-
Postów
179 -
Rejestracja
Treść opublikowana przez kawasaki
-
Channel 19? They’re trying to rob me!
kawasaki odpowiedział(a) na kawasaki temat w Archiwum projektów zarobkowych
- 30 odpowiedzi
-
- truck
- berezovsky opg
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Channel 19? They’re trying to rob me!
kawasaki odpowiedział(a) na kawasaki temat w Archiwum projektów zarobkowych
- 30 odpowiedzi
-
- truck
- berezovsky opg
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 222 odpowiedzi
-
- russian-american
- smugglers
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Channel 19? They’re trying to rob me!
kawasaki opublikował(a) temat w Archiwum projektów zarobkowych
Transport - pojęcie tak istotne w dzisiejszym świecie. Transportujemy materiały, elektronikę, a nawet jedzenie. Bez tego istnienie aktualnego świata byłoby niemożliwe, przez co często osoby odpowiadające za tą dziedzinę bardzo szczycą się tym, że “wszyscy jesteśmy od nich zależni”. Skoro jest on tak istotny, czy jest bez skazy? Oczywiście, że nie. Tak wielkie pojęcie ma swoje lepsze i gorsze strony, dziennie za pomocą nielegalnych transportów przez różne granice przewija się pełno kontrabandy, narkotyków, a nawet ludzi. Gdyby tego nie było mało, dla wielu to idealne odniesienie do spełniania się w roli złodziei, a co gdyby złodziej odpowiadał za transport i jego okradanie? To właśnie w transporcie swoje głupie szczęście znalazł Clarence Lomotov, do którego przez swoje problemy trafił Vincent Volkov, a z czasem coraz większa grupa zawodowych truckerów. Od momentu pierwszego spotkania przestępczość na drogach stanowych znacznie wzrosła, a pierwsze transporty zaczynały wracać do swojej bazy puste. Gdzie ich zawartość? Zapewne rozpływa się właśnie przez handel z ręki do ręki rozpoczęty na ulicach Del Perro. *Przestępstwa będą wykonywane przez zawodowych truckerów, którzy z powodów większych lub mniejszych potrzebują gotówki. *Całość ma w przyszłości przerodzić się w prężnie działającą ekipę złodziei i przemytników działających jak psy na polecenie Lomotov'a OOC:- 30 odpowiedzi
-
- truck
- berezovsky opg
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 222 odpowiedzi
-
- russian-american
- smugglers
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 222 odpowiedzi
-
- russian-american
- smugglers
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 222 odpowiedzi
-
- russian-american
- smugglers
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 222 odpowiedzi
-
- russian-american
- smugglers
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 233 odpowiedzi
-
**Dnia 17.02.2024 pod wieżowiec Wingwam Tower, podjechał czarny Baller z przyciemnionymi szybami w środku. W środku dwóch facetów, po chwili jeden z facetów wybiegł z pojazdu z kastetem na dłoni, wbiegł za poszkodowanym, wpadł za uciekającym facetem do środka. Zaczynając go okładać kastetem po buzi zrobił to do nieprzytomności, facet nagrał jego buzię swoim telefonem, wybiegając w kominiarce i rękawiczkach. Ubrany w kaptur, luźne dresy i czarną bluzę w stronę wyjścia. Odjechał pojazdem w stronę doków. Kamery, oraz świadkowie znajdujący się dookoła i w środku budynku mogły zauważyć całe zajście, oraz odjeżdżająca furę na obrzeża miasta.** 1. Kamery mogły zobaczyć czarnego ballera uciekającego na El Burro. 2. Facet został w środku robiąc parę zdjęć poszkodwoanemu. (drugi facet nie wysiadł z pojazdu) 3. Napastnik używał broni białej. (kastet) 4. Zdjęcia można odszukać w internecie. 5. Osoba poszkodowana to Gianluigi Caruso.
-
-
-
-
- 233 odpowiedzi
-
- 233 odpowiedzi
-
-
-
- 233 odpowiedzi
-
Ładnie zmontowałem, pozdro @dixoniak1
-
spot organizacji [Biznes/Siłownia] Ultimate Pump Saint
kawasaki opublikował(a) temat w Archiwum globalne
Ultimate Pump Saint to jedna z okolicznych siłowni, która powstała 28 grudnia 2023 roku w zachodniej części Compton - Jest na Strawberry Ave. Założycielem studia jest Santiago "Mozo" Murillo, który jest aktywistą okolicznej grupy przestępczej. Mozo ma słabość do siłowni, początkowo robił sobie ciężarki z tego co znalazł w domu - Namawiał swoich znajomych na siłownie aż w końcu zrobił więcej pieniędzy i zainwestował w swoją własną siłownię. W środku siłowni można spotkać bangerów z kliki Street Saints XIII - Łatwo tam zdobyć różne wspomagacze typu sterydów i tym podobnych. Facet sam często przesiaduje na siłowni, pomagając swoim znajomym w treningach, tak samo jako nieznajomym którzy dobrze mu za płacą za pomoc w powiększaniu swoich mięśni. Mozo z czasem rozwoju siłowni wyszedł z inicjatywą nielegalnych walk dla każdego kto tylko odważy się walczyć na gołe pięści w klatce, można było usłyszeć, że facet co jakiś czas organizuje tam nielegalne walki za pieniądze. Ta informacja przyciągała wiele rzezimieszków do lokalnej siłowni Strawberry, co nakręciło klientelę i rozpływ nielegalnych wspomagaczy w terenie. Miejsce to z zewnętrzną wygląda obskurnie, lecz w środku można spotkać nowoczesny sprzęt, jak i równie dużą ilość przestarzałego wyposażenia, za ladą można często spotkać skąpo ubrane kobiety, które mieszkają na okolicznym osiedlu. W środku roi się od wydzieranych nabitych sterydami Latynosów, oraz okolicznych mieszkańców którzy praktykują chodzenia na siłownie, ale zarówno takich co dopiero zaczynają swoją przyodę z tym wszystkim. Poza zwykłymi sterydami, oraz różnorakim wspomagaczami, roi się tam od okolicznych dealrów którzy próbując wciskać gdzie tylko da się swój towar. Miejsce jest idealne dla doświadczonych osób, które miały już za sobą sporę przygodę z trenowaniem. Miejsce jest też otwarte dla osób które chcą dopiero zaczynać z tym wszystkim. Lokalizacja -
[Biznes/Lombard] East Vinewood Pawnshop
kawasaki odpowiedział(a) na kawasaki temat w Archiwum globalne
Wraz z końcem organizacji, zamykam. -
East Vinewood Pawnshop został założony na przełomie 2023. Prowadzony przez doświadczonego w tym temacie członka klubu motocyklowego, co powoduje że lombard ma duże zainteresowanie klubu. Można tam zobaczyć najczęściej biednych ludziach szukających łatwej gotówki. Pod lombardem, często można spotkać lokalnych ćpunów, szukający pieniędzy na następny zastrzyk słabej jakości narkotyków. Mała miejscówka zlokalizowana Vinewood w której można zakupić, stara elektornike, używany sprzęt, srebro, złoto i dużo innych różnorakiego pochodzenia przedmiotów. Lombard oferuje, zastawy, sprzedaż, oraz skup przedmiotów. Pawnshop to stara obskurna miejscówka która z zewnątrz wygląda jak opuszczone miejsce. W środku budynku, można zauważyć często właściciela który segreguje przedmioty na pułkach. Miejsce poza swoim zwykłym życiem które polega na sprzedaży lub zakupie przedmiotów. Prowadzi również szybkie pożyczki, które często prowadziły ludzi do bankructwa. Z czasem lombard zaczynał mieć coraz większy rozgłos wśród ludzi którzy chcą szybko spieniężyć swoje fanty, lombard słynie z tego że nie wymaga potwierdzania zakupu produktów które chcą zostać u nich zastawione lub sprzedane. Co wpływa na tak niskie ceny zakupy w miejscówce na East Vinewood. Większość wtajemniczonych bandziorów z północnej części miasta doskonale wie, że w lokalu rozwinięty jest czarny rynek na zasadzie paserstwa. Kupisz tam nie tylko młynek do wyciskania kawy, ale możesz zaopatrzyć się w dobrej jakości broń białą, a nawet broń pochodzącą z różnych morderstw. Mniej wpływowi gracze na planszy, głównie drobni złodzieje przychodzą tam pozbyć się swoich gorących fantów, które właściciel lombardu kupuje od ręki - wykłada forsę na blat, po dłuższym czasie sprzedaje za dwa razy większą cenę to co kupił od zagubionego dzieciaka. Będąc w środku ujrzysz za ladą napakowanych goryli wbitych w markowy dres, usłyszysz plotki na temat różnych grup w mieście, jeżeli wykażesz się jakimkolwiek drygiem do zarabiania forsy - możesz wyłożyć dla właściciela jakąkolwiek robotę, która mu będzie akurat potrzebna. Większość bikersów urządza sobie z lokalu nie tylko maszynkę do robienia forsy, ale też spelunę w której przesiadują nocami, balują, wciągają koke i zapijają wszystko najtańszym piwem. Późnymi nocami ujrzysz na drzwiach wielki napis CLOSED, a usłyszysz głośną muzykę i głośne śmiechy. Przez większość dnia przed lokalem jest zaparkowane kilka motocykli, co podkreśla od samego wejścia do kogo należy ten nie wyremontowany lokal. Właściciel ponoć zbija niezłą forsę w swoim fachu, którą finalnie i tak inwestuje w jakikolwiek towar, który wpadnie mu w ręce. Lokal jest przepełniony stadem motocyklistów i narkotykowych detalistów - poza zwykłą klientelą wkręcisz się tu jeszcze w gówno, z którego nie ma już odwrotu. Lokalizacja:
-
Angels Of Death Motorcycle Club; jest to jednoprocentowy klub motocyklowy oficjalnie utworzony w roku 1949, w stanie Liberty State. Sam zarys zorganizowanej grupy przestępczej utworzył się w Algonquin, Liberty City, ta lokacja do dziś uważana jest za najważniejszy chapter AOD MC - z czasem klub motocyklowy urósł w siłę i zaczął swoje rozdziały w Wielkiej Brytanii, Europie, Vice City, Kanadzie, San Fierro oraz Australii, dodatkowo można było ich ujrzeć w prawie każdym stanie w Ameryce. Oddział Angels of Death z Los Santos jest pokojowy w stosunku do innych klubów, tych mniejszych oraz większych. Zwykle starają się nie wychodzić przed szereg i nie tworzyć niepotrzebnych wojen, aby nie stworzyć sobie potencjalnych problemów ze strony departamentu oraz FIB, rozlew krwi traktują jako ostateczność. Według społeczeństwa, AOD uznawani są jako biali segregacjoniści, oficjalnie kiedyś mały klub jeździecki zaprzeczył tę informację, a sam po czasie przerodził się w gang dla "ludzi niezadowolonych z niesegregowanego społeczeństwa". Członkami gangu motocyklowego są biali mężczyźni, zazwyczaj w średnim lub nieco starszym wieku, ze względu na 73-letnią historię klubu młodsi członkowie należą do niewielkiego procentu społeczności AOD. Głównie legalny dochód czerpią ze swojego sklepu w Los Santos, który zajmuje się handlem ubraniami z logiem AOD, dodatkowo ich asortyment zaopatrzony jest w różnego rodzaju designerskie kufle, szklanki oraz kieliszki. Od niedawna chapter w swoich planach ma utworzenie warsztatu samochodowego, w którym oprócz legalnej działalności, będą przerabiać samochody pod przemyt narkotyków w podłodze oraz wielu innych miejscach. Nie od dziś wiadomo, że "Anioły śmierci" zawdzięczają swój nielegalny dochód dzięki handlu heroiną, jej bezpośrednim odbiorem od dostawców działających w Europie oraz podziałem na przestępcze grupy w Los Santos, starają się unikać mniejszych transakcji dla zminimalizowania ryzyka wpadki. Członkowie, oprócz handlu narkotykami specjalizują się w wymuszeniach na każdą skalę, od mniejszych przekrętów po dokładnie zaplanowane akcje pod wielkim ryzykiem utraty zdrowia oraz życia. Klub ma w planach postawienie w okolicy swojego clubhouse dziupli, w której będą składać broń i magazynować nielegalne substancje odurzające zgromadzone z swoich nielegalnych źródeł. Członkowie chapteru San Andreas próbują jako pierwsi spod szyldu Aniołów Śmierci wprowadzić do swojej oferty wcześniej wspomnianą broń zaczynając od zwykłej krótkiej jej odmiany oraz nowe rodzaje substancji chcąc tym samym powiększyć swoją klientelę. Mając na celu zyskać zaufanie w swojej okolicy klub stara się rozprowadzać tylko i wyłącznie najwyższej jakości narkotyki. Najważniejszymi członkami klubu motocyklowego jest president Lester Arnold (urodzony w San Fierro, wielokrotnie aresztowany; między innymi za posiadanie metamfetaminy oraz napaść), road cpt. Joseph "Joe Jon" Johnson (urodzony w Carcer City, aresztowany za posiadanie kokainy oraz metamfetaminy, wielokrotną napaść oraz czynne stawianie oporu), sgt. at arms Albert Lawson (miejsce urodzenia nieznane, osoba winna wywołania wojny z gangiem The Lost Brotherhood). Chapter AOD z Los Santos powoli kreuje się w nowoczesny klub motocyklowy, który odchodzi od stereotypowego ubioru, jakim były zdobione skóry, designerskie jeansy z lat 90'tych; aktualnie tylko najstarsi członkowie pozwalają sobie na typowy ubiór, zaś tych młodszej daty charakteryzuje tylko i wyłącznie klubowa kurtka. Ich naszywki na kamizelce charakteryzują się "skrzydlatą czaszką" oraz trzema klubowymi rockerami; górny z nazwą klubu, dolny z nazwą stanu, oraz rocker z napisem "MC" widoczny po prawej stronie czaszki. Ich ubiór mocno nawiązuje do kultury jednoprocentowców, czaszek oraz krzyżów, jest to w pewnym sensie ukłon w stronę stylu motocyklistów. Większość klubowiczów Angels of Death posiadają głównie swoje prywatne życie oraz rodziny i dzieci. Znaczną część swojego czasu poświęcają dla dobra najbardziej dochodowych interesów klubu (głównie handel nielegalnymi substancjami) w celu utrzymania swoich najbliższych. Nie wszyscy członkowie w rzeczywistości są miłośnikami motocykli a wstąpili w szeregi klubu by zasmakować przestępczego życia. Członkowie Aniołów każdego dnia gdy wsiadają na swój motocykl zastanawiają się czy to nie jest ich ostatnia jazda, z tej racji za swoje motto uznają słowa "Ride or Die" chcąc nadać większe znaczenie z poruszania się dwukołowcem w klubowej kamizelce. Każdy motocyklista spod loga trupiej czaszki porusza się amerykańskimi, muskularnymi motocyklami, których silniki nie mają mniej niż tysiąc centymetrów sześciennych. Ci, co mają chęć dołączenia do grona obszytych wcześniej wspomnianą trupią czaszką przechodzą przez okres próbno-szkoleniowy, zaczynając jako tzw. Prospect. Wykonują oni każde polecenia pełnoprawnych członków zaczynając od posprzątania baru i polerowaniu motocykli kończąc na morderstwie nieprzyjaciela mając dowieźć swojej lojalności klubowi. Podczas okresu próbnego kandydaci są poddawani testowi psychologicznemu mającemu na celu sprawdzenia jak kandydat zachowuje się pod presją i stresem. Oczywiście Ci słabsi, którzy nie przejdą tego ważnego punktu swojej próby nie zostają przepuszczani dalej, są permametnie wydaleni z klubu. Kandydaci, co jednak przejdą test mają szanse zostać obszytym pełnoprawnymi barwami klubu i zostać wtajemniczonym w bardziej poważne jego sprawy. Zyskują również prawo głosu jak i miejsce przy stole. Początków chapteru jednoprocentowców w Los Santos można doszukiwać się w końcówce sierpnia 2022 roku, kiedy w mieście pojawili się bikerzy znani obecnie w strukturach półświatka jako “Wings” oraz “Raphie”. Zgodnie z poleceniem national presidenta Lestera Arnolda uformowali oni w mieście oddział skupiający w swoich strukturach nomadów i wszelkich przybyszy, którzy z czasem zaczęli nosić kamizelki z obszyciami AoD San Andreas. Osiadły na La Puerta chapter w początkowym etapie działalności skupił swoją działalność na handlu narkotykami, rozprowadzając heroinę po dzielnicy Jamestown co wywołało konflikt z lokalnym gangsterem Kylem Sandsem i niemal doprowadziło do wojny z Sinnisters MC. Obrana przez bikerów taktyka przeczekania, motywowana chęcią klubu do nie wywoływania otwartych konfliktów i spokojniejszego podejścia do wielu spraw opłaciła się. Struktury Sinnisters posypały się po kilku miesiącach zaś sam Sands został zastrzelony przez detektywów departamentu. W tym czasie klub prowadził swoje interesy poszerzając strefę wpływów w handlu narkotykami, wkraczając na rynek obrotu bronią nie posiadającą legalnych numerów tym samym wchodząc w komitywę z wieloma innymi działającymi w mieście grupami, zyskując sojuszników i werbując nowych ludzi. Wobec rozwoju sytuacji w półświatku przestępczym bikerzy zaczęli się przygotowywać do ewentualnej wojny z innymi grupami przestępczymi. Członkowie klubu zaopatrzyli się w broń różnego rodzaju, od zwykłych pistoletów aż po karabiny. Zarząd klubu podjął też wtedy decyzję o reorganizacji zasad funkcjonowania, odbiegając widocznie od staromodnych norm definiowanych przez blisko 73-letnią historię klubu. Rozpoczęto też czystkę we własnych szeregach, pozbywając się ludzi których byli traktowani jako ewentualne zagrożenie dla oddziału. Przestali być potrzebni wobec rosnących szeregów chapteru. Doprowadziło to do bezwzględnej eliminacji od czterech do nieznanej liczby osób z pierwotnego składu przez własnych ludzi, zaś klub przyjął doktrynę bardziej rygorystycznego podejścia do spraw i rozwiązywania swoich wewnętrznych problemów. Chapter w Los Santos znacząco odbiega tym samym od tradycyjnego podejścia klubu Angels of Death. Bikerzy z LS zerwali swoje kontakty ze starym pokoleniem z Oregonu w sprawie handlu heroiną, stawiając na młodszą kadrę oraz własną produkcję i dystrybucję dragów, samodzielnie wchodząc także na rynek handlu bronią dzięki zbudowanym na własną rękę kontaktom z ulicznymi gangami. W odstawkę poszły ideały białej supremacji i klubu dla ludzi “niezadowolonych z niesegregowanego społeczeństwa”. Obecnie bikerzy z AoD nie mają problemu z robieniem interesów z czarnymi czy latynosami, a kilka osób o ciemniejszej karnacji zasiliło nawet w swoim czasie szeregi oddziału Los Santos. Bardziej zaczęła liczyć się forsa, i głównie ona. To właśnie na jej zarabianie i kontynuowanie polityki nie wychylania się przed szereg oraz prowadzenia spokojnych interesów nastawione jest nowe kierownictwo klubu, wobec konieczności powrotu pierwotnego prezesa do oddziału-matki i zastąpienia go przez dotychczasowego VP Raphael'a Sanders'a. Nie można im jednak odmówić, że mimo wielkich zmian nie pozostali przy jednym, najbardziej charakterystycznym dla tradycji klubu elemencie. Każdy motocyklista spod loga trupiej czaszki porusza się amerykańskimi, muskularnymi motocyklami, których silniki nie mają mniej niż tysiąc centymetrów sześciennych, stroniąc od nowoczesnych przecinaków i azjatyckich ścigaczy. Uliczne prawo “Ride or die” wciąż zajmuje szczególne miejsce w sercach wyjętych spod prawa federalnego motocyklistów. Po upływie pięciu lat od zamordowania Raphael’a Sanders’a i Cleet’a Algoma chapter Los Santos zniknął z mapy, clubhouse został sprzedany, zaś każdy z obszytych braci dołączył do innych oddziałów, lub zaszył się w ciemnych zaułkach brudnego miasta. Na miejscu został stary wyga Stanley Lynch, który dopiero po pięciu lat namysłu postanowił zebrać żyjących, jak i nowych braci. Cały zamysł jak i nowa struktura wyjętego spod prawa klubu motocyklowego została przyklepana przez kongres. Dzięki bikersowi o ksywce Raphie – klub zyskał sławę z dystrybucji dobrej jakości heroiny, sam Stanley postanowił wykorzystać ten zamysł i znów wrócić do korzeni klubu – produkcji heroiny tak jak to robił zmarły już bandzior. Bandziory starszej daty zasłaniały wszystkie ruchy zasadami i kodeksem jaki panuje w OMG’s, jednak przy reaktywacji chapteru klub postanowił się jawnie na niego wysrać, Ci kolesie przestali przestrzegać większości zasad, jedyne ich priorytety to brudna forsa i zgolona hera na zdominowanych przez gangbangerów brudnych ulicach. Głównym celem dochodu był również znany bandzior – Kevin „Tweety” Taylor, który wymiatał w goleniu dobrego towaru dla dobra bikersow spod loga trupiej czaszki. Cała opinia klubu Angels Of Death zawsze była dobra, jednak po śmierci dwóch starych wyg każdy o nich po prostu zapomniał. Stanley ma zamiar odbudować renomę klubu i razem ze swoimi obszytymi braćmi piąć się w górę na planszy półświatka przestępczego. ekipa; @Pawel@dixoniak_p2ws@Sa1an@Rjeck@Mefedron@Grizz1y@Stuped@I3uLwers@Centrolewus@Dysiel@ArbuzzDDL@wielin@viver@Marta@TheRealKubini kilku innych kelnerów. support: @Gwiazdka2020@Zazi
