Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Zeppek

Gracz
  • Postów

    66
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

5 obserwujących

Informacje dodatkowe

  • Discord
    Zeppek#2578

Ostatnie wizyty

2 872 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Zeppek

  1. WIMI NEXT STAR. Sylwetki uczestników. Davon "TIPTOE" Montoya. written by Harvey Rosenberg 02/16/2025 Dziś przedstawiamy Państwu jednego z uczestników inicjatywy WIMI NEXT STAR – Davon "TipToe" Montoya. Urodzony i wychowany w sercu Los Santos, w jednej z najbardziej charakterystycznych dzielnic tego miasta, dwudziestej pierwszej przecznicy. Ma 22 lata, ale jego życiowe doświadczenie, jak i artystyczne ambicje, zdecydowanie wykraczają poza jego wiek. TipToe to człowiek z ulicy – na co dzień porusza się w klimatach, które odzwierciedlają jego miejsce pochodzenia: hip-hop, street culture, ale także muzyka głęboko osadzona w emocjach, miłości i życiu codziennym. Dla niego muzyka to nie tylko dźwięki, ale prawdziwe historie, które są osobistą ekspresją jego własnych przeżyć. Jego utwory to autentyczność, która nie wstydzi się mówić o bólu, sukcesach, ale i walce o lepsze życie. To artysta, który nie śpiewa tylko dla show – on tworzy, by dzielić się swoją prawdą. Jako młody artysta, Davon związał się z kulturą, która kształtowała go od młodych lat. Zdecydowanie podkreśla, jak ważne jest dla niego wychowanie w tym specyficznym środowisku Los Santos – z jednej strony pełnym trudności, a z drugiej silnym fundamentem, który pozwala mu podążać za swoimi marzeniami. Mówi, że czuje się ukorzeniony w tej kulturze, ale nie zamierza pozwolić, by jego pochodzenie zdominowało jego życie. Zamiast tego – idzie ku przyszłości, dając z siebie wszystko, by na nowo wytyczyć swoją ścieżkę. Jeśli chodzi o jego wartości, TipToe jest szczery i bezpośredni. Nie ma dla niego miejsca na fałsz, czy udawanie – stawia na autentyczność i prawdziwość. Ceni sobie ludzi, którzy potrafią wyrażać siebie bez ukrywania swoich słabości. W rozmowie nie ma miejsca na wyrachowanie czy ukrywanie opinii – mówi, co myśli. Odnosząc się do innych uczestników, podkreśla, że nie ma problemu z rywalizacją – liczy się dla niego tylko to, by pozostać sobą. Z drugiej strony nie kryje, że czuje pewną przewagę nad tymi, którzy nie mają tego samego doświadczenia, co on. Stawia na chłodną głowę, nie pozwala, by emocje kierowały jego działaniami. Jego stosunek do innych uczestników inicjatywy jest chłodny, ale pełen szacunku. Nie kryje, że niektórzy z nich nie mają jeszcze jasno sprecyzowanego celu, co w jego ocenie może sprawić, że nie odnajdą się w tej rywalizacji. Jednak, mimo swojej pewności siebie, nie jest osobą, która skreśla innych z góry – pozostaje w pełni świadomy, że ostateczna decyzja należy do ludzi, którzy to wszystko oglądają. Montoya wyróżnia się spośród innych uczestników, zwłaszcza swoją dojrzałością i opanowaniem. Mimo młodego wieku, nie ma w nim wątpliwości. Widać, że przeszedł przez trudne momenty w życiu, które ukształtowały go na tak silną osobowość. Z jego wypowiedzi bije spokój, pewność siebie i wyważenie, co w kontekście emocji związanych z rywalizacją w takim show jest niezwykle rzadką cechą. Nie sposób nie docenić także jego sposobu komunikacji. Choć nie jest głośny czy przesadnie ekspresyjny, jego słowa mają głęboki sens i są odzwierciedleniem prawdziwej pasji do muzyki oraz życia, które przez niego płynie. Wydaje się być gotowy, by wziąć to, co najlepsze z tej chwili, jednocześnie pozostając wiernym swoim zasadom. TipToe to artysta, który nie tylko stawia na rywalizację, ale także daje się poznać jako człowiek pełen refleksji, który patrzy na siebie, innych i swoją karierę z dystansem i dojrzałością. Jego droga dopiero się zaczyna, ale z pewnością będzie ją kroczył z przekonaniem i odwagą. Poniżej prezentujemy zapis wywiadu z Davonem "TipToe" Montoyą. Rozmowa zawiera wulgaryzmy. Harvey Rosenberg: Chciałem żebyś przedstawił się szerszej publice, skąd jesteś, jaką muzykę tworzysz, ile masz lat? Davon Montoya: Oh, cool.. Pochodzę z Santos, konkretniej z dwudziestej pierwszej przecznicy, nie? Jestem ukorzeniony w tej kulturze, wychowałem się w ciemnych barwach - a teraz staram się iść po pieprzonych szczeblach na samą górę, przekazując jakieś wartości w swoich utworach, które jak pytałeś- Są uliczne, uczuciowe, miłosne-.. wszystko zależy od tego, w jakim humorze jestem i co mi leży na sercu, wiesz o czym mówię? Nie wrzucam niepotrzebnego syfu na mikrofon, tylko to co jest autentyczne i oddziałuje wobec mnie. Nie jestem jakimś młodym gnojkiem, ale też na pewno nie jestem starym gorylem-.. dwadzieścia dwa mam na karku ziomuś. Harvey Rosenberg: Powiedz mi czy masz już wydany jakiś legalny album? Główną nagrodą w naszym konkursie jest właśnie produkcja płyty, to dla Ciebie pierwszyzna? Jeżeli nie to czujesz jakąś przewagę nad konkurencją? *Davon Montoya bawi się sygnetami na swoich palcach odpowiadając na zadawane pytania, przytakuje co jakiś czas głową.* Davon Montoya: Hell nahh, nie mam puszczonego albumu żadnego-.. zasadniczo jak dobrze pamiętam mam zaledwie kilka kawałków na sobie, bo wcześniej skupiałem się na swoich ciuchach, ale nie czuje tego na ten moment, więc działam przy muzyce. Czy czuje przewagę nad konkurencją? Byłbym zakłamanym fiutem gdybym powiedział, że nie-.. niektórzy uczestnicy turnieju faktycznie mimo bagażu doświadczenia mają co nieco do zaprezentowania, ale niektórzy według mnie nie wiedzą sami co tu robią, czy coś. To tylko moja opinia, nie? Nie chce nikogo skreślać, bo to głos ludzi będzie decydował w większości ale podsumowując krótko.. Nad niektórymi czuje przewagę, yeah. Harvey Rosenberg: Odczuwasz już jakąś presję w związku z większą rozpoznawalnością? Pod postem o Twoim wyborze na piątego uczestnika szły jakieś głosy krytyki o to że prosiłeś o głosy, nazwijmy to po imieniu, czysty hejt. Jesteś na to odporny, chcesz coś przekazać tym ludziom coś od siebie? Davon Montoya: Słuchaj- pieprzy mnie to co ktoś o mnie mówi, szczególnie gdzie większość to same blefy, prosiłem tylko jedną dziewczynę o oddanie na mnie głosu, z którą wcześniej się znałem. Wystarczy spojrzeć na statystyki tej ankiety, nic nie jest przypadkiem, nie? Trzeba na to spojrzeć czystym faktem zdominowałem ankietę, nie było tam dla mnie żadnej konkurencji, Vienna?.. Hell nahh, daj spokój ziomuś.. Czy czuje jakąś presje? Yeah, cholernie pod jednym względem - swojego bezpieczeństwa, nie jest łatwo wychodzić z podwórka w którym się mieszka całe życie, gdy nagle masz przypływ wyświetleń i forsy, wiesz o czym mówię? To dopiero cholerny początek, więc muszę sobie poukładać kilka kwestii w głowie - każdy sam sobie pisze swoją ścieżkę. Harvey Rosenberg: Wystąpię w roli hejtera. Powiedzmy że zarzucam Ci, że Twoi ludzie stoją na ulicy i walczą każdego dnia, a Ty siedzisz w Daily Globe na kanapie i nagrywasz płyty za ich pieniądze. Czujesz że takich głosów może być wiele, jesteś na to przygotowany? Davon Montoya: Geeez.. Miałem styczność z podobnymi komentarzami, nie? Po prostu zlewam to gówno, bo to zwykła czapka.. Nigdy nie zapomna gdzie jestem zakodowany, sam wrzucam sporo bands dla moich braci, aby nie stali w miejscu - tylko mogli się rozwijać, jak ja. Wiele rzeczy dzieje się za kulisami mojego życia których nie mogę wyłonić na światło dzienne. *Davon Montoya przemielił gumę między zębami przytakując głową, poprawił czapkę na głowie.* Harvey Rosenberg: TipToe wygrywa pierwszą edycję Wimi Next Star, co robisz po nagraniu płyty, ruszasz od razu w trasę, czy lecisz na Hawaje na długie wakacje z miejscowymi hm, koleżankami? *Śmiech*. *Davon Montoya zarechotał krótko pod nosem ślizgając dłonią po dłoni, zaraz to dodał* Davon Montoya: Woaah-.. słuchaj, przede wszystko to, że tutaj jestem - jest cholernie dobrym osiągnięciem.. Nie patrzę tak daleko w przyszłość, lecz gdy już tak się stanie, zaplanuję wszystko krok po kroku, od trasy - po imprezę gdzie będę celebrował z ludźmi to osiągniecie. Harvey Rosenberg: Czyli raczej kujesz żelazo póki gorące? Pytam bo widzisz, było wiele produkcji tego typu gdzie obiecujący wykonawcy tonęli na rynku, okazali się albo zbyt pospolici, albo zbyt leniwi. Rozumiem że to nie tyczy się TipToe'a? Davon Montoya: Kieruje się zasadą, że póki ma się swój czas - trzeba go wykorzystać na sto procent, nie mogę nikomu niczego obiecywać - czego nie jestem pewny.. Mogę tylko zagwarantować, że moje nowości które się ukażą w tej edycji i poza, są czymś, na co to pieprzone miasto nie jest jeszcze gotowe. Harvey Rosenberg: Przyglądałeś się swoim rywalom, czujesz dużą presję rywalizacji? Byłbyś w stanie powiedzieć o nich parę słów? Davon Montoya: Yeah, widziałem działalność kilka twarzy - nie chce wskazywać palcem na nikogo, ale niech robią to co robią.. Wygra po prostu lepszy, ambitniejszy i z chłodną głową na karku, nie? *Harvey Rosenberg Wyciąga z torby tableta, otwiera stronę WIMI NEXT STAR i otwiera zakładkę z uczestnikami, czyta na głos opis pierwszej z nich.* Harvey Rosenberg: "Suzy - pochodzę z Rosji, od kilku lat mieszkam w Los Santos. Muzyka to moje życie. Zaczęłam grać na gitarze i skrzypcach jeszcze jako dziecko, a teraz? Powoli tworzę własne utwory które głównie są połączeniem folku i cięższych brzmień. Dla mnie muzyka to nie tylko dźwięki, ale opowieści – historie" *Davon Montoya zerknął na zdjęcie dziewczyny słuchając jej opisu, zmrużył oczy przytakując krótko.* Harvey Rosenberg: Czy gdyby Suzy zaprosiła Cię na lekcję rosyjskiego, odrobiłbyś pracę domową? **Po Harveyu widać że dobrze się bawi, uśmiecha się bezzębnie.** Davon Montoya: Mógłbym ewentualnie jej nauczyć kilka rosyjskich sztuczek od moich znajomych-.. Pha-ha.. Hell nahh, całkiem poważnie.. Dziewczyna wrzuca swoje historie, albo opowieści - po prostu to co czuje, nie? Jak najbardziej na plus z jej strony, bo jest autentyczna w tym co robi, nikim zakłamanym. Harvey Rosenberg: No to może, trochę różu i brokatu. "Ruby, Aura i Lili - jesteśmy grupą przyjaciółek, która pragnie pokazać światu nową erę popu poprzez elektryzujące dźwięki i prawdziwy girl power vibe. Zależy nam, by nasza muzyka budziła w Was pozytywne emocje dając kopa do działania. Naszą twórczość wzbogacamy autorską choreografią, dobrym beatem" *Davon Montoya spojrzał na zdjęcie trójki dziewczyn, ściągnął czapkę przejeżdżając dłonią po swoich włosach, usadził czapkę na miejscu.* Harvey Rosenberg: Stanąłbyś z nimi do walki, ja powiem Ci szczerze że wszedłbym z nimi do oktagonu nawet za darmo. Davon Montoya mówi: Chryste-.. jak mam być szczery nie słuchałem nic spod ich skrzydła, mają ciekawy.. Style? Nie wiem jak to nazwać, jak się na nich patrzy to mam wrażenie, huh.. Dziwne emocje, nie? Coś w tym stylu. Harvey Rosenberg mówi: Tak, chyba wiem co masz na myśli. Ale teraz robi się groźnie, uważaj: "W sumie to od początku starałem się opisywać w swojej muzyce wspomnienia lub po prostu chwile z własnego życia, śmierć mojego ojca nieodwracalnie wpłynęła na mój charakter, którego większość osób nie potrafi zrozumieć. Jeśli nie widzisz sensu w moich utworach? Po prostu ich nie słuchaj." *Davon Montoya zerknął na fotę faceta słuchając jego opisu, cmoknął delikatnie ustami słysząc o śmierci ojca.* Harvey Rosenberg: Szczerze nie wiem jaką strategię obrał Jaden ale już w przedstawieniu się kazał mi się nie słuchać. Davon Montoya: Jak mam być szczery-.. shout out dla tego człowieka, mamy ze sobą wspólną rzecz - śmierć ojca, nie? Nie jest to nic kurewsko przyjemnego, nie jest łatwo z tym gównem na karku przeskakiwać kolejne rzucane kłody pod nogami, wiesz o czym mówię? Ojciec.. To ktoś kto powinien być wzorem do naśladowania-.. jest jak jest, każdy sobie radzi na swój sposób. Czy obrał dobrą strategię mówiąc, że Ci co nie widzą sensu w jego kawałkach nie mają słuchać? Hell yeah, skoro do kogoś nie uderza twoja muza - po co ma śledzić dalej? Wychodzę z tego samego założenia. Harvey Rosenberg: Tak historia z ojcem szczególnie tragiczna, nie ma co do tego wątpliwości. Takie rzeczy nas kształtują. Na koniec ktoś powiedziałbym, najcichszy: "Cześć, jestem Kiari Carver. Mieszam styl POP i R&B na scenie muzycznej. Swoich sił w muzyce zacząłem próbować kiedy usłyszałem pierwsze numery Baby Ray, lecz nigdy one nie ujrzały światła dziennego. God bless him." *Davon Montoya nie spojrzał nawet na zdjęcie bo zna murzyna, pokręcił tylko głową na boki dodając:* Davon Montoya: Słuchaj, nie chce nic mówić na temat tego czarnucha-.. niech robi swoje i nie wskakuje mi pod nogi, nie lubię deptać mrówek.. Harvey Rosenberg: W porządku, ode mnie to chyba wszystko, chciałem Cię trochę pociągnąć za język, nie ukrywam. Bardzo Ci dziękuję za tę godzinę. Davon Montoya: Wiadomo ziomuś- nie może być zbyt cicho, yeah- dzięki za ten czas, świetnie się bawiłem.
  2. Debata kandydatów do rady miasta Los Santos. Gorąca wymiana zdań między Chenille Carter-Larocque a Jaredem Meltonem. written by Harvey Rosenberg 02/06/2025 Harvey Rosenberg: Szanowni Państwo. Chciałem przywitać Was w ten piękny, środowy wieczór. Większość z nas jest już w domach po dniu wypełnionym obowiązkami. Dużo z nas zapewne rozmyśla o problemach dnia codziennego. Dziś rozmawiamy z osobami które mają pomysł jak to życie nam ułatwić, a przynajmniej tak twierdzą. Chciałem zaprosić Was na debatę kandydatów do rady miasta. W niedalekiej przyszłości planowane są wybory uzupełniające właśnie do tej izby. Ze mną są kandydaci dwóch, największych partii. Przywitajmy Panią Chenille Carter-Larocque z ramienia demokratów oraz Pana Jareda Meltona. Republikanina. Kandydaci usłyszą dziś ode mnie pięć pytań odnośnie lokalnym problemów dzielnicy Vespucci i okolic. Dowiemy się jaki jest ich plan na poprawę warunków bytowych mieszkańców Los Santos. Po pięciu pytaniach wygłoszą do Państwa przemowę. Ustaliliśmy wcześniej że pierwsza na pytanie odpowie Pani Chenille. Zatem nie przedłużając. Chciałem zapytać się Was o jeden z najbardziej palących problemów nie tylko w Los Santos, Vespucci ale o jeden z największych problemów społecznych w USA, bezdomność. Przechadzając się dziś po bulwarach Vespucci, skręcając z głównych ulic widzimy przykład skrajności. Jak ustosunkują się Państwo do obecnej sytuacji i czy Państwa program przewiduje określone aktywności dotyczące tej sytuacji? Chenille Carter-Larocque: Dobry wieczór, szanowni Państwo. Temat bezdomności w obrębie dystryktu Vespucci jest problemem podwójnym. Z jednej strony dlatego, iż mamy do czynienia z ludzką tragedią. Nieopisaną tragedią. Bowiem podstawowym prawem każdego człowieka jest dom. Miejsce, w którym może się ogrzać, może pójść spać... Może spędzać czas z rodziną, a jednocześnie może czuć się tam po prostu bezpiecznie. Przechodząc po bulwarach Vespucci, nie mamy poczucia tego bezpieczeństwa. Nie czują tego mieszkańcy na wspomnianych bulwarach, a także nie czujemy tego jako spacerowicze. Problem bezdomności jest jednym z najważniejszych tematów, nad którym zamierzam się pochylić. Już w tej chwili moja działalność społeczna pracuje nad tym problemem. Moja fundacja miesiąc wstecz otworzyła pierwszy z wielu budynków socjalnych, w których mieszkania mogą znaleźć osoby o niskich bądź zerowych dochodach. W tej chwili pracujemy nad kolejnym z budynków, żeby móc osiedlić jeszcze więcej osób. Zaraz po tym wystartujemy prace nad dwoma kolejnymi budynkami. Mówię tylko o działalności prywatnej. Jeśli będę w stanie działać w imieniu całego dystryktu Vespucci, stworzę największą ilość łóżek ze wszystkich poprzednich biur, które trzymały pieczę nad tym obszarem. Będę starać się dążyć do przywrócenia dawnego, turystycznego blasku dla bulwarów Vespucci i całego okręgu, a jednocześnie postaram się poprawić standard życia tych ludzi, którzy problemem bezdomności są objęci. Mam na to konkretne plany i mam zamiar zacząć działać od pierwszych dni na nowym stanowisku. Otwórzmy ludziom nowe możliwości. Możliwości na powrót do życia społecznego i dalszej budowy Ameryki. Jared Melton: Dobry wieczór, redaktorze, dobry wieczór Państwu. Przede wszystkim zacznę od tego, że moja kontrkandydatka nie wie nic o swoim okręgu, nie zna jego problemów, bo sama ze swoją żoną mieszka w luksusowej rezydencji i od lat porusza się autami na poziomie nieosiągalnym dla mieszkańców Vespucci. Bezdomność w Los Santos to nie jest wynik braku pieniędzy, tylko złej polityki. Demokraci, tacy jak moja przeciwniczka, zamieniają nasze miasto w jedno, wielke koczowisko, rozdając bez końca publiczne pieniądze bez żadnych wymagań wobec tych, którzy je otrzymują. Gdzie to nas doprowadziło? Do dzielnicy pełnej namiotów, brudu i przestępczości, która jest zagrożeniem dla każdego mieszkańca niegdyś dumy naszego miasta. Mój plan jest prosty: koniec z polityką rozdawnictwa i bezkarności. Nie będziemy tolerować nielegalnych obozowisk, a pieniądze zamiast na kolejne socjalne eksperymenty pójdą na programy work-first. Już tłumaczę. Pomoc - tak, ale dla tych, którzy chcą pracować i wrócić do społeczeństwa, a nie wieczne dofinansowywanie uzależnień i patologii. Wprowadzimy twarde przepisy przeciwko agresywnemu żebractwu i bezprawnemu zajmowaniu przestrzeni publicznej. Spora część kryzysu bezdomności to nie tylko uzależnienia, ale także nielegalni imigranci, którzy zalewają nasze miasto. Administracja Trumpa pokazała, że można działać skutecznie: identyfikować i deportować osoby, które nielegalnie zajmują nasze ulice i żyją na koszt podatników. Jeśli rząd federalny wróci do tej twardej polityki, a Los Santos zacznie ją wspierać, zobaczymy realne efekty. Pytanie brzmi: czy chcemy miasta, które wspiera ludzi chcących się podnieść, czy miasta, które nagradza życie na ulicy? Demokraci wybrali to drugie i dlatego mamy kryzys. Czas to zmienić. Los Santos, tak jak nasze błogosławione Stany Zjednoczone Ameryki, znów wstanie z kolan, gdy dewiantki pokroju Chenille Carter-Larocque przestaną mieć wpływ na życie publiczne. Wierzę, że San Andreas i jego perła w koronie znów mogą być wielkie! Harvey Rosenberg: Dziękuję Państwu za odpowiedź na pierwsze pytanie, jednocześnie pragnę przypomnieć o zasadzie co do której się zgodziliśmy, nie używajmy określeniem "ad personam". Nie przyniesie to w żaden sposób wartości merytorycznej naszej rozmowie. Przejdźmy do pytania drugiego. Harvey Rosenberg: Rynek pracy. Jako dziennikarz specjalizuję się w rozmowach z biznesmenami z całego Los Santos. Ci narzekają na brak wykwalifikowanej siły roboczej, na rosnącą biurokracje ale przede wszystkim na bezpieczeństwo. Większość nie chce otwierać biznesu w Vespucci. Jak chcecie przywrócić tu konkurencyjność? Jared Melton: Los Santos, a szczególnie Vespucci, stało się miejscem, gdzie przedsiębiorcy boją się inwestować. Dlaczego? Bo demokraci skutecznie zniszczyli klimat biznesowy – rosnąca biurokracja, regulacje, które duszą firmy, i przede wszystkim – brak bezpieczeństwa. Kto normalny chce otworzyć restaurację albo sklep tam, gdzie zaraz ktoś mu okradnie lokal, a departament rozkłada ręce, bo polityka miasta zabrania im działać? Mój plan jest prosty: obniżenie podatków i redukcja biurokracji – mniej papierów, więcej biznesów. Po drugie program szkoleniowy dla pracowników, ale nie finansowany z kolejnych podatków, tylko przez partnerstwo publiczno-prywatne, a także przywrócenie prawa i porządku – nie będziemy udawać, że gangi i obozowiska bezdomnych, to ‘społeczne wyzwania’. To przestępczość i trzeba ją zwalczać. Szanowni mieszkańcy Los Santos, drodzy mieszkańcy Vespucci. Zadajcie sobie pytanie czy o bezpieczeństwo Waszych portfeli, Waszych biznesów i Waszej rodziny, powinna dbać osoba, która PORZUCIŁA swoją służbę w FBI dla homoseksualnej menadżerki, by pławić się w luksusie. Tego chcecie? Jeśli złodzieje, gangi i nielegalni imigranci myślą, że mogą dalej terroryzować nasze sklepy i firmy, to grubo się mylą. Pod rządami republikanów powraca zasada zero tolerancji. Każdy, kto nielegalnie przebywa w kraju i łamie prawo, zostanie deportowany – bilet w jedną stronę do Meksyku. Koniec. Chenille Carter-Larocque: Mój stan majątkowy, portfel i zaplecze biznesowe nie są przeszkodą i czymś, co zaburza mój pogląd na sprawę, a demonstracją umiejętności zarządzania, których mojemu kontrkandydatowi brak. Prowadzę od wielu lat wspólnie działalność z żoną i byłam w stanie ciężką pracą dojść do swoistego spełnienia. Republikanie chcą wszystkich wyrzucać, pozbywać się problemu, wyrzucać ludzi za burtę. Ich tolerancja często kończy się na czubku własnego nosa. Drodzy Państwo, mamy początek dwa tysiące dwudziestego piątego roku, a mój kontrkandydat stara się mnie obrazić poprzez wspomnienie o mojej orientacji. Jared Melton: Nie kłam. Porzuciłaś swoją misję, przestałaś chronić ludzi, by pławić się w luksusie. Pokaż gdzie mieszkasz. Chenille Carter-Larocque: Przestałam chronić ludzi jako agent federalny, żeby chronić ich jako prezes jednej z największych fundacji w stanie. Nie muszę doświadczać na co dzień problemu bezdomności, żeby go rozumieć. W przeciwieństwie do kontrkandydata, pracuję z ludźmi objętymi tym problemem na co dzień. I w porównaniu do mojego kontrkandydata, jestem w stanie podejmować ludzki dialog na zdrowych zasadach. Mój kontrkandydat chce walczyć z przestępczością i mówi o tym jak o czymś banalnym. Jak o codzienności. Drodzy Państwo, walka z przestępczością była moją codziennością przez ponad dziesięć lat. Problem przestępczości jest również poniekąd związany z problemem bezdomności z poprzedniego pytania. Niektórzy nie widzą innej możliwości przeżycia niż właśnie kradzieże. Spójrzmy w statystyki dystryktu Vespucci. Najczęściej popełniane przestępstwo poprzedniego roku? Kradzież kieszonkowa. Musimy edukować ludzi i dbać o tych, którzy sami nie mogą o siebie zadbać. Nie jestem także cudotwórcą, którym zdaje się być mój kontrkandydat. Obiecuje Wam obniżenie podatków, które jest w tym wypadku zwykłym kłamstwem i czymś, czego po prostu nie osiągnie. Ja staram się mówić o rzeczach, które naprawdę będę w stanie dowieźć, bo w porównaniu do mojego kontrkandydata, jestem tutaj z powołania. Nie jestem politykiem z zawodu, a kobietą, która zamierza poprawić standard życia w Vespucci. I głęboko wierzę w to, że moje doświadczenie biznesowe będzie tutaj pomocne. Jeśli uporządkujemy temat bezdomności – będziemy w stanie uatrakcyjnić również sprawy rynku pracy i nowych biznesów w tamtej okolicy. Bulwary Vespucci otrzymają nowy blask, który w tej chwili został pośrednio zatracony. Dziękuję. Jared Melton: Pani Carter-Larocque mówi o edukowaniu ludzi, ale kogo dokładnie chce edukować? Mieszkańców Vespucci, którzy są ofiarami przestępczości? To nie oni potrzebują lekcji uczciwego życia, tylko ci, którzy kradną, napadają i niszczą nasze miasto. I wiecie co? Niech uczą się uczciwości w Meksyku, a nie tutaj – bo tam właśnie powinni trafić, jeśli są tu nielegalnie i łamią prawo. To właśnie podejście demokratów jest problemem – więcej gadania o 'edukacji' przestępców zamiast realnych działań. To nie mieszkańcy Vespucci powinni się bać wyjść na ulicę. To złodzieje i gangi powinni bać się policji, a jeśli nielegalnie tu przebywają, to powinni natychmiast wracać tam, skąd przyszli. Ja nie będę organizował warsztatów o uczciwości dla złodziei. Ja sprawię, że ci złodzieje znikną z naszego miasta. Harvey Rosenberg: Panie Milton, apeluję o zaprzestanie zadawania pytań. Przypominam o tym że osobą która moderuje naszą debatę jestem ja. Proszę o wypowiedź wtedy kiedy zostanie Pan do niej wywołany. Jared Melton: Mieszkańcy zasługują na odpowiedź w jaki sposób Chenille Carter-Larocque planuje ich bronić. Nie będę milczał, gdy ta oszustka mówi to, czym lewica doprowadziła nas przez lata na skraj upadku. Harvey Rosenberg: Z pewnością znajdziecie Państwo sposobność na konfrontację swoich poglądów, jeszcze raz proszę o przestrzeganie wcześniej ustalonych reguł. Chenille Carter-Larocque: Wszyscy łamiący prawo powinni trafić do Meksyku, tak? Powodzenia, Panie Melton. Dwadzieścia dwa stany pozwały Donalda Trumpa przez jego maniackie zapędy do czystki etnicznej w Ameryce. Chciałabym zobaczyć choć jedną rzecz, którą byłby Pan w stanie zorganizować. Obawiam się, że deportacja ludzi z Vespucci pod Pana rządami i tak byłaby zwyczajnie niemożliwa. Edukacja, pomoc. Na tym się skupmy. Jared Melton: To nie jest czystość etniczna, a prawo! Każdy czarnoskóry, Azjata, o orientacji takiej, innej, a wierze w kogo chce, może pod rządami Donalda Trumpa czuć się bezpiecznie do momentu, gdy pracuje na rzecz Stanów Zjednoczonych, a nie jest odpowiedzialny za ich zapaść. Harvey Rosenberg: Może coś wywoła nieco mniejsze kontrowersje, jest to rzecz które powinna nas raczej łączyć niż dzielić a mianowicie- zanieczyszczenie. Chyba jedna i druga strona zgodzą się z tezą że to problem który coraz bardziej się nawarstwia. I klasycznie pytanie o sposoby na jego rozwiązanie. Pani Chenille. Chenille Carter-Larocque: Stan San Andreas jest narodowym liderem, jeśli chodzi o politykę klimatyczną. Widzimy problem i chcemy z nim realnie walczyć. Ja także będę podtrzymywać dotychczasową politykę, bo tylko w taki sposób jesteśmy w stanie zatrzymać dalszy kryzys. Jeśli jednak chodzi o zanieczyszczenie ulic i problem z nadmierną ilością śmieci na każdym rogu i na każdej ulicy, to sprawa również nie jest specjalnie skomplikowana. Obszar Vespucci ma zdecydowanie zbyt małą ilość koszy na śmieci. To generalny problem w całej Ameryce, który zauważymy, kiedy tylko wyjedziemy kawałek dalej z naszego kraju. Ludzie nie są nauczeni, że śmieci należy zabierać ze sobą i wyrzucać w domu. Chcieliby mieć możliwość wyrzucania ich tu i teraz, chociażby na najbliższym skrzyżowaniu. Postawmy więcej śmietników. Mamy ekologiczne firmy, które zajmują się utylizacją takich odpadów w sposób zgodny z ekologią. Jeśli śmietników będzie więcej – problem już w pewien sposób zostanie zniwelowany. Jeszcze bardziej pozbędziemy się go, kiedy osoby mieszkające w tej chwili na ulicach Vespucci przeprowadzą się w miejsce, które da im ten śmietnik zaraz obok drzwi. Do ich własnego domu. Przywracanie Vespucci do dawnego, turystycznego blasku wymaga również takich reform. Jeśli chcemy, żeby turyści, którzy również są bardzo istotną częścią gospodarki Los Santos, czuli się u nas lepiej, dajmy im również takie, bardzo prozaiczne warunki do tego. Dziękuję. Jared Melton: Zanieczyszczenie? Oczywiście, że to problem, ale skąd się bierze? Demokratyczne władze Los Santos przez lata zaniedbywały porządek, pozwalając na narastanie bezdomności, nielegalnych obozowisk i braku egzekwowania podstawowych zasad czystości. To nie mieszkańcy Vespucci zaśmiecają swoje własne dzielnice, to polityka 'wszystko wolno' doprowadziła do tego, że miasto wygląda momentami jak trzeci świat. A jednocześnie ci sami demokraci, którzy nie potrafią sobie poradzić z podstawową czystością na ulicach, rzucają kłody pod nogi legalnym firmom i blokują rozwój przemysłu, tłumacząc to - no na Boga - ekologią. Ona jest ważna, nawet bardzo, ale w granicach zdrowego ROZSĄDKU. Wiecie, co naprawdę pomaga w dbaniu o środowisko? Silna gospodarka, która opiera się na zdrowych zasadach – innowacjach, nowoczesnych technologiach i odpowiedzialnym podejściu do biznesu. Jeśli chcemy czystego miasta, zacznijmy od posprzątania bałaganu, jaki zostawiła po sobie lewicowa polityka! Harvey Rosenberg: Czwarte pytanie które kieruję do Państwa tyczy się aktualnej sytuacji polityczno-społecznej. W ostatnich tygodniach wiele się działo, oświadczenie rady miasta ws. wyboru Donalda Trumpa na prezydenta, wiec poparcia dla działań prezydenta, czy nawet strajk stoczniowców spacyfikowanych przez LEA. Jaki macie plan na uspokojenie nastrojów społecznych które są ewidentnie napięte, co z resztą czuć po temperaturze naszej dyskusji. Jared Melton: Pragnę jedynie zwrócić uwagę, że moja kontrkandydatka zasłużyła sobie na społeczne niezadowolenie - podobnie jak każdy demokrata w Los Santos. Obiecuję politykę otwartych dla obywateli drzwi, a wszystkich mieszkańców wzywam na ulice w dniu, gdy organizuje ona wiec - w piątek pokażmy naszą siłę. Pokażmy, że Los Santos znów może być wielkie, nie kłaniając się tym, którzy je dewastują. Emocje są tutaj zasadne redaktorze. Nie wezwę nikogo do tego, by nie mógł protestować. Mają do tego konstytucyjnie unormowane prawo. Proszę jednak, by wstrzymywać się z agresją. Ona niczemu nie służy. Chenille Carter-Larocque: Tworzenie zamieszania i rzucanie kłód pod nogi brzmi bardzo znajomo, prawda? Jesteśmy w trakcie ogromnych podziałów społecznych, jak zresztą zdążył zauważyć Pan redaktor. Rasowy podział, czystka etniczna, stygmatyzowanie osób o odmiennej orientacji – tylko ten problem będzie się pogłębiać. Ja jestem ponad tymi podziałami. Patrzę na ludzi jednostkowo i indywidualnie, w przeciwieństwie do mojego kontrkandydata, który wykazuje się na dzisiejszej audycji homofobią i ksenofobią. „Wszystkich przestępców do Meksyku” – takie słowa usłyszeliśmy jeszcze kilka minut wcześniej. Niszczmy podziały i budujmy jedność. Pomóżmy ludziom wstać na nogi i dołączyć do budowania Ameryki, a nie ganiajmy ich jak zwierzęta. Przestępców oczywiście należy karać i całe życie wychodzę z takiego założenia. Wydaje mi się jednak, że mamy z moim kontrkandydatem odmienny pogląd na klasyfikację tego, kto jest tym przestępcą. Czy jest nim również człowiek, który zgodnie z historią dziejów Ameryki jeszcze nie tak dawno byłby uznawany za budującego potęgę Ameryki, który zamierza dać dobro swojej rodzinie? Zapraszam na swój wiec w piątek. Zapraszam do zadawania pytań i dyskusji, a nie do kolejnego tworzenia podziałów. Jestem przedsiębiorcą, który patrzy na prowadzenie dystryktu również przez pryzmat interesu gospodarczego dla społeczeństwa zgromadzonego wokół. To coś zupełnie unikatowego wśród polityków z zawodu, którzy w życiu niczego na własną rękę nie stworzyli. Jak możemy wymagać od ludzi takich jak mój kandydat tego, że będzie w stanie cokolwiek naprawić, jeśli potrafi tylko gadać? Dziękuję i jeszcze raz zapraszam w piątek. Harvey Rosenberg: I ostatnie, piąte pytanie. Chciałem żebyście dokończyli zdanie. "Jeżeli zostanę wybrany/wybrana do rady miasta Los Santos, to pierwszym moim projektem, który będę forsować będzie:" Chenille Carter-Larocque: Program jak największej ilości łóżek dla osób objętych problemem bezdomności, który musimy zacząć już od samego początku, żeby być w tym jak najbardziej wydajnym. Do tego od samego początku odpalimy kilka stołówek w kluczowych miejscach, które pozwolą pożywić się osobom naprawdę tego potrzebującym. Zaświadczam, że już na samym początku zacznie się remont budynków, które w perspektywie nie tak długiego czasu będą powodować przerzedzenie się namiotów na bulwarach Vespucci. Zadbamy o to, żeby ludzie woleli wrócić do praworządnego, normalnego życia. Zajmiemy się problemem koczowania i mieszkania na ulicy. To są rzeczy, których w tej chwili Vespucci najbardziej potrzebuje. Reszta spraw to w sporej mierze pochodne problemu bezdomności. Dziękuję. Jared Melton: Projektem, który będę forsować, będzie przywrócenie czystej, odnowionej przestrzeni publicznej, ładu i porządku. Ludzie pracujący poczują, że ich wysiłek ma sens, a każdy nielegalny imigrant dostanie bilet do Meksyku, a nie zaproszenie na stołówkę, by okraść każdego siedzącego przy stole. Dziękuję. Harvey Rosenberg: I na koniec chciałem Was zaprosić do podsumowania. Po dwa zdania dla słuchaczy, dlaczego mają oddać głos akurat na Was? Bardzo proszę o skupienie się na programie, bez prywatnych wycieczek w stronę oponenta. Jared Melton: Chenille Carter-Larocque zdradziła każdego z Was, gdy porzuciła swoją służbę dla Stanów Zjednoczonych, stanu San Andreas oraz miasta Los Santos. Wybierzcie pewnego kandydata na trudne czasy, a nie pławiącą się w luksusach hipokrytkę, która nigdy nie zrozumie Waszych potrzeb. Make LS Great Again! Chenille Carter-Larocque: Szanowni Państwo. Wczoraj doszło do próby zdestabilizowania mojej kampanii przez dziwne podchody moich politycznych oponentów w sposób tak obrzydliwy, ze ciężko mi jest to skomentować bez emocji. Mogliśmy wczoraj przekonać się, ze najlepszym sposobem do tego, żeby kogoś zdyskredytować jest sianie [...] Jared Melton: Prawdy. Chenille Carter-Larocque: [...] dezinformacji na temat tego, co dzieje się w sypialniach innych osób. To dezinformacja siana przez takich homofobów, jak mój kontrkandydat. Ludzie jemu podobni uwielbiają zaglądać innym do sypialni, a później według nich to podobno ja mam takie zapędy. Oczywiście sprawcy tej farsy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności sądowej. Nie mam zamiaru przepychać się na takim poziomie. Jestem przedsiębiorcą rozumiejącym problemy, z którymi będziemy musieli się zmierzyć. Zawalczmy o istotne zmiany w Los Santos, mając na czele ludzi potrafiących stworzyć coś istotnego w społeczeństwie. Jared Melton: W końcu nazwała prowadzenie fundacji, byciem przedsiębiorcą. Nie wierzcie jej, Szanowni Państwo. Chenille Carter-Larocque: W porównaniu do swoich partyjnych kolegów z samego Waszyngtonu, mój kontrkandydat niestety nie posiada takich umiejętności. Silne, zdrowe Vespucci, będące motorem napędowym gospodarki turystycznej Los Santos – to mój plan na następne cztery lata. Prowadzę ogromną korporację, homofobie. Jared Melton: Dlatego nigdy nie zrozumiesz problemów ciężko pracujących mieszkańców Vespucci. Chenille Carter-Larocque: Dlatego współpracuję z ludźmi objętymi problemami każdego dnia. W porównaniu do Ciebie. Nie zrobiłeś w swoim życiu nic dla dobra społecznego i śmiesz mnie oczerniać w oczach społeczeństwa. Jared Melton: Nie muszę Cię oczerniać w oczach społeczeństwa, bo jesteś w jego oczach skończona Chenille Carter-Larocque: Przekonamy się już niedługo. Dziękuję za debatę, Panie Melton. Harvey Rosenberg: Szanowni Państwo. Robi się zbyt gorąco. Chciałem podziękować uczestnikom debaty za- mimo wszystko rzeczową dyskusję. Debatę prowadzili między sobą Chenille Carter-Larocque z ramienia partii demokratycznej oraz Republikanin, Jared Milton. Bardzo dziękuję Państwu za uwagę. *W tle kłótnia uczestników*. Jared Melton: Wybierzcie Los Santos dla jego mieszkańców, a nie nielegalnych migrantek, które Chenille Carter-Larocque widocznie chce utrzymywać dla własnych uciech. Harvey Rosenberg: Dobranoc Państwu!
  3. Powrót Paulo Rodriguesa. O planach na przyszłość i kondycji sportów walki w Los Santos. written by Harvey Rosenberg 02/04/2025 Harvey Rosenberg: Witam wszystkich słuchaczy w poniedziałkowy wieczór. Już po pracy, już po kolacji, zapewne oddajemy się czynnościom codziennego relaksu. Mam nadzieję umilić Wam ten czas prowadząc rozmowę z niezwykle ciekawą osobą. Definicja słowa fighter, który okazuje serce słabszym i bezbronnym. Paulo Rodrigues. Paulo Rodrigues: Cześć, tu Paulo Rodrigues, double champ! Dwa pasy, zero kalorii – bo wszyscy rywale połykają porażkę za mnie! *zaśmiał się przy tym również z przedstawienia Paulo z ust Harvey'a* Dziwnie się czuję przed kamerami; chyba się wyleczyłem z dawniejszej codzienności, a tego suchara wymyślałem cały dzień Harvey Rosenberg: Zapomniałem o wrodzonej skromności *Harvey zaśmiał się serdecznie*. Nie wszyscy mieli okazję Cię poznać, mało powiedzieć- trochę Cię nie było. Chciałem przypomnieć słuchaczom z kim mają do czynienia. Dla szerszej publiki- reprezentant klubów takich jak American Boxing Team. Z czym do nas wracasz? Paulo Rodrigues: To prawda; po powrocie do Los Santos po kilku latach zdążyłem zauważyć, że grono fanów trochę się zmienia i to nie tylko wokół mojej osoby - zaczynając w 2021 roku jakakolwiek dyscyplina sportu nie była promowana na tak szeroką skalę jak za czasów VFF, czy TCC; wiele też straciłem poprzez to, że "obiecałem" dwa powroty, ale potoczyło to jak się potoczyło... Jestem Paulo, Paulo Rodrigues; właściciel i główny trener klubu American Boxing Team, który pozwolił wejść do świata sportu wschodzącym talentom i zdobyć wiele osiągnięć w federacji VFF, czy TCC; oprócz tego prowadziłem swoją markę sportową UnderStrive Athletics, gdzie rozwijaliśmy osoby z różnych dyscyplin sportu, a świetnym przykładem może być Demari Latte, który swego czasu jeździł dla Formuły 1; był chłopakiem, którego rozwijaliśmy i dzięki wszedł na wysoki szczebelek, jeżeli chodzi o świat sportu... Cóż więcej? Zorganizowaliśmy jako pierwsi gale The Champion's Clash z ramienia USA na Paradise Island; jedno z największych przedsięwzięć sportowych, mnóstwo nowości i pozwoliło to nam wypuścić na rynek kolejnych zawodników, którzy poprzez te wydarzenie zostali zakontraktowani w innych federacjach. Po tym wydarzeniu sporo się zmieniło; jako double champion w wadze półśredniej i średniej złapałem kryzys? Było założenie takie, że wylatuje na około miesiąc, aby se odpocząć, a wyszło tak, że miałem wrócić na walkę mistrzowską w federacji VFF, którą ktoś przejął. Powrót był, reklama wydaje mi się, że była niespodziewana i ciekawa w postaci filmu; w dniu walki miałem spotkanie z nowym zarządem VFF, którzy poinformowali mnie, że nie dostanę wynagrodzenia, które zostało ustalone w naszym kontrakcie - oprócz tego mój przeciwnik nie przeszedł pozytywnie badań anty-dopingowych, a i tak chcieli go wystawić. Ten czas, czyli dwa lata pozwoliły mi zmienić podejście, nastawienie i zajawkę do dalszego działania. Co teraz? Zaczynam kończyć budowę mojej piramidy *zaśmiał się* APEX Athletic Arena - pierwsza i jedyna arena, która będzie składała się z sektora sportów uderzanych, biegaczy, siatkarzy i wiele więcej! Będzie to pierwsza w historii twierdza, gdzie będą się mijać zawodowi sportowcy; centrum sportu, którego nikt nigdy w Los Santos nie widział... APEX będzie prowadzony przez dwie osoby, natomiast nie będę na ten moment zdradzał drugiej osoby; ja będę odpowiadał za rozwój sektora sportów uderzanych, natomiast ta druga osoba będzie odpowiadać za drugi sektor... Oprócz tego odpowiadać będziemy za organizacje różnych przedsięwzięć sportowych jak gale, czy inne zawody sportowe... Chcemy finansować i wyróżniać te osoby, które będą zajmowały się tym profesjonalnie i z zapałem do tego co kochają w postaci stypendiów, czy miejsc w kolejnych, sportowych przedsięwzięciach. Harvey Rosenberg: Prawdziwa historia o walce, zdradzie i powrocie w chwale. Wspominałem również o Twoim gołębim sercu, obiecałeś coś swoim fanom na lifeinvaderze. Uchylisz rąbka tajemnicy o inicjatywie pomocy dla porzuconych zwierząt? Paulo Rodrigues: Kilka dni temu miałem okazję pojawić się w Animal Rescue and Care Foundation, gdzie Pani Neirah Vyre pokazała mi jak spora ilość zwierzaków trafia codziennie do takiego miejsca; wsparłem na miejscu ich finansowo, lecz nie sztuka się chwalić jaka była to ilość pieniędzy, bo to nie ważne, ale obiecałem wspomnieć o tym na wywiadzie, bo chciałbym, aby ludzie pokazali siłę w postaci promowania akcji #helpstrayanimals , którą przedstawiłem na swoim profilu LI - wiadomo, że w tych czasach wszystko to zasięgi, a ja chciałbym swoje zasięgi wykorzystać do pomocy zwierzakom, a jako, że temat zaczęliśmy to Ci co mnie obserwują to wiedzą, że zorganizowałem dwa konkursy; 20.000$ za najbardziej lajkowane zdjęcie z #helpstrayanimals, a dziś na wizji losujemy zwycięzcę z mojego ostatniego zdjęcia, który zgarnie 10.000$, a jako, że jesteś Harvey obok to chciałbym, abyś był świadkiem rzetelnego losowania, które składa się z 9 osób... *pokazuje telefon z odpaloną aplikacją losowania, a po chwili wciska przycisk "losuj"*. Harvey Rosenberg: Drodzy słuchacze, za chwilę poznamy nazwisko szczęśliwca który dowie się o dodatkowych 10.000$ w swoim portfelu, a jest nim..."Swaygohard"! Gratulujemy! Paulo Rodrigues: Ja również Ci gratuluje! Użytkownik z Lifeinvader o pseudonimie "Swaygohard", jeżeli to słuchasz to czekam na dane do przelewu, który wykonam po zakończonej audycji! Pamiętajcie, że warto wspierać miejsca takie jak Animal Rescue and Care Foundation, a to nie jest koniec konkursów! Obserwujcie... Harvey Rosenberg: Obserwujcie. Chciałem jeszcze powrócić do Twojego projektu hali sportowej. Powiedz mi czy idziesz w biznes? Tzn, czy będzie wynajmował ten obiekt klubom, profesjonalistom, czy może to będzie coś w rodzaju inicjatywy społecznej, coś zarówno dla amatorów jak i zawodowców? Paulo Rodrigues: Będzie to twierdza, która należy do mnie i drugiej, tajemniczej osoby; będzie to moje dziecko, które nie będzie "publiczne", lecz należało jako moja prywatność marki... Oczywiście, że będzie to miejsce, gdzie będą się odbywały nasze gale, czy zawody, ale nie jestem zamknięty na współprace i wdrążenie w plan budowy innych salek prowadzonych przez inne "kluby"; widziałem, że też rozwija się dyscyplina koszykarzy w mieście, więc może i oni będą chcieli się w to wdrążyć. Chce, aby to było jak galeria, gdzie po wejściu do niej mijasz się z różnorodnymi ludźmi, natomiast tutaj będziesz się mijać ze sportowcami z różnych dziedzin sportu, rozumiesz? Fighterzy, biegacze, kolarze, siatkarze, czy zapaśnicy; to mi chodziło w głowie, odkąd pojawiłem się w Los Santos, a w chwili obecnej pozwala mi na to pozycja, finanse i doświadczenie. Harvey Rosenberg: Piękna sprawa, wspaniała wizja. Będziemy kibicować. Pogadajmy teraz o Twojej opinii na temat sceny sportowej w Los Santos. Przyznam szczerze że sam wypadłem nieco z obiegu, Ty na pewno robiłeś research przy projektowaniu swojego obiektu. Jak Twoim zdaniem prezentuje się dziś zaplecze sportowe LS? Paulo Rodrigues: Szczerze? Dno i wodorosty, naprawdę... Widziałem, że dosyć świeże ruchy poczyna jakaś federacja bokserska i dosyć wysoko się pnie drużyna koszykarska Los Santo Panic; jeżeli chodzi o dawniejsze znajomości ze świata MMA to nie widziałem naszych weteranów jak Reyes, Sierra, czy Domino *zaśmiał się* Harvey Rosenberg: Szczerze miałem nadzieję że Paulo Rodrigues zainspiruje młodsze pokolenie do zawodowego mordobicia. Być może Twoja inicjatywa doprowadzi do zainteresowania inwestorów i powstaną nowe inicjatywy. Planujesz powrót do oktagonu, na ring? Masz w sobie jeszcze ten power? Paulo Rodrigues: Nie, że byłem z czasem "ojcem" MMA, ale na chwilę obecną możemy przyjąć taką "narracje" *zaśmiał się*. Wydaje mi się, że po moim wylocie podupadła scena sportowa ze względu na warunki, jakie VFF proponowało zawodnikom - nieodpowiednia osoba to przejęła i tak to się skończyło, a jako, że ciężko w tamtym okresie było o "popularnych" zawodników to się skończyło to jak się skończyło... APEX ma wnieść ponownie serca w górę i otworzyć drogę innym, ambitnym zawodnikom, a promotorzy zostali spuszczeni ze smyczy, więc do roboty! *zaśmiał się* Czy ja chciałbym wrócić? Moim marzeniem, a zarazem wspomnieniem jest Ronnie West; chciałbym uczcić jego odejście od nas i z tego miejsca obiecuję wam, że jego posąg, dobrze słyszycie - POSĄG pojawi się na wejściu do naszej areny. Był moim "przyjacielem", który wiele mnie nauczył, jeżeli chodzi o mój rozwój i wejście w ten świat. Mimo jego ruchów i kontrowersji był moim "idolem" z początków, a z czasem wiadomo... Wrogiem, bo chciałem mu urwać głowę, ale szacunek z mojej strony zawsze miał i będzie miał dalej. Co do mojego występu? *zaśmiał się ciszej, uderzając delikatnie pięść o pięść* Zobaczymy, nie? Może tak, a może nie; zobaczymy, czy ludzie tego chcą. Harvey Rosenberg: Paulo, chyba będziemy powoli zmierzać ku końcowi. Mam nadzieję że w arenie znajdzie się też posąg dla dziennikarza, pamiętaj o mnie brachu *śmiech*. Ostatnie dwa zdania dla słuchaczy. Wisienka na torcie. Paulo Rodrigues: Ha-ha! Harvey jeszcze z nami jest, więc pojawi się jego prawdziwy posąg w środku oktagonu i mikrofonem w ręku! Dziękuje wszystkim słuchaczom, oczekujcie informacji i obserwujcie moje sociale, bo codziennie się coś tam pojawia... Pamiętajcie o akcji #helpstrayanimals Harvey Rosenberg: I ja żegnam się z Państwem. Ze mną rozmawiał Paulo Rodrigues. #Helpstrayanimals, zaglądajcie, wpłacajcie, pomagajcie. Dziękuję Paulo, dziękuje słuchaczom, dobranoc!
  4. Zamieszki w stoczni Los Santos, walka o godność czy awanturnictwo? written by Harvey Rosenberg 02/01/2025 Vladimir Dimitriev, przywódca strajku stoczniowców w Los Santos Los Santos od wczoraj jest świadkiem wydarzeń w stoczni, gdzie trwające protesty robotników przerodziły się w zamieszki. Stoczniowcy domagają się lepszych warunków pracy i uczciwego wynagrodzenia, a napięcie między demonstrantami a służbami porządkowymi sięga zenitu. Przeprowadziłem wywiad z Vladimirem Dmitrieviem – liderem ruchu protestujących stoczniowców. W artykule znajdziecie także fragment relacji na żywo z miejsca wydarzeń, ukazujący dramatyczny rozwój sytuacji. Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Dmitrieviem, w którym przedstawia on swoje stanowisko i wyjaśnia, dlaczego walka o prawa pracownicze przybrała tak gwałtowny obrót, najpierw zachęcam jednak do wysłuchania fragmentu relacji na żywo z miejsca protestu, obrazuje on brutalność zdarzeń które miały wtedy miejsce. Zapis relacji live z protestu: Wywiad z Vladimirem Dmitrievem: Harvey Rosenberg: Szanowni Państwo, z tej strony Harvey Rosenberg. Chciałem Państwa przywitać w to sobotnie popołudnie, mam nadzieję że dobrze spędzacie czas. chciałem porozmawiać na antenie o wczorajszych wydarzeniach w okolicach stoczni Los Santos. Ze mną przedstawiciel ruchu który wczoraj wyszedł na ulicę. Witam! Vladimir Dmitriev: Witam, nazywam się Vladimir i niech moje imię was nie zmyli, jestem tak samo Amerykaninem jak każdy z was. Pracuje jako brygadier w porcie Los Santos, moim obowiązkiem jest głównie zarządzanie ludźmi podczas pracy, ale dziś nie o tym. Przyszedłem tutaj by opowiedzieć o wczorajszym dramacie w porcie. Harvey Rosenberg: Opowiedz nam, jak do tego doszło? Co stało się punktem zapalnym? Czy to konsekwencja długoletnich zaniedbań o dobrostan pracowników czy stan rzeczy pogorszył się nagle, przez jakiś incydent? Vladimir Dmitriev: Incydent? Jedynym incydentem jaki zrodził się w tym porcie jest chciwość i wyzysk! Już od wielu lat nie mamy podstawowego sprzętu zabezpieczającego, kamizelki odblaskowe musieliśmy kupić sobie sami, tak samo kaski. Pracujemy często po 12 godzin dziennie w trudnych warunkach. Harvey Rosenberg: Czy ktokolwiek z zarządu stoczni wysłuchał Waszych postulatów? Padły jakieś obietnice, zobowiązania? Czy zostaliście wczoraj zwyczajnie brutalnie spacyfikowani bez próby nawiązania jakiegokolwiek dialogu? Vladimir Dmitriev: Rozkazano nam opuszczenie zgromadzenia, powiedzieli że jest nielegalne. Nasze postulaty zostały zignorowane, a nasz głos brutalnie stłumiony przez buty ochrony portu i szeryfów. Zostaliśmy zmuszeni by wrócić do pracy, w końcu jakoś trzeba wyżywić rodziny, ale nie zostawimy tego tak. Będziemy walczyć. Harvey Rosenberg: Chciałem abyś w tej rozmowie mógł na spokojnie przedstawić Waszą sprawę. Opowiedz nam wszystkim o Waszej sytuacji i żądaniach które przedstawiacie zarządowi stoczni Los Santos. Pora aby Wasz głos został usłyszany. Vladimir Dmitriev: Nasza sytuacja jest tragiczna, w wyniku wczorajszego incydentu pięciu moich ludzi jest rannych, dwóch kolejnych do dzisiaj nie znaleziono, a jednego ciężko nawet zidentyfikować. Nasze żądania są proste, chcemy lepszej płacy, wyższego wynagrodzenia i by winny został znaleziony i skazany! Harvey Rosenberg: Czy myślicie o utworzeniu czegoś w rodzaju związku zawodowego? Na ten moment Wasz ruch jest traktowany jako nielegalne zgromadzenie, każda władza wybroni się z takiego traktowania Waszej sprawy. Inaczej patrzy się na grupę z odpowiednim zarządzaniem. Czynicie kroki w te stronę? Vladimir Dmitriev: Oczywiście że czynimy kroki w te stronę. Mało tego, będziemy pozywać i to nie tylko port, ale i miasto za to jak potraktowali nas na pokojowym zgromadzeniu. Jednak adwokaci kosztują, a my jesteśmy biedni. Dlatego też będziemy organizować zbiórkę na naszą sprawę gdzieś na dniach. Nie zostawimy tego. Harvey Rosenberg: I odnośnie tego moje następne pytanie. Jakie oprócz wcześniej wspomnianej zbiórki macie plany na przyszłość? Dalej będziecie protestować blokując drogi czy może zmienicie nieco strategie? Uchylisz rąbka tajemnicy? O ile w ogóle możesz o tym rozmawiać. Vladimir Dmitriev: Zaskoczenie i sekrety to nasze największe siły, mogę jedynie powiedzieć że na jednym proteście się nie skończy. Demokraci myślą, że kiedy tylko zaczniemy gryźć to będą mogli nas wymienić na tysiące nielegalnych imigrantów którzy tylko czekają. My prości ludzie nie chcemy żyć ciągle w strachu. Harvey Rosenberg: Wiadomo coś o stanie Twoich kolegów? Wspominałeś o pięciu, rannych osobach. Byłem tam z Wami, widziałem w jaki sposób rozprawiono się z Wami. Jaki jest stan poszkodowanych, czy coś Ci wiadomo na ten temat? Vladimir Dmitriev: W wyniku brutalnego stłumienia strajku pięć osób zostało rannych, ich stan jest stabilny, ale koszty leczenia ich dobijają. Gorzej mieli ci którzy znaleźli się blisko wybuchu w stoczni. Do dziś ich zwłok nie znaleziono i pewnie tak zostanie, pracowali bez papierów więc nikt nie będzie ich szukać. Harvey Rosenberg: Powoli zbliżamy się do końca. Chciałbyś jeszcze powiedzieć coś do słuchaczy którzy śledzą Waszą sprawę? Jakieś dwa zdania pointy? Vladimir Dmitriev: Chcę tylko powiedzieć, że każde wsparcie się przyda. Będziemy niezmiernie wdzięczni za dotacje i pomoc w organizowaniu przyszłych demonstracji, nie jako stoczniowcy, ale wspólnie jako pracownicy i dobrzy prości ludzie. Harvey Rosenberg: Dziękuję Ci za tę wspólnie spędzoną godzinę. Ze mną rozmawiał przedstawiciel stoczniowców którzy zostali wczoraj brutalnie spacyfikowani przez służby bezpieczeństwa. Mam nadzieję że otrzymacie należne sobie prawa. Będziemy śledzić Wasze poczynania.
