlepiej. Sean wpadł totalny dołek emocjonalny, który był związany ze śmiercią jego narzeczonej i trwa do dziś. Udając twardziela chowa w sobie emocje dość głęboko, zaś z problemem z samym sobą radzi sobie za pomocą swojego majątku, który przez te wszystkie lata zdołał uzbierać - często widywany był w klubach nocnych, kasynach i innych kolebkach dla rozkapryszonych bogaczy na całym świecie - szczególnie w ostatnim czasie. Z kolei Jaxon Smith żyjąc z pewną greczynką na jednej z greckiej wysp dusił się coraz bardziej. Jedyną opcją swego czasu dla niego była właśnie ucieczka tam, aczkolwiek na dłuższą metę przytłaczało to faceta uzależnionego od adrenaliny i ciągłego ruchu. Związek nie przetrwał tej próby, zaś Jax szukając ucieczki z otoczonego wodą z każdej strony więzienia postanowił kombinować na wszelki sposób, by uzyskać wstęp do swojego miasta na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. To jest ten moment, kiedy wszystko zostało postawione na jedną kartę i uświadomił sobie, że w jego życiu nic innego nie przejdzie i jest to jedyna opcja na wolność i życie w jakimś standardzie - tutaj znów pomogły kontakty Seana Ensley-a, który ponownie sięgnął głęboko do kieszeni opłacając znaczące w mieście osoby, by załatwić furtkę na powrót Jaxona do kraju. Mając świadomość, że w pojedynkę zginie szybciej niż gdyby został na jednej z Greckiej wysp rozruszał swoje kontakty informując każdego, kogo poznał na swojej ścieżce, każdego kto jest 'głodny' na swój sposób obiecując tym samym, że ich nakarmi i zadba o ich byt w zamian za lojalność. Wielu ludzi z różnych dziedzin stawiło się na wiadomość Jaxona - większość z nich to ludzie, którzy próbowali zerwać z dawnym życiem i zapracować legalnie, zgodnie z tym czego oczekuje system... Jednak no... Tak jak wspomniane wyżej, nie Ci ludzie, nie w tym miejscu... Większość zrozumiała, że nie są wstanie podporządkować się jak większość społeczeństwa i chcą żyć po swojemu, bez nikogo nad głową. Każdy z tych ludzi jest inny, każdy ma swoją historię - jest to mieszkanka ludzi z najbrudniejszych ulic tutejszego getta, zwykłych miastowych przytłoczonych betonową dżunglą dzieciaków, osób z terenów poza miejskich, którzy na co dzień wysypywali piasek z pustyni Senora z butów, czy chociażby ludzi z dobrego domu, którzy mieli dość bananowego życia, które na pozór i dłuższą metę jest nudne, obranym dennym schematem z zakończeniem stypendium na ULSA. Łączy ich jedną, pasja do wolności i motoryzacji... W skład projektu wchodzą: @Karach, @Specter, @moszyn, @Th3Pitterr, @Yanadis, @Nathalie, @lorenc, @loaf, @Boxidro, @Chytrus, @Kierownik, @ukasz, @beket, @Janne__Ahonen, @XaaN, @Nozownik,@WrZASKUUU
  9. Hej! Z bólem serca pragnę ogłosić o zamknięciu organizacji. Z przyczyn wywiązanych in game postanowiliśmy zamknąć projekt, gdyż kluczowe postaci zostały uśmiercone. Z całego serducha dziękujemy wszystkim, którzy brali czynny udział w projekcie, jak i byli blisko niego. Wieczna piona dla Was! Z pewnością już niebawem w podobnym składzie zobaczycie nas w innym projekcie. Także, ten no... Trzymajcie się! R-F-F-R!
  10. Jak na moje cala ta akcja i sytuacja była spieprzona z każdej możliwej strony. Jakiś czas temu na discordzie półświatka przestępczego omawialiśmy sytuację jeśli chodzi o włamy. Chore jest to, że przestępcy wybierają domy gdzie NA PEWNO ktoś jest, co z reguły w rzeczywistości jest na odwrót. Bandziory raczej wybierają najprostsze rozwiązania, a takowymi są puste domy, bo nikt nie sprawi im niespodzianki, a sam rabunek powinien iść łatwo. Do tego miejsce, w którym znajduje się dom... Znajduje on się zaraz przy autostradzie, gdzie z reguły jest spory ruch (publikacja dot. miasta duchów), więc to też średniawka. Najbardziej co mnie w tym wszystkim dziwi to fakt, że Perwix zgodził się na to, by grać to przy osobach AFK. Sprawdzałem logi i faktycznie wredotka wraz ze swoim kolegą nie grali IC, ani OOC od dłuższego czasu. Jej partnerowi z gry zniknął status, bo wszedł sprawdzić czy wróciła ona do gry - to jeszcze mogę zrozumieć, bo chłop nie miał statusu więc gracze napadający mogli nie wiedzieć czy jest on AFK, czy nie - aczkolwiek granie do malibu, która była na afku i celowanie jej w głowę już tak średnio. Tak jak wspomniałem wyżej, nie rozumiem kompletnie reakcji i decyzji perwixa, który pozwolił to grać w takiej sytuacji - ale to sobie z nim wyjaśnię już na osobności. Wiem, że gracze chcą udupiać malibu za to, że często jest stanowcza i zostaje przy swoim, ale to akurat co wymieniliście w tej skardze na pewno nie sprawi, że ona poniesie jakieś konsekwencje, bo to co zagrała to również zrobiła za zgodą Perwixa (czego tutaj również nie rozumiem, że pozwolił on zagrać osobie która wróciła z AFK jakieś dzwonienie na LSPD). Jedyny zarzut, który tutaj można przykleić malibu jest taki, że weszła na /aduty by interweniować w jakiś sposób w sprawie, w której jej postać IC brała udział, ale to już z nią wyjaśniłem i na pewno już więcej tego nie zrobi. PS. Status AFK po komendzie nie zawsze działa i jest to potwierdzone.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin