Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[28.03] [EP] CHAINZ BLAZE - ALL OF ME


Czokleet

Rekomendowane odpowiedzi

**Dnia 28.03.2025 na streamingach pojawił się pierwszy większy projekt od CHAINZ BLAZE'a. Jego EP pt. "All of me" jest zbiorem dotychczasowych przemyśleń oraz doświadczeń artysty do których doszedł, i które zdobył dzięki przylotowi do Los Santos. Porusza w nim tematy złości na brak zrozumienia, zaznacza swoje miejsce na scenie czy też dziękuje za te dobre rzeczy, które go do tej pory spotkały. Brzmieniowo jest to coś świeżego, gdyż Chandler zakupił podkłady od swojego przyjaciela z Dallas, któremu gdy wyjeżdżał z rodzinnego miasta obiecał, że gdy tylko uda mu się wydać pierwszy większy projekt to ten będzie miał w nim udział. W jednym z kawałków słuchacz może usłyszeć jak Chandler bawi się muzyką, poprzez swoje nienaganne flow w rapie, rytmiczny i melodyjny głos w refrenie czy też skala podczas donośnego krzyku. Do jednego z utworów został nagrany klip we współpracy z Paris Eye, dokładnie z Malią Yo Paris ( @ka6i) co może świaedczyć dodatkowo o tym, że artysta naprawdę przyłożył się do projektu. Studio w którym zostało wszystko nagrane użyczył Chandlerowi Aron Kovacs ( @_wiktor), któremu w bio całej EP Chandler podziękował również za całą dotychczasową pomoc w jego "karierze". W kawałku Grattitude, raczej w jego opisie zostały wymienione osoby, którym Chandler dedykuje owy utwór: Suzana Zabadayeva ( @Zazi), Aron Kovacs ( @_wiktor), Moth ( @AMG), Victor Dwight ( @greatking), Sethulous ( @Gerz oraz wiele innych osób, których Chandler na czas pisania opisu nie był w stanie wymienić.

MLF1Blb.png

 

1. GRATITUDE

 

HwD8Orn.png

Spoiler


Czułem, jakbym spadał w przepaść bez dna,
samotność ściskała jak lodowa mgła.
Szukałem drogi, lecz zgubiłem szlak,
a czas uciekał, zostawiał mi strach.
Lecz znów zobaczyłem wyciągniętą dłoń,
w mroku zaświecił znajomy ton.
Podniosłem głowę, otworzyłem drzwi,
bo daliście mi siłę, by znów tutaj być.


Więc gdy nadejdzie mrok,
proszę, nie patrzcie wstecz.
Jeśli usłyszycie mój głos,
zaśpiewajcie jeszcze raz.


Dziękuję Wam za każdy dzień,
za szansę, co dała mi nowy sen.
To jeszcze nie koniec, to nowy start,
idziemy razem, choć świat się pali w hart.
Dziękuję Wam za drugi krok,
za życie, co znów nabrało barw.
To jeszcze nie koniec, to nowy plan,
idziemy dalej, nieważne jak.


Byłem na krawędzi, czułem tylko cień,
każdy nowy poranek to był cichy szept.
Nie wierzyłem w siebie, ale wierzyliście Wy,
podaliście rękę, gdy zawodził rytm.
Teraz stoję pewniej, idę własną drogą,
nie oglądam się wstecz, nie zatrzymam się znowu.
Nie ma rzeczy niemożliwych, gdy mam Was obok,
przeszłość zostaje w tyle – spalam ją jak ogień.


Więc gdy nadejdzie mrok,
proszę, nie patrzcie wstecz.
Jeśli usłyszycie mój głos,
zaśpiewajcie jeszcze raz.


Dziękuję Wam za każdy dzień,
za szansę, co dała mi nowy sen.
To jeszcze nie koniec, to nowy start,
idziemy razem, choć świat się pali w hart.
Dziękuję Wam za drugi krok,
za życie, co znów nabrało barw.
To jeszcze nie koniec, to nowy plan,
idziemy dalej, nieważne jak.


Wznieśmy głowy, czas ruszyć w przód,
już nie boję się burz, nie boję się prób.
Między wczoraj a jutrem wstrzymuję oddech,
bo wiem, że ta walka ma wreszcie swój cel.
Nie ma odwrotu, to dopiero start,
powiedz im wszystkim – my wracamy, brat!


To nie jest koniec, to tylko znak,
że pośród ciemności wciąż płonie nasz blask.

2. PUBLIC ENEMY

 

 

HwD8Orn.png

Spoiler

Drą mordy na ciebie,
Jakbyś był ich przekleństwem
Nie znają cię wcale,
A chcą cię zgnoić na dnie
Drą mordy na ciebie,
Jakbyś był ich wrogiem
Zazdrość pali w oczach,
Nie cofną się, by cię zgnieść


Wchodzę na scenę, jebane hieny
Szczekają za plecami, choć nie mają odwagi
Chcieli mnie udupić, ale są za ciency
Każde ich słowo to jebane brednie
Ci sami co wczoraj, dziś znów śledzą każdy krok
Jakby szukali pretekstu, by mnie wbić w ten pieprzony mrok
Nie potrzebuję ich pustych obietnic
Piszę swój los, nie dam im sięgnąć po stery
Czas tyka, odlicza ich jebane sekundy
Jak stanę naprzeciw, to nie będzie ucieczki
Ich fałszywe słowa lecą w błoto
Niech zobaczą swój strach, zanim zjebię im noc


Lustro, lustro, powiedz mi wprost
Czy za każdy grzech zapłacę swój koszt?
Jeśli tak, niech jebnie ten tron
Nie zatrzymam się, wbijam na front
Lustro, lustro, daj mi sił
Niech nie złamie mnie ten syf
Niebo czy piekło, gdziekolwiek pójdę
Nie zatrzymam się, to mój rytm


Drą mordy na ciebie,
Jakbyś był ich przekleństwem
Nie znają cię wcale,
A chcą cię zgnoić na dnie
Drą mordy na ciebie,
Jakbyś był ich wrogiem
Zazdrość pali w oczach,
Nie cofną się, by cię zgnieść


Kto chce się mierzyć? Nikt, bo są pizdami
Każdy, kto próbował, skończył w swych kłamstwach
Jadę przez miasto, chcą mojej porażki
Ale z każdym moim krokiem ich wiara się kurwi
Nie mogą mnie zatrzymać, nie mogą mnie złamać
Każdy ich osąd to jebany śmiech na sali
Chcą mnie zniszczyć, ale sami nie mają jaj
Ich ciosy to powietrze, które nikogo nie rani
Mają tylko język, pełen nienawiści
Ja mam swoje życie i nic go nie zniszczy
Niech mówią, niech szczekają, to jebany bełkot
Idę po swoje, zostawiam ich na dnie


Lustro, lustro, powiedz mi wprost
Czy za każdy grzech zapłacę swój koszt?
Jeśli tak, niech jebnie ten tron
Nie zatrzymam się, wbijam na front
Lustro, lustro, daj mi sił
Niech nie złamie mnie ten syf
Niebo czy piekło, gdziekolwiek pójdę
Nie zatrzymam się, to mój rytm


Drą mordy na ciebie,
Jakbyś był ich przekleństwem
Nie znają cię wcale,
A chcą cię zgnoić na dnie
Drą mordy na ciebie,
Jakbyś był ich wrogiem
Zazdrość pali w oczach,
Nie cofną się, by cię zgnieść


Może dlatego, że mam ich w dupie?
Może dlatego, że nie gram na klęczkach?
To nie zemsta, to mój jebany wybór
Nie potrzebuję ich fałszywego świata
Każda ich obietnica to jebana pułapka
Mogą próbować, ale nigdy nie padnę
Piszę nowe wersy, a oni się duszą
Bo nie mogą mnie powstrzymać, ich brednie mnie nie ruszą


Drą mordy na ciebie,
Jakbyś był ich przekleństwem
Nie znają cię wcale,
A chcą cię zgnoić na dnie
Drą mordy na ciebie,
Jakbyś był ich wrogiem
Zazdrość pali w oczach,
Nie cofną się, by cię zgnieść! (edytowane)

 

3. OVER THIS

 

HwD8Orn.png

Spoiler

Idę przez życie jak wściekły huragan,
Nie ma dla mnie miejsca, nie chcę zmian.
W głowie chaos, gonię cień,
Uciekam przed sobą, to mój dzień.
Czuję gniew, to jak ognia szał,
Nie powstrzymasz mnie, za późno na żal.
Boję się sam siebie, lecz to mój znak,
Więc lepiej zejdź mi z drogi, bo idę jak szlak.

Nic mnie nie zatrzyma, zniszczę ten świat,
Nie patrzę za siebie, idę na strzał.
Nie próbuj mnie zmieniać, bo to mój czas,
Wojna trwa, a ja mam w sobie gniewny blask.

Idę, żeby zniszczyć to, co mnie trzyma,
Nie czuję strachu, ból się zaciera.
Walczę do końca, to moja godzina,
Dopóki oddycham, walka nie umiera.

Nie mogę się cofnąć, nie chcę żałować,
Chcę tylko iść, to czas się schować.
To, co zniszczyłem, pali się w tle,
Nie jestem człowiekiem, jestem gniew.
Nie pytaj mnie więcej, co czuję dziś,
To jest mój los, nie chcę już nic.
Jestem w ogniu, to nie jest sen,
To mój świat, a w nim chaos i tlen.

Nic mnie nie zatrzyma, zniszczę ten świat,
Nie patrzę za siebie, idę na strzał.
Nie próbuj mnie zmieniać, bo to mój czas,
Wojna trwa, a ja mam w sobie gniewny blask.

Uciekam przed sobą, przed dniem, co gna,
Ale w głębi wiem, że nie ma gdzie spaść.
To mój świat, moje miejsce, mój gniewny stan,
Biegnij, chowaj się, bo ja wciąż gram.

Idę, żeby zniszczyć to, co mnie trzyma,
Nie czuję strachu, ból się zaciera.
Walczę do końca, to moja godzina,
Dopóki oddycham, walka nie umiera.

4. CURSE

 

 

HwD8Orn.png

Spoiler

Jesteem, twym przekleństwem
Wchodzę tam gdzie nie chcesz, po ziemi cieknie krew
Jestem twym przekleństwem.
Zacznij obawiać się, nadszedł już twój kres.

MOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOSH

Dziwko twój pan przyszedł, teraz zaczne krzyczeć
Wszystkie cipki chcą być Chainzem, trust me
Zjadam ich marzenia odkąd tu wróciłem.
Oni chcą poznać smaczki, nie odczuwam presji
Bycie ciotą to dla ciebie klasyk
Stoisz w miejscu ja planuje przyszłe trasy 
Pamiętaj o tym, zanim się zaczniesz pocić
Gdziekolwiek się schowasz Blaze wie o tym.
Będę najlepszy na scenie stary 
Wygram z wami bez kozery, jestem gotów stać na szczycie 
Taki mam swój plan na życie
Usłysz dzisiaj moje wycie
Wejdę ci do głowy, szybciej nie mam czasu, so listen me 
Nie będzie boleć
Możesz mi zaufać

Jesteem, twym przekleństwem
Wchodzę tam gdzie nie chcesz, po ziemi cieknie krew
Jestem twym przekleństwem.
Zacznij obawiać się, nadszedł już twój kres.

Gra się zmienia, bo, kurwa, porządki robię
Podszedłem do bandy, niech drżą jak kurwy przy ogniu
Label mnie nie trawi, mówią, jesteś pojebany
Bo hype, który niosę, to poziom Jay-Z, rozjebane
Skłon się do króla, ziemia się trzęsie cała
Plotki w necie lecą, jebane tsunami w kanał
Dzień po dniu na nowo sypię wersy w ścierwo
Każdy skurwiel czuje presję, bo to moje terytorium
Sieć zatruta gównem, które właśnie im wlałem
Każda suka puszcza w kółko, bo ich życie jest szare
Wszedłem w to na przypale, teraz level wyżej
Jorel znów mnie zmienia w diabła, to mój znak rozjebki
Nie będzie boleć
Możesz mi zaufać

Jesteem, twym przekleństwem
Wchodzę tam gdzie nie chcesz, po ziemi cieknie krew
Jestem twym przekleństwem.
Zacznij obawiać się, nadszedł już twój kres.

Nie tak miało być, co? To nie twój plan
W końcu ktoś jak ja przejmuje świat
Wszystko się zmienia, odkąd wróciłem
Twoje love songi to jebany syf
Z rocka na pop, dlatego to kicz
Pewnie dlatego mam tłumy przy sobie
Gdy lecę na tracku, laski mówią "boże"
Może dlatego mam ich tak wiele, o tak
Będę tam, prosto w twarz
Wpierdolę się, skurwielu, w każdy twój kadr
Będę patrzył, jak płoniesz tak
Pamiętasz mnie? Będziesz pamiętać ten znak


Jesteem, twym przekleństwem
Wchodzę tam gdzie nie chcesz, po ziemi cieknie krew
Jestem twym przekleństwem.
Zacznij obawiać się, nadszedł już twój kres.

ODGRYWKI:

WYDATKI:

Spoiler

-35 tysięcy za klip

-4500 za paczke z podkładami

-14k billboard

-8k streamingi

 

PROMOCJE:

INFORMACJE:

Spoiler

Imie i nazwisko postaci: Chandler Beasly

Numer konta postaci: 9439709189

Link do profilu: 

 

 

Edytowane przez Czokleet

image.gif.45949c4b41dacc79d574ff8c9dfcc061.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Aurelia sprawdza nowości twórcze Chandlera**

Czokleet lubi to

.・。.・゜✭・.・✫・゜・。. .・。.・゜✭・.・✫・゜・。. .・。.・゜✭・.・✫・゜・。. .・。.・゜✭・.・✫・゜・。.  ・。. .・。.・゜✭・.・✫・゜・。. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin