-
Postów
440 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
2
Treść opublikowana przez Aliéné
-
24.07 Denver, Colorado - Mission Ballroom **Zanim jeszcze sala zaczęła się wypełniać, ekipa VIP-ów, grupa około 120 osób, tych co kliknęli bilet zanim wyprzedało się wszystko jak świeże pączki, miała już swoje pięć minut. Spotkanie odbyło się na zapleczu Mission Ballroom, w wydzielonej salce z ciepłym światłem i kilkoma rzędami foteli. Mike pojawił się punktualnie jak zawsze, ubrany bardziej na sportowo, mniej odważnie niż na koncertach, po prostu biały t-shirt z nike, klasyczne jeansy a w dłoni kubek z kawą ze starbucks, nie zabrakło oczywiście uśmiechu na twarzy po wejściu do sali, poczuł się jakby znał wszystkich z liceum. Na przywitanie podziękował VIP'om za przyjście. W części muzycznej zagrał trzy covery, które wygrały w głosowaniu VIP-ów:** Too sweet - Hozier Lovin On Me - Jack Harlow X - Maxine Koci **Po każdej piosence był moment na gadkę, wspomnienia i klasycznie. ** Dobra, teraz wasza kolej. Pytania, głupie i niegłupie, walcie śmiało.. Na wszystko postaram się odpowiedzieć.. CHYBA. **Podczas spotkania padło wiele pytań, między innymi o jego stan materialny etc. Chociaż niektóre z pytań były bardzo przemyślane, niektóre głupkowate - dokładnie tak jak Mike planował od samego początku trasy koncertowej.** Która piosenka z całej trasy sprawia ci największą frajdę, jak ją grasz na żywo? Mike: Wiesz co, zdecydowanie Pikachu. Nie da się jej grać na smutno. Jak ten beat leci, to nawet ochroniarz pod sceną się kiwa. Jakbyś miał otworzyć własną knajpę, co byś tam podawał i jak by się nazywała? Mike: Otworzyłbym sieć fast foodów, nazywałaby się 'Grill Mom, I Ate It'. Czy zdarzyło ci się kiedyś wyrzucić gotowy utwór do kosza? Mike: Więcej niż raz. Jak coś mnie nie łapie za bebechy po tygodniu, to niech leci. **Na koniec było grupowe zdjęcie, losowanie kilku fanów do zdjęć solo i podpisania merchu. Mike z każdym zamienił kilka słów i rzucił żartem.** **W Denver wszystko grało od pierwszych sekund. Mission Ballroom pękał w szwach, ludzie byli gotowi dużo przed pierwszym beatem. Od początku było wiadomo, że to będzie inny wieczór. Nikt nie patrzył na telefon, nikt nie przyszedł "bo koleżanka miała bilet". Tu każdy znał wersy piosenek. I to najbardziej zaskoczyło Mike, że w Denver fani zaskoczyli go najbardziej znajomością tekstów i oddaniem. Jak zgasły światła i na ekranie pojawiło się "LOOK MOM, I MADE IT", sala dosłownie wybuchła. Mike wszedł na scenę i przywitał się z wszystkimi na sali koncertowej i zarzucił sucharem w swoim stylu. A potem od raz zaczął ogień, "I'm Back", potem "SM1L3", "Like This PT2", "Pikachu" i kiedy na "GIRLS" sala przejęła refren, Mike tylko się uśmiechnął i zostawił im cały mostek. Pięć numerów z rzędu po których padło kilka słów w stronę fanów, wyłapał niektóre krzyki, szczególnie te z pierwszych rzędów, które jeszcze słyszał i na nie odpowiedział. W środkowej części koncertu zrobiło się spokojniej. Poleciało "Still Want You" – w wersji z odtworzoną wokalną Laili, a zaraz potem "No More Heaven" i "She's Never There". Ta częśc koncertu była wyciszona i mocno emocjonalna. Mike'owi nie trzeba było świateł i zbędnych efektów. Tylko on, spotlight i gitara, a wersy które śpiewał, brzmiały jakby mówił sam do siebie.** **Po tych numerach Mike usiadł na brzegu sceny, napił się wody i zagadał:** Który numer z tej płyty najbardziej wam siadł? **Jakaś dziewczyna z pierwszego rzędu krzyknęła że "Need U!", zaraz to gdzieś słychać męski gruby głos krzyczący "Selfmade!" a listę zamknął chłopak krzyczący "Watch!"** Mike: Okeej, to lecimy kolejno. **I tak zrobił. "Watch", potem "Need U", a po nich "Selfmade" z dośpiewanym intro i outro przez Neri. Przy tym ostatnim ludzie wyciągali ręce w górę jakby coś szczególnie uderzało im do serca podczas słuchania tej piosenki. Przedostatni numer jaki wykonał to "She's Never There", mocno rozciągnięty z dodatkową pauzą przed ostatnim refrenem. W sali była cisza, jakby nikt nie chciał, żeby to się kończyło. Mike zamknął koncert "Mantrą" totalnie solo na scenie, bez DJ'a, hypemana, po prostu z gitarą. Schodząc ze sceny zaczął coś nucić do mikrofonu.. "Moje życie to klatka filmu od Tarantino" a później było słychać głośną trąbke puszczoną przez DJ'a, finalnie poleciał ostatni numer "Diva" z wizualizacją Farusha na telebimie. I tak właśnie Mike zamknął koncert, podziękował wszystkim fanom i zszedł pokornie ze sceny, wiedząc że wróci jeszcze nie raz do Denver.**
-
**Mike przesłuchał odpoczywając w hotelu, w Denver. Podoba mu się całość tego jak zostało zrealizowane. Udostępnił posty związane z podcastem na swoich socialach.**
-
22.07.2025 Seattle, Washington – Paramount Theatre **Letnie popołudnie w Seattle pachniało spokojem i słońcem. Niebieskie niebo, lekki wiatr, pogoda niemal symbolicznie zapowiadała coś wyjątkowego. Bez dusznego oczekiwania, bez deszczu tylko rosnące napięcie. Już godzinę przed otwarciem drzwi tłum zbierał się pod Paramount Theatre. Tego dnia nie było Meet & Greet, ale nikomu to nie przeszkadzało. Bo dziś nie chodziło o spotkanie. Chodziło o przeżycie. Punktualnie o 20:00 światła w sali przygasły, a scena rozbłysła granatowym blaskiem. Mike pojawił się pewnie, ale z miękkim uśmiechem, jakby wchodził do własnego domu, pełnego przyjaciół. Całość otworzył "Still Want You", na spokojnie tylko on i gitara, w świetle przypominającym ostatnie promienie słońca. Bez aranżacji, bez hałasu. Intymnie. Chwilę później wszystko wybuchło, bez zapowiedzi ruszyły "SM1L3" i "I’m Back", podbite mocnym basem, stroboskopami i dynamicznym tańcem światła. Publiczność oszalała, ale z jakąś charakterystyczną dla Seattle równowagą, euforia nie odbierała uważności. Mike jako następne zagrał "Like This PT2", przemykając między refrenami a momentami ciszy, która mówiła więcej niż beat. W pewnym momencie przystanął przy krawędzi sceny, a zespół ucichł. Światła przygasły. Wystarczyła jedna nuta fortepianu, by rozpocząć "She’s Never There" śpiewaną z siedzącej pozycji, w cieniu błękitnego światła i subtelnej mgły. Publiczność wstrzymała oddech. Po "SELFMADE" scena nagle zatonęła w całkowitej ciemności. Cisza była prawie nienaturalna, ludzie zamilkli, niektórzy wstrzymali ruch. A potem… coś zaczęło się dziać. Z głębi sceny powoli wyjechała podświetlona platforma. A na niej Solana Woods. Artystka z Los Santos, raperka i głos ulicy, manifest. Ubrana w czarny, ciężki strój, zakuta w łańcuchy, z taśmą na szyi z napisem CENSORED. Światło oświetlało tylko jej twarz nieruchomą, spokojną, ale pełną siły. W milczeniu, krok po kroku, zrywała z siebie łańcuchy, które z brzękiem opadły na scenę. Potem zdjęła taśmę, przytrzymując spojrzenie tłumu jeszcze przez ułamek sekundy, zanim rzuciła ją na deski. Zgasło wszystko. Totalna ciemność. Cisza. Gdy światła wróciły Solana stała wyprostowana, między dwiema tancerkami, pod silnym światłem zza pleców. Jej cień rósł na kurtynie jak symbol. Wzięła mikrofon i powiedziała: „To nie koncert. To protest. To ja. Bez cenzury.” Rozpoczęła "Uncensored", potem "Belladonna", "Forbidden Fruit" surowo, bez kompromisów, z wersami rozcinającymi salę jak ostrze. Jej wokal zlał się z tętniącym beatem sceny. Na koniec pojawiło się "Told You", premierowy numer, niewydany, niesłyszany wcześniej. Po raz pierwszy na żywo. W tle zaczęły migać projekcje: komentarze, nagłówki, hasła, a wszystko przekreślone lub wymazane na czerwono. Gdy skończyła, zeszła tak samo, jak się pojawiła. W ciszy. Bez ukłonów. Z głową wysoko. Mike wrócił chwilę później. Bez zespołu. Bez tła. Stał sam w świetle. Uśmiechnął się tylko lekko i powiedział: „Muzyka to nie tylko dźwięk. To wybór. To to, kogo zapraszasz na scenę. I to, co mówisz, kiedy wszyscy słuchają.” Na bis wybrał: "Watch", "Need U" i wreszcie "Mantra". Publiczność śpiewała każde słowo. Światła skierowane były wyłącznie na tłum. Na nich. Bo wieczór był ich.**
-
21.07.2025 – San Francisco, California – The Masonic **Trzeci dzień trasy "LOOK MOM, I MADE IT" i pierwszy raz na scenie, która z założenia służy wyłącznie muzyce. The Masonic klasyczna sala koncertowa, znana ze znakomitej akustyki i eleganckiej architektury, powitała Mike’a nie tylko stylowym wnętrzem, ale i pełną widownią, gotową na wszystko. Jeszcze przed koncertem odbyło się spotkanie VIP, w dużej przeszklonej sali konferencyjnej nad głównym holem. Atmosfera jak i na wcześniejszych spotkaniach była luźna: dużo śmiechu i praktycznie zero dystansu z fanami. Mike pojawił się punktualnie, z kubkiem kawy i z lekkim uśmiechem na twarzy, jakby właśnie wszedł do pokoju znajomych, a nie do grupy podekscytowanych fanów. Przywitał się z każdym z osobna, rzucał krótkie żarty, podpisywał plakaty i polaroidy. Potem przyszedł czas na krótką, akustyczną sesję, podczas której zagrał trzy covery wybrane przez fanów wcześniej w głosowaniu online. Głos Mike’a w interpretacji "Blinding Lights" The Weeknd brzmiał bardziej melancholijnie niż oryginał; w "Somebody Else" The 1975 był już niemal zupełnie nieobecny emocjonalnie, jakby rozmywał się w nostalgii; a "Heather" od Conan Gray zabrzmiało wyjątkowo cicho, prawie szeptem, jakby Mike grał ją tylko dla jednej osoby. Kiedy gitarę odłożono na bok, zaczął się segment Q&A, a fani nie zawiedli. Pytania były zabawne, osobiste i nieco dziwne tak, jak powinno być. Jaką supermocą byś pogardził? Mike: Czytanie w myślach. Ja już ledwo ogarniam swoje. Co byś powiedział 16-letniemu sobie? Mike: Nie poddawaj się tylko dlatego, że nie pasujesz. Twoje braki są Twoją siłą. I przestań udawać kogoś innego – to się zemści. No i... zmień fryzurę, stary. Serio. Jakie najdziwniejsze DM-y dostajesz od fanów? Mike: Ktoś kiedyś zapytał, czy może nazwać swoją świnię Mike Broadhurst. Odpisałem, że tylko jeśli świnia też będzie śpiewać. Nerina: A potem Mike wysłał mi zdjęcie tej świni z podpisem ‘brat bliźniak’. Jaki był Twój najbardziej żenujący moment na scenie? Mike: Przed wczoraj w San Diego wypadł mi mikrofon z ręki. Nerina podniosła go z gracją baletnicy, podała mi, a potem... pokazała mi język. Mam to na TikToku. Nerina: Widzowie myśleli, że to choreografia. **Finalnie segment Meet & Greet zakończył się zrobieniem grupowego zdjęcia z fanami. I wylosowaniem szczęśliwców spośród VIPów którzy zrobili sobie zdjęcia indywidualne z Mike. Na wyjściu zostali obdarowani plakatami i przypinkami z trasy koncertowej.** Koncert O 20:30 sala wygasła. Zapadła całkowita ciemność, a potem światła punktowe. Ciepłe, złamane bursztynem, tylko na Mike’a. Stał sam na scenie i zaczął wieczór nietypowo, od ballady "Still Want You", zagranej przy samym pianinie. Żadnych efektów, żadnych filtrów. Tylko on i jego głos, rozlewający się po sali. Refren przyniósł powolne światło. Na scenie dołączył zespół, a wtedy zaczęła się eksplozja: stroboskopy, dynamiczne kamery, ogromny ekran LED z sekwencjami glitch-artu i przesterowanych barw. "SM1L3", "Like This PT2", "I’m Back" wszystko grane z pełnym rozmachem, a jednocześnie bez teatralności. Tłum stał, tańczył, skakał, a Mike prowadził ich przez każdy dźwięk. I wtedy nadeszła pierwsza niespodzianka. Mike spojrzał w lewą stronę sceny i powiedział: "Tę piosenkę napisałem z kimś, kto zna mnie lepiej niż ja sam. Jest dzisiaj tutaj. Więc... Nerina?" Z bocznego światła wyszła Nerina ubrana w ciemną, połyskującą stylizację z delikatnymi srebrnymi akcentami, zupełne przeciwieństwo jej delikatnego uśmiechu. Publiczność wybuchła aplauzem. W duecie z Mike’em zaśpiewali "More Than Friends" z subtelnym wizualem: na ekranie pokazywano krótkie nagrania z trasy, zza kulis, ze wspólnych momentów. Przeplatały się z animowanymi grafikami w stylu retro VHS i neonowych napisów. Było to ciepłe, osobiste, bezpretensjonalne. Po chwili zostali na scenie razem, by wykonać też "SELFMADE" utwór w nowej aranżacji, z industrialnym klimatem i cięższym bitem. Reflektory pulsowały w rytm, a dym wypuszczany z podłogi rysował ich sylwetki w zwolnionym tempie. Gdy Nerina zeszła ze sceny, Mike został sam, ale publiczność była już na granicy euforii. "Pikachu", "No Regret, No Love". Zespół raz po raz zwalniał, zostawiając same instrumenty smyczkowe albo pianino, by potem wracać z pełną mocą. Najbardziej emocjonalny moment przyszedł tuż przed końcem, "She’s Never There" i "No More Heaven" zostały zagrane w niemal całkowitej ciemności, tylko z delikatnym błękitnym światłem nad sceną. Głos Mike’a był kruchy, surowy, prawdziwy. Na finał pojawiły się klasyki: "Watch", "Need U" z pirotechniką w postaci konfetti, reflektorami w kolorach trasy: głęboka purpura, granat, złoto. A na bis: "Mantra". Bez efektów, bez świateł, bez czegokolwiek. Po prostu Mike, mikrofon i tłum, który śpiewał z nim każde słowo, jakby to był hymn. San Francisco dostało nie tylko koncert. Dostało wieczór, który był jak opowieść, osobista, dzika i szczera. Mike znów nie musiał krzyczeć, żeby jego muzyka trafiła do serca.**
-
[21/07/2025] Blanca Carvantes — Silent. Strong. Vanté.
Aliéné odpowiedział(a) na El Fenomeno temat w Wycenione
**Mike obejrzał trailer po koncercie w San Francisco, spodobała mu się przypinka z koniem. Zostawił lajkacza i czeka na dalsze ruchy** -
20.07.2025 Fresno, California - Strummer's Meet & Greet **Około 200 osób zebrało się w specjalnej strefie na tyłach klubu. Mike pojawił się punktualnie i od razu zaczął z nimi rozmowę w swoim stylu, czyli śmieszkowo, na luzie, bez żadnej bariery, tak jakby spotkał się ze znajomymi. Zagrane covery (wybrane w głosowaniu VIP-ów Fresno):** Lonely - Justin Bieber & benny blanco Beautiful Things - Benson Boone Selfish - Justin Timberlake **Po każdym utworze padały pytania, niektóre zaskoczyły samego Mike’a:** Czy pisałeś "More Than Friends" naprawdę o Neri? **Mike tylko się uśmiechnął:** Powiem tak, jeśli ktoś cię potrafi wyprowadzić z równowagi i wciąż chcesz do niej wracać, to chyba wiadomo. Kto najczęściej prosi Cię o darmowe bilety? Ci, którzy dwa lata temu pisali, że lepiej jakbym dalej pracował jako sprzedawca, bo kariery to ja wielkiej nie zrobię. Kto w Twoim teamie najdłużej śpi? Osz cholera, zdecydowanie Laila. Ale jej się wybacza, bo zawsze kończy beaty o 3:30 rano. Kiedy ostatnio czułeś się naprawdę sławny? Mike: Jak mnie ochrona w klubie Mirage nie chciała wpuścić na własny koncert. **Na koniec zrobiono wspólne zdjęcie, a kilkunastu szczęśliwców wylosowano do fotek indywidualnych i podpisania plakatów. Atmosfera? Rodzinna. I tak Mike mógł przejść do właściwego koncertu, dla większej publiki.** Koncert **Czerwone światła sączyły się leniwie z sufitu, a w głośnikach słychać było zapętlony głos Mike'a, powtarzający szeptem "look mom...". A potem to wszystko ucichło. Jedna linia tekstu pojawiła się na ekranie - "LOOK MOM, I MADE IT." Tłum ryknął. Mike wszedł pewnym krokiem ubrany w swoją ulubioną kwiatową koszulę i niebieskie jeansy. Wszedł ze spuszczoną głową jakby jeszcze zbierał myśli, ale już wiedział, że to jego moment. Zaczął od „SM1L3”, zupełnie inaczej niż w San Diego, przede wszystkim wolniej i głębiej, a potem bez żadnego ostrzeżenia wrzucił tempo, wystrzeliwując w "I'm Back" z taką mocą, że kilka osób pod sceną zaczęło skakać w rytm jakby nie było jutra. "Like This PT2", które porwały tłum bez większego wysiłku. Dalej poleciały "Pikachu", "Diva" i "Still Want You", grane z mocną intensywnością, którą da się tylko poczuć w małych klubach. Potem przyszła kolej na "More Than Friends", "Selfmade", "No More Heaven" i "Need U", które wybrzmiały mocniej niż na płycie. Finałową piosenką koncertu w Fresno okazała się "Mantra". Mike usiadł na wysokim krześle barowym, przewiesił przez szyję gitarę i zaczął grać. Po piosence podziękował wszystkim fanom za tak liczne przybycie i zrobił sobie selfiaka ze sceny na pamiątkę.**
-
19.07.2025 San Diego, California - SOMA Meet & Greet **Przed oficjalnym otwarciem bram, fani, którzy zaopatrzyli się w specjalną edycję biletów mieli okazję doświadczyć Mike’a bez sceny, bez świateł, bez filtrów, twarzą w twarz. W ramach VIP Meet & Greet Experience, około 50 osób weszło do klimatycznego, wydzielonego specjalnie do tego pomieszczenia, gdzie Mike witał każdego z uśmiechem, dziękując za obecność i wsparcie. Zanim padło pierwsze pytanie, złapał za gitarę i wykonał cztery covery wybrane przez fanów w internetowym głosowaniu. O dziwo najwięcej fanów z biletem VIP głosowało na cover Victory Lap od Kayes. Covery które zagrał prezentują się tak: 1. Victory Lap - Kayes 2. i like the way you kiss me - Artemas 3. Glimpse of Us - Joji 4. Grenade - Bruno Mars **Po każdym utworze dzielił się historiami zarówno z życia, jak i z powstawania albumu, śmiał się z uczestnikami, a podczas sesji Q&A padły pytania od bardzo osobistych, po zabawne.** Pytanie: Która piosenka z płyty była najtrudniejsza do nagrania? Odpowiedź Mike'a: She's Never There. Nie dlatego że to o jednej osobie, ale dlatego, że w tym wersie jestem ja z czasów, których nikt nie chce pamiętać. Zaraz potem padło kolejne: Czemu akurat LOOK MOM, I MADE IT? Odpowiedź Mike'a: Bo zanim ktokolwiek mnie zauważył ona już widziała, że coś ze mnie będzie. Ten tytuł to najprostsze "dziękuję", jakie mogłem jej dać. Każdy wers, każdy koncert, każde 'zrobiłem to', to wszystko najpierw było dla niej." **Na koniec powstały zdjęcia grupowe, a kilku szczęśliwców zostało wylosowanych do indywidualnych fotek i podpisów.** Koncert **Gdy nadszedł czas wejścia na salę, SOMA rozświetliła się niebiesko-różowym światłem. Tłum kipiał. Na ekranie pojawiło się jedno zdanie, białymi literami na czarnym tle: "LOOK MOM, I MADE IT." Wybuchła burza oklasków, a Mike pojawił się na scenie jak wystrzał emocji otwierając koncert utworem "I'm Back". Jego głos był pewny siebie, ale i emocji, która niosła się przez cały klub, gdy przechodził do "SM1L3" i "Like This PT.2", rozgrzewając publikę do czerwoności. Nie zabrakło także energetycznego "Pikachu" i feministycznego hymnu "GIRLS", podczas którego na scenie pojawiły się tancerki z różnorodnych środowisk, wspierające Mike'a od początku trasy. W połowie koncertu, ku uciesze fanów, na scenie pojawiła się Nerina, w swoim rodzinnym mieście, wśród znajomych twarzy i bliskich, ale tego wieczoru przede wszystkim jako narzeczona Mike'a i artystka u jego boku. Wspólnie wykonali dwie piosenki z płyty: "More Than Friends", gdzie ich chemia na scenie rozpuściła cały tłum oraz "SELFMADE" w wersji wzbogaconej o dodatkowy, emocjonalny bridge. Mike objął ją na zakończenie i szeptem podziękował, a publiczność wybuchła oklaskami. Nerina została jeszcze chwilę, by zaśpiewać dwa utwory ze swojej EP-ki, "moonflowers" i "insomnia kisses", zostawiając po sobie aurę czułości i siły. Później, do Mike'a dołączyła również Laila Aguirre, producentka i starsza siostra Neri, by razem wykonać "Still Want You", ich wspólny numer, który w San Diego wybrzmiał z dodatkowym ładunkiem emocjonalnym. Końcówka koncertu była jak katharsis, Mike sięgał po coraz cięższy emocjonalnie kaliber: "No More Heaven", "Need U" (z wizualką CHA$E na ekranie), "She's Never There", aż w końcu "Watch, duet z Maxine Koci którego wokale zostały idealnie zsynchronizowane z wyświetlaną na ekranie sylwetką Maxine. Publiczność znała każdy wers. W finałowym utworze "Mantra", Mike stanął w samym środku sceny bez efektów wizualnych, bez świateł, sam z mikrofonem i przewieszoną gitarą. Mike uciszył całą salę. To było jego przesłanie, nie musisz mieć wszystkiego, żeby mieć sens. Wystarczy, że jesteś sobą. Na bis powrócił z jednym zdaniem: "Dla mojej narzeczonej. Dla was wszystkich. I dla mamy, bo to przecież jej obiecałem." I zagrał ostatni numer "Diva", a sala wybuchła. Finał był jak eksplozja bomby: głośny, taneczny, triumfalny. Osobiście dla Mike'a start trasy koncertowej był jak marzenie, ale też powrót do wartości, do rodziny, do ludzi, do muzyki. Chciał dać fanom coś więcej niż koncert. To był manifest. Dowód, że da się spełniać marzenia i nie zatracić siebie po drodze.**
-
**Po premierze siódmego lipca albumu LOOK MOM, I MADE IT, Mike Broadhurst rusza w ogólnokrajową trasę koncertową, odwiedzając 15 miast w całych Stanach Zjednoczonych. Trasa to nie tylko celebracja jego największego jak dotąd projektu, ale też szansa dla fanów, by usłyszeć na żywo utwory, które już stały się jego znakiem rozpoznawczym. Podczas koncertów zabrzmią numery takie jak „SM1L3”, „Pikachu”, „No more heaven”, „Watch” z gościnnym udziałem Maxine Koci, czy „More Than Friends” z NERI, a to tylko część emocjonalnej podróży, jaką oferuje ten album. W trasie nie zabraknie też Lilma, Lil Jaya, CHA$E’a i Lailii Aguirre, ich głosy towarzyszą na wspólnych utworach, które fani pokochali od pierwszego odsłuchu. W wybranych miastach dostępne są bilety VIP Meet & Greet, które zapewniają wcześniejsze wejście, spotkanie z Mike’em, wspólne zdjęcie i ekskluzywną część akustyczną tylko dla posiadaczy pakietu VIP. Opcja dostępna w: San Diego, Fresno, San Francisco, Denver, Dallas, Austin, Atlanta, Washington DC, Philadelphia, New York, Chicago i Minneapolis. Każdy posiadacz biletu VIP może zgłosić 2–3 swoje ulubione covery, które chciałby usłyszeć podczas kameralnego, akustycznego setu i pogadanki z Mike’em. Aby zapewnić, że wybór będzie sprawiedliwy i realny do wykonania, wszystkie propozycje trafiają do specjalnej ankiety online, gdzie fani mogą głosować na zgłoszone utwory. Najpopularniejsze 3–5 coverów z każdego miasta zostanie wybrane do programu wieczoru i wykonane na wybranych koncertach. Dzięki temu Mike może skupić się na tych, które cieszą się największym zainteresowaniem, a fani mają realny wpływ na repertuar. Trasa rozpoczyna się 19 lipca w SOMA (San Diego), a kończy 9 sierpnia w Magnolia Night Club w Los Santos. Bilety już w sprzedaży. Ticketmaster na swojej stronie udostępnił szczegółowe informacje na temat meet & greet:** Mike Broadhurst – VIP Meet & Greet Experience Dostępne w wybranych miastach podczas trasy LOOK MOM, I MADE IT – US TOUR Chcesz spotkać Mike’a Broadhursta osobiście jeszcze przed koncertem? Ten pakiet VIP to Twoja szansa na wyjątkowy moment z artystą, bez pośpiechu, z bliska i w kameralnej atmosferze. W ramach pakietu VIP otrzymujesz: Udział w ekskluzywnym spotkaniu Meet & Greet z Mike’em (odbywa się przed otwarciem bram na koncert) Miniakustyczny set z 3–5 coverami wybranymi wcześniej przez fanów w głosowaniu online (każdy VIP może zgłosić 2–3 propozycje po zakupie biletu) Krótka sesja Q&A podczas której Mike będzie odpowiadał na pytania fanów na żywo Zdjęcie grupowe z całym gronem VIPów Szansa na zdjęcie indywidualne lub podpis – losowana spośród uczestników (ograniczona liczba) Pierwszeństwo wejścia na salę koncertową (early entry) Limitowany plakat VIP + przypinka z trasy Dedykowane wejście i VIP check-in z obsługą na miejscu Miasta objęte pakietem VIP: San Diego, Fresno, San Francisco, Denver, Dallas, Austin, Atlanta, Washington DC, Philadelphia, New York City, Chicago, Minneapolis 19.07 San Diego, California - Soma 20.07 Fresno, California - Strummer's 21.07 San Francisco, California - The Masonic 22.07.2025 Seattle, Washington – Paramount Theatre 24.07 Denver, Colorado - Mission Ballroom 25.07 Dallas, Texas - South Side Ballroom 28.07 Austin, Texas - ACL Live at The Moody 29.07 Atlanta, Georgia - Coca-Cola Roxy 31.07 Miami, Floryda - James L. Knight Center 01.08 – Washington, D.C. – The Anthem 02.08 Philadelphia, Pennsylvania - Franklin Music Hall 12.08 New York City, Terminal 5 13.08 Chicago - Byline Bank Aragon Ballroom 14.08 Minneapolis - First Avenue 21.08 Los Santos - Magnolia Night Club Promocja, koszty & odgrywki Dla opiekunów: Wycena po 21.08!
-
**Po premierze siódmego lipca albumu LOOK MOM, I MADE IT, Mike Broadhurst rusza w ogólnokrajową trasę koncertową, odwiedzając 15 miast w całych Stanach Zjednoczonych. Trasa to nie tylko celebracja jego największego jak dotąd projektu, ale też szansa dla fanów, by usłyszeć na żywo utwory, które już stały się jego znakiem rozpoznawczym. Podczas koncertów zabrzmią numery takie jak „SM1L3”, „Pikachu”, „No more heaven”, „Watch” z gościnnym udziałem Maxine Koci, czy „More Than Friends” z NERI, a to tylko część emocjonalnej podróży, jaką oferuje ten album. W trasie nie zabraknie też Lilma, Lil Jaya, CHA$E’a i Lailii Aguirre, ich głosy towarzyszą na wspólnych utworach, które fani pokochali od pierwszego odsłuchu. W wybranych miastach dostępne są bilety VIP Meet & Greet, które zapewniają wcześniejsze wejście, spotkanie z Mike’em, wspólne zdjęcie i ekskluzywną część akustyczną tylko dla posiadaczy pakietu VIP. Opcja dostępna w: San Diego, Fresno, San Francisco, Denver, Dallas, Austin, Atlanta, Washington DC, Philadelphia, New York, Chicago i Minneapolis. Każdy posiadacz biletu VIP może zgłosić 2–3 swoje ulubione covery, które chciałby usłyszeć podczas kameralnego, akustycznego setu i pogadanki z Mike’em. Aby zapewnić, że wybór będzie sprawiedliwy i realny do wykonania, wszystkie propozycje trafiają do specjalnej ankiety online, gdzie fani mogą głosować na zgłoszone utwory. Najpopularniejsze 3–5 coverów z każdego miasta zostanie wybrane do programu wieczoru i wykonane na wybranych koncertach. Dzięki temu Mike może skupić się na tych, które cieszą się największym zainteresowaniem, a fani mają realny wpływ na repertuar. Trasa rozpoczyna się 19 lipca w SOMA (San Diego), a kończy 9 sierpnia w Magnolia Night Club w Los Santos. Bilety już w sprzedaży. Ticketmaster na swojej stronie udostępnił szczegółowe informacje na temat meet & greet:** Mike Broadhurst – VIP Meet & Greet Experience Dostępne w wybranych miastach podczas trasy LOOK MOM, I MADE IT – US TOUR Chcesz spotkać Mike’a Broadhursta osobiście jeszcze przed koncertem? Ten pakiet VIP to Twoja szansa na wyjątkowy moment z artystą, bez pośpiechu, z bliska i w kameralnej atmosferze. W ramach pakietu VIP otrzymujesz: Udział w ekskluzywnym spotkaniu Meet & Greet z Mike’em (odbywa się przed otwarciem bram na koncert) Miniakustyczny set z 3–5 coverami wybranymi wcześniej przez fanów w głosowaniu online (każdy VIP może zgłosić 2–3 propozycje po zakupie biletu) Krótka sesja Q&A podczas której Mike będzie odpowiadał na pytania fanów na żywo Zdjęcie grupowe z całym gronem VIPów Szansa na zdjęcie indywidualne lub podpis – losowana spośród uczestników (ograniczona liczba) Pierwszeństwo wejścia na salę koncertową (early entry) Limitowany plakat VIP + przypinka z trasy Dedykowane wejście i VIP check-in z obsługą na miejscu Miasta objęte pakietem VIP: San Diego, Fresno, San Francisco, Denver, Dallas, Austin, Atlanta, Washington DC, Philadelphia, New York City, Chicago, Minneapolis
-
046. Mike Broadhurst wypuścił emocjonalną bombe! LOOK MOM, I MADE IT podbija serca!
Aliéné odpowiedział(a) na Anastazja temat w What in Music Industry
**Mike, widząc artykuł o swoim najnowszym albumie, czuje radość i dumę, że jego wysiłek został zauważony. Z drugiej strony pojawia się niepokój. Coraz częściej myśli o presji, która na nim teraz spoczywa i o tym, czy będzie w stanie dostarczyć kolejny album na jeszcze wyższym poziomie. Najbardziej obawia się że może zatracić się w perfekcjonizmie jak Bruno Mars, który po serii potężnych hitów na lata zniknął ze sceny, zmagając się z oczekiwaniami które sam sobie postawił.** -
**Mike przesłuchał sobie nute po tym jak Nate napisał do niego na li, aż sobie przypomniał jak chlał szkocką na wznak z Zanem @Alanitoo **
- 12 odpowiedzi
-
- country
- moderncountry
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
**Mike mając sporo wolnego czasu przesłuchał sobie piosenkę, zostawił like**
-
**Mike sprawdził nutę, zostawił lajkacza i wpadł na pewien pomysł artystyczno-muzyczny**
-
[09.07.2025] Rabbit2xWay - Big P (Official Audio) (prod. SaySoPlayboy)
Aliéné odpowiedział(a) na szacun ludzi ulicy temat w Wycenione
**Mike obadał nutencje, wpadła mu w ucho** -
**Mike obadał sesje, spodobała mu się**
-
**Mike przesłuchał nuty podczas powrotu do domu, zostawił lajka**
-
**Mike słucha se do cska**
-
**Mike polubił na streamingach nuty Neri, znając już je wszystkie przedpremierowo. Będąc w innym mieście, wysłał jej smsa z gratulacjami wydania i zaprosił na kolacje.**
-
**Od momentu, gdy Mike zobaczył artykuł i zaczął uważnie śledzić sytuację, czuje narastający niepokój. Szczególnie martwi go fakt, że Nicholas jest artystą związanym z no more heaven records, wytwórnią, którą Mike, mimo wszystko z sympatii do Farusha, stara się z całych sił udowodnić jako realnego konkurenta pod względem jakości dla nieistniejącej już Eternal Atake. Czując narastającą presję i ryzyko poważnego uderzenia wizerunkowego, zwłaszcza w obliczu nowych, coraz cięższych zarzutów, w tym dotyczących molestowania, w pośpiechu wysłał pilne maile do Farusha i Jaycee, licząc, że wspólnie zdołają opanować sytuację, zanim wymknie się całkowicie spod kontroli.**
-
**7 lipca na wszystkich platformach streamingowych należących do Mike’a Broadhursta ukazał się jego najnowszy album zatytułowany LOOK MOM, I MADE IT. To pełnowymiarowe wydawnictwo, będące nie tylko podsumowaniem ostatnich lat twórczości artysty, ale także osobistym listem do przeszłości, a jednocześnie hołdem dla drogi jaką przeszedł oraz symbolicznym momentem spełnienia. Album pojawił się równocześnie na Spotify, Apple Music, TIDAL i innych serwisach, gdzie Mike prowadzi swoje oficjalne profile. Każdy utwór stanowi osobny rozdział tej historii, od emocjonalnych refleksji, przez energiczne wakacyjne bangery, aż po intymne wyznania. Dla Mike’a to nie tylko kolejny projekt, ale przełomowy moment w karierze, o którym mówi sam tytuł "LOOK MOM, I MADE IT".** **Dla wielu słuchaczy premiera listy gości na albumie Mike’a była sporym zaskoczeniem, oczywiście w tym najlepszym sensie. Radość i niedowierzanie mieszały się ze sobą, gdy okazało się, że na LOOK MOM, I MADE IT swoje zwrotki położyli tacy artyści jak: Lil Jay, NERI, Maxine Koci, CHA$E, Laila Aguirre i Lilma. Sam Mike nie krył ekscytacji, mówiąc wprost w wywiadzie udzielonym w Daily Globe, że to największy projekt roku pod względem liczby i kalibru gości. Za całą produkcję albumu odpowiada wybitna producentka związana z wytwórnią UNSAINTED, Laila Aguirre. Choć na co dzień działa głównie od zaplecza, tym razem pojawiła się również w utworze /Still Want You/, który ukazał się jako część serii Spotify Singles.** **Jeśli chodzi o same kawałki, to fani nie mogli narzekać na brak zapowiedzi. Snippet PIKACHU pojawił się już przy okazji premiery Spotify RADAR. Utwór DIVA w wersji live zadebiutował podczas pierwszej trasy koncertowej Mike’a, zorganizowanej wspólnie z FIN the FINEST. Zwrotki z Ex Moves po raz pierwszy usłyszeliśmy w remiksie utworu X autorstwa Maxine Koci, jednak Mike zdecydował się wydać je jako pełnoprawny numer. Z kolei I’M BACK było zapowiadane już od marca i budowało napięcie wokół projektu miesiącami. Warto też wspomnieć, że większość wypuszczonych singli z miejsca pojawiały się w muzycznym zestawieniu Rhythm Radar, co tylko potwierdzało hype wokół albumu.** +dwie nuty(Maxine i Chase) na innym streamingu bo yt z miejsca blokuje **Na stronie głównej wytwórni no more heaven pojawiła się podstrona poświęcona wydaniu LP Mike’a. Całość utrzymana jest w kolorowej, letniej stylistyce, nawiązującej do kwiatowej okładki albumu. Nie brakuje w niej również odcieni fioletu. W sklepie dostępne są: płyta CD, zestaw BOX (zawierający odręcznie podpisaną przez Mike’a płytę CD, kartkę z podziękowaniami oraz t-shirt GIRLS), limitowana edycja winylowa LOOK MOM, I MADE IT oraz t-shirt GIRLS. Oprócz tego jest również możliwość wykupienia muzyki w formie DIGITAL.** **Z okazji premiery albumu LOOK MOM, I MADE IT przygotowano dwa rodzaje specjalnych boxów, które trafiły do wybranych odbiorców. Oba zestawy zostały zaprojektowane tak, by oddać ducha płyty, który jest pełny kolorów, emocji i wdzięczności. (1)Pierwszy wariant jest osobisty, został wysłany do artystów, modelek, członków managementu oraz wszystkich, którzy mieli realny wpływ na powstanie albumu lub któregokolwiek z singli. Otrzymali go m.in. współtwórcy utworów, osoby zaangażowane w stronę wizualną, organizacyjną czy inspiracyjną. W środku znajdowały się: odręcznie napisane podziękowania od Mike’a, własnoręcznie podpisana płyta CD i wersja winylowa, a także koszulka GIRLS. Całość była osobistym gestem wdzięczności za pomoc i wkład w ten projekt. (2)Drugi wariant pełnił rolę klasycznego PR boxu i został rozesłany do dziennikarzy, influencerów oraz osób niezwiązanych bezpośrednio z powstawaniem albumu, ale mogących wesprzeć jego promocję. Zawierał on kartkę z krótkim, utrzymanym w letnim tonie listem od Mike’a, płytę CD, koszulkę GIRLS, zestaw kolorowych naklejek nawiązujących do okładki, a także mały woreczek zapachowy z kwiatowym aromatem, który podkreślał subtelny hołd dla estetyki i zapachu lata, który towarzyszy całej oprawie wizualnej albumu. Otrzymały go osoby: Otrzymali go między innymi:** - Nerina "NERI" Aguirre (1) - Laila Aguirre (1) - Maxine Koci (1) - Zane Rawkey (2) @Alanitoo - Chase "CHA$E" Love (1) - Farush Bojaxhiu (1) - Claudia Rawkey (2) @zniszczyc.samotnosc - Jay "Lil Jay" Cozart (1) - Maggie Raven (1) - Pierre Rawkey (2) @SA7MON_ - Fabrizio Bonventre (2) @SchouDK - Aurelia Bonventre (2) @miami - Carmen Villagran (1) - Blanca Cervantes (1) - Laetizia Vazquez (1) - Solana Woods (1) - Tearence Angeles (1) - Fehu Skarsgard (2) @Sava - William Travolta (2) @verveen - Malia Yo Parris (1) Promocja, wydatki & odgrywki: Dla opiekunów
-
Mike Broadhurst - Chapter VII It is better to fail in originality than to succeed in imitation. ~ Herman Melville ⚡Dziesiątego maja Mike po raz ostatni wystąpił na finałowym koncercie światowej trasy MY LIFE NEED SAVIN' WORLD TOUR Maxine Koci. W jego secie pojawiły się utwory z nadchodzącego albumu – "Pikachu", "GIRLS" i "I'm Back". Kilka chwil później ponownie pojawił się na scenie, tym razem jako support i hypeman Lilma. Na sam koniec wieczoru Mike wrócił jeszcze raz, tym razem u boku Kiari Carver, by wspólnie wykonać nieopublikowany wcześniej numer "Prada". Następnego dnia portale plotkarskie szeroko komentowały koncert. Jak napisał Music Pulse: „Emocje, krzyki, śpiew – wszystko wypełniło halę ponownie, gdy Mike pojawił się na scenie”. ⚡Szesnastego maja Mike wystąpił jako gwiazda wieczoru w The Lust Resort, gdzie na scenie towarzyszyły mu Laila Aguirre, jego szwagierka oraz Kiari Carver. Artysta zaprezentował szeroki zestaw utworów z nadchodzącego albumu, a koncert spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności. Nie obyło się jednak bez drobnej kontrowersji, jedna z osób w tłumie zaczęła rzucać jedzeniem w stronę sceny. Mike zareagował błyskotliwie, mówiąc: „Nie bądźcie smutni tak samo jak ten człowiek”, po czym od razu przeszedł do wykonania swojego najbardziej koncertowego numeru, "GIRLS". Publiczność oszalała, śpiew i taniec wypełniły salę do samego końca. ⚡Osiemnastego maja ruszyła licytacja wyjątkowej koszulki od wytwórni no more heaven, na której swoje podpisy złożyli artyści o różnym stopniu rozpoznawalności, od gwiazd mainstreamu po twórców z podziemia. Wśród nich znaleźli się m.in. Mike, jego narzeczona Neri oraz szwagierka Laila. Koszulkę sprzedano za imponującą kwotę 120 tysięcy dolarów, a cały dochód został przeznaczony na cele charytatywne. ⚡28 maja na wszystkich platformach streamingowych należących do Mike'a Broadhursta oraz wytwórni "no more heaven records" pojawił się singiel z teledyskiem zatytułowany "GIRLS". Piosenka GIRLS była prawdziwym testem dla Mike ze względu że zanim trafił do studia, zanim padło pierwsze nagranie, postanowił po prostu ją... sprawdzić. Wystąpił z nią na żywo, śpiewając do czystego, jeszcze nieoszlifowanego beatu, bez żadnych efektów, chórków i jedynie kilkoma "próbami" przed lustrem. Wykonując pierwszy raz utwór na finale trasy koncertowej Maxine Koci, jednak reakcja była dokładnie taka jakiej potrzebował. Utwór GIRLS stał się w pewnym momencie viralem, TikToki z podkładem autorstwa Mike’a masowo podbijały platformę, a trend zataczał coraz szersze kręgi. Piosenka zdobyła ogromną popularność, co przełożyło się na jej wynik w zestawieniu Rhythm Radar, gdzie uplasowała się na wysokim trzecim miejscu w rankingu miesiąca. ⚡Piątego czerwca na kanale no more heaven records opublikowano vlog zatytułowany "Supporting the Next Generation: Lilma & Mike’s Gift to Malcolm". Choć projekt miał pozytywny wydźwięk i był wyrazem wsparcia dla młodego, początkującego artysty, odbił się szerokim, niestety negatywnym echem. Na twórców spadła fala krytyki, głównie wymierzona w Farusha, choć nie zabrakło również przytyków pod adresem Mike’a. Artysta w trakcie nagrania zażartował, sugerując nazwę swojego albumu i trasy koncertowej, co wielu odebrało jako próbę autoreklamy, mimo że był to wyłącznie bait, a oba projekty noszą zupełnie inne tytuły. W rozmowie z Daily Globe Mike odniósł się do całej sytuacji bez owijania w bawełnę: „Ale jeśli chodzi o ostatni vlog w którym chcieliśmy tylko pomóc fanowi, to mogę go podpiąć właśnie pod porażkę. Wiem że drugi raz tego nie zrobię, czuję się jakbym sobie strzelił w stopę.” ⚡Siódmego czerwca w Mirage Night Club odbył się koncert pod hasłem UNKNOWN NIGHT. Gwiazdą wieczoru po raz kolejny był Mike Broadhurst, a przed jego występem na scenie zaprezentowały się m.in. Nerina Aguirre i Solana Woods. Mike przygotował dla publiczności rozbudowany set, w którym zaprezentował niemal cały materiał z nadchodzącego albumu, z wyjątkiem utworów z gościnnymi udziałami. ⚡Nie zabrakło też akcentu reklamowego. Mike, we współpracy ze spółką Fuzzy, wypuścił swoją limitowaną figurkę LEGO w zestawie FORMULA FIGHTER, który trafił do oficjalnej oferty LEGO w barach Fuzzy. Niedługo później artysta pojawił się również w kampanii promującej lody Snappy Ice od Fuzzy, łącząc muzyczny wizerunek z letnim orzeźwieniem. ⚡Późnym popołudniem dwudziestego czerwca na wszystkich streamingach należących do Mike'a Brodhursta, ale również i wytwórni no more heaven records, został udostępniony jego najnowszy singiel zatytułowany "DIVA". To odważny i bezkompromisowy numer. "DIVA" opowiada o relacjach przefiltrowanych przez pryzmat sławy, sztuczności i chwilowych fascynacji. W centrum tekstu stoi kobieta, atrakcyjna, pewna siebie, dominująca w swoim otoczeniu. Refren pełen jest kontrastów, z jednej strony podziw dla kobiecej charyzmy, z drugiej krytyczne spojrzenie na powierzchowność i pogoń za atencją. ⚡Dwudziestego drugiego czerwca Mike wziął udział w największym festiwalu otwierającym sezon wakacyjny "FEEL THE SUMMER VIBE". Na jednej scenie wystąpił obok takich nazwisk jak Maxine Koci, Chase Love czy BbyKayla. Podczas energetycznego setu Mike zaprezentował zarówno swoje dobrze znane utwory, jak i te z nadchodzącej premiery, wzbudzając entuzjazm festiwalowej publiczności.
-
**Mike przesłuchał album w wolnym czasie od całego zamieszania związanego ze swoim albumem, polubił niektóre nuty i zamówił dwie płyty w wersji fizycznej, jedną dla siebie a drugą dla Neriny @Ramorkaa **
-
**Mike wbił randomowo na nutę undergroundowego rapera, przesłuchał z ciekawości i zostawił lajkacza**
-
**Mike słucha do cska**
-
[29.06] [no more heaven records] lilma - late night [Official Video]
Aliéné odpowiedział(a) na niedostepny. temat w Wycenione
**Mike po wstaniu rano przesłuchał nute od Farusha, zostawił lajka i pchnął dalej na swoich socialach**
