Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'drugs' .
-
Land Burgers to lokalna, porządna knajpa z okolic Davis. Właścicielem tej budy z burgerami, która usytuowana jest w jednym z najbardziej niebezpiecznych miast świata, jest niejaki Dennis Dawkins. Nie zawsze tak było, bo jeszcze dobre kilka lat temu zarządzał tym Oscar Fairbanks, but everyone calls him PILLBOY. Starzy wyjadacze z miasta wiedzą, że to lokal z wyższego topu; prima sort, a jedzenie jest po prostu petarda. Mówi się, że Fairbanks to po prostu najzwyczajniej zamknął, gdy nagle jego bliski partner biznesowy zniknął z dnia nadzień. Sam lokal jest prowadzony /po amerykańsku/, a rodowity socalers mógłby się poczuć jak ryba w wodzie. Nie tylko z najlepszych opinii słynie knajpa, bo burgerownia ma też swoich przeciwników. Podobno za czasów swojej świetności lokal miewał czasem /mini-wojenki/ z wegetarianami, którzy wyolbrzymiali i przepowiadali, że właściciele to mordercy zwierząt. A propos bydła, lokal stawia na mięso i produkty w wysokiej jakości, których raczej pierwszy niejadek i kazik pazik nie odrzuci. Knajpa to dla niektórych prawdziwy TERMINUS (azyl) i miejsce oazy, gdzie możesz się nawpychać, a może i nawet zabrać swoją ukochaną na rocznicę. Lokal to nie pierwsza lepsza buda z podgrzewanym żarciem z mikrofalówki, tylko miejsce zaszczytu i chwały. Lokal nie ubija tylko kotletów i forsy, bo ubijane są tam też ciemne interesy. Lokal X lat temu służył za pyszną pralnie pieniędzy, a po przejęciu stołka poprzez Dennis Dawkins wszystko może się zmienić. Członkowie z rynku narkotykowego dokładnie znają tą miejscówkę i samych właścicieli, bo niejednokrotnie wcinali tam burgera, przy okazji odbierając dodatkową torbę. Często za główną klientelę Land Burgers robią młodzi członkowie gangów, którzy potrzebują zjeść coś na szybko, ale i przy okazji pysznie i dobrze. Nie tylko dzieciaki odwiedzają to miejsce, bo knajpa jest doskonale znana lokalsom, którzy chociaż trochę śledzili taki rynek w ostatnich latach. Knajpa niejednokrotnie lądowała już na różnych social mediach, gdy znani w Los Santos influencerzy próbowali i testowali tajnego składniku Fairbanks, dzieła lojalnego kucharza - Bena. Land Burgers? Ooo człowieku, gdybym miał zliczyć wszystkie rachunki, które mi tam wydrukowali, myślę, że wyszłaby czterocyfrowa liczba w dolarach. W Land Burgers znajdziesz najlepsze burgery w Davis, ale co jeszcze? W menu wchodzą pojedyncze przekąski, napoje, alkohole czy nawet steki, hotdogi, frytki lub taco. Prostą odpowiedzią jest, że pozostałe fastfoody nawet nie równają się z burgerami. Knajpa serwuje od cholery pozycji burgerów, bo w skład wchodzą m.in. Fairbanks Special Burger Classic Davis Burger Double Burger Karta stoi nieruszana od kilku lat, a sam Dennis ma w głowie nowe pozycje, które być może okazałyby się hitem wśród lokalnej społeczności Davis. Land Burgers to idealne miejsce na szybkiego burgera po mocnej imprezie, podczas załamania nerwowego, na ogromny głód czy w wielu innych przypadkach. Receptura jest unikalna, a niektórzy sprzedaliby duszę, aby ją pozyskać. Mówisz o burgerach z Land? Kurwa ; niebo w gębie. Nic dodać, nic ująć. Davis z Los Santos, będąc odpowiednikiem Compton w Los Angeles, to dzielnica znana z gangowości, problemów społecznych czy wiele więcej. Społeczność Davis jest zbudowana w głównej mierze z ludzi z niższej warstwy społecznej, którzy najprawdopodobniej napotkali w swoim życiu wiele problemów i nieprzyjemnych sytuacji. Dzielnice tą kreują nie tylko biedni, przestępcy czy ludzie, którzy zmuszeni są tam mieszkać, ale też osoby, które traktują to jak swój dom. Chociaż Davis ma (nie oszukujmy się) złą reputację, to nie koniecznie wszystko tam jest złe. Ludzie żyją, pracują i tworzą społeczność, a pojedyncze osoby jeszcze bardziej się do tego przykładają. Istnieje wiele inwestorów (w przypadku IRL), którzy chętnie pokładają swoje nadzieje w takiego typu miasta, licząc na to, że miejsce być może rozkwitnie, przyciągnie turystów czy będzie sposobem na zarobek. Warto pamiętać, że takiego typu miasta - to też są miasta. Nie ma tam /prawa dżungli/ czy innych dyrdymałów, bo i w mniejszych miejscowościach istnieją różnego typu departamenty i władza.
-
-
Vespucci Beach czy Del Perro to pełne turystów miejsca, odwiedzane przez zagranicznych jak i miejscowych plażowiczów, które oferują sobą nie tylko piękne widoki ale i gorący, delikatny piasek. Około dziesięciu (10) milionów turystów odwiedza promenadę na Vespucci w Los Santos, czyni ją to drugim najczęściej odwiedzanym miejscem w Południowym San Andreas. Mnóstwo stoisk i sklepów w których kupisz dosłownie wszystko, od zapomnianego przez Ciebie ręcznika plażowego, deskę surfingową, deskorolkę, magnes pamiątkowy aż po koszulkę z napisem I LOVE L-S. Między promenadą, skateparkiem przylegającym do niej, stoiskami i budynkami zamieszkiwanymi przez miejscowych czy też wynajmujących, znajdują się także ciemne uliczki i mniej-znane turystycznie kluby. Między innymi znajduje się tam Total Explosion, niezbyt urodziwe miejsce które należy do tych które wolałbyś ominąć będąc tutaj przed północą. Zachęca miejscowych koncertami mniej znanych rockowych czy punkowych grup muzycznych, tanim alkoholem oraz wszechobecnie dostępnymi używkami które pozwolą zabawić się dla tych bardziej odważnych turystów czy miejscowych patriotów. Każda impreza okraszona jest niezbyt przyjazną atmosferą, lecz są osoby którym to pasuje i świetnie odnajdują się w tym klimacie. Zdjęcie (prawa strona) zrobione zostało właśnie w lokalu przy promenadzie Vespucci. Na pierwszy rzut oka nie ma w nim nic dziwnego, gość który korzysta z miejscowej atrakcji, przyszedł na koncert i spożywa lekki alkohol. Jednak tak samo jak na zdjęciu przedstawiającym dwójkę osób (lewa strona, na górze) widać jednoznaczne tatuaże które pokazują przynależność do jednej z skrajnie prawicowych subkultur. Wszechobecne znaki powszechnie uznane jako pozostałości po nazistowskich ruchach są tutaj uwydatnione, w niektórych przypadkach nawet na twarzy osoby przedstawiającej się jako członek jednego z takich ruchów. Jak piszą w dokumentacjach Departamentu Szeryfa Hrabstwa Los Santos: "Grupy skinheadów najprościej mówiąc dzielą się na dwie kategorie nazywane rasistowskimi i nierasistowskimi. Rasistowscy skinheadzi podtrzymują białą supremację przez głoszenie poglądów, nienawiści i przemocy, podczas gdy nierasistowscy skinheadzi mają w swoich szeregach róznorodność etniczną, a z "prawdziwymi" skinheadami utożsamiają się poprzez ubiór i muzykę. Obie te grupy są do siebie wrogo nastawione i często konfrontują się przy pomocy przemocy. Skinheadzi są zaangażowani w każdy poziom przestępczości, szczególnie te, które objawiają się nad wyraz dużą brutalnością - służy to grupie za "trademark"." "Początkowo skinheadzi zaadoptowali sobie konkretny styl ubioru i wyglądu - krótko ścięte włosy, bądź kompletny ich brak, kurtki Air Force-style, ciemne jeansy, szelki, czy w końcu glany od dr. Martena (doc. Marten steel-toed boots). Dzisiejszy ubiór skinheadów (szczególnie tych z Kalifornii i innych stanów US) różni się nieco od tego z poprzednich lat, bowiem upodobnili się oni do tutejszego klimatu (długie skarpety, tanktopy, tshirty, fullcapy - w głównej mierze Washington Nationals odpowiadające (W)est Coast, oraz Pittsburgh Pirates od (P)en1) - niektórzy twierdzą, że swoją kulturę ubioru w socal zaczerpnęli od gangów surenos. To, co łączy każdą neo-nazi grupę jest fakt, że towarzyszą im tatuaże, które nabywają zarówno na wolności, jak i w stanowych więzieniach (np. SS, WP/WPWW = White Pride/Power, White Pride World Wide, 14 = fourteen words, czyli "we must secure the existence of our people, and a furute for white chlidren", 88 = HH (H to ósma litera alfabetu), co oznacza Heil Hitler - często łączone w 1488, 2316 - White Power "W" to 23 litera alfabetu, "P" to szesnasta litera alfabetu, SWP = Supreme White Power, swastyki, "żelazne krzyże", krzyże celtyckie, "Aryan Fist" - symbol białej siły, flaga konfederatów, AB/trzylistna koniczyna - bractwo aryjskie (Aryan Brotherhood), PDS - Pen1 Death Squad, ORION - "Our Race Is Our Nation")." Zdjęcie przedstawia dwójkę osób z wieloma z tych znaków które wspomniane są w treściach szkoleniowych Departamentu Szeryfa Hrabstwa Los Santos który zacytowany jest wyżej. Ubiór jest bardzo zbliżony do tego opisywanego w tekście. Zdjęcie zostało zrobione z kolei na Davis, w jednym ze strip-klubów, gdzie sięgają także macki grup białem supermacji. Vanilla Unicorn, bo w tym momencie jest mowa o tym miejscu. Klub dla dorosłych gdzie zobaczysz prężące się kobiety na wybiegach, uprawiające pół-nagi pole dance. Wszystko okraszone jest porządną muzyką, w tym przypadku dostosowaną do obecnej tutaj większości etnicznej. Na wybiegu pomiędzy dwiema kobietami, czarnoskóry raper Arrazy. Uprzedzenia rasowe odeszły już dawno w niepamięć, teraz to walka o wpływy i punkty dystrybucji narkotyków oraz sutenerstwo, gdzie jak pokazała przeszłość - w klubach ze striptizem to bardzo częsty przypadek. Klub przekazywany z rąk do rąk, z właściciela do właściciela jednak o niezmiennie kojarzonej tylko z tym miejscem nazwie. Zapalony przydrożny neon pokazuje jasno - tu są kobiety które chętnie uwiodą Cię swoimi wdziękami. Atrakcje dodatkowe oprócz horrendalnie drogich drinków i możliwości skorzystania z prywatnego tańca za zamkniętą kotarą? High narkotykowy. Wielu z przedstawicieli białej supermacji którzy są obecni w klubie (na ochronie, jako supervisorzy czy jako szemrani goście którzy na pewno sprzedadzą Ci używki w dobrej cenie), to Ci sami którzy korzystali z weekendowej zabawy w Total Explode. Tutaj także spotkać można rozmowy toczące się na temat "towaru" "syfu" "dragów". Metamfetaminę w formie kryształów można tutaj spotkać w cenie $185 dolarów za działkę handlową, czy to dużo? Raczej nie, patrząc na poziom zarobków nawet w niszowych zawodach w Los Santos. Niecałe dwieście (200) dolarów wystarczy abyś odleciał na imprezie i według niektórych - bawił się lepiej. Jak pisze jeden z portali o działaniu środków odurzających: "Tuż po zażyciu organizm reaguje błyskawicznie: ciśnienie krwi i temperatura ciała wzrastają, oddech przyspiesza, serce bije nieregularnie. Wystrzał dopaminy powoduje stan euforii. Organizm jest w stanie absolutnej gotowości do działania, co oczywiście jest pożądanym skutkiem. Osoba zażywająca ma poczucie mocy, koncentracji, zwiększonej uwagi. Jako skutek uboczny mogą wystąpić nudności i zaburzenia apetytu, ale także problemy ze snem. Po zażyciu metamfetaminy zmniejsza się zapotrzebowanie na sen, nie odczuwa się zmęczenia. Efekt zazwyczaj utrzymuje się od 3 do 24 godzin, w zależności od organizmu." Skutki jednak są często bardziej widoczne i rozległe w czasie, uzależnienie od środków odurzających jest bardzo niebezpieczne o czym można przekonać się także przechadzając się promenadą od Vespucci aż po Del Perro. Policyjne syreny, światła ambulansów to tutaj codzienność. Często nie chodzi tylko o udar słoneczny którego doznał jakiś surfer podczas wykonywania swojego hobby. Bardzo wiele interwencji poprzedzonych jest słyszalnymi w okolicy, rozlegającymi się między domostwami, strzałami. Na zdjęciach po lewej stronie widoczna jest interwencja miejscowego Departamentu Szeryfa oraz Departamentu Policji. Widoczna na nim kobieta jest ewidentnie czymś zajęta. Z relacji świadków oraz miejscowych można było się dowiedzieć o tym że z dziewczyną nie ma kontaktu, odpowiedzi są zdawkowe lub że bardzo często przesiaduje w takiej pozycji podczas dnia czy też późnych wieczorów. Od Sierżanta Departamentu Szeryfa uzyskaliśmy wiadomość o tym że kobieta najprawdopodobniej ma silne zaburzenia i potrzebuje pomocy ratowników. Kilkugodzinna przerwa od interwencji jednak nie pomogła a dziewczyna widziana była pod lokalem Total Explosion, w bardzo podobnej pozycji, otoczona przez kilka osób które próbowały jej pomóc. Wiele narkotyków w swoim działaniu ma także zaburzenia świadomości i dosłowne "odcięcie" od rzeczywistości. To najprawdopodobniej kolejna ofiara która popadła w macki uzależnienia od narkotyków. Pamiętaj, jeśli jesteś osobą uzależnioną lub chcesz pomóc dla kogoś ze swojego otoczenia, skorzystaj z dostępnych środków w postaci infolinii LSPD. Narcotic Drug Abuse: 800-252-6465 czy Suicide Hotline: 877-727-4747. Każde życie jest ważne i z każdej sytuacji można wyjść w dobry sposób. Skontaktuj się ze specjalistami. Na fotografii widocznej po prawej stronie uwieczniony został wieczór z dnia 15/06. Rozległy dźwięk syren poprzedziło kilka strzałów, z relacji naocznego świadka dwójka miejscowych skinheadów wdała się w sprzeczkę już na parkingu przy promenadzie Vespucci Beach, a następnie cała czwórka udała się w stronę Del Perro gdzie w zaułkach wynikła potyczka zakończona strzałami oddanymi w stronę dwóch czarnoskórych. Poszło o uprzedzenia rasowe czy o wpływy? Niestety nic więcej nie udało nam się dowiedzieć na temat tego zdarzenia, poszkodowani zostali zabrani do pobliskich szpitali gdzie nie udzielono żadnych informacji na temat tych zdarzeń. Wszystko to nieopodal pięknie oświetlonego parku rozrywki na molo w Del Perro, czyż nie jest to piękna wizytówka tych miejsc? Drugie zdjęcie przedstawia natomiast krążący w okolicy promenady radiowóz Departamentu Szeryfa który poszukiwał zbiegłych sprawców strzelaniny. Dziesięć milionów turystów rocznie, niektórzy z nich mogą nie wrócić do swojego domu w sąsiednim stanie. To wszystko daje do myślenia jak oplecione w przestępczość są bardzo turystyczne miejsca. Ciemne zaułki rządzą się swoimi prawami, niekiedy po zmroku nastaje tam bezprawie i tworzy się swoisty dziki zachód a w grę wchodzą wojny o wpływy na ulicy. Po co dla osoby po prawej (zdjęcie) na dłoniach rękawiczki diagnostyczne? Ukrywa tatuaże, zamierza popełnić przestępstwo, ładuje pociski do swojego magazynku w broni i nie chce zostawić na nich odcisków palców czy może za chwile złapie za broń którą porzuci w okolicznym śmietniku a jego odciski palców są ostatnią rzeczą jaką Departament Policji chciałby połączyć z przestępstwem w okolicy? Jeśli o przestępstwach mowa, dzień później natrafiam na zmieniające się światła zaraz przy parkingu obok Promenady Vespucci, są to pojazdy Fire Department oraz wóz Koronera. W zaułku leży osoba bez oznak życia, koroner jest na miejscu, ratownik z ramienia Fire Department jest zdysponowany do innego wezwania jednak kilka metrów dalej, za dwoma rogami leży osoba do której już nikt nie zdążył dojechać. Zdjęcia z tej interwencji są poniżej, Koroner stwierdził zgon, więcej informacji oficjalnych nie udało się uzyskać. Ślady krwi w okolicy mogą wskazywać na przedawkowanie? Samobójstwo czy bójkę która skończyła się w niefortunny dla zmarłegosposób? Pytań jest wiele, wiele jest także odpowiedzi. Podsumowując tą ścianę tekstu, turystyczne miejsca mają swoje nie-turystyczne strony. Jak stwierdził jeden z miejscowych członków tej subkultury, na zadane pytanie czy mnogość turystów to udręka czy spoko opcja: "Raczej to pierwsze (udręka), można powiedzieć że wiele osób szuka zaczepki nigdy nie jest spokojnie.", czy łatwo dostać tu w pysk po zmroku, "Zawsze było łatwo, a jeszcze w tych czasach...". Kiedy chcesz zapuścić się w te strony, zastanów się dwa razy, szczególnie po zmroku. Patrole Departamentu Policji czy Departamentu Szeryfa są wzmożone, jednak to wciąż za mało na tak rozwinięte siatki drobnych przestępców. Co nie zmienia faktu o piękności tych miejsc za dnia jak i w nocy, szczególne wrażenie robi oświetlony Park Rozrywki na Del-Perro oraz pełna promenada turystów w plażowych strojach, zawody surferskie oraz skaterskie. Miej na uwadze jednak to że to pojedyncze przypadki których nie musisz być ofiarą. Pozdrowienia ze słonecznego Vespucci, Gregory Flournoy. Pamiętaj o infoliniach 9-1-1, które służą do zgłaszania występków oraz rozwiania wątpliwości czy uzyskania pomocy: Battered Women Hotline: 310-392-8381 Lights And Noise: 888-524-2845 Narcotic Drug Abuse: 800-252-6465 Suicide Hotline: 877-727-4747 oraz o samym 911. Weazel News, Gregory Flournoy 2024.
-
USA ciągle zalewa masa narkotyków. Ludzie, głodni nowych przeżyć wciąż wytwarzają bądź pozyskują coraz to nowsze, mocniejsze substancje. Ćpun, chcąc być na jak najlepszej fazie nie patrzy nawet na to, co bierze. Jeden z nowszych narkotyków, Funky dopiero co zaczyna zyskiwać swoją popularność wśród ulicznych bywalców. Najczęściej występuje w formie kryształu bądź proszku, lecz można go także zdobyć w formie tabletek bądź nawet liquidu do e-papierosów. Wywołuje on objawy takie jak: pobudzenie, halucynacje, urojenia, psychozy, bezsenność, brak głodu i pragnienia, arytmię serca, nudności i inne, lecz te minusy, według narkomanów, zanikają w świetle jego pozytywów. Ziemia wydaje się lekka, świat wokół zaczyna wirować, zmieniać barwy. Wszystkie zmartwienia znikają. Jego wytworzenie nie jest ciężkie, lecz należy mieć o tym chociaż ogólnikowe pojęcie, aby wiedzieć, z której strony się za to zabrać. Równie ciężkie jest jego pozyskanie. Zaprawieni w boju kupcy zjadają zęby, aby tylko położyć łapy na tym łakociu. Po mieście chodzi wieść, że owy narkotyk nabyć można tylko u jednej osoby z Los Santos, która potrafi przyrządzić Funky w najlepszej, najmocniejszej formie. Aby znaleźć tą osobę należy wykorzystać wszystkie swoje kontakty, na ten moment tylko jedna osoba wie, do kogo się kierować, więc trzeba liczyć na niemałe szczęście, liczyć, że zna się tą JEDYNĄ osobę. gdy odnajdzie się hurtownika o pseudonimie wziętym od nazwy jego specjału, M. "Funky" A. dociera się do końca poszukiwań największego, najrzadszego specjału miasta. Projekt pod organizacją: Les Princes De La Ville
- 5 odpowiedzi
-
- narkotyki
- les princes de la ville
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
╔═════════════════════╗ Black 'n Yellow: Angels Of L.S ╚═════════════════════╝Craig "Lil C" Jones (15/12/2007) To 17 letni czarnuch urodzony na Chamberlain Hills. Jego ojciec zmarł podczas drive-by wrogiego gangu, a matka zdebilała od ćpania. Mieszkał on z dziadkami w nie dużym domu na forum drive. Od dziecka obcował z przemocą. Gdy miał 14 lat poznał Kenichi "Akuma" Kato japońskiego hustlera 5 lat starszego od siebie. Craig określany był jako ten spokojny, rozsądny i mądry czarnuch. Nie ukończył on High School. Lil C na początku handlował trawą, lecz gdy poznał Akume jego asortyment się powiększył. Wraz z japończykiem zajął się sprzedażą MDMA i kokainy. W wolnym czasie regularnie trenuje, pisze teksty czy gra w koszykówkę. Nie wspomaga się on żadnymi sterydami. Jego kumpel Kenichi wyleciał do swojego rodzinnego kraju (Japonii) w celu spotkania się z rodziną i znajomymi z dawnych lat. Po trzech latach pobytu w Japonii Kato zdecydował się na powrót na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, aby powrócić do biznesów z Craig'iem. Jones znał parę osób które mógłby poprosić o pomoc w biznesie więc tak zrobił. Owen Martinez to jego ziomek który zaopatrywał go w narkotyki głównie MDMA aby zdobyć pieniądze które były mu potrzebne na otwarcie biznesów. Działalności te pomogłyby mu prać brudne pieniądze pozyskiwane z handlu prochami. ═════════════════════════════════════════════════════════════ Kenichi "Akuma" Kato (22/03/2002) 22 letni japończyk urodzony w mieście Osaka był on w szkolnej drużynie koszykarskiej. Był problemowym dzieckiem, bił się w szkole i wyzywał inne dzieciaki ale za to miał dobre oceny w szkole. Kiedy miał 16 lat znajomy wciągnął go w przekręty i handel narkotykami delikatnie zaniedbał szkołę i rozpoczął dystrybucję. Zawsze był określany mianem niewychowanego dzieciaka i pewnego siebie. Nie znał umiaru w alkoholu i prochach. Co tydzień widziano go z inną dziewczyną. Był parę razy na odwyku, lecz nic to nie dało. Kiedy miał 19 lat przyleciał do LS w celach turystycznych gdzie spotkał Craig'a Jones'a, nabrał z nim dobry kontakt i wprowadził go w tematy MDMA i kokainy. Pod jego nie wiedzą dokonał kilka przekrętów dzięki którym jego wakacje były darmowe, po kilku tygodniach musiał wracać do domu. Kiedy wrócił dowiedział się, że jego ojciec Hideto nie żyje - umarł w niewyjaśnionych warunkach. Starał się o tym zapomnieć popadając w uzależnienie od narkotyków, dzięki terapii i braku pieniędzy na dalsze ćpanie wyszedł z uzależnienia. Po prawie trzech latach jego matka Tamaki trafiła do szpitala przez to że została potrącona rozpędzonym pojazdem, zmarła w szpitalu po tygodniu. Kato zaczął chodzić na kolejne terapię Kiedy Akuma zakończył terapię przyleciał do LS gdzie znalazł pracę i dziewczynę oraz na parkingu spotkał Craiga. Po kilku tygodniach "nowej" znajomości przypomniało mu się o ich poprzednich akcjach, poinformował o tym Jonesa. Lil C pamiętał to samo a ich znajomość trwa w najlepsze. ═════════════════════════════════════════════════════════════
-
**Na mieście pojawiły się tajemnicze naklejki z kodem qr - po ich przeskanowaniu, użytkownik skierowany jest na stronę informacyjną, zawierającą jedynie grafikę, jak i odnośnik do przejścia na stronę na LI. Dość oczywista nazwa "rave cave" może wprost sugerować, że chodzi o nielegalną imprezę, która odbędzie się niedługo na mieście - lokalizacja zostanie podana w dniu wydarzenia. Z danych na witrynie, można wywnioskować, że konkretne dane będą na fanpage LI "projektu".** >> R A V E C A V E << OOC: Siema! Impreza odbędzie się 18.09.2023 (poniedziałek) w okolicach godziny 21:00. Dokładna lokalizacja wleci tutaj, jak i na wydarzenie na LI (które powstanie jutro) w poniedziałek około godziny 17:00.
-
Los Santos - miasto Amerykańskiego snu, miejsce gdzie każdy może zostać kim tylko zapragnie (jeśli tylko masz wystarczająco dużo hajsu), gwiazdą, popularnym DJem, influencerem, politykiem czy deweloperem milionerem, a kim kurwa ja zostałem? Pierdolonym operatorem śmieciarki, śmieciarzem, ja pierdole.. Wszystko przez to, że moi rodzice byli imigrantami. Ojciec zawsze powtarzał: ucz się, pracuj ciężko, oszczędzaj, płać podatki. I co teraz z tego ma? Minimalną rentę, mieszkanie socjalne i sra w pampersy, bo nie może dojść do kibla na czas. Czy ja chcę skończyć tak jak on? W życiu! Nie mam czasu marnować sobie życia tak jak on, żeby żyć na poziomie trzeba kombinować i brać garściami to, co ci się należy. Mamy dwudziesty pierwszy wiek, smartfony, komputery, szybki internet, porno w HD, drony, metamfetamina, MDMA, Xanax, jeden dzień dostawy, świat zapierdala jak na koksie ze sterydami. W dzisiejszych czasach możesz wszystko załatwić przez internet, wejść na stronę, zamówić sobie wszystko czego zapragniesz i dostać to w przeciągu dwudziestu czterech godzin pod swoje drzwi. Więc co zrobiłem? Zacząłem działać. Mój ziomek, który siedział w tym gównie już jakiś czas, pokazał mi pewną stronę na darkwebie.. Zeusv2, to taki market dla dorosłych, znajdziesz tu wszystko, prochy, lewe papiery, dziwki, porno, gnata czy nawet jebaną bazookę. Czułem się jak w Disneylandzie. Ogarnąłem jak to wszystko działa, kupiłem trochę kryptowalut i złożyłem swoje pierwsze zamówienie. Nie minęło dużo czasu i przyszło, serce biło mi jak szalone, miałem pierdoloną paranoję, że zaraz wpadną psy i mnie zgarną. Otworzyłem drzwi, a tam kurier, normalnie pierdolnąłem, gdy typ wręczył mi paczkę jak jebany Amazon. Z pomocą ziomeczka zacząłem działać w terenie, wprowadził mnie w lokalne środowisko, dostałem część jego klientów, bo nie wyrabiał z robotą , w zamian za udział w zyskach. Mówię spoko, przynajmniej mam dobry start. Szło zajebiście, czułem się jak ryba w wodzie, wręcz uzależniłem się od zarabiania hajsu. Klientów i kasy zaczynało przybywać coraz więcej. Wiedziałem, że muszę coś zrobić z hajsem, nie mogłem ot tak pójść do banku i wpłacić na konto, na szczęście ziomek przyszedł z pomocą. Ogarnął słupa, dzięki któremu mogliśmy kupić ruderę w robotniczej części Los Santos za grosze. Sprzęt ogarnęliśmy na dark webie, papierami i rachunkami zajął się ziomek, po tygodniu mogliśmy działać. Ruszyła pierwsza plantacja zielska. Czas mijał, klientela coraz większa, hajs wpływał, ba, nawet nie wiem kiedy, a operowaliśmy małą grupą lokalnych dilerów, kupowaliśmy towar hurtowo, by zmniejszyć koszty, i mieliśmy juz parę plantacji zioła. Cholera jasna, tak się zapędziliśmy, że przestaliśmy uważać. Wiadomo, że taka operacja nie może obejść się bez echa, szczególnie bez wzbudzenia podejrzeń służb porządkowych. Patrole, przeszukania, pytania, były już na porządku dziennym, nie było dnia gdzie nie byłem zatrzymany przez LSSD i wypytywany, co tutaj robię i gdzie mieszkam. Zwykle kończyło się na trzepaniu, bądź zwykłej gadce bym nie kręcił się koło strefy wysokiego ryzyka handlu narkotykami czy jakoś tak. Rotacja naszych ziomeczków w grupie zaczynała się dziwnie zwiększać, tu kogoś aresztowali, tam kogoś pobili, tu dołączył ktoś nowy. W końcu i mnie dopadli, wzięli mnie z zaskoczenia, wielki czarny SUV z przyciemnionymi szybami. Siedziałem akurat na Life-Invanderze i przeglądałem dupeczki, gdy wjechał w mój zaułek, wiedziałem że coś się świeci, myślałem sobie chuj, zaraz mnie pewnie rozstrzelają i po mnie. Zdążyłem spojrzeć na ekran telefonu, a stali już koło mnie, dwóch kozaków z gang support, mówię o chuj mają mnie. To byli profesjonaliści w swoim fachu, dołączyły kolejne dwa patrole, tamte świeżaki patrzyli na nich jak na bogów i wzorców do naśladowania. Nie dali sobie wcisnąć kitu, rach ciach i na glebę, od razu trzepanie. Dobrze, że akurat miałem tylko gieta mety, ale tak czy siak jebnęli mnie na dołek. Nikogo nie sprzedałem, uwierzyli, że to na własny użytek. Poszedłem siedzieć. Po wyjściu ogarnąłem, że trzeba zmienić taktykę gry. Musiałem być bardziej ostrożny, gdyż mieli mnie już w systemie, zacząłem mieć znowu paranoję. Ogarnąłem, że warto spróbować zmienić otoczenie, zacząłem imprezować, chodzić do klubów, poznawać ludzi, poznawać ich styl życia. Oświeciło mnie, każdy z tych imprezujących dzieciaków ma kupę kasy i chce się zabawić tak jak każdy, ogarnąłem temat i zacząłem się kręcić w ich świecie, zdobywając kontakty. Dostarczałem towar dla VIPów. W międzyczasie plantacje działały sprawnie, bez większych problemów. Towaru było coraz więcej, lecz musieliśmy wykminić co z nim zrobić, w końcu to zamrożona kasa, trzeba było znaleźć rynek zbytu. Pamiętasz tę stronę Zeusv2, od której kupujemy towar hurtowo? Miałem kontakt z jej właścicielem, a przynajmniej tak mi się wydaje, że to właściciel, nazywa się "ZZZ777", braliśmy od niego w chuj towaru, zbudowaliśmy relacje i dzięki nam miał stałego klienta. Zaproponowałem mu, czy by nie chciał kupić naszego zioła hurtowo i sprzedać na stronie, zgodził się. Oczywiście nie wszystko szło tak zajebiście, jak byśmy chcieli, raz wpierdoliłem się i to porządnie w jebane kłopoty. Wracałem z roboty, tak dalej robię jako śmieciarz, każdy musi mieć jakąś przykrywkę, nieważne. Brykę miałem u mechanika, musiałem wracać autobusem, oczywiscie sie kurwa na niego spóźniłem, więc musiałem jebać z buta. Musiałem wracać nocą przez jebane South Central, genialne prawda? Dostałem telefon od klienta, że potrzebuje szybko działki, oczywiście, że miałem coś dla niego, klientowi się nie odmawia, co nie? Umówiliśmy się na obcym mi terenie, przecież co złego może się stać… Taa… Doszło do transakcji, standardowa procedura, wszystko fajnie cacy, oprócz tego że przyczaił mnie jakiś gość na chopperze, zagadał do mnie, wiedziałem że gra na zwłokę, ciągle patrzył na swój telefon, wiedziałem, że muszę spierdalać, zanim zrobi się gorąco, niestety było już za późno. Dołączył do nas jego ziomek, “pan Sky”, nie znałem typa, przynajmniej nie wiedzialem jak w dużej dupie jestem, zaczęli mnie wypytywać co tutaj robię, wcisnąłem im bajere, nie uwierzyli mi. Typ był duży, widać było że jestem na przegranej pozycji, zaczął być agresywny, przeprosiłem go i oddałem mu towar. To mu nie wystarczyło, nie był zainteresowany, wyciągnął gnata! Wiesz jak to jest mieć gnata przy ryju? Życie przeszło mi przed oczyma, zlałem się w spodnie ze strachu, prosiłem go by mnie zostawił, żebyśmy się dogadali. Zażądał haraczu za sprzedawanie na ich terenie, co każdy jebany czwartek mam przynieść mu jebany hajs w zębach inaczej mnie odpierdolą, oczywiście nie obeszło się bez pamiątki, jak mi kurwa zajebał z kolby w ryj to do tej pory mam ślad. Wyjebałem się na glebę w te swoje szczyny i modliłem się by mnie nie odjebał. Pamiętam jego słowa jak odjeżdżał, “Ta ręka może Ciebie zgładzić, a zarazem wykarmić. Zapamiętaj te słowa jako swoją życiową mantrę.” Wiedziałem, że mam przejebane. Okazało się, że pan Sky to ważniaka lokalnego klubu motocyklowego o nazwie Mongrel Mob, a ja sprzedawałem na ich terenie, normalnie zajebiście, chuj mi w dupę. Musiałem zacząć działać i to szybko, zwiększyłem zamówienie by nie mieć żadnych przerw w sprzedaży. Muszę też znaleźć nowy rynek zbytu dla zioła, coś gdzie zarobię na tym więcej. I znaleźć nowy towar, który zaspokoi potrzebę moich ekskluzywnych klientów z bogatszych sfer, ziomek wspomniał coś o pigułkach i xanaxie, będzie trzeba się zakręcić wokół tego tematu. OOC: Hej, tu Mxsi, wpadłem na serwer by sprawdzić nowy skrypt i aktualną sytuację na serwerze, spodobało mi się i planuję zostać na dłużej. Aktualną postać prowadzę już od dłuższego czasu, uznałem, że pierw zagram IC, zanim wykonam jakikolwiek ruch. Tak się potoczyło, że gra IC wykierowała moją postać w takim kierunku, w jakim się teraz znajduje i planuję dalej prowadzić tę rozgrywkę i rozwijać postać. Zamysłem na grę była czysta ciekawość działania skryptu narkotyków/cornerów/laboratorium, a że przy tym zacząłem się dobrze bawić to jeszcze lepiej. W planach mam organizowanie rozgrywki dla jak największej ilości osób na serwerze, stawiam na kontakty i współpracę, lubię organizować graczom grę. Chciałbym by handel narkotykami nie kończył się na cornerze, a rozwijał się wśród graczy z różnych środowisk. Chciałbym też zbudować siatkę dilerów, gdzie moja postać byłaby takim nauczycielem dla graczy chcących wejść w ten biznes. Aktualnie prowadzę też plantacje zioła, byłem ciekaw skryptu, kupiłem pierwszy interior, potrzebne rzeczy i sobie po prostu sadziłem. Rozwinąłem to do takiego stopnia, że kupiłem już parę interiorów o wartości $50000 i planuję jeszcze więcej. Chciałbym by dołączyli do mnie gracze chcący grać też takie plantacje, ewentualnie współpracować, czy po prostu pograć pracownika plantacji. Mam nadzieję, że dostanę szansę i uda mi się zrealizować swój cel - zbudowanie rozgrywki dla jak największej ilości graczy, przy czym miło spędzić czas. Pozdrawiam. credits: Mxsi
- 71 odpowiedzi
-
- freelancer
- drugs
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
