Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

nossu

Gracz
  • Postów

    102
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez nossu

  1. 1813 ROCK MACHINE FOREVER FOREVER ROCK MACHINE
  2. **Klub prężnie działa wieczorami, dnia 30.10.24r została zorganizowana impreza nawiązująca tematycznie do nadchodzącego halloween.** **Na LI powstała strona klubu Lost In Heaven. Pojawił się tam również nowy post promujący imprezę w klimacie halloween która odbił się parę dni temu.**
  3. Będąc na Mirror Park, możesz po części poczuć się jak w rezerwacie przyrody - mimo pola pełnego domków jednorodzinnych, normalnych szarych rodzin które żyją swoim zwykłym życiem. Możesz też wpaść nad okoliczny zalew - posiedzieć na ławce i odetchnąć od szumu miasta. Sytuacja odbiega od normy kiedy nastaje noc - mali lokalni przestępcy, czy też zbuntowani nastolatkowie szukający przygód wychodzą na ulice Mirror Park - kiedy ta na ogół bezpieczna i spokojna dzielnica, przeradza się w całkiem niebezpieczne miejsce, gdy zboczysz z głównej drogi.Ludzie spod ciemnej strefy, nie są robotami którzy tylko czają się żeby odpieprzyć jakąś głośna aferę - która odbije się echem na cały stan. Każdy potrzebuje odpoczynku - każdy musi czasami zadbać o swoje potrzeby - przecież nie ma nic bardziej relaksującego, niż widok półnagiej lalki która wywija dupskiem na wszystkie strony - a Twoja dłoń powoli traci czucie od zimnej szklanki z rudą, którą powoli opróżniasz przy tym ciesząc się chwilą. LOST IN HEAVEN - powstało na skutek ekspansji klubu motocyklowego Rock Machine Motorcycle Club w kierunku San Andreas, gdzie grupa nomadów zatrzymała się z polecenia SGT. at arms RMMC NOMADS, w celu utworzenia lokalnego chapteru. Miejsce jest utrzymane w należytej czystości, wchodząc do środka - nie czujesz się jak w typowym strip club przedstawionym w amerykańskich filmach z lat 90’ - nie można go nazwać meliną, wszystko jest tutaj zachowane w należytym porządku. Styl na którym opiera się wnętrze lokalu jest modernistyczne - proste krawędzie, pasujące do siebie barwy - wszystko jest przemyślane tak jak być powinno. Ogromnym atutem lokalu, jest wydzielona strefa parkingowa która pozwala tym nieco lepiej ustawionym klientom pozostawić swój odpicowany wózek, zaraz obok wejścia - by finalnie wyrwać się z gorącą sztuką na własny kąt, a tam dopełnić swoich wyobrażeń po obejrzeniu maratonu wywijających się w najgorętsze pozycje ciał. Chociaż, nie każdy klient używa tego typu miejsca jako pożywki dla swoich oczu! Strip Club to idealne miejsce do dobijania swoich interesów - przez politykę, zakazu nagrywania wewnątrz lokalu, daje to idealne miejsce w którym możesz porozmawiać, w taki sposób - żeby całość została między Tobą, a Twoim rozmówcą - nie prawda? Wpadając do lokalu - nie daj się porwać, przecież nie chcesz wydać całej forsy żeby później nie mieć za co przeżyć, chyba że? “Wypchaj mi stanik banknotami, duży chłopcu!” - ohh… cmooon - nie dasz się przekonać tej ślicznotce? Albo, nie pokażesz swoim znajomym jaki to nie jesteś ustawiony? Nie poczęstujesz ich najdroższym alkoholem z baru? Właścicielem lokalu, jest niejaki /chaser/ - członek klubu motocyklowego Rock Machine, jego zaangażowanie w prowadzony biznes jest dobrym przykładem jego przywiązania. Poza wcześniej wspomnianym /chaser/ w lokalu często można dostrzec członków klubu w jego strukturach - Ci ochraniają lokal, czy też obstawiają bramki w celu uniknięcia strzelanin wewnątrz lokalu, gdzie zakazuje się wnoszenia jakiejkolwiek broni - białej, czy palnej. Lokal prężnie rekrutuje nowe tancerki i barmanki, z racji na ich braki w większości tego typu klubów - co spowodowane jest brutalną selekcją ze względu na kanony piękna które usytuowane są wysoko. VISIT US! Media; Lifeinvader Informacje Out Of Character Cześć, po odrzuceniu poprzedniej aplikacji na kanapkarnie jako spot organizacji z powodu przekroczenia limitu biznesu o typie gastronomia, startuje z nowym pomysłem który również będzie spotem pod moją organizacje Rock Machine MC. Wszyscy w organizacji mamy zajawkę na granie tego typu biznesu, dodatkowo chęci posiadania swojego miejsca do przesiadywania podczas naszej rozgrywki przyczyniły się do napisania powyższej aplikacji. W niedalekiej przyszłości, mam ochotę wystartować parę eventów typowo stipclubowych. Chętnie przyjmiemy do swojego biznesu graczy nie tylko chcących pograć przy organizacji - ale, po prostu - chcących pograć coś w naszym gronie, z racji iż nie chcemy zamykać się tylko i wyłącznie na siebie - a jednak, interakcje z innymi graczami stawiamy na samej górze! Wybraliśmy takie, a nie inne miejsce na postawienie biznesu - ponieważ najprościej w świecie, jest to nasz teren w którym prowadzimy rozgrywkę. Liczę że tym razem aplikacja nie trafi do archiwum, a my będziemy mogli cieszyć się miejscem do czerpania funu z gry. Poniżej umieszczam wymagane informacje OOC:
  4. Cold Toast - to nowopowstały lokal gastronomiczny, stylowe modernistyczne wnętrze dodaje elegancji miejscu, jednakże wstawki nawiązujące do kultury motocyklowej - mogą dać do myślenia że znajdujesz się w lokalu prowadzonym przez klub motocyklowy. Wystrój zdominowany przez klasyczne kolory - czerń i biel mimo powtarzalności którą spotykasz w większości lokali, nadaje to skrytości miejsca, nie ukazuje uczuć i nie wybija się z tłumu. Mimo tego, lokalizacja na której znajduje się obiekt - jest magnezem który swobodnie przyciąga rodziny z dziećmi, chętne uniknięcia kolejnego fast food'a jakich mijamy wiele na ulicach Santos! Obiekt umiejsciowiony jest przy krzyżówce Mirror Park Boulevard a Zachodnim Mirror Drive, dodatkowym plusem jest spory parking znajdujący się tuż za budynkiem, co jest sporym ułatwieniem - dając nam bezpieczeństwo przed uniknięciem cytacji za złe parkowanie. Głównymi daniami które będą dostępne, są kanapki w różnym wydaniu, od Tych prostych - do bardziej złożonych, z egzotycznymi dodatkami. Naturalnie również, nie obyłoby się bez alkoholu, lokal zaopatrzony jest nim od góry do dołu - od kraftowych browarów, przez lubiane amerykańskie whiskey, aż po niespotykane w Stanach Zjednoczonych alkohole. Oficjalnym właścicielem lokalu jest Atticus Sterling - jego powiązanie z Rock Machine Motorcycle Club jest oczywiste, zresztą nie kryje się z tym - często można dostrzec go w okolicy lokalu, odzianego w reprezentacyjną kamizelką klubową. Miejsce jest ważnym punktem dla lokalnego tworzącego się w San Andreas chapteru klubu - budynek ma być podzielony na strefę do której dostęp będzie bez ograniczeń, jak i pozostałą strefę - która będzie stanowiła Club House RMMC SAN ANDREAS. Lokalizacja Klimatyczny budynek w którym znajduje się restauracja jest dodatkowo wyposażony w stoliki znajdujące się przed schodami kierującymi do wnętrza lokalu, w słoneczne dni jest to idealna alternatywa - kiedy lokal wypełniony jest po brzegi. Mirror Park - jest spokojną okolicą wypełnioną pięknymi miejscami - w samym jego sercu spoczywa zalew wodny, wraz z małym parkiem widokowym. Osiedla domków jednorodzinnych skupiają wokół siebie proste rodziny. Jest to również częsty wybór osób, które choć w minimalnym stopniu chcą odpocząć od miastowego szumu - mimo że miejsce nie jest bardzo odległe sródmieściu Los Santos, ma zupełnie inny - wyciszający klimat. Out Of Character
  5. Rock Machine Motorcycle Club (RMMC, OMG, 1%er) - to jednoprocentowy, międzynarodowy klub motocyklowy założony w Montrealu, Kanadzie w 1986 roku. W samej Kanadzie mieści się 18 chapterów, rozbitych w siedmiu prowincjach. W Stanach Zjednoczonych dziewięć i jedenaście w Australii, a także 24 innych chapterów w krajach na całym świecie. Pierwotnymi założycielami klubu był Salvator Cazzetta i jego brat Giovanni Cazzeta. Pierwotne Rock Machine Motorcycle Club otrzymało status “Hang-around” dla większego klubu motocyklowego Bandidos MC w maju 1999 roku, a osiemnaście miesięcy później czyli 1 grudnia 2000 roku stał się oddziałem próbnym wyżej wymienionego klubu. Międzynarodowy oficer Bandidos MC - Edward Winterhalder został wyznaczony do nadzorowania procesu przejścia przez międzynarodowego prezydenta Bandidos, George Wegers. Rock Machine MC w tamtym momencie zmieniło swoje barwy z czarno-platynowych na czerwono-złote w maju 1999 roku. Ich barwy utrzymały się się aż do 1 grudnia 2001 roku, kiedy stali się pełnoprawnymi członkami Bandidos, po przeprowadzeniu patch-over w clubhouse oddziału Rock Machine MC mieszczącego się w Kingston. Parę lat po tych wydarzeniach, a dokładniej w 2008 roku została utworzona nowa wersja Rock Machine MC pod przewodnictwem Sean “Crazy Dog” Brown, przejeli wtedy oryginalne czarno-platynowe barwy jako swoje oznaczenie. Ten chapter nie miał żadnego związku z pierwotną wersją RMMC. Polityka rasowa klubu jest inkluzywna i obejmuje członków różnych grup etnicznych na całym świecie, w tym czarnoskórych. Mimo iż członkowie klubu często ozdabiają swoje kamizelki bądź inne reprezentatywne przedmioty podwójną błyskawicą Waffen SS, ma to na celu w głównej mierze oddanie szacunku dla korzenii historycznych klubu, a nie znaczenie rasowe tego symbolu, ze względu na dużą liczbę członków założycielskich będących częścia SS Motorcycle Club. Kolejnym znaczeniem tego symbolu w stylu członków RMMC jest wyraz buntu przeciwko normom społecznym, ponieważ uważa się, że społeczeństwo nakazuje, aby unikać tego symbolu, co sprawnie zachęca outlawsów do noszenia go. Agencje egzekwujące prawo w różnych krajach klasyfikują Rock Machine MC jako gang motocyklowy i utrzymują że, jego członkowie dopuszczają się szeroko pojętych przestępstw, takich jak; handel narkotykami, handel kradzionymi towarami, handel bronią palną, wymuszenia oraz sutenerstwem.Pierwszy chapter Rock Machine MC w Stanach Zjednoczonych został utworzony w 2008 roku za zgodą ówczesnego przywódcy kanadyjskiego Rock Machine MC - Sean'a Browna. Utworzono amerykańskich nomadów RMMC którzy zaczęli rekrutować w swoje szeregi byłych członków klubów, takich jak; Vagos MC, Mongols, Hells Angels i Ching-a-Ling MC. Ich chaptery tworzyły się również z członków; Avengers MC, Kingsmen MC, Sadistic Souls MC i Wrecking Crew MC które były ich klubami wsparcia. Jako head chapter Rock Machine MC USA uważany jest, ten w Connecticut - jego powstanie szacuje się na 2015 rok. Typowe pseudonimy organizacji to „RM”, „Black & Platinum”, „RMMC” i „1813”. Oficjalne motto klubu Rock Machine brzmi „A La Vie A La Mort”, czyli "To the Life Until Death". Klub posiada również naszywkę z napisem „RMFFRM”, co oznacza „Rock Machine Forever, Forever Rock Machine”, co jest niezwykle powszechną tradycją wśród wyjętych spod prawa klubów