Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 22.01.2023 w Odpowiedzi

  1. **Dnia 22.01.2022 na kanale JAY^72 na V-tube pojawił się kolejny singiel wykonawcy, dokładni słuchacze mogli dostrzec zmiany mikrofonu na o wiele lepsze niż w pierwszym utworze. Monetyzacja włączona.** TEKST ODGRYWKA IC PROMOCJA DANE POSTACI
    20 polubień
  2. **Rozmowa między Kevin Beal stałym współpracownikiem Bullocka, a jego wieloletnim przyjacielem z tej samej dzielnicy Markus Hervey. ** Czarnuchu robię to co do mnie należy i nie zadaje głupich pytań. Tobie radzę robić to samo. Wszystko zaczęło się odkąd ten pojeb Bullock wyskoczył z stanowego. Zanim dotarł do mnie słyszałem plotki, że lata z gośćmi z wschodniego wybrzeża i wyrównuje wszystkie swoje sprawy. Banda tępych czarnuchów, która myślała, że zapomniał szybko przekonała się na własnej skórze że ten skurwiel nie zapomina. Potem trochę uspokoiło się, rachunki zostały wyrównane, sporadycznie potrzebował mnie do czegoś i zawsze dobrze smarował za robotę. Czarnuchy przewijają między sobą, że on dopiero zacznie szaleć w mieście gdy tylko dobrze ugruntuje swoje dupsko w mieście. Stąd też ściągnął ze wschodu tego popaprańca Westona. Wiem tyle, że skumali się w pierdlu i obydwoje żyli pod skrzydłem Big Papa. Ten skurwiel też już jest na wolności ale z tego co widziałem na własne oczy to bydlak tylko płynie a te dwa czarnuchy podstawiają mu tylko kurwy i dragi pod nos. Po dwudziestu paru latach odsiadki typa zabrało. Ale wracając do Westa - ten czarnuch otworzył siłownie na Hawick Avenue. Wszyscy dobrze wiemy, że wszystko sfinansowane jest przez Bullocka. Werbuje konkretnych czarnuchów do swojej ekipy. Ściąga ich dosłownie z całego kraju. Koneksje tych czarnuchów sięgają od wschodu do zachodu. Jak zaczniesz myśleć i kontrolować swoja niewyparzoną gębę to przedstawię Cię z jednemu z nich. Na dniach ma powstać w mieście nowy stripclub z ich ramienia. Od kilku tygodni wszystkie siły są ukierunkowane na ten temat. Latamy po mieście i sprawdzamy konkurencje. Sprawdzamy kurewki i wyciągamy informacje. Każdego dnia nadstawiam swoje czarne dupsko ale warto - sam widzisz ten drip, dawg. Przy tych skurwielach żyje się bardzo dobrze. W dzień kiedy zgarnęli Westa z lotniska to pobalowaliśmy przez kilka dobrych dni. Jakbyś miał spytać się mnie co się działo to bym Ci powiedział, że wszystko. Dosłownie czarnuchu... kurwy, dragi, bijatyki, naćpane karły i rozszarpani ochroniarze. To było pojebane, dog. Trzy lata temu jak poszedłem leżeć za tę kurwę Justina to wtedy poznałem Bullego. Czarnuch szybko zrobił karierę wśród BGF i podłapał masę kontaktów. Wszystko co obiecał mi za lojalność jak na razie sprawdza się niczym w pieprzonej przepowiedni. To co robił przed odsiadką niosło się kurewsko głośnym echem po ulicach, a w kurwę czarnuchów funkcjonuje do dzisiaj dzięki niemu. Wszyscy liczą, że te złote czasy znowu wrócą czarnuchu ale ja wiem jedno - teraz będzie inaczej, ta banda którą ściągnął to nie szczyle z ulic, dawg. **Ich rozmowę przerwał dźwięk telefonu. Kevin odebrał połączenie i po zakończeniu dopowiedział.** To jest właśnie to czarnuchu. Zawsze musisz być pod telefonem. Interesy nie śpią a te czarnuchy nigdy nie przepuszczają okazji żeby wpierdolić się w jakiś dobry biznes. Gramy zorganizowaną grupę przestępczą, która w swoim backgroundzie ma zakorzenienie związane z Black Guerrilla Family. Nie chcemy powielać ciągłych schematów Black Mafia Family i tworzymy coś własnego. Nie od dziś wiadomo, że wiele zorganizowanych grup przestępczych działa incognito. O wielu z nich nie mamy pojęcia do momentu wypłynięcia jakiegoś gówna na światło dzienne. Są potężne grupy przestępcze, które mają własną kulturę i zasady, jednak jest wiele mniejszych grup, które bardziej identyfikowane są jako grupka ludzi wspólnie zarabiająca pieniądze. Każdy członek takiej siatki kontaktów ma coś do zaoferowania dając możliwość zarobku poprzez łączenie koneksji między wpływowymi ludźmi. Dokładnie do czegoś takiego będziemy dążyć tworząc tę organizację. Nie tworzymy projektu, który skupia się stricte na określonych rzeczach. Tworzymy projekt, który wciska łapska wszędzie gdzie może zarobić i ma ku temu możliwości poprzez wcześniej stworzoną siatkę. Trzon organizacji stanowią ambitne postacie z doświadczeniem dla których priorytetem jest zarabianie pieniędzy przy jednoczesnym pozostawaniu w cieniu. Jedyna zasada to brak jakichkolwiek zasad. Zaś jedyny cel grupy to zarabianie jak największych ilości pieniędzy. Wszystkiego rodzaju konflikty wpływają wyniszczająco na interesy i będziemy stronić od tego tak długo jak będzie to tylko możliwe. Do projektu będą ściągani przestępcy, biznesmeni i gwiazdy showbiznesu. Traktujemy ten projekt jako dodatek do postaci, który poszerza jedynie nasze horyzonty i możliwości przekładania ciekawych pomysłów na grę. Wyznajemy zasadę "jakość, a nie ilość" i dogłębnie selekcjonujemy ludzi, którzy będą przez nas wciągani w przedsięwzięcia. Każda z tych osób musi być przede wszystkim samodzielna, potrafiąca zorganizować sobie oraz innym grę, a także obeznana w kierunku, w którym kreuje swoją postać. Nie bierzemy pod uwagę bezbarwnych postaci bez sprecyzowanego celu ale również nie odrzucamy ludzi, którzy wykażą się chęcią rozgrywki mimo mniejszej wiedzy. Bądźcie otwarci i chętni na przyjęcie rad, a my zrobimy wszystko żeby takowe wam przekazać. Jeśli chodzi o sam styl aplikacji - nie chcemy opisywać historii wyssanych z palca czy też wklejać formułek z wikipedii. Dla jednych taka forma może być bardzo minimalistyczna ale o to w tym chodzi. Nie jesteśmy zwolennikami ścian tekstu opisującego zbędne informacje, które nie mają żadnego wymiernego pokrycia. Kreujemy rozgrywkę tej grupy całkowicie od zera, a podstawowy background został dostosowany pod rozpęd dla dwóch głównych postaci bo jak wiadomo - trzeba mieć punkt zaczepienia. Skupiamy się na rozwijaniu wszystkich charakterów, sytuacji, interesów i powiązań drogą czysto IC, a sam proces powstawania tej grupy poprzedza wcześniejsza rozgrywka. Osoby, które chcą stać się częścią projektu muszą liczyć się z tym, że w świecie IC jesteśmy zamkniętym gronem. Ciężko jest dowiedzieć się o istnieniu "organizacji", ponieważ tworzą ją ludzie z różnych sfer, którzy sami w niektórych przypadkach mogą nie zdawać sobie sprawy jak daleko sięgają macki ludzi z którymi kombinują nad zarobieniem łatwych i szybkich pieniędzy. Nie oznacza to jednak, że postacie w tym projekcie są niedostępne. Odmienność charakterów i stylu rozgrywki to to na czym się skupiamy dlatego to na którego membera traficie może pokierować was cięższą lub lżejszą drogą do dotarcia w struktury organizacji. Co do samej hierarchii i wcześniej wspomnianej struktury - odchodzimy całkowicie od schematów ważni i ważniejsi. Jak to wygląda w praktyce? Tylko od Was zależy na ile wyrobicie sobie pozycję w organizacji, czy będziecie tym, któremu można zaufać czy tym, którego nie można dopuścić do konkretniejszych działań. Ekipa startowa: @boadusiciel@Specter@Galczo@malibudreams@naughty@gilu@trzmielgrzmociciel + kilka grających stricte przy, a nie w projekcie. Discord: https://discord.gg/yrHJxGwWUA Podprojekty:
    15 polubień
  3. Grupa muzyczna założona w Los Santos, tam również rozwijana przez pierwszy skład zespołu - Alainę Clarke, Victora Dwighta, Theo Hunterly'ego oraz Jacka Weskera. Pierwsze pomysły na bandę grającą wspólnie na scenach zrodziły się w głowie Clarke, inicjatorki całego procesu. Przez przypadkowe spotkanie na jednej z ławek w Vespucci ciche marzenia zaczęły zmieniać się w coraz to głośniejszą rzeczywistość, kiedy pierwsza osoba zgodziła się poświęcić swój czas i motywację na tworzenie czegoś takiego. Wiele więcej nie było trzeba, maszyna ruszyła sama z siebie. Gitarzystka poprzez swoją znajomą spotkała się z przyszłym wokalistą, a po nim odezwała się do kilku starych kontaktów w celu znalezienia pałkarza. Takowy znalazł się kilka dni później, kiedy to Clarke dostała odpowiedź na swoją propozycję. Spotkania, alkohol, dogadywanie szczegółów poskutkowało kupnem garażu, który stał się miejscem spotkań zespołu. Przez następnych kilka dni zbierali się tam i obmyślali plan działania, którym okazał się pierwszy koncert. Jack Wesker Początki kariery w muzyce miał bardzo skromne, jako basista rozpoczynającego swoją przygodę zespołu Fallen Angels. Ten epizod jednak szybko się skończył, przez tragiczną śmierć jednego z członków zespołu - Leopolda Pottera, perkusisty. To wydarzenie wstrząsnęło grupą na tyle, że zaczęła się sypać, zgranie zanikało, prób już nie było więc po prostu postanowili się rozejść, zostawić ten rozdział za sobą. Niedługo później z tęsknoty za tworzeniem muzyki wpadł na pomysł założenia czegoś swojego, zebrał kilku swoich znajomych - gitarzystę Terry'ego Hughesa, wokalistkę Alice Garcię oraz wiecznie naćpanego perkusistę, fanatyka kogutów oraz substancji psychoaktywnych Opiego Wilsona. W takim składzie założyli zespół, który postanowili nazwać REMEDY - Wesker został wybrany na lidera. Z początku grając punk stawiali kroki w świecie branży muzycznej, między innymi grając mniejsze koncerty w miejscowych lokalach, a także na festiwalu DesertFest. Po wydaniu kilku pierwszych tworów Alice jaki i Terry zniknęli, na ich miejsce weszli Dylan Price, nowy wokalista, oraz Luna Perez razem z Wattiem Reidem, na gitary. Po tych zmianach zagrali na Paleto Sport Fest jako jedyna atrakcja muzyczna eventu. Ta "edycja" Remedy zostawiła po sobie kilka nowych wydań, koncertów, o których mówiono w mediach, ale i też niesmak dla Jacka, kiedy to w pewnej chwili kolejny zespół rozszedł się w swoje strony. W trakcie tego wszystkiego Jack stał się częścią Riot Nation, wytwórni, która pozwoliła im jako Remedy zaistnieć na scenie. Szukając nowych talentów i pomagając w ich początkowym rozwoju dalej szlifował swoje własne umiejętności, szykując się na możliwy powrót. Gościnnie zagrał na jednym z koncertów Dumpster Kids, później słuch o nim zaginął. Kiedy myślał już, że nie wróci na scenę odezwała się do niego Alaina Clarke z własnym pomysłem na zespół, po dłuższej chwili namysłu spotkał się z kobietą. Nie trzeba było wiele, by go namówić. Zgodził się na zostanie frontmanem nowej grupy, SOCIAL THERAPY. Alaina Clarke Trzydziestodwuletnia kobieta pochodząca z Paleto Bay. Swoją przygodę z muzyką zaczęła w czasach licealnych, kiedy ojciec podarował jej Les Paula z podpisem Layne'a Staleya. Ulubionymi brzmieniami dziewczyny byłe te black-metalowe. Nie stroniła jednak od innych gatunków takich jak metalcore, deathcore, death-metal, czy też spokojnego grunge'u. Bazując na tym planowała zebrać grupę ludzi o podobnym do swojego guście, by razem stworzyć zespół. To właśnie ona wpadła na pomysł założenia zespołu, Po kilku dniach bitwy z myślami postanowiła, że to jest coś co chce zrobić. Idąc za ciosem zaczęła dzwonić do swoich znajomych i powoli formować zgraję muzyków. Victor Dwight Dwudziestosześcioletni facet, który nieprzerwanie od dziecka mieszkał w Los Santos i najmłodszych lat marzył o karierze muzycznej. Pasjonował się wszelkiej maści muzyką rockową oraz metalową. W wieku ośmiu lat w jego dłonie trafiła pierwsza gitara akustyczna, którą z czasem zamienił na elektryczną. W szkole średniej przerzucił się całkiem na bas, który jak twierdzi był miłością od pierwszego dźwięku. W szkolnych latach grał w garażowym zespole Rocket Pieces. Po rozpadzie ekipy Victor odpuścił sobie jakiekolwiek próby stworzenia, bądź szukania nowego zespołu. Oddał się w pełni doskonaleniu samego siebie w graniu na gitarze basowej, zagłębiał się w przeróżne techniki gry oraz sztukę improwizacji. Los jednak uśmiechnął się do dorosłego już mężczyzny gdy ten poznał całkiem przypadkiem kilka nowych twarzy, z którymi finalnie podjął się próby zawiązania nowego zespołu. Theodor Hunterly Dwudziestoletni perkusista, który od najmłodszych lat interesował się muzyką. Kiedy miał zaledwie 8 lat, jego rodzice kupili mu pierwsze bębny i od tej pory chłopak zaczął regularnie ćwiczyć oraz doskonalić swoje umiejętności. W wieku 14 lat dołączył do lokalnego zespołu grającego rocka i szybko został jego głównym perkusistą. Od tego czasu regularnie koncertował z zespołem, a jego umiejętności na bębnach zostały docenione przez ich publiczność. Po ukończeniu szkoły średniej Theodor postanowił rozpocząć studia muzyczne, które ukończył z wyróżnieniem. Niedługo po tym, wraz z kilkoma znajomymi mu twarzami założył zespół Social Therapy. Dotychczasowa działalność
    14 polubień
  4. **** Pozdrawiam cały departament to była świetna noc
    14 polubień
  5. JILL SKJEGGESTAD W KRYTYCZNYM STANIE WALCZY W SZPITALU O ŻYCIE! Akcja #cancelcelebritypreview W dniu 22/01/2023 lokalne media zaczęły donosić o strzelaninie pod Vanilla Unicorn, która skutkowała trzydziestominutową akcją ratunkową wobec dwóch ofiar. Zarówno kobieta jak i mężczyzna zostali przetransportowani do szpitala w krytycznym stanie. Celebrity Preview na swoim profilu umieściło sfabrykowane zdjęcie (graficznie usunięto ślady wskazujące na strzelaninę), przedstawiające ranną Jill Skjeggestad. Opisali to słowami "Prostytutka Kane Saleh spadła ze śmietnika i złamała nogę!" Jako pierwszy głos zabrał Kane Saleh, który ostro skrytykował CP. Przyznał, że artystka została postrzelona i walczy o życie oraz chciałby, aby to było jedynie złamanie nogi. Rozpoczął akcję #cancelcelebritypreview, która jest wyrazem oburzenia wobec żenujących komentarzy na temat osoby, będącej u skraju śmierci. Do akcji #cancelcelebritypreview dołączyły kolejne osoby: Teagan Thorne, Jack Wesker, Mikaila Lozano, Margoth, R0th, Lenxc, Memphis, Ronnie i osoby niezwiązane z show-biznesem: 1, 2, 3, 4
    13 polubień
  6. Karaman-Klan jest zaledwie ułamkiem z wielu części składających się na Muzułmańską przestępczość zorganizowaną w USA. Klany w tej strukturze to komórki odpowiadające rodzinom amerykańskiej mafii – jeden klan działa najczęściej na terenie konkretnego amerykańskiego miasta, ale to wszystkie klany razem tworzą całość organizacji. Dlaczego właśnie Stany Zjednoczone? Ponieważ to właśnie tutaj ludzie pochodzący z państw islamskich mieli największe szanse na ułożenie sobie życia od przysłowiowego “zera”. Główny trzon ugrupowania wywodzi się z niespokojnych uboższych dzielnic Istanbulu. To miasto kształtowało charakter obecnych łamignatów, złodziei, dilerów narkotyków i innych ulicznych “przedsiębiorców” z wielkimi ambicjami i szemranymi intencjami. Od 2020 roku Karaman-klan posiada w swoich aktywnych wpływach pokrewną komórkę w Los Santos, kontrolowaną twardą ręką przez najmłodszych synów z rodu Karamanów. Ci od młodzieńczych lat dorastali w Californi, gdzie mogli spokojnie, z chłodną głową poznać lokalne zwyczaje, nawyki i sektory wpływów prężnie działających w czeluściach półświatka przęstepczego Los Santos ugrupowań, liczących się w wyścigu o street coin, szacunek i lepsze życie. Wszystkich połączył jeden wspólny cel – zrobienie w tym mieście dobrych pieniędzy. Nie dało się tego osiągnąć bez działalności na dużą skalę, która oczywiście musiała być na tyle dochodowa, by zaspokoić żądze wszystkich członków tego nieoficjalnego stowarzyszenia. Priorytetowym punktem stało się zatem stworzenie legalnych firm, które mogłyby tłumaczyć nagłe przypływy dużych kwot. Pierwszym takim przybytkiem stał się Istanbul beer point – pozornie zwykła turecka restauracja, która jednak miała tylko odwracać uwagę od tego, co działo się za kulisami. I tak też było. W pierwszym odczuciu wydawało się, że to lokal, jakich pełno. Ot, przybysze z obcego kraju próbują zarobić na swoje życie praktykując to, z czego słyną na całym świecie, czyli z genialnej w swej prostocie kuchni okraszonej aromatycznymi przyprawami. Miejscowi przybywający posmakować specjałów tureckiej kuchni przez dłuższy czas nie byli w stanie zorientować się, o co naprawdę toczy się tam gra. W zaułkach przy restauracji, a czasem także w niej, często dochodziło do sprzedaży nielegalnie pozyskanych towarów, takich jak kradziona drobna elektronika, lewa biżuteria, a później także narkotyki i broń palna. Wraz z upływem czasu pokątna działalność przynosiła członkom coraz większe zyski, by finalnie stać się głównym źródłem ich dochodów. Dzięki przytomności Karamanów i ich zmysłom biznesmenów dochody te były na tyle duże, by skutecznie zawrócić w głowie - w końcu żaden z zebranych wokół nich ludzi nie mógłby nawet śnić o takich pieniądzach, gdyby pozostał w ojczyźnie. Wszystko układało się wręcz idealnie, mimo tego, że członkowie grupy czasami musieli brać udział w lokalnych starciach, spowodowanych konfliktami rozmaitych interesów. Na całe szczęście dla nich, zawsze z tych wojenek wychodzili zwycięsko, ucierając przy tym nosa czarnoskórym członkom gangów oraz włoskim czy azjatyckim mafiozom. Bracia dzięki parasolowi ochronnemu i błogosławieństwu Muslim Crime Society, któremu podlega kilkadziesiąt muzułmańskich klanów rozsianych po całym świecie, zawiązywali cenne przyjaźnie tworząc sobie w ten sposób fundamenty pod kolejne interesy. Jednym z takich fundamentów był kontakt z muzułmańskimi braćmi z Maroka, Albanii, Czeczeniii czy Algierii, z pomocą których udało im się rozwinąć skrzydła w różnych sektorach napędzających operatywnie obroty walutą. Pod szyldem legalnie prosperującego Aslanari Pawnshop odbywała się duża sprzedaż towarów luksusowych, ale także tych bardziej pospolitych. Lombard stał się też okazją do dyskretnego nawiązania współpracy z okolicznymi paserami i złodziejami, ale nie tylko. Zdarzali się także pozornie eleganccy goście w garniturach, którzy wpadli właśnie w finansowe tarapaty. Ci byli gotowi sprzedać duszę samemu diabłu, byle tylko jak najszybciej odsunąć od siebie wizję majątkowego upadku i pożegnania z dotychczasowym życiem, do którego przecież tak bardzo zdążyli się już przyzwyczaić Niedługo po tym, kiedy interesy w mieście zaczęły się dobrze układać, jeden z braci Karaman, Tayfun musiał uciekać do ojczyzny, ze względu na depczące mu po piętach wszelkiej maści urzędy i prawników dochodzących swoich roszczeń. To stworzyło wakat na miejscu doradcy i prawej ręki klanu. To było nie do zaakceptowania, zwłaszcza biorąc pod uwagę niestabilność psychiczną Atakana spowodowaną trochę jego porywczym charakterem, a trochę zamiłowaniem do wszelkiej maści używek. Zdarzało mu się działać pochopnie, a czasami nawet psychopatycznie. Nie wróżyło to dobrze, a po jakimś czasie zaczęło ściągać na okolicę niepożądany wzrok stróży prawa i agentów federalnych, którzy coraz częściej zaczęli pojawiać się niby przypadkiem w okolicy. Nie ulegało wątpliwości, że ktoś musi zapanować nad tym wszystkim, zanim będzie już za późno na jakikolwiek ratunek. W tym miejscu do akcji wkroczył Akkin Karaman, także posiadający niemałe doświadczenie przestępcze. Dzięki jego szerokim kontaktom w szeregach Karaman-Klanu zaczęły znów pojawiać się nowe osoby, co skutkowało także zwiększeniem dochodów całej grupy. To jednak nie spodobało się członkom i liderom innych grup, którzy już zacierali ręce patrząc na upadek muzułmańskiego ugrupowania aktywnie zaznaczającym swoją aktywność w szemranych interesach półświatka przestępczego. W związku z tym zaczęło dochodzić do częstszych i większych starć o wpływy, a co za tym idzie część członków islamskiej grupy musiała się ukrywać, przez konflikty z prawem i zatargi ze służbami porządkowymi. Taka nieobecność części osób nie mogła pozostać niezauważona - skoro nie było ich widać na mieście, nie generowali także oczekiwanych dochodów. Wiele osób zaczęło się także zastanawiać, co właściwie dzieje się z Atakanem, który z dnia na dzień stawał się coraz mniej widoczny i obecny w życiu grupy. Dniu upływały mu na oddawaniu się przyjemnościom, czyli ćpaniu i przepuszczaniu pieniędzy na usługi najlepszych prostytutek w mieście. Jego rolę naturalnie przejął Akkin i zaczął sterować całym tym okrętem. Wsparciem dla niego stali się Salahdin, Tezal czy Taylan, czyli persony, których głównym zadaniem było rozwijanie działalności w mieście i ogólne zainteresowanie tym, co dzieje się w szeregach. Właśnie to chciał udowodnić Atakan przed swoją śmiercią - że interesuje się swoimi ludźmi. Jego śmierć zmieniła diametralnie losy całej grupy. Był spokojny wieczór. Wieczór, jakich wiele. Strzelanina na dzielnicy należącej do Włochów, którzy początkowo prowadzili spokojne interesy z klanem, a finalnie stali się ich wrogami. W trakcie ucieczki z miejsca strzelaniny jeden z pojazdów należących do Karaman-klanu odmówił posłuszeństwa. Na szczęście stało się to blisko jednej z dziupli należących do członków klanu. Niewiele myśląc, w pierwszym odruchu schowali auto do środka, zamykając się tam razem z nim. Było już jednak za późno - kilka minut później garaż został otoczony przez funkcjonariuszy służb porządkowych wszelakiej maści, a uwięzieni w nim mężczyźni nie mieli żadnej opcji ucieczki. Jedyne, co mogli w tej chwili zrobić to czekać, aż funkcjonariusze dostaną się do środka i wszystkich aresztują. Atakan nie chciał poddać się bez walki. Wziął do ręki karabin i zaraz po wysadzeniu bramy rozpoczął desperacki ostrzał, raniąc przy tym tylu funkcjonariuszy, ilu tylko dał radę. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, jak wielkie szkody u ludzi może wyrządzić seria z broni automatycznej trzymanej przez człowieka, który nie ma już według siebie niczego do stracenia. To jednak nie rozwiązało problemu - chwilę po tym Atakan został zastrzelony, a jego życie zakończyło się w tym garażu. Śmierć Atakana nie poszła jednak tak zupełnie na marne. W ten sposób przywódca kupił swoim ludziom czas na pozbycie się chociaż części obciążających ich rzeczy. Kilka minut po ustaniu świstu kul, pozostali w garażu muzułmanie wpadli w ręce służb porządkowych. Dzięki pozbyciu się tego, co się dało i dobrym adwokatom otrzymali znacznie mniejsze wyroki, niż mogliby dostać. Mleko jednak się rozlało. Służby zaczęły o wiele baczniej przyglądać się działaniom klanu, co z kolei skutkowało zmniejszeniem przychodów i ogromnym zamieszaniem w małej muzułamńskiej społeczności. Członkowie Karaman-klanu szybko doszli do wniosku, że ich zachowanie i sposób działania w dużej mierze także przyczynił się do ściągnięcia uwagi departamentu, więc zaprzestali zbytniego wychylania się. Turecka knajpa w której na codzień spotykały się rodziny jak i członkowie klanu traktowana jako familijny interes została zamknięty przez urzędników z powodu śmierci właściciela, ale także przez możliwe powiązania ze zorganizowaną działalnością przestępczą. Nowi przywódcy muzułmańskiej komórki nie bardzo wiedzieli, z której strony ugryźć problem. Jedno było pewne – potrzebne były nowe, legalne miejsca zarobku, najlepiej zarejestrowane na osoby w żaden sposób z nimi niepowiązane. Trzeba było także ułożyć od nowa całą strukturę grupy i rozejrzeć się za świeżą krwią, która pomoże ponownie osiągać takie zyski, jak wcześniej. Śmierć Atakana i jego ostatnie “pozdrowienie” dla funkcjonariuszy stała się dla służb wyraźnym punktem zapalnym. Zaczęli przyglądać się członkom ugrupowania z nieprawdopodobnym zapałem i dokładnością, jakby uparli się że wsadzą każdego, kto tylko jest z nimi jakkolwiek związany. Wielu z żyjących tam muzułman zostało indywidualnie wziętych pod obserwację przez agentów federalnych, co nierzadko kończyło się wieloletnimi wyrokami pod zarzutem przynależenia do zorganizowanej grupy przestępczej. Klan potrzebował nowych przywódców i przede wszystkim zmian. Szefem, teraz już oficjalnie, został Akkin Karaman, który nabrał odpowiedniego doświadczenia pracując z nieżyjącym już swoim bratem Atakanem. Do pomocy dobrał sobie człowieka z którym łączą go więzy krwi Salahdina, z którym pracował już wcześniej. Obaj od początku wiedzieli, że stoją na grząskim gruncie i każdy fałszywy krok może zakończyć się klęską. Zdawali sobie także sprawę z tego, jak wiele wysiłku będzie ich kosztować przywrócenie klanowi dawnej świetności. Pierwszym krokiem było jednak zawieszenie wszelkiej działalności do czasu, aż cała sprawa przycichnie – pod czujnym okiem służb niczego i tak nie dałoby się zbudować. Następnymi krokami było odnowienie starych kontaktów oraz reaktywowanie firm. To udało się dopiero po długiej batalii z urzędnikami, którzy jak tylko mogli utrudniali ponowne otworzenie przedsiębiorstw w tej okolicy. Po tych wszystkich przejściach, Karaman-klan wrócił do początków. Sprawy federalne zostały pozamykane, urzędnicy wydali wszystkie pozwolenia niezbędne do prowadzenia działalności gospodarczych. Zmieniło się tylko tyle, że duża część członków grupy nie zapomniała tego, co zaszło - pozwoliło im to wyciągnąć odpowiednie wnioski z tamtych doświadczeń i wiele nauczyć się na dawnych błędach. Karaman-klan zaczął ponownie stawać na nogi, tym razem z solidniejszym niż poprzednio zapleczem. Wiele osób, skuszonych pieniędzmi do których zdążyli się przyzwyczaić, wróciło na łono muzułmańskiej zorganizowanej komórki przestępczej okupującej Coguar Avenue znów czuć aromatycznymi, tureckimi przyprawami. Znów widać postawnych, nieprzyjemnie wyglądających ciapaków w okolicach restauracji. Tym razem są oni jednak lepiej ubrani i bardziej zadbani, niż przy pierwszym otwarciu. Znów słychać arabski język, co wśród mieszkańców dzielnicy budzi niemiłe skojarzenia. Teraz nikt już nie da się zmylić - każdy jest świadom tego, że Istanbul beer point to tylko zasłona dymna, stworzona do odwracania uwagi od nielegalnych interesów. OOC:
    12 polubień
  7. ciekawostka na dzis; Karaluch może żyć kilka tygodni bez głowy, aż w końcu umrze z głodu.
    11 polubień
  8. KARIM DAHBI "EAGLE" MOKHATRI - ur. 11/03/1996 r. (27 lat) w Algier, Algieria. --- CHILDHOOD --- Karim dorastał w ubogiej rodzinie na przedmieściach stolicy Algierii, oprócz niego w domu była dwójka rodzeństwa co zdecydowanie utrudniało rozwój jakichkolwiek hobby. Karim od małego nauczony był ciężkiej pracy, w międzyczasie w skutek otoczenia w którym dorastał jego charakter uległ przemianie - stał się typem awanturnika, którego ciężko było okiełznać co przynosiło jeszcze więcej kłopotów rodzinnych. Kluczem do rozwiązania młodzieńczego buntu Karima, który narastał na ubogich przedmieściach afrykańskiego kraju okazało się pobliskiego dojo specializujące się w brazylijskim jiu-jitsu (BJJ) do którego z ciekawości zapisał się Karim. Z czasem nastoletni Mokhatri zakochał się w BJJ i podszedł do intensywnych treningów sportów walki, w szczególności na jego ulubionej płaszczyźnie sportów chwytanych. W międzyczasie Karim odciął się od patologicznych znajomych pracując fizycznie by utrzymać swoją pasję dodatkowo 3/4 swojego życia poświęcał treningom i zaczął umacniać wiarę, która według niego pomagała w sięganiu po marzenia. --- DOROSŁOŚĆ I KARIERA --- Karim zdobywał liczne osiągnięcia w amatorskich zawodach BJJ i MMA, w samym BJJ już w wieku 19 lat deklarował się purpurowym pasem. Gdy w ojczyźnie nie mógł liczyć na zdobycie większego rozgłosu i przebicia się na arenę międzynarodową przeprowadził się w wieku 21 lat do Los Santos, gdzie kontynnuował swoją karierę zawodniczą i piął się po szczeblach amatorskich i półprofesjonalnych wagi lekkiej. Finalnie Algierczyk został zakontraktowany w 2023 roku w federacji WMF. --- OTHER --- Rekord: Amatorski: 18 - 0 - 0, semi-pro: 7 - 1 - 2, pro: N/A Powiązania: WMF Social Media: LI
    10 polubień
  9. polecam elektryka Kleofas Brimsov, gasi światełko od buta, usługa wykonana bardzo szybko a generalnie nawet niewiele mnie to kosztowało ps; naprawdę myślałem że Cię złapie, ubiję xd no cóż 😁
    10 polubień
  10. Mimo, że aplikacja różni się nieco od innych i jest napisana w dosyć niecodziennym stylu, to przyjmiemy was do grona przestępców;) Zgłoście się do któregoś z opiekunów po skrypt panelu, powodzenia.
    8 polubień
  11. **Wczorajszego dnia (20.01.2023) w lokalu Raphie's Pub odbyło się huczne wesele wiceprezesa klubu. Kieran, oraz Evie świętowali wydarzenie do białego rana, przez całą noc było słychać głosną muzykę, krzyki, hałas tłuczących się butelek i odgłos muskularnych motocykli.**
    8 polubień
  12. Miasteczko Davis położone jest w południowej części hrabstwa Los Santos i znajduje się na południe od centrum miasta Los Santos. Przyłączone do miasta zostało 11 Maja 1888 roku. Według spisu ludności z 2010 roku Davis liczyło łącznie 96 456 mieszkańców. Wysoki wskaźnik ubóstwa to jeden z charakterystycznych aspektów miasteczka. Drugim z nich jest wysoki wskaźnik przestępczości, który wynika z sytuacji. Od 1906 roku miasto posiadało swój własny departament policji, który służył również na terenach przyległych miastu. W 1998 roku za sprawą decyzji Rady Miasta Davis departament został rozwiązany. W 2000 roku Rada Miasta zawarła umowę z Departamentem Szeryfa Hrabstwa Los Santos celem zapewnienia umundurowanych patroli i wyspecjalizowanych jednostek do zwalczania przestępczości zorganizowanej. Departament szeryfa od tego czasu pełni główny organ porządkowy na terenach Davis.Pod stacją 28'Davis prócz działającego patrolu wlicza się biura odpowiedzialne za rozpracowywanie i likwidowanie grup przestępczych. Z biura detektywów wyróżnia się pomniejsze działające tam biura takie jak; Operation Safe Streets Bureau, w którego skład wchodzą (Gang Enforcement Team, Operation Safe Streets Detail, Gang Surveillance Unit), Narcotics Bureau oraz Station Detectives. Operation Safe Street Bureau - Biuro podlegające pod Detective Division, które utworzone zostało celem zredukowanie przemocy oraz działalności grup przestępczych o charakterze gangu ulicznego poprzez stosowanie innowacyjnych technik egzekwowania prawa. Ich główne zadanie to rozpracowywanie organizacji przestępczych na wyznaczonych sektorach, identyfikowanie i rozpoznawanie gangów ulicznych czy prowadzenie programów edukacyjnych wśród obywateli hrabstwa mających na celu dokształcanie młodzieży względem działania i życia gangów oraz starszych obywateli celem przeciwdziałania grupom i współpracy z departamentem. Zastępcy spod OSS działają jawnie wykonując zarówno czynności patrolowe jak i działania dochodzeniowe w sprawach dotyczących przestępczości zorganizowanej. Dodatkowo biuro prowadzi szeroko pojętą współpracę z lokalnym departamentem porządku w Los Santos oraz biurami federalnymi pod kątem rozpracowywania i likwidowania grup przestępczych. Gang Enforcement Team odpowiada za: Zapewnienie umundurowanego personelu do pracy w patrolu przy najbardziej aktywnych lub brutalnych obszarach gangów. Zbieranie, rozpowszechnianie i wymieniane informacji o gangach ulicznych i ich powiązaniach detektywom z Operation Safe Street Detail (OSS). Zapewnienie szkolenia dla zewnętrznych law enforcement personnel. Branie udziału i przygotowywanie prezentacji dla grup obywateli na temat gangów ulicznych i ich działalności Operation Safe Streets Detail odpowiada za: Badanie wysokiej klasy zbrodni popełnianych przez aktywne gangi. Gromadzenie, koordynacja i rozpowszechnianie informacji dotyczących gangów i związanych z nimi działań przestępczych. Utrzymuj kontakt z różnymi agencjami lokalnymi, stanowymi, federalnymi dotyczącymi gangów ulicznych. Zapewnienie szkolenia biurom i jednostkom w Departamencie. Zapewnienie ekspertyz technicznych i ekspertyz sądowych innym organom ścigania. Przeprowadzaj prezentacje dla grup społecznych dotyczące gangów i działalności gangów. Uczestniczenie w wysiłkach tłumienia gangów ulicznych w wyznaczonych obszarach zespołu OSS Gang Surveillance Unit odpowiada za: Mobilny, stacjonarny i elektroniczny nadzór poszukiwanych członków gangu. Pomaganie zespołom Operations Safe Street Detail (OSS) z poszukiwanymi podejrzanymi. Przygotowywanie nakazów przeszukania i aresztowania. Wykonywanie nakazów przeszukania i aresztowania. Współpraca i pomoc stanowym i federalnym agencjom. Stacja 28'Davis posiada również grupę detektywów określanych jako Station Detectives. Odpowiedzialni są oni za: Większość sprawch niskiego lub średniego przydziału. Sprawy kryminalne kierowane w pierwszej kolejności na numery alarmowe. Sprawy zgłaszane przez patrole w terenie. Sprawy nie będące powiązanymi z żadnymi innymi biurami detektywistycznymi na danej stacji. Współpracę i wymianę danych oraz spraw z innymi biurami departamentu lub innymi organami porządkowymi.
    6 polubień
  13. Hawick Avenue; Los Santos. Początek tego roku okazał się być powiewem świeżości dla mieszkańców tej okolicy po tym, jak kilka miesięcy wcześniej zamknięto dobrze prosperujące przez lata centrum fitness. Bunt okolicznych nastolatków, którzy stracili swoje ulubione miejsce do spędzania czasu sprowokował dwójkę przyjaciół do działania. Zamiłowanie do sportu i dbania o kondycję postanowili odrodzić miejsce, które zapadło wielu osobom w pamięci. Wykupienie lokalu od schorowanego właściciela było pierwszym krokiem, by wszystko wróciło do normy. Długie tygodnie przygotowań, generalny remont oraz zakup najnowszego sprzętu pochłonęły spore koszta, które nie były w tym momencie dla nich problemem. Samozaparcie w dążeniu do celu i zrealizowania kolejnego były silniejsze od wszystkiego. Stawiając na najwyższą jakość oferowanych usług na siłowni, a także chęć zaszczepienia w kolejnych młodocianych pasji były największą motywacją podstarzałych już w porównaniu do małolatów czarnuchów. Centrum sportowe miało oferować wiele możliwości dla każdego klienta między innymi; strefę cardio, miejsce do treningów sztuk walki czy też nawet niewielkie boisko do kosza, dla tych którzy cenią sobie ten sport. Strefa relaksu miała pobudzać zmęczone ciała do regeneracji dając jeszcze lepsze efekty treningów w BullGym. Podpisanie umów z różnymi firmami zwiększało ofertę siłowni również pod względem wszelakich suplementów, czy też napojów i wysokobiałkowych przekąsek. Jak już wspomniano wyżej miejscem, które wybraliśmy jest Hawick Avenue. Nie jest to ścisłe centrum, na czym zależało nam najbardziej, aby rozkręcać grę również w innych strefach i okolicach. Nie ma sensu rozpisywać się nad tym, bo po prostu ta okolica pasuje do zamysłu naszych postaci i tego, co gramy. Pomysł na biznes był od jakiegoś czasu, ma to być nie tylko spot dla gry naszej, ale przede wszystkim miejsce dla graczy, którzy szukają klimatu i czegoś więcej niż zwykłe nabicie jotek na siłowni. Chcemy stworzyć miejsce, gdzie będzie każdy mógł znaleźć chwilę gry dla siebie w naszym towarzystwie. Nie zamykamy się na rozwój, a rozgrywka skierowana do osób grających w tym biznesie będzie ciekawa i niejednolita. Sztuczne stanie za ladą bez gry IC jest nudne, czego my nie chcemy. Interakcja, interakcja i jeszcze raz interakcja, to podstawa dobrej i przyjemnej rozgrywki każdego na serwerze i na tym należy się skupić. Jeśli chodzi o osoby, które dopiero uczą się gry jesteśmy w stanie pokierować ich, bo nie skreślamy na start. Wraz z rozwojem projektu chcę zadbać o medialny rozgłos tego miejsca poprzez zawieranie współprac z firmami i profesjonalnymi sportowcami. Jesteśmy gotowi zapewnić wszystkie narzędzia i godziwe honoraria, by miejsce to stało się unikatowe i wyróżniające na tle konkurencji. W przyszłości biznes posłuży jako jeden z elementów większego projektu. Cóż więcej dodać? Interior i poziom naszej gry będzie zapewniony, a lanie wody o tym, co będzie jeszcze jest bez sensu, bo lepiej pokazać się z pozytywnej strony w grze. Osoby chcące nawiązać kontakt z projektem zapraszam na discord. https://discord.gg/TFx6utac
    5 polubień
  14. **Na ostatnich dniach można było dotrzeć na różnych platformach typu Lifeinvader o zwiastunie nowego uczestnika na scenie rapu. Można było usłyszeć, podczas utworu, że mikrofon nie był najlepszej jakości. Monetyzacja włączona ** TEKST PROMOCJA ODGRYWKA IC DANE POSTACI:
    5 polubień
  15. ching ching bling bling
    5 polubień
  16. **Zespół oficjalnie, po jednej ze swoich rozmów w garażu, postanowił wyjść z ukrycia i pokazać się na jednej z lokalnych scen Los Santos. Wybór padł na Raphie's Pub, po tym jak nie wypalił plan na pokazanie się w Total Explode. Po długich przygotowaniach, przelanym pocie i zdartych gardłach nadszedł dzień koncertu.** *** *** *** *** *** *** *** *** *** **Ekipa Social Therapy zagrała kilka utworów REMEDY, ale też pokazała swoje własne twory takie jak ROOF GUYS, SELF TITLED oraz FUCK OFF. Nie obyło się również bez dawki humoru, kiedy z głośników wydobyły się dźwięki coverów utworów jak na przykład Livin la Vida Loca w "cięższej wersji"**
    5 polubień
  17. Osoby zainteresowane dołączeniem do community BullGym zapraszamy na discord: https://discord.gg/Bv2aBZKR
    5 polubień
  18. Zostałem wywołany do tablicy, więc się wypowiem. Napisałem tak, ponieważ użytkownik Carlito Valencia @Rem zamiast zająć się grą IC, wyskoczył do mnie z pretensjami na PW. Bardzo nie lubię jak ktoś "płacze" na OOC, zamiast grać IC, więc tak zareagowałem. Dla jasności wysyłam całą konwersacje. buśka
    5 polubień
  19. Przedyskutowaliśmy to w naszym gronie i generalnie nie widzimy tu błędnego użycia usługi, nigdzie nie jest bowiem sprecyzowane w jakich okolicznościach nie można jej używać stąd też gracz mógł użyć jej nawet w tym przypadku. Czy było to okej posunięcie odbierać Wam możliwość rozegrania fck? To pozostawiam do przemyślenia dla @Death Arasaki jednak ze strony ekipy i regulaminów żadnego nadużycia tu nie było, postać zniknęła, rozpłynęła się i tyle, nikt nigdy więcej o niej nie usłyszy wiec efekt ten sam jedynie droga inna. Skargę odrzucam.
    5 polubień
  20. Czesc. Podczas gry w Pillbox Hill Car Dealership nasze postacie natrafily na siebie oraz wymienily sie podczas potyczki slownej. Po okolo dwoch minutach opusciles komis samochodowy a ja z czteroosobowa grupa wyszedlem za Toba i odegralem, ze uderzam Cie z metalowego kastetu. Ty zamiast wejsc w interkacje postanowiles uciekac, dlatego oddalem w Twoja strone strzaly z pistoletu. Co jest calkowicie normalne, szczegolnie uwzgledniajac miejsce i godzine. Jestem w stanie przyjac konsekwencje na drodze IC, ale skarga droga OOC jest dla mnie niezrozumiala. W zalaczniku przesylam wycinki z chatlogow.
    4 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin