-
Postów
17 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia Rhubeno
O mnie
MOJE POSTACIE:
3# CHARACTER
.png.525b23c92d57a125265a997ed6776291.png)
"Dla tych, którzy stają przed nami, nie pytamy o wasze wykształcenie czy pochodzenie, lecz o wolę waszego ducha. Służba wojskowa to nie jest ścieżka kariery, to jest ślubowanie złożone narodowi i waszej własnej duszy. Każdy krok w tym mundurze to świadoma decyzja, by odrzucić przeciętność i przyjąć brzemię, jakim jest Honor. Długi, ciężki marsz, który przed nami stoi, nie służy hartowaniu waszych mięśni – służy wykuwaniu waszego charakteru. Pamiętajcie, Duma nie jest emocją, którą się zdobywa; Duma jest fundamentem, na którym buduje się każdy czyn, każdą ofiarę i każdą bitwę. Gdy inni szukają wygody, wy musicie szukać obowiązku. Gdy inni szukają łatwej drogi, wy musicie wybrać linię frontu. Naszym zadaniem jest stać między bezpieczeństwem a chaosem. Ten, kto się waha, nie jest gotów. Ten, kto rozumie, że cena wolności jest nieustannie płacona krwią i potem Ludzi Honoru, ten dopiero jest gotów stać się żołnierzem."
Sierżant Gibbils, młody sierżant który ma za sobą dość dynamiczną ale typową dla nowoczesnego żołnierza Piechoty służbę, skupioną na szkoleniu partnerów zagranicznych oraz operacjach stabilizacyjnych, a cała jego historia zaczyna się w południowej części Teksasu, gdzie jak wiemy kultura szacunku dla służb mundurowych jest dość dominująca. Mając wtedy osiemnaście lat, zauważył w wojsku jasną ścieżkę z dyscyplinom i życiowym celem, jego kariera nie jest efektem walk w bezpośrednim konflikcie lecz wybitnych umiejętności przywódczych oraz delikatności dyplomatycznej. W wieku dwudziestu-dwóch lat jako Corporal, brał udział w operacji w ramach NATO Enchanced Forward Presence, w jednym z krajów bałtyckich a następnie - Polsce, była to misja rotacyjna, szkoleniowa oraz odstraszająca która dla żołnierza trwała całe dziewięć miesięcy, pracując ramię w ramię z żołnierzami armii sojuszniczych, nauczył się logistyki i współdziałania międzynarodowego, co podniosło jego status jako żołnierza ponieważ był zdolny działać w koalicji a daje to też poczucie obowiązku wobec sojuszników. Długo po powrocie do kraju, zdobywając wiele pochwał oraz odznaczeń wyjechał na misję w Afryce Zachodniej, Nigeria rok 2023, wtedy już jako Sierżant , wysłany w ramach misji doradczej i szkoleniowej dla lokalnych sił zbrojnych w regionach niestabilnych, zadanie było po prostu szkolenie w zakresie patrolowania, medycyny bojowej oraz taktyk jednostek małych, była to misja o wysokim ryzyku, media w ogóle o tym praktycznie nie informowały, kluczowym wydarzeniem na tej misji dla samego Gibbilsa była misja konwojowania zaopatrzenia w terenie gdzie dominowały improwizowane ładunki wybuchowe, jego pojazd został częściowo unieruchomiony a sam patrol wpadł w pułapkę, nie walczono wtedy bezpośrednio z dużą armią lecz można powiedzieć ,,niewidzialnym’’ wrogiem... Wtedy, zamiast czekać na odsiecz pod intensywnym ostrzałem snajperskim zaczął koordynować ewakuację rannych. Użył swoich umiejętności medycznych i zaimprowizował osłonę ogniową by z pomocą Bożą utrzymać pozycję do czasu przybycia wsparcia lotniczego. Jego działania zmniejszyły poniesione straty... Obecnie, mając już dwadzieścia siedem lat, Sierżant został przeniesiony do bazy wojskowej w Los Santos gdzie miał pomóc zdobywać nowych rekrutów oraz wykonywać rozkazy przełożonego odnośnie stanowiska na jakie ma zostać przekierowany - Wiedział iż baza wojskowa z tamtych rejonów słynie z ogromnych niedoborów ludzkich zdolnych do pełnienia służby wojskowej więc z chęcią wykorzystując swoje umiejętności zdobyte na misjach - praca międzykulturowa, cierpliwość... Zostaje przeniesiony a on sam wie że nowoczesna służba to nie tylko linia frontu o czym zawsze warto pamiętać. Honor i duma są w nim zakorzenione jak w każdym oddanym żołnierzu Armii Stanów Zjednoczonych Ameryki.
.png.ad9e1d13e5ae91e4195846a2ca66a1c6.png)

