-
Postów
42 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez MrAndreios
-
"I'm proud to be from Davis. It ruined my life, literally, but i'm proud." - Davis Man Los Santos Globe Wiara w to, że każdy w tym mieście jest dobry albo zły może sensownie nadać sens dla tego wszystkiego, ale pozwól, że opowiem Ci mój punkt widzenia. Nie każdy rodzi się tutaj ze wspaniałym dzieciństwem, kochającymi rodzicami, a w dodatku zamożnymi, otacza się wspaniałymi przyjaciółmi, ma wierną żonę, cudowną pracę o której marzył i rozwija w niej skrzydła, brzmi bajkowo...? Tak, może brzmi to cudownie dla uroczych gwiazd poprawnego systemu, a co jeśli by tak spojrzeć na kogoś innego, na kogoś kto jest przeciwieństwem tego wszystkiego? Rodzi się w przesiąkniętej przemocą rodzinie, Twoje dzieciństwo opiera się głównie na tym czy ojciec nie wrócił pijany do domu lub matka nie przyprowadziła klienta do mieszkania by móc zarobić na to wszystko parę groszy? Brzmi absurdalnie...? Ale Ty przecież powiesz, że dziecko nie musi być takie jak rodzice, że może być dobrym człowiekiem, dążyć do marzeń, dbać o społeczeństwo, jeśli w to wierzysz to nie mamy nad czym dyskutować, bez odpowiednich wzorców i odpowiedniego zaplecza będziesz dbał tylko o swoje przetrwanie, będziesz kradł, będziesz robił wiele złych rzeczy, bo to łatwiejsze niż walka z tym wszystkim. Te pierdolone gwiazdeczki z północnej części miasta będą oceniać Cię jako śmiecia, bo tak łatwiej, lepiej nie widzieć tego co złe czy też straszne, no bo Ty przecież jesteś dobry, a reszta chuj Cię obchodzi... Smutna rzeczywistość? Może i tak... choć ja nigdy nie potrafiłem się przypisać do jednej z tych grup, moje życie nie kończyło się wspólnym rodzinnym zdjęciem na jachcie, ani płaczem matki z drugiego pokoju, gdy ojcu przyszła ochota potrenować metody przesłuchań CIA podczas wojny w Wietnamie. Wiodłem spokojne życie, może czasem zdarzyło się wrócić z podbitym okiem, ale była to prędzej zasługa tej dzielnicy, nie samego charakteru. Na przestrzeni lat odkryłem jedną ważną rzecz, która łączy te wszystkie trzy grupy, każdy dąży do czegoś lepszego, czegoś czego brakowało w życiu, jednym przychodzi to łatwiej, jednym gorzej, pytaniem jest, czego Ci brakowało i w jaki sposób chcesz to osiągnąć. Z własnego podwórka wiem, że moja rodzina nie potrafiła się wynieść z tego miasta przez całe życie harując na tych co mieli więcej, żeby mieli jeszcze więcej, będziecie mi się dziwić w tym, że będę chciał za wszelką cenę opuścić to cholerne miejsce? Uniknąć cierpienia jak moi rodzicie, którzy zawsze byli pod kimś, bo po prostu nie urodzili się w prywatnym szpitalu, nie mieli bogatych rodziców, którzy ustawili ich przyszłość? Nic nie motywuje Cię bardziej do zmiany niż widok cierpienia osób które kochasz, choć może w tej dzielnicy nie powinno się o tym mówić. Gdy znalazłem się w firmie zajmującej się wywozem odpadów, w której pracował mój ojciec zdałem sobie sprawę, że bliżej mi do tej drugiej grupy, czas wychylić głowę ponad chmury i napluć w barierę systemu, która dzieli nas na lepszych i gorszych, gadanie o tym, że tak nie jest albo, że nasza lokalna władza próbuje to zmienić, to jak zaufanie prostytutce, że jesteś jej jedynym klientem. Im prędzej zdasz sobie sprawę, że każdy ma Cię w dupie, jesteś sam i sam sobie możesz jedynie pomóc, może Cię uratować z poczucia, że tkwisz w dziewięćdziesięcio-procentowym społeczeństwie, które jest niezadowolone ze swojego życia. Ja już wybrałem swoją drogę, którą chce podążać, nie jest ona bezpieczna... Poznałem kogoś, okazało się, że jest bliższy memu sercu niż myślałem, los jest przewrotny gdy spotykasz swojego dawnego przyjaciela po latach gnicia w tym zadupiu. Choć trochę otuchy mi się należało, choć ja wolę mówić, że to przeznaczenie. Nie chce podawać Wam tutaj jego prawdziwego imienia, bo zdaje sobie sprawę z tego, że nie każdy jest tutaj życzliwy... Zawsze myślałem, że moja introwertyczna dupa będzie wyrywać się z tego miasta na własną rękę, ale on opowiedział w czym i jak może mi pomóc, żeby to osiągnąć, samemu na tym korzystając. Brzmi jak cholerna gra zespołowa, tworzymy dwuosobową drużynę? Też tak myślałem do pewnego momentu, dopóki nie powiedział mi co tak naprawdę planuje zrobić. Kazał mi czekać na niego w cholernym garażu na obrzeżach miasta, zapowiadało się niewinnie... Pierwsza myśl to taka, że przyjedzie pochwalić się nowym samochodem czy też dokonać aktu upadku moralnego zabawiając się z łatwiejszą istotą płci pięknej. Jak się okazało przyprowadził pierdolonego ćpuna w bagażniku swojego vana, słyszałem krzyki i jak się awanturuję, na pierwszą myśl musiałem stwierdzić, że jest pojebany i ja z takich interesów się wypisuje, bo niby jak chcesz osiągać swoje marzenia na drodze przestępstwa? Teraz myślę, że w tamtym momencie stanąłem przed faktem dokonanym, złapał mnie za bluzę, przyciągnął do siebie i powiedział "siedzisz w tym ze mną, tylko mi pomóż, a będziemy bogaci", tania zagrywka i jeżeli myślicie, że jestem inteligentnym gościem, to się mylicie. Byłem nim zanim przytaknąłem na jego propozycję, dostałem od niego kominiarkę i od tamtej pory wykonywałem polecenia mojego "przyjaciela", złapaliśmy gościa we dwójkę, przeprowadziliśmy go do środka, on go trochę obił i jakoś go usadziliśmy na krześle, pamiętacie jak chwilę wcześniej wspominałem Wam o tym jak niektórzy ojcowie bawią się w agentów CIA na nieoficjalnych przesłuchaniach z pasem w dłoni? To tutaj wyszło to poza moje najśmielsze oczekiwania, jeszcze nigdy nie widziałem tak efektywnego podtapiania człowieka, ale zapytacie, tortury, ale co miało to na celu? Zdajecie sobie sprawę, że żyjemy w XXI wieku? Nic nie jest warte tyle co informacje, a on miał ich w cholerę, ćpun jest jak dziwka, dużo słucha, wie kto, gdzie, jak, z kim i kiedy... Czy się bałem? Oczywiście, wiedziałem, że jak go wypuścimy to pierwsze co się stanie to parę niezłych lat życia spędzimy za kratami, ale poszliśmy o krok dalej... Kurwa, jak sobie teraz myślę, wjebaliśmy się po uszy. Czy jakbym miał maszynę czasu to bym się cofnął do momentu, w którym założyłem kominiarkę i nie podjąłbym tej samej decyzji? Z perspektywy tego jak czuje się teraz, a jak czułem się wtedy, wiem że był to najlepszy wybór jakiego mogłem dokonać, ale granie harcerzyka w świecie przestępczym nie jest kurwa powodem do dumy, no nie oszukujmy się, ale wróćmy do tego co było dalej... Mogłem zrozumieć wpierdalanie hektolitrów wody do pyska jakiegoś czarnucha, to zrozumiałe, bo chcieliśmy się czegoś dowiedzieć, znaczy "chcieliśmy"... On chciał, a ja się bacznie przyglądałem jak pies na posyłki. Specjalista - może tak go nazwijmy, przyłożył nóż do gardła tego porządnego i zajebiście prawego Afroamerykanina i wyrecytował formułkę, która informowała ofiarę, gdzie mieszka, z kim, ile lat ma jego matka, co wpierdala jego mały jamnik i gdzie chodzi do szkoły jego siostra. Szczypałem się po ręce, czy to nie ukryta kamera, bo może kręcą jakiś popierdolony film sensacyjny bez Stevena Seagala w roli głównej... Wypuściliśmy go, naturalnym było to, że powiedziałem, że to przegięcie, że nie powinniśmy tego robić, że to chore, wpierdolą nas za kratki. Dostałem zapewnienie, że facet nic nie wygada i wiecie co? No kurwa miał racje, do dziś nie pisnął ani słowa, bo w innym przypadku nie czytalibyście tej historii. Ale może trochę wyluzujmy z tym wszystkim, zdajecie sobie sprawę, co czuje jakikolwiek przestępca? Wszystko to co my, przepraszam Wy - bo pewnie w Waszych oczach jestem potworem, a nie człowiekiem, który nie powinien żyć, bo robi złe rzeczy. Tania gadka, a jakże urzekająca... Wiecie jak jest naprawdę? Mamy swoje rodziny, każdy inną, potrafimy kochać, potrafimy wspierać, mamy normalne ludzkie odruchy, oglądamy netflixa w weekendowe wieczory, a w dni robocze normalnie pracujemy w gównianych robotach, to chyba nie tak bardzo się różnimy? Jedynym to co nas wyróżnia, to że my przesunęliśmy granicę w naszej głowie, co możemy. Teraz postaw się w skrajnej sytuacji, jesteś ubogi całe życie, masz do wyboru albo zapierdalać za najniższą krajową i wiązać ledwo koniec z końcem, czy może zabrać coś komuś bogatemu, mimo że on i tak nie zbiednieje? Odpowiedziałeś sobie sam, być może dlatego, że w ten sposób akceptuje to co robię. Przestałem dawno temu wierzyć w system. Dobra, odpoczęliście chwilę od głównego wątku, więc czas do niego wrócić. Nie jestem dumny z tego co zrobiliśmy, ale najprościej mówiąc wykorzystaliśmy informację od ćpuna, który wyjawił nam gdzie są dochodowe kobiety... Pojechaliśmy do Sandy Shores vanem służbowym mojego serdecznego przyjaciela i porwaliśmy tą dziwkę z ulicy, która miotając się na wszystkie strony, zostawiła mi ślady zębów na ręce, wiedziałem, że idziemy coraz dalej... Miałem już na koncie obrabowanie nierządnicy i współudział w torturowaniu człowieka na przełomie jednego miesiąca, zajebiście... Mimo tego w ciągu tej jednej nocy zarobiłem tyle ile przez cały miesiąc swojej roboty w tym zawszonym mieście i jak takie coś miało mnie nie zachęcić do dalszej "pracy"? Sam w to nie wierze, ale z mojego pomysłu zaczęliśmy obserwować potencjalne mieszkania w bogatszych dzielnicach, może nie na tyle bogatych gdzie świnie pojawiają się w przeciągu paru minut, a monitoring jest na każdym rogu, ale na tyle obfitych, że będziemy mogli dobrze zarobić, chociażby sprzedając pierdolony dywan z niedźwiedzia za paręset dolarów w lombardzie. Sprawy się trochę skomplikowały, bo to było duże przedsięwzięcie, jakkolwiek to nie brzmi, ale nie myślcie sobie, że opierdolenie czyjegoś dobytku gdzie może być pierdolone psisko czy też sprzątaczka z Meksyku, jest łatwym zadaniem. Obserwowanie ludzi w późniejszym czasie uważałem za hobby, kręciły mnie cudze sprawy, być może dlatego, że moje życie towarzyskie było ubogie, bo przebywanie w obecności tancerek z Vanilla Unicorn nie jest specjalną dozą znakomitego towarzystwa, zapomniałem dodać jeszcze parę groszy od siebie, że w tym mieście normalna dziewczyna wykraczała poza moje zasięgi, kto by zwrócił uwagę na śmieciarza, mieszkającego ze starszą matką i poruszającego się chłopaka głównie komunikacją miejską? Z tego co się dowiedziałem nasze grono ma się powiększyć. być może nie będę już musiał robić grilla dla dwóch osób. Po poczuciu tej władzy jaki ma wyzwolony umysł względem systemu, wiem że ciężko będzie mi się teraz przed czymkolwiek cofnąć... Może kiedyś, jeżeli będzie mi dane, opowiem Wam co się działo dalej. Pamiętajcie - nie osądzajcie kogoś, jeżeli nie wiecie co przeżył.
-
Piggy's Bandit - Trailer
MrAndreios opublikował(a) temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
-
Witam serdecznie, poszukuje ekipy, która ma zamiar potrząsnąć stabilnością w Los Santos. Jeśli masz zamiar stworzyć z nami wszystko od zera, dołożyć cegiełkę do przestępczości z pomysłem to jest to najlepsza droga dla Ciebie. - podchodzimy do sprawy poważnie, gdzie naszym głównym celem jest nakręcanie rozgrywki, a nie liczenie pieniędzy w kieszeni przy jajach, - stawiamy na zależność swojej organizacji od innych, nie bawimy się we władców wszechświata, to zostawmy mafiom, - chcemy rozwijać się w kilku dziedzinach, zaczynając od drobnych kradzieży, włamań do mieszkań, obrabowywaniu lokalnych biznesów, kończąc na porwaniach, rozbojach z użyciem broni palnej oraz napadach na większą skalę, - realizm to nasz konik napędowy, każda postać zależnie od historii ma swoich przyjaciół, byłą dziewczynę, aktualną dziwkę w niedzielny wieczór, rodzeństwo czy też rodziców, zostawiłeś ślad podczas aktu grzechu, a świnki z San Andreas Avenue już na Ciebie czekają? Powodzenia... - jeśli masz świadomość, że działamy na najbardziej narażonej na wykrycie branży, a więzienie stanowe to tylko miejsce do ponownego pokrycia Twoich pleców*, to z radością będziemy gościć Cię w naszej drużynie, - pierścień władzy jest tylko jeden, od planowania jestem ja, ale teoria, że masz się słuchać i nie wpierdalać odeszła do lamusa, trzymamy się jako drużyna, która ma za zadanie lepiej żyć, małe słówko ode mnie... Jeśli myślisz, że odejdziesz z tej branży, bez szmatki na Twoim szpetnym ryju i 5 litrowej butli wody to uznam Cię za niepoprawnego optymistę, - to nie miejsce dla bohaterów, to nie czas westernu, myśl logicznie by nie wpierdolić się na całe życie w cztery ściany, broń palna to nie zabawka, jesteś na tyle duży, żeby to zrozumieć, prawda? - wielowątkowość ma znaczenie, dla urozmaicenia rozgrywki, każda postać z naszej grupy będzie miała swoją historię zamontowaną w interaktywnym wideo, którą otrzyma każda świnka prowadząca sprawę po zdobyciu poszlak czy też dowodów. https://discord.gg/q8r2agzf
-
Dymy w Paleto Bay #1
MrAndreios odpowiedział(a) na MrAndreios temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
Proszę się wyprowadzić z rudery, bo butem prawie wpadłem przez dziurę w dachu 😛 -
Dymy w Paleto Bay #1
MrAndreios opublikował(a) temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
-
Oddech funkcjonariuszy Los Santos Police Department na karku? Strach o życie w każdej minucie akcji? Pozyskiwanie środków w nielegalny sposób? Ciemne towarzystwo i patologiczny niedosyt pieniędzy? Witamy w Robinson Berry! Lepkie rączki od "łatwych" pieniędzy grzeją się do pracy, jeżeli tylko na horyzoncie jest łatwy cel. A co mamy w zanadrzu? Cholerne bogactwo dobrze prosperujących sklepów! Z samych początków, jesteśmy amatorami, gdzie w sile możliwości jesteśmy w stanie wyciągnąć pieniądze z kasy fiskalnej. Ale czy to wszystko? Jeżeli wszystko pójdzie z planem, to czym zaczniemy się zajmować? Kradzież samochodów to wciąż dobry biznes... Bogaci stają się nawet Afroamerykanie z Davis, aż proszą się o dobrze przeprowadzoną akcję kradzieży samochodu! Jeżeli zobaczysz nas w takim miejscu, to znaczy, że albo jesteśmy cholernymi desperatami albo zaszliśmy tak daleko, że nasze mordy chcą więcej i więcej! Lombard czy banki - gra nie dla amatorów, oczywiście każdy głupi może napaść te budynki, ale czy wyjdzie stamtąd sam czy w kajdankach? Ciężko przewidzieć... HISTORIA: Dwójka przebywających ze sobą degeneratów w więziennej celi, wychodzi na wolność - mała liczba metrów kwadratowych zbliża. Nie potrafiąc odnaleźć się w wolnym świecie i rozpocząć uczciwego życia, wracają do korzeni. O jakich korzeniach mowa? A o takich, przez które znaleźli się w celi. Napad rabunkowy na staruszkę na plaży Vespucci nie był dobrym pomysłem... Odpokutowanie grzechów nie leży w ich łasce. Resocjalizacja? To kpina... Jeżeli masz zamiar wierzyć w zmianę tej dwójki to jesteś naprawdę naiwny. Po dwóch latach od tego feralnego dnia, ekipa znów zaczyna działać, 730 dni w więziennej celi daje do myślenia nad swoją przyszłością - rozpoczynają się poszukiwania zepsutych wyłomów społeczeństwa Los Santos i przejście do działania. W roli wyjaśnienia: Każdy napad będzie starannie zaplanowany i będzie różnił się zawsze w jakiejś części planu od poprzedniego napadu rabunkowego. Jeżeli pójdzie coś nie tak - padną strzały, ktoś zginie? Jesteśmy gotowi na /smiercpostaci. Nie korzystamy z komunikatorów głosowych czy też wiadomości prywatnych, całość rozgrywa się w świecie wirtualnym. Stawiamy na dynamikę, ale też przyjemną interakcję ze wszystkimi służbami porządkowymi - to nasz priorytet. Kontakty z półświatkiem, to epizod poboczny. Czas na wejście na siodełko i wypatrywanie przyjemnej rozgrywki! Jeżeli się przekonałeś - napisz. DISCORD: MrAndreios#8858
-
[SZUKAM] Ekipy do napadów, rozbojów, drobnych kradzieży.
MrAndreios opublikował(a) temat w Archiwum globalne
Witam wszystkich serdecznie! Szukasz dynamicznej rozgrywki? Chcesz mieć podniesione ciśnienie, bo wyczuwasz oddech LSPD na karku? Masz ochotę dostać kulkę, bo wejdziesz komuś namieszać w interesach? Jeżeli tak - TO ŚWIETNIE TRAFIŁEŚ! Jak to ma wszystko wyglądać? - Już wyjaśniam, nikt nie chce wchodzić do ciemnego pokoju... Startujemy od ogarnięcia zaopatrzenia. Zbieramy kontakty od osób, którzy mogliby zaopatrywać nas w niezbędne przedmioty do przeprowadzenia akcji. Na czym to się ma wszystko opierać? POMYSŁ --------- > PLAN --------> AKCJA Lepkie rączki od "łatwych" pieniędzy grzeją się do pracy, jeżeli tylko na horyzoncie jest łatwy cel. A co mamy w zanadrzu? Cholerne bogactwo dobrze prosperujących sklepów! Z samych początków, jesteśmy amatorami, gdzie w sile możliwości jesteśmy w stanie wyciągnąć pieniądze z kasy fiskalnej. Ale czy to wszystko? Jeżeli wszystko pójdzie z planem, to czym zaczniemy się zajmować? Kradzież samochodów to wciąż dobry biznes... Bogaci stają się nawet Afroamerykanie z Davis, aż proszą się o dobrze przeprowadzoną akcję kradzieży samochodu! HISTORIA: Dwójka przebywających ze sobą degeneratów w więziennej celi, wychodzi na wolność - mała liczba metrów kwadratowych zbliża. Nie potrafiąc odnaleźć się w wolnym świecie i rozpocząć uczciwego życia, wracają do korzeni. O jakich korzeniach mowa? A o takich, przez które znaleźli się w celi. Napad rabunkowy na staruszkę na plaży Vespucci nie był dobrym pomysłem... Odpokutowanie grzechów nie leży w ich łasce. Resocjalizacja? To kpina... Jeżeli masz zamiar wierzyć w zmianę tej dwójki to jesteś naprawdę naiwny. Po dwóch latach od tego feralnego dnia, ekipa znów zaczyna działać, 730 dni w więziennej celi daje do myślenia nad swoją przyszłością - rozpoczynają się poszukiwania zepsutych wyłomów społeczeństwa Los Santos i przejście do działania. W roli wyjaśnienia: Każdy napad będzie starannie zaplanowany i będzie różnił się zawsze w jakiejś części planu od poprzedniego napadu rabunkowego. Jeżeli pójdzie coś nie tak - padną strzały, ktoś zginie? Jesteśmy gotowi na /smiercpostaci. Nie korzystamy z komunikatorów głosowych czy też wiadomości prywatnych, całość rozgrywa się w świecie wirtualnym. Stawiamy na dynamikę, ale też przyjemną interakcję ze wszystkimi służbami porządkowymi - to nasz priorytet. Kontakty z półświatkiem, to epizod poboczny. Czas na wejście na siodełko i wypatrywanie przyjemnej rozgrywki! Jeżeli się przekonałeś - napisz. DISCORD: MrAndreios#8858 -
-
Vasinov na dynamicznej robocie #3
MrAndreios opublikował(a) temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
-
Vasinov na spokojnej robocie #2
MrAndreios opublikował(a) temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
-
-
Jako osoba biorąca udział jako jeden z ochroniarzy się wypowiem, nie było tak jak opisujesz. Trzy razy Cię prosiłem o DISCORD, żeby przesłać Ci materiał dowodowy z obrazy gracza. Zignorowałeś to. Pozwoliłeś do eskalacji konfliktu od samego początku, co jest niedopuszczalne jako administrator, bo powinieneś rządzić, a nie być osobą, która nie ma własnego zdania i tylko obserwuje jak dwie strony się przekrzykują. Pisałeś o tym, że nie masz kija w dupie itd... Nie wiem co to ma do rzeczy, skoro jesteś w administracji tego serwera i powinieneś pilnować porządku, żeby do takich sytuacji nie dochodziło, a jeżeli dochodzi to powinieneś ukrócić je natychmiastowo, mylę się? Gracze zawinili, bo doszło do wyzwisk - to jasne. Ale Twoja reakcja była najniższych lotów, po przedstawieniu Ci genezy konfliktu, dalej nie wiedziałeś o co chodzi, nie panowałeś nad sytuacją. Ja mam tylko o to pretensję. Wydaje mi się, że administracja powinna mieć silną rękę, żeby za przeproszeniem taki przykładowo jak ja, łebek nie wyzywał innego gracza, w trakcie gdy supporter czy inna osoba z administracji jest przy sytuacji. Miałeś chaos na czacie, bo 5 z 6 osób z akcji pisało wtedy na /b? - Wystarczyło powiedzieć jak policjant z drogówki podczas kolizji, jedna strona na bok i przedstawia sprawę, a potem druga strona przedstawia sprawę. Po tym werdykt co się postanawia. A Ty stałeś z zegarkiem w ręku 15 minut w miejscu i wysłuchiwałeś przekrzykiwania się dwóch stron. Gdzie już pal licho, że wyegzekwowana sprawiedliwość była tylko w stosunku do jednej ze stron, bo druga nie została ukarana za teksty OOC typu "Twój stary pijany" "Jesteś idiota nara" - gdzie osoba potem dała /q i nie wracała przez 10 minut. Tu przykładowa ignorancja, jak prosiłem o Discord, i już nawet z lekkim oburzeniem napisałem dużymi literami.
-
Wina jest jak najbardziej po obu stronach, lecz tylko do jednej strony zostały zastosowane środki w postaci AJ. Support nie panował nad sprawą. Jeżeli są wątpliwości piątek, 8 stycznia 2021, 03:12:57 - administracja może sprawdzić logi z tej sytuacji.
-
Link do Twojego konta: - https://forum.v-rp.pl/profile/2947-mrandreios/ Link do konta oskarżonego: - https://forum.v-rp.pl/profile/600-shogun/ Powód składania skargi: - Pozwolenie na eskalacje konfliktu, zerowe rozwiązanie problemu, ignorowanie prośby gracza o rozpatrzenie problemu. Wyjaśnienie sprawy: - piątek, 8 stycznia 2021, 03:04:07 - rozpoczął się konflikt pomiędzy organizacją przestępczą, a dwoma graczami, potrzebna była reakcja kogoś z administracji, niestety gdy zjawił się supporter SHOGUN, przyglądał się jedynie spięciu na /b, co jest dla mnie niedopuszczalne, żeby osoba z administracji dopuszczała do eskalacji konfliktu, jak to zazwyczaj bywa, powinien ukrócić od razu spór, zarządzając co następuje, lecz owy support pisał teksty typu: "Shogun: Ze mną można pożartować, ale są żeczy, których nie mogę odpuśić" I po tym fakcie nic się nie stało... Czy też "Nie mam kija w dupie jak większość" Dowody: Bardzo proszę administrację, o wyciągnięcie logów i przyjrzeniu się całj sytuacji z piątku, 8 stycznia 2021, 03:04:07 gdzie support Shogun dokonywał interwencji, żeby mieć pełny ChatLog.
-
Link do Twojego konta: https://forum.v-rp.pl/profile/2947-mrandreios/ - Link do konta oskarżonego: https://forum.v-rp.pl/profile/735-bisun/ - Powód składania skargi: Obraza OOC - Wyjaśnienie sprawy: Niestety Support Shogun dopuścił do eskalacji konfliktu, podczas sporu w rozgrywce. I po dwóch stronach puściły nerwy, lecz nie zostało wyegzekwowane jakiekolwiek działanie od supporta. Dlatego sprawę kieruje na forum... Teksty typu "Twój stary pijany", "Internetowe kozaki nawet mordy nie pokażą pryszczate dzieciaki" zostały zignorowane przez supporta... Proszę o rozpatrzenie skargi. - Dowody:
-
Vasinov na robocie
MrAndreios opublikował(a) temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
-
[Pochwała/Lenny LaRocca, Junius Boa, Kaynard Drummond] ADVGierki, akani, vxnewood
MrAndreios odpowiedział(a) na MrAndreios temat w Zaakceptowane
@SpectreTo tak też dla informacji lidera 🙂 -
Link do Twojego konta: https://forum.v-rp.pl/profile/2947-mrandreios/ Link do konta chwalonego:https://forum.v-rp.pl/profile/1132-advgierki/ https://forum.v-rp.pl/profile/2610-akani/ https://forum.v-rp.pl/profile/259-vxnewood/ Powód pochwały: Bardzo przyjemna rozgrywka z tymi graczami, pokazywanie zajefajnego poziomu szeryfów na serwerze, wybicie ze schematów formułki, bardzo fajne podejście w kierunku drugiego gracza. Rozwinięcie: Jako, że niedawno przeniosłem się po wieloletniej rozgrywce RP z sampa na Vibe RP, zauważyłem momentalnie świetny poziom służb, w moje oczy najbardziej rzuciła się owa trójka wymienionych, bardzo fajnie rozegrali podejście do kłótni "związku" dwójki osób, gdzie zachodziły podejrzenia o przemoc domową. Byłem pod wrażeniem zachowania zastępców szeryfa względem nas. Nie odklepali formułki, rozwinęli wątek dlaczego pasażerka mojego samochodu miała siniaka na głowie. Na tle wzburzenia mojej postaci, postanowili iść o krok dalej i zaczęli przyglądać się, czy przypadkiem nie było nic wypite czy też brane w noska. Dziękuje bardzo za interakcję i liczę na więcej. Na potwierdzenie, parę screenów poniżej! Ewentualne screeny: -https://imgur.com/a/CWSkRRA Edit: Zmiana koloru czcionki
-
-
-
-
Pościg LSPD za Jaymore Horton!
MrAndreios opublikował(a) temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
