-
Postów
148 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Ostatnia wygrana bunia w dniu 11 Czerwca
Użytkownicy przyznają bunia punkty reputacji!
O bunia
- Obecnie Przegląda forum: Ekipa
Informacje dodatkowe
-
Discord
buniorek
Ostatnie wizyty
24 099 wyświetleń profilu
Osiągnięcia bunia
-
dzvkss polubił odpowiedź w temacie: [03/07] MI$FIT HAVOC PERFORMANCE #001 (Official Music Video)
-
[IRS Auction] Vehicle - Bravado Buffalo S
bunia odpowiedział(a) na wiewiorkaaa temat w www.treasury.gov/auctions
**Austin Banks w ostatnich minutach aukcji rzucił 33k** -
Zazi polubił odpowiedź w temacie: RHYTHM RADAR – OFFICIAL SAN ANN MUSIC CHARTS – TOP 5 JUNE 2026
-
Archiwum na życzenie.
-
[05.07] CHUKKYRRICH - GUARANTEED prod. 36 PARIES
bunia odpowiedział(a) na straightouttala temat w Wycenione
**Premiera "Guaranteed" została ciepło przyjęta przede wszystkim przez grono osób, które od dłuższego czasu śledzi twórczość ChukkyRRich'a. Dla wielu fanów był to kolejny dowód na to, że po powrocie do muzyki raper nie zamierza odcinać kuponów od wcześniejszej rozpoznawalności, lecz konsekwentnie rozwija swój styl. Część słuchaczy zwróciła uwagę, że ponownie eksperymentuje z flow, co jedni uznali za jego największy atut, a inni stwierdzili, że momentami brakuje mu jeszcze większej pewności w nowych rozwiązaniach. W komentarzach często wracano do występu na Stargazer Race, gdzie utwór został zaprezentowany przed oficjalną premierą. Osoby obecne na wydarzeniu podkreślały, że numer dobrze sprawdza się na żywo, choć w sieci nie wywołał już tak dużego poruszenia jak podczas koncertu. Pomogła również współpraca i częste pojawianie się u boku RRichBunny'ego, dzięki czemu o premierze usłyszało więcej osób spoza jego stałego grona odbiorców. Najwięcej pozytywnych reakcji zebrały wersy dotyczące kupna Mercedesa dla matki, choć opinie są podzielone. Fani pamiętający wcześniejsze konflikty rodzinne rapera odebrali to jako symboliczne zamknięcie dawnego rozdziału i subtelne nawiązanie do jego własnej historii, natomiast inni słuchacze odebrali to jako wybielanie wizerunku poprzez chwalenie się tym, co zrobił dla rodziny. Jednocześnie część odbiorców zauważyła, że poza tym utwór nie wnosi wielu nowych tematów, ponownie obracając się wokół pieniędzy, statusu i zaczepnych wersów. Mimo to "Guaranteed" umocnił pozycję ChukkyRricha w undergroundzie i utwierdził jego słuchaczy w przekonaniu, że powrót do regularnego wydawania muzyki nie był jednorazową decyzją.** -
**"Golden Cage" został odebrany jako ciekawy krok w rozwoju White Lady. Słuchacze szybko zwrócili uwagę na kontrast pomiędzy lekkim, wpadającym w ucho brzmieniem a tekstem, który porusza znacznie bardziej osobiste tematy. Wielu uznało, że artystka po raz pierwszy w tak wyraźny sposób pokazała bardziej dojrzałą stronę swojej twórczości, nie rezygnując przy tym z charakterystycznej dla siebie energii i nowoczesnego stylu. W komentarzach często pojawiają się opinie, że jest to jej najbardziej dojrzały tekst do tej pory, a odejście od ciągłego szokowania wyszło jej na dobre. Nie wszyscy jednak podzielali ten entuzjazm. Fani, którzy poznali White Lady dzięki energicznym numerom pokroju "Saint Sinner" czy materiałom z ery RITUS, zwracali uwagę, że nowy singiel jest mniej chwytliwy i wymaga większego skupienia na samym tekście, aniżeli melodii. Dla części odbiorców był to krok naprzód, dla innych utwór okazał się zbyt zachowawczy i pozbawiony charakterystycznej dla artystki drapieżności. Sporo dyskusji wywołał sam tekst. Internauci zaczęli analizować powracające motywy ciszy, "białych łez" czy tytułowej złotej klatki, zastanawiając się, na ile utwór jest osobistym rozliczeniem z przeszłością, a na ile świadomie wykreowaną historią. Wielu doceniło pozostawienie miejsca na własną interpretację zamiast podawania wszystkiego wprost. Choć "Golden Cage" prawdopodobnie nie stanie się najbardziej przebojowym utworem w dorobku White Lady, dla wielu słuchaczy okazał się jedną z jej najbardziej szczerych i emocjonalnych premier, która może wyznaczyć nowy etap w rozwoju jej twórczości.**
-
**Premiera MONEY TALK spotkała się z mieszanym, aczkolwiek w większości pozytywnym odbiorem. Fani RRichBunny'ego dostali dokładnie to, czego oczekiwali - agresywny trap oparty na przechwałkach, pieniądzach i ulicznym wizerunku. Jednocześnie część słuchaczy zwracała uwagę, że tematyka numeru nie odbiega znacząco od tego, co od lat przewija się w podobnych produkcjach, przez co utwór trudno uznać za szczególnie odkrywczy. Nie brakowało opinii, że technicznie numer stoi na wysokim poziomie, jednak pod względem treści nie zaskakuje i bazuje na sprawdzonych schematach. Wersy odnoszące się do Rabbit Town i wspierania Playboys 13 wywołały dyskusję, ale bardziej w gronie osób śledzących uliczne środowisko niż wśród przeciętnych odbiorców. Jedni uznali je za świadome budowanie autentycznego wizerunku, inni stwierdzili, że balansowanie na granicy gloryfikowania działalności gangu jest już przewidywalnym elementem kreacji RRichBunny'ego. Zapowiedź wspólnego numeru z BabyYankiem sprawiła natomiast, że część słuchaczy zaczęła bardziej wyczekiwać właśnie tej kolaboracji niż samego MONEY TALK. Oczekiwania wśród słuchaczy BogategoKrólika są ogromne, ale czy zostaną spełnione?**
-
**Niespodziewana premiera HAVOC PERFORMANCE szybko wywołała zainteresowanie wśród fanów niszowej rapowej sceny. Początkowo wiele osób zastanawiało się, czym właściwie jest opublikowany materiał - część odbiorców spodziewała się singla, inni przed sprawdzeniem materiału próbowali doszukiwać się zapowiedzi większego albumu spod ramienia HAVOC. Projekt został przedstawiony jako nowa seria występów mającą dawać przestrzeń zarówno początkującym artystom, jak i bardziej doświadczonym raperom, którzy chcą zaprezentować swoje umiejętności w surowym formacie. W sieci dominowały pozytywne reakcje na sam pomysł. Wielu komentujących uznało, że od dawna brakowało inicjatywy, która stawiałaby na surową prezentację umiejętności zamiast rywalizacji czy medialnych konfliktów między raperami. Internauci chwalili również studyjną jakość nagrania i prostą, dopracowaną realizację, dzięki której cała uwaga skupiała się na wykonawcy i jego wersach. W efekcie sama premiera nie zakończyła się na dniu publikacji - przez następne dni materiał był komentowany, a wśród odbiorców coraz częściej pojawiało się pytanie nie czy, lecz kto będzie główną postacią kolejnej odsłony HAVOC PERFORMANCE.**
-
bunia polubił odpowiedź w temacie: [V-Tube] Baby Maniak - Pain Song (Im Not Okay, Im Not Alright) [Official Visualizer]
-
bunia polubił odpowiedź w temacie: The Tinkerer
-
bunia polubił odpowiedź w temacie: Lainey Mascarenas
-
straightouttala polubił odpowiedź w temacie: BFM Showout & BFM Maniac
-
Creativ polubił odpowiedź w temacie: Co słychać w branży rozrywkowej?
-
Akceptuję. Zgłoś się do nas w tickecie na discordzie branży rozrywkowej.
-
Akceptuję. Zgłoś się do nas w tickecie na discordzie branży rozrywkowej.
-
Akceptuję. Zgłoś się do nas w tickecie na discordzie branży rozrywkowej.
-
bunia polubił odpowiedź w temacie: [11.07] 🟢 JX Graves nadaje na żywo kick.com! - Reviewing Los Santos Music. 🟢
-
**Salem dostała powiadomienie o transmisji, którą odpalił JX. Oglądała ją z dużym zainteresowaniem ze względu na tematy muzyczne. Gdy jej ksywka padła w pewnym momencie stream'a, zajarana zaczęła podskakiwać z telefonem w dłoni, z uwagą wsłuchując się w jego "recenzję" jej coveru. Cały ten czas spamowała na czacie serduszka.**
-
bunia polubił odpowiedź w temacie: [11.07] 🟢 JX Graves nadaje na żywo kick.com! - Reviewing Los Santos Music. 🟢
-
bunia polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
bunia polubił odpowiedź w temacie: [SKARGA/charon i sk8zawodnik] Salvatrucha
-
bunia polubił odpowiedź w temacie: Avery Banks
-
**Na profilu @lilsalem pojawił się drugi materiał na TikToku zatytułowany "spend the day with me". Dziewczyna zabiera swoich obserwatorów do swojej codzienności, pokazując w luźny, niewymuszony sposób fragmenty zwykłego dnia - od krótkich ujęć z domu, przez przejazdy samochodem, aż po drobne momenty, które składają się na jej rutynę. Nietrudno zauważyć, że Salem wciąż oswaja się z mówieniem do kamery. W kilku momentach sprawia wrażenie lekko skrępowanej, jednak właśnie ta naturalność nadaje filmowi autentycznego charakteru i pokazuje, że dopiero uczy się prowadzenia tego typu materiałów. Wszystkie ujęcia nagrane podczas jazdy samochodem zostały wykonane z telefonu zamocowanego w uchwycie, bez trzymania urządzenia w dłoni.** (kliknięcie na gif przenosi do filmiku)
-
bunia polubił odpowiedź w temacie: Regulamin półświatka przestępczego
-
RHYTHM RADAR – OFFICIAL SAN ANN MUSIC CHARTS – TOP 5 JUNE 2026
bunia opublikował(a) temat w MusicVerse
(klik na zdjęcie przenosi do postu na lifeinvaderze) 1. Noah Alexander - „FALLING FOR YOU” „FALLING FOR YOU” znalazło się w zestawieniu przede wszystkim dzięki ogromnemu ładunkowi emocjonalnemu oraz temu, jak skutecznie Noah Alexander po raz kolejny udowodnił, że potrafi opowiadać historię nie tylko muzyką, ale również całym obrazem wokół niej. Utwór stał się jednym z najbardziej komentowanych numerów miesiąca ze względu na liczne nawiązania do prywatnej historii artysty, a fani szybko zaczęli doszukiwać się w nim kontynuacji wcześniejszych wydarzeń związanych z Asami Kiyoko. To także kolejny krok w rozwoju brzmienia Noaha - odejście od wcześniejszych schematów, eksperymentowanie z wokalem oraz większe skupienie na emocjach sprawiły, że utwór wyróżnił się na tle innych premier. Połączenie chwytliwej, radiowej formy z osobistym przekazem i dopracowanym teledyskiem sprawiło, że „FALLING FOR YOU” stało się jednym z najważniejszych muzycznych momentów tego okresu. 2. Maxine - „ALL NIGHT” „ALL NIGHT” trafiło do TOP 5 dzięki rozmachowi całego projektu i niezwykle przemyślanej narracji wizualnej. Maxine po raz kolejny udowodniła, że jej twórczość wykracza poza sam utwór - premiera teledysku była wydarzeniem, które łączyło muzykę, historię jej kariery oraz elementy popkultury. Klip stał się swoistym podsumowaniem drogi artystki: od kontrowersyjnych początków, przez medialne konflikty, aż po nowy etap jej kariery. Liczne odniesienia do przeszłości, symboliczna walka z dawną wersją siebie oraz wykorzystanie klimatu nocnych wyścigów stworzyły projekt, który wzbudził ogromne zainteresowanie odbiorców. „ALL NIGHT” wyróżniło się nie tylko jako singiel, ale jako kompletne doświadczenie wizualne. 3. Laila - „LOVE LOVE LOVE” „LOVE LOVE LOVE” znalazło się w zestawieniu dzięki swojej prostocie i autentyczności. W czasach, kiedy wiele premier skupia się na rozbudowanych konceptach i spektakularnych produkcjach, Laila postawiła przede wszystkim na emocje oraz szczery przekaz. Numer trafił do słuchaczy dzięki uniwersalnemu tematowi - potrzebie miłości, akceptacji i pozostania przy drugiej osobie mimo wszystkich niedoskonałości. Powtarzający się motyw „kochaj mnie” stał się symbolem nie desperacji, ale szczerego pragnienia bliskości. To utwór, który nie potrzebował dodatkowych historii czy kontrowersji, ponieważ jego największą siłą była szczerość zawarta w tekście. 4. Adonis - „SLAW” „SLAW” znalazło się w TOP 5 jako jeden z najbardziej wyczekiwanych powrotów miesiąca. Po dłuższej przerwie Adonis pojawił się z nowym materiałem, ponownie rozbudzając zainteresowanie wokół swojej osoby oraz nadchodzącego albumu „Forever Donnie”. Sam numer działał nie tylko jako pojedyncza premiera, ale również jako element większej układanki promocyjnej. Tajemnicze nawiązania w teledysku, wcześniejsze wykorzystanie hasła „SLAW” na socialach oraz brak pełnych informacji dotyczących kolejnych ruchów artysty sprawiły, że utwór stał się tematem wielu dyskusji i teorii wśród fanów. Adonis skutecznie przypomniał o swojej obecności i pokazał, że nadal potrafi wzbudzać zainteresowanie. 5. Nate Tucker - „OPEN UP” „OPEN UP” zamyka zestawienie jako jeden z najbardziej osobistych i emocjonalnych powrotów ostatnich miesięcy. Po eksperymentalnym i kontrowersyjnym „Hanky Panky” Nate powrócił do swojego klasycznego countryowego brzmienia, pokazując bardziej dojrzałą i refleksyjną stronę swojej twórczości. Utwór wyróżnił się szczerością - zamiast kreować idealny obraz siebie, Tucker zdecydował się opowiedzieć o własnych błędach, relacjach i sytuacjach, w których mógł zranić innych. Samodzielna produkcja podkładu, wykorzystanie pianina oraz gitary dodatkowo podkreśliły osobisty charakter numeru. „OPEN UP” było nie tylko premierą muzyczną, ale również swoistym rozliczeniem artysty z ostatnimi miesiącami jego życia. @Mith @sleepwalker @STRXRD @bieluu @Czokleet -
Co słychać w branży rozrywkowej? Seren Larsen @_carl0s Choć Seren przypomniała o sobie udanym gościnnym udziałem w „Lost in Summer” Babyyanka, wśród fanów coraz częściej pojawiają się głosy, że muzyka zeszła u niej na drugi plan. Wokalistka od dłuższego czasu nie prowadzi regularnej działalności artystycznej, a jej kolejne występy ograniczają się głównie do pojedynczych featów. Mimo bardzo pozytywnego odbioru najnowszego singla wielu słuchaczy odebrało go bardziej jako próbę zaznaczenia swojej obecności na scenie niż zapowiedź pełnoprawnego powrotu. Na taki odbiór wpływa również jej aktywność poza muzyką. Seren znacznie częściej widywana jest u boku narzeczonego, Jacka McCarthy'ego, niż na wydarzeniach związanych z branżą. Jednocześnie jej nieobecność na Colour Festival, mimo wcześniejszego pojawienia się na materiałach promocyjnych, ponownie wywołała pytania o to, jak naprawdę wygląda jej sytuacja i czy zamierza wrócić do regularnej działalności scenicznej. Fani byli zawiedzeni i po tym wydarzeniu pozostał u nich znaczny niesmak. Ci, którzy liczyli na zobaczenie początkującej artystki na żywo, po prostu się zawiedli. W efekcie kolejne muzyczne ruchy wokalistki wywołują mieszane reakcje - jedni wierzą, że powoli wraca na scenę, inni odnoszą wrażenie, że pojedynczymi featami stara się jedynie pokazać, iż wciąż jest częścią lokalnego undergroundu. W środowisku coraz częściej mówi się, że Seren znajduje się w momencie, w którym pojedyncze featy przestają wystarczać. Choć każda jej muzyczna aktywność spotyka się z pozytywnym odbiorem, fani oczekują konkretnego kroku naprzód. Czy to autorskiego singla, serii występów lub zapowiedzi większego projektu. Dopiero wtedy, zdaniem wielu obserwatorów, będzie można mówić o prawdziwym powrocie artystki, a nie jedynie okazjonalnym przypominaniu o swojej obecności na scenie. Suzanna "Suzy" Zabadevya @Zazi Czerwiec był kolejnym miesiącem wyciszonej obecności Suzy w mediach. Od publikacji noworocznego wpisu towarzyszącego premierze "The Night's Daughter" artystka praktycznie zrezygnowała z komunikowania swoich planów, ograniczając aktywność w mediach społecznościowych do pojedynczych zdjęć na lifeinvaderze. Brak zapowiedzi nowych projektów czy komentarzy dotyczących kariery sprawił, że wokół jej osoby ponownie narosła aura tajemniczości. Mimo muzycznej ciszy Suzy nie daje o sobie zapomnieć. Fani zwracają uwagę, że konsekwentnie rozwija własną markę opartą na słowiańskiej kulturze i projekcie Slavic Witch, a jej oszczędna obecność w sieci wydaje się świadomym elementem wizerunku, a nie oznaką wycofania się z życia publicznego. Jednocześnie coraz częściej pojawiają się głosy, że nadszedł odpowiedni moment na kolejny muzyczny krok. Wielu słuchaczy liczy, że miesiące ciszy zaowocują świeżym materiałem i nowym rozdziałem w twórczości artystki, który połączy jej charakterystyczny styl z doświadczeniami zdobytymi podczas ostatniej przerwy. Riley "White Lady" Storm @Wireczka Czerwiec upłynął White Lady pod znakiem wyczekiwania. Choć artystka nie opublikowała żadnego nowego utworu, pozostawała aktywna w mediach społecznościowych, publikując głównie swoje własne zdjęcia oraz proste ankiety angażujące obserwatorów. Taka forma komunikacji szybko stała się pożywką dla spekulacji - część fanów zaczęła doszukiwać się w niej subtelnych zapowiedzi nadchodzącego projektu. Równocześnie sporo uwagi przyciągało jej życie prywatne. W mediach szeroko komentowano zaręczyny White Lady z Adonisem - jednym z najbardziej rozpoznawalnych raperów na scenie muzycznej San Andreas - co sprawiło, że para stała się jednym z częściej omawianych muzycznych duetów poza sceną. Mimo rosnącego zainteresowania White Lady nie zdradzała szczegółów dotyczących swojej przyszłości ani planów zawodowych, pozostawiając fanów wyłącznie z domysłami. Po serii dobrze przyjętych utworów White Lady wypracowała sobie wierne grono słuchaczy, którzy z dużym zainteresowaniem śledzą każdy jej ruch. Wśród obserwatorów coraz częściej pojawiały się głosy, że cisza jest jedynie elementem większego planu, a kolejne tygodnie przyniosą nowy materiał. Wielu fanów liczy, że następny kawałek pokaże inne, jeszcze bardziej dojrzałe oblicze artystki i potwierdzi, że konsekwentnie rozwija własny kierunek muzyczny, mimo długiej nieobecności na scenie muzycznej Los Santos. Avery Banks @dzvkss Czerwiec był dla Avery'ego Banks'a kolejnym miesiącem intensywnego rozwoju zarówno jako artysty, producenta, jak i właściciela Havoc Records. Młody twórca nie zwolnił tempa, regularnie angażując się w kolejne projekty muzyczne oraz konsekwentnie rozbudowując działalność swojej wytwórni. Coraz więcej osób zaczyna postrzegać Havoc Records nie jako zwykłe studio nagraniowe, lecz miejsce, które realnie wspiera rozwój lokalnego undergroundu i daje szansę młodym wykonawcom na zaistnienie w wielkim Los Santos. Dużym zainteresowaniem spotkał się również start projektu HAVOC PERFORMANCE, którego celem jest prezentowanie artystów w surowej formule śpiewu. Zarówno premierowy odcinek, jak i kolejna odsłona z udziałem Chukky'ego RRich'a zostały bardzo dobrze przyjęte przez słuchaczy, którzy docenili wysoką jakość realizacji oraz samą ideę otwarcia przestrzeni dla twórców niezależnie od ich rozpoznawalności. W środowisku coraz częściej mówi się, że Avery nie chce budować marki wyłącznie wokół własnej osoby, lecz wokół całej społeczności skupionej wokół Havoc Records. Dzięki regularnej aktywności i kolejnym inicjatywom Banks umacnia swoją pozycję jako jednej z najbardziej obiecujących postaci lokalnej sceny undergroundowej. Fani z dużym zainteresowaniem śledzą rozwój zarówno jego własnej kariery, jak i projektów realizowanych pod szyldem Havoc Records, licząc, że kolejne miesiące przyniosą następnych wykonawców i jeszcze odważniejsze muzyczne inicjatywy. Wiemy jedno - wedle głosów słuchaczy wielu artystów, którzy wypuszczają spod szyldu Havoc, Avery to jedna z najbardziej ambitnych i obiecujących postaci lokalnego underground'u. Kelsey "Vex" Hartman @spark Czerwiec upłynął pod znakiem niemal całkowitego wycofania się Kelsey Hartman z życia publicznego. Po premierze „Fairy Tales” oraz głośnej współpracy z marką Royal Geneve artystka praktycznie zniknęła z przestrzeni medialnej, ograniczając swoją aktywność w mediach społecznościowych do minimum. Ostatnie bardziej znaczące publikacje pojawiły się kilka tygodni temu, a brak kolejnych informacji sprawił, że wokół wokalistki zaczęło narastać coraz więcej spekulacji. Część fanów wiąże jej nieobecność z kontrowersjami wywołanymi publikacją portalu Celebrity Preview, inni są przekonani, że Hartman po prostu zamknęła się w studiu, przygotowując kolejny materiał. Nie brakuje również głosów, że świadomie odcięła się od medialnego szumu, chcąc przeczekać burzę wokół swojej osoby i wrócić dopiero z nową muzyką. Niezależnie od powodów, cisza wokół Kelsey zaczyna powoli wpływać na zainteresowanie jej postacią. Wśród obserwatorów pojawia się pytanie nie czy, ale kiedy artystka ponownie zabierze głos i czy jej powrót w ogóle nastanie. The Blue Whale @xydhc @Kamikaze Po wielu miesiącach niemal całkowitej ciszy The Blue Whale ponownie dało o sobie znać. W połowie czerwca członkowie zespołu wrócili do sali prób, a niedługo później ogłosili koncert w The Endless Breeze, co wielu fanów odebrało jako sygnał, że formacja wreszcie wychodzi z najtrudniejszego okresu swojej działalności. Sam powrót wywołał sporo pozytywnych reakcji, szczególnie wśród osób, które od miesięcy czekały na jakikolwiek ruch ze strony zespołu. Powrót nie uciszył jednak wszystkich głosów krytyki. Wśród słuchaczy coraz częściej pojawiają się opinie, że zespół od dłuższego czasu działa zbyt zachowawczo, ograniczając swoją aktywność do pojedynczych koncertów, najczęściej organizowanych właśnie w The Endless Breeze. Część fanów zaczyna zwracać uwagę na pewną monotonię - muzycy pojawiają się na scenie raz na jakiś czas, po czym ponownie znikają z życia publicznego na wiele tygodni, nie rozwijając zapowiadanych wcześniej projektów ani nie wychodząc z ofertą do szerszej publiczności. Mimo tych uwag większość sympatyków zespołu wciąż wierzy, że czerwcowy koncert jest początkiem nowego rozdziału. Po miesiącach osobistych problemów i przestoju oczekiwania wobec The Blue Whale są dziś większe niż kiedykolwiek. Fani liczą, że zespół nie poprzestanie na sporadycznych występach, lecz w końcu przełoży zapowiadany od dawna nowy etap działalności na regularne koncerty i premierę długo wyczekiwanego materiału. Nate Tucker @Czokleet Po premierze utworu "Open Up" w muzycznym życiu Nate'a zapanował relatywny spokój, a artysta nie rozpieszczał fanów nowościami. Głośniejszym echem odbiło się jedynie ogłoszenie go ambasadorem marki Mirage Reserve, co miało miejsce jeszcze przed nadejściem lata. Czerwiec przyniósł kolejny rozdział w burzliwej relacji Nate'a z mediami. Słuchacze coraz głośniej zwracają uwagę na brak realnej, bezpośredniej interakcji ze strony artysty. Zamiast medialnych zagadek, społeczność zgromadzona wokół muzyka oczekuje jasnych deklaracji i przede wszystkim powrotu na scenę. Wygląda na to, że po miesiącach zawirowań fani najbardziej wyczekują ogłoszenia koncertów, które pozwoliłyby zweryfikować, w jakiej formie artystycznej znajduje się obecnie countryman. Zagadkowe pozostaje jednak to, że Nate zamiast skupić się na czynnym rozwijaniu swojej kariery, bardzo często jest widziany publicznie - w barach, restauracjach, a najczęściej można go spotkać na parkingu przy deptaku Vespucci Beach. W to miejsce przyjeżdża sam, często rozmawiając z przypadkowymi osobami. Fani nie tyle niepokoją się o stan psychiczny countrymana, co obawiaja się, że przez swoją lekkomyślną decyzję o pojawianiu się w takich miejscach, naraża swoje własne bezpieczeństwo, biorąc pod uwagę kontrowersje związane z jego alter ego i fakt, że ostatnio widziany był w towarzystwie Penny Trait, czyli równie kontrowersyjnej gwiazdy filmów dla dorosłych. RRich Bunny @nygus Ostatni miesiąc upłynął pod znakiem głośnego powrotu RRichBunny'ego na lokalną scenę muzyczną. Po nieudanym etapie kariery w San Francisco raper oficjalnie wrócił do Los Santos, prezentując singiel „WHAT'S THE WORD?”, który dla wielu fanów stał się symbolicznym rozpoczęciem nowego rozdziału. Dodatkowe emocje wywołał niespodziewany występ podczas Stargazer Race, gdzie wspólnie z ChukkyRRichem zaprezentował zarówno dobrze znane utwory, jak i przedpremierowo nowy materiał. W środowisku sporo mówiło się również o zmianie pseudonimu z Easside Bunny na RRichBunny, którą wielu odebrało jako podkreślenie nowego etapu kariery oraz jeszcze silniejszego związku z marką Rich Rabbits i własnym środowiskiem. Pozostaje on aktywny w mediach społecznościowych, regularnie publikując nowe zdjęcia i utrzymując kontakt ze swoimi obserwatorami. Wśród fanów dominuje przekonanie, że czerwcowy powrót był dopiero początkiem większego planu. Jednocześnie nie brakuje pytań o kolejne muzyczne ruchy artysty - po mocnym wejściu wielu liczy, że RRichBunny wykorzysta odzyskany rozgłos i utrzyma tempo, zamiast ponownie zniknąć z pierwszego planu. Równolegle wśród części obserwatorów pojawiają się spekulacje dotyczące jego życia prywatnego, jednak sam raper konsekwentnie nie odnosi się do plotek, skupiając uwagę przede wszystkim na swoim wizerunku i muzyce, co w tym przypadku wydaje się być dla niego najważniejsze. Pod koniec miesiąca oraz na początku lipca RRichBunny zaczął otwarcie zapowiadać kolejne premiery, potwierdzając wydanie „MONEY TALK” zaplanowane na 4 lipca oraz „BITCH STFU” z gościnnym udziałem Babyyanka, undergroundowego artysty znanego z występu na LS City Pulse, którego premiera została wyznaczona na 7 lipca. Zapowiedzi wywołały spore poruszenie wśród fanów, którzy odebrali je jako dowód, że powrót rapera do Los Santos nie jest jednorazowym epizodem, a początkiem regularnej aktywności i kolejnych muzycznych projektów. Gabriella DJ "Gabby" Morgan @Szymek_Se_Jestem Zarówno Maj jak i Czerwiec były dla Gabby wyjątkowo intensywnym okresem, który upłynął pod znakiem występów za konsoletami i budowania więzi ze słuchaczami. DJ-ka stała się jedną z najbardziej aktywnych postaci na scenie klubowej Los Santos, regularnie dostarczając emocji podczas wydarzeń. Jej kalendarz pękał w szwach. Rozkręcała wielogodzinne imprezy w Bahamas, SkyScraper, a także zadbała o unikalną oprawę muzyczną podczas letniego kina. Swoją techniczną precyzją i selekcją utworów rozgrzewała publiczność również przy LS City Pulse, w Singleton Club oraz podczas pełnego energii Festiwalu Kolorów. Każdy kolejny set i udany event przekładają się na widoczny wzrost rozpoznawalności jej marki oraz sukcesywne umacnianie pozycji na scenie muzyki elektronicznej. Wszystko wskazuje na to, że artystka dopiero nabiera rozpędu, a jej klubowa ofensywa przyciąga nowych fanów. Isaiah "Paries" Johansson @Analny Terminator W ostatnich tygodniach wokół Pariesa zrobiło się wyjątkowo cicho. Producent, który jeszcze niedawno regularnie pojawiał się przy kolejnych singlach i był jednym z najczęściej wymienianych producentów na lokalnej, niszowej scenie, dziś sprawia wrażenie osoby świadomie trzymającej się z dala od medialnego zgiełku. Poza krótkim występem podczas Stargazer Race oraz pojedynczymi wzmiankami o trwających pracach trudno wskazać jego większą obecność w przestrzeni publicznej. Tymczasem lokalna scena Los Santos wyraźnie przyspieszyła. Coraz częściej uwagę słuchaczy przyciągają nowe inicjatywy, młodzi producenci i świeże projekty, przez co ksywka Johanssona nie pojawia się w dyskusjach tak regularnie jak jeszcze kilka miesięcy temu. Dla wielu fanów nie oznacza to jednak końca jego wpływu na branżę, a jedynie okres przejściowy. Wśród obserwatorów dominuje przekonanie, że Isaiah nadal pracuje nad muzyką, ale po prostu zwolnił, o czym świadczą pojedyncze pojawienia się w nowych wydaniach lokalnych artystów. Jednocześnie coraz więcej osób oczekuje wyraźniejszego sygnału, że producent jest gotowy ponownie odegrać jedną z głównych ról na rozwijającej się scenie muzycznej, która w ostatnim czasie nie zwalnia tempa, a jedynie go nabiera. Czy Paries za nią nadąży? Adonijah "Adonis" Rhodes @bieluu W ostatnich miesiącach wokół Adonisa zdecydowanie więcej mówiło się o jego życiu prywatnym i tajemniczych projektach niż o samej muzyce. Największym zainteresowaniem cieszyły się medialne doniesienia dotyczące zaręczyn z White Lady, które przez długi czas pozostawały jednym z najgłośniejszych tematów na lokalnej scenie. Równie wiele emocji wzbudził projekt SLAW, którego znaczenie do dziś pozostaje niejasne, skutecznie podsycając kolejne teorie wśród fanów. Jednocześnie część obserwatorów zaczęła zwracać uwagę na sposób prowadzenia przez rapera mediów społecznościowych. Zamiast zapowiedzi muzycznych czy informacji dotyczących długo wyczekiwanego albumu, na jego profilach coraz częściej pojawiają się luźne, humorystyczne wpisy z codziennego życia. Choć dla jednych jest to dowód autentyczności i dystansu do własnego wizerunku, inni przyznają, że oczekiwaliby znacznie większego skupienia na twórczości, która przed kilkoma miesiącami przyciągnęła ich do jego osoby. Mimo ograniczonej aktywności muzycznej Adonis pozostaje jednym z najważniejszych nazwisk lokalnej sceny, a każda jego publikacja wciąż wywołuje szerokie dyskusje. Wśród fanów coraz częściej pojawia się jednak pytanie, kiedy tajemnicze zapowiedzi i medialne spekulacje ustąpią miejsca konkretnym premierom. Czy SLAW było jedynym, co Adonis miał w rękawie? Po miesiącach budowania napięcia wielu liczy, że kolejnym krokiem będzie wreszcie długo wyczekiwany album, który potwierdzi, że okres ciszy był jedynie elementem większego planu. Lainey Mascarenas @Vigdis Ostatnie tygodnie dla Lainey były kolejnym krokiem w konsekwentnym budowaniu własnej marki w branży beauty. Początkująca makijażystka coraz śmielej promuje swoje usługi w mediach społecznościowych, regularnie publikując zdjęcia wykonanych stylizacji oraz zachęcając obserwujących do rezerwowania wizyt. Widać, że nie traktuje makijażu wyłącznie jako pracy, lecz przede wszystkim jako pasję, którą chce dzielić się z innymi. Ważnym momentem okazał się również debiut na platformie V-Tube, gdzie na kanale LAEN GLAM opublikowała swój pierwszy tutorial makijażowy. Materiał spotkał się z pozytywnym odbiorem, a widzowie docenili przystępną formę oraz estetyczne wykonanie filmu. Wielu obserwatorów zauważyło, że zamiast ślepo podążać za krótkotrwałymi trendami, Lainey stawia na spokojne budowanie społeczności i dzielenie się praktyczną wiedzą. Choć jej działalność wciąż znajduje się na wczesnym etapie rozwoju, coraz więcej osób dostrzega konsekwencję i zaangażowanie, z jakim rozwija swoją markę. Fani liczą, że debiut na V-Tube nie okaże się jednorazową inicjatywą, a kanał będzie regularnie wzbogacany o kolejne tutoriale, metamorfozy oraz materiały pokazujące kulisy pracy makijażystki. Mimo widocznego zaangażowania na lifeinvaderze, część obserwatorów zwraca uwagę, że samo publikowanie reklam swoich usług może nie wystarczyć, by zbudować większą społeczność wokół marki. Coraz częściej pojawiają się głosy, że warto byłoby pokazać odbiorcom coś więcej - regularne poradniki, kulisy pracy, metamorfozy klientek czy nawet otwarte, darmowe warsztaty makijażu dla początkujących. To właśnie takie inicjatywy mogłyby sprawić, że internauci zaczęliby śledzić Lainey nie tylko z myślą o umówieniu wizyty, ale również dla wartościowych i inspirujących treści. Kto wie - być może to właśnie taki krok okaże się przełomem w rozwoju jej rozpoznawalności. Davarius "Babyyank" Jordan @never broke again Niespodziewany powrót Babyyanka, a właściwie Davariusa po absolutnej ciszy wywołał poruszenie wśród zgromadzonej grupy fanów. Poprzez systematyczną, bezpośrednią interakcję z ludźmi, rozmowy o swojej twórczości i powolne przypominanie o sobie na Lifeinvaderze, zdołał na nowo rozpalić ciekawość odbiorców. Maj okazał się niezwykle produktywnym miesiącem. Światło dzienne ujrzały wtedy dwa single: "Demons Coming Out" oraz "Haunted Confessions". Idąc za ciosem, artysta udowodnił, że scena wciąż jest jego żywiołem. Przyjmując zaproszenie od Department of Arts and Culture, zagrał swój debiutancki koncert jako support podczas festiwalu LS Pulse, co okazało się sukcesem i potwierdziło jego świetną formę sceniczną. Davarius nie zamierzał zwalniać tempa. Czerwiec przyniósł kolejną nowość w postaci utworu "Lost in Summer", nagranego we współpracy z Seren Larsen. Melodyjny, letni klimat i lekki wokal ostatecznie przypieczętowały jego nowy kierunek artystyczny, który spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Fani zadają sobie pytanie - czy ten niewątpliwie owocny powrót to narodziny nowej gwiazdy, czy jedynie chwilowy zryw przed kolejnym kryzysem, który zmusi go do ucieczki z branży? Sloppy Toppy @Furious @Fussbodenmaschinen @tracy @DeadHTTP Ostatnie miesiące nie były dla Sloppy Toppy zbyt łaskawe. Wewnętrzne konflikty, problemy z prawem frontmana zespołu czy zaprzepaszczony wątek miłosny basisty - to tylko wierzchołek góry lodowej, z jaką skład spotkał się w momencie ich peaku rozpoznawalności i skutecznie przygasił żywo tlący się płomień. Po tym jak grupa zaczęła coraz rzadziej pojawiać się publicznie, fani pozostawali zmieszani zaistniałą sytuacją i licząc na krótką przerwę, wyczekiwali bacznie ruchów ich idoli. Z dnia na dzień, z mesiąca na miesiąc coraz bardziej zaczynało być jasne dla wielu z nich, że Sloppy byc może za chwilę podzieli los Dick 'n' Dixie, umierając w ciszy, a potem ktoś postanowi nakręcić o tym film dokumentalny. Tak się jednak nie stało i wkrótce po tym, jak Hunter odrzucił piłeczki, które go zafascynowały i zaczęły się pojawiać nowe ślady działalności - głównie za pośrednictwem konta frontmana, który zamieszczał na swoim profilu zdjęcia w niepokojącej, do złudzenia przypominajacej backroomsy scenerii. Dla jednych to usprawiedliwienie - bo w końcu gwiazdy wylądowały w backroomsach, skoro nic nie wypuszczają (logiczne), a dla tych, którzy moczą się w nocy pod kołdrą na myśl o tym, co wysmaży Rizzy G i jego ekipa, w końcu ożywili się i przykleili na powrót do ekranów smarfonów i komputerów, wyczekując produkcji zawierającej nadmiar wybuchów, pościgów. To ten czas, by skorzystać z szumu i pozdrowić Los Santos strzałem "z liścia", wypuszczając coś fajnego po czasie nieobecności. Fani mają nadzieję, że stare-nowe-lepsze Sloppy Toppy będzie jeszcze bardziej zwariowane i obsceniczne, niż do tej pory. Albo znowu wytrą interes w skarpetkę i położą się spać po wieczornym pacierzu, marząc o czasach, w których ich idole byli najlepszą wersją samych siebie. Aurora Kincaid @Xeest Początek muzycznej drogi Aurory Kincaid zapowiadał się niezwykle obiecująco, a jej naturalna charyzma błyskawicznie zjednała jej sympatię otoczenia. Jeszcze przed oficjalnym debiutem dała się poznać jako pełna pozytywnej energii dziewczyna podczas Los Santos City Pulse, gdzie bawiła się z uczestnikami i chętnie pozowała do pamiątkowych zdjęć. Niedługo później postawiła pierwszy krok w branży, wypuszczając amatorski, nagrany w domowych warunkach singiel "Bad Glass". Mimo prostego wykonania, surowe brzmienie spotkało się z ciepłym przyjęciem i rozbudziło apetyty słuchaczy. Sceniczny chrzest bojowy Aurora przeszła podczas Colour Festival, gdzie zaprezentowała się przed liczną publicznością u boku DJ-ki Gabby. Choć debiut wiązał się z ogromnymi emocjami, pozwolił jej zdobyć cenne doświadczenie, które zaprocentowało już podczas kolejnego koncertu w Singleton Club. Artystyczny rozwój przypieczętowała premiera jej drugiego singla, "Told Me Lies". Utwór, nagrany w profesjonalnym studiu Havoc Records. Kawałek obnażył progres wokalny i brzmieniowy Aurory, udowadniając, że ma ona zadatki na prawdziwą artystkę. Tym większe zaniepokojenie budzi fakt, że po tak widowiskowym i dynamicznym starcie, w ostatnim czasie Aurora zaczęła wyraźnie wycofywać się z życia publicznego. Fani, którzy z zachwytem śledzili jej pierwsze sukcesy i mocno wierzyli w nagły wystrzał kariery, nie kryją dziś obaw o przyszłość swojej idolki. Czy ta nagła cisza to jedynie chwila na złapanie oddechu przed kolejnym profesjonalnym krokiem, czy zapowiedź przedwczesnego rozbratu z branżą muzyczną? Franco "ChukkyRRich" Duarte Jr. @straightouttala Powrót Chukky’ego do miasta i na scenę muzyczną stał się faktem po kilku miesiącach wydawniczej ciszy. Czas ten raper spędził na podróżach i odpoczynku, czym chętnie chwalił się w sieci, publikując rolki z luksusowymi, wypożyczanymi. Przełom nastąpił jednak w Maju wraz z premierą singla "Rollies & ThesePateks". Utwór spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem stęsknionych fanów, którzy nadal byli spragnieni występów na żywo. I tak też się stało. Potężnym zastrzykiem energii dla lojalnej bazy fanów był koncert na scenie przy obserwatorium podczas wydarzenia "Stargazer Race". To właśnie tam fani po raz pierwszy usłyszeli przedpremierowo utwór "Guaranteed". Po okresie intensywnej promocji w mediach społecznościowych, singiel oficjalnie trafił na platformy streamingowe 5 Lipca. Klimat utworu udowodnił, że Chukky lubi bawić się nowym flow. Choć zapowiadany album wciąż nie ujrzał światła dziennego, Chukky udowadnia, że jego kariera nabiera zupełnie nowej, dojrzałej dynamiki, czy utrzyma to na takim poziomie? Primal Combat Federation @Creativ Po wielu miesiącach ciszy Primal Combat Federation ponownie zaczyna zaznaczać swoją obecność w Los Santos. Choć organizacja wciąż nie ujawniła pełnej karty walk ani nazwisk zawodników, widać, że trwają intensywne przygotowania do pierwszej gali. Rozwijana jest własna strona internetowa z systemem sprzedaży biletów i transmisji PPV, prowadzone są działania rekrutacyjne, a materiały promocyjne z odliczaniem do wydarzenia budują zainteresowanie wśród fanów sportów walki. W środowisku coraz częściej mówi się jednak o tym, że samo budowanie napięcia w końcu będzie musiało ustąpić konkretom. Widzowie z niecierpliwością czekają przede wszystkim na ogłoszenie pierwszych zawodników oraz zestawień, które pozwolą ocenić poziom nadchodzącej gali. To właśnie od jakości pierwszego wydarzenia będzie zależeć, czy Primal Combat Federation na stałe wpisze się w sportową historię Los Santos. Organizacja zebrała już uwagę wielu osób, ale teraz najważniejsze będzie utrzymanie regularnej komunikacji z fanami poprzez lifeinvader i pozostałe kanały oraz dostarczenie widowiska, które spełni oczekiwania zbudowane przez kolejne tygodnie promocji. Jeśli debiutancka gala okaże się sukcesem, PCF ma szansę stać się jednym z najciekawszych projektów sportowych w stanie San Andreas. Havoc Records @dzvkss Trudno znaleźć drugie przedsiębiorstwo muzyczne, które w ostatnich tygodniach rozwijałoby się równie dynamicznie jak Havoc Records. Marka w krótkim czasie przestała być postrzegana wyłącznie jako nowe studio nagraniowe, a zaczęła funkcjonować jako jedno z najciekawszych miejsc dla rozwijających się artystów lokalnej sceny. Kolejne realizacje, rosnąca liczba współprac oraz regularna obecność w mediach społecznościowych sprawiły, że nazwa Havoc coraz częściej przewija się w rozmowach dotyczących nowych premier i undergroundowej sceny muzycznej. Szczególnie pozytywnie odebrano projekt HAVOC PERFORMANCE, który od pierwszych odsłon pokazał, że marka chce oferować coś więcej niż samo wynajmowanie studia. Cykl występów został uznany za ciekawą inicjatywę promującą zarówno młodych wykonawców, jak i bardziej rozpoznawalnych artystów, dając im przestrzeń do zaprezentowania swoich umiejętności w studyjnej formule. Wielu odbiorców liczy, że projekt będzie rozwijany o kolejne odcinki i z czasem stanie się jednym z rozpoznawalnych formatów muzycznych w Los Santos. Nie bez znaczenia pozostaje również sposób prowadzenia samej marki. Havoc Records regularnie informuje o swoich działaniach, pokazuje kulisy pracy oraz aktywnie promuje zarówno własne projekty, jak i współpracujących artystów. Dzięki temu sprawia wrażenie przedsiębiorstwa, które nie stoi w miejscu i ciągle buduje swoją pozycję na rynku. Choć Havoc Records wciąż pozostaje stosunkowo świeżą marką, coraz częściej wymieniane jest jako jedno z najbardziej perspektywicznych miejsc na niezależnej scenie muzycznej. Jeśli utrzyma obecne tempo rozwoju i dalej będzie przyciągać zarówno nowe twarze, jak i znanych wykonawców, niewykluczone, że w najbliższych miesiącach stanie się jednym z najważniejszych punktów na muzycznej mapie Los Santos, a może nawet San Andreas. La Cielo @phenoman Ostatnie tygodnie pokazują, że La Cielo Lounge konsekwentnie odbudowuje swoją pozycję po okresie zawirowań organizacyjnych. Po powrocie Alejandro Mascarenasa lokal wyraźnie zmienił kierunek, stawiając przede wszystkim na kameralną atmosferę, regularność oraz budowanie społeczności skupionej wokół marki. Kolejne wydarzenia, takie jak Cuban Night, After Dark czy Return to Eden, pokazują, że La Cielo nie chce rywalizować z głośnymi klubami, lecz stworzyć własną niszę dla osób szukających spokojniejszego, bardziej ekskluzywnego sposobu spędzania wieczorów. Równie zauważalna jest aktywność marki w mediach społecznościowych. Profil lokalu żyje praktycznie przez cały czas - nie ogranicza się wyłącznie do publikowania plakatów wydarzeń, ale buduje charakter miejsca poprzez przemyślenia właściciela, relacje z organizowanych wieczorów oraz angażowanie społeczności w rozmowy o przyszłości lounge. Dzięki temu wielu obserwatorów ma wrażenie, że uczestniczy w rozwoju marki, a nie jedynie śledzi kolejne reklamy. Wśród gości coraz częściej pojawiają się opinie, że La Cielo zaczyna wyróżniać się na tle innych lokali właśnie konsekwencją w budowaniu własnej tożsamości. Zamiast organizować przypadkowe imprezy, stawia na wydarzenia wpisujące się w filozofię miejsca i spójną estetykę. Jeżeli utrzyma obecne tempo działania, regularność oraz pomysłowość, wszystko wskazuje na to, że druga połowa roku może okazać się dla La Cielo okresem, w którym marka na dobre stworzy swoją mocną pozycję na mapie nocnego życia Los Santos.
-
To miał być kolejny dzień pracy w Havoc Records - niezależnym studiu nagraniowym, które w ostatnich tygodniach coraz śmielej zaznaczało swoją obecność na muzycznej mapie Los Santos. Wszystko zmieniło się w ciągu kilku minut, gdy do budynku wtargnęła grupa zamaskowanych napastników. Według relacji świadków, kilku uzbrojonych mężczyzn pojawiło się przy studiu, a chwilę później z budynku rozległy się krzyki. Największe poruszenie wywołała jednak scena, którą obserwowały dziesiątki przechodniów. ㅤㅤㅤ- Widziałam, jak kilku zamaskowanych facetów dosłownie wyciągało kobietę ze środka! Wyglądała na przerażoną! Wyglądała, jakby nie chciała z nimi iść! Ludzie stali jak sparaliżowani, a po chwili wszyscy zaczęli dzwonić po służby. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam - relacjonuje jedna z kobiet, która znalazła się w pobliżu studia. Chwilę później z budynku wybiegło również dwóch mężczyzn, którzy - jak udało się ustalić OnSpot - znajdowali się w środku podczas napadu. Jednym z nich był właściciel studia, Avery Banks, drugi natomiast pozostaje postacią zagadkową. W rozmowie z naszą redakcją Banks określił go jedynie pseudonimem JX, nazywając swoim ziomkiem oraz współpracownikiem Havoc Records. Kim dokładnie jest mężczyzna i jaką pełni rolę w studiu, nie udało nam się ustalić. Do sprawy odniósł się sam właściciel Havoc Records. Jak przekazał w rozmowie z OnSpot, napastników było najprawdopodobniej od czterech do sześciu. Ich łupem padła elektronika oraz biżuteria znajdująca się w studiu. Banks zdradził również, że do zdarzenia doszło zaledwie chwilę po zakończeniu pracy nad utworem jednego z klientów. ㅤㅤㅤ- Najważniejsze jest to, że wszyscy wyszliśmy z tego cali. Studio nie kończy działalności, jedynie czasowo ją zawiesza, aby oszacować straty i przygotować się do ponownego otwarcia. Chcemy wrócić z takim samym profesjonalizmem, z jakiego byliśmy dotąd znani - przekazał. Właściciel studia nie krył również rozczarowania reakcją służb. Jak twierdzi, mimo że zdarzenie miało miejsce w samym centrum miasta, w bezpośrednim sąsiedztwie Rockford Plaza, patrol pojawił się dopiero po około dziesięciu minutach od pierwszych zgłoszeń. Najwięcej pytań budzi jednak los kobiety, którą - według licznych świadków - napastnicy mieli siłą wyprowadzić z budynku. Gdy zapytaliśmy Avery'ego Banksa o doniesienia dotyczące możliwego uprowadzenia, odpowiedział jedynie krótko: ㅤㅤㅤ- Bez komentarza. To właśnie ta odpowiedź tylko podsyciła spekulacje. Czy rzeczywiście doszło do porwania, czy też świadkowie błędnie zinterpretowali chaotyczne wydarzenia rozgrywające się przed studiem? Na ten moment żadna ze służb nie potwierdziła oficjalnie takiego scenariusza. Havoc Records zapewnia, że wszystkie zaplanowane sesje nagraniowe zostały przełożone, a z klientami studio będzie kontaktować się indywidualnie po zakończeniu szacowania strat. Jak podkreśla Banks, zawieszenie działalności ma charakter wyłącznie tymczasowy i jest podyktowane koniecznością odbudowy studia po poniesionych stratach. Tymczasem śledczy próbują ustalić tożsamość sprawców oraz motyw jednego z najbardziej zuchwałych napadów, do jakich doszło w ostatnim czasie na terenie centrum Los Santos. (klik na zdjęcie przenosi do posta na lifeinvaderze)
-
Archiwum. Zapraszamy ponownie.
