Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 26.01.2024 w Odpowiedzi
-
Public Enemy Number 1
Arman Saroyan i 22 innych polubił temat przez Kevin Byrne
SoCal Terrorist Marvin Edwards aka "Hazard"23 polubień -
20 polubień
-
20 polubień
-
Intrøductiøn Tø The SeT 💯 W latach 1967-1975 Kambodża przeszła jedną z najgorszych bitew w historii ludzkości. Setki tysięcy ofiar i niewiarygodne warunki życia sprawiły, że Kambodża była całkowicie niezdatna do życia. Wyobraź sobie, że przez osiem lat z rzędu nie możesz robić nic poza walką o życie i bezpieczeństwo swojej rodziny. Nie możesz spotkać się z przyjaciółmi i pójść do centrum handlowego lub wybrać się na mini wakacje do Palm Springs. A najgorsze jest to, że nie masz czasu myśleć o dobrych wspomnieniach ani o przyszłości. Liczy się tylko przetrwanie do następnego dnia. Tak wyglądało życie w Kambodży przez osiem lat. Były dzieci, które przez pierwsze osiem lat swojego życia nie znały niczego poza chaosem i przetrwaniem. Potem przyszedł rok 1975, kiedy wszystko się skończyło. Ziemia została zniszczona, więc setki tysięcy Kambodżan przeniosło się do Ameryki w ciągu następnych dziesięciu lat. Zostali oni skierowani do czterech różnych miast. Najpierw było Long Beach, potem Stockton, następnie Oakland i wreszcie Lowell w stanie Massachusetts. W 1975 roku wschodnia część Long Beach doświadczyła dużego napływu rodzin kambodżańskich. Przyjechali z bardzo małymi pieniędzmi i zwykle mieszkali od dwóch do trzech rodzin w jednym domu. Niektórzy twierdzą nawet, że w jednym domu mieszkało ponad 20 osób. Po kilku latach pracy otworzyli więc przede wszystkim sklepy z pączkami, kawiarnie, salony piękności i tradycyjne restauracje. Mając tak ugruntowaną pozycję biznesową, rodziny chciały zapewnić strukturę dla swoich dzieci, aby mogły zostać lekarzami, prawnikami i inżynierami. Wiele z nich ukończyło studia i odniosło sukces w życiu. Jednak wiele z nich padło ofiarą środowiska wschodniej części Long Beach. Wschodnia część Long Beach jest podzielona na różne sekcje. Wszystkie te grupy są terytorialne i chcą pokazać swoją dominację w jakikolwiek sposób. Kiedy więc rodziny te przybyły na miejsce, musiały manewrować w sąsiedztwie i chodzić do szkoły przez wszystkie te przynależności. A te grupy były znane z tego, że były dla nich okropne, próbując ich uderzyć przy każdej okazji. W odpowiedzi na to, zawsze były dwie drogi. Można było pójść na kompromis ze swoją dumą i skupić się na edukacji, co jest niezwykle trudne dla młodego człowieka. Ponieważ nie było innej opcji, niż najzwyklejsze pójście na kompromis. Patrząc z perspektywy czasu, była to prawdopodobnie najlepsza droga. Jednak druga droga była również bardzo zrozumiała, ale miała swoje konsekwencje. Wielu nastolatków miało dość i zdecydowali, że muszą zapewnić sobie dominację w Long Beach. Warto wspomnie również o tym, że Tiny Rascals podczas mid 90s prowadziło wojnę z większością gangów Sureno, a sama Mexican Mafia nakazała West Side Longos chwilowo odłożyć na bok wojnę z East Side Longo i wesprzeć swoich sojuszników w walce z Tiny Rascal Gang, a ich wojna rozpoczęta wiele lat temu trwa do dziś, przez co Tiny Rascals Gang aktywnie pushuje LK (Longos Killas). W najwcześniejszych etapach migracyjnych ludności z Kambodży do Los Angeles, społeczność Tiny Rascals ochraniała lokalną społeczność przed rabunkami, czy też innymi rodzajami agresji ze strony afroamerykanów czy nawet niektórych latynosów. Samo ugrupowanie Rascals jest bardzo zakorzenione w swojej kulturze, która nawiązuje właśnie do krajów południowo-wschodniej Azji. Ɐll Grey Gang 👆🏽🔫 Ugrupowanie TRG powstało w Cambodia Town w Long Beach - na połowie lat 80. Na samym początku większość bangerów z starszej generacji byli członkami ruchu Ultimate Wave Warrior. Po upadku wcześniej wymienionego przeze mnie ugrupowania starsze pokolenie utworzyło nowe ugrupowanie TR - Tiny Rascal potocznie zwanym Thy Rith. Samo ugrupowanie Tiny Rascals przekształciło się w gang, gdy jeden z członków dodał literę "G" do skrótu "TR" z czego wyszło - Tiny Rascal Gang - TRG, a w gang przerodziło się oficjalnie pod koniec lat 80. Tiny Rascals dzielą się na dwie główne grupy, jedna z nich claimuje Grey Rag, druga natomiast Blue Rag. Odłamy tego gangu można również napotkać w Fresno, Sacramento, Waszyngtonie, Oregonie, na Hawajach, Alasce, w Kolorado, Nevadzie, Missouri, Kansas, Massachusetts, Teksasie, Georgii, Kalifornii, Nowym Jorku i Kanadzie. W skład TRG jak to w innych gangach wchodzą również kobiety, które są określane jako "Lady Rascals Gang". Na samym początku Tiny Rascals mieli zajmować się ochroną ludności pochodzenia Kambodżańskiego przed innymi gangami z Long Beach. - Głównie przed Meksykanami, Afroamerykanami i innymi Azjatami. Stąd na początku do ugrupowania TRG przyjmowano tylko i wyłącznie społeczność Kambodżan. Natomiast z czasem zmieniło się to i do gangu mogli dołączać różne rasy. W pewnym momencie Tiny Rascals osiągnęło ogromną liczbę członków wewnątrz gangu, co poskutkowało wewnętrzną "wojną" i doprowadziła do rozłamu. Jedna strona pozostała jako gangbangerzy afilujący się z Tiny Rascals Gang, a druga połowa utworzyła calkowicie nowy gang Asian Boyz ( ABZ ), którzy po dłuższym czasie weszli pod szyld gangu Crip. W wyniku wojny domowej większość gangbangerów spod szyldu Tiny Rascals została deportowana albo dostała dożywotni brak możliwości powrotu do Stanów Zjednoczonych. Natomiast wiele to nie dało. W efekcie masowej deportacji TRG werbowali coraz więcej członków w swoje szeregi. Dlatego obecnie w szeregach Tiny Rascals bardzo łatwo zauważyć Azjatów, Filipińczyków, Chicanos oraz Afroamerykanów. Tiny Rascal Gang prócz ich głównych zatargów z E/S Longos 13, oraz Asian Boyz Crips prowadzą aktywny beef z Sons of Samoa Gangster Crips oraz Rollin' 20's Long Beach Crips. Nieoficjalnie również mówi się, że Tiny Rascal Gang prowadziło wojnę z Insane Crips Gang, lecz aktualnie są w neutralnych relacjach, co można nawet zauważyć na relacjach rapera z Insane Crips Gang - DW Flame, który bez żadnych problemów wchodził w hangout z gangmemberami Tiny Rascal Gang, z czego bardzo łatwo jest znaleźć nagrania. Ɐpples vs. Raskal Gang 🍎🔫 Asian Boyz Crips to ogromny gang i kontroluje znacznie większą część Long Beach od bardzo długiego już czasu. Nie można tego powiedzieć o Tiny Rascal Gang, który jest raczej dużo mniejszym pod względem terytorialnym gangiem od Asian Boyz Crips, lecz wciąż mają dość potężne wpływy w swoim obszarze, a dokładniej pomiędzy 23rd Street, a East Willow Street między którymi aktywnie do tej pory działają Tiny Rascals. ABZ i TRG są połączeni z ojczyzną i mogli otrzymywać dostawy wszelkiego rodzaju rzeczy. Począwszy od 1994 roku, TRG stało się znane z prowadzenia działalności w domach od Bakersfield aż po San Bernardino. Owa "strategia" pozwoliła im mieć mnóstwo gotówki na zakup wszystkiego, czego chcieli użyć przeciwko Longos. Mimo wszystko po latach prowadzenia sporu z East Side Longos wewnątrz Rascal Gang wybuchł inside beef, który poskutkował rozpadnięciem się gangu na dwie części - Asian Boyz, oraz Rascal Gang. Po niedługim czasie Asian Boyz przekształciło się w Asian Boyz Crips i beef na linii Asian Boyz Crips vs. Tiny Rascal Gang rozpoczął się już oficjalnie. Przyjmuje się, że pomiędzy grupą która przekształciła się w Asian Boyz Crips a Tiny Rascals zawsze były wewnętrzne napięcia, lecz to dopiero w 2000 roku rozpadli się na dobre i rozpoczęli beef. Asian Boyz od lat było w świetnych relacjach z Insane Crips, więc to raczej normalne, że w pewien sposób to przez nich wstąpili pod parasol Crip. Wojna na linii Asian Boyz i Tiny Rascals wywołała ogromną panikę wśród lokalnych mieszkańców i skutkowała ogromną falą przeprowadzek w tamtym rejonie, a wiele rodzin pozostawiło domy puste, zwalniając tym samym miejsce dla innych, "potencjalnych" gangbangerów. Wiele z azjatyckich rodzin w obawie przed gangową wojną wyniosło się na Santa Ana, spokojnego miasta w hrabstwie Orange, lub do Fresno, które znajduje się kilka godzin na północ od Los Angeles. a niektórzy zmienili wybrzeże i przenieśli się aż do Lowell w stanie Massachusetts, gdzie zatrzymali się u dawno niewidzianych członków rodziny. We wszystkich tych miastach Asian Boyz i Tiny Rascals zaczęły kształtować swoje odłamy. Asian Boyz obecnie zajmują 13 na 22 przecznice we wschodniej części Long Beach i są prawdopodobnie najwięksi pod tym względem w całym mieście. W roku 2001 sprawy tylko i wyłącznie pogorszyły się, a to wszystko przez sytuację która przydarzyła się gangbangerowi Ruel "Loki" Hubert, który w lutym 2001 roku spędzał czas przed sklepem Jack Rabbit w Long Beach, do czasu w którym nie podjechał wóz z gangmemberami Asian Boyz w środku, którzy zaczęli wykonywać na nim pressing, a już po krótkiej chwilii weszli z nim w brawl słowny. Po wymianie kilku zdań naszczęście nikomu nic się nie stało, lecz mimo wszystko Loki miał ochotę zemścić się na jakimkolwiek gangbanerze Asian Boyz, a jego nienawiść do nich jeszcze bardziej zwiększyła się. Tiny Rascals mieli ochotę zawrzeć rozejm z Asian Boyz jeszcze zanim cała sytuacja się pogorszy, co widocznie nie spodobało się Ruelowi, który już dwa tygodnie po usłyszeniu o chęci zawrzenia rozejmu pojechał na terytorium Asian Boyz Crips, na którym spotkał zwykłego affiliated, nie przynależącego do Asian Boyz. Daniel oraz Loki spotkali się dość późnym popołudniem w miejscu, w którym umówili się kilka godzin wcześniej, a w umówionym miejscu, a następnie Loki zastrzelił Daniela tym samym uciekając z miejsca. To pierwszy, lecz nie ostatni przypadek tego jak szalenie poruszał się Loki. Następna strzelanina miała miejsce na East 14th Street, w której celem był Woody Bunton, a wszystko miało miejsce w sylwester, 2003 rok. Następnego dnia, a dokładniej 1 stycznia 2004 roku Ruel Jeździ więc po East 15th Street w poszukiwaniu kolejnych członków Asian Boyz, których wkrótce również znajduje, a następnie oddaje kilka strzałów, następnie uciekajć z miejsca. Mimo wszystko został złapany a gdy doszło już do rozprawy, Ruel wykazał ogromną skruchę i dodatkowo rozpłakał się, przez co sąd zmuszony był cofnąć się aż do jego wczesnego dzieciństwa, w którym nie było mu łatwo, a było to głównym powodem złagodzenia wyroku i wypuszczenia Ruela na wolność. Wojna pomiędzy Asian Boyz a Tiny Rascals przyniosła ogrom strat, lecz mimo wszystko ciężko jest wskazać kto dokładnie wychodzi tutaj na prowadzenie. Tak jak w większości większych beefów w histori hrabstwa Los Angeles zginęło podczas tego wiele ludzi nawet nie powiązanych z gangiem, a wiele rodzin opuściło swoje domy w obawie przed utratą bliskiego w potencjalnym porachunku.18 polubień
-
POLICING THE POLICE by Richard Sutliff - szturm lokalu Beef'n'Pistols przez departament miejski **Na stronie internetowej Daily Globe dostępny jest do odsłuchu pierwszy odcinek talk-show 'Policing the Police'. Całość została nagrana, jak i nadawana na żywo dwudziestego szóstego stycznia. Talk-show rozpoczęło się o dwudziestej w studiu Daily Globe na Vespucci. Odcinek nagrano z udziałem publiczności.** Każdego dnia na ulicach naszego miasta i hrabstwa są tysiące oficerów pokoju. Przyrzekali służyć i chronić. Co jeśli jednak ta misja odchodzi na dalszy plan? Przed wami... Policing the Police z Richard Sutliff. **W tym momencie rozbrzmiało intro talk-show: KRS-One - Sound of Da Police.** Richard Sutliff: Dobry wieczór widowni w studiu, dobry wieczór wszystkim naszym słuchaczom. Dobry wieczór osobom oglądającym powtórkę na naszej stronie internetowej. Ja nazywam się Richard Sutliff, a to jest talk-show 'Policing the Police'. Sam jestem byłym oficerem pokoju - i moim celem jest walka o sprawiedliwe jutro, gdzie departamenty są pociągane do odpowiedzialności za swoje niedociągnięcia. A to słowo nie opisze dostatecznie tego, co wydarzyło się piątego stycznia w lokalu Beef'N'Pistols w mieście Davis. Za pewne mieliście okazję przeczytać artykuł, który ukazał się na naszej stronie, jednak dla tych, co go nie widzieli - wszystko padnie jeszcze raz tutaj. Muzyka hip-hop nieodmiennie kojarzona jest z naszym krajem - jesteśmy światowym liderem, jeśli chodzi o międzynarodowe gwiazdy rapu. Miasto Davis jest jednym z tych miast, w których tenże hip-hop jest głęboko zakorzeniony. Idealną więc imprezą zdaje się byłaby bitwa freestyle - początkujący i Ci bardziej zaawansowani toczący pojedynki o to, który z nich jest lepszym MC. I tak było - ta bitwa w lokalu Beef'n'Pistols była sukcesem, gromadząc kilkadziesiąt osób na widowni. Żadna z tych osób nie spodziewała się jednak, że tę imprezę zapamiętają do końca życia. Jednak nie przez wyśmienite linijki, kunszt liryczny lokalnego talentu. A przez wrażenia zgotowane przez tych, którzy przyrzekali ich chronić. Jedną z osób na widowni tej imprezy był Aston Mills. Niestety, nie mógł się dzisiaj z nami pojawić. Jest z nami inna osoba, która znajdowała się w tym lokalu. Chciałbym zaprosić Jocelyn do dołączenia do mnie na scenę. Richard Sutliff: Proszę, Jocelyn, usiądź wygodnie. Jocelyn. Byłaś jedną z wielu osób, które tamtego dnia pojawiły się w Beef'N'Pistols na bitwie freestyle. Chciałbym, żebyś przed widownią i słuchaczami opowiedziała nam dokładnie o tym dniu. Jocelyn: Dziękuję za zaproszenie, Richard. Dobrze Pan mówi, w trakcie trwania tego wydarzenia nie spodziewałam się, że zostanę bezmyślnie zaatakowana bez powodu przez nasz lokalny departament policji. Zostaliśmy ogłuszeni granatami hukowymi, rozkazali nam położyć się na ziemię, żeby zabrać stamtąd tylko jedną osobę. Co więcej? Potem dowiedziałam się, że Aston Mills, osoba którą szukali? Chciała się oddać w ich ręce przed lokalem, ale kazali mu wrócić do środka. Richard Sutliff: Opiszmy wszystko razem po kolei, Jocelyn. Jedną z osób na widowni bitwy freestyle był wspomniany Aston Mills. Teraz - był za nim wydany nakaz aresztowania za punkt Penal Code naszego stanu mówiący o grożeniu bronią palną, w tym repliką. Poważny zarzut, wszyscy myślę możemy się z tym zgodzić. Człowiek wręcz pomyślałby, że departament miejski odkrywając, że poszukiwany osobnik jest na takiej imprezie, notabene, chronionej przez Gruppe6, które nie skontaktowało się z nami mimo usilnych prób - zrobi wszystko, by zapewnić, że każda postronna osoba będzie bezpieczna, prawda? Natomiast co się stało? Dwóch oficerów namierzyło go wśród publiki, wyszło z lokalu. Pod sam lokal zjechało się mnóstwo jednostek departamentu miejskiego oraz samo SWAT. SWAT - Special Weapons and Tactics. Dla nieobeznanych słuchaczy krótkie wyjaśnienie - utworzone w 1967 roku LSPD SWAT jest jedną z najbardziej znanych taktycznych drużyn na świecie. Odpowiadają w sytuacjach wysokiego zagrożenia, wymagających specjalistycznego sprzętu i taktyki. Zabarykadowani podejrzani, akty terrorystyczne, realizacja nakazów aresztowania wysokiego ryzyka i tym podobne. Teraz... Jocelyn. Byłaś w środku. Jesteś w stanie powiedzieć - czy Aston, mimo bycia osobą poszukiwaną, stwarzał jakiekolwiek zagrożenie dla cywili? Jocelyn: Może nie jestem odpowiednią osobą do mówienia o nim bezstronnie biorąc pod uwagę, że to mój bliski znajomy, ale odkąd go znam to dobra osoba. Odpowiadając na Twoje pytanie Richard to nie. Nie odczuwałam od niego żadnego zagrożenia. W sumie, teraz gdy nawet o tym myślę, to poznaliśmy się dopiero po tym wydarzeniu. Richard Sutliff: Czyli nie stanowił żadnego zagrożenia dla osób w środku? Nie przejawiał agresji, słownej lub czynnej? Był po prostu jedną z wielu osób bawiących się na wydarzeniu hip-hop? Jocelyn: Jak najbardziej. Jak każdy inny uczestnik żartował sobie z uczestników, kibicował i wszystko inne. Wszyscy spędzaliśmy miło czas, no... do czasu, aż nie zdarzyło się to co się zdarzyło. Richard Sutliff: Departament miejski postanowił całkowicie odciąć lokal. Żadna osoba nie była wypuszczana z niego, ani wpuszczana do środka. Wieść o tym kto jest celem oficerów szybko rozniosła się w środku lokalu. Aston słysząc, że to on jest tym, który jest na celowniku służb postanowił oddać się sam w ich ręce, by nie narażać osób postronnych. Co usłyszał? Że ma wracać do środka. I teraz, żeby była całkowita jasność, drodzy słuchacze, podkręslę - osoba poszukiwana za GROŻENIE BRONIĄ PALNĄ, która sama chciała się poddać, usłyszała, że ma wrócić do środka. Do środka, gdzie oprócz niego było co najmniej CZTERDZIEŚCI osób. Najwidoczniej jest to nowa taktywa - darmowi zakładnicy. Inaczej nie da się wytłumaczyć czemu oficerowie kazali poszukiwanej osobie wrócić do osób postronnych, by następnie z użyciem broni długiej i granatów błyskowohukowych zeszturmować lokal. Jocelyn, byłaś w środku. Opowiedz o tym, proszę. Jocelyn: W trakcie wydarzenia kilka osób zaczęło krzyczeć, że dwunastki za chwilę najadą na to miejsce, bo widzieli ich przez okno na górze. Szczerze? Pomyślałam sobie, że to żarty, ale nie. Kilka sekund potem, do dźwiękoszczelnej piwnicy, w której się bawiliśmy zaczęły spadać granaty hukowe po schodach. Potem pamiętam tylko krzyki widowni, piszczenie w uszach i dociskanie kolanem jednego z oficerów, którego imienia się nie dowiedziałam. Zaczął mnie przeszukiwać, wszędzie gdzie jego ręce mogły się wcisnąć. Po kilku chwilach z jego radia dosłyszałam rozkaz, że ma tego nie robić, bo to nielegalne. Na wieść o tym, szybko się ode mnie oddalił i wrócił do celowana innych swoim karabinem. Richard Sutliff: Przykro to słyszeć, Jocelyn. Człowiek pomyślałby, że w dwudziestym pierwszym wieku takie sytuacje ujrzy tylko na ekranach filmów rodem z Vinewood, jednakże departament miejski Los Santos serwuje takie obrazy w rzeczywistości. Jocelyn: Najwidoczniej mieli tylko nakaz aresztowania na niego, a innych mieli nie tykać. Po wszystkim? Zabrali go i ulotnili się stamtąd, zabezpieczając teren na zewnątrz. Po co? Nie wiem tak naprawdę, skoro siedzieliśmy w środku. Richard Sutliff: W tym momencie zaproszę do siebie kolejnego gościa. Aktywistę z miasta Davis, walczącego codziennie o prawa jego mieszkańców. Osoba, która nagłośniła tę sytuację. Panie i panowie - Vernon R. Fields. Vernon R. Fields: Cześć Richard, dziękuje za zaproszenie. Richard Sutliff: Dziękuję Wam obojgu, Jocelyn i Vernon, że chcieliście podzielić się tą historią i pojawiliście się w naszym studio. Vernon, Twoja fundacja miała duży udział w tej imprezie, prawda? Vernon R. Fields: Moja fundacja Davis Commercial Collective wspiera małych przedsiębiorców z miasta Davis oferując dotacje oraz wsparcie medialne, nie inaczej było w przypadku Beef 'n' Pistols, które zostało wyremontowane za przekazaną dotacje. Wydarzenie również było przez nas wspierane, fundując nagrody dla wygranych w walkach freestyle. Richard Sutliff: Inicjatywa godna wsparcia. Jak wszyscy wiemy, miasto Davis nie jest szczególnie zachęcające dla inwestorów, przez co powstaje mało lokali, mało lokali to mało pracy, mało pracy to problemy społeczne i finansowe. Dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy pomagają mieszkańcom tego miasta odmienić swoje losy. Vernon, jako przedstawiciel Davis Commercial Collective i sponsor tego wydarzenia byłeś także na nim. Opowiedz proszę o wszystkim z swojej perspektywy. Vernon R. Fields: Nie zamierzam powtarzać słów mojej poprzedniczki Jocelyn, więc zacznę swoją perspektywę od momentu gdy się rozdzieliliśmy, kiedy w mniej więcej połowie wydarzenia - parę minut po tym jak w piwnicy odwiedziło nas dwóch oficerów - doszły mnie słuchy o zbierających się jednostkach LSPD pod drzwiami Beef 'n' Pistols. Zamierzałem skonfrontować te informacje i wyszedłem jako jedna z pierwszych osób przed drzwi, kiedy przywiało mnie czterech oficerów - dwóch z rozstawionymi tarczami balistycznymi oraz dwóch z karabinami wycelowanymi we mnie. Zaraz za mną wyszło paru innych uczestników imprezy, którzy od razu zostali brutalnie wpychani z powrotem do lokalu. Vernon R. Fields: Nie zamierzałem się stamtąd ruszać - zażądałem rozmowy z osobą, która koordynuje całą akcją. Po paru minutach, krzykach w moim kierunku oraz szarpaninach, finalnie zostałem odciągnięty na bok i zapewniony, że Supervisor zaraz się zjawi, by ze mną porozmawiać. Wciąż widziałem sytuacje z zewnątrz, gdzie ludzie byli siłą wpychani z powrotem do lokalu - jedną z tych osób był Aston Mills, który po wyjściu z lokalu od razu oznajmił, że to on jest poszukiwaną osobą i zamierza się poddać. Skończył tak samo jak cała reszta, wrzucony siłą z powrotem do lokalu. Po paru chwilach pojawiły się jednostki SWAT, które zeszturmowały budynek, a po kolejnych uporczywych z mojej strony próbach porozmawiania z Supervisorem byłem non-stop spychany na bok lub ignorowany. Minęło mniej więcej pół godziny, zanim udało mi się skontaktować z sierżantem Scrogginsem, który koordynował tą akcją - jednak nie otrzymałem od niego żadnych informacji, wszystkie moje słowa zostały odbijane wyuczonymi formułkami o biurze prasowym, które wyjaśni nam wszystkie kwestie oraz faktem, że wszystkie działania zostały wykonane zgodnie z protokołami. Richard Sutliff: Oficerowie nie mieli zamiaru nic wytłumaczyć jednemu z organizatorów tego wydarzenia, dlaczego jest ono rozbijane. Odsyłali do biura prasowego - oczywiście poprosiłem je o komentarz, zadając następujące pytania - Kto dowodził całą akcją? Jakie przesłanki zdecydowały o szturmie mocno zaludnionego lokalu z użyciem granatów błyskowohukowych? Czy oprócz nakazu aresztowania Aston Mills cokolwiek usprawiedliwia te decyzję? Dlaczego nie postanowiono zaczekać aż opuści lokal? Dlaczego jednostki nie aresztowały podejrzanego gdy sam oddał się w ręce? Czy zostało wszczete śledztwo wewnętrzne w tej sprawie w związku z narażeniem życia lub zdrowia wielu osób? Czy potwierdzacie bezprawne przeszukania osób nie powiązanych z A. Mills w tym lokalu? Teraz chciałbym móc Państwu odczytać ten komunikat, jednak nie widzę sensu - wystarczy, że odpalicie nasz artykuł. Cały komunikat to bezczelnie kopiuj-wklej komunikatu do artykułu, z dodaną informacja, że wszelkie procedury zostały zachowane - oraz inny oficer podpisał się pod nim, niejaki Desmond Jackson. Dlatego pozwolę sobie zadać znów pytania, przed publicznością i słuchaczami. Richard Sutliff: Czy zgodne z procedurami jest wkraczanie do lokalu pełnego ludzi, do ciasnej piwnicy, z bronią długą, ogłuszając wszystkich granatami? Co gdyby ludzie spanikowali i zaczęli na Was biec? Zabilibyście ich i powiedzieli, że procedury zachowane? Jak BEZCZELNYM trzeba być, żeby nie odnieść się w ogóle do pytań zadanych i skopiować komunikat poprzedniego oficera i podpisać swoim nazwiskiem? Czy Wam nie jest wstyd przed ludźmi, których macie chronić? Aston Mills - ten chłopak został UNIEWINNIONY przez ławę przysięgłych. Był poszukiwany za grożenie bronią palną. Czy zachowaną procedurą jest odsyłać go do dziesiątek niewinnych osób? Co gdyby był uzbrojony? Co gdyby był uzbrojony i stwierdził, że nie podda się bez walki? Co gdyby zaczął strzelać do ludzi w lokalu? To jest dla Was zachowana procedura czy też może traktujecie z góry każdego mieszkańca miasta Davis jak kryminalistę? Z tego miejsca obiecuję każdemu obecnemu w studio i każdemu słuchaczowi, że nie zostawimy tak tej sytuacji. Do biura wewnętrznego departamentu najpóźniej do poniedziałku wieczór wpłynie zażalenie mojego autorstwa, podając za świadków Aston Mills oraz obecnych w studio gości, Vernon R. Fields i Jocelyn. Nie damy Wam tego zamieść pod dywan. Będziemy z uporem drążyć ten temat. Wystąpimy do Burmistrza, Waszego zwierzchnika, o rozmowę na ten temat - jestem ciekawy co powie na tę sytuację. Jeśli będzie trzeba, skontaktujemy się z każdą stacją telewizyjną i radiową w tym kraju, jak i do naszych międzynarodowych kolegów. Żądamy dogłębnego zbadania tej sytuacji i pociągnięcia do odpowiedzialności winnych. Sam jestem byłym oficerem pokoju i w ciągu pięciu minut wymyśliłem lepszą taktykę. Dlaczego do lokalu nie zostali wysłani detektywi w cywilnym ubiorze do obserwacji Mills? Dlaczego nie mogli go pilnować, poczekać aż wyjdzie, dać znać Waszym jednostkom - i aresztowalibyście go z dala od osób cywilnych, bez zbędnego chaosu? Czy musieliście tak bardzo pokazać Waszą siłę? Protect and serve zmienia się w obey and survive na naszych oczach. Dziękuję raz jeszcze moim gościom za odwagę, którą wykazali, rozmawiając ze mną i występując w studio na naszej antenie. Wszelkie zebrane informacje i dowody w postaci CCTV wylądują u LSPD. Piłka po Waszej stronie, oficerzy. Vernon R. Fields: Chroń to miasto Boże, bo na LSPD nie możemy liczyć. Jak mamy zaufać departamentowi kiedy do każdej sprawy podchodzą zero-jedynkowo, chociaż ich pracą jest ochrona każdego obywatela USA indywidualnie? Jak możemy czuć się bezpiecznie, kiedy oficerowie w mundurach stanowią dla nas niebezpieczeństwo i nie są pociągani za to do odpowiedzialności? Mam nadzieje, że razem z Richardem Sutliffem dokonamy potrzebnych temu miastu zmian. Richard Sutliff: Dziękuję, Vernon, dziękuję Jocelyn. Dziękuję osobom w studiu i dziękuję każdemu słuchaczowi. Pamiętajcie, że jesteście świadkami jakichkolwiek nadużyć - możecie nas o tym poinformować na social mediach używając #policingthepolice. Nazywam się Richard Sutliff, moimi gośćmi byli Vernon R. Fields, Jocelyn. To było Policing the Police. Dobranoc, Los Santos. Uważajcie na siebie.18 polubień
-
**W godzinach popołudniowych na kanale V-Tube Noaha Alexandra pojawił się pierwszy odcinek zapowiadanego wcześniej podcastu. Przed premierą odcinka nie było nigdzie zdradzone, kto będzie pierwszym gościem w projekcie perkusisty Soul Evisceration. Pierwszym gościem serii została DJ'ka oraz producentka H3XE, o której od ostatniego czasu jest nieco głośniej w sieci z powodu afery związanej z wytwórnią NOVA. Osoby, które włączyły materiał tylko po to by dowiedzieć się czegoś nowego z afery mogą się poczuć po materiale nieco zawiedzone. Noah na samym początku sam powiedział, że nie ma zamiaru drążyć dalej tematu, mimo że brał udział aktywnie na swoich social media w komentarzach pod postami. Tytuł odcinka został celowo stworzony tak by brzmiał on dwuznacznie, jednak jest on nawiązaniem do tego, że jest to pierwszy podcast Noaha, a jeśli chodzi o Freye to jest to pierwszy jej wywiad w takim wydaniu.** Noah: Cześć wszystkim! Ja jestem Noah Alexander, a to jest pierwszy, debiutancki odcinek mojego zapowiadanego wcześniej podcastu"My stick of view- drummer podcast about non drum things". Moim pierwszym gościem tej serii będzie Freya Sauber, znana inaczej pod pseudonimem H3XE... Jeszcze raz, hej Freya, jak się masz i co u Ciebie? ** Noah Alexander stara się kontrolować pracę dłońmi tak, by najmniej nimi ruszać przed kamerą.** ** Freya Sauber uśmiechneła się ciepło w stronę Noah, odwróciła wzrok finalnie do kamery machając i witając się z potencjalną widownią która to zobaczy, finalnie wróciła wzrokiem na Noah dodając w delikatnym stresie**. Freya: Hej, hej - szczerze z dnia na dzień coraz lepiej, ale to chyba widać skoro mam okazje brać udział w czymś takim jak teraz - finalnie dla mnie to pierwsze wystąpienie przed kamerą nie licząc spontanicznego vloga na jednej z imprez, jeszcze raz hej! Noah: Czyli mówisz, że jestem tą osobą co zainicjowała Ci debiutancki wywiad w takim wydaniu? Nie no teraz nie będę krył zaskoczenia, ale stawia to nas teraz w tym, że oboje mamy debiut tego wieczoru. ** Noah Alexander zaśmiał się pod nosem, popijając w międzyczasie napój z puszki.** ** Freya Sauber rozłożyła ramiona na bok, podrzuciła nimi śmiejąc się.** Freya: Przypadki chodzą po ludziach - a ten przypadek pewnie jest szczególny dlatego też... ** Freya Sauber obróciłą się w stronę kamery chcac integrować się z osobami które to obejrzą i złożyła dłonie razem przed twarzą.** Freya: Przepraszamy za wszelakie niedogodności... *parksneła śmiechem*. Noah: Tak... Przepraszamy z góry. *zaśmiał się*. Noah: No cóż, zobaczymy jak to wyjdzie, ale liczę na to, że ulepimy dzisiaj z tego świetny materiał... Anyway, ostatnio wokół Ciebie było dość głośno w sieci, z resztą sam też uczestniczyłem w tym wszystkim na social media. Odpowiedz mi tylko na jedno zdążyłaś już w miarę odpocząć po tym wszystkim? Domyślam się, że ulgę też na pewno odczułaś, racja? Freya: Oh ulge... radość i inne pozytywne aspekty tego wszystkiego doszły do mojego umysłu, tak dobrze słyszysz - pozytywne aspekty w tym wszystkim też się znalazły mimo że z zewnątrz pewnie tego nie widać. Noah: Cholernie mnie cieszy ta informacja, serio, ale myślę, że nie ma sensu dzisiaj drążyć tego tematu. Mógłbym to co prawda zrobić i tym sposobem podbić na start statystykę, dodając przy tym jakąś chwytliwą miniaturkę pod wideo na V-Tube.. Wiesz o co mi chodzi, nie? Tak z czerwoną strzałką i emoji. *zaśmiał się*. Noah: A no i zapomniałem, tekst z żółtym napisem na pół obrazu. Freya: Strzałka to wiem o co chodzi, ale może zaprezentujesz do kamery swoją miną, o jaką emoji chodzi? Pewnie wiele osób też chętnie zobaczy twoją wizje miniaturki w twoim własnym wykonaniu. ** Noah Alexander spojrzał wówczas w kamerę.** Noah: Joey, nagrywasz to? Może powinniśmy to razem zrobić Freya? Co ty na to? Freya: Twoja miniaturka, twoje emoji! Nie będę się wtrącała w twoją teatralną wizje artystyczną. Noah: C'mon! Ty też w końcu jesteś gwiazdą tego odcinka. Freya: Aaah... niechętnie, ale chyba zostałam przekonana. ** Freya Sauber momentalnie złapała za szklanke z wodą, upiła niewielką ilosć.** Noah: No to... Na trzy... Raz... Dwa... Trzy... **Noah Alexander odwrócił się do kamery i zapozował z miną, udając zaskoczenie, zakrył dłonią otwarte usta.** ** Freya Sauber odwróciła się w stronę kamery, delikatnie z opóźnieniem po Noah zrobiła identyczny gest jak on udając ogromne zaskoczenie.** ** Noah Alexander parsknął po chwili śmiechem.** Noah: Dobra, to się wytnie... Chyba... Freya: Zdecydowanie - haha... Noah: Dobra... Skończmy wygłupy, pora na przesłuchanie Freya. ** Noah Alexander zmienił nagle ton na poważny mówiąc to.** ** Freya Sauber poprawiła swoją pozycje na krześle, wracając wzrokiem na Noah.** Noah:: Robiąc research o Tobie w sieci znalazłem informację, że pochodzisz z Niemiec, zgadza się? Freya: Zgadza się, jestem w stu procentach rodowitą Niemką z Koloni, mieszkałam tam od urodzenia aż do przyjadu tutaj. Noah: Kolonia? Damn it... Lepiej nie będę zaczynał tematu związanego z geografią bo tylko się wyłożę przed kamerami jeszcze bardziej... Co w takim razie wpłynęło na to, że znalazłaś się tutaj, w USA? Wymiana studencka? Freya: Nic z tych rzeczy - ale też nie oczekuj historii życia, sprawa jest prosta i niezbyt interesująca. Znalazłam się tutaj czysto z ciekawości, chęci poznawania innych rejonów świata, jak i klubowej kultury muzycznej. Noah: Czyli Twój pobyt w USA jak można określić na ten moment? Ile lat już minęło od twojej migracji? Freya: Oh który mamy teraz rok? Dobra - już wiem.... mineły już okolice dwóch, może prawie trzech lat odkąd opuściłam swój kraj, jeśli chodzi o miasta i stany które zwiedziłam... są niezliczone - poważnie, jak to jest możliwe że jeden stan potrafi swoją powierzchnią przewyższyć cały kraj, niepojęte to dla mnie jak USA jest ogromne. Noah: To prawda, sam ostatnio sobie to uświadomiłem jak wybrałem się na zlot motocykli pod granicą ze stanem Oregon... W takim razie domyślam się, że zamierzasz w przyszłości starać się o obywatelstwo, zgadza się? **Noah Alexander upił kilka łyków napoju z puszki.** Freya: Zaczynam traktować ten kraj jak mój dom, także tak - to jest jeden z przyszłościowych planów na samą siebie. Noah: Nie pozostaje mi nic innego jak po prostu trzymać kciuki za Ciebie, ale w mojej opinii to będzie tylko formalność w przyszłości. Z dnia na dzień stajesz się co raz bardziej rozpoznawalna w końcu. Noah: Powiedz mi w takim razie Freya... Czy zaczynałaś już przygodę z muzyką w swoim ojczystym kraju? Czym się w zasadzie różni niemiecki rynek muzyczny od naszego? Domyślam się, że różnica jest spora, ale chciałbym zobaczyć Twój punkt widzenia. Freya: Oh rozpoznawalność... to jedno z tych słów które zaczynam słyszeć regularnie, mimo że nie uważam się za osboą aż tak medialną. Czy zaczynałam przygodę z muzyką? Oczywiście że tak odkąd skończyłam dziewiętnaście lat zaczynałam stopniowo wdrażać się w świat klubów i utrzymywać się, właściwie to opłacać swoją szkołe, studia własnie w amatorskich występów jako DJka czy to w klubie, na domówce czy w tak zwanej "piwnicy" prościej undegroundowy klub który oficjalnie nie istnieje i nigdy nic tam nie miało miejsca. Noah: I to wszystko jeszcze miało miejsce gdy nie byłaś w USA, zgadza się? Freya: Czym się różni rynek nniemiecki od tego tutaj? Myśle że rynkiem tutaj rządzi rap czy też hip-hop, wszelakie jego odmiany, po moich doświadczeniach i imprezach na których byłam, za to w Niemczech nie znajdziesz klubu bez muzyki z nutką Techno, hah...nTak - to wszystko miało miejsce przed wyjazdem do USA. Noah: Czyli przyleciałaś już do nas z bagażem doświadczenia, który zamierzałaś wpompować w nasz w ten słynny showbiznes... Co do twojej rozpoznowalności, wiesz... Sama możesz się nie uważać za osobę miedialną, ale no internet robi swoje... I to widać. Freya: Cóż - czy zamierzalam... raczej, nie? Wszystko wyszło czysto z przypadku przez taką jedną osobę. ** Noah Alexander przyłożył palec wskazujący do ust i przymknął na chwilę oczy.** Noah: Dzisiaj nie rozmawiamy już na ten temat... To ty masz być tym tematem numer jeden Freya... Freya: Oh - okay... rzuciłam tylko wytłumaczenie, ale chyba każdy wie o kogo chodzi! Noah: Na pewno. ** Noah Alexander spojrzał w obiektyw kamery i puścił oczko.** Noah: Wink, wink. Noah: Dobra... Wracając do tematu Twojej twórczości... Sądząc o tym co powiedziałaś, to produkcja Hollow nie jest Twoim pierwszym projektem, mam rację? Freya: Pierwszym który zobaczył światło dzienne - ale ogólnie to nie, są pewne skrawki utworów które nigdy nie zobaczyły ukończenia lub też po prostu stwierdział że nie jest to warte wypuszczenia i traktować to jako doświadczenie w produkcji. Noah: Czyli można uznać, że to właśnie Hollow był ostatecznie tym projektem, przy którym powiedziałaś... Cholera to jest to! Idealne by wrzucić to jako mój debiutancki projekt... Tak było? Freya: Cóż - tak! No i niesamowicie klimatycznie wpasował w dzień w który go wypuściłam bo Halloween! Noah: W ostatnim okresie Halloween to dość popularny okres, kiedy artyści coś wypuszczają w sieć... Freya: W moim przypadku to był czysty przypadek - poważnie. Noah: Co było po Hollow dalej? Machina kariery muzycznej ruszyła? Freya: Kariera muzyczna raczej ruszyła po pewnym remixie, a tak to się toczyła na spokojnie raczej byłam taką szarą myszą nie zwracającą na siebie uwagi nawet grając w klubie, bo nikogo dosłownie nie obchodziło kto stoi za konsoletą danego wieczoru. Noah: Pewnym remixie? Masz na myśli projekt MOXXXY? Freya: Dokładnie o nim - wtedy dostałam jeszcze większego kopa na rozruch... aby zainteresować się dalej i możliwe że wykorzystać swoją szanse na pokazanie się? Noah: I też to zrodziło relację między Tobą, a Judy, mam rację? Freya: Yeah - w jakimś stopniu nawiązałyśmy kontakt... naszą "grą" chyba tak to można nazwać. Noah: Chcesz coś więcej powiedzieć o tym jak to się zaczęło? Freya: Sama nasza "gra"? Chyba czysty przypadek że ktoś do Judy podesłał moją wizje jej własnego dzieła, nic innego. Noah: Ostatecznie można jednak stwierdzić, że dzięki temu przypadkowi ostatecznie udało się wam zbudować silną relację przyjacielską, zgadza się? Freya: Nie wiem czy ona tak to traktuje - ale z mojej strony to tak, traktuje ją jak przyjaciółkę i jednocześnie... może zabrzmi śmiesznie ale "mentorkę". Noah: Szczerze mówiąc, jakbym sam brnął w ten styl muzyki co ty, to też bym ją traktował jako mentorkę. *zaśmiał się*. Noah: Ale jestem tylko pałkarzem i może w sumie aż... Tak jestem aż pałkarzem Soul Evisceration z planami na prywatne projekty wokalne, ale to już zostanie między nami... Freya: O-ooh... słodkie tajemnicze wychodzą. Noah: Nie będę Ci zadawał pytania o to czy oglądałaś nasz najnowszy dokument, bo już znam odpowiedź... Zdradzę ją wam... Joey! Zbliżenie na moją twarz! **Kamerzysta zbliżył kadr na twarz Noaha, która obejmuje prawie cały obraz. ** **Noah Alexander spojrzał w obiektyw z poważną miną, po czym dodał.** Noah: OGLĄDAŁA! **Joey śmiejąc się, wrócił do standardowych ustawień kadru.** ** Freya Sauber podesmiała się po słowach Noah, delikatnie zakrywając twarz.** ** Noah Alexander zaczął się śmiać dość głośno.** Noah: Powiem Ci, że zaczyna mi się podobać ten content. Serio, czuje się to będzie dobry projekt... Freya: Oh projekt... ** Freya Sauber zerkneła na kamerzyste, kolejno na Noah.** Freya: Zapomniałam że jesteśmy nagrywani - jeez! I znowu stres wrócił... Noah: Jest dobrze! Serio Freya, cieszę się w takim razie, że czujesz się tu swobodnie. Noah: Miałaś okazję już pracować jako producentka z różnymi artystami. Zdradzisz nam z kim Ci się najlepiej do tej pory współpracowało? Freya: Cóż nie chcę wybierać "ulubionej" osoby... ale parę słów o nich mogę powiedzieć. Noah: Ooo tak, na to czekałem... Freya: To tak - jeśli chodzi o Eliane, ELIROSE - miałam z nią okazje pracować przy produkcji jej dzieł artystycznych i pracuje dalej ale więcej szczegółów o tym nie moge powiedzieć, finalnie i tak prace chwilowo wstrzymane z mojej winy - brak dostępu do studia trochę to utrudnił, ale to nie o tym - a o samej Eli! Cudowna z niej dziewczyna pozytywna, przyjazna, a co najważniejsze wyrozumiałą jeśli chodzi o kwestie problemów drugiej osoby, dziewczyna ma cudowny głos i wyobraźnie - jej teksty są wypełnione szczerością jak i sama ona! ** Freya Sauber złapała za szklanke wody i upiła delitkanie zawartości.** Noah: Szczerze mówiąc... To dziewczynę bardziej kojarzę z tego, że zajmuje się modelingiem... Skoro dajesz rekomendacje to będę musiał zrobić kolejny research... Kto wie, może na następnego gościa tego programu. ** Noah Alexander zaśmiał się.** Noah: A jak z innymi osobami? Freya: Widocznie wiele w niej talentów, kto wie co jeszcze ukrywa przed nami? Inne osoby - Matthew Pierce! Człowiek z niesamowitym poczuciem humoru, czasem mi się wydaje że mija się z powołaniem i powinien zajmowac się standup'em albo zostać komikiem i to mówię poważnie, jego teksty mimo smętności i smutku z nutka agresywności niekoniecznie przedstawiają go jaki jest prywatnie. Noah: Powiedz mi Freya już tak na koniec... Jakie masz plany na samą siebie, wydałaś na dniach BLOODLUST. Mamy spodziewać się w niedalekiej przyszłości czegoś więcej? Freya: Niedalekiej? Oj i to bardzo niedalekiej w tytule na streamingach widnieje pewna data... 28 stycznia, także połącz kropki! Noah: W tym jestem w miarę dobry... Dobrze, że nie kazałaś mi czegoś liczyć, to byłby to już problem. ** Noah Alexander zaśmiał się głośno.** Noah: W takim razie czekamy z niecierpliwością na 28 stycznia! No i cóż... Nie pozostało mi nic innego niż podziękować za Twój poświęcony czas dla mnie dzisiaj. I że też chciałaś zagościć w moim pierwszym odcinku podcastu, serio. Czuję się cholernie zaszczycony tym. Pozwolisz, że na koniec zrobię nam wspólną fotkę z polaroida i zawiesze ją na ścianie... Ale to muszę do tego kupić tablicę jeszcze korkową. ** Noah Alexander zaśmiał się.** Freya: Nie mam z tym problemu Noah, również dziękuje za szanse pokazania sie tutaj i przekazania paru informacji którzy może jacyś oglądajcy chętnie chcieli się dowiedzieć.* Noah Alexander wyciągnął spod stołu polaroida. Noah: Eelis, zrobisz nam zdjęcie? **Kamerzysta wówczas skierował nagle kamerę na Eelisa. ** Noah: Tak widzowie... On był tu przez cały czas... Eelis: Zdjęcie, obraz, popiersie, cokolwiek. Freya: I jadł pizze na naszych oczach! Noah: Tak... ** Noah Alexander podał mu polaroida.** ** Eelis Forsberg podchwycił aparat, obejrzał go sprawnie, po czym wziął kilka kroków żeby złapać domyślnie odpowiedni kadr.** ** Eelis Forsberg zaczął szukać odpowiedniej pozycji i kątu niczym profesjonalny fotograf, w rzeczywistości bardziej udaje niż zna się na robocie.** Noah: Mamy to? ** Eelis Forsberg gdy tylko się ustawili, pstryknął im zdjęcie.** ** Eelis Forsberg poprawił polaroid, wystawił go w stronę Noaha, razem z wysuwającym się, wciąż ciemnym zdjęciem.** ** Noah Alexander odebrał zdjęcie i trzyma je w ręku.** Eelis: Ścianka chwały, co? Aż się przypomina film Dyktator. ** Noah Alexander zaśmiał się.** Noah: Wiesz, że z tego była inspiracja? Freya: Chyba muszę zerknąć o jakim filmie mówicie. Eelis: Koniecznie. Noah: Dobra... To co, Freya? Żegnamy się oficjalnie. Dziękujemy za to, że byliście z nami do końca i do zobaczenia! **Eelis Forsberg ruszył w kierunku pudełek z pizzą, zaczął nieco wachlować ich pokrywami, tak by ulotnić zapach pizzy w kierunku dwójki na planie.** Freya: Bye, bye! **Obraz zaczął przyciemniać się stopniowo, a pod koniec w tle został puszczony kawałek utworu H3XE - BLOODLUST** Wspomniane osoby z branży w materiale: MOXXXY, Matthew Pierce, ELIROSE, Soul Evisceration, Eelis Forsberg - niespodziewany gość na wizji. AKCJA IC: PROMOCJA: WYDATKI: INFORMACJE DLA OPIEKUNÓW:17 polubień
-
17 polubień
-
Marquis North nowym managerem Lou Coulibaly - czy zajmuje się tylko sprawami zawodowymi? Kilka dni temu na profilu LifeInvader Lou Coulibaly pojawiła się informacja o nowym managerze - został nim Marquis North. Wybór ten może zostać uznany za całkiem dobry, ponieważ ma już pod sobą dość znaną gwiazdę w postaci Chase Love. Nie można odmówić Mr North doświadczenia, tylko czy poradzi sobie z kapryśną modelką? Przecież jej resume ex-menago jest bardzo pokaźne - związana była z Empire i znajdowała się pod skrzydłami Sergey Dostoyevsky oraz Viviane Generaux, później przeszła pod opiekę i agencję niejakiego Ralph Luccesi. Na sam koniec niesławny konflikt z Covgari i wymiana zaplecza na Dominick Grimaldi. Jak długo Lou pozostanie pod tym? Czas pokaże. My stawiamy dolary przeciwko orzechom, że ta współpraca może być dłuższa od poprzednich. Nie widzieliśmy jeszcze jakichś znaczących ruchów w świecie modelingu, natomiast nie można odmówić im ruchów towarzyskich. Parka widywana była razem wielokrotnie. Kilka razy pod apartamentem Coulibaly, odstrojonych na (romantyczną?) kolację w Marlowe Restaurant, jak i na kortach tenisowych Vespucci, gdzie oddali się przyjemnej grze w tenisa, a później dosłownie obściskiwali się! Nie wiemy jak Wy, ale dla nas wygląda to na trochę więcej, aniżeli czysto zawodowe relacje. Czyżby miss Coulibaly odnalazła w końcu partnera? Przypomnijmy - od tragicznej śmierci jej poprzedniego partnera, Braylon 'Baby Ray' Higgins, modelka nie była widywana zbytnio w towarzystwie mężczyzn, a na pewno nie obściskiwała się z żadnym (publicznie?). Pozostaje jedynie snuć domysły, zadawać pytania i czekać na dalsze informacje - pamiętajcie w razie co, od nas usłyszeliście o tym pierwsi! Czy miss Coulibaly chce wywalczyć sobie pierwszeństwo u swojego managera? W końcu nie jest jedyną podopieczną. Może Mr North liczy na lepsze warunki gdy nadejdzie czas renegocjacji poprzez rozkochanie w sobie panny? Niby mówi się, że przez żołądek do serca, to by tłumaczyło wizyty w Marlowe Restaurant... By następnie od serca zanurkować w jej koncie bankowym? Jest niby trzecia opcja - wszelkie spotkania są zawodowe, natomiast okazywanie uczuć na Vespucci możnaby tłumaczyć przyjacielskimi relacjami... Mało to prawdopodobne, tylko my tak uważamy? I na sam koniec - wielokrotnie bohaterka dzisiejszego artykułu wspominała o swoim zmarłym partnerze. Jej profil na LifeInvader do tej pory pełen jest wspominek. Nie zapominajmy o tragicznym rozdziale jej życia w postaci próby samobójczej - internet szybko obiegły zdjęcia karetek Fire Department i wozów Sheriff's Department. Czyżby w końcu serce z kamienia stało się gorącym, pragnącym równie gorących relacji kawałkiem lawy? KLIKNIJ BY ZOBACZYĆ ZDJĘCIA!16 polubień
-
Diamond Sands a/k/a Big Sam Born 16/01/1990 (age 34), 6'2", 255 lbs. Big Sam, właśc. Diamond "Big Sam" Sands, to postać o burzliwym dzieciństwie, którego kulminacyjnym punktem była śmierć jego ojca, prezydenta klubu motocyklowego Comanchero MC. Jego pseudonim "Big Sam" pochodzi zarówno od imienia, jak i od budowy ciała – był imponująco wysoki i solidnie zbudowany. Charakteryzował się także bujną fryzurą, która dodawała mu niepowtarzalnego charakteru. Diamond wychowywał się w cieniu motocyklowego świata, ale paradoksalnie nie interesował się nim, gdy był młodszy. Jego ojciec był wpływowym prezydentem klubu Comanchero MC, ale z powodu różnic światopoglądowych oraz konfliktów w rodzinie, młody /Sam/ trzymał się z dala od tej subkultury. Jego relacje z ojcem były skomplikowane, a trudne dzieciństwo naznaczone było tymi napięciami. Cała perspektywa /Sama/ diametralnie zmieniła się po tragicznej śmierci ojca. Śmierć prezydenta klubu motocyklowego Comanchero MC sprawiła, że Big Sam musiał się zmierzyć z dziedzictwem, którego wcześniej unikał. Z jednej strony zaczął odkrywać tajemnice i zasady panujące w świecie klubu motocyklowego, a z drugiej starał się zrozumieć skomplikowane relacje, jakie łączyły go z ojcem. Dziedzictwo po ojcu było dla Big Sama zarówno przekleństwem, jak i szansą na zbudowanie swojej własnej tożsamości. Z czasem dojrzewania, zaczął zdobywać szacunek wśród członków klubu i stopniowo przejmować kontrolę nad jego losami. Jego bujna fryzura stała się nie tylko elementem charakterystycznym, ale także swoistym symbolem zmiany i odrodzenia. Big Sam nie tylko akceptował dziedzictwo ojca, ale również dążył do zbudowania bardziej sprawiedliwego, zorganizowanego i jednoczącego środowiska w ramach Comanchero MC. Aktualnie Big Sam prowadzi bar o nazwie "Wiley & Sand's Bar" we współpracy z prezydentem oddziału Comanchero MC. To miejsce, położone na Davis, stało się dla niego nie tylko biznesowym przedsięwzięciem, ale również miejscem, w którym może budować mosty między członkami klubu i lokalną społecznością. Bar pełni funckję nie tylko lokalu rozrywkowego, ale także centrum, gdzie ludzie z różnych środowisk mogą spotkać się, wspólnie bawić i zacieśniać więzi. Mimo że Big Sam odziedziczył pozycję po ojcu, wciąż poszukuje swojego miejsca w klubie. Jego zaangażowanie w prowadzeniu baru to próba zdefiniowania swojej roli, jednocześnie zbliżając się do członków Comanchero MC. Bar stał się przestrzenią, gdzie Big Sam może podjąć rozmowy, negocjacje i podejmować decyzje w duchu jedności klubu. Jednak dążenie do pełnego zaakceptowania i zrozumienia przez pozostałych członków klubu jest dla niego nadal wyzwaniem. Mimo że zdobył szacunek, wciąż musi udowadniać swoją lojalność i przywództwo. Jego historia w klubie to nieustanne poszukiwanie własnej tożsamości, równocześnie dążąc do umocnienia więzi w środowisku Comanchero MC.16 polubień
-
16 polubień
-
12 polubień
-
Zayuan Monroe aka Lights Out 🎇
spokokoleszkazosiedla.pl i 10 innych polubił temat przez krystiiian
LIGHTSOUT UKAZAŁ SIĘ W POŚCIE BOOKMAKERA, TYM SAMYM OGŁASZAJĄC ŻE JEST OWEJ MARKI TWARZĄ ORAZ AMBASADOREM FIGHTER ZOSTAŁ OGŁOSZONY JAKO JEDEN Z DWÓCH TRENERÓW NA BOKSERSKIM SEMINARIUM, ORGANIZOWANE PRZEZ COLOSSEUMGYM 🤝 LOS SANTOS BOXING ASSOCIATION LS BOXING ASSOCIATION OGLOSILO SUKCES KTÓRE PRZYNIOSŁO SEMINARIUM, PRZEPROWADZONE PRZEZ ZAYUANA LIGHTSOUT MONROE. K.O FIGHT NEWS: ZAYUAN LIGHTSOUT MONROE ZAWODNIK I TRENER LSBA ZOSTAŁ BRUTALNIE POBITY POD JEDNYM Z KLUBÓW, AKTUALNIE ZNAJDUE SIĘ ON POD OPIEKĄ SPECJALISTÓW GOSSIPY: ZAWODNIK LSBA ZAYUAN MONROE ZOSTAŁ DOTKLIWIE POBITY! K.O FIGHT NEWS: KONIEC KARIERY MŁODEGO SPORTOWCA?! ZAYUAN LIGHTSOUT MONROE DODAŁ POST SKIEROWANY DO SWOJEJ SPOŁECZNOŚCI, W KTÓREJ POINFORMOWAŁ O SWOIM ZŁYM STANIE ZDROWIA! ATOMIC: FIGHTER ZAGROŻONY ZAKOŃCZENIEM KARIERY PRZEZ SWÓJ STAN ZDROWIA! CELEBRITY PREVIEW: SPODZIEWANY KONIEC KARIERY CZY MEDIALNA ZAGRYWKA?11 polubień -
[26/01] free chino movement (Beezy World)
Hustlersigma i 9 innych polubił temat przez rodeo
**Dnia 26/01 w siec trafil nowy produkt spod parasolki Beezy World. Skupia sie on na pushowaniu hasla #FreeChinoMovement. Nawiazuje on do aresztowanego Cristian Cardenas, ktory obecnie odsiasuje swoj wyrok. Sam Aston nie zwalnia tempa i coraz czesciej wypuszcza swoje produkty, ktore dosc szybko znikaja z dostepnosci. Koszulka oraz bluza powstala we wspolpracy z GuttaJeezy (Santiago Roach), ktory sam dosc mocno pushuje haslo Free Chino. Bluza oraz koszulka jest dostepna dla kazdego w Los Angeles, nie ma opcji wysylki. Koszt bluzy to $59,99 a koszulki $39,99.** Kontakt: Aston Mills (Lifeinvader) Informacje dla graczy: Wydatki: Promocja: Materiały z gry: Zdjęcia materiału: Informacje dla opiekunów:10 polubień -
Pacific Puffs to mały, lokalny biznes detalicznej dystrybucji konopnej działający prężnie od 2022 roku, kiedy to poprzedni właściciel działający w tej samej branży pod własną marką w niejasnych okolicznościach sprzedał dobrze prosperujący interes w ręce dwóch wspólników - Maxa Perra i Chrisa Grahama. Rozpoznowalny wśród lokalnej społeczności punkt na konopnej mapie Pacific Coast przeszedł gruntowany rebranding, a wraz z nim przyjął całkowicie nowy wystrój oraz kierunek w jakim dwójka wizjonerów upatrzyła sobie dalszy rozwój. Dziś, w 2024 roku, Pacific Puffs to nie tylko wysokiej jakości kwiaty produkowane we współpracy z małymi, prywatnymi hodowcami rozsianymi po całym zachodnim wybrzeżu. W asortymencie sklepu każdy entuzjasta spotka się z szerokim wyborem - tak prężnie rozwijającej się w dzisiejszych czasach - produktów branży konopno-spożywczej. Pacific Puffs starannie kultywuje obecną od dawien dawna kulturę palenia konopii, a właściciele zadbali żeby każda chwila spędzona wewnątrz coffee shopu była niezapomniania. Każdy klient może wyjść z obszerną dawką wiedzy dotyczącej samodzielnej hodowli zaczynając od nabycie wysokiej klasy akcesoriów sygnowanych marką Pacific Puffs, po wyczerpujące wskazówki dotyczące zadbania o prawidłowy wzrost roślin kończąc na zbiorze pięknie rozwniętych plonów. Zmęczeni codzienną pracą mieszkańcy, głodni wrażeń turyści, czy spaleni pacyficznych słońcem surferzy mogą oddać się chwili relaksu w odpowiednio przystosowanej do tego strefie w samym środku lokalu lub zabrać ze sobą naturalne złoto w hermetycznych opakowaniach i ruszyć autostradą w kierunku tętniącego życiem Los Santos. Spostrzegawczy obserwatorzy mogą wywnioskować po ruchach marki na swoim socialowym profilu, że nowy rok przyniesie istną rewolucję w społeczności nadbrzeżnych stonerów. W sieci pojawiła się zapowiedź współpracy z doświadczonymi hodowcami, której owocem mają być zupełnie nowe, eksperymentalne odmiany konopii dostępne ekskluzywnie tylko na Chumash Plaza.10 polubień
-
**Kolejne trzy dni z życia Chels upłynęły nie mniej intensywnie niż poprzednie...** CHAPTER I **Po domowej spinie dnia poprzedniego wykorzystała moment że William kiblował w robocie a jej matka wyszła do znajomej dwie klatki dalej. Wzięła więc jej wóz (po raz kolejny) i wybrała na wycieczkę żeby ostudzić głowę i zastanowić się co robić dalej w sprawie forsy którą wisi konkubentowi matki...wymyśliła tyle, że to pora na nowy tatuaż. No, i znowu wpadła na Mongols MC. ** ** Po wizycie w salonie skoczyła na burgera i piwo, wpadając po raz kolejny na poznaną już osobę w pubie Moonlit, znajomą-znajomej - Harper, którą nadała jej Yv. Oprócz standardowych komentarzy facetów robiących tam zawody we wcinaniu ostrego sosu na temat jej 'ładnych oczu' urwały się na chwilę poszlajać po mieście gdy Harper skończyła swoją zmianę i pogadać o życiu. ** CHAPTER II **W głowie Chels w końcu zrodził się pomysł. Być może absurdalny, ale jedyny (jej zdaniem sensowny). Do pracy w cofee ani w pubie nikt jej nie zatrudni, bo nie ma magicznej 21 w dowodzie, rada jej kumpeli Yv żeby została sprzątaczką została po prostu pokojowo zignorowana, a na kasie w Walmart sobie siebie sama nie wyobrażała. Ale przecież... sprzedawanie zioła innym małolatom to niska szkodliwość społeczna. Najpierw jednak trzeba je wyhodować. ** CHAPTER III **W końcu trafiła kosa na zdzirę, a konkretniej Chels na służbistkę która nie chciała jej sprzedać piwa w Another Level. Z pomocą znów przyszli jednak znajomi - warto poznawać dużo osób. Mowa konkretnie o Lexy 'Doc' która akurat przyjechała tam, o ironio, na kawę. Przy okazji obie wbiły się na barową awanturę i cały szwadron ochrony która pacyfikowała zamieszanie. Nie to miało się jednak okazać najważniejsze tego wieczoru. Chels bowiem po raz pierwszy natknęła się na mężczyznę, który nie zaczął rozmowy od oczu, nie zaprosił jej do domu dwie minuty po poznaniu się, nie pytał czy pokaże mu cycki ani nie chciał żeby mówiła do niego ''daddy''. Dodatkowo, w tym wypadku to on zadziałał na nią swoją aparycją. Chels wspięła się na wyżyny, paląc jednego za drugim buraka i jąkając się co drugie słowo. No cóż, był co prawda (TROCHĘ) starszy, ale przecież wiek to tylko liczby.. prawda? No i przecież do niczego nie doszło! Ale numer wzięła... **10 polubień
-
9 polubień
-
9 polubień
-
9 polubień
-
REᛋPECT FEW FEAR NONE | MONGOLS PACIFIC COAᛋT
beket i 7 innych polubił temat przez zgrabnyfajansiarz
8 polubień -
8 polubień
-
Pico Union (Rancho) to czwarta pod względem gęstości ludności w Los Angeles, ustępująca jedynie East Hollywood, Westlake i Koreatown dzielnica. Spis powszechny w USA z 2000 r. wykazał, że w dzielnicy o powierzchni 1,67 mili kwadratowej mieszkało 42 324 mieszkańców, co oznacza średnio 25 352 osób na milę kwadratową. W 2008 roku miasto oszacowało, że liczba ludności wzrosła do 44 664 osób. Mediana wieku mieszkańców wyniosła 27 lat i była uważana za młodą dla miasta i powiatu. Podział etniczny w 2000 r. dotyczył Latynosów – 85,4%; Azjaci 7,6%; biali 3,0%, czarni 2,9%; i pozostali 1,1%. Salwador (44,4%) i Meksyk (23,3%) były najczęstszymi miejscami urodzenia 64,6% mieszkańców, którzy urodzili się za granicą, liczbę tę uznano za wysoką w porównaniu z liczbą osób urodzonych za granicą w całym mieście. Inni imigranci pochodzą z Gwatemali, Hondurasu i Nikaragui. Średni dochód gospodarstwa domowego w dolarach w 2008 roku wyniósł 26 424 dolarów i jest uważany za niski zarówno dla miasta, jak i powiatu. Odsetek gospodarstw domowych zarabiających 20 000 dolarów lub mniej był wysoki. W/S Barrio 18th Street (BEST Gang) Początki gangu 18th Street sięgają Los Angeles w Californi na początku lat 60'siątych XX wieku w dzielnicy Downtown. Gang pierwotnie składał się z imigrantów z różnych krajów latynoskich, co było niezwykłe w tamtym okresie. Większe dzielnice w tym czasie zwykle dyskryminowały inne grupy etniczne, decydując się jedynie na werbowanie i przyjmowanie Meksykanów w swoje szeregi. W miarę jak mały gang mieszkańców Barrio 18th powoli się rozrastał, zwrócił na siebie uwagę znacznie większego gangu, Clanton 14. Członkowie gangu 18th byli właściwie zainteresowani dołączeniem do Clanton i utworzeniem własnej kliki. Jednak zanim pozwolono im dołączyć do gangu Clanton, zażądali że gang W/S Barrio musiał pozbyć się wszystkich swoich członków spoza Meksyku. Dekret ten nie pasował do członkostwa 18th Street. Mniejszy gang zbuntował się przeciwko żądaniom C14 i rozpoczął przeciwko nim wojnę. Przy tym ugruntowując swoją pozycje jako własnego sąsiedztwa a za razem wroga. Jednym z wieloletnich wrogów 18th Street jest równie duży i niesławny gang Mara Salvatrucha 13 oraz większość setów latynoskich z powodów przyjęcia kultury EBK, ABK. Spór pomiędzy tymi dwoma gangami pochłonął życie setek członków obu stron, a także wielu niewinnych cywilów. Istnieje wiele różnych historii na temat rozpoczęcia wojny pomiędzy tymi dwoma gangami, a wiele z nich stało się poniekąd opowieściami ludowymi. Najbardziej prawdopodobna wydaje się historia, która dotyczy tego, że pewnego wieczoru podczas imprezy, członkowie obu gangów pokłócili się o dziewczynę którą widziano tańczącą z członkiem MS13 po niedawnym zerwaniu z renomowanym członkiem BEST gang. Obie grupy walczyły ze sobą gdy podczas zaciętego konfliktu padły strzały, a członek 18th zmarł na miejscu, to od tego czasu oba gangi toczą krwawą wojnę. Spór przekroczył granice Las Angeles, gdy oba gangi rozszerzyły się poza Amerykę, a walki osiągnęły teraz nowy poziom w Ameryce Południowej. Aż do początku lat 90'dziesiątych. BEST Gang utrzymywał pokojowe stosunki z większością czarnych gangów. To pozwoliło im poszerzyć swoje terytorium w czarnych dzielnicach, w 1993 roku gang z 18th próbował przenieść się do „Jungles”, czarnej społeczności zamieszkującej labirynt budynków mieszkalnych w dzielnicy Baldwin Village. Doprowadziło to do sporu między nimi a gangiem „Black P. Stone” o klientelę i tereny narkotykowe w Jungles. Spór zaostrzył się do tego stopnia, że członkowie BPS w związku ze sporem postanowili zastrzelić i zabić przywódcę kliki Rancho Park. Doprowadziło to do serii bezczelnych strzelanin odwetowych ze strony gangu z BEST gangu, młodzi bangerzy strzelali do wszystkiego, co się rusza, ponieważ dzielnica uważana była za bezpieczną przystań dla gangu, wiele innych gangów Bloods zostało wciągniętych w wojnę z powodu zastrzelenia ich członków przy 18th. Głównymi przeciwnikami 18th Street zostali Black P Stones, The Rolling Twenty Bloods i Westside Brims.8 polubień
-
**Dnia 26.01.2024 na kanale SadboyZ oraz platformach streamingowych pojawił się zapowiadany od pewnego czasu projekt w formie EP. Matthew nie wypowiadał się dużo na temat projektu w mediach, a jedynie go teasował i zapowiadał. Przykładowo wydanym w niedalekiej przeszłości Singlem, który również znalazł się na EP. Sam "krążek" nie jest niczym szczególnym pod względem liryki, bo większy napór postawiano na aspekt melodyczny, a w tym pomogła H3XE @Furix która odpowiada za produkcję. Sam Mix/Mastering jest na wysokim poziomie. W ostatnim tracku Matt wspomniał o tym, że odbiorcy nie słyszą jego prawdziwego głosu co najpewniej wskazuje na to, że został on zmodyfikowany komputerowo. Cała składanka zawiera głównie standardowo napisane Love Songi, z wyjątkiem ostatniego utworu.** Tracklista: 1. Matthew Pierce - Something is wrong [Prod. H3XE] 2. Matthew Pierce - How it feels? [Prod. H3XE] 3. Matthew Pierce - Look at Me Now [Prod. H3XE] 4. Matthew Pierce - Tell me [Prod. H3XE] Promocja: Wydatki: Dane: Matthew Pierce 11129326657 polubień
-
**Dnia 25 stycznia 2024 roku zgodnie z uprzednimi zapowiedziami o godzinie 17:00 na serwisy streamingowe trafił film dokumentalny opowiadający historię zespołu Soul Evisceration - jest on dostępny za darmo, bez opcji paywalla. Na film nałożone są standardowo reklamy w serwisach streamingowych tak by realnie mógł przynieść dochody bez realnego angażowania w to konieczność wykonywania opłat przez odbiorców. Dodatkowo sami artyści nie poszli w wyłączność, oferując dostęp do filmu na co najmniej paru platformach. Film podsumowuje wydarzenia dookoła zespołu a także udostępnia nieznane dotychczas fakty i zdarzenia, tym samym odsłaniając rąbka tajemnicy dla stałych odbiorców zespołu. W materiale wykorzystano różne nagrania i zdjęcia z różnych etapów kariery zespołu, stąd wiele z nich różni się od innych jakością, choć ta i tak była mocno boostowana i polepszana przy użyciu technik przy montażu. Ponadto widać iż ujęcia na opowiadających członków zespołu prawdopodobnie realizował ktoś kto nie jest wyjątkowo mocno obyty z kamerą - wiele wskazuje iż członkowie zespołu nagrywali się sami nawzajem, co może tym bardziej sprawiać poczucie ich autentyczności i faktycznie chęci zrobienia czegoś od zespołu dla fanów. Ewentualne problemy z nagrań były korygowane na etapie profesjonalnego montażu u zewnętrznej osoby realizującej zlecenie. Na filmie pada także hasło, które zapewne wzbudzi czujność fanów zespołu - nowy album zapowiedziany na 14 lutego 2024 roku, idealnie w walentynki.** **Pod filmem na platformach załączony jest także krótki opis od zespołu:** Powoli zbliżamy się do etapu roku prężnego działania. Roku pełnego pracy, poświęceń ale i wielkiej satysfakcji przez fakt, że nasza muzyka docierała do tylu osób i była integralną częścią ich codzienności. Przerobiliśmy z wami wiele koncertów, wiele rozmów i mniejszych lub większych eventów - każdy z nich był na swój sposób wyjątkowy i na pewno pozostanie w naszej pamięci na zawsze. W tym filmie chcielibyśmy podsumować to co zdarzyło się dotychczas tak by pokazać wam to czego mogliście nie znać lub jeśli będzie o was - myśleliście, że po prostu już nie pamiętamy. Pamiętamy znacznie więcej, choć też nie wszystko zdołaliśmy zmieścić w materiale. Finalnie także zapowiadamy także to co nadejdzie - a będzie to niewątpliwie kolejny rozdział w aspekcie działalności Soul Evisceration. Jak uprzednio, liczymy, że będziecie z nami podczas tego, po tym i jeszcze dalej, ponownie wspólnie bawiąc się na koncertach i muzyką, która daje satysfakcję nie tylko wam jako odbiorcom, ale i nam, jako twórcom, którzy mogą przekazać ją fanom. Jesteście najlepsi i dzięki wam jesteśmy tu i teraz. A blichtr i sztuczność jebać aż do bólu. To materiał od nas jako zespołu dla was jako fanów, szczerze, od serca. Promocja: Tajemnicza zapowiedź dotycząca tego co ma nadejśc ze strony Eelisa Forsberga na LI Bezpośrednia zapowiedź na LI przez Eelisa Forsberga nadchodzącej premiery filmu dokumentalnego. Udostępnienie przez innych z Soul Wzmianka od Atomic dotycząca zbliżającej się premiery filmu dokumentalnego o zespole Umieszczenie w filmie sporej ilości zdjęć i nagrań archiwalnych, w tym tych z fanami podczas koncertów i aktywności poza nimi Wzmianki dotyczące premiery dokumentu podczas bloków reklamowych i w późniejszych godzinach na antenie Daily Globe: - Dzień 1 - Dzień 2 - Dzień 3 - Dzień 4 - Dzień 5 Pojawienie się banerów reklamowych dotyczących filmu dokumentalnego pod artykułami w Daily Globe: - Artykuł 1 - Artykuł 2 - Artykuł 3 - Artykuł 4 Drama na linii Eelis - Kelly, dość mocno odbijająca się echem w społeczności i wpływająca potencjalnie na możliwe kliknięcia Artykuł w Celebrity Preview podsumuwujący dramę z Kelly'm Artykuł w Daily Globe odnośnie wydarzenia Join the Ritual - powiązanego także finaline z dokumentel Soul Evisceration: Origin Samo wydarzenie Join The Ritual mogło także mieć wpływ na odbiór materiałów w pewnym stopniu z nim powiązanych 203. Rażąca niekompetencja przedstawicieli Los Santos Sheriff's Department – kulisy strzelaniny na parkingu przy Bay City Avenue - kolejny artykuł podsumuwujący sytuację na linii Souls - mundurowi Artykuł Celebrity Preview podsumuwujący dramę z Nova Records przy dużym udziale w niej samych Soulsów i innych ludzi z Astaroth Wpływ na wywołanie i poszerzenie dramy skierowanej w Lailę FHY Aguirre i Nova Records. Możliwy wzrost kliknięć za jej sprawą: - Wpis Eelisa Forsberga z oskarżeniami - Prowokacja ze strony Fehu Skarsgard - Wypowiedzi członków Soul Evisceration pod statementem CEO Nova - Wypowiedzi Soulsów pod wpisem Yumi Nakamury na Celebrity Preview Perkusista Soul Evisceration przyłapany z Asami Kiyoko Wzmianka o filmie w nowym podcaście - My Stick Of The View: Drummer Podcast About Non Drum Things 049. Soul Evisceration o swoim filmie dokumentalnym, początkach zespołu, internetowych kontrowersjach i nowej płycie! Wydatki: Wykupienie reklam w blokach reklamowych i poza nimi w Daily Globe - $60.000 Click Wykupieine banerów reklamowych pod artykułami Daily Globe - $30.000 Click7 polubień
-
**Hoover Tiny Locos (HVLS) znane także jako, po prostu H18ver Locos** to jedna z wielu klik jednego wielkiego latynoskiego gangu, czyli 18th Street Gang (BEST Gang), który pierwotnie wywodzi się z głęboko zakorzenionego gangu Clanton 14th. Kliki z dzielnicy Pico-Union znajdującej się w zachodniej części Los Angeles to najstarsze zrzeszenia członków BEST gangu, ponieważ to oni jako pierwsi zaczęli oddzielać się od wyżej wspomnianego Clanton 14th. Odłączyli się oni od tego gangu, ponieważ członkowie, którzy wtedy się odłączyli chcieli zmienić nazwę całego gangu na Clanton 18th, na co pierwotni OG's się nie zgodzili i po tym ich drogi się rozeszły. Dopiero po tym secie utworzyły się inne sety w innych częściach wielkiego miasta, jakim jest Los Angeles. Wpadli oni pod parasolkę Meksykańskiej mafii dość szybko po swoim powstaniu, od tamtej pory płacom im należyty tax i działają jako Surenos, lecz nie affilują się z liczbą 13 jak większość gangów spod tego auta, jest to spowodowane ich własną liczbą, czyli 18, która wzięła się od pierwotnej ulicy, na której powstali. Bycie w aucie Surenos daje im protekcje w więzieniach stanowych. Jest to wielopokoleniowy oraz wieloetniczny gang, mają w swoich szeregach młodych członków jak i starszych, przyjmują do siebie ludzi z korzeniami z ameryki środkowej jak np. gwatemalczyków, salwadorczyków, lecz w głównej mierze są to potomkowie meksykanów. Oprócz tego zdarza się zobaczyć czarnego członka w ich szeregach, zależy to dokładniej od rejonu, w jakim znajduje się dana klika, jeżeli jest obkrążona przez czarnoskóre gangi to jest duże prawdopodobieństwo na spotkanie tam czarnego southsidera. W klikach z East Los Angeles bardzo ciężko jest spotkać czarnoskórego członka, ponieważ te okolice są zamieszkane głównie przez latynosów, których rodziny wprowadziły się tam już długi czas temu. Pomimo podzielenia na kliki, tak jak pisze duża ilość źródeł, Hoover Locos posiadają ponad 250 aktywnych członków. Oprócz nich, do najstarszych klik 18th Street Gang należą Pico Locos (PLS), Grand View (GVLS), Red Shield (RS). Ich nazwa pochodzi od ulicy, na której znajduje się ich główny hangout, czyli Hoover Street, które ciągnie się od South Central przez Pico Union, aż do Koreatown, przez to nie można ich mylić z klikami, które znajdują się stricte w South Central i dzielą tereny z gangami karty Hoover Criminals (są to kliki Los Gangsters oraz Wall Street Gangsters). Pomimo tego, że nie dzielą z nimi terenów to dalej karta Hoover Criminals i klika Hoover Tiny Locos są ze sobą blisko, często razem postują w głównych miejscach oraz wykonują kolaboracje rapowe. Przez ich bliskie stosunki, Hoover Tiny Locos przyjęli politykę EBK (Every Body Killer) oraz ABK (Any Body Killer) i nazywają się most hated jak i większość klik 18th Street Gang. Teren Hoover Tiny Locos rozciąga się od Hoover Street do autostrady Harbor Freeway idąc przez Union Avenue. Nie można określić jednego miejsca, które odpowiada za główny hangout, bo często pojawiają się oni po prostu w okolicach Hoover Street, najczęściej pod sklepami, restauracjami lub innymi większymi aglomeracjami miejskimi. Są oni blisko dużej ilości swoich wrogów, graniczą swój teren z Witmer Street 13, z którymi beefują się już od długiego czasu, graniczą również z Crazy Riders 13 oraz wieloma klikami spod szyldu Mara Salvatrucha w Koreatown. Oprócz tych rywali, na tej liście jest ich o wiele więcej, można do tego zaliczyć wszystkie gangi spod auta Bloods przez incydent z Black P Stones oraz przez zaciętą rywalizację z kartą Brims, parę gangów spod auta Crips, Florencia 13, Playboys 13, White Fence 13 oraz wszystkie kliki Mara Salvatrucha nie tylko te graniczące z nimi. 18th Street i Hoover Criminals pokojowo współistnieją w tej samej dzielnicy, odkąd 18th Streeters rozpoczęli działalność w South Central w latach 80'tych Hooverowie są również często nazywani „ośrodkiem imigracyjnym”, ponieważ mają wielu Latynosów. 18th Street tak bardzo zbliżyła się do Hoover Crims, zwłaszcza 74 HCG, 83 HCG, 92 HCG i 94 HCG, że przyjęli pseudonim Hoover i są obecnie znani jako 18th Street Hoover Locos (HVLS). Obydwa gangi dzielą BJ Smith Park, park znany jest z dużej aktywności gangów. Często można spotkać członków 18th Street i Westside Hoover Criminals wałęsających się po parku. Duża część dochodów gangów pochodzi z włamań z bronią w ręku do domów w bogatszych dzielnicach hrabstwa Los Santos, takich jak Vespucci, Vinewood, Rockford Hills, Richman, Del Perro i Morningwood. Zajmują się także handlem narkotykami, napadami z bronią w ręku, prostytucją i morderstwami. W realnym świecie gangi zmieniają się, ewoluują, a także mogą tworzyć różne rodzaje powiązań i affilacji z innymi grupami. Gang "Hoover Locos" ma korzenie w samym sercu Hoover Street, który jest związany kulturowo bliżej z Crips, jednym z największych i najbardziej zorganizowanych gangów w Los Angeles. Jest to bardziej złożona sytuacja, gdzie różne klikki czy grupy z Hoover Street mogą mieć swoje unikalne relacje z innymi gangami, za to Best Gang przyjął niebieską bandanę, aby pokazać swoją nienawiść do setów Bloods i zbliżyli się z kartą Hoover Criminals oraz autem Crips przez to że przyjęli niebieską bandanę, obydwie karty też nie lubią większości setów Bloods, oprócz tych znajdujących się w SMG alliance (Suwhoopin' Movin' n Groovin). Widmo zakończenia tego konfliktu jest bardzo małe i raczej nigdy się nie skończy przez czyny wyrządzone przez obydwie strony, jest to praktycznie nie możliwe. Członkowie Hoover Tiny Locos często affilują się z różnymi liczbami/tatuażami/fullcapami/unikatowymi merchami z których czerpią legalne zyski, często identyfikują się z numerem 18 który jest związany z pierwotną ulicą działalności gangu, double nine również jest dosyć często spotykaną liczbą wśród kultury memberów Tiny Locos, Triple Six oraz niebieska postać diabła z rogami to też główna afilacja dotycząca Dieciocho. Członkowie Best Gangu przyjeli niebieską bandamę aby pokazać sporą nienawiść do karty Blood's przytym zbliżyć się bardziej do karty Hoover i zyskać z ich strony protekcję oraz profity, jak wiadomo niebieski kolor jest podstawowym kolorem karty Surenos który oddaje hołd meksykańskiej mafii, jest on też pokazaniem odmienności od karty Bloods. Drugim kolorem gangu jest to kolor czarny pierwotny kolor który występował u nich przed przyłączeniem do karty Sureno, nazywając się jeszcze wtedy "Children's Army" gdyż przyjmowali oni członków w bardzo młodym wieku. Za to główne gangsign Hoover Tiny Locos to "W" id WeastSide, "B" id Best Gang, "E" od E'z Up Hoes Down, "H" od Hoover oraz "L" od Locos. Utożsamiają się również z liczbami rzymskimi oraz kombinacjami ich z alfabetem arabskim, XV3, XVIII, Calle 18 lub Dieciocho. Nie affilują się z liczbą 13 gdyż nie jest to obowiązkowe w karcie Sureno, oprócz tego procedura put-in również przeprowadzana jest trochę inaczej, gdyż trwa ona 18 sekund niżeli 13, tak jak w przypadku trzynastek. Przyjęli oni też dużo kultry Crips oraz Hoover, głównie można to zauważyć po slangu gdzie zwroty takie jak "cuh" lub "loc" pomimo tych ważnych affilacji, pozostają też fullcapy które reprezentują memberzy Tiny Locos, reprezentują głównie drużyny takie jak Raiders (przez dominacje czarnego koloru w czapce), Boston Red Sox (B odpowiada za nazwę BEST Gang, która wzięła się od Barrio Eighteen Street), Los Angeles Dodgers (Nosi go prawie każdy w LA, ponieważ jest to najbezpieczniejsza affilacja w tym mieście), Washington Nationals (W na czapce odpowiada za WestSide, czyli tam, gdzie znajduje się ich klika) lub Detroit Tigers (D odpowiada za potoczną nazwę 18th Street Gang, czyli Dieciocheros) i rzadziej spotykane w ogólnych szeregach 18th Street Gang, czyli Houston Astros (Członkowie Hoover Tiny Locos noszą go przez swoje bliskie relacje z setami karty Hoover oraz przez fakt, że ich główny hangout znajduje się na tej ulicy).7 polubień
-
**Na kanale VTUBE Lost Empire pojawił się drugi odcinek z serii How to play with Lost Empire, jak to chłopaki mają w zwyczaju - mimo że zapowiadali premierę w dzień następny, stwierdzili że nie ma co zwlekać gdyż weekend dopiero się zaczyna i chcą żeby ludzie mieli więcej czasu na zaznajomienie się z nowym materiałem, jak i poćwiczeniem - w najnowszym odcinku jest również obecny cały zespół wraz z nowymi twarzami. Do odcinka został również dodany fragment perkusyjny wraz z Cassiusem Arcenaux.** Materiał zaczyna się w tym momencie - na początku można zobaczyć logo zespołu po czym zespół, sam materiał jest już nagrany w sposób lepszy niż ostatnim razem - zmontowany w bardziej profesjonalny sposób, w opisie filmu znajduje się odsyłacz do strony z Tabulatorom utworu w formie gitarowej, basowej i perkusyjnej. **Po kliknięciu w link w opisie pojawiła się tabulatura gitarowa** **Po kliknięciu w link w opisie pojawiła się tabulatura basowa** **W tym momencie następuje cięcie w filmie** **Po kliknięciu w link w opisie pojawiła się tabulatura perkusyjna** **Po sesji z perkusją następuje kolejne cięcie po którym widać chłopaków już bez gitar na kanapie** **W tym momencie film się kończy.** **W opisie również można znaleźć odnośnik do utworu zespołu** AKCJA IC: Wydatki: PROMOCJA: Info dla Opiekunów:7 polubień
-
[Biznes/Gastronomia] La Pizza del Sol
Ceed i 6 innych polubił temat przez Nieznanysprawca
**Po okolicy rozchodzą się wieści, że pizzeria zyskała drugie życie i wciąż poszukuje nowych pracowników.**7 polubień -
REᛋPECT FEW FEAR NONE | MONGOLS PACIFIC COAᛋT
ukasz i 6 innych polubił temat przez zgrabnyfajansiarz
7 polubień -
6 polubień
