-
Postów
207 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Treść opublikowana przez Wacha
-
**Lucius Lloyd po przeczytaniu artykułu z parodniowym opóźnieniem doczytał update informacyjny. Dawno tak nie brechtnął jak teraz na informacje o tym, że LSPD by ująć zwykłego homofobicznego wandala nie mogącego jeszcze legalnie kupić sobie piwa w sklepie potrzebuje trzech radiowozów i śmigłowca.**
-
przecież ja już byłem, jestem na pierwszej stronie
-
-
**Lucius Lloyd podczas delegacji w Australii przeczytał w wolnej chwili artykuł Venture na służbowym laptopie w hotelowej kawiarni. Jako hobbistyczny kiper szkockiej whisky, po zaznajomieniu się z tekstem dalej preferuje sprowadzanie trunków od oryginalnych szkockich producentów, a jego wcześniej ugruntowany niesmak do alkoholi M&F został tylko spotęgowany. Podzielił się z bratem ((@Garrett)) linkiem do artykułu.**
-
Fintech; rewolucja w Twoim portfelu. Czy nie błądziła Wam czasami po głowie zagwozdka, jak to się stało, że w ciągu zaledwie kilku lat sposób, z pomocą którego zarządzamy naszymi codziennymi finansami zmienił się nie do poznania? Jak to się w zasadzie stało, że z dnia na dzień tradycyjna, manualna bankowość, do której byliśmy tak przyzwyczajeni, zaczęła ustępować miejsca nowoczesności, składającej się z aplikacji i platform finansowych? Swego czasu najważniejszym narzędziem finansowym był banknot ukryty w naszych portfelach, a nie telefon. Dziś, moi drodzy, szeroki świat finansów zmienił się dosłownie nie do poznania, a rewolucja fintech puka do naszych drzwi coraz głośniej – chociaż powinniśmy zadać sobie pytania, czy przypadkiem już dawno ich nie wyważyła. Dziedziny życia, które nie zostałyby dziś dotknięte ręką technologii możemy szukać ze świecą, jednak to, co dotknęło globalną bankowość jest w prawdzie wyjątkowe. Będąc aktywnym inwestorem działającym od jakiegoś czasu w Los Santos, moją powinnością jest baczna obserwacja zmian wpływających na sposób, w jaki zarządzamy pieniędzmi. Wliczając w to wpływ technologiczny. Ale czym tak w zasadzie jest fintech, dlaczego w dzisiejszych czasach należy do zbioru wiedzy fundamentalnej dla każdego, kto dysponuje pieniędzmi? Dlaczego powinien obchodzić akurat Ciebie? Na wstępie wyjaśnijmy sobie definicję fintechu. Jest to pojęcie należące do nowomowy, narodziło się z połączenia dwóch wyrazów – finance i technology. Większości taki opis w zupełności wystarczy, ale dla szczególniejszego zobrazowania całości – wyobraźcie sobie, że jesteście skazani na wielogodzinne stanie w kolejkach do okienka w banku, listowne wysyłanie fizycznych pism i faktur, które często zanim dotarły do adresata miały przed sobą kilka dni podróży. Przelewy bankowe możesz wykonywać wyłącznie za wypełnieniem i przekazaniem czeku, a żeby złożyć zlecenie giełdowe, musisz dobijać się telefonicznie do brokera. To już przeszłość, od której uwolnił nas właśnie fintech. Jednym z koronnych, ale i nieoczywistych przykładów fintechu są kryptowaluty, oraz idący za nimi blockchain. Bitcoin, Ethereum, Ripple – jeszcze kilka, kilkanaście lat temu te nazwy brzmiały jak wyjęte prosto z science fiction, lecz teraz są najprawdziwszą codziennością. Ale nie ograniczajmy ich pojęcia do prostych walut. Blockchain jest definicją transparentności i bezpieczeństwa wygodnych, zdalnych transakcji, które osiągnęły poziom, jakiego nigdy wcześniej nie mogliśmy sobie wymarzyć. Technologia, która poruszyła fundamentami naszego zaufania do systemu finansowego. Wartym również poruszenia tematem jest wpływ bardzo głośnej przez ostatnie lata sztucznej inteligencji, która swoje sieci również zarzuciła w kierunku świata pieniędzy. Wszechobecne stały się boty doradcze, pomagające inwestować nawet osobom z minimalnym doświadczeniem zarządzania portfelem. Starannie zaprojektowane algorytmy analizujące tysiące danych, by zaplanować za nas najbardziej opłacalne inwestycje. Pamiętam rozmowę z jednym z moich klientów, który był zaskoczony planem inwestycyjnym przygotowanym przez jego „robota”, którego pomogliśmy mu wytrenować. W Lloyd Investments nie boimy się innowacji, zamiast palić za sobą mosty, staramy się je budować otwierając się i współpracując z najnowszymi technologiami - nie bojąc się, że te wygryzą nas z rynku. Okazało się, że to szalenie popularna obawa w dzisiejszym świecie. W firmie mojej i mojego brata, najważniejsze jest dobro klienta, a jeżeli możemy je osiągnąć otwierając się na nowe, choć czasami kontrowersyjne rozwiązania, to właśnie to robimy. Nie możemy rzecz jasna zapomnieć o internetowych rozwiązaniach płatniczych, takich jak iFruit Pay, bądź MazeWallet. Noszenie tradycyjnej gotówki w kieszeni staje się coraz bardziej passé. Co zaskakujące, okazuje się, że nawet karty kredytowe odchodzą do przysłowiowego lamusa, będąc tym samym zastępowane przez coraz popularniejsze płatności zbliżeniowe z pomocą telefonu. Nie wspomnę nawet o aplikacjach takich jak Venmo lub Revolut, które czynią przesyłanie pieniędzy, nawet wielowalutowe, dziecinnie proste. Nie będę ukrywał faktu, że do tych wszystkich nowinek na samym początku podchodziłem ze sporym zdystansowaniem, jestem rodowitym Brytyjczykiem – a my cenimy sobie tradycje oraz stabilność. Jednak życie w Los Santos bardzo dużo mnie nauczyło. Między innymi to, że trzeba być niezwykle elastycznym i otwartym na zmiany, wyrzucając swoją konserwatywność do kosza. Wziąłem sobie to do serca i dziś widzę, że fintech to nie przyszłość – to teraźniejszość, otwierająca się przed nami każdego dnia na nowy sposób. Musimy mieć też na uwadze, że każda rewolucja ciągnie za sobą ryzyko. Cyberprzestępczość, oszustwa, brak regulacji – to są właśnie wyzwania, którym musimy rzucić rękawicę, jeżeli chcemy iść z duchem czasu i pozwolić sobie na innowacyjność. Ale zamiast czuć przed nimi strach, winni jesteśmy traktować je jako motywacje do tworzenia jeszcze lepszych i bezpieczniejszych rozwiązań – bowiem cyberbezpieczeństwo nie pozostaje dłużne i rozwija się równie szybko. Na koniec, pozwólcie, że zostawię was z jedną myślą: Technologia zmienia nieubłaganie świat w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy, z dnia na dzień spodziewamy się coraz to nowszych rozwiązań. Ale to, jak my zareagujemy na te zmiany, zależy tylko od nas. Możemy stać z boku, obojętni, z założonymi rękami, obserwując to, jak inni korzystają z najnowszych możliwości. Albo możemy wskoczyć na pokład tej rewolucji i razem kształtować przyszłość finansów. Wybór należy do was. Ale jedno jest pewne – fintech już tu jest i nie zamierza nigdzie się wybierać. Więc otwórzcie portfele, a najlepiej aplikacje na swoich smartfonach, i przygotujcie się na przyszłość, która już nadeszła. Author: Lucius Lloyd | 07.06.2024
-
**Lucius Lloyd przeczytał treść magazynu gdy tylko został dostarczony w formie fizycznej do jego domu za sprawą wykupionej wcześniej rocznej prenumeraty. Jest zaskoczony tym, jak z każdym numerem magazyn zalicza progres wizualny i stale się rozwija. Uważa, że Raymond Hall powołał odpowiednią kadrę grafików do zaprojektowania stron gazetki.**
-
Znaczenie networkingu i relacji biznesowych. Zastanawialiście się kiedykolwiek jak to jest, że niektórzy ludzie zdają się osiągać sukces z zaskakującą łatwością, gdy w międzyczasie inni walczą jak ryby wydarte spod tafli wody prosto na brzeg? Odpowiedź, moi drodzy, zazwyczaj tkwi w jednym prostym sformułowaniu: networking. Lecz nie zrozumcie mnie źle, twarda, ciężka praca, inteligencja i umiejętności wrodzone, bądź nabyte rzecz jasna są kluczowe w codziennym zarządzaniu przedsiębiorstwem. Ale haczyk tkwi właśnie w umiejętności nawiązywania i utrzymywania relacji biznesowych, właśnie to wytacza nam granicę między sukcesem a porażką. Postawmy więc przed sobą pytanie – co tak naprawdę znaczy „networking” i dlaczego jest taki ważny? Pewien czas temu, gdy opuściłem rodzinne strony Liverpoolu, dołączając do mojego brata, Spencera, w słonecznym Los Santos, bardzo szybko zdałem sobie sprawę, że umiejętność formowania sieci kontaktów jest warunkiem do przetrwania i rozwoju na rynku Miasta Upadłych Świętych. W nowym środowisku, obcym na tamtą chwilę mi kraju, bez silnych koneksji dryfowałem niczym zagubiony żeglarz na niezbadanym dotąd oceanie, bez połączenia z jakimkolwiek najbliższym portem. Doskonale pamiętam swoje pierwsze kroki postawione w Stanach Zjednoczonych. Wszyscy ludzie wokół mnie byli mi obcy, nie znałem absolutnie nikogo poza moim bratem. Biorąc sprawy w swoje ręce zacząłem uczęszczać na wszelkie możliwe konferencje, seminaria, targi czy otwarte spotkania biznesowe. Punktem zwrotnym w mojej sytuacji okazało się wstąpienie w szeregi lokalnego oddziału klubu golfowego Great Western Club & Golf Society, to właśnie tamtejsze bankiety, czy systematycznie organizowane rozgrywki golfowe dostarczyły mojej osobie największą, najprzydatniejszą siatkę kontaktów, która swoje owoce daje mi po dziś dzień. Powiecie, że to standardowa droga. Ale w rzeczywistości okazuje się, że networking to coś więcej niż prosta wymiana wizytówek czy powierzchowne rozmowy przy kawie. Networking to sztuka. Umiejętność słuchania ze zrozumieniem potrzeb innych. To budowanie autentycznych relacji, które opierają się na wzajemnym zaufaniu oraz szacunku. Do nawiązywania relacji w środowisku przedsiębiorczym nie podchodzi się z nastawieniem szukającym tego, co można zyskać, lecz tego, co można dać. Jeden z pierwszych sukcesów networkingowych uzyskałem właśnie podczas pewnego bankietu w Great Western Club poprzez nawiązanie kontaktu z miejscowym projektantem wnętrz, który w danym momencie potrzebował pomocy natury czysto marketingowej. Świetnie się złożyło, że akurat trafił na osobę zdolną podać mu pomocną dłoń celem rozwiązania jego problemu. Rozmowa zaczęła się poprzez zainicjowanie prostego smalltalku, mającego znaleźć nasz wspólny język – szybko okazało się, że obaj mamy słabość do Brytyjskiej motoryzacji. To właśnie ta prosta rozmowa zaowocowała długotrwałą współpracą, która rozkwita po dziś dzień. Zaskakująco często słyszę tezę, że networking to po prostu sposób na „lizanie się nawzajem po plecach” lub „robienie sobie przysług”. Ciężko o coś bardziej mylnego! Networking jest budowaniem wartościowych relacji, które mogą przetrwać lata. To szukanie wspólnych interesów oraz dzielenie się swoją wiedzą. To nic innego niż inwestowanie w ludzi, a nie w wyłącznie pozornie lukratywne projekty. Niektórzy mogą pomyśleć, że to wszystko brzmi jak bajka wyssana z palca. Lecz uwierzcie mi, jestem żywym świadkiem tego, jak odpowiednio nawiązane relacje skutkowały początkiem jednych z największych inwestycji w Los Santos. W końcu biznes to nie jedynie wystawione faktury i cyfry określające kwotę zachomikowaną na koncie bankowym. Biznes to przede wszystkim ludzie. Jednak temat inwestowania w zasób ludzki rozbiję na czynniki pierwsze przy następnej okazji. Podsumowując – jeśli zamierzasz odnieść sukces, nie ma innego wyjścia niż to ze strefy własnego komfortu i poświęcenie czasu w poznawanie innych, interesujących person. Pamiętajcie, że nie od razu Rzym zbudowano, każda relacja jest jak małe nasionko, które wymaga stałej pielęgnacji, uwagi i przede wszystkim czasu, aby zakwitnąć. A finalnie pozwólcie, że pozostawię Was z myślą: Czasami największe szanse i najważniejsze lekcje przychodzą do nas od ludzi, których spotykamy zupełnym przypadkiem. Dlatego pozostańcie otwarci, ciekawi i przygotowani na nowe doświadczenia. Wielce prawdopodobne, że to właśnie ten jeden, przypadkowy kontakt odwróci wasze życie o sto osiemdziesiąt stopni. Author: Lucius Lloyd | 30.05.2024
-
**Lucius Lloyd zaciekawiony kwestiami organizacyjnymi zbliżających się targów biznesowych przesłuchał sobie cały wywiad po drodze do biura. Zawiódł się nieotrzymaniem interesujących go informacji przez nieprzygotowanego gościa.**
-
LLOYD (GTA V Character Trailer)
Wacha odpowiedział(a) na Kyle_Jung temat w Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
Profesjonalista. -
**Lucius Lloyd kupiony zuchwałą promocją magazynu zaraz nad siedzibą Weazel News wyposażył się w roczną prenumeratę Venture Magazine w wersji cyfrowej i przeczytał głównie dla tematu defraudacji. Mile zaskoczony artykułem o sobie oraz Lloyd Investments na następnych stronach wysłał link do magazynu swojemu bratu - Spencerowi.**
-
**Lucius Lloyd przejrzał pierwsze wydanie magazynu, po dokładnym oczytaniu całości przesłał odnośnik do PDF'a do swojego brata - Spencera.**
-
Zdjęło wam zdjęcia apartamentów z hosta
-
Klimacik W świecie klymacika, gdzie rządzi miłość i zabawa Administracja sumiennie pracuje, żadna to zwada Z zapałem tworząc serwer, jak człowiek, tak ludzkie Bo jak powszechnie wiadomo – popełniać błędy jest ludzkie „Usuńmy rodziny!” mówią z nieba Za głupie nazwy jednostek, wszystkich do piekła! Lecz czy to nie ich błąd, że serwer w pół mocy Gdzie każdy krok naprzód, to dwa wstecz – tak co nocy Przekręty finansowe, w rodzinach może setki Gdy śmierć w oczy spojrzy, łzy popłyną rzeki Łatwo osuszyć policzki, szybko smutek minie Bo jak powszechnie wiadomo - co w rodzinie, to nie zginie W adminów rękach narzędzie, co serwer trzyma Lecz czasem wydaje się, że to tylko pantomima Usuwają rodziny, mówiąc „to dla dobra gry” Ale czy kiedykolwiek zastanowili się, co myśli gracz – ja i Ty? Zasady zmieniają, jak w kalejdoskopie obrazy, Dla jednych to kara, dla innych - źródło rozpaczy „Zwrot vPoints” obiecują, lecz czy to rozwiązanie Gdy ulatuje w niepewność, jak dym, ulatuje zabawa i zaufanie? Gdzie każdy krok to przygoda, każda decyzja ważna Czy admini pamiętają, że to gracze serwer tworzą, że to ich pasja? Niech więc serwer kwitnie, niech wirtualny świat żyje Ale nie zapominajmy, że to gracze są sercem, co to wszystko napędza i bije Coraz bliżej tego, że to wszystko zgnije.
-
@Kamikaze to niezła sztuka - ma głos jak loli, ubiera sie jak gothka i lubi rimming, napisz do niej
-
Fajniusio. Jeszcze tylko golf, billard oraz tennis i będę spełniony.
-
Klymacik
-
polepszy rp (pls wznuw pomysl)
-
**Brent Aubree zostawił po sobie subskrypcje i like - udostępnił też content po swoich znajomych.**
-
chyba wrócimy do wstawiania screenów w takiej formie - przy okazji comiesięcznych podsumowań 👀
-
Zespół w tym miesiącu zdecydowanie wyznał zasadę: "Nie ważne jak mówią, ważne, żeby mówili." **Maj z uniesioną głową można nazwać rewolucyjnym miesiącem dla zespołu Velvet Bangtail - jednak czy kolorowym? Jedną z pierwszych rzeczy miesiąca jakie wykonał zespół było założenie profilu na portalu streamingowym Pulseplay gdzie już w pierwszym tygodniu kapela rozepchała się łokciami w kategorii Rock, plusując swój album Fade Into Vines przez pewien czas na pierwszym miejscu w zestawieniu TOP Albums, już w pierwszym tygodniu zespół uzyskał profil zweryfikowany i tysiące nowych followersów. Dodatkowo kapela zapowiedziała nadchodzące świeżości które w pierwszej kolejności mają wylądować na właśnie wymienionej platformie i które miały rozwiać plotki Lets Get Heavy postowane na końcu kwietnia jako by zespół miał przechodzić wewnętrzne wypalenie i kryzys, pod znakiem pytania również pojawiło się członkostwo Heat' w zespole która z trzech koncertów kapeli pojawiła się jedynie na jednym.** **W maju kluczowe media stanu takie jak Daily Globe oraz SelfRadio huczały w temacie beefu Velvet Bangtail vs HEAT'. Całość zaczęła się od wolnej w interpretacji zmiany zespołowego zdjęcia na przerobioną wersję na której wymazana została druga gitarzystka Heather Baxter oraz usunięcie jej z listy członków zespołu na wszystkich social-mediach kapeli. Całość przywodziła różne plotki - wydalenie Heat, włamanie na konto zespołu, zwykły żart czy prowokacyjna akcja promocyjna, jednak undergroundowe media zajmujące się ostrzejszymi brzmieniami takie jak Lets Get Heavy rozpopularyzowały tę pierwszą wersję rozpętając prawdziwą burzę w świecie ostrzejszej muzyki. Po rozsławieniu plotek przez LGH swoją cegiełkę dodała sama gitarzystka Heat' karcąc ostrymi słowami zespół na swoim prywatnym profilu LifeInvader. Piłeczka została odbita w oficjalnym statemencie zespołu w którym Velvet Bangtail usprawiedliwia i potwierdza wykonany ruch ghostingiem oraz ograniczeniami wywoływanymi przez Heather Baxter, co jak powiedzieli m.in. było powodem braku możliwości przygotowania nowego, obiecanego contentu na aplikację Pulseplay czy brak koncertów. Jednak burza dopiero miała się zacząć.** ((POST HEAT | STATEMENT ZESPOŁU)) **Jednym z pierwszych głośnych rezultatów wojny między Velvet Bangtail a Heat' były hashtagi #fuckvelvetbangtail #fuckbrentaubree #whataclown oraz przeróbki zdjęć lidera i wokalisty zespołu Brenta Aubree postowane przez Eelisa Forsberga oraz Fehu Skarsgard w których autorzy próbowali upodobnić Brenta do klauna. Jedno z takich zdjęć zostało zapostowane również przez Heather Baxter, a manager kapeli - Hope Stroud - rzuciła Forsbergowi wyzwanie codziennego publikowania swoich przeróbek z Brentem do końca miesiąca, co ten sumiennie robił zaśmiecając sobie tablicę profilu przeróbkami z B. Aubree.** **Dodatkowej oliwy do ognia w konflikcie dolał wywiad Heather Baxter dla Whats In Music Industry od Daily Globe. Tematem całego wywiadu był Brent Aubree, Velvet Bangtail oraz przede wszystkim wydalenie gitarzystki z zespołu, jej stanowisko, przemyślenia w tej sprawie i przedstawienie siebie głównie w roli ofiary. Po komentarzach pod zapisem wywiadu można łatwo wywnioskować iż obie strony mają swoich popleczników i znajdują się osoby, które również problemy z kontaktem z Heat' miewały.** **Kontrą zespołu na wywiad udzielony przez Heather Baxter było wystąpienie Brenta Aubree dla konkurencyjnej dla Daily Globe stacji - Self Radio. W osiemdziesiątym trzecim programie Self News Brent Aubree zasypany ogniem pytań od prowadzącego udzielił odpowiedzi na wszystkie. Tematami wywiadu były prywatne początki frontmana z muzyką, geneza całego zespołu Velvet Bangtail oraz finalnie konflikt z wymienioną wcześniej gitarzystką. W przeciwieństwie do wywiadu Heat w Daily Globe skupiajacym się tylko na konflikcie, Self Radio dało nowym i starszym fanom okazję na poznanie bliżej lidera swojego ulubionego zespołu - Velvet Bangtail. Muzyk podczas rozmowy zapytany o przyszłość zespołu zapowiedział wznowienie pracy nad nowymi piosenkami, zbliżający się featuring z innym artystą, zaspokojenie głodu koncertów oraz współpracę z muzykiem odpowiedzialnym m.in. za sukces takich rockowych legend Los Santos jak Dumpster Kids czy Raven Lockheart. Nie jest jasne o kim konkretnie mowa, jednak wierni fani powyższych domyślają się iż chodzi o Ruby Cooper - są to jednak tylko plotki.** ((ZAPIS WYWIADU))
-
**Kwiecień zdecydowanie jest miesiącem Velvet Bangtail. Kapela już pierwszego dnia miesiąca wydała debiutancki album Fade Into Vines który przyjął się dużo cieplej niż członkowie kapeli przewidywali. Album został wyróżniony między innymi w programie WIMI REVIEW zbierając same pozytywy od prowadzącego, wspomniano również o zespole i jego pierwszym albumie w kwietniowym wydaniu miesięcznika AFTERGLOW. Fani mieli okazje przedpremierowo odsłuchać utworów z nowego krążka Velvetów na koncercie MetRock & MotorShow, na którym dali dosłownie ogniste show, podczas którego pod sceną wybuchły aż trzy pogo, a które zakończyło się wspólnym występem Social Therapy z frontmanem kapeli Brentem Aubree, który zaśpiewał wraz z Jackiem Weskerem a następnie roztrzaskał gitarę ich basisty o podnoszony podest.** Drobna galeria z koncertu **Kilka tygodni po wydaniu albumu zespół spędził na libacjach i imprezowaniu świętując premierę swojego pierwszego albumu. Po dłuższym czasie gdy tylko wszyscy wytrzeźwieli na profilu LifeInvader zespołu pojawił się post zapowiadający występ Velvet Bangtail na Mudlands 2023 w sobotę 22 kwietnia o godzinie 20:30 będący 15 minutowym supportem przed koncertem rapera MEMPHIS6. W poście zamieściło się również podsumowanie koncertu na MetRock oraz krytyka w kierunku organizatorów Mudlands zamieszczających support zespołu hard-rockowego przed koncertem rapera.**
-
**Brent Aubree zakupił cyfrowy egzemplarz Afterglow usłyszawszy, że jest o nim i jego zespole napisane w magazynie. Po lekturze wziął udział w loterii.**
