Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[Projekt IC] El Burro Heights Community


dzonny

Rekomendowane odpowiedzi

7YVsMmp.jpeg

El Burro Heights od lat uchodzi za jedno z najmroczniejszych miejsc Los Santos. Z dala od bogatego Vinewood czy luksusowych willi Rockford Hills, tutaj życie wygląda inaczej - to beton, zaniedbane podwórka i rozpadające się domy, które są sceną dla przykrych dramatów zwykłych ludzi. Dzielnica zamieszkana jest głównie przez tzw. białą biedotę (white trash) - rodziny, które od pokoleń żyją na marginesie. Brak wykształcenia i kompetencji sprawia, że bezrobocie osiąga tu wysoki poziom, a frustracja z tego wynikająca często prowadzi do alkoholizmu, przemocy domowej i panującej od lat epidemii narkotykowej. Substancje psychoaktywne są w El Burro Heights wszechobecne - od brudnego cracku po metadon kupowany na czarnym rynku. W zasadzie trudno jest nie potknąć się o strzykawkę. Niemniej jednak, w dzielnicy mieszkają też ludzie, którzy codziennie wstają do pracy - czy to na budowie, w warsztacie, czy w lokalnych magazynach. Dla nich El Burro Heights to nie wybór, a konieczność - tanie czynsze i bliskość miejsc pracy sprawiają, że próbują tu żyć uczciwie, mimo że ich codzienność skażona jest obecnością przestępczości i uzależnień, w które sami często wpadają. Nikogo nie dziwi widok dzieciaków pijących na umór pod płotem sąsiada czy młodych dorosłych, którzy kompletnie naćpani 

Przez długi czas na El Burro Heights niepodzielnie panował gang San Fernando Valley Peckerwoods. Byli czymś więcej niż grupą przestępczą - stanowili lokalną subkulturę, która wrastała w tkankę dzielnicy i kształtowała ją na przyszłe lata. To oni kontrolowali ulice, wymuszali „podatek” od legalnych i nielegalnych interesów, a ich tatuaże były synonimem strachu. Peckerwoodzi stanowili swoisty kręgosłup przestępczego świata tej części Los Santos. Przez lata to właśnie oni dyktowali warunki, a mieszkańcy, chcąc czy nie, musieli się do nich dostosować. Wchodzenie im w drogę kończyło się tragicznie - od pobić, przez podpalenia, aż po zaginięcia, które nigdy nie były wyjaśnione. Metamfetaminowe potwory wielokrotnie dawały się poznać jako zwyrodnialcy, którzy po wzięciu działki tracili kontakt z rzeczywistością i dokonywali rzeczy, które widuje się tylko w filmach. Dzielnica przez lata pulsowała rytmem wyznaczanym przez ich działalność, a lokalne dzieciaki nasiąkały znanym stereotypem: można wzbogacić się szybko, ale niezgodnie z prawem (albo wcale).

Na tle tej brutalnej codzienności wydarzenia z końca sierpnia 2025 roku wstrząsnęły całym wschodnim Los Santos. FBI rozbiło 1-procentowy klub motocyklowy SOUTHERN REAPERS, oskarżając jego członków o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Naloty, konfiskaty broni, aresztowania - wszystko to odbiło się szerokim echem w El Burro Heights, bo między innymi tutaj klub posiadał swoje powiązania i "terytoria", które wykorzystywał do aktywności przestępczych. Wielu młodych zafiksowało się na punkcie Żniwiarzy - pokazywali się jako silna, lojalna i niezależna grupa, która miała wszystko, o czym młodzik marzy: pieniądze, siłę i władzę. Merch Żniwiarzy był widywany nawet na kilkuletnich dzieciakach, którzy wzorem starszych braci chcieli dla siebie takiego życia - szybkiego, atrakcyjnego i niebezpiecznego. Upadek SRMC dla wielu mieszkańców był momentem symbolicznym i kluczowym: upadek grupy, która przez długi czas budowała swoje wpływy w dzielnicy, oznaczał, że nawet najtwardszych można rozbić. Jednocześnie jednak pojawiła się obawa o próżnię po Żniwiarzach - kto przejmie kontrolę nad tym chaotycznym kawałkiem miasta? 

Mieszkańcy El Burro Heights nie ukrywają, że ich dzielnica jest trudnym miejscem do życia. Tu zawsze jest ciężko. Człowiek wychodzi z domu i nie wie, czy wróci z wypłatą w kieszeni, czy skończy na pogotowiu - mówi Rick, 43-letni mechanik. - Ale co mamy zrobić? To nasz dom. Tu się wychowałem, tu mam rodzinę i nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej. W El Burro każdy zna swoje miejsce. To nie jest piękne życie, ale to nasze życie. Podobne zdanie ma Sandra, samotna matka dwójki dzieci: Wszyscy gadają, że El Burro to bagno. Może i tak, ale dla mnie to bagno, w którym nauczyłam się pływać. Tutaj są ludzie, którzy - mimo całego syfu - nie odwrócą się plecami, gdy masz problem. Nigdzie indziej nie miałabym takiej siatki znajomych, którzy w razie czego pomogą: przyniosą zakupy, odprowadzą dzieci do szkoły, pożyczą parę dolarów. To jest nasza siła. Wielu mieszkańców, mimo narzekania na przemoc, biedę i narkotyki, nie wyobraża sobie opuszczenia dzielnicy. Nie jest łatwo, czasem człowiek dostaje po ryju tylko za to, że spojrzał krzywo. Ale tu ludzie trzymają się razem. To nasza ziemia, nasze zasady - dodaje Tommy, były pracownik magazynu. - El Burro to nie dzielnica dla turystów, ale jeśli się tu wychowałeś, to rozumiesz. To coś więcej niż adres - to tożsamość.

Problem uzależnień w El Burro Heights stał się tak poważny, że od miesięcy lokalna prasa i ogólnokrajowe portale biją na alarm. Artykuły w Los Santos Times opisują „epidemię metamfetaminy i opioidów”, która rozlała się po dzielnicy jak trucizna. Dziennikarze piszą o młodzieży uzależnionej od fentanylu, o całych rodzinach, które przegrywają życie przez amfetaminę i crack, o starszych mieszkańcach, którzy „żyją tylko dzięki tanim lekom z czarnego rynku”. El Burro Heights stało się laboratorium uzależnień, miejscem, gdzie narkotyki nie są towarem luksusowym ani przestępczym marginesem, ale codziennością całych społeczności - cytowało niedawno Los Santos Times. Mieszkańcy potwierdzają to wprost: Na każdym rogu możesz kupić towar. Nawet dzieciaki wiedzą, kto sprzedaje. Policja czasem wpadnie, zrobi pokazówkę, ale za tydzień znów wszystko wraca do normy - mówi Eddie, 29-letni mieszkaniec, który pracuje dorywczo przy remontach. Dziennikarskie raporty jednoznacznie wskazują, że El Burro Heights jest dziś symbolem „utraconego pokolenia”, które utonęło w narkotykach i bezrobociu.

El Burro Heights pozostaje miejscem niebezpiecznym. Nocą ulice należą do tych, którzy żyją z przemocy i narkotyków, a każdy spacer w ciemnych zaułkach wiąże się z ryzykiem. Patologiczne rodziny, walka o przetrwanie, cienka granica między normalnością a światem przestępczym - to codzienność dla mieszkańców. I choć po akcjach FBI pojawiła się iskra nadziei na zmianę, wciąż trudno uwierzyć, by El Burro Heights kiedykolwiek stało się miejscem bezpiecznym i spokojnym. A jednak, mimo biedy, przemocy i chaosu - dla wielu mieszkańców to właśnie lojalność wobec dzielnicy i sąsiadów trzyma ich tu na stałe.

 

Spoiler

OOC: Cześć. Projekt ma być miejscem stworzonym dla postaci z całego serwera, które w jakiś sposób chcą utożsamić się z El Burro Heights: przesiadywać tam i współtworzyć miejsce, brać udział w jakichś wątkach kreowanych przez postaci grające tam lub po prostu mieszkać i stamtąd dojeżdżać do pracy. Miejsce samo w sobie ma mega potencjał, jest zajebiście klimatyczne i można tam zbudować sporo fajnych rzeczy. Jeżeli chodzi o core projektu - jest to kilku graczy grających postaci z kategorii white trash, które identyfikują się z tą dzielnicą i które na niej aktywnie grają. Cała reszta zależna jest od graczy, których serdecznie zapraszamy do wspólnej rozgrywki - choćby symbolicznej. Od lat lubimy grać postaci typu white trash (niekoniecznie skinhead) i planujemy też tak zagrać tutaj. Wasze postaci mogą pochodzić zewsząd, pracować wszędzie gdzie chcą i grać przy takich organizacjach przestępczych, jak wam pasuje. Konsekwencje wyboru swojej ścieżki życiowej mogą wyniknąć jedynie drogą IC, np. jeżeli wasza postać to gliniarz, który postanowił zamieszkać w okolicznym roju ćpunów lub czarnoskóry gangus, który gardzi białasami. W kontekście IC dzielnica zamieszkiwana jest głównie przez białych i latynosów, którzy się między sobą odlat genetycznie mieszają.

Budynek wybrany pod projekt jest pustym budynkiem, który zamieszkiwać będzie starszy gość nazywany przez wszystkich "Wujkiem Jerrym". To gość, który przeżył na El Burro Heights całe życie - był obecny przy jego nielicznych wzlotach i licznych upadkach, przeżył kilka grup przestępczych operujących w rejonie i po prostu wie co się dzieje na ulicy. W związku z tym wychodzi ludziom na przeciw i pomaga im wyjść z kryzysu bezdomności oraz pomaga innym, którzy potrzebują po prostu przenocować na kilka nocy. W rzeczywistości będzie pełnił funkcję spawnu dla osób, które potrzebują przez kilka dni spawnu na El Burro Heights, a gdy zdobędą kasę to kupią sobie własne lokum. 

Pojazdy:

1x Duneloader - należący fabularnie do postaci Wujka Jerrego, który udostępnia auto tym, którzy go potrzebują

3x BMX - jako pojazdy należące do lokalsów. Nie wiadomo kto je kupił - właścicielem jest ten, kto akurat na nie wsiadł

Spoiler
Nazwa biznesu/Projektu IC: El Burro Community
Postać lidera: Buck Chuckaby
UID postaci lidera z panelu gracza: 65571
Nick Discord: michalontko#1563
Link URL do mapy z lokalizacją biznesu/projektu: Screen budynku, screen mapy
Typ projektu (Biznes/Projekt IC): Projekt IC 
Wybrany interior* (jeśli nie dotyczy, to n/a): Low-end Apartment (ID 43)
Link do tematu organizacji** (jeśli nie dotyczy, to n/a): n/a

 

 

Edytowane przez dzonny
dixoniak7, jan, Now1k i 8 innych lubią to

every saint has a past, and every sinner has a future

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

image.png.199c4dbe6524cd68ae98ff787f48fc9a.png

Cześć @dzonny, Twoja aplikacja na Projekt IC została przyjęta. 

Zgłoś się po odbiór w grze udając się w miejsce wskazane przez Ciebie w aplikacji i wpisz /biznes zakup. Jeśli we wskazanym miejscu nie ma żadnego markeru, zgłoś prośbę o jego stworzenie u opiekuna lub pomocnika strefy organizacji prywatnych.

Pamiętaj, by dołączyć do oficjalnego Discorda biznesów i projektów IC VIBE ROLE PLAY https://discord.gg/SrtCf9PvQA

Na miejscu utwórz ticket z prośbą o nadanie rangi poprzez wejście do kanału ⁠kontakt. Pamiętaj, by w nazwie użytkownika dołączyć po znaku "|" nazwę biznesu/projektu, który prowadzisz.

UWAGA!

  • W swoim tickecie zawrzyj prośbę o stworzenie dla Ciebie skryptu, kopiując w treść ticketa formatkę ze swojej aplikacji.
  • Na Discord zapraszana jest jedna osoba z każdego biznesu/projektu. Nie dopuszczamy więcej reprezentantów. Wszelkie sprawy techniczne czy ustalenia są rozwiązywane poprzez ticket na discordzie biznesowym.


Pamiętaj, że twoim obowiązkiem jest aktualizować temat przynajmniej raz na 30 dni!

dzonny, dixoniak7 i Niemcu lubią to

„Do what you feel in your heart to be right – for you’ll be criticized anyway.”
„Hate is too great a burden to bear.”


Click here

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Podbiję to ponownie, bo większość pewnie nie przeczyta:

Projekt ma być miejscem stworzonym dla postaci z całego serwera, które w jakiś sposób chcą utożsamić się z El Burro Heights: przesiadywać tam i współtworzyć miejsce, brać udział w jakichś wątkach kreowanych przez postaci grające tam lub po prostu mieszkać i stamtąd dojeżdżać do pracy. Miejsce samo w sobie ma mega potencjał, jest zajebiście klimatyczne i można tam zbudować sporo fajnych rzeczy. Jeżeli chodzi o core projektu - jest to kilku graczy grających postaci z kategorii white trash, które identyfikują się z tą dzielnicą i które na niej aktywnie grają. Cała reszta zależna jest od graczy, których serdecznie zapraszamy do wspólnej rozgrywki - choćby symbolicznej. Od lat lubimy grać postaci typu white trash (niekoniecznie skinhead) i planujemy też tak zagrać tutaj. Wasze postaci mogą pochodzić zewsząd, pracować wszędzie gdzie chcą i grać przy takich organizacjach przestępczych, jak wam pasuje. Konsekwencje wyboru swojej ścieżki życiowej mogą wyniknąć jedynie drogą IC, np. jeżeli wasza postać to gliniarz, który postanowił zamieszkać w okolicznym roju ćpunów lub czarnoskóry gangus, który gardzi białasami. W kontekście IC dzielnica zamieszkiwana jest głównie przez białych i latynosów, którzy się między sobą odlat genetycznie mieszają.

Budynek wybrany pod projekt jest pustym budynkiem, który zamieszkiwać będzie starszy gość nazywany przez wszystkich "Wujkiem Jerrym". To gość, który przeżył na El Burro Heights całe życie - był obecny przy jego nielicznych wzlotach i licznych upadkach, przeżył kilka grup przestępczych operujących w rejonie i po prostu wie co się dzieje na ulicy. W związku z tym wychodzi ludziom na przeciw i pomaga im wyjść z kryzysu bezdomności oraz pomaga innym, którzy potrzebują po prostu przenocować na kilka nocy. W rzeczywistości będzie pełnił funkcję spawnu dla osób, które potrzebują przez kilka dni spawnu na El Burro Heights, a gdy zdobędą kasę to kupią sobie własne lokum. 

every saint has a past, and every sinner has a future

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Przejezdni lub mieszkańcy mogli zauważyć nową wrzutę na jednym z garaży El Burro Heights. O porannych godzinach (t.j. 05:00)  mogli też usłyszeć głośną i wulgarną wymianę zdań pomiędzy autorem a kobietą mieszkającą dwa domy dalej w drodze do pracy.**


spacer.png

Edytowane przez Niemcu
dixoniak7, jan, dzonny i 1 inny lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin