Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'pagans mc' .
-
Ze względu na lokalizację chapteru Pogańskiej Nacji (Pagan’s MC West Coast Chapter) wielu obszytych ma swoje korzenie w gangach białej supremacji, takich jak San Fernando/Gabriel Valley Peckerwoods/Skinheads bądź Satanic Skinheads. Doświadczenie, które zebrali podczas pełnej aktywności w wyżej wymienionych gangach, pozwala im na kontynuowanie rozwijania się w swojej specjalizacji w Pagans MC. Skinheadów/Peckerwoodów objętych „białym programem” do całodobowego zarabiania forsy jest wielu a obowiązki nie ograniczają się jedynie do spłacania się High Three oddziału, ale także "większym głowom" swoich dawnych gangów. Forsa trafia następnie do Shotcallerów Public Enemy No. 1 oraz Aryan Brotherhood, ze względu na zasadę Blood In, Blood Out, co oznacza, że nigdy nie pozbędą się swoich korzeni z "białego programu". Członkowie gangów białej supremacji zwykle nie ograniczają się do jednej formy działalności przestępczej. Jednak gdyby wyróżnić te najczęściej pojawiające się w kartotekach, byłyby to oczywiście przestępstwa i wykroczenia związane z posiadaniem lub handlem narkotykami zarówno na skalę detaliczną, jak i hurtową. W końcu skądś wzięło się określenie „Needle-Nazi”. Jeśli jednak zagłębić się dalej w te tematy, okazuje się, że biali gangsterzy popełniają również inne liczne przestępstwa. Ci, którzy zdecydowali się rozpocząć życie w gangach motocyklowych, podnieśli poprzeczkę i zostawili w tyle typowe występki, takie jak drobne rabunki, włamania czy kradzieże samochodów. W ich oku zabłysnęły sposoby na dorobienie się sporej sumy gotówki, takie jak: fałszowanie recept oraz innych dokumentów (ID’s, prawa jazdy, karty kredytowe), skimming, oszustwa internetowe albo telefoniczne w stylu fałszywych zbiórek. Ci zaś, którzy w podstawówce grzeszyli wiedzą z chemii, weszli w domową produkcję najróżniejszych smakołyków, tyle że zawierających w sobie całą tablicę Mendelejewa.
-
Lowkey Pub to kultowe miejsce na mapie El Burro w stanie San Andreas, które od lat stanowi serce lokalnej społeczności. Pub prowadzony jest przez Angie Palmer. Dawniej w tym miejscu działał niewielki sklep całodobowy. Jego właściciel przez lata próbował utrzymać biznes, ale rosnące podatki i opłaty doprowadziły go na skraj bankructwa. Kiedy sytuacja stała się beznadziejna, pojawili się Pagans MC. Klub zaproponował uczciwą sumę za budynek, pozwalając poprzedniemu właścicielowi wyjść z długów. W ten sposób stary sklep ustąpił miejsca Lowkey Pub i od tamtej pory miejsce zaczęło tętnić nowym życiem. Wnętrze ma surowy, wręcz brudny urok – drewniane ściany noszą ślady czasu, a nad ladą wiszą neonowe szyldy pamiętające lata 90. W powietrzu unosi się zapach piwa, smażonych przekąsek i benzyny z pobliskiej drogi. Grające w tle stare rockowe kawałki i dźwięk bil wypadających z automatu bilardowego tworzą niepowtarzalną aurę. Klimat miejsca idealnie współgra z El Burro – miasteczkiem, gdzie mieszka głównie klasa pracująca, ludzie żyjący skromnie, ale autentycznie. Ceny w Lowkey Pub są dostosowane do lokalnych realiów - tu nikt nie przepłaca, a za kilka dolarów można dostać porządnego burgera i zimne piwo. Lokal jest przyjazny dla stałych bywalców, którzy traktują go jak drugi dom, ale nowicjusze szybko uczą się, że lepiej nie zadawać zbyt wielu pytań. Częstym widokiem w barze są motocykliści z insygniami Pagans MC. To właśnie tutaj klub organizuje nieformalne spotkania, a przy kuflu piwa rozstrzygane są spory lub świętowane małe zwycięstwa. Miejscowi są przyzwyczajeni do ich obecności – dla jednych to element lokalnej tożsamości, dla innych budzący respekt znak, by zachować ostrożność. Lowkey Pub znajduje się tuż przy głównej drodze łączącej El Burro z autostradą. Dzięki temu od lat jest ulubionym miejscem odpoczynku dla podróżników, autostopowiczów i kierowców ciężarówek. Ci, którzy zatrzymują się tu w trasie, często kończą wieczór, słuchając historii miejscowych lub grywając w bilard z motocyklistami. Bar stał się czymś w rodzaju przystani – miejscem, gdzie można złapać oddech przed kolejnym etapem podróży. Nie jest tajemnicą, że bójki w Lowkey Pub to niemal codzienność. Wystarczy jedno słowo za dużo, by ktoś dostał ostrzeżenie – najpierw słowne, a czasem i fizyczne. Zwykle chodzi o zwykłych bywalców: miejscowych robotników czy truckerów, którzy poszarpią się między sobą o wygrany zakład barowy, zbyt śmiałą uwagę albo przypadkową dziewczynę. Jednak prawdziwe napięcie zaczyna się, gdy w grę wchodzą motocykliści spoza miasta. Ze względu na swoje położenie przy głównej drodze i autostradzie, Lowkey Pub jest miejscem, w którym czasem pojawiają się członkowie innych klubów motocyklowych. Pagans MC od lat prowadzą otwarty konflikt z takimi klubami jak Hells Angels, Bandidos czy Outlaws. Ich ekspansja na zachód – określana mianem „niebieskiej fali” – wzbudza gniew rywali, którzy nie przepuszczają okazji, by uprzykrzyć życie ludziom jeżdżącym w barwach Pagans. Kiedy w drzwiach baru pojawia się motocyklista w kamizelce konkurencyjnego klubu, atmosfera momentalnie gęstnieje. Rozmowy cichną, a miejscowi instynktownie odsuwają się od stołów. W takich chwilach każdy wie, że wystarczy jedno krzywe spojrzenie, by zaczęły latać pięści, butelki i krzesła. Zdarza się, że niektórzy klienci wychodzą tylnymi drzwiami, zanim jeszcze cokolwiek się wydarzy – bo w El Burro nikt nie chce znaleźć się między młotem a kowadłem, gdy motocyklowe kluby zaczynają swoje porachunki. OOC: Aplikujemy o otwarcie baru w El Burro, ponieważ to właśnie tutaj rozpoczęliśmy grę naszej organizacji. Chcemy, aby ten lokal stał się nie tylko miejscem gry dla naszej organizacji, ale również dla osób trzecich niekoniecznie z El Burro. Podobnie jak w przypadku Chosen Few w Davis, gdzie udało się tchnąć życie w zaniedbaną dzielnicę, naszym celem jest nadanie El Burro świeżej energii i stworzenie punktu, który zintegruje lokalną społeczność. Nowy pub ma być przestrzenią, która odzwierciedla charakter miasta – surową autentyczność i codzienność jego mieszkańców. Pragniemy, by odwiedzali go zarówno osoby z półświatka jak i normalne postacie szarych cywilów. Wierzymy, że dzięki temu El Burro zyska miejsce, które stanie się jego sercem i wizytówką, jednocześnie przyciągając ludzi oraz ożywiając lokalną scenę.