  5. written by Harvey Rosenberg 01/31/2025 Ventre Technologies- stabilny gracz na niestabilnej scenie IT Harvey Rosenberg: Szanowni Państwo, serdecznie witam wszystkich słuchaczy na nowej audycji poświęconej lokalnym przedsiębiorcom, biznesmenom oraz ludziom którzy wyznaczają trendy na rynku Los Santos. Dziś ze mną CEO oraz vCEO spółki której nie muszę specjalnie przedstawiać, Ventre Technologies. Harvey Rosenberg: Aurelia oraz Fabrizio Bonventre. Witam Was w programie. Mamy lekkie opóźnienie i to przeze mnie. Ale mam też usprawiedliwienie. Zagrywałem się na nowym V-Boxie, Waszej nowej konsoli. Pierwsze pytanie brzmi: Jak idzie sprzedaż? W kontekście premiery właśnie nowej platformy oraz słuchawek V-Tune? Fabrizio Bonventre: Hey.. Miło ponownie zagościć w Daily Globe. Co do sprzedaży, myślę, że idzie świetnie. Konsole zawsze przyciągały rzeszę swoich fanów, dlatego też nie mamy z tym problemu, prawda Aurelia? Aurelia Bonventre: Witam, witam.. Prawda, dorzucę od siebie kilka słów, a szczególnie o słuchawkach V-Tune, ich sprzedaż idzie cały czas do przodu i myślę, że z miesiąca na miesiąc wyniki będą co raz to lepsze, w końcu mamy sprzęt dostosowany do każdych preferencji, czy to dla gracza.. Czy zwykłego słuchacza muzyki. Harvey Rosenberg: Od premiery sprzętu mija drugi tydzień, media branżowe twierdzą że mamy do czynienia ze sprzedażowym hitem. Czy celujecie w określonego klienta, zapalonego gracza czy chcecie dotrzeć też do tzw. "Casuali"? Czy przewidujecie jakieś mocne tytuły ekskluzywne? Macie do tego podpisanych wydawców? Fabrizio Bonventre: Staramy się najlepiej trafić do obu typów. Wydawców mamy do tego, więc słuchawki na pewno zyskają na popularności, więcej póki co nie zdradzamy. Harvey Rosenberg: Jakie znaczenie dla Ventre Technologies ma współpraca z influencerami, takimi jak Chase Love i Eliana Moore? Widzimy ich zaangażowanie w promocje V-Boxa, mieliście trudności z podpisaniem takich nazwisk? Jak oceniacie efektywność takich współprac? Fabrizio Bonventre: Nie, nie mieliśmy problemów z podpisaniem współpracy z takimi nazwiskami. Zwłaszcza, że Eliana Moore dość często występuje w promocjach naszych spółek, a Chase brał udział już w promocji pierwszej odsłony konsoli V-BOX oraz tabletów V-Tab. Oceniamy bardzo dobrze te współprace, na pewno zwiększają one popularyzacje tych produktów. Harvey Rosenberg: Podjęliście ostatnio też szereg mniej oczywistych współprac. Mam na myśli między innymi spółkę Mallow, dla której wykonaliście linię automatów vendingowych. To z pewnością pewna odskocznia od najbardziej zaawansowanych technologii z którą kojarzą Was konsumenci, opowiecie więcej o tym ruchu? Fabrizio Bonventre: Um.. No niestety wiele nie możemy o tym powiedzieć, bo Mallow zakończyło od niedawna swoją działalność, więc nawet ta współpraca do końca nie została zrealizowana, a stanęła na poziomie projektu. Harvey Rosenberg: Bardziej chodziło mi o to czy jesteście zainteresowani stricte inwestycjami w high-tech czy może zapatrujecie się też w rynki które korzystają z bardziej standardowych rozwiązań? Fabrizio Bonventre: Staramy się rozwijać w miarę możliwości w każdą stronę, wiadomo, że high-tech jest wiodącą częscią, lecz standardowe rozwiązania wciąż u nas widnieją. Ventre produkuje automaty vendingowe dla na przykład Fuzzy. I to od ponad roku. Harvey Rosenberg: Chciałem też dopytać o współpracę z Prime Union Logistic. Aktualna sytuacja polityczna nie napawa inwestorów optymizmem. Przedsiębiorcy mają obawy o stan handlu na rynku półprzewodników. Czy w ten sposób zabepieczacie Waszą dystrybucje? Uważacie że jesteście w stanie wytrzymać cła które mogą nadejść? Aurelia Bonventre: Prime Union Logistic to dla nas kluczowy partner strategiczny, z którym blisko współpracujemy, aby zapewnić stabilność naszych łańcuchów dostaw, niezależnie od sytuacji politycznej. Wspólnie opracowujemy scenariusze zarządzania ryzykiem, co pozwala nam reagować elastycznie na wszelkie zmiany. Harvey Rosenberg: Czyli rozumiem że zagraniczni użytkownicy, bądź potencjalni nabywcy V-Boxa, a także innych Waszych produktów mogą spać spokojnie? Nadążacie z produkcją oraz dystrybucją? Aurelia Bonventre: Chcemy zapewnić wszystkich naszych klientów, zarówno obecnych, jak i przyszłych, że dokładamy wszelkich starań, aby proces produkcji i dystrybucji przebiegał bez zakłóceń. Dzięki bliskiej współpracy z naszymi partnerami oraz zastosowaniu nowoczesnych technologii w łańcuchu dostaw. Harvey Rosenberg: Sądzę, że uspokoiłaś wielu odbiorców którzy czekali na właśnie taki komunikat. Skoro mowa o zagrożeniach, porozmawiajmy również o szansach. Są na pewno sprawy które trzymacie w tajemnicy ale może zechcecie podzielić się jakąś nowością ze słuchaczami? Macie w planach coś co podbije serca LS? Aurelia Bonventre: Pracujemy nad kilkoma ekscytującymi projektami, które z pewnością zainteresują naszych klientów. Mogę zdradzić, że rozważamy wejście na rynek gamingowy, który będzie kolejnym krokiem w rozwoju naszej firmy. Pracujemy nad nową generacją laptopów i telefonów, które wyznaczą nowe standardy. Harvey Rosenberg: To z pewnością będzie ruch na który fani będą czekać z niegasnącym zainteresowaniem! Miałbym jeszcze pytanie odnoście Waszych social-mediów. Czy przykładacie dużą wagę do komunikacji tą drogą z Waszymi odbiorcami? Zapowiedź takiego ruchu na pewno wywoła duże zainteresowanie! Aurelia Bonventre: Zdecydowanie przykładamy dużą wagę do naszych social-mediów, ponieważ to jeden z kluczowych kanałów komunikacji z naszymi odbiorcami. Dzięki nim możemy nie tylko dzielić się nowościami i zapowiedziami, ale także aktywnie słuchać opinii naszych fanów. Harvey Rosenberg: Tym akcentem będziemy powoli kończyć. Dziś rozmawiali ze mną Aurelia oraz Fabrizio Bonventre. CEO oraz vCEO spółki Ventre Technologies. Bardzo dziękuję za rozmowę i liczę że jeszcze spotkamy się na antenie! Fabrizio Bonventre: Również dziękujemy za zaproszenie. Też mam taką nadzieję. Hey! Aurelia Bonventre: Dziękuję za zaproszenie i mam nadzieję, że do zobaczenia! Hello!
  6. **Harvey Rosenberg usłyszał piosenkę pod prysznicem, po kilku sekundach zaczął kręcić śmigłem do rytmu.**
  7. written by Harvey Rosenberg, 09.01.2024 Branża kreatywna w dobie AI. Wywiad z CEO firmy BLENZ, Freyą Falkenholtz-Rawkey. Harvey Rosenberg: Szanowni Państwo, witam Was po długiej rozłące z anteną Daily Globe. Dziś w ramach programu What in Business, mam przyjemność gościć CEO spółki o nazwie BLENZ. Porozmawiamy o projektowaniu grafiki na zamówienie w dobie AI, o wyzwaniach oraz szansach związanych z taką działalnością. Gościem o którym wspomniałem jest Pani Freya Falkenholtz-Rawkey. Witam gorąco w naszym programie, trochę myślałem nad pierwszym pytaniem które mógłbym Pani zadać i pierwsze zagadnienie jakie przeszło mi przez myśl to kwestia trudności przy zakładaniu takiej działalności. Jak wyglądały Wasze początki Freya Falkenholtz-Rawkey: Bardzo dziękuje za zaproszenie, to dla mnie ogromna przyjemność być dzisiaj z Państwem. Wracając do Pana pytania o początki - muszę przyznać, że jak w przypadku każdej firmy, nie było łatwo. Zakładanie działalności w branży kreatywnej wymaga nie tylko pasji, ale również dużej dawki wytrwałości. Moja przygoda z branżą zaczęła się od pracy jako freelancerka. Na początku sama nie wiedziałam czego chce się złapać, jednak miałam określony cel: zdobyć doświadczenie, stworzyć różnorodne portfolio, które w przyszłości mogłyby być kluczowe dla mojej kariery. Na początku pracowałam nad drobnymi projektami, najczęściej dla małych przedsiębiorstw czy lokalnych marek. Z czasem zaczęłam pracować w coraz większymi firmami i realizować bardziej złożone projekty marketingowe. Zdobywałam przy tym doświadczenie, jak działa większy rynek. Sam projekt wyszedł strasznie spontanicznie, spędziłam dużo czasu na planie działania. Chciałam zrobić coś własnego, by moja firma była czymś więcej niż tylko zwykłym studiem graficznym - zależało mi na podejściu, które obejmuje zarówno tworzenie treści wizualnych jak i wsparcie w kampanii. BLENZ to był jednak efekt tej całej drogi - od drobnych projektów, przez współprace z większymi przedsiębiorstwami z którymi współpracujemy do teraz, aż po stworzenie marki. Harvey Rosenberg: Powiedz mi, bo nad tym też się zastanawiałem. Co może stanowić wyróżnik dla takiego projektu? Co sprawia że odnieśliście sukces na lokalnym rynku? Będąc szczerym gdy słyszę o kolejnej firmie zajmującej się grafiką, czuję rynkowy przesyt. Tu trzeba wyjątkowego podejścia. Czym się wyróżniacie? Freya Falkenholtz-Rawkey: To bardzo trafne pytanie, bo faktycznie rynek usług graficznych i marketingowych jest niezwykle nasycony. Myślę, że klucz do sukcesu BLENZ leży w naszym podejściu, które wykracza poza standardowe rozumienie usług graficznych. Pierwszym wyróżnikiem jest nasza praca - stawiamy na pełne zrozumienie potrzeb klienta i dopasowanie każdego projektu do jego specyfiki. Dla nas grafika czy fotografia to nie tylko estetyka, ale przede wszystkim narzędzie do komunikacji. Drugim kluczowym elementem to kompleksowość. Oferujemy nie tylko projektowanie czy edycję, ale także wsparcie w tworzeniu czegoś więcej. Klienci doceniają to, że dostarczamy spójne rozwiązania - od identyfikacji wizualnej, aż po optymalizację kampanii reklamowych. Dzięki temu nie muszą korzystając z usług kilku różnych firm, co oszczędza im czas i zwiększa efektywność naszych działań. Jednak trzecim jak i moim zdaniem najważniejszym aspektem, który nas wyróżnia jest personalizacja i dbałość o detale. Każdy projekt traktujemy jak unikalny. Nie bez znaczenia jest również nasza otwartość na różnorodne branże. Pracujemy zarówno z małymi lokalnymi firmami, jak i dużymi przedsiębiorstwami, co pozwala nam elastycznie dostosować oferty do różnych potrzeb. Stawiamy na budowanie relacji. Wierzymy, że zaufanie to fundament każdej dobrej współpracy. Zależy nam, aby klienci czuli, że mogą na nas liczyć, nie tylko podczas trwania projektu, ale także długo po jego zakończeniu. Harvey Rosenberg: Jesteście dość świeżym graczem na rynku Los Santos. Spoglądam na Wasze portfolio i widzę szereg interesujących projektów dla wielu znanych marek. Ventre Technologies, Barnett Development czy Vision of Beauty. Jesteś w stanie wymienić zlecenie które przysporzyło Wam najwięcej pracy? Freya Falkenholtz-Rawkey: Szczerze mówiąc, trudno wskazać jeden projekt, który przysporzył nam najwięcej pracy. Wynika to z faktu, że w naszej brany wiele rzeczy rozkłada się w czasie - każdy projekt jest procesem, którzy rzadko ma definitywny koniec. W rzeczywistości, zawsze jest coś do dodania, poprawienia lub do nowych wymagań klienta czy zmieniających się warunków na rynku. Każdy projekt rozwija się, a zmiany mogą być różne – czasem są to drobne korekty, takie jak dostosowanie kolorystyki do nowej kampanii, a innym razem większe transformacje, na przykład całkowita zmiana strategii wizualnej marki. Wszystko zależy od potrzeb klienta i tego, jak zmienia się jego działalność. Projekty dla przedsiębiorstw które wymieniłeś, często oznaczają wieloetapowe działania. Zaczynamy od jednego aspektu, ale w miarę rozwijania dodajemy kolejne elementy. Dlatego nie ma jednego "najcięższego" projektu - każdy z nich jest inny i każdy m swoje wyzwania. Harvey Rosenberg: Powiedz proszę jaką obejmujecie strategie wobec obecnej rewolucji AI? Uważasz że freelancerzy mogą ucierpieć przez to że sztuczna inteligencja zaspokoi potrzeby rynkowe małych przedsiębiorstw? W końcu ostatnio nawet znana marka czarnych napojów gazowanych wypuściła reklamę stworzoną przez AI... Freya Falkenholtz-Rawkey: Rewolucja Ai to temat, który wywołuje wiele dyskusji, zwłaszcza w naszej branży. Uważam jednak, że sztuczna inteligencja nie musi być postrzegana jako zagrożenie - wręcz przeciwnie, może być ogromnym wsparciem, o ile podejdziemy do niej w odpowiedni sposób. W BLENZ przyjęliśmy strategię zrównoważonego podejścia do AI. Wykorzystujemy narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, aby zwiększyć efektywność naszych działań, ale jednak nie używamy jej jako narzędzie które ma zrobić za nas robotę. Jeśli chodzi o przedsiębiorstwa - tak, AI może częściowo zaspokajać ich potrzeby. Narzędzia do generowania grafik, pisania tekstów czy nawet tworzenia prostych kampanii reklamowych stały się bardziej dostępne, ale jednak te narzędzia mają swoje ograniczenia. Tutaj wciąż leży ogromna wartość ludzkiej pracy. Nawet jeśli znana marka napojów gazowanych wypuściła reklamę stworzoną przez AI, zauważmy, że ten projekt zyskał rozgłos głównie dzięki temu, że został wsparty doświadczeniem marketingowców. Którzy wiedzieli, jak wykorzystać to narzędzie w kreatywny sposób. AI nie zastępuje pomysłu, tylko go uzupełnia. Klienci wciąż szukają czegoś więcej niż tylko „gotowych rozwiązań” – oczekują partnera, który zrozumie ich potrzeby i pomoże wyróżnić się na rynku. Nie obawiam się rewolucji AI, ale patrzę na nią jako na szansę. Kluczem jest umiejętne połączenie tego, co może zaoferować technologia, z unikalnym spojrzeniem, doświadczeniem i kreatywnością Harvey Rosenberg: Jakie macie plany na przyszłość? Celujecie w coraz większych klientów czy raczej obstajecie przy zleceniach obecnego zaawansowania? Przy okazji tego pytania chciałem też wybadać czy posiadacie jakąś ulubioną tematykę/branżę po której lubicie się obracać? Imponująca jest na pewno Wasza różnorodność. Freya Falkenholtz-Rawkey: Nasze plany na przyszłość są ambitne, ale też bardzo elastyczne. Z jednej strony, chcemy nadal rozwijać się i pracować z coraz większymi klientami, którzy mają bardziej złożone potrzeby i wymagają kompleksowych strategii. Z drugiej strony, nie chcemy porzucać mniejszych zleceń, bo to one pozwalają nam na zachowanie różnorodności i często przynoszą najbardziej kreatywne wyzwania. W BLENZ wierzymy, że kluczem do sukcesu jest balans – umiejętność łączenia różnych rodzajów projektów, które wzajemnie się uzupełniają. Jeśli chodzi o ulubione branże, faktycznie mamy dużą różnorodność, co jest jednym z naszych największych atutów. Pracowaliśmy nad projektami dla technologii, nieruchomości, mody, gastronomii czy nawet siłowni. Każda z tych branż ma swoją specyfikę i to właśnie ta różnorodność sprawia, że praca nigdy nie jest monotonna. Mówiąc o przyszłości, chciałabym też wspomnieć o ekscytującym nowym projekcie, który właśnie uruchamiamy – naszej stronie internetowej z szablonami, zdjęciami, poradnikami i wektorami. Naszym celem jest stworzenie czegoś, co będzie pomocne nie tylko dla naszych klientów, ale także dla freelancerów czy małych firm, które chcą podnieść jakość swoich materiałów wizualnych. Wierzymy, że ta platforma będzie również świetnym sposobem na zbudowanie większej społeczności wokół BLENZ. Harvey Rosenberg: Czy masz jakąś radę dla początkujących grafików? Czy na podstawie własnych doświadczeń jesteś w stanie dać jakąś unikalną wskazówkę dla ludzi chcących pracować kreatywnie? Oprócz aplikowania w BLENZ ma się rozumieć... Freya Falkenholtz-Rawkey: To wspaniałe pytanie! Dla początkujących grafików i osób, które chcą pracować kreatywnie, mam kilka rad, które wynikają z moich własnych doświadczeń. Grafika i kreatywność to obszary, które wymagają nie tylko talentu, ale też determinacji, otwartości na naukę i ciągłego rozwoju. Eksperymentowanie i uczenie się na błędach. Na początku drogi każdy się boi próbować różnych stylów, technik i narzędzi. Nawet jeśli coś nie wyjdzie idealnie, każda próba to krok naprzód. Podobnie jest z byciem otwartym na opinię innych. Nie każda uwaga będzie łatwa do przyjęcia, ale krytyka – zarówno od klientów, jak i od innych profesjonalistów – jest niezwykle wartościowa. To właśnie dzięki niej możesz się rozwijać i unikać powtarzania błędów. Czy też nabrać nowe poglądy na style oraz tematy. Jedna w sumie najważniejsza rada? Nie zniechęcać się. Każdy, kto pracuje w branży kreatywnej, przechodzi przez momenty zwątpienia. To naturalne, ale najważniejsze, by trzymać się swojej pasji i nieustannie dążyć do rozwoju. Podejście, cierpliwość i pasja są tym, co Każdego wyróżni - niezależnie od tego, czy pracujesz dla siebie, czy w przyszłości aplikujesz w BLENZ. Co, oczywiście również polecam. Czy nawet innych przedsiębiorstw. Harvey Rosenberg: Tym akcentem, czy też przesłaniem będziemy powoli kończyć nasze dzisiejsze spotkanie. Moim i Państwa gościem była Freya Falkenholtz-Rawkey, CEO spółki BLENZ, zajmującej się projektowaniem grafiki i działalnością kreatywną. Bardzo Ci dziękuję za udział w programie. Freya Falkenholtz-Rawkey: To ja dziękuję za zaproszenie i możliwość podzielenia się naszą historią oraz wizją z Państwem. Życzę wszystkim słuchaczom dużo kreatywności i odwagi w realizacji swoich pomysłów. Raz jeszcze dziękuję.
  8. \ written by Harvey Rosenberg- Daily Globe, 05/04/2024 Daily Globe live! presents: KELLY- Lonely. O nowej płycie i planach na przyszłość. Harvey Rosenberg: Formalnościom stało się za dość, pierwsze pytanie do Ciebie przyszło mi do głowy gdy robiłem research na temat Twoich ostatnich poczynań. Można powiedzieć że Twoje życie to ostatnio sinusoida. Powiedz mi czy dostrzegasz już w życiu inny kolor niż czerń? Jak wygląda świat Kenn'yego, pokonałeś swoje demony? **Kenny Whitfield uśmiechnął się lekko pod nosem, trzymając w dłoniach szklankę ze szkocką - następnie przerzucił wzrok na Harvey Rosenberg.** Kenny Whitfield: Wiesz, bardziej bym to ujął jako wyciąganie pewnych lekcji życiowych z popełnianych błędów. Jeżeli mam być totalnie szczery to moja odpowiedź brzmi; Nie, nie pokonałem swoich demonów. Myślę że każda osoba w życiu ma swoje problemy i nazywa właśnie je swoimi demonami które czasami bywają zabójczo skuteczne, ja cały czas staram się z tym walczyć a przynajmniej staram się dawać sobie z tym radę. Harvey Rosenberg: Bo widzisz, nie wierzę że nazwa wytwórni której jesteś współwłaścicielem jest przypadkowa. Angels&Demons. Interpretuje to jak analogie do Twojego życia, do wzlotów i upadków. Niczego się nie wyrzekasz. Ten nowy etap zapowiada się twórczo? Masz teraz dużo pracy? Kenny Whitfield: Staram się wyrażać na wizji dość ładnie ale mam ostatnio w cholerę pracy. Pracuje cały czas nad moim nadchodzącym albumem, załatwimy wszystkie formalności związane z merchem oraz nadal wędrujemy w naszych głowach po wszystkich pomysłach, by brnąć... Do takiego stopnia w tę stronę, by było wszystko dopięte na ostatni guzik. Tak naprawdę, nie pamiętam kiedy ostatnio mogłem po prostu odpocząć, chociaż dwa dni z rzędu. A co do nowego etapu, to dla mnie nadal to jest nowe chociaż już jesteśmy po tylu próbach i lekcjach wokalnych by to naprawdę wyglądało dobrze, że nie mogę się doczekać aż to po prostu ujrzy światło dzienne. Myślę, że nie mi to do końca oceniać a tym osobom które były na poprzednich dwóch koncertach a taki before przed albumem, odbędzie się jutro. Dokładnie w Mirage o godzinie dwudziestej pierwszej, później zatapiam się w albumie dopóki go nie skończę. ***uśmiechnął się, biorąc łyka po długiej wypowiedzi.*** Harvey Rosenberg: Mowiąc krótko, zapierniczasz za dwóch. Powiedz czy jesteś zadowolony z efektu prac? Jak wyglądał proces powstawania płyty? Z doskoku na parę podejść czy powoli i mozolnie? Kenny Whitfield: Mówiąc całkowicie szczerze? Nadal trwa powoli i mozolnie, tak się składa że cały album będzie na mojej produkcji więc staram się dostrzec każdy możliwy detal w melodii by wszystko było jak najlepsze... Wiesz tu nie chodzi o to, że daje sobie jeszcze więcej pracy. Ja kocham to co robię i nie mam z tym problemu by oddać się temu - całym sobą... Idzie to powoli i mozolnie ale wole zrobić coś tak dobrze i dokładnie, by później każdy mógł powiedzieć, odsłuchując tego... Ej, gość - zrobił naprawdę robotę i postęp w cholerę w swojej karierze a jeszcze chwile temu, większość go skazywała na porażkę. Harvey Rosenberg: Czyli miks i master bierzesz na siebie? Planujesz jakieś ciekawe featy? Kenny Whitfield: Yeah, ten album to będzie tylko i wyłącznie moja praca. Gości będzie dokładnie dwóch, jednego już moi fani dobrze znają, bo zagraliśmy to na dwóch poprzednich koncertach a dokładnie mowa o Seth Dagaard, niesamowity gość. Cieszę się, że udało nam się to nagrać i spędzić naprawdę dość sporo godzin w studio i zrobić to najlepiej jak potrafimy. Drugiej osoby na razie bądź niestety nie zdradzę - przyjdzie na to swój czas. Harvey Rosenberg: Schodząc trochę z tematu twórczości, muzyki, śledząc Twoje sociale można zauważyć że chętnie pokazujesz się w towarzystwie klubu Monglos MC. Niektórzy fani mogą patrzeć na to sceptycznie, nie przejmujesz się ich odbiorem? Podzielasz wartości promowane przez klub? Kenny Whitfield: Wiesz, co? Tutaj moglibyśmy się rozgadać na mnóstwo tematów dotyczących naszych relacji z chłopakami. Na pewno jestem im w cholerę wdzięczny za to, że wyciągnęli do mnie dłoń gdy tak naprawdę każdy mieszał mnie z błotem... Wiesz, sam pewnie dobrze prześledziłeś mój temat i mogłeś znaleźć fajne hasztagi ze mną, jak ludzie życzyli mi śmierci ale na ten temat już tutaj rozmawiałem... Wracając.. Mogę tylko powiedzieć, że w momencie kiedy to wszystko chciałem kończyć i przestać nagrywać. Wyciągneli do mnie rękę przez co wystąpiłem w Chumash i od tego momentu wróciłem na scenę. Myślę, że nie mają czym się przejmować ani denerwować, naprawdę ten ruch z ich strony - bardzo dużo Mi pomógł więc chyba to tyle. Harvey Rosenberg: Ciekawe że rozmawiamy o tym że kryzys za Tobą, że pora na nowy rozdział etc. Podczas gdy mam zaszczyt rozmawiać z laureatem Celebrity Awards 2023 w kategorii "najpopularniejszy artysta". To musiało dla Ciebie dużo znaczyć, prawda? Kenny Whitfield: Wiesz, co? To było naprawdę strasznie chore w tamtym momencie bo razem z chłopakami w sumie to wychodziliśmy już z sali by po prostu udać się na After i napić... Nagle dostałem telefon i multum wiadomości, żebym wracał bo mam nagrodę do odebrania - to naprawdę było tak szokujące, że nie wiedziałem czy to się działo naprawdę.. For real... No i tak jak wspomniałeś, jeszcze nie dawno każdy mnie tak naprawdę skreślał a tutaj miłe zaskoczenie, naprawdę aż nabrałem wiatru w żagle i jestem, wyglądam trochę inaczej, może trochę zmądrzałem. *zaśmiał się.* Nie wiem. Po prostu idę do przodu i nie mam zamiaru się zatrzymywać. Harvey Rosenberg: To nie jedynie nagrody do których byłeś nominowany, prawda? Traktujesz je jako wypadkową tej największej czy doceniasz na równi? Kenny Whitfield: Ja jak zobaczyłem, że jestem w TOP2 z takim artystą jak Chase Love to naprawdę byłem w cholere szczęśliwy, te wyróżnenia to już były dla mnie jak wygrana. Zwycięstwo statuetki najpopularniejszego artysty za rok 2023? Czas udowodnić to jeszcze raz... W tym roku. Harvey Rosenberg: Wierzę że pomoże Ci w tym otwarcie własnej hali koncertowej, to bardzo duży ruch i szczerze mówiąc sam byłem pod wrażeniem, to był majstersztyk jeżeli chodzi szczególnie o logistykę. Musisz być dumny z tego przedsięwzięcia. Kenny Whitfield: Tak naprawdę w tym wszystkim co do hali, miałem mało do powiedzenia a siedzi tu osoba która była odpowiedzialna za akceptacje projektów i poniekąd zaprojektowanie tego wszystkiego. Ale tak, jesteśmy w cholere dumni z tego miejsca i otwarcie tej hali to był tylko początek. **Kenny Whitfield wskazał w międzyczasie na swojego przyjaciela, Calvina Heavinway.** To ten gość, znamy się od dzieciaka i próbujemy coś zmienić w tym mieście. Harvey Rosenberg: Chylę czoła ***skinął w kierunku Calvina***. Powiedz, jakie plany na koncerty w przyszłości, gdzie będzie można Cię posłuchać? Kenny Whitfield: To tak jak wspominałem, jutro Mirage to ostatni koncert przed wyciszeniem na prace przy albumie a myślę, że wrócimy z halą na premiere albumu, mamy bardzo duże plany co do tego dnia. Jak wspomniałem wcześniej, naprawdę pracujemy wszyscy nad tym i każdy szczegół będzie jeszcze bardziej dopięty, otwarcie to był tylko before tego wszystkiego. Harvey Rosenberg: Co do samego kawałku, uderzasz w bardzo emocjonalne tony, zmieniasz stylistykę, cała płyta będzie utrzymana w takim charakterze? Kenny Whitfield: Powiem Ci, że to był ostatni numer w takich dość mocniej emocjonalnych stanach, na albumie będzie w większości wesoły KELLY ale nadal szczery i na pewno z wyciągniętymi lekcjami z przeszłości. Tak jak wspomniałem w outro, nowo wydanego kawałka - czekajcie po prostu na DOOMED TO FALL. Harvey Rosenberg: Myślę że tym akcentem będziemy pomału zmierzać do końca, chciałem Ci niezmiernie podziękować za rozmowę. Chciałbyś jeszcze dodać coś od siebie? Od serca? Kenny Whitfield: Yeah, pewnie. Polecę bardziej populistyczna gadką pierw ale taki jestem, no cóż... A więc moi drodzy odbiorcy, pamiętajcie że nawet jak znajdziecie się w sytuacji, gdzie dosłownie każdy będzie chciał waszej porażki, to wiedźcie ze z każdego gówna da się wyjść... Siedzę tutaj, udzielam wywiadu, ostatnio odebrałem statuetkę za najpopularniejszego artystę 2023 roku, teraz pracuje nad albumem? Da się? Da. No i dziękuje ludziom którzy mnie wspierają, bo bez nich to raczej bym za daleko nie doszedł. Dziękuje tym co dzisiaj tu ze mną i wspierają, Dziękuje Winfrey bo oni też wyciągnęli do mnie dłoń no i ostatnie słowa to MFFM, dziękuję również Tobie, że mogłem tutaj dzisiaj być. Harvey Rosenberg: Cała przyjemność po mojej stronie, mam nadzieję że po raz pierwszy i nie po raz ostatni. Kenny Whitfield, człowiek który się nie poddał rozmawiał dziś ze mną o teraźniejszości i planach na przyszłość, bez patrzenia w tył. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
  9. LXXXII gala VFF. Matt Orton o nadchodzącym wydarzeniu oraz o swoich planach na przyszłość. Written by Harvey Rosenberg 11-25-2023 W rozmowie przeprowadzonej 11-23 przez Harvey Rosenberga gościliśmy Matta Ortona. Opowiedział nam o swoich przygotowaniach do walki o pas, swoich planach na przyszłosć oraz o dyspozycji swoich podopiecznych. Nie gryzł się w język i przekazał wiadomość Paulo Rodriguesowi. Zapraszam do lektury wywiadu z zawodnikiem VFF oraz Worldwide Fight Club. Harvey Rosenberg: Witajcie Los Santos, dziś wieczorem kontynuujemy motyw nadchodzącej gali VFF 82. Ze mną rozmawia osoba bezpośrednio zaangażowana w organizacje eventu, Matt Orton. Witaj, ujrzymy Cię w nadchodzącym fight cardzie? Matt Orton: Cześć Harvey, witam wszystkich. Samopoczucie jak najbardziej dobrze, moja walka będzie dopiero na kolejnej gali czyli VFF 83. Na tej w niedziele będę w narożnikach swoich podopiecznych. Jestem też zadowolony z tego powodu, że walka z Rodriguesem o pas dopiero na kolejnej gali, bo moge się do niej jeszcze lepiej przygotować. Harvey Rosenberg: Wróćmy myślami do poprzedniej gali i do walki z Oakleyem. Był to dla Ciebie trudny przeciwnik czy jedynie przystanek w drodze o walkę o pas? Matt Orton: W tej walce pokazałem co potrafię tak naprawde. Oakley jest dobrym zawodnikiem, postawił opór - jednak nie na tyle duży, by ze mną wygrać. Byłem pewny, że to wygram - zawsze z takim podejściem trzeba wychodzić do oktagonu. Harvey Rosenberg: Czy przygotowania do walki z Rodriguesem na VFF 83 będą się wyróżniały? Poza istotnymi detalami, wprowadzasz jakieś nowości do treningu? Coś nieoczywistego co może zaskoczyć rywala? Powiedz również kto dba o Twoje przygotowania? Matt Orton: Przestudiowałem wszystkie walki Rodriguesa, wiem czego sie spodziewać. Trening do Paula różni się od poprzednich z racji tych iż szlifujemy dosłownie wszystko, by nie miał co zrobić w każdej płaszczyźnie. Całego treningu zdradzić nie mogę. Zobaczycie to już na VFF 83 - AND NEW. Co do mojego trenera, od lat jest to mój kuzyn - niezmiennie. Harvey Rosenberg: A co powiesz na słowa krytyki które skierował w Waszą stronę były włodarz organizacji? Na LifeInvaderze Maurice Mardock wytknął brak postępu sportowego całej organizacji. Matt Orton: Myśle, że poprostu były włodarz nie zrobił dokładnego re-searchu. W swoim poście napisał coś, co totalnie sie mija z prawdą. Jestem pewny, że już odrobił pracę domową - już tak by nie napisał. Harvey Rosenberg: A jaki wpływ na Twoje przygotowania mają zajęcie prowadzone dla Worldwide? Wiemy że udzielasz się jako trener juniorów, Matt Orton: Z jednej strony mają wpływ, bo więcej czasu poświęcam na treningu do walki. Jednak również znajduję mnóstwo czasu dla swoich podopiecznych - juniorami bym ich nie nazwał, bo większość to mniej doświadczeni zawodnicy VFF. A chętnych serdecznie zapraszam do Worldwide Sports Group -tych doświadczonych i tych niedoświadczonych. Obecnie w trenowaniu podopiecznych pomaga mi mój przyjaciel William Travolta, który z resztą też walczy na VFF 82. Harvey Rosneberg: William Travolta, John Swift, Tyler Klein. Trzy nazwiska Twoich podopiecznych którzy wezmą udział w gali VFF 82. Przedstaw krótko każdego z nich, największe zalety i szanse na sukces. Matt Orton: Więc tak. William Travolta - przede wszystkim charakter, jedna z najważniejszych cech z resztą. Myślę, że stójka jest jego najlepszą płaszczyzną. John Swift - mocny cios, podejście taktyczne do walki - chłodna głowa. Przede wszystkim stoi znakomicie technicznie, rzadko doszukam się jakiegoś błędu w technice.. Tyler Klein-z podopiecznych wyprzedził stażem wszystkich, doświadczenie bywa kluczowe. Sami dobrze to wiemy, poprzez oglądanie walk. Nokautujący cios. Miał walczyć jeszcze jeden mój podopieczny, który obecnie ma przerwę - Cole Scott. Przerwa z przyczyn prywatnych, jednak jeśli chodzi o styl walki - moge rzec że jest to prawie moja kopia *śmieje sie*. Harvey Rosneberg: Istnieje dla Ciebie ktoś kim się inspirujesz? Próbujesz nawiązywać stylem do najlepszych w dyscyplinie? Powiedz czy masz w karierze wzory do naśladowania i jak zaczęła się Twoja przygoda ze sztukami walki. Matt Orton: Jeśli chodzi o inspirację, to patrzę na innych topowych zawodników i poprostu staram się połączyć to z swoim stylem i wejść z tym na wyższy poziom. Już od dziecka interesowałem się walkami, jednak do pewnego czasu nie miałem odwagi by w to wejść. Kiedyś właśnie z kuzynem byliśmy na bitwie freestylowej, a po niej pod budynkiem jacyś ludzie zaczepiali dziewczynę - to stanąłem w jej obronie. Bez wiekszego szwanku, bo ochrona nas rozdzieliła. Jednak tamtego dnia powiedziałem kuzynowi, że nadeszła na to pora - miałem wtedy 15 lat zaśmiał sie*. Wzory do naśladowania? Hmmm... Dustin Poirer, Brock Lesnar, Conor McGregor, Charles Oliveira. Tak między innymi. Harvey Rosenberg: Co dalej po walce o pas? Do czego dążysz w swojej karierze? Chcesz kontynuować swoją przygodę ze sportami walki? Matt Orton: Do perfekcji przede wszystkim, do bycia najlepszym. Myślę, że jak wygram walkę i zdobędę pas kategorii średniej to chciałbym bronić go jak prawdziwy,mistrz, nie jak niektórzy. Jeśli obronie pas już wiele razy to z chęcią pójdę po kolejny. Harvey Rosenberg: Docieramy po mału do końca programu, chciałbyś przekazać coś widzom? To chwila dla Ciebie. Matt Orton: Widzowie, życzę wam cierpliwości - VFF 83 jest bliżej niż dalej, a tam usłyszycie "AND NEW!", zapraszam również na VFF 82 w niedziele! Paulo Rodrigues, wiem że sie boisz, ale spoko to nie potrwa długo - zapraszam, come to daddy **zaśmiał się**. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
  10. Przed LXXXII galą VFF. Wywiad z Zayuanem "Lightsoutem" Monroe. Przed LXXXII galą VFF mieliśmy okazję porozmawiać z "Lightsoutem" na temat jego przygotowań do nadchodzącego starcia, oczekiwań związanych z galą oraz planów na przyszłość. Zanurzymy się głęboko w świat jego treningów, doświadczeń i filozofii, która kieruje nim zarówno w życiu codziennym, jak i podczas walki. Rozmowę przeprowadza Harvey Rosenberg. Harvey Rosenberg: Dobry Wieczór Los Santos! Mam nadzieję że początek tygodnia był dla Was wyrozumiały. Dziś pragnę Wam przedstawić gościa z którym porozmawiamy o nadchodzącej gali VFF, jest to Zayuan "Lightsout" Monroe. Witaj Zayuan, jak samopoczucie? Jak oceniasz swoją formę przed walką? Zayuan Monroe: Na początku chciałbym przywitać całe Los Santos, hej. Cześć Harvey, przygotowania idą w stu procentach jak maja iść, dzień w dzień ćwicze. Pod okiem mojego trenera czuje że "moja forma jest dwieście razy lepsza niż była gale wstecz. Mój przeciwnik naprawdę się zaskoczy jak wejde do oktagonu. Jestem trzy levele wyżej od niego w każdej formule. Od dłuższego czasu skupiłem się na parterze dokładnie to na Brazylisjkim Jiu Jitsu, planuje skończyć walke skrętówka. Mówie to na wizji bo nie obawiam się. Harvey Rosenberg: To wróży nam fantastyczne widowisko. Przypomnijmy widzom, juz 26.11 na 82 gali VFF odbędziesz walkę z Tione Carterem która będzie również main eventem całego wydarzenia. Powiedz czy uznajesz te walkę za stricte sportową? Czy jest między Wami zła krew? Zayuan Monroe: Jego temat skończyłem na gali VFF82, nie chce prowadzić tego samego cały czas. Przegra ze mną teraz, niech nałapie wygranych bo szybko mu trzeciej walki nie dam. Planuje być mistrzem a nie walczyć z gali na gali z nim.. Future Champ kochani. Harvey Rosenberg: Powiedz mi czy istnieje ktoś kto natchnął Cię do uprawiania tej dyscypliny? Jest ktoś na kim się wzorujesz i kogo podziwiasz? Zayuan Monroe mówi: Ooo, mam wielu wspaniałych zawodników którzy mnie inspirują jednym z nich jest sam Ronnie West, jego styl walki podoba mi się od czasu kiedy pierwszy raz zawalczył w VFF. Technika, opanowanie, biorę z tego czystą inspirację ale planuje być LEPSZY! Mieszkałem połowę swojego życia na Davis, pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem szkółkę bokserska do której należał mój kuzyn, Shakur Alexander. On mnie wprowadził w boks później przerodziło się to w mieszane sztuki walk i pierwsze ligi amatorskie. Pierwsze porażki i pierwsze wygrane, spodobało mi się to na tyle że nie przejmowałem się szkołą ani niczym innym.. Cały czas prowadziłem sportowe życie, trening, trening i jeszcze raz trening. Tak to mogę opisać, aż w końcu wylądowałem w VFF. Harvey Rosenberg: Co powiesz na temat plotek które słychać o Tobie w branży? Skupmy się konkretnie na tej w której ludzie opisują Cię jako hazardzistę, jest w tym ziarnko prawdy? Zayuan Monroe: Plotki? No skąd, phaha.. Byłem i nawet wrzucilem instastory jak bawiłem się z menadżerem o dwa miliony dolarów. Ogromne sumy, niestety się nie udało. Ryzyko zawsze jest, jestem do niego przyzwyczajony a nawet to lubie. Harvey Rosenberg: Skoro już mówimy o instastory, to chciałem się spytać o ostatni materiał udostępniony przez Baby Lee, planujesz może jeszcze kariere muzyczną? Zayuan Monroe: Aaa tak.. Planuje zostać raperem po gali z Baby Lee będę tworzyć debiutancki album, hahahaha. To jest mój dobry znajomy, ludzie naprawde dziwnie spekuluja. Raperem nie planuje zostać. Harvey Rosenberg: Tak patrząc na Twoje CV widzę że nie próżnujesz, podejmujesz dużo działalności w tak młodym wieku. Czy kariera fightera to dla Ciebie główna droga czy tylko jakiś przystanek? Masz jakiś konkretny cel, jakieś tytuły? Zayuan Monroe: Rozwijam się, fighterem nie będę całe życie.. Mam wiele planów na przyszłość, zobacze jak to wyjdzie. Kariera fightera to jest droga która wybrałem już za dzieciaka ale chciałbym osiągnąc swoje w tym sporcie i iść dalej, sami wiecie jak niektórzy fighterzy kończą, mikrourazy głowy. Nie widzi mi się to, pracuje nad swoja głową i mam nadzieję że jeszcze wiele wspaniałych lat przewalczę w oktagonie. Konkretny cel? Chciałbym zostać legendą tej federacji w kategorii lekkiej. Harvey Rosenberg: Jak pomaga Ci w tym współpraca z PrimalX? Jakie korzyści czerpiesz z tej kooperacji? Mają wpływ na Twój trening? Zayuan Monroe: Primal Xtreme Club.. Jestem ambasadorem tej spółki sportowej i naprawde dziękuje za wspieranie mnie do gali, dzięki Primal! Uwielbiam wypady z Primal Xtreme które organizuja, działa to dobrze na głowe przed gala i zawsze to jakiś trening. Z tego miejsca naprawde polecam wypady z Primal Xtreme Club, organizują różne mini-eventy takie jak: piłka plażowa, wypady rowerowe czy też na skutery wodne. Sporo tego wszystkiego jest, gorąco zapraszam każdego. Harvey Rosenberg: Powiedz czy niedawna sprawa śmierci Twojego przyjaciela, Alexandra Hawkinsa odcisnęła na Tobie piętno? Czy ewentualna wygrana będzie dedykowana właśnie jemu? Zayuan Monroe: Tak, walka jest dedykowana Alexandrowi. Nie rozumiem jak do tego doszło i nie chce wiedziec, naprawde to wielka strata dla bliskich Alexa, najmocniej współczuje. Wiem że Alex zrobiłby to samo dla mnie, dzięki Alex. Harvey Rosenberg: Zayuan, zasadniczo zmierzamy do końca wywiadu, dałeś się poznać jako osoba z wielkim charakterem do walki ale i ktoś kto dużą wagę przywiązuje do bliskich sobie osób, chciałyś dodać jeszcze coś od siebie? Może pozdrowić słuchaczy? Zayuan Monroe: Tak, oczywiście. Dzięki wszystkim słuchaczom że jesteście z nami. Od siebie chciałbym dodać że Dyscyplina robi to, czego nie lubisz, ale robi to tak, jak to kochasz. Nie poddawajcie się nigdy kochani, future champ LIGHTSOUT! Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
  11. **Wracając wieczorem z miasta Harvey zaszedł jeszcze na szybko do pobliskiej księgarni, przeszukując półki natrafił na najnowszy numer Vaillan, spostrzegł na nim Jocelyn, złapał szybko egzemplarz i szybkim krokiem podszedł do kasy. Gdy dojechał do domu zrzucił płaszcz i dopadł do butelki Cherenkova. Po wypiciu odpowiedniej ilości zaczął przeglądać magazyn pomijając strony bez przełożonej. Puścił do tego nastrojową muzykę na swoim winylu. Jego ostatnim przeblyskiem świadomości zdawał się być widok zegarka na godzinie 4:13 AM. **
  12. written by Harvey Rosenberg Nowa stacja LSPD w Vinewood: symbol nowoczesności i bezpieczeństwa Los Santos, 30 września 2023 W dniu 30 września 2023 roku, mieszkańcy Los Santos zgromadzili się na historycznym wydarzeniu - oficjalnym otwarciu nowej stacji LSPD w dzielnicy Vinewood. Ceremonia ta była nie tylko okazją do podziękowania funkcjonariuszom za ich codzienny trud, ale również do zaprezentowania nowoczesnej i przyjaznej przestrzeni dla nich samych. Zebranie departamentu z zespołem architektów i komisarzem ds. bezpieczeństwa. Uroczystość otwarcia rozpoczęła się o godzinie 21:00, kiedy to Victor Mota, Kapitan Los Santos Police Department, przywitał licznych gości specjalnych, w tym Komisarza ds. Bezpieczeństwa Miasta, Garretta Underwooda, oraz architektów, Claire Withford, Danny'ego Rhodesa i Xaviera Connora. Warto również wspomnieć o obecności przedstawicieli prasy oraz wyższych rangą oficerów LSPD, w tym Kapitana Vibia Delphi i Commandera Mike'a Penesa. Mota podkreślił znaczenie tej inwestycji, która pochłonęła milion sto tysięcy dolarów amerykańskich i była częściowo finansowana z budżetu departamentu oraz miasta. Nowa stacja to efekt ponad rocznych prac modernizacyjnych, które zaowocowały przestrzenią dostosowaną do najwyższych standardów. Zespół architektów wraz z policjantami Claire Withford, jedna z członków zespołu architektów, wyraziła dumę z pracy jej grupy nad wnętrzem budynku. Zaznaczyła, że szczególną uwagę zwrócono na zapewnienie komfortu i funkcjonalności dla funkcjonariuszy, aby ci mogli wykonywać swoją służbę na jak najwyższym poziomie. Po przemówieniach gości specjalnych, Komisarz Garrett Underwood podziękował Kapitanowi Mocie za zaproszenie oraz zaangażowanie w modernizację komendy. Przedstawił również plany dotyczące dalszych inwestycji w LSPD, mające na celu wsparcie funkcjonariuszy w codziennej służbie. Nowa komenda w Vinewood zapewnia funkcjonariuszom dostęp do nowoczesnych udogodnień, w tym centrum dowodzenia, sale przesłuchań oraz sale konferencyjne. Przestrzeń socjalna została wyposażona w nowoczesne urządzenia, aby oficerowie mogli odpocząć w miłej atmosferze. Warto również podkreślić, że podczas otwarcia nie zabrakło poczęstunku dla gości, co stanowiło okazję do integracji i wymiany poglądów. Wnętrze stacji Ostatecznie, otwarcie nowej stacji w Vinewood w Los Santos jest nie tylko symbolem postępu i nowoczesności, ale również potwierdzeniem zaangażowania miasta w zapewnienie jak najwyższego poziomu bezpieczeństwa dla jego mieszkańców. Nowa przestrzeń nie tylko usprawni codzienną pracę funkcjonariuszy, ale także przyczyni się do zacieśnienia więzi między lokalnymi władzami a policją, co ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia spokoju i porządku w Los Santos. Szczególne wyrazy podziękowania dla Ricky'ego Kesslera za dostarczenie zdjęć z wydarzenia. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
  13. written by Harvey Rosenberg LXXXI gala VFF: Emocje, Nokauty i Poddania w Maze Arena Los Santos! Maze Arena w Los Santos rozpłynęła się w emocjach w dniu 24 września 2023 roku, gdy odbyła się niezwykła gala LXXXI VFF. To wydarzenie przyciągnęło fanów mieszanych sztuk walki z całego regionu, a walki zapewniły im niezapomniane przeżycia. Przedstawiamy relację z kolejnością wydarzeń i wynikami wieczoru. Alexander Hawkins Demoluje Williama Travoltę - Nokaut na rozpoczęcie wieczoru! Alexander Hawkins z Cleveland wydawał się nie do zatrzymania w swojej walce z Williamem Travoltą. Dominacja Hawkinsa była widoczna od pierwszych chwil. W pierwszej rundzie konsekwentnie punktował swojego przeciwnika, oszczędzając siły na decydującą fazę walki. W drugiej rundzie zalał Travoltę gradem ciosów, co doprowadziło do pierwszego takedownu. Hawkins jednak nie wchodził w wymianę parterową i sygnalizował przeciwnikowi, żeby wstał. To był błąd Travolty, który po wstaniu na nogi spotkał się z widowiskowym obrotowym kopnięciem, które niemalże urwało mu głowę. Hawkins zwyciężył przez spektakularny nokaut. Zayuan "LightsOut" Monroe znokautował Tione'a Cartera - Mocne zakończenie drugiej rundy. Walka pomiędzy Zayuanem "LightsOut" Monroe a Tione'em Carterem była wspaniałą kontynuacją wieczoru. W pierwszej rundzie obaj zawodnicy dostarczyli kibicom mocnej wymiany ciosów, co doprowadziło do zmęczenia. Pierwszą rundę na punkty wygrał LightsOut. Jednak już w drugiej rundzie Monroe nie pozostawił żadnych wątpliwości co do swojej przewagi. Pokazał klasę kombinacją prostych i sierpowych, a finałowy znokautował Cartera, powalając go na deski. Zakończenie drugiej rundy było spektakularne i przyniosło Monroe zasłużone zwycięstwo przez nokaut. Nele Van Dahl poddaje Julianne Stevens - Duszenie zza pleców na ratunek! Kolejna walka dostarczyła widzom widowisko, gdy Nele Van Dahl zmierzyła się z Julianne Stevens. Walka była wyrównana w pierwszej rundzie, ale w drugiej Stevens zdawała się przejmować kontrolę. Wtedy to Nele Van Dahl zdecydowała się zejść w parter, ratując się przed gradem ciosów ze strony rywalki. Po chwili udało jej się poprzez duszenie zza pleców zmusić Julianne do poddania się. To był kolejny moment, który zapadł w pamięć fanom mieszanych sztuk walki. Tyler Klein - Debiut z piorunującym KO. Tyler Klein, debiutant w świecie mieszanych sztuk walki, zaprezentował się z ambitnej strony, pokonując Quincy'ego Warrena. W pierwszej rundzie dominował zarówno w stójce, jak i na parterze, zadając ciosy na korpus i ciosy łokciami na twarz rywala. Tyler wygrał pierwszą rundę. W drugiej rundzie po minucie zamroczył Quincy'ego prawym sierpowym, a po dwóch minutach zasypał go ciosami, co doprowadziło do nokautu Quincy'ego. Tyler Klein zadebiutował w stylu, wygrywając przez spektakularne KO. David Sparks zwycięża Einar'a Parsena - Walka do ostatniej rundy. Co-Main Event wieczoru to starcie Davida Sparksa z doświadczonym Einarem Parsenem. Walka była pełna emocji od samego początku. Panowie nie darowali sobie żadnych ciosów, a ich wymiana przypominała prawdziwą rzeź. David Sparks był celniejszy przez pierwsze trzy rundy, dominując w stójce. Jednak Parsen nie poddawał się i zdołał przejąć kontrolę w dwóch kolejnych rundach. Ostatecznie, po pięciu zaciętych razach, ręka Davida poszła do góry, a sędziowie ogłosili zwycięstwo Davida Sparksa na punkty 3:2 w rundach, w imponującej walce z doświadczonym rywalem. Matt Orton znokautował Oakleya Clarke'a w Main Evencie Main Event gali toczył się pomiędzy Mattem Ortonem a Oakleyem Clarke'em. Od początku walki Matt Orton wykazywał większą aktywność i celność swoich ciosów. Jego uderzenia były bardziej precyzyjne i skuteczne. W pierwszej rundzie wypunktował Oakleya w stójce, a w drugiej próbował go sprowadzić do parteru, chcąc udowodnić, że stójkowicz może także doskonale radzić sobie w tym elemencie walki. W drugiej rundzie jednak Oakley nie został obalony, ale został wypunktowany w stójce. W trzeciej rundzie Oakley ruszył agresywnie na Matta, który przez większość rundy trzymał się defensywy. Jednak w czwartej rundzie Matt Orton zamroczył Oakleya w stójce i zdołał go obalić. W parterze Orton zasypywał go gradem ciosów z pozycji bocznej. Matt Orton zaczął bić Oakleya łokciami w parterze, co spowodowało rozcięcie twarzy przeciwnika. W piątej rundzie Matt Orton poszedł na całość, nie pozwalając Oakleyowi na żadną szansę w stójce. Ostatecznie przeszli do parteru, gdzie Matt uderzał Oakleya z całej siły łokciami w głowę, doprowadzając do spektakularnego nokautu. To była walka, która zapadła w pamięć fanom i zakończyła wieczór w spektakularny sposób. Podsumowanie Wieczoru LXXXI Gala VFF w Los Santos przyniosła niezapomniane chwile, emocje i widowiskowe starcia. Niezależnie od wyników, wszyscy zawodnicy zaprezentowali się z najwyższej klasy, dostarczając fanom mieszanych sztuk walki niezapomnianych przeżyć. Maze Arena w Los Santos mogła być dumna z tego wydarzenia, które potwierdziło, że mieszane sztuki walki pozostają jednym z najbardziej ekscytujących sportów na świecie. Oczekujemy z niecierpliwością na kolejne gale VFF i kolejne emocjonujące walki! Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
  14. written by Harvey Rosenberg 09/22/2023 Kolejny wieczór w Los Santos zakończył się tragedią. W dniu 21 września, około godziny 23:00, doszło do pożaru w lokalu gastronomicznym Kruskovac Restaurant. Oprócz obecności strażaków z Los Santos Fire Department, na miejscu pojawiły się także jednostki Los Santos Police Department oraz Federal Bureau of Investigation. Z rozmów z przypadkowymi świadkami można wywnioskować, że pożar mógł być celowym podpaleniem, a nie wynikał z nieszczęśliwego wypadku. Relacje z całego zdarzenia przekazał nam również oficer ds. informacji publicznej departamentu straży pożarnej, Matthew Bornsky. Z jego relacji wynika, że mimo natychmiastowej reakcji służb, obiekt stanął w ogniu jeszcze przed ich przybyciem. Pożar ogarnął zarówno wnętrze kompleksu, jak i przylegające stoliki, krzesła oraz roślinność. Akcja gaśnicza objęła również trzy mieszkania, które były zagrożone pożarem ze względu na swoje położenie w sąsiedztwie lokalu. Po odcięciu mediów wszyscy mieszkańcy zostali natychmiastowo ewakuowani, dzięki czemu udało się uniknąć obrażeń. Chociaż podejrzewa się celowe podpalenie, co potwierdza obecność zarówno LSPD, jak i FBI, które rozpoczęły dochodzenia na miejscu zdarzenia, to jednak trudno jeszcze jednoznacznie określić jakie motywacje stoją za tym działaniem. Kruskovac Restaurant specjalizował się w kuchni bałkańskiej, przyciągającą diaspory z tej okolicy. Czy mamy więc do czynienia z atakiem o podłożu narodowościowym? Daily Globe będzie informować Państwa na bieżąco, jak tylko pojawią się nowe informacje. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
  15. written by Harvey Rosenberg 09/21/2023 W dniu 20.09 obok jednego z punktów gastronomicznych zlokalizowanego w Vespucci Canals, nieopodal Moka Caffe, doszło do kolejnego w przeciągu trzech dni ataku z użyciem gazu bojowego "Tabun”. Poszkodowanych zostało dwóch strażaków natychmiastowo przetransportowanych do szpitala w Davies. Ich stan jest stabilny a życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na miejscu do działań natychmiast przystąpili detektywi z wydziału RHD oraz agenci federalni FBI. Community Liaison Office LSFD potwierdza taki incydent, jednak jego komentarz jest nad wyraz oszczędny. Potwierdza jedynie, że ranni zostali strażacy ze stacji 41. Aktualnie znajdują się w szpitalu na Davis, gdzie prowadzona jest ich obserwacja. Konsekwencje zdrowotne ataku mogą wykluczyć ich z pełnienia dalszej służby. Na podstawie dotychczas udzielonych informacji wiadomo, że do ataku doszło z pojazdu typu czarny sedan marki “Stainer”. Kierowca miał być wyposażony w maskę gazową typu M50. Musiał w jakiś sposób zdobyć plany budynków, ponieważ doskonale znał sieć wentylacji całego kompleksu. Rozpyliwszy gaz w tychże kanałach wyrzucił puszkę, wsiadł z powrotem do auta i poprowadził ucieczkę w kierunku Chumash. Ustalono również, że z tego kierunku przyjechał na miejsce zdarzenia. Sprawca został zauważony wcześniej, około dwóch godzin przed całą sytuacją na dwóch kamerach w okolicy Vespucci. Mężczyzna ubrany był w lekką kurtkę moro z kapturem oraz czarne, materiałowe bojówki. “Tabun” jest najprostszym i najłatwiejszym w produkcji bojowym środkiem trującym. Podejrzewa się, że tabun był stosowany w czasie wojny iracko-irańskiej. Czekamy na dalsze doniesienia w sprawie ataku. Jeżeli sprawca miał dojście do takich substancji, mało prawdopodobne jest, że działał sam. Tym bardziej że to druga sytuacja przy użyciu tego środka w przeciągu ostatnich paru dni. Czy Los Santos znajduje się w stanie wojny z terrorystami? O tym będziemy Państwa na bieżąco informować na antenie Daily Globe. Jeżeli odczuwasz objawy wskazujące na drgawki bądź paraliż natychmiast skonsultuj się z lekarzem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin