Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

002 LOVE SANTOS - Ucieczka dla dwojga, miłość w wersji slow


Lori

Rekomendowane odpowiedzi

Y9xUqzp.png

LOVE SANTOS - UCIECZKA DLA DWOJGA, MIŁOŚĆ W WERSJI SLOW

**Na stronie Daily Globe pojawiło się nagranie nowego podcastu LOVE SANTOS, w formie wizualnej i skryptu.**

MiYafom.pngHej, kochani. Pora na nowy odcinek Love Santos, wasz głos serca w tym szalonym mieście, gdzie miłość potrafi uciec szybciej niż sportowy wóz spod czerwonych świateł... Ale dziś? Dziś nie uciekamy. Dziś się zatrzymujemy. Chciałabym, żebyście zamknęli oczy — no chyba że prowadzicie — i wyobrazili sobie coś pięknego. Was dwoje. Czas tylko dla siebie. Zero telefonów, zero dram, zero przeszłości, która wciąż potrafi się odezwać po czasie. Dziś porozmawiamy o czymś, co nazywane jest /Couple Getaway/ — taki luksusowy reset dla zakochanych. Każdy zasługuje na chwilę spokoju. I bliskości. Zwłaszcza, kiedy żyjemy w świecie, w którym uczucia trzeba czasem bronić... dosłownie. Niezależnie od tego, czy jesteś beznadziejnym romantykiem, który chce zaszaleć z jakiejś okazji, czy po prostu chcesz pokazać ukochanej osobie, jak bardzo Ci zależy, wyjazd dla par jest idealnym prezentem dla was obojga. Oczywiście, nie ma nic złego w romantycznej kolacji, czekoladowym prezencie i mnóstwie kwiatów w skrzynce pocztowej, ale jeśli wolisz sentymentalny prezent od materialnego to… Romantyczny wyjazd dla par jest idealnym sposobem na rozpieszczenie się. Wyobraźcie sobie weekend. Piątek po południu. Tylko Wy i Wasza wspólna podróż w kolorach zachodu słońca. Docieracie na miejsce, fale delikatnie muskają brzeg, w oddali słychać śmiech z baru, a przed wami... Wasz wymarzony nadmorski resort. O tak. Kto zna, ten wie. A kto nie zna? No cóż, czas nadrobić. To miejsce, które wygląda jak marzenie z katalogu, ale nie jest tylko obrazkiem. Tam naprawdę można się zakochać. Jeszcze raz. Albo pierwszy raz. W kimś. W sobie, w życiu. Nie oszukujmy się, randki w Los Santos? Hmm... często kończą się na dachu apartamentowca, stekiem z dostawy czy drinkiem w podrzędnej knajpie. Romantyzm level: kryzysowy, pomocy! Dziś zabieram was w coś zupełnie innego. Resort za miastem to miejsce, gdzie luksus spotyka się z intymnością. Macie do dyspozycji prywatną plażę — nie taką pełną turystów z selfie-stickami, tylko cichą, zamkniętą, gdzie barman zna twoje imię i wie, że lubisz margarite bez soli. I to SPA... Oh God! Tu mamy kąpiele algowe, które zostawiają skórę jak po całowaniu przez ocean. Masaże gorącymi olejkami, które rozpuszczają cały stres, nawet ten z nieodczytanej wiadomości od ex. Sauna, jacuzzi, a nawet zabiegi ze złotem — bo przecież jesteście warci więcej niż diamenty w jubilerze. Jak już  jesteście przekonani, że lepiej nie będzie, to wchodzicie do strefy basenowej. A tam czeka na Was szum z wodospadu i fikuśne drinki w barze. Można unosić się na wodzie z koktajlem w ręku i patrzeć na zachód słońca, który wygląda jakby ktoś nałożył filtr. Wiecie kochani, w dobie internetu nic nie jest w stanie się ukryć. Co więcej, ostatnie tygodnie wrzały od afery z resortem w tle, którego jestem najemcą. Już na dniach to miejsce będzie dostępne dla Was. Nie trzeba mieć aktu własności w ręku, żeby stworzyć przestrzeń z duszą. Pamiętajcie, to ludzie tworzą miejsca. Nie ograniczajmy się, skorzystajmy z mocy jaką ma ocean i kojące fale. Co jeszcze może nam on dać? Dla tych, którzy chcą poczuć wiatr we włosach i trochę przygody — można wynająć łódź.  Tak, pełnoprawną łódź, bądź zaszaleć i skusić się na jacht. Wypłynąć na spokojne wody oceanu, we dwoje, z koszem piknikowym, prosecco i playlistą, która gra tylko wasze piosenki.  A gdy zapadnie zmierzch — rozgwieżdżone niebo, wasze odbicia w wodzie i ta cisza, którą kochają tylko zakochani.

lnw0ldO.jpegFbvR3h2.png

 

Dla marzycieli, którzy wolą patrzeć na świat z góry? Lot balonem nad Los Santos. Wyobraźcie sobie: unosicie się nad dachami miasta, nad wzgórzami Vinewood, nad błyszczącą taflą oceanu. Ręka w rękę, oddechy zsynchronizowane, a świat pod wami staje się tylko tłem do tej jednej sceny. Jak z filmu. Tylko, że to Wasz film. Osobiście mogę się pochwalić, że mój mąż zabrał mnie na taką randkę. Dla Pań mała rada - zepnijcie włosy w uroczy kok, na górze jest uwaga i wietrznie! (śmiech). Rozmawiałam z osobą, która sterowała balonem. Zapytałam ile razy była świadkiem zaręczyn w koszu balonowym. Mówiła, że kilka. Czy właśnie Wam podpowiedziałam, gdzie można się oświadczyć? Być może!

rrCSL7w.png

Ale wiecie co? Nie każdy lubi piasek w butach i sól na ustach. Czy też lęk wysokości potrafi sparaliżować na tyle, że na samą myśl o lotem balonem dostaje histerii. Dlatego mam dla was też kontrpropozycję. Wyobraźcie sobie zamiast fal – szczyty górskie. Zamiast drinka z palemką – kubek gorącej czekolady w drewnianym schronisku. Cisza, która otula. Śnieg skrzypiący pod stopami. Kominek. Koc. I ramiona kogoś, z kim nie trzeba dużo mówić, bo wszystko już zostało powiedziane spojrzeniem. Weekend w górach to inny rodzaj romantyzmu. Tam uczucia dojrzewają w rytmie natury, a każda rozmowa brzmi jakoś głębiej. Nie ma tam luksusu w klasycznym znaczeniu — ale jest bliskość. Jest prawda. Jest wspólne gotowanie w kuchni z widokiem na szczyty i długie wieczory z grzanym winem. Kojarzycie żydowską tawernę, w okolicy kolejki na Mount Chiliad? To kolejne miejsce /to go/, które powinno być na Waszej liście. Żydowska kuchnia jest niesamowita, serio! Polecam gulasz na miejscu, no inny wymiar smaku. Mało tego, karczma oferuje noclegi w niecodziennych warunkach. Cały obiekt jest z drewna, utrzymany w klimacie rodem z Wiedźmina. Możecie również skorzystać z aromatycznych kąpieli w gorącej bali.

kefhdhU.jpegEZsOpBW.png

Jeśli wasza miłość to nie ogień i taniec na plaży, a raczej ciepło i bezpieczne milczenie — może właśnie górska chata będzie waszym miejscem. Waszym getaway. Zróbcie to dla siebie. Dla was. Dla tej jednej chwili, gdy nie musicie niczego udawać. Gdy jedyną decyzją, jaką podejmujecie, jest: czy dziś bierzemy masaż na plaży, kąpiel w złocie czy będziemy podziwiać panoramę miasta z wysokości. I pamiętajcie — miłość to nie tylko słowa. To czyny. A czasem... To weekend tylko dla dwojga.

W przyjemnej atmosferze dobiega końca kolejny odcinek Love Santos. Wasza codzienna przypominajka, że miłość wcale nie musi boleć. Czasem wystarczy po prostu wiedzieć, gdzie się zatrzymać. Do usłyszenia, kochani. I nie zapomnijcie — zasługujecie na wszystko, co najlepsze.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Lozada zastanawia się, jak De Santis może mówić o miłości w Los Santos i wspominać własny resort, skoro ostatnio uznała Richman Resort w tle zdjęcia własnej przyjaciółki za ten, który wynajęła z mężem, mimo tego że ich wynajęty obiekt znajduje się na Pacific Bluffs.**

Lori i Berlinlebt lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Cody po całym dniu walki z pożarami w centrum miasta (zamieszki anti-ICE) trafił na artykuł. Dostał depresji jako wieczny singiel. Nie wierzy w miłość. Bardzo chciałby się spotkać z autorką i coś sobie wyjaśnić.**

dixoniak1, Lori i Girion lubią to

"Ambicje nieskończone - pracuję więcej
Chcę więcej, robię więcej, staram się ulepszać Vibe'a wersję (...)"

#

Uczę ludzi /afly ~

#

#immersja?

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Aine odsłuchała nagranie odpoczywając w ogrodzie z kubkiem ulubionej gorącej czekolady. Wspominając ostatni trudny czas związany z pracą i remontem postanowiła namówić męża na coś romantycznego. Finalnie przesłała do niego artykuł ciekawska tego, jak zareaguje na podchody żony.** @wiechu

wiechu i Lori lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin