Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 26.07.2025 w Odpowiedzi
-
**Dnia 26 lipca, wedle licznych zapowiedzi na wszystkich serwisach streamingowych ukazał się najnowszy kawałek raperki Solany Woods niosący tytuł /TOLD YOU/ spod wytwórni Blood Moon Records. Kawałek jest utrzymany w nieco innym stylu niż poprzednie — bardziej cukierkowym i melodyjnym, aczkolwiek Solana dalej zachowuje typowy dla siebie poziom tekstu, jeśli chodzi o agresywność i wulgarność. Utwór jest o niezależności Solany na wielu płaszczyznach — nie potrzebuje ona niczyjej aprobaty, jest swoją własną definicją sukcesu i stylu. Raperka śmiało porusza temat seksu, ciała i wyglądu, a także ostro krytykuje ludzi, którzy chcą dla niej źle i komentują nieustannie jej życie. Od początku kariery pokazuje, że nie zależy jej na przypodobaniu się komukolwiek — jest sobą i gra według własnych zasad. Artystka nie byłaby sobą, jeśli nie dałaby odniesień do mody, dając tym samym do zrozumienia, że jest kobietą sukcesu, która wie jak zrobić wrażenie swoim wyglądem. Do utworu ukazał się visualizer, przedstawiający jak Solana pręży się na sesji zdjęciowej — pokazując tym samym mediom, że wcale nie przeszkadza jej uszczypliwe miano /influencerki/ i może robić wszystko, na co tylko ma ochotę. Za produkcję kawałka odpowiedzialny jest popularny producent Jay Cozart, natomiast Visualizer został nagrany i obrobiony przez studio Parris Eye** Tekst: Promocja: Odgrywki i wydatki: Dane:29 polubień
-
21 polubień
-
By Fernando Lazaroa - DAILY GLOBE, 07/26/2025 Kolejny wywiad na żywo w eterze radiowym w ramach programu The Sharp Edge prowadzony przez nikogo innego jak twórcę programu - Fernando Lazaroe. Dziś słuchacze radia Daily Globe mogli usłyszeć głos Fehu Pandory Skarsgard poza scenicznym przeskakiwaniem z dźwięku na dźwięk. Prowadzący program rozmawiał z Fehu Skarsgard o sprawach dotyczących agencji federalnych, ich bierności w przypadku konkretnych spraw oraz o kulisach potencjalnej współpracy Leopards Cigarettes, która nie została zrealizowana. Odsłuchaj ponownie wywiad na żywo. RELACJA RADIOWA: Fernando Lazaroa Dobry wieczór Los Santos.. Dziś The Sharp Edge przechodzi na eter radiowy, ale mamy dziś gościa, którego każdy zna albo chociaż kojarzy.. Bezkompromisowa, mówiąca co myśli bez względu na konsekwencje - hejterka? Raczej nie - Fehu Pandora Skarsgard. Cześć Fehu, miło Cię witać w moim programie. Fehu Skarsgard Hej Fernando, hej słuchacze. Mam nadzieję, że każdy cieszy się już na nadchodzący piątek... co do hejterki? Raczej nie, bardziej po prostu persona mówiąca co myśli. Fernando Lazaroa Obyś nie była po tym wywiadzie - persona non grata.. *zaśmiał się i dodał:* Słuchaj, wiemy o czym będziemy rozmawiać - poniekąd nakreśliłaś mi co nieco. Nazwałem ten program - Roastem Fehu Skarsgard - co prawda nie ma tutaj osób do konfrontacji, ale z pewnością masz kogoś w głowie, kto sprawia, że Twoje pazury zamieniają się w szpony Wolverina a w oczach można dostrzec czeluści piekielne.. Kto by pasował pod ten opis Twojej wewnętrznej furii? Fehu Skarsgard Furii? Nie no tego się już wyzbyłam dawno temu. Osiągnęłam swoje, że nie czuję się w obowiązku cokolwiek komukolwiek udowadniać. Bardziej... frustracja i zawód? Chyba to lepsze określenie. Bezradność. Fernando Lazaroa Ostatnio organizowałaś pewien happening - miała to być forma wsparcia dla obecnej persona non grata w sieci a raczej jedynie na platformie Lifeinvader - mówimy o Larze Kozlovej. Powiedz mi, co Tobą wewnętrznie i prywatnie kierowało? Jaki odniosło to rezultat? Fehu Skarsgard Niestety z przyczyn prywatnych nie dotarłam, a koncert jak wiadomo, szybko został zakończony. Z tego co wiem, były osoby, które odnosiły się tam do tego ruchu. A co mną kierowało? Mimo, że moja współpraca z Larą, za czasów Primal Xtreme zakończyła się hucznie... To uważam, że obecne działania wobec niej są jakimś nieśmiesznym żartem. W sieci widujemy o wiele bardziej "gorszące" persony, zwłaszcza, że Lara też wiele dla miasta organizowała, wiele osób ją zna. To miała być forma pstryknięcia w nos FBI i zwrócenie uwagi ludzi, że hej -nie traktują nas poważnie. Fernando Lazaroa To nie było jednorazowe pstryknięcie.. Regularnie ich pstrykasz w sieci - ostatnio odniosłaś się na swoim profilu Lifeinvader odnośnie postrzelenia Noaha Alexandra - chodzi o agentkę federalną Destiny Reeese - skąd ta Twoja krucjata antyfederalna? Fehu Skarsgard To raczej krucjata przeciwko brakom ruchów ze strony tych, którzy mają nas chronić. I nie wrzucam tu broń boże każdego do jednego worka. Wiem, że wielu z nich jest też niezadowolonych z wielu rzeczy i starają się jak mogą pokazać tą lepszą stronę, czy departamentu Szeryfa, czy Policji. Po prostu, jeśli od lat, czy jako przedsiębiorca, czy zwykły obywatel, mierze się z tym, że latają mi nad głowami kule, giną ludzie wokół mnie, lub zostają okaleczeni, a FBI obiera sobie za sprawę honorową biust influencerki... no to nie wiem, robi się debila ze mnie, z innych obywateli, czy z kogo? Fernando Lazaroa Z pewnością z nas się kretynów nie zrobi Fehu. Interesuje mnie jednak Twoja bezpośrednia Święta Wojna wobec agentki Destiny Reese - wytknęłaś tą agentkę bezpośrednio w poście. I czuje, że masz w tym jakiś intencjonalny gest - bo w przeciwnym wypadku skonstruowałabyś post wobec agencji a nie agenta? Fehu Skarsgard Po prostu wiem jak to działa. "Podaj nam przykład", więc go podałam. Generalnie w kwestii Destiny Reese, historia z nią jest długa. Poznałam ją jak była jeszcze detektywem w Biurze Szeryfa - tam dostała sprawę zaginięcia Mioshi. Zamordowanej byłej narzeczonej mojego przyjaciela, Rene Hunta. Tam pierwszy raz olała sprawę, udało się na szczęscie to przekierować dalej, ale no kontakty przez LI od obcej "detektyw", czy wiem jak idzie śledztwo było dziwne? Potem przeszła do Departamentu Policji, gdzie mimo.. no dośc głośnych protestów z mojej strony. Otrzymała sprawę napadu na siedzibe Unsainted, postrzelenie Noaha, gdzie prawie zginął. W momencie, gdy poszło pismo do Departamentu Policji z zapytaniem o tok sprawy, dowiedziałam się po prostu od innych ludzi noszących odznaki, że "przecież Reese poszła do Federalnych i wyparowała." Więc cóz, jest dla mnie takim głównym przykładem na pewien rodzaj olewania spraw drastycznych. Sytuacja z Mioshi okazała się tak naprawdę morderstwem, a przez jej zaniedbanie, ciało dziewczyny leżało kilka dni w jej mieszkaniu. Sprawa Noaha? Do dziś nie wiemy kto napadł na nas w Unsainted.... Mam też inne przykłady, jak w różnych sytuacjach nas traktowano i myślę, że nie tylko my, "biedne gwiazdki" mamy sporo takich historii, ale też masa ludzi, którzy zmagają się z niebezpieczeństwami LS. Fernando Lazaroa Chcesz mi powiedzieć, że z jednostki departamentu hrabskiego, ta kobieta przeszła do jednostki wymiaru miejskiego a potem przeszła do agencji federalnej? Po sprawach, które się toczą wygląda to jakby niebywale szybko zmieniano departamenty - masz tezę skąd te zmiany departamentów? Fehu Skarsgard Ja tezy nie mam, mnie interesowało, że osoba, która - w moim mniemaniu, nie wiem, może miała tam osiągnięcia - nie nadawała się na bycie detektywem, szła dalej. Jej koledzy jednak z roboty głośno nie raz rozpowiadali, że szło to drogą łóżkową, ale no w przypadku kobiety która awansuje, jest... To typowy zarzut myślę. Więc szczerze, nie wiem jakie były kulisy jej drogi zawodowej. To raczej nie pytanie do mnie, a gdybać sobie mogę. Fernando Lazaroa Może to będzie krótkie pytanie, ale - podzielasz tą myśl tak nagłych i szybkich zmian szczebli departamentów? Fehu Skarsgard Nie. Jak mówię, nie wiem co tam się działo, a sugerować to w przypadku kobiety zawsze jest łatwo. Fernando Lazaroa Im dalej rozwijam wątki, w których ujęta jest wspomniane biuro terenowe FBI tym więcej nietypowych informacji się dowiaduje.. Ostatnio Twój podmiot - Dead in Vinewood był obiektem publicznego zapytania odnośnie Nicholasa Harmona - chodziło o rzekome molestowanie seksualne nieletniej.. Odniosłaś się do tego na swoich social-mediach.. To chyba nieco uderzyło w Twój biznes i Ciebie personalnie, gdy w sieci zarzucono Cię wieloma oskarżeniami pokroju "Dlaczego? Po co? W jakim cel? Wiedziałaś?" - jak finalnie zakończyła się ta sprawa dla Ciebie i Twojego podmiotu? Fehu Skarsgard Jak wiadomo, przekazałam pieczę nad Dead in Vinewood do Suzy, z racji masy obowiązków już i tak z wytwórnią i natłokiem spraw prywatnych. Pytań padło sporo, ja osobiście, co już podkreślałam, nigdy nie byłam świadkiem zachowań "nieprzyzwoitych" od Nicholasa w stronę kogokolwiek, ale też nie... Spędzałam z nim, czy też jego gronem wiele czasu, z racji na naszą przeszłość. Dałam mu szansę, miał informację, ze jednak cokolwiek się odwali, to wylatuje. Suzy z tego co wiem, odprawiła go dzień po wywiadzie i tym co wyszło, była również ze mną w momencie zgłaszania tych podejrzeń które padły... Na wywiadzie do przedstawiciela Biura Szeryfa. Czy to jednak prawda, czy nie, to już pewnie chłopaki ogarną sądownie. Ja osobiście kontaktu z Nicholasem już nie