Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ostersky

Gracz
  • Postów

    565
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Ostersky

  1. **Ryan przesłuchał, zostawił like podoba mu się riff na gitarze**
  2. **R.Follansbee, odpali podcast na bieżni, zostawił po przesłuchaniu like, **
  3. **Ryan udostępnił, kibicuje Nayla bo wie że ta data jest kluczowa w jej nowym otwarciu W Santos. Zostawił Like, jara się tym co wypuści Skye** **Loxbee, ustostępniło tralier swojej artystki na socialach**
  4. **Loxbee promuje sesje swojej podopiecznej na socialkach**
  5. **Loxbee promuje sesje swojej podopiecznej na swoich socialach **
  6. **Ryan, spojrzał na nową sesje Zahrah, podoba mu sie. Napisał jej wiadomość na DM. **
  7. **Ryan, odpalił numer po polecajce od białej, wrzucił kolejny jej track do playlist**
  8. **LOXBEE Management promuje swojego artystę na socialach, udostępniając trailer ** **Ryan jest dumny z Issey, czeka na drop całego LP. Zarzucił like pod tralier.**
  9. **Ryan, obejrzał podcast wiedząc już o nim wcześniej, mega podoba mu się pomysł bubu. Udostępnił odcinek na swoich socialach. **
  10. **R.Follansbee, sprawdził numer podrzucił go do kilku osób z Loxbee. Sam zostawił po sobie like, obserwuje poczynania Aeri od momentu kiedy Issey wspominał o jej angażu w teledysku do swojego klipu.**
  11. **Ryan, polubił kawałek Vance, podoba mu się nawijka, sam beat. Wrzucił do jednej ze swoich playlist.**
  12. **Ryan, biorąc pod uwagę wszystkie ostatnie wydarzenia mimo wszystko dalej wspiera Nerinę. Natomiast, ma poczucie że kierunek muzyczny który obrała przy aktualnej sytuacji jest dość ryzykowny. Zostawił po sobie lajka.**
  13. **Ryan, buja głową do beatu, mocno kibicuje Nayla, zasubskrybował kanał i zostawił like. Odpisał kangurowi i producentce na DM.**
  14. **Ryan, znowu polajkował numer podrzucił track w DM do Issey Cenzo @twirlanta**
  15. **Ryan trafił na kwałek, wrzucił do playlist, zaobserwował missie tam gdzie było to możliwe.**
  16. **Ryan obejrzał odcinak, wział udział w ankiecie. Podesłał wiadomość do Cher na DM**
  17. **Ryan rzucił like i dodał kawałek do playlist, bacznie obserwuje drogę Issey,.**
  18. Ostersky

    Ryan Follansbee

    Ryan Follansbee urodził się 25 sierpnia 2001 roku, w Jacksonville na Florydzie. Dorastał w cieniu dobrze prosperującej firmy transportowej ojca. W dzieciństwie nie brakowało mu niczego materialnie, wszystko było poukładane poza najważniejszym obecnością jego rodziców w domu. Braki rekompensowano rzeczami najpierw gokart, potem weekendy na torach, a raz w high school wyrwany cały tydzień na oglądaniu królowej motorsportu w europie. To właśnie przy torach spędzali ze sobą najwięcej czasu i tam ojciec zaraził go pasją do tego sportu. W Daytona Bayside High zachowywał się jak typowy rozpuszczony dzieciak pewny, że karta ojca załatwia wszystko. Jak każdy nastolatek, dość intensywnie przeszedł okres buntu, tylko nie każdy ma dostęp do takiego zaplecza finansowego. Najpierw była perkusja, później głupie wydatki za kartę ojca, wypadki, używki i wszystko z przeświadczeniem że i tak mi nic nie będzie. Relacje domowe trzeszczały; szczególnie z siostrą, z którą od dzieciaka rywalizowali o uwagę. Dziś powoli odbudowują zaufanie, ale oboje pamiętają, jak bardzo brakowało w tym domu prostych rozmów. Gdy odbiło mu najmocniej, ojciec postawił granicę i wysłał go na studia do zupełnie nowego świata, dając mu warunek że tylko w ten sposób odzyska dostęp do cashu. Ryan trafił na ULSA w San Ann i skończył Public Relations & Strategic Communication. Tam odkręcał to, czego nauczyły go szybkie skróty: zamienił chaos na procedury, nauczył się pracy kryzysowej, planowania i przekuwania cudzych pomysłów w konkretne działania. Niewątpliwie duży wkład w jego przemianę miały relacje które zbudował i to one pokazały mu dobitnie że, świat może wyglądać zupełnie inaczej. Po odebraniu dyplomu, zakończył rozdział historii z Jacksonville sprzedał swoje udziały w firmie ojca, świadomie rezygnując z „łatwej ścieżki”, by zbudować siebie na nowo. Celowo odszedł od motoryzacji: najpierw zahaczył o spółkę konsultingową, gdzie wchodził w projekty od audytów operacyjnych po gaszenie drobnych kryzysów. Gdy okazało się, że to wciąż nie to z braku klarownego kierunku dołączył do Vision. Tam zaczął łączyć twarde rzemiosło procesu z wyczuciem narracji i wizerunku. Ostatnie wydarzenia, czy opinia coraz to większej ilości znajomych, popchnęły go do spróbowania swoich sił w czymś, w czym sam widzi potencjał na połączenie wszystkich swoich atutów. Chce wejść w management i zrobić to po swojemu, przede wszystkim po ludzku i bez żadnych dodatkowych ukrytych gwiazdek na umowach. W business-talk, zawsze stara się zachować spokój, stawia na konkrety, lubi zadawać pytania, wychodzi z założenia że szczerość jest kluczem do wielu drzwi, a festiwal nieporozumień może je zamknąć na zawsze. Autorytet buduje konsekwencją i kreatywnością, którą dość dobrze rozwinął przez bagaż swoich doświadczeń. Ryan to przede wszystkim człowiek po przejściach. Dorastał w domu, w którym wszyscy byli w teorii obecni, a jednak trudno dostępni, więc nauczył się nie prosić o pomoc i wiele rzeczy załatwiać sam. Dziś rozładowuje napięcie bieganiem, woli ciszę niż tłumy i działa precyzyjnie, raczej w cieniu niż. Pochłania tony podcastów i trzyma rękę na pulsie rynku. W prywatnych relacjach, ludzi trzyma na dystans, dopóki nie zaufa: słucha uważnie i konfrontuje słowa z czynami. Jego największą zaletą jest rozmowa, umie prowadzić trudne tematy spokojnie i do sedna, bez gierek. Sam styl pracy Ryana, który obierze, można określić jako stopniowy i procesowy. Zaczyna od krótkiej diagnozy i ustalenia bazowych zasad współpracy, potem układa plan w dłuższym horyzoncie. Komunikacyjnie trzyma kurs i mówi wprost, woli jedno trudne zdanie na starcie niż tydzień niedomówień. Jeśli widzi ryzyko przepalenia reputacji, potrafi wcisnąć hamulec i zatrzymać projekt. Decyzje opiera na tym, co da się sprawdzić: śledzi rynek, zbiera sygnały z mediów, a pomysły weryfikuje małymi próbami zamiast efektownych skoków.. Trzyma się prostych zasad: przejrzyste umowy, jasno wytyczone cele, rozmowa zamiast domysłów i odpowiedzialność zostawia na sobie, nie obarczając dodatkowo osoby której stara się pomóc. Nie interesują go jednorazowe „viralki” ani gaszenie pożarów po wpadce wizerunkowej. Woli zapobiegać niż grać na ryzyku - ryzyko porównuje do grania w kasynie, którego sam osobiście nie jest fanem. Uważa, że każdy pomysł możliwy do zrealizowania powinien mieć swoje podłoże w działaniach podopiecznego i jest daleki od tworzenia afer dla wyświetleń które mają prowadzić do sprzedania produktu oferowanego przez osobę nad którą trzyma piecze. Podopieczni: Powiązania: Wzmianki: x
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin