Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ⓐ BLACK BEAR COMMUNE (RED AND BLACK)


koholees_facio

Rekomendowane odpowiedzi

nOQUdsb.png
 



2rj93ua.pngUtworzenie społeczności anarchistycznej w Blaine County było pomysłem, na który wpadł Huxley, żyjąc w opuszczonym hotelu w okolicach Sandy Shores, czyniąc z tego miejsca swoje małe miasto, w którym mógł żyć w większości z tego, co sam sobie zmajstrował, wyhodował oraz poskładał. Był zasadniczo swoim własnym ogrodnikiem, szewcem oraz mechanikiem. Kiedy poznał Fernando poznał inną część idei anarchizmu – zbrojną i niebezpieczną dla tych, którzy próbują odbierać wolność innym. Przez kolejne lata, konwersując internetowo ze swoim meksykańskim towarzyszem, udało im się wykreować pewien zamysł samowystarczalnej społeczności, który nigdy nie miał się w praktyce ziścić, ale obaj nie mogli przestać o nim marzyć. Nieoczekiwanie jednak Fernando, po spędzeniu większości swojego życia w konspiracji, musiał zbiec z Meksyku, ponieważ został wzięty na celownik dużej liczby organizacji, którym nie na rękę był bojownik zdolny do dozbrajania innych. Po kilku latach tułaczki, z pomocą Huxleya, znalazł się w Sandy Shores i pomysł stworzenia komuny narodził się na nowo – tym razem jednak miał wejść w życie. Zarówno Huxley, jak i Fernando mieli wiedzę potrzebną do stworzenia samowystarczalnego społeczeństwa. Amerykanin był uzdolniony w zakresie technicznym – potrafił naprawiać urządzenia elektroniczne oraz wszelkie mechanizmy, a mieszkając w opuszczonym hotelu, był też zmuszony ciągle go łatać, więc znał podstawy budownictwa. Meksykanin natomiast pochodził z prostego gospodarstwa, gdzie nauczył się hodowli oraz pracy w rolnictwie, a większość swojego życia spędził jako rusznikarz. Posiadali oni wiedzę, jednak nie byli w stanie dopilnować wszystkiego, posiadając tylko dwie pary rąk...

 


 


B.png.cdbf578c351d1629d062379dfa82a99c.pngAnarchistyczne komuny w Stanach Zjednoczonych stanowią unikalne przykłady wspólnot funkcjonujących poza tradycyjnymi strukturami kapitalistycznymi i hierarchicznymi. Ich działalność opiera się na zasadach autonomii, równości oraz współpracy, a sposób zdobywania środków, wody i jedzenia odzwierciedla ich wartości oraz dążenie do samowystarczalności. Nasza komuna, bazując na swoich poprzednikach, dąży do uzyskania pełnej autonomii w zakresie działań, pożywienia czy sądów. Jednak nie jest to takie proste, jak się wydaje, brak funduszy i problemy prawne sprawiają, że komuny często są przymusowo wysiedlane. Nasza gospodarka wewnątrzorganizacyjna opiera się głównie na gospodarce darów i wymiany, eliminując potrzebę pieniądza lub minimalizując jego rolę. Członkowie naszej komuny angażują się w rękodzieło, rolnictwo lub produkcję lokalnych wyrobów, które mogą sprzedawać lub wymieniać na inne dobra. Jednak często produkcja legalnych dóbr nie jest wystarczająca, by zaspokoić potrzeby komuny. Produkcja narkotyków, broni samoróbek czy chociażby drobne kradzieże są na porządku dziennym i zapewniają one niezbędne środki potrzebne do poprawnego funkcjonowania komuny. Nasza komuna korzysta z platform internetowych do pozyskiwania wsparcia finansowego od sympatyków idei anarchizmu. 
 

 


 


MBajd4T.pngNielegalne aktywności komun są bardzo nietuzinkowe. Zamiast prania brudnej gotówki czy haraczy wolą oni aktywności, które nie tylko są nielegalne, ale i uderzają w rząd bądź pomagają sprawie. Wytwarzanie i sprzedaż narkotyków to jeden z najpopularniejszych sposobów na zarobek takich komun. Nie tylko zapewniają środki na dalszy rozwój, ale także dostarczają środków psychoaktywnych używanych w indoktrynacji lub w szukaniu "prawdy". Narkotyki są dla komun symbolem wolności i progresji. Kłusownictwo jest kolejnym niecodziennym sposobem na zarobek. Zapewnia dochód, ale też skóry zwierząt, które wykorzystywane są przy wytwarzaniu ubrań, mebli i narzędzi, a mięso ze zdobyczy pozwala wyżywić komunę na wiele dni. Niektóre komuny prowadzą pirackie stacje radiowe, które zachęcają do wpłacania darowizn i szerzą anarchizm. Takie stacje często są transmitowane z mobilnych nadajników lub na małej powierzchni, by utrudnić ich wykrycie. Nie zapomnijmy także o pomniejszych wykroczeniach, które zapewniają byt komunie. Wandalizm czy sabotaż prac budowlanych – wszystko to ma na celu zyskanie poparcia, które nie tylko przekłada się na zarobek z darowizn, ale także sprawia, że do komuny dołączają kolejni aktywiści, często jeszcze bardziej radykalni od poprzednich. Kradzieże, choć mniej popularne, mają swoje miejsce. Bardzo często uzasadniane są tym, że osoby spoza komuny wspierają działania rządu poprzez płacenie podatków i życie w społeczeństwie. Komuny czasami przyjmują w swoje szeregi osoby poszukiwane, zapewniając im schronienie i wyżywienie w zamian za ich umiejętności. Od rusznikarzy i chemików po zwykłych złodziei czy bandziorów – w ich oczach każdy człowiek jest równy, wolny i zasługuje na drugą szansę.

 



 


Spoiler

Cześć, po setkach godzin spędzonych na grze w organizacjach przestępczych postanowiłem spróbować swoich sił i stworzyć własną – tym razem w nieco nietypowym klimacie. Będzie to anarchistyczna komuna (nie mylić z komunizmem), która swoje wpływy będzie rozwijała na terenie Sandy Shores. Chcemy, aby pustkowia stały się nowym, ciekawym miejscem do rozgrywki dla innych graczy. Jesteśmy pozytywnie nastawieni i otwarci na grę z każdą zainteresowaną osobą. Naszym celem jest powolny, organiczny rozwój, dlatego na początku będziemy korzystać głównie z broni samorobionej, głównie broni białej. Chcemy uniknąć zbyt szybkiego postępu, aby nie zepsuć sobie rozgrywki. Zależy nam na interakcjach i budowaniu klimatu, a nie na szybkim osiągnięciu założonych celi.



Początkowy skromny skład, który w przyszłości planujemy rozszerzyć: @koholees_facio, @GnujPL, @kapralraju11, @alukradl, @alfi125

Link do biografii w której przedstawiałem kilka mini-wątków początkowych związanych z budową naszego miejsca gry:

 

 

Edytowane przez koholees_facio
millie, ghostt, Adik_ i 18 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Obrzeża miasta to prawdziwa Ameryka – strasznie niedoceniany rozdział w RP. A szkoda, bo gra na prowincji daje masę możliwości. Działajcie i oby wam się nie znudziło, bo poza wami nikt tam nie gra i raczej nie będzie grał – na serwerze chłopcy wolą wcielać się w modelki i przystojniaków, zamiast pobrudzić ręce na pustyni.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin