Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[23.03.2023] Jack Wesker - Coming To Terms


samer

Rekomendowane odpowiedzi

**Niespodziewanie, bez zapowiedzi, Wesker wrzucił w internet utwór zatytułowany "Coming To Terms". Z opisu da się wyczytać, że jest to odpowiedź dla Let's Get Heavy, które wyciągnęło na światło dzienne "plotkę", że Jack był członkiem Mongols MC. W tekście wokalista Social Therapy przedstawia wszystko ze swojej perspektywy - jak on to wszystko widział, kiedy prowadził takie życie. Dodał od siebie wiadomość do każdego słuchacza na końcu dzieła. Jack dopisał również, że Social Therapy nie ma nic wspólnego z jego przeszłością. Oprócz tego, jakiekolwiek zyski, które utwór mógłby wygenerować Wesker deklaruje, że trafić mają na cele charytatywne/na pomoc rodzinom ofiar ataku na Lifeinvader oraz rannym w tym samym, tragicznym zdarzeniu.**

 

**Utwór sam w sobie jest napisany bez podziału, dzieje się w nim dość spory chaos - ciężko stwierdzić czy to celowo, czy po prostu natłok myśli tym razem pokonał Weskera i stąd taki "bajzel" w tekście**

 

Spoiler

Coming To Terms

Czas ten.
Nadszedł szybciej niż myślałem.
Spowiedzi moment.
Stało się to wcześniej niż chciałem. Trudno.
Przynajmniej nie będzie tutaj nudno.
Coraz częściej dusiło mnie...
Coraz więcej wspomnień w szyderczej kolumnie.
Cały czas czułem się jak w trumnie.
Wmawiając sobie, że jeszcze kiedyś uniosę głowę dumnie.
Z przeszłości mam przebłyski tłumne.
Dla normalnego byłoby to durne.
W głowie myśli od tych złych po gorsze, może jeszcze nie umrę.

Czas ten.
Pogodzić się z tym co było.
Z każdymi błędami, które się zbyło.
Mimo tego, że to wszystko głowę mi zryło.
Czas pogodzić się z tym.
Że byłem tym, który niszczył czynem swym.
Zajęło to długo, a w końcu mamy progres.
Z wszystkim tym wiązał się ogromny stres.
Może ktoś zrozumie zanim mnie powieszą.

Brzmisz jak pojeb, który myśli, że coś ma.
Idiota, któremu zdaje się, że to coś da.
Pragniesz przebaczenia z to?
Powiedz wszystkim, czy było warto?
Już, już, znów się napierdol.
No na co czekasz, taki z Ciebie Mongol?
Każdy już wie, więc po co ukrywać.
I tak Cię poznają, cylinder - masz to pamiętać.

Chuj z tym, zrobiłem źle, ale zmieniam się.
Poprawić coś, co da się bardzo chcę.
Wesprzeć muzyką, pieniędzmi, cokolwiek tylko mogę.
Być może tym razem uda się, każdą poprzednią próbę klnę.
Chociaż raz być zapamiętanym za to co dobre.
Stało się co się stało, może niezbyt mądre.
Życie było ciężkie, trzeba było ratować się czymkolwiek.
Kurwa, czy słyszy to ktokolwiek?

Znów gadasz do siebie.
Gdybym nie był Tobą byłoby mi żal Ciebie.
Będziesz teraz pod butami leżał na glebie.
Lud wygłosi swe orędzie, jednego szkodnika mniej będzie.
Chciałeś być dobrym, wyszło jak zwykle, wszyscy widzieli to zdjęcie.
Wesprzeć muzyką? Chyba nadal jesteś w błędzie.
No i gdzie Remedy, gdzie Fallen Angels, serio myślałeś, że coś z tego przejdzie?
Nie w tym życiu, nie w tym świecie.
Nigdy!

Yeah, ale czas to powiedzieć.
Chciałbym już spać spokojnie, nie nocami wrzeszczeć.
Serio, kurwa, mam na barkach spora, za uszami więcej, nic tylko plecami trzeszczeć.
Co noc mam przez to wszystko dreszcze.
Czy mogę na chwilę mieć nadzieję jeszcze?
Może chociaż kilku zobaczy, posłucha.
Byłem zimny jak jebana kostucha.
A może zwyczajnie mą szyję splotą ogniwa łańcucha.
Liczę jednak, że ktoś to odsłucha.
Ktoś jeszcze rytm ten wystuka.
Zrozumie, posłucha, wybaczy, no kurwa.
Aż tak głupi nie jesteś, by wierzyć w te bzdury... Serio.
Żałuj, że częściej nie słuchasz swojego wnętrza, oh słodka zemsto.
Trzeba było słuchać, a nie tłumić głos.
Który cały czas układał dobrze twój los.
Jeśli chcesz coś z tym zrobić możesz sam sobie połamać już nos.

Sam mam w dłoniach swój los.

Chuja, twój koniec będzie w płomieniach, czeka już stos.
Ludzie usłyszą, zobaczą i zostanie tylko chaos.
Pozwól, że przytoczę coś co się stało.
Wtedy było Ci mało.
Teraz czas zapłacić cło.
Za to całe twoje, pierdolone zło.
Wojna z samym sobą...
A chuj z Tobą.

Nie patrzę nawet w lustro.

Musi Ci być nudno.
Chociaż sam nie patrzyłbym w to lico.
Za moment przyjdzie pora powiedzieć "przywitaj pistolet potylico".
Kiedyś już to było.. Witamy, znieczulico.
Ohh nie zapomnij, gdy dostaniesz kulkę, rzeknąć "witaj ulico"

Pieprz się, kończymy rozmowę.
Nasłuchałem się, nie czas na kolejną przemowę.
Rewlower wciąż ma pustą komorę.
Nie dasz rady stworzyć demona, pokonam kolejną zmorę.

Tak sobie mów, tak tylko myśl.
Wystarczy tylko z resztką chwały wyjść.
Póki ktoś jeszcze myśli, żeś zwykły pryszcz.
Zanim poleje się krwi deszcz.
"Kurwa, gdyby tylko udało się dopiąć ten kolejny projekt, 
moze w końcu uda mi się zaistnieć i wyjść na prostą."

Jeb się, zostawiłem to za sobą dawno temu.

Dalej masz kamizelkę, czemu?
Czyżby był jakiś powód ku temu?

Jest jako jebana pamiątka, ciągle żyjącą przeszłością.
Nie daje mi spokoju, ciągle mnie sprawdza i testuje.
Całe życie sobie tym sam marnuję.
Zajmie mi to sporo, ale w końcu wszystko stanie się całością.

Chuj z tym...
Nie pozbędziesz się tego tak łatwo idioto.
Nie przejmowałeś się nigdy, bo po co?
Robiłeś rzeczy niestworzone.
Rzeczy przez świat odrzucone.
Tylko dla tego, mój drogi kolego.
By dostać naszywkę, morderczą przypinkę.
Przy okazji niszcząc kolejną rodzinkę.
Ten ojciec nie wróci, kolejna sierota.
Życiowa miernota.
Zabita swoboda.
To twoja robota.
Cierpienie gdzie pójdziesz.
Życie innych marnujesz.
Nic nie wyjdzie, cokolwiek spróbujesz.
Może wydaje Ci się, że to potrafisz, że jednak coś umiesz.
Ciągle zostaniesz kim byłeś, do śmierci tym będziesz.
Maszyna, pieprzona maszyna, rozwścieczona zwierzyna.
Kto następny, kto tym razem, kogo tym razem wybiła godzina?
W sercu zmarzlina.
Świadomości nie pokonasz, wiem wszystko co myślisz.
I to, że tej nocy się nie wyśpisz...

Wiem to... Wiem też co wiąże się z tym wyznaniem.
Zrobiłem wiele złego, to prawda.
Jeszcze więcej pewnie nie pamiętam.
Gdybym powiedział, że to nie prawda, zmyślam.
Próbowałem o tym zapomnieć, nie wyszło.
Teraz żyję z wszystkim co z tym przyszło.
Jestem pewny jednego, w stu procentach.
Przeszłość dawno temu stąpała mi po piętach.

Błędy są po to by się uczyć.
Są po to by wiedzieć jak żyć.
Chciałbym wiedzieć to wcześniej.
Może wtedy skończyłoby się radośniej.
Lecz ja uciekłem w to co znałem, bo prościej.
Kurwa mógłbym nie kończyć, lecz dość już.
Czas rozliczenia jest tuż-tuż.
Jeśli nikt nie wysłucha, no cóż.
Przynajmniej próbowałem zanim ktoś wbije nóż.
Przed tym jak związali, powiesili i już.
Chciałbym tylko wiedzieć czy ktoś by wybaczył.
Gdyby cierpienie me własne jakoś zobaczył.
Nastał cholerny czas rozpaczy.
Liczyć kolejny dzień, że jednak ktoś wypatrzy.
Znajdzie by wiedzieć, że jest źle.
By wiedział, że dotknęło to też mnie.
Sumienie tak samo, boli ogromnie.
Za każdym razem przegrywam sromotnie.
Wciąż staram się akceptować siebie, opornie.
Czuje się jak w grze video, sterowanie - toporne.
Świadomość zapisana w głowie - okropne.
Czekanie aż tylko mnie to pierdolnie - potworne...

 

Myślałem, że to nigdy nie wyjdzie do takiej publiki.
Do tej pory udawało mi się trzymać to dla siebie i bliskich znajomych.
Teraz... Jestem kurwa gotowy na jakiekolwiek konsekwencje.
Pierdolę już wszystko, plotka jest prawdziwa.

Miałem nadzieję, że to nie wyjdzie bo, mimo że to coś czego się nie wstydzę.
To jednak wydaje się chujowe patrząc na to co teraz robię.
Zróbcie z tym co tam kurwa chcecie.

Nie ma w tym żadnego większego przesłania, to nie pora na to.
Uznajcie to po prostu jako spowiedź.
Spowiedź z tego, co robiłem jako jebany gówniarz szukający kogoś, kto by się mną przejął.

Pierdoli mnie to co ktoś o tym pomyśli póki nie przyjdą do mojego domu z kajdankami.
Tutaj pozostawiłem wszystko to co siedziało w środku, to co miało pozostać w środku.
Po co się dzielę w takim razie?
Bo tak mi się kurwa przywidziało, bo tak chciałem.
Ja przynajmniej żałuję niektórych rzeczy, które robiłem nosząc barwy.

To oddziela mnie i ludzi, którzy również przyznali się szczerze do swoich błędów.
Oddziela to nas od idiotów, egoistów i każdego, pierdolonego celebryty, który ukrywa się za całą fabryką PRu.

Jeśli mnie za to aresztują to trudno, przynajmniej zostanie po mnie muzyka.

bunia, thaZu, hadson i 8 innych lubią to

LkvlCj3.png

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Na Lets Get Heavy pojawił się post nawiązujący do nowego utworu Jacka Weskera, w którym ten opowiada o swojej przeszłości. Fp nie obiera w dalszym ciągu żadnej narracji względem muzyka, po prostu bumpuje kawałek

https://li.v-rp.pl/post/4849_rџ-ђrџ-ђjack-wesker-o-swojej-przeszeѓoeљcirџ-ђrџ-ђ-jack-niezapowiedzianie-wrzuci.html

Edytowane przez Sava
samer i xcvrlos lubią to

image.png.5cb8aa22c8b19db3c3f177627bc6f119.png

VEA1ykW.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin