Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

millie

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 13.12.2024 o 20:28, millie napisał:

GicEMYn.png


Public Enemy Numer 1 znane szerzej jako Public Enemy No. 1, PENI Death Squad czy 737 to hybryda grupy rasistowskich skinheadów, gangu więziennego i ulicznego. Wywodzi się z Long Beach, Kalifornia, a oprócz tego swoją działalność rozprowadzają po Orange County, San Fernando Valley, South Bay i wiele innych.

Znacząco głośno o Public Enemy Number 1 zaczęło być od 2000 roku, gdy grupa w tamtym okresie czasu zyskała dużo na popularności. Oprócz swojego /fejmu/ na pierwszych stronach gazet, zdobywali też coraz lepsze pozycję w lokalnych - Kalifornijskich grupach. Już od początku byli zamieszani w handel narkotykami i inne przestępstwa, których się dopuszczali na okres tamtego czasu.

PENI Death Squad identyfikuje się poprzez charakterystyczne symbole, w tym skróty PENI (ᛈᛖᚾᛁ), PDS (ᛈᛞᛋ) czy liczbę 737, która odnosi się do układy liter na klawiaturze telefonu. Członkowie noszą również czapki Pittsburgh Pirates, gdzie litera "Jnf9z6I.png" jest skrótem nazwy gangu.

Public Enemy No. 1 działa pod parasolem zdecydowanie mocniejszej, starszej i bardziej doświadczonej grupy - Aryan Brotherhood, które swoją aktywność w Kalifornijskich więzieniach rozpoczęli już w latach 60. XX wieku.

Donald "Popeye" Mazza, czyli pierwotny założyciel Public Enemy Number 1 i pierwszy keyholder (shotcaller). Stworzył ugrupowanie skinheadów z Kalifornii, a następnie przekształcił to w hybrydowy gang uliczno-więzienny. Popeye był gościem, z którym nie warto było zadzierać. Szczególnie znany ze swojej brutalności i zdolności przywódczych, odegrał kluczową rolę w rozwoju gangu, który z czasem ze zwykłego ugrupowania o ideologii białej supremacji; zaczął angażować się w handel narkotykami, rabunki, fałszerstwa, rozboje, napady i inne przestępstwa, tym samym stając się jednym z najpotężniejszych gangów supremacjonistycznych w Kalifornii, zaraz po Aryan Brotherhood.

Scott "Scottish" Miller był kolejnym założycielem PENI Death Squad, który wyróżniał się nieco innym podejściem niż Popeye. Podobnie jak Donald, działał w południowej Kalifornii w latach 80. i 90., gdy Public Enemy No. 1 zaczęło przechodzić od ruchu skinheadów o neonazistowskich sympatiach do hybrydowej organizacji przestępczej. Swoją pracą włożoną w grupę, Scottish szybko zyskał reputację /tego lojalnego/, ale jego pozycja zaczęła ulegać zmianie pod koniec lat 90.

Dominic "Droopy" Rizzo jest następnym keyholderem PEN1, który szybko zyskał rozgłos dzięki swoim brutalnym i przebiegłym działaniom przestępczym. W 2002 roku udało mu się opuścić więzienie w Santa Ana do którego trafił za próbę morderstwa po wpłaceniu kaucji w wysokości $500.000, gdy ktoś wykorzystał oszustwo "Cashier's Check". Przekręt ten ujawniono dopiero po 18 dniach, gdy bank stwierdził, że dokumenty były podrobione. Dominic miał także silne powiązania z Aryan Brotherhood, które zwiększyły jego znaczenie w strukturach PENI Death Squad. W jednym z najbardziej brutalnych incydentów, w 2003 roku, podczas transportu do więzienia Pelican Bay, Droopy zabił współwięźnia, co według doniesień było "karą" za domniemane molestowanie dziecka.

 kilka najważniejszych informacji, będę to z czasem aktualizował

VrjGqMj.png

Cassian "BUMPER" Woodham to gość, który urodził się z przypadku, a dorastał w wstrętnych dla życia warunkach. Jego matka była aktywną narkomanką, ofiarą systemu czy jedną z ostatnich członkini Women of the Ku Klux Klan, a jej życie przez ostatnie lata opierało się na ćpaniu, narzekaniu i smęceniu. Ojciec Woodham wyszedł z dziada pra dziada, a za swojego życia był dosyć spokojnym mężczyznom. Raz na jakiś czas zdarzało mu się wpaść w furię, która skutkowała kolejnymi problemami w rodzinie, ale w odsłonie publiczno-społecznej zawsze wyglądał na równego białego gościa. Rodzina Cassiana zawsze różniła się nieco od innych. Przed swoim uzależnieniem, matka Cassiana ciężko pracowała i zajmowała się kluczowymi decyzjami w domu Woodhamów, tym samym robiąc za /głowę rodziny/, a ojciec wychodził na tego, który zajmował się domem. Zajmował się tylko domem, bo w wychowanie swojej pociechy miał ostro wbite. BUMPER dorastał sam ze sobą, a w późniejszym czasie w towarzystwie swoich agresywnych narko-psycho-kumpli. Pierwsze lata życia Cassiana były w sumie puszczone w niepamięć, bo drewniak sam ich nie pamięta. W późniejszym okresie jego życie wyglądało tak, że rano był wręcz wywalany na osiedle miejsca zamieszkania, aby opiekunowie mieli tylko spokój. Życie BUMPERa wyglądało tak przed okresem dojrzewania, bo w późniejszym czasie rzadko kiedy widywało się go w ogóle w domu. Za czasów szkolnych Cassiana nazywano kolejnym odrzutkiem, nieudanym projektem Boga i wpadką rodziców, a dla rasistowskich czarnuchów był kolejnym zapychaczem społecznym, który tylko wadzi. Mniej więcej właśnie przez takie sytuacje mindset Cassiana był dla niektórych dziwny i niezrozumiały, a wiedzę na temat jego toku myślenia miał on tylko sam. Oprócz rasistowskich poglądów w młodym wieku, interesował się także wieloma innymi propagandami, dehumanizacjami, mowami nienawiści, segregacjami, polaryzacjami, karykaturami, izolacjami historycznymi lub spiskami. Nawet po takim czymś było można szybko stwierdzić, że Cassian Woodham to kolejny nieletni inżynier konfliktów, który powinien zostać poddany natychmiastowej transformacji swojego języka i toku myślenia, reintegracji społecznej, deprogramowaniu czy treningom empatii. Przez następne lata Cassianowi nie została udzielona jakakolwiek pomoc, czy szczerza rodzicielska miłość. Można powiedzieć, że koleś żył w swoim świecie; obcy mieli go za psychola, dziwaka i idiotę, a kumple za agresywnego, lojalnego i ostro porytego wariata. Odkąd sięga pamięci pod koniec swoich lat w czasach szkolnych sprawiał dużo problemów wychowawczych, doprowadzał do wielu bójek (najczęściej o podłożu rasistowskim) i dopuszczał się drobnych kradzieży. Skończył zaledwie middle-school, bo przez jego karygodne poczynania szybko został wyrzucony z programu szkolnego, tym samym został nastolatkiem bez większej przyszłości. Nie mieszkał już u znienawidzonych rodziców, więc na życie zdobywał środki dzięki kradzieżom i rozbojom. Dopuszczał się jedynie mniejszych przestępstw, co skutkowało tym, że nie było go stać na własne lokum. Gibał się po innych porytych znajomych, a ich kanapy były zajęte przez śpiące dupsko BUMPERa. Z czasem Cassian Woodham przez przypadek blisko zaprzyjaźnił się z laską o podobnych poglądach, która często dawała mu miejsce do spania, a była dziewczynom jakiegoś kilka lat starszego skinheada z sylwetką 2x2. Logiczne było to, że laska się puszczała i nieraz spędziła wspólną noc z BUMPERem. Pewnego dnia w wstrętny sposób zdradzony ogromny skinhead przyłapał Cassiana na pieprzeniu jego laski. Był tak wkurwiony, że taranował wszystko na swojej drodze (staranowałby nawet pięciu SSmanów z dodatkiem jego własnej matki). Ale proste było, że Cassian Woodham to amerykański fuksiarz i cwaniak, więc nie miał problemu z wyskoczeniem przez pierwsze piętro mieszkania swojej dobrej przyjaciółki. Bez pomysłu na dalszy dzień, BUMPER szwendał się po okolicach, w godzinach wieczornych wbijając do jednego z klubów. Impreza trwała w najlepsze, a parkiet był w tłumach różnogatunkowych ludzi. Dalej podkurwiony ogromny wyznawca białej siły po próbie schwytania BUMPERa w lokum jego laski, spędził następne godziny na szukaniu go. Nie ingerował w to swoich kumpli, bo wstydził się im przyznać, że jakiś dziwak wyjebał w dupę jego własną laskę, a on go nie schwytał. Szukając dalej Cassiana wbił do klubu, w którym wreszcie go spotkał. Długo się nie zastanawiał, bo wleciał w dużo młodszego kolesia od razu nokautując go na ziemi. Można by rzec, że rzucił nim o podłogę jak najtańszą szmatą, która sprzątnęła nie tą krechę co trzeba. Nabuzowany biały skinheadzior dokopał po żebrach BUMPERa, przy okazji mu je prawie łamiąc. Cassian Woodham nie jest cipką, więc wyciągnął to co trzeba (ostrze długości 14cm) i wpakował je prosto w jakiś mięsień u nogi skinheada, bo na lekcjach biologii dosyć uważał. Ten z bólu szybko upadł na ziemię, a Cassian pod wpływem adrenaliny załadował mu kolejne kilka ciosów w ciało, po czym wybiegł z klubu. Nie uciekł daleko, bo zaledwie ileś mil później został wpakowany do krążownika. Po kilku rozprawach sąd zdecydował, że Cassian ewidentnie przesadził ze swoją /samoobroną/ i został skazany na ileś lat w Juvenile Custody, a potem w State Prison, bo został uznany za szczególnie niebezpiecznego. BUMPER w Juvenile Custody nie był świętoszkiem, a wręcz przeciwnie. Swoim durnym zachowaniem doprowadził do wielu bójek, czy innych niepotrzebnych sytuacji. Po przeniesieniu do State Prison Cassian był mniej odważny niż w Juvenile Custody. W więzieniu dla dorosłych panowały kompletnie inne zasady, a Cassian nie dokońca był wobec nich przekonany. Z upływem czasu Cassian szybko wpadł w program białego samochodu (White Car), a ze względu na jego brak doświadczenia i idiotyzm dostawał brudne roboty. Robił to wszystko za ochronę, którą oferowały mu hybrydowe gangi więzienne takie jak Public Enemy Number 1 lub Aryan Brotherhood. Pewnego dnia Cassian Woodham dostał kolejne zlecenie od shotcallera. Tym razem musiał wpakować komuś ostrze. Znowu. Trochę śmieszne, bo właśnie za to siedział. Była to gównianie zorganizowana akcja. Szczegółów nie znał sam wykonawca, bo wiedział tylko tyle, że jakaś osoba mu wadzi. Naiwny i w pewnym stopniu zmanipulowany BUMPER zrobił to, a kolejne lata więzienia zostały doliczone do jego wyroku, bo finalnie gościa nie zabił, a tylko lekko zranił. Jego życie toczyło się dalej, a on z wiekiem zaczął być bardziej rozważny i szanowany. W wielki sposób przywiązał się do grupy PENI Death Squad, a jego działalnośc w więzieniach zaczęła być nawet w pewny sposób popularna. Trzymał się zasad panujących w białym wozie, a jego zasługi opierały się w głównej mierze na handlu narkotykami lub wielokrotnymi atakami (najczęściej o podłożu rasowym). Przez lata swojej odsiadki Cassian Woodham bardzo się zmienił, chociaż pewne poglądy i charakterystyczne zachowania z jego zbuntowanego młodego życia wciąż zostały. BUMPER to typ kolesia, który jest znienawidzony i kochany przez wielu. Podczas jego odsiadki wystąpiło kilka, a może kilkanaście napadów na niego, które miały mu zabrać jego pozycję. Gość to skurwysyn i cwaniak, bo zawsze udało mu się wyjść z tego cało. Kilka lat przez wyjściem z więzienia udało mu się zostać /oficjalnym członkiem/, tym samym stając się częścią skinheadowskiego gangu Public Enemy No. 1. Przez swój pobyt w State Prison Cassian "BUMPER" Woodham zdobył kilka ważnych dla niego kumpli, którzy na późniejszą metę okazali się wobec niego lojalni i prawdziwi. Jednym z nich był mniej znany w więzieniu Eric Horan. Wspólnie za murami dopuszczali się wielu robót dla Aryjskiego Bractwa, pogłębiając braterską więź. Ich /wielkie wyjście na wolność/ odbyło się w różnych czasach. Eric Horan opuścił więzienie jako pierwszy, bo odsiadywał mniejszy wyrok, a Cassian wyszedł nieco później. Nasze duo siedziało głęboko w narkotykach, więc wiadome było, że z wizją na potężny zarobek i na zostanie królem ulicy od razu się za to zabiorą. Mniej więcej tak się wydarzyło, bo szybko zabrali się za nielegalny kontakt z narkotykami. Swoje ogromne dochody ze sprzedaży narkotyków mają w planach pokryć w burgerowni, która będzie przypominała prawdziwy amerykański sen. Zrobią z tego jedną wielką pralnię pieniędzy, która dodatkowo będzie przynosiła zarobek. Goście nie zatrzymują się tylko na obracaniu kotletów i opychaniem syfu, bo siedzą jeszcze w kobietkach, które szczególnie kochają. Prostytucja jest u nich na porządku dziennym, a sami są stałymi klientami w takich usługach, z dalekimi planami na przykręcenie podobnego biznesu. Cassian "BUMPER" Woodham to amerykański wytwór z biednej rodziny, który wkroczył na złą ścieżkę ze złymi ludźmi, ale przecież kto będzie go hamował, skoro jest przyszłym królem ulicy. Po odsiadce nie zmienił na pewno jednego, bo dalej kurwi w kichawe jakościowy lub gówniany syf. Jest agresywnym kolesiem o żelaznych poglądach, których pewnie już nie zmieni. Nie ma rodziny, bo spieprzył sobie życie po całości; w sumie mu to nie przeszkadza, bo wie, że byłby tragicznym ojcem lub mężem. Jest nieodpowiedzialny, ale z drugiej strony na swój sposób wartościowy i przebiegły. Jego zęby wołają o pomstę do nieba, ale ma na to wyjebane, bo to nie zęby czynią go mężczyznom. Jedyne o co dba, to o jakościowy towar, swój piękny rudy wąs i może o swoich kumpli. Teraz mieszka na jakiejś melinie i nadrabia emitowane kiedyś bajki z dzieciństwa, a szczególnie Dextera, SpongeBoba i inne hity.

xd

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin