Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

SHIRØ


bajtek

Rekomendowane odpowiedzi

Qx7TE1Y.pngGdyby jako nastolatek nie siedział przed TV, oglądając Nickelodeon i Disney Channel, dzisiaj w dwudziestodwuletnim już Shiro nie byłoby zamiłowania do muzyki - wszystko przez godziny przy muzycznych serialach takich jak Big Time Rush, Victorious czy Austin & Ally. I choć może to brzmieć komicznie, różnorodność gatunków i melodii, które przewijały się przez w/w seriale wytworzyła w chłopaku chęć do bawienia się tym, co tworzy i mieszanie ze sobą pozornie dwóch, zupełnie odmiennych światów w celu wyjścia poza schemat i wybicia się z tłumu. Shiro Lee, bo tak nazywa się artysta ukryty za pseudonimem z własnego imienia, to urodzony 11 marca 2003 roku początkujący wokalista i gitarzysta, który w swojej muzyce łączy ze sobą elementy punk, pop i rapu. Jego matka pochodzi z Japonii i przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, aby studiować na jednej z amerykańskich uczelni, co potem doprowadziło do uzyskania zielonej karty po wejściu w związek małżeński z poznanym tu facetem. Ich małżeństwo doprowadziło do umożliwienia Kaori (matce) zdobycia amerykańskiego obywatelstwa i przyjścia na świat ich jedynego jak dotąd syna. Przez prawo obowiązujące w Japonii, matka chłopaka straciła japońskie obywatelstwo po przyjęciu amerykańskiego, co nie spodobało się rodzinie kobiety - Kaori od wielu lat żyje z własnymi rodzicami w napiętej, konfliktowej atmosferze co jednocześnie wpłynęło na znikomy kontakt jej syna z dziadkami od strony matki i kiepskim przywiązaniem do japońskiej kultury, chociaż mając azjatyckie rysy twarzy ciężko mu nie pamiętać o tym, skąd pochodzi połowa jego genów. Urodził się i wychowywał w Tempe w stanie Arizona, skąd w pierwszej połowie 2025 roku przeniósł się do miasta aniołów.

Skąd zamiłowanie do tego typu muzyki? Tutaj zasługi należą do ojca Shiro, który jako rasowy amerykanin wychowywał się na płytach rockowych gigantów i słuchał ich wiele lat później przy pracy w domowym biurze, którego ścianę zdobiło nawet parę gitar, chociaż jedynie w celu dekoracyjnym. Wychowywanie się wśród muzyki słuchanej przez ojca sprawiło, że chłopak zaczął szukać nowych idoli na własną rękę i poszerzał swoje muzyczne horyzonty. 

9scvPGR.png

Motywacją do wejścia na ścieżkę tworzenia pełnoprawnej muzyki dla Shiro było to, w jak uniwersalny i przystępny dla innych sposób można przekazać dzięki niej emocje. To, co trudno powiedzieć komuś podczas rozmowy w cztery oczy, o wiele łatwiej przekuć w wersy zaśpiewane w piosence - szczególnie, jeśli dołożyć do tego faktu overthinking, z którym zmaga się chłopak. W sposobach radzenia sobie z nadmiernym myśleniem często zalecane jest zapisywanie na papierze myśli, które męczą głowę - w przypadku Shiro, wszystkie niepotrzebne myśli lądują w tekstach tworzonych przez niego utworów, dzięki czemu może oczyścić swój umysł z uciążliwych i niechcianych scenariuszy, a do tego przekazać potencjalnym słuchaczom realną cząstke samego siebie - jak pamiętnik, do którego każdy ma dostęp.

Jego debiut sceniczny miał miejsce podczas pierwszej edycji eventu Open Mic w Dead in Vinewood - 26 czerwca początkujący artysta zagrał łącznie trzy utwory - dwa własne, niewydane dotąd na światło dzienne i jeden cover hitu Ricky Martin - "Livin' La Vida Loca", czyli kawałka który swoją popularność zawdzięcza w dużej mierze drugiej części Shreka, w której filmowe postacie cover'owały w/w utwór podczas imprezy. Inspirowanie się filmami i serialami jest z łatwością słyszalne w tym, co tworzy Shiro, dlatego dobór coveru na swój pierwszy sceniczny występ nie mógł być przypadkowy, a "Livin' La Vida Loca" było odniesieniem do sceny z w/w filmu Shrek 2 i to właśnie ten kawałek z całej trójki, którą zagrał na scenie, najbardziej porwał publiczność zgromadzoną tego wieczoru w lokalu. Poza swoim własnym występem, Shiro wspomógł też grającego zaraz po nim Jaden Morrow jako gitarzysta dopełniający

Wystąpienie tamtego wieczoru w Dead in Vinewood było przypieczętowaniem jego przeprowadzki do Los Santos i chęci rozpoczęcia kariery muzycznej dla szerszego grona niż on sam. Niedługo po samym występie Shiro założył wszelkie potrzebne profile na platformach streamingowych, a premiera jego pierwszego, oficjalnego kawałka pozostała już tylko kwestią czasu.

Edytowane przez bajtek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

tQ8Pmh3.jpegOd momentu występu podczas Open Mic, Shiro raczej wybrał taktykę na powolne i dopracowane działania zamiast gwałtownego rzucenia się w parę oczu, które mogły zostać na jego ksywce po występie w Dead in Vinewood. Często pojawia się wśród ludzi związanych mniej lub bardziej z w/w pubem, na wszelakich eventach muzycznych i po prostu na mieście - chociaż to co robi muzycznie jest póki co tajemnicą dla ludzi, to regularnie stara się dawać małe wskazówki w tej kwestii, chociażby przez status aktywności dodawany przy zdjęciach na LifeInvader - pierwszy raz, przy ukrytym/usuniętym już zdjęciu, kiedy to przez te opcje subtelnie zdradził odbiorcom tytuł jednego z kawałków, które mogą w przyszłości usłyszeć - "old toys". Samo zdjęcie po paru dniach zniknęło, ale na jego miejsce wskoczyło nowe, w nieco bardziej mrocznym klimacie, które jednocześnie zdradzało tytuł innego kawałka - last cigarette. Osoby, które jakkolwiek przecinają się z młodocianym piosenkarzem wiedzą już, że to właśnie ten owiany póki co tajemnicą utwór będzie tym, który zyska miano pierwszego w karierze SHIRO singla.

Kolejnymi znakami świadczącymi, że coś u SHIRO zdecydowanie rusza są chociażby założenie profilu na TikToku czy mała, bo mała, ale jednak zmiana profilowego na wszystkich platformach społecznościowych. Te z pozoru znikome sygnały to oznaki życia i tego, że po udanym debiucie scenicznym przy Open Mic, droga którą zaczął Shiro wcale się nie kończy, a trwa dalej w powolnym i dopracowanym tempie.

Typowo występowo, chłopak miał do tej pory dwie okazje na performance akustyczny dla mniejszego grona - pierwszy raz podczas eventu rowerowego The Rearview Lovers, a drugi już po meczu siatkówki plażowej organizowanym przez lokalną modelkę, Selah Valdes. Mówiąc o Rearview Lovers w kontekście SHIRO, nie można nie wspomnieć o tym, że chłopak miał grać support przed jednym z występów w/w zespołu, co jednak ostatecznie nie doszło do skutku przez odwołanie koncertu z powodu powrotu na języki głośnej dramy z udziałem frontmana zespołu, Nicholasa Harmona. SHIRO mimo braku negatywnych relacji z Harmonem czy całym Lovers', gdzieś między komentarzami innych internautów na socialach, wypowiedział się niepochlebnie o postawie zarówno Nicholasa, jak i drugiej strony całego konfliktu, Aronie Kovacs. To spotkało się z niezrozumieniem innego komentującego, co doprowadziło do krótkiej wymiany między nim a początkującym artystą. 

Na ten moment to wszystko, co można powiedzieć o ostatnim miesiącu z życia SHIRO - chociaż ptaszki lubią ćwierkać, a te konkretne zdają się ćwierkać o tym, że nawet mimo braku oficjalnie wydanego singla na koncie, scena jednego z lokalnych biznesów będzie gościć pinterestowego chłopaka z gitarą. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 1 miesiąc temu...

E3r1kBl.jpeg

 

PODSUMOWANIE

• Wystąpił na obu dotychczasowych edycjach Open Mic w Dead in Vinewood.

• Wydał swój pierwszy, oficjalny singiel "last cigarette", który przed ujrzeniem światła dziennego był wielokrotnie zapowiadany i snippetowany podczas występów chłopaka.

• Wspólnie z Nate Tucker pojawił się na scenie Ocean's Bounty Bar podczas dedykowanego występu, gdzie SHIRØ zaprezentował publice kolejne, niewydane kawałki spod swojej ksywki, razem z niewydanym jeszcze na tamten moment "last cigarette" na czele.

• Po koncercie w Ocean's Bounty wrzucił na swój profil krótki post, w którym opisuje przeżycie pierwszego oficjalnego występu ze swojej perspektywy, dziękując ludziom za przybycie i po raz kolejny wspominając nadchodzący debiut singlowy.

• Miał wystąpić podczas otwarcia plażowego spotu The Roof, co jednak nie doszło do skutku przez panujące w Los Santos warunki pogodowe. Event został przeniesiony na inny termin, ale Shiro już nie wystąpił.

• Po wydaniu "last cigarette" zrobił sobie małą przerwę, zostawiając swoje sociale bez większej aktywności.

• Z początkiem września, za pośrednictwem swoich social-media wrzucił okładkę nadchodzącego singla z delikatnie zarysowanym na zdjęciu napisem "XO", co mogło sugerować tytuł. Na w/w zdjęciu poza chłopakiem było widać kawałek kobiecej sylwetki - dla osób śledzących poczynania chłopaka w sieci, odkrycie kim jest dziewczyna ze zdjęcia nie powinno być trudne - między Shiro a wschodzącą modelką Selah Valdes wywiązała się silna więź, a para często była widziana w swoim towarzystwie.

Post z okładką zniknął jednak, kiedy na profilu przyjaciółki Selah pojawił się nocny post, w którym obie dziewczyny "szukają partnerów życiowych". Po wypunktowaniu przez jednego z internautów statusu związku Selah widocznego na jej profilu,w komentarzach uaktywnił się także sam Shiro, wyrażając swoje niezadowolenie całym postem. Okładka zapowiadająca drugi singiel chłopaka zniknęła więc z jego profilu i na ten moment nie wiadomo, co planuje dalej i czy "XO" faktycznie się pojawi - a jeśli tak, to czy okładka z modelką zostanie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

s4biSdM.png

 

 

Kariera Shiro stanęła w miejscu i to na samym jej początku. Długi czas bez aktywności muzycznej, odgrzewanie tych samych niewydanych utworów podczas występów na żywo, a mimo to niewydanie żadnej oficjalnej nowości od last cigarette - te wszystkie czynniki zakopują szansę na spełnienie dziecięcych marzeń głęboko pod ziemią undergroundu. Ale czy to definitywny koniec?

Nie można powiedzieć, że Shiro przez cały ten czas nie robił nic - niewydane utwory, które pojawiały się na paru dotychczasowych występach chłopaka musiały się przecież skądś brać. Nasuwa się jednak pytanie - skoro ma w zapasie utwory, które były na tyle ukończone, że dało się je zagrać przed publiką, czemu po prostu ich nie wydać i zadbać tym samym o systematyczność w twórczości? 

Śmierć Selah Valdes - partnerki Shiro - jedynie umocniła pustkę w wydaniach, ale jednocześnie spowodowała całkowite zniknięcie artysty z ulic Los Santos, a nawet z internetowej przestrzeni. Zero postów, zero relacji, zero odpowiedzi na wiadomości. Ludzie, którzy mieli okazję rozmawiać z Shiro o jego podejściu do muzyki wiedzą doskonale, że to co tworzy, ma w sobie część jego duszy i charakteru. Traktuje muzykę jak pamiętnik, utwory jak jego kartki a teksty jak ich treść, którą wybrani mogą przeczytać. Co za tym idzie, nie trudno domyślić się, że ostatnie tragiczne wydarzenia w jego życiu, znajdą swoje ukojenie w nadchodzącej muzyce, o ile ta w ogóle nadejdzie. 

No właśnie - o ile nowa muzyka nadejdzie. Shiro na swoim profilu już parę razy zdradzał tytuły piosenek, w domyśle nadchodzących, które jednak nigdy nie ujrzały światła dziennego. Zdjęcie, dodane na jego social-media jako znak przełamania ciszy i wyjścia z cienia, jako jedno z  wielu już, zawierało tytuł kolejnej piosenki, która równie dobrze może zniknąć w czasie jak wszystkie poprzednie. A może nie?

Tytuł zapowiedzianego utworu to PHOENIX, który w kontekście ostatnich, tragicznych wydarzeń i wynikającej z nich ciszy, zdaje się mieć głębsze znaczenie, niż tylko tytuł. Feniks to w końcu symbol odrodzenia, nieśmiertelności i przemiany. Ptak, który po śmierci spala się w ogniu i odradza się z własnego popiołu. Może to być znak, że po morderstwie partnerki i zatrzymaniu z zarzutami napaści pierwszego stopnia na scenie zbrodni, Shiro odrodzi się i zacznie wszystko od nowa. Śmierć Feniksa to metafora zostawienia przeszłości tam, gdzie jej miejsce i wyciągnięcia z niej wniosków, które pozwolą odrodzić się silniejszym.

 

Edytowane przez bajtek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin