-
Postów
199 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez AleK
-
wywóz gruzu [Projekt IC] Marchetti Trash & Hauling Solutions
AleK odpowiedział(a) na AleK temat w Projekty In Character
-
Prosperity Street Crew [Los Santos Crime Family]
AleK odpowiedział(a) na Rjeck temat w Organizacje przestępcze
-
CONSTRUCTIONS IN COSA NOSTRA Place budowy, związki zawodowe, branże wywozów śmieci, gruzów - to tworzy biznes budowlany w Cosa Nostrze. Związki zawodowe dzisiaj nie są tak powszechnie stosowane jak kiedyś, kontakty z nich znacząco ucierpiały, i mało kiedy włoscy gangsterzy posiadają wysokie stanowiska w strukturach związków zawodowych. Dzisiaj stosuje się nieco inną praktykę, która mimo mniejszego znaczenia mafii w związkach zawodowych - sprawdza się, może na mniejszą skalę, ale na wystarczającą patrząc jak wyglądają obecne czasy. Nikt już dzisiaj nie kontroluje związków zawodowych, mafia jest jedynie w nie zaangażowana, nie są one tak bardzo powszechne jak kiedyś - oszustwa związane z certyfikatami bezpieczeństwa w miejscu pracy, czy wymuszanie od kierowników związków zawodowych korzyści dla rodziny. Dzisiejsza cosa nostra posuwa się również do pobierania części pensji starszych działaczy związkowych, grożąc tym samym jego rodzinie. Aktywa funduszu zdrowia - mafia wymusza i pobiera z nich pieniądze, na rzecz swoich rodzin. Wydawanie fałszywych certyfikatów bezpieczeństwa, na rzecz pracowników budowlanych - w celu ominięcia szkoleń. Deweloper oszczędza na tym czas, wydając fałszywe certyfikaty, gangsterzy biorą pieniądze za wydanie takich certyfikatów - a deweloper nie musi się martwić o czasochłonne wyrabianie certyfikatów poprzez biurokracje i szkolenia. Robotnicy dzięki temu pracują bez realnego przeszkolenia, co drastycznie obniża poziom pracy na czarno. Fundusze emerytalne i zdrowotne fają ogromne pieniądze działaczom - podstawione firmy medyczne, które rzekomo świadczą usługi dla związku po zawyżonych cenach. przestępcy potrafią zmusić lojalnych działaczy do zatwierdzenia lewych wniosków o wypłaty zapomóg lub podzielenia się prowizjami. Wśród mafii w budownictwie działa również branża śmieciowa i wywóz gruzu, nielegalne składowanie toksycznych odpadów lub gruzu budowalnego na legalnych wysypiskach pod przykrywką zwykłych śmieci - ten sposób omija gigantyczne opłaty środowiskowe, dzięki czemu mafia może zaoszczędzić na wywozie śmieci. Duże korporacje komunalne są czyste, lecz mniejsi podwykonawcy wywożący gruz z placów budowy wciąż często muszą płacić za spokój. Jak dzisiaj wygląda pobieranie haraczu na placach budowy? Nie wygląda to tak samo jak kiedyś, nikt nie spali koparki za nie zgodzenie się na haracz - dzisiaj wygląda to nieco bardziej skomplikowanie, deweloper zatrudnia związek zawodowy, który ma dla niego pracować w lokalnej inwestycji na placu budowy. Lokalny koordynator związku (Najczęściej z powiązaniami w cosa nostrze, lub przez nią zastraszany) zgłasza się do dewelopera, i sugeruję mu wprost i warunkach działania, o konkretnych usługach - np. wywozu gruzu, ceny wywozów gruzu, czy dostawców betonu są zazwyczaj zawyżone od tych lokalnych - o ok. 15-30% w stosunku do rynkowych. Deweloper podpisuje z tymi firmami umowę, a różnica cen pomiędzy kwotą rynkową, a tą z wybranych firm to tzw. haracz który pobierany jest centralnie na umowie. Deweloper płaci te faktury przelewem, a wszystko jest legalnie na papierze załatwione. No-Show Jobs to najbardziej klasyczny i bezczelny sposób wyciągania pieniędzy z budżetu budowy. Osoba najczęściej powiązana z lokalną szajką jest zatrudniana na stanowisko np. dyrektora ds. bezpieczeństwa - otrzymuje pełną, wysoką stawkę godzinową, składki emerytalne i ubezpieczenie zdrowotne, ale nigdy nie pojawia się na placu budowy. Istnieje również odmiana tego, jako No-Work Job, pracownik pojawia się fizycznie na placu budowy, ale jego jedynym zadaniem jest siedzenie i picie kawy i pilnowanie swoich interesów. Wymuszenia wywozu gruzów, to coś przy czym Pasquale Marchetti zna się najlepiej, i do czego wraca ponownie. Całość zaczyna się od podpisania i zawarcia umowy z deweloperem, który podpisał już umowę z lokalnym związkiem zawodowym, w którym lokalna ferajna ma swój "udział". Mimo wszystko, deweloper decyduje się na podpisanie umowy z tańszą lokalną firmą, zajmującą się wywozem śmieci i gruzu z terenu budowy. Związkowi pracownicy/kierowcy odmawiają wjazdu na plac budowy lub wywozu jakichkolwiek materiału przez tą firmę, tłumacząc się "łamaniem procedur bezpieczeństwa" przez niezależną firmę wywozową. Delegat związkowy w tym momencie wskazuje deweloperowi jedyną firmę wywozową, która spełnia "wszelkie standardy bezpieczeństwa w związku zawodowym". Właśnie ta narzucona firma, którą prowadzi Pasquale Marchetti wywozi śmieci i gruz z danego placu budowy, śmieci są najczęściej wywożone na legalne komunalne składowiska pod przykrywką zwykłych śmieci, bądź zakopywane - ceny są droższe od tych zwykłych lokalnych przedsiębiorstw wywozowych o ok. 15-30%. Dzisiaj mafia również nie zajmuje się Prezesem całego związku, raczej osobami obsadzonymi na tym średnim szczeblu, czyli lokalnych delegatów terenowych czyt. ludzi którzy fizycznie decydują o tym czy na konkretnym placu budowy dochodzi do protestu, lub nie. Strajk włoski, jest najczęściej wykorzystywany, kiedy deweloper stawia opór - nie chce płacić haraczu, zatrudniać ludzi związanych z no-work job/no-show job, bądź korzystać z narzuconego wywozu gruzu. Od momentu, gdy kierownik budowy wyda odpowiedni komunikat, obroty prac budowlanych nagle spadają o ok. 80% - przed uruchomieniem koparki, czy dźwigu operator spędza ok. 2h na sprawdzaniu, czy dźwig aby na pewno jest w dobrym stanie technicznym, by mógł rozpocząć pracę. Znalezienie malutkiej usterki, bądź braku naklejki ostrzegawczej natychmiastowo wstrzymuje pracę na konkretnym sprzęcie ze względów BHP. Każdy krok budowy zaczyna być nagle konsultowany z BHP, a przeniesienie jednej paczki gwoździ zajmuje 15 minut. Mimo wszystko strajk odbywa się całkowicie legalnie, bo pracownicy tłumacza się, że dbają jedynie o "najwyższą precyzję" oraz bezpieczeństwo. Dostawy nie zostaną rozładowane, ponieważ robotnicy odmawiają pracy chociażby po przekroczonej minucie czasy pracy wyznaczonej przez unię. Beton twardnieje i nadaje się do wyrzucenia.
- 1 odpowiedź
-
- prosperity street crew
- lcn
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
wywóz gruzu [Projekt IC] Marchetti Trash & Hauling Solutions
AleK opublikował(a) temat w Projekty In Character
Marchetti Trash & Hauling Solutions - fuzja 5 lokalnych firm, które działały do dzisiaj jako wywóz gruzu z placów budowy. Jest to zwykły, lekko podupadły biznes transportowy. Nikt tutaj nie znajdzie żadnych nowoczesnych biurek, mebli, czy lśniącego budynku z klimatyzacją. Cała firma jest surowo osadzoną firmą w robotniczym świecie. Zapach oleju silnikowego i dym papierosów to tutaj codzienność, przeciekający dach czy nieszczelne okna. Firma na ten moment posiada jeden budynek, który został głównym budynkiem całej firmy - ponieważ wcześniej, firma dzieliła się na 5 firm, poprzez ostatnio stworzoną fuzje. Firmy które można wymienić w fuzji, to; Carbera Trucking, pierwotnym właścicielem firmy jest Hector Cabrera - 61 letni mechanik starej daty, który przed fuzją był mianowanym szefem floty i warsztatu. Firma zajmowała się głównie wywozem śmieci z głębokich wykopów pod fundamenty, oraz dostarczaniem żwiru na place budowy. Pattsy obiecał hectorowi spłatę jego długów i wydobycie firmy na nogi, dlatego też hector zgodził się wejść z nim w fuzję. Russo & Sons, pierwotnym właścicielem firmy jest Sal Russo - 42 letni śliski i porywczy facet, w zarządzie fuzji Pattsy mianował go jako Dyrekoter ds. zleceń. Firma wcześniej zajmowała się szybkim wywozem gruzu z rozbiórek i wyburzaniem mniejszych obietków. Sal, który jest dłużnikiem ludzi powiązanych z rodziną z LS, nie mógł odpowiedzieć nic innego niż "tak" - wszedł w fuzje Pattsy'ego, który przyszedł do niego jako zbawiciel. Nguyen Servicves, Tuan Nguyen to 38 letni skrupulatny logistyk, jego firma zajmowała się transportem piasku i żwiru bezpośrednio z barek rzecznych i portowych doków na place budowy w całym santos. Tuan zna się na rynku, i wie że wejście w fuzje pomoże mu zajść jeszcze dalej, niż gdyby miał to robić sam. Jenkins Hauling, O'Shea Jenkins to 50 letni gigantyczny olbrzym, jego firma zajmowała się karczowaniem terenu, wyrywaniem korzeni oraz niwelacją gruntu pod budowę. Jego ciężkie spychacze pomagały mu w wielu momentach. Moretti Salvage, Bobby Moretti 35 letni zięć Patt'yego Morettiego - który był znany w środowisko Patts'ego Marchiettego, schorowany Pete oddał ster swojemu zięciowi, który nie mając pojęcia jak prowadzić biznes, dośc szybko przeszedł na stronę Patts'yego, dzięki jego kontaktom z Petem. Firma Marchetti Trash & Hauling Solutions zajmuje się wywozem odpadów i gruzu z placów budowy swoich kontrahentów - wywożone śmieci i gruz trafiają do poszczególnych miejsc odpadów, pod które firma ma dostęp. Fuzja ma na celu usprawnienie inwestycji, i poszerzenie horyzontów, które bez niej mogłyby się nie odbyć na rynku miasta Los Santos. -
[29.06] BABYYANK x Seren - Lost in Summer
AleK odpowiedział(a) na never broke again temat w Wycenione
**Caine bardzo to lubi, udostępnił nawet** -
Prosperity Street Crew [Los Santos Crime Family]
AleK odpowiedział(a) na Rjeck temat w Organizacje przestępcze
-
**Caine sprawdził, polubił, skomentował, udostępnił**
-
Prosperity Street Crew [Los Santos Crime Family]
AleK odpowiedział(a) na Rjeck temat w Organizacje przestępcze
-
Palace Club Palace Club - klub który nie zawsze wyglądał tak jak dzisiaj. Kilkanaście lat temu był zwykłym miejscem dla starszych ludzi z pieniędzmi, architekturą z lat 2000, i parkietem przepełnionym osobami po 60. Właścicielem klubu był w tamtym czasie starszy wujek Christiana "Vincent Ventura". Dorobił się na pokerze, barach, aktywami obrotowymi. Była to osoba, która zarządzała po staremu, starej szkole - nie znała nowoczesnych trendów, i tego co jest na czasie, leniła się, a klub z dnia na dzień tracił zainteresowanie. Nowa generacja zamieniła ten klub w pustkę, a ludzie którzy chętnie do niego przychodzili byli coraz starsi, i niechętni do nocnego życia. Influencerzy, social media, prywatne loże, czy zamknięte imprezy - Vincent tego nie rozumiał, cały czas zachowywał klasyczny rodzaj prowadzenia klubu nocnego. Kiedy klub już podupadał, pojawił się Christian Ventura, o wiele młodsza osoba od Vincenta, która rozumiała świat młodej generacji, i wiedziała jak dobrze poprowadzić interes, by zaciekawić młodszymi osobami jego miejsce. Ulubieniec Vincenta, Christian od razu chciał pomóc swojemu wujkowi, którego znał od dziecka - wiedział, że są w bardzo dobrych relacjach, chociaż mimo wszystko zależało Christianowi jedynie na pieniądzach z interesu, niż na samej pomocy wujkowi. Z początku zaczął pomagać przy organizowaniu imprez, nowych kontaktach, ochronie klubu, których Vincent sam by nie ogarnął. Powoli przejmował realny wpływ nad klubem, od swojego wujka. Christian powoli wprowadzał swoje osoby do klubu, na różne stanowiska - od ochrony, po pomoc w organizacji. Jedną z tych osób był Thomas Torri, dobry przyjaciel Christiana, który pomagał mu, i był jego prawą ręką w klubie. Zajmował się również "ciemniejszą" stroną klubu, którą Christian wprowadził po swoim przybyciu. Christian ostatecznie przejął Palace Club, gdy Vincent popadł w paniczne długi - od tamtego momentu, Christian jest pełnym właścicielem klubu, który prowadzi do dzisiaj, celując w imprezy dla młodszego grono osób. Lokalizacja
-
-
-
-
-
-
-
[13.12] babyyank x yourbiggest nightmare - Certified Violence
AleK odpowiedział(a) na never broke again temat w Wycenione
**Caine sobie sprawdził** -
**Caine odsłuchał, zostawił komentarz i like**