motocyklowych. Rock Machine Motorcycle Club Most Important Events - 13 Luty 2017 rok Kyle Wayne Seagraves, członek Rock Machine MC, chapter South Carolina - poniósł tragiczną śmierć we wypadku w ruchu ulicznym, w mieście Goose Creek, w którym mieszkał. Powodem śmierci było nieopanowanie motocykla. Kyle w chwili wypadku nie miał na sobie kasku. W momencie śmierci - był najmłodszym członkiem RMMC w Stanach Zjednoczonych Ameryki, miał wtedy 22 lata. - Czerwiec 2017 rok Sean Dubanowich, członek RMMC USA został aresztowany i skazany przez władze USA za szmuglowanie sterydów z Tajlandii oraz sprzedaż ich w Ameryce i Kanadzie. Do czasu stawienia się przed sądem, zaczął współpracować z Satudarh MC. - 14 października 2019 roku Dawin Wayne Gilbert (a.k.a Ranger) został obszyty jako pełnoprawny członek RMMC chapter North Carolina. Tragicznie zginął w wypadku komunikacyjnym. Podczas przemieszczania się po drodze numer 421, jego motocykl zderzył się z sedanem marki Cheverolet, niedługo po wypadku zmarł. - 21 czerwca 2023 roku Travis "Lead" Goff, wysoko postawiony członek RMMC, został aresztowany w Missouri przez departament policji za przejazd na czerwonym świetle. Nieszczęśliwie dla niego, był aktualnie w posiadaniu magazynka do broni kalibru 9mm. Tego samego dnia, służby zdobyły nakaz przeszukania na jego magazyn w Camden County. Zanim oficerowie mogli wejść do środka, budynek musiał zostać oczyszczony przez saperów. W środku policja odkryła; kokainę, metamfetaminę, grzyby halucynogenne, sporo kamizelek kuloodpornych. Znaleźli również kolejny magazynek 9mm do pistoletu Springfield Hellcat, 17 detonatorów zapalnikowych, 3 elektryczne detonatory i wyrzutnie rakiet. Policja znalazła również merch supporterski klubu RMMC i plik aplikacji o wstąpienie do klubu. Goff został pierwotnie aresztowany podczas zatrzymania drogowego w Boone County z zarzutem "felony weapons charges". Po przeszukaniu jego nieruchomości otrzymał dodatkowe dwa zarzuty za nielegalne posiadanie broni. (zmiana designu logo RMMC na przełomie lat) The Quebec Biker War Julian Rubinstein(Amerykański dziennikarz) - "Biorąc pod uwagę, jak niewielką uwagę ta sprawa przyciągnęła poza granicami Kanady, skala wydarzeń jest wręcz oszałamiająca. 162 osoby straciły życie, a dziesiątki zostały ranne. Wśród ofiar znalazł się 11-letni chłopiec, który zginął od odłamka jednej z 80 bomb podłożonych przez gang motocyklowy w prowincji. Nawet w okresie swojej największej potęgi, nowojorska mafia nie była odpowiedzialna za takie rozmiary przemocy i terroru wymierzonego w ludność cywilną." Wydarzenie to, było trwającym prawie dziesięć lat konfliktem terytorialnym między dwoma jednoprocentowymi klubami z Quebuecu: Hells Angels MC i Rock Machine MC. Głównym powodem wystąpienia wojny była kontrola handlu narkotykami w prowincji Quebec. Kolejnym powodem była znacząca niechęć między znaczącymi graczami półświatka przestępczego Quebecu. Wynikiem konfliktu było ponad 80 zamachów bombowych, około 130 przypadków podpaleń i 20 zaginięć osób. Śmierć poniosło ponad 160 osób, a 200 zostało rannych przy czym nie obyło się bez przypadkowych ofiar. W kontekście historycznym klubu, wojna miała swoje początki w połowie lat 70. XX wieku. W grudniu 1997 roku, amerykański klub motocyklowy Hells Angels przeniósł się do Quebecu, dokonując "patch-over" na lokalnym Popeyes of Montreal MC. Aniołowie piekieł szybko odnaleźli się w nowym miejscu przy tym przejmując znaczną część handlu narkotykami. Druga wojna motocyklowa w Quebecu rozpoczęła się, kiedy Hells Angels próbowało pozbyć się rywalizującego w handlu narkotykowym Rock Machine. Hells Angels MC Quebec było wówczas wspierane przez znaczącego mafiozę - Vito Rizzuto, nazywanego również Sycylijskim Bossem z Kanady. Natomiast Rock Machine byli powiązani z przestępczą koalicją o nazwie "Alliance Against the Angels"(lub Dark Circle). Najważniejszymi postaciami w konflikcie o których trzeba wspomnieć są;Maurice "Mom" Boucher - President Hells Angels MC Quebec, oraz Salvatore "Sal" Cazzetta - przywódca Rock Machine MC. Źródła wskazują na to, iż - Cazzeta i Boucher byli kiedyś przyjaciółmi. Na początku lat 80. Mężczyźni byli przywódcami biało suprematycznego SS MC który zdominował przestępczość zorganizowaną w dzielnicy Pointe-aux-Trembles w mieście Montreal. Konflikt zrodził się po tym, gdy Boucher wstąpił do HAMC, co Cazzetta uznął za za niewybaczalny cios, patrząc na wydarzenia podczas "Masakry w Lennoxville" 24 marca 1985 roku, podczas której HAMC rozwiązało wewnętrzny spór między swoimi dwoma oddziałami w Quebecu, w wyniku czego dokonało egzekucji na swoich pięciu członkach w Sherbrooke. W wyniku tego Cazzeta wraz z swoim bratem Giovannim założyli swój własny jednoprocentowy klub motocyklowy Rock Machine. Ich osiągnięcia przedstawiły się jako dominacja we wszystkich obszarach niekontrolowanych przez mafię Montrealską. Na początku lat 90, narastało napięcie między dwoma wyjętymi spod prawa klubami motocyklowymi. Hells Angels miało swoje powiązania z mafią Montrealska, natomiast bracia Cazzetta byli powiązani z innymi syndykatami mafijnymi i przestępczymi, zwłaszcza z francuskojęzycznymi.Co powodowało brak możliwości rozwoju HAMC. W międzyczasie Boucher założył kluby marionetkowe, powiązane z większym klubem, co miało służyć rekrutacji nowych członków. Co miało odizolować pełnoprawnych członków HAMC by uniknąć powiązań z małymi klubami, które miały być używane do wykonywania brudnej roboty. Niedługo po tym, Rock Machine MC zaczęło stosować identyczną praktykę. Szansa którą otrzymał Boucher nadeszła w 1994 roku, kiedy to Salvatore Cazzeta został skazany na 10 lat pozbawienia wolności, na Florydzie za próbę przemytu kokainy. Po zniknięciu Cazzety, plan Bouchera dotyczący zdominowania handlu narkotykami w Montrealu miał prawo zadziałać. Za zgodą main chapteru HAMC w Oakland, Boucher postawił ultimatum - "Każdy, kto handluje narkotykami w Montrealu, musi kupować towar od Hells Angels.". W odpowiedzi na to Giovanni Cazetta użył swoich kontaktów do zbudowania sojuszu, sprzeciwiającego się stworzeniu monopolu narkotykowego przez Hells Angels MC który w tamtym czasie szacowano na wartość około 1 miliarda dolarów rocznie. W ten o to sposób powstało Alliance Against the Angels. Do 1999 roku, po latach ataków i kontrataków, większe i potężniejsze Hells Angels MC w dużej mierze zmiażdżyło Rock Machine i sojusz utworzony przez Giovanniego Cazzetę. Jednak rok 1999 stał się przełomowym rokiem dla Rock Machine, przez ich sojusz z Bandidos MC, międzynarodowego klubu motocyklowego, mającego oddziały na całym świecie. Aniołowie chcieli uniemożliwić Bandidos ekspansję na Kanadę, zwłaszcza na lukratywny rynek narkotyków w Ontario. W grudniu 2000 roku prawie 200 motocyklistów z Ontario przejęło barwy Hellsów co umożliwiło klubowi wejśćie na pożądany rynek w Ontario. Pod koniec marca 2001 roku miała miejsce kluczowa akcja policyjna znana jako "Operation Springtime" w której aresztowano setki motocyklistów w całej kanadzie, w tym Maurice Bouncher'a oraz jego 41 współpracowników. Co utworzyło luki w nielegalnym handlu narkotykami w Montrealu, luki, które szybko zostały wypełnione przez nowych sojuszników Bandidos. Jednak, ten monopol dla Bandidos MC nie trwał zbyt długo, z racji iż w 2002 roku, policja wystąpiła przeciwko kanadyjskiemu przywódcy Bandidos MC, w operacji "Bandido". Organizacja została zniszczona za jednym zamachem. Te wydarzenia zakończyły wojnę motocyklową w Quebecu. SUPPORT YOUR LOCAL ROCK MACHINE MOTORCYCLE CLUB -Rock Machine MC prężnie prowadzi sprzedaż ubrań oraz akcesoriów związanych z klubem, jest to kolejny ze sposobów dodatkowego zarobku, przy czym może być również pralnią brudnej gotówki. Poza kwestiami finansowymi, noszenie ubrań nawiązujących do RMMC przez zwykłych ludzi - niezrzeszonych z klubem - napędza hype na niego, ociepla wizerunek i sprawia że większa ilość osób dowiaduje się o istnieniu klubu. -Powiązania: LOST IN HEAVEN Elysium La Linea Ristorante -Projekty zarobkowe: Can't Lose on my bet Above the clouds log in, log out, sell out OOC: Hej po czasie spędzonym na graniu dosyć niewypalonego projektu Asian Boyz Crips, startujemy z czymś dużo bardziej przemyślanym - jak już pewnie zdążyliście zauważyć ruszamy z Rock Machine Motorcycle Club. Klimat MC jest dla mnie dużo swobodniejszy od gangowego, stąd też postanowiłem zmienić koncepcję gry, a przy tym wystartować z nową organizacją. Planujemy jednak odbić się od stereotypowego MC pragniemy utrzymać styl "MODERN MC", chyba każdy jest już zmęczony kolejnymi dziadkami których siwa broda plącze się w szprychach zardzewiałego choppera. Planem na rozgrywkę jest wystartowanie nowego chapteru San Andreas, przy tym powolny rozwój dążąc do high mob, przez powiększanie swoich wpływów w świecie gry. Nie planujemy z samego początku wchodzić w beefy z innymi organizacjami, a jednak skupić się na powolnym rozwoju i budowaniu wątków naszych postaci. W głównie kładziemy nacisk na interakcje z innymi organizacjami, jak i ludźmi - co niestety, nie udało się w poprzedniej organizacji, tak jak było to w zamyśle. Ruszam w dobrze znanej mi ekipie, startujemy w mniejszym gronie z racji że nie marzy mi się postawienie masówki która będzie rządziła się swoimi prawami. Na ten moment, jesteśmy skłonni przyjąć parę mniej lub bardziej doświadczonych osób(które chętnie nauczymy gry u swojego boku). Jednak, z góry uprzedzam, że jeżeli liczysz na DM i odwalanie, nie pograsz z nami zbyt długo. Kontakt - dc: nossu8
  6. nossu

    AB-26 🧊♿🥶

    Szukasz miejsca do gry? Co powiesz na to: Strzała, z racji że nasz projekt stoi już chwilę czasu - postanowiliśmy otworzyć się w większym stopniu na przyjęcie nowych zajawkowiczy chętnych do wspólnego grania Asian Boyz Crips. Jeżeli jednak, nie czujesz się odpowiednio do gry postaci z azjatyckimi korzeniami - nie martw się, to nic straconego - w/w gang już dawno odszedł od selekcji na tle rasowym - więc śmiało możesz wystartować z postacią jakiejkolwiek rasy chcesz. Aby zachować realizm, twoja postać nie powinna być starsza niż 19 lat. Dopiero zaczynasz grę Roleplay/w gangach ulicznych? Nie martw się, pomożemy Ci ogarnąć co i jak, dodatkowo na naszym discordzie znajdziesz materiały które mniej więcej naprowadzą Cię na dobrą grę małego gangstera z biedniejszej sfery. Jeżeli; jesteś zainteresowany i szczerze planujesz spędzać z nami czas dobrze bawiąc się w grze, masz pomysł na wykreowanie w miarę oryginalnej postaci której jedynym sensem istnienia będzie przynależność do gangu, a Twoja chęć do gry nie kończy się po jednym dniu, dołącz na naszego discorda - reszty dowiesz się już tam!
  7. **Axel_Cho scrolując sieć przypadkiem natrafił na diss, przesłuchał zajmując się w międzyczasie swoimi sprawami, na koniec zostawił like**
  8. California - nazywana często „stolicą marihuany” głównie dlatego iż była jednym z pierwszych stanów, który zalegalizował medyczną marihuanę w 1996 roku, dzięki ustawie Proposition 215. Następnie w 2016 roku, po przyjęciu ustawy Proposition 64, marihuana została zalegalizowana do użytku rekreacyjnego. Nawet kiedy haszysz i marihuana są legalne w produkcji i posiadaniu, dalej pozostaje problem - jest to kosztowna inwestycja - wliczając w cenę finalną produktu koszta podatków od prowadzonej uprawy jak i próby odkucia się przedsiębiorstw po stratach które ponieśli wraz z odrzutem niezakwalifikowanej partii z linie produkcyjnej, podyktowanych przez kontrole rządowe, całość jest najprościej w świecie droga w zakupie. Kolejnym problemem jest ograniczenie wiekowe - przecież dobra impreza nie może odbyć się bez dobrego zioła. Jedną z liczebnych grup użytkowników tej używki to właśnie nastolatkowie. We wszystkim jest jakiś haczyk, może i oszczędzisz - chociaż możesz też stracić… Regulacje które obowiązują w legalnych produkcjach dają bezpieczeństwo i świadomość o narkotyku ponieważ legalni producenci haszyszu korzystają z nowoczesnych technologii ekstrakcji, takich jak metody CO₂ czy butanowe, aby tworzyć produkty o wysokiej jakości i czystości. Taki haszysz jest testowany na zawartość THC oraz innych kannabinoidów, a także na obecność zanieczyszczeń, takich jak pestycydy, pleśń czy metale ciężkie. Gdzie w tych mniej legalnych fabrykach produkcja haszyszu odbywa się często w bardziej chałupniczy sposób. Nielegalni producenci używają prostych, tanich metod, takich jak "sucha metoda" (oddzielanie trichomów przez przesiewanie kwiatów) lub metoda "bubble hash" (używanie lodowatej wody do ekstrakcji żywicy). Częstą praktyką w podziemiach haszowych imperiów jest dopełnianie substancji różnymi wypełniaczami, by przykładowo wpłynąć na objętość towaru, która jest szczególnie ważna dla detalicznych dilerów. Zabawa objętością to nie tylko jeden z problemów, często można natrafić na towar wymieszany z innymi środkami psychoaktywnymi, z racji iż haszysz sam w sobie nie jest szczególnie uzależniający, z tej racji producenci dodają w jego skład substancje pokroju syntetycznych kannabinoidów takich jak "Spice" bądź "K2". Syntetyczne kanabinoidy są zdecydowanie silniejsze od naturalnego THC, prowadzić mogą do intensywnych efektów zwiększających fazę. Działanie takiego haszu jest zdecydowanie szybsze a przy tym silniejsze, jednak może to wpłynąć na odczucia użytkownika - zatracony w silnej fazie nastolatek może czuć przerażenie i już nigdy nie wrócić do substancji, a rasowy ćpun może rzec - "Zioło jednak nie jest takim gównem". Z drugiej strony zdarzają się również sytuacje w których haszysz jest dodatkowo wzbogacany stymulantami(amfetamina, metamfetamina), bądź opioidami(heroina, fentanyl). To niecodzienne połączenie ma na celu wywołanie silniejszego stanu euforycznego oraz zwiększenia szansy na uzależnienie klienta od towaru. Towar w takim połączeniu może być szczególnie niebezpieczny dla użytkownika, zbyt duża ilość fentanylu bądź innego opioidu może być śmiertelna dla niczego nie świadomego palacza. OOC: Cześć postanowiłem wystartować z projektem j/w pod organizacją AB-26 - nie planuje zabawy w suppliera, a bardziej chciałbym pójść w coś przyziemnego, główne dochody projektu chciałbym prowadzić ze sprzedaży większych ilości haszyszu dla członków ET, jednak nie chcąc zamykać się na wcześniej omówioną grę z postaciami epizodycznymi, część towaru chciałbym pchać również dla zwykłych ludzi czy też organizacji przestępczych jako coś pomiędzy speed ball a poważniejszymi narkotykami. Naturalnie, rozgrywkę technicznie widzę w sposób wymiany marihuany za haszysz w odpowiednio mniejszej ilości. Nie mam pojęcia jak aktualnie cenowo stoi haszysz na cornerze. Mimo celuje w otrzymanie personalnego narkotyku jako mini znak rozpoznawczy. Oraz aby jego cena na /corner była odpowiednia co do aktualnego stanu naszej rozgrywki. W razie jakichkolwiek wątpliwości, chętnie odpowiem, pozdrawiam.
  9. nossu

    AB-26 🧊♿🥶

    Asian boyz, Asian Boyz Crips, ABZ, Asian Crips czy też AB-26 - pod taką nazwą identyfikuje się Azjatycko-Amerykański gang uliczny utworzony przez Marvin /Shy Boy/ Mercado na Long Beach, Los Angeles w Californii. Jego powstanie szacuje się na późne lata 80', XX wieku. Gang powstał w odpowiedzi na ataki o podłożu rasistowskim i inne formy dyskryminacji, z jakimi mierzyli się młodzi imigranci azjatyckiego pochodzenia. W szeregach gangu znajdowała się młodzież zamieszkująca tutejsze ghetta. Nastolatkowie mierzący się z życiem wśród dragów, strzelanin czy też zwykłego braku wsparcia w domu rodzinnym - szukali swojego miejsca, ale również zwykłego bezpieczeństwa często bez żadnego zawahania stawali się członkami gangu, formując wspólnie jedną z bardziej niebezpiecznych grup tamtych czasów. Na przestrzeni lat gang przeszedł spore zmiany, niekończące się wojny i morderstwa w biały dzień, spowodowane nienawiścią latynoskich gangów do tych czarnoskórych były iskrą która spowodowała połączenie się wielu setów wywodzących się spod Crips czy Blood, to też przyczyniło się do późniejszych walk między w/w ugrupowaniami. Dziś kiedy ulice nie są już tak bogate w mniejszości które cierpią na tle rasowym, przynależność afro-amerykanów i latynosów w strukturze gangu nie jest już niczym dziwnym, Ci sami nie są traktowani inaczej ze względu na swoje pochodzenie przez pozostałych członków gangu. Po przejściu procesu inicjacji, Ci stają się takimi samymi członkami gangu, jak reszta. W aktualnych czasach podejście do "bangowania" odmieniło się, nastolatkowie nie tylko szukają bezpieczeństwa, poczucia przynależności czy też łatwego zarobku, w czasach uderzającego w nas net-bangingu dzieciaki oślepione internetowymi wzorcami gdzie w każdej relacji na instagramie członków gangów, Ci świecą bronią palną czy też sporą ilością gotówki - daje to utopijną wizję high-life, zachęca młodych do wstąpienia w szeregi gangu, do bycia kimś więcej niż zwykłym szarym gnojem. Znani członkowie działające na mediach społecznościowych intensywnie promują konkretną ABZ, dążąc do maksymalnego zwiększenia jej rozpoznawalności. W ten sposób podkreślają siłę tej grupy oraz styl życia, jaki prowadzi się na niebezpiecznych ulicach Long Beach, co ma na celu zapewnienie dominacji nad rywalizującymi gangami. Przynależność do gangu potrafi uzależnić, wisząca w powietrzu adrenalina - ciągłe poczucie niepokoju, to wszystko nie powinno zachęcać - chociaż, potrzeba ciągłego dawkowania dopaminy w tych czasach, jest zgubna. Jednym z najbardziej znanych sprzymierzeńców AB-26 jest VBZ(Vietnamese Boyz), z którymi Ci często współpracowali na ulicach LA, pozostałymi grupami o których można również wspomnieć, są; Crips Rollin 20s, Insane Crips i Sons Of Samoa. Jednak, w tych czasach, sojusze bywają bardzo nieprzewidywalne - kiedy gotówka rządzi, nie możesz żyć przeszłością. "Summer Madness" Najważniejszym wydarzeniem o którym trzeba wspomnieć jest tzw. "Summer Madness", jest to najbardziej brutalny epizod którego dopuściło się ABZ w całej swojej historii. Wydarzenie miało miejsce w połowie lat 90, a dokładniej latem 1995 roku, członkowie ABZ, chcąc zyskać miano najbardziej brutalnego i przerażającego gangu w Los Angeles, dopuściło się fali bezwzględnych przestępstw na ulicach. Celem ich ataków byli członkowie przeciwnych gangów, w głownej mierze Wah Ching, mimo to - nie obyło się bez przypadkowych ofiar. Młodzi członkowie gangu (w przedziale wiekowym 14-22 lat) postanowili zorganizować brutalne akcje, m.in takie jak; morderstwa, napady oraz strzelaniny. Podczas trwania "Letniego szaleństwa" członkowie gangu zabili co najmniej 13 osób, z tego trzech członków przeciwnego gangu podczas drive-by na autostradzie numer 10 w LA. Brutalny pokaz siły był zaplanowany z wyjątkową bezwzględnością i wyrachowaniem, część zatrzymanych członków ABZ zeznawało, jako iż cała sytuacja była formą "zabawy". Kolejnym aktem przemocy podczas trwania tego wydarzenia, było morderstwo dwóch członków w/w gangu w pobliżu Covina Bowl, mieszczącego się w San Gabriel Valley. Niczego nieświadomi członkowie Wah Ching mijając tamtejszą kręgielnie zostali zaskoczeni przez członków gangu Asian Boyz którzy jak w poprzedniej sytuacji wykonali drive-by na przeciwnikach, mordując ich na miejscu i uciekając z miejsca zdarzenia. Cała sytuacja umocniła pozycję Asian Boyz w półświatku przestępczym, jednocześnie odsłaniając ich aktywność na celownik organów ścigania, które po incydencie rozpoczęły intensywne śledztwa przeciwko gangowi. W aktualnych czasach gangi nie przykładają już tak wielkiej uwagi do kolorów, coraz ciężej zauważyć aktywnego bangera crips z niebieską bandaną czy też poruszającego się wozem w kolorze do którego afiluje gang. Dzisiaj coraz więcej gangsterów decyduje się przedstawiać swoją przynależność do gangu poprzez wykonywania na swoim ciele tematycznych tatuaży nawiązujących do ABZ, również ich głowy często przyozdabiają fullcap'y z logo następujących drużyn; Atlanta Braves, New York Yankees, Los Angeles Angels. Poza samymi czapkami czy tatuażami, członkowie wybierają często styl ubioru new-school, Ci bardziej zamożni rozrzucają brudną forsę na drogie markowe ubrania by ukazać swój stan majątkowy oraz status. To bardzo dobrze wpływa na dzieciaki z biednych rodzin, wyszydzane w szkole gnojki którzy noszą tanie ciuchy z sieciówek nie mają przecież szans z młodymi bangerami którzy śmigają LV czy innych popularnych brandach, na pewno nie mają szans w kolejce do młodych ździr na które drogi ciuch działa niczym magnes. Przemierzając terytorium należące do ABZ, nie będziesz miał wątpliwości gdzie jesteś, liczność tagów na ścianach nie pozwoli Ci ominąć ich bez zwrócenia uwagi. Tag-banging jest uważany jako jeden z kolejnych sposobów zyskania street-creditu przez dzieciaki próbujące zasilić szeregi lokalnego setu, stąd też tak wielu z nich decyduje się na tą formę wsparcia. Fundamentalnym źródłem dochodu gangu jak i większości z nich jest wprowadzanie narkotyków na ulice, ABZ preferuje dane typy używek które obsługują; heroina, metamfetamina, kokaina oraz marihuana, jednakże w ich asortymencie bywają wyjątki. Dodatkowymi biznesami w których lubuje się gang są; wymuszenia, handel ludźmi, pimping, napady, czy też pranie brudnej gotówki w śladowych ilościach.
  10. Los Santos, dwa światy które na każdym kroku zacierają się skraplając krople krwii, łez i brudnej forsy. Podział na bogaczy i biedaków jest z nami od zarania dziejów, jedni prowadzą teoretycznie proste życie, w którym parę banknotów może zafundować im nietykalność, czy też inne dobra - z drugiej strony, prymitywność, zezwierzęcenie i niekończąca się walka o przetrwanie. Bez różnicy od tego z której strony jesteś, zawsze musisz kombinować, dzieciaki z dżungli czy też inaczej mówiąc slumsów, walczą o każdego centa. Są w stanie pokroić cię za gram zanieczyszczonego syfu, te zwierzęta są przydatne, przecież nigdzie nie znajdziesz tak taniej siły roboczej do odwalenia twojej brudnej roboty - szukasz pachołów którzy zagwarantują Ci względną ochronę? Rusz dupę na Davis, poświeć im dolarami i… Brawo! Tylko! Bądź ostrożny, pamiętaj żeby nie być zbyt wielkim cwaniakiem - przecież nie szukasz tam kulki, racja? Omijając tak wielkie skrajności, nie wspomniałem o ludziach Śródmieścia - najciekawszej grupy - zcentralizowanej grupy. Przemierzając te brudne uliczki, będziesz w stanie dostrzec wszystko, dosłownie wszystko… Począwszy od bystrzaków których starzy zapieprzają na dwie zmiany, tylko po to by dać im coś więcej niż tylko durne życie w stylu 9-5, przecież dobrze zdajesz sobie sprawę z tego, jak drogie jest opłacenie collage - nie każdy dzieciak z średnio zamożnej rodziny dostanie taką szansę, edukacja - upragniony owoc, za który nasi starzy są wściekli na dziadków, czego by to nie zrobili za ukończenie dobrej szkoły i pniecie się wyżej w tej pieprzonej hierarchii. Mimo to, nie miej złudzeń - nie każdy rodzic który utknął w tym gównie, jest tak dobroduszny, nie myśl że Twój anioł stróż będzie walczyć o Twoją przyszłość. Zupełna większość to prości alkoholicy czy ćpuni - nie przywykłem do totalnej biedy, mój stary zawsze zapewniał nam coś do zjedzenia, chociaż tylko tyle o nim pamiętam - znikał z domu szybciej niż niż żar z pozostawionego w popielniczce papierosa. Na pierwszym miejscu stawiał butelkę, przecież nie mogła być na nim ta „kurwa” która rzekomo zrujnowała mu życie, dobrze myślisz! Mowa tutaj o mojej matce - nie zgadzałem się z nim, nie mógłbym powiedzieć o niej złego słowa - starała się, może nie zawsze jej to wychodziło, szczególnie wtedy kiedy zostawiła moją małą siostrę w wózku pod sklepem, kiedy ciągnęła fiuta jakiegoś pseudo zarobasa za parę gram hery. Cóż, siostra została uratowana przez sąsiadkę, która też była matką, matką mojej bogini, dziewczyny o pięknych oczach - nauczonej zła tych ulic. Często u nich przesiadywałem, może nie do końca zachowałem się jak facet, chociaż nie przepadałem za widokiem uchlanego starego który trzaska matkę pięściami po twarzy, przecież byłem tylko dzieciakiem - mógł lekko mnie pchnąć, a ja znalazłbym się na którejś z literek „VINEWOOD”. Przesiadując u córki mojej sąsiadki ciągle myślałem, moja głowa praktycznie parowała, była wypełniona pomysłami, chciałem uciec z domu i wyjść na swoje, nowy świeży start, nie chce ciągle korzystać z dobrej woli innych ludzi - przecież nie wierzę w to, że ktoś ma dobre intencje co do mnie. Gdyby tak było, nie chodziłbym ze śliwami pod oczami, mógłbym zapytać starego jak ukraść serce tej ślicznotki, a nie krzyczeć o pomoc, patrząc na bezwładnie leżące ciało matki w przedpokoju. Uhh… Czasami wyobrażam sobie, perspektywę ojca, nieustraszony tyran który jest zdecydowanie silniejszy od reszty, nie czuję strachu, jego ręce są obdarzone super mocami, a kochająca go kobieta - jest workiem bokserskim. To musi być inny stopień dopaminy, pha! Cóż, wyniosłem z tego domu jedynie coś pokroju osobowości dyssocjalnej… Zapomnij o tym. Wracając… Miałem wiele planów, spróbowałem i spieprzyłem, ale co dokładniej? Mój znajomy, uniknijmy szczegółów - tworząc moja autobiografie nie chce ich zbyt wiele zdradzać, stąd też - nie dowiesz się jak się nazywam. A więc - w ogromnym skrócie, dostałem fuchę, miałem przewieźć pewną paczkę z punktu A do punktu B, przypuszczam że były to prochy - jednak, mogę tylko zgadywać - nie interesowało mnie to, miałem odwalić swoją robotę i odebrać forsę, to wszystko. Nie miałem żadnego środka transportu, o głupim skuterze mogłem tylko pomarzyć, więc - wykradłem wóz swojego prywatnego brutala, całość szła z górki - było lepiej niż to sobie wyobrażałem, dostarczyłem paczkę na miejsce i kierowałem się do mieszkania, kiedy nagle wóz zaczął odmawiać posłuszeństwa a ja pędząc 70 mil na godzinę w terenie zabudowanym straciłem panowanie nad nim i wpadłem w krzaki zostawiając liczne uszkodzenia począwszy od połamanego zderzaka, przez zniszczone szkła reflektorów, aż na rozbitej szybie przedniej kończąc. W mojej głowie zrodziło się mnóstwo najczarniejszych scenariuszy, już widziałem jak ojciec tłucze mnie na śmierć, nie mogłem na to pozwolić. Było już późno - otaczał mnie mrok przełamujący się z ciepłym światłem latarni drogowej, w powietrzu roztaczał się smród gotującego się silnika, chyba rozpieprzyłem chłodnice - cholera, za ten rzut dostałem marnę sto dolarów, pokryje maksymalnie koszta wymiany zderzaka. Wyciągnąłem mój telefon z klawiaturą, lepsze to niż nic w dobie wzrastającej mody na dotykowe telefony, zadzwoniłem do dziewczyny której opowiedziałem o wszystkim, to ta z ślicznymi oczami w które patrząc mógłbyś się zgubić. Szukałem rozwiązania, słyszała mój strach w głosie. Powiedziała mi, że zna kogoś kto posiada identyczny model wozu do tego który ma mój starszy, wtedy - zaświeciło mi się światełko, stare impale miały gowniane zabezpieczenia, wystarczyło minimum umiejętności w łamaniu zamków, a Ty byłeś już w środku - zdecydowałem się - zapierdolimy ten wózek, a jego graty przełożymy do wozu ojca. Nie miałem większego planu na to, po prostu - jak powiedziałem, tak uczyniliśmy - tak, my - pomagała mi w tym, może tylko stała na czatach - chociaż finalnie odjechaliśmy razem z tego miejsca zostawiając jedynie czarne ślady spalonej gumy na asfalcie. Ten plan był tak głupi że nie miał szans powodzenie, a jednak! Jak się później okazało, poprzedni właściciel impali miał długi, był przekonany że osoby z szarej strefy którym był winny forsę, zawinęli go, jako spłatę części tego, co był im winny. Chociaż tego dowiedziałem się duuużo później, szkoda - może nie stresował bym się aż tak, chociaż, dało mi to trochę więcej rozwagi przy kolejnych tego typu akcjach. Finalnie naprawiliśmy wózek starego, a skradzioną impale pchnęliśmy w okolicznej tzw. dziupli. Czując się jak bóg, postanowiłem złapać kontakty, z ostatniej akcji zarobiłem pięćset bucksow! To pięć tras z tymi gównianymi paczkami a przy okazji, omijałem kontaktu z finalnym klientem, ograniczając ryzyko. Stało się zostałem spotterem towaru dla dużo lepszych i bardziej doświadczonych złodziei ode mnie, robota jak robota - była w porządku, nie ryzykowałem aż tak bardzo, chociaż zarobki nie były najlepsze - wkoncu apetyt rośnie w miarę jedzenia, a ja dostawałem marne 5% z każdej akcji. Cóż mogę rzec, z czasem stawałem się lepszy, wciągnąłem w ten interes i ją, moja miłość której nigdy dotychczas nie wyjawiłem moich uczuć. Odnajduje się - będąc atrakcyjną dziewczyną, potrafi uwieść niejednego bogatego dupka, a to otwiera nam kolejną furtkę, żeby zakraść się do jego drogiej, świeżo wypolerowanej bryki. Uczucia potrafią gubić, tak samo jak ja zgubiłem się w nich - tak samo Ci kretyni tracą głowę. Nie jestem z tego dumny, chciałbym żeby była moja Boonie a ja jej pieprzonym Clydem. Wracając - spieprzyłem po raz kolejny, nie było dobrze - nie sprawdziłem zabezpieczeń, dałem swoim współpracownikom zielone światło na wóz-pułapkę, a to wszystko, przez zazdrość - jeden z dupków, z którymi pracowałem - przystawiał się do niej, w ten oto sposób, zlikwidowałem grupę która opanowała śródmieście Santos - a mi? Upiekło się, byłem tylko małym pionkiem, takim jak było wielu poza mną - mimo to, nie zamierzam skończyć tej przygody, moje życie to pieprzone skoki dopaminy, pędzenie za kolejnym zastrzykiem gotówki po udanym skoku, nie przestanę tego robić, a jej serce będzie moje, daj mi chwilę potrzebuję czasu, a w niedługim czasie - to ja będę głową tego biznesu, widzę się tam - to gówno jest na wyciągnięcie ręki, za niedługo wyjdę z nory a Ty - uważaj na swój wózek, nawet nie zorientujesz się kiedy zniknie spod Twojego domu, nie robię tego z nienawiści, po każdej udanej akcji czuję podniecenie, może to skrzywienie zawodowe, a może po prostu, droga do władzy - po prostu, zamknij się i oddaj kluczyki, zajmę się twoim wozem, przysięgam, OOC
  11. na cornerze se słucham nominuje @Mario
  12. TOTAL BODY MOVEMENT to świeżo założona siłownia znajdująca się na obrzeżach Burton. Lokal charakteryzuje się wysoko jakościowym sprzętem, przejrzystym oraz czystym i przestronnym wnętrzem. Całość zachowana jest w modernistycznym stylu, oddając profesjonalny charakter miejsca. Samo miejsce nie jest cenione względem historii którą przeszło, jak to w zwyczaju mają deklarować niszowe obskórne siłownie, różnimy się między innymi, doświadczoną kadrą trenerów personalnych, którzy pozwolą Ci dotrzeć do swojej wymarzonej sylwetki którą dotychczas mogłeś podziwiać jedynie na obrazkach przemierzając zakamarki Lifeinvadera! Może aż tak bardzo nie zależy Ci na wyglądzie, jak na samym zdrowiu i innych benefitach które da Ci aktywność fizyczna? Idealnie trafiłeś! Zbuduj najlepszą wersję samego siebie. Głównymi aspektami którymi kierował się Dardan Allushi przy tworzeniu tego miejsca, było zbudowanie lokalizacji w której każdy będzie mógł zapomnieć o swoich problemach, przy tym pozytywnie wpłynąć na swoje zdrowie, miejsce gdzie nie jest ważne to jak wyglądasz - czy kim jesteś i co robisz na codzień. Ważne jest to - byś przestrzegał wewnętrznych zasad, byś nie utrudniał życia innym - to miejsce w którym problemy zostawiasz za drzwiami - w Twoich rękach jest to, czy je rozwiążesz. OFERTA; Karnet jednorazowy; 1x Wejście na siłownie, Dostęp do każdych urządzeń oraz stanowisk na siłowni, Wstęp w dowolnych godzinach pracy siłowni, Karnet Standard; 7x Wejście na siłownie, Dostęp do każdych urządzeń oraz stanowisk na siłowni, Wstęp w dowolnych godzinach pracy siłowni, Karnet Premium; 14x Wejście na siłownie, Dostęp do każdych urządzeń oraz stanowisk na siłowni, Wstęp w dowolnych godzinach pracy siłowni, 10% zniżki na produkty możliwe do zakupu w siłowni/15% zniżki na produkty możliwe do zakupu w siłowni dla klientów którzy przedłużyli "Karnet Premium" przynajmniej 1 raz, 1x Wspólny trening z osobą towarzyszącą(która nie jest klientem naszej siłowni) w cenie, Trening z trenerem personalnym; Oferta jest ustalana na miejscu w zależności od wolnych terminów, Suplementy; W naszej ofercie posiadamy szeroki wybór suplementów, wpadnij i przekonaj się sam - dobierzemy coś dla ciebie! Strefy aktywności; Strefa Cardio: Ta strefa jest wyposażona w różnego rodzaju maszyny kardio, takie jak bieżnie, rowery stacjonarne, eliptyki czy wioślarze. Służy do poprawy wydolności sercowo-naczyniowej i spalania kalorii. To miejsce, gdzie klienci mogą wykonać trening aerobowy, rozwijając kondycję ogólną. Strefa Siłowni: To centralna część siłowni, gdzie znajdują się hantle, maszyny siłowe, drążki i inne urządzenia do ćwiczeń siłowych. Klienci mogą skupić się na treningu poszczególnych grup mięśniowych, budować siłę i masę mięśniową oraz poprawiać postawę ciała. Strefa Funkcjonalna: W tej strefie znajdują się przestrzenie do wykonywania ćwiczeń funkcjonalnych, które naśladują ruchy wykonywane w codziennym życiu. Może to obejmować wolne ciężary, kettlebells, piłki lekarskie, drabinki treningowe i wiele innych akcesoriów. To miejsce, w którym klienci rozwijają siłę, gibkość i koordynację. Praca; Poszukujemy osób chętnych oraz pracowitych do naszego zespołu - oferujemy; Uczciwą stawkę, premię uznaniową, benefity związane z miejscem pracy w czasie wolnym(tj. zniżki), Jesteś zainteresowany - odwiedź nas! Burton, San Vitus Boulevard / Abe Milton Parkway Social media; TOTAL BODY MOVEMENT OOC;
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin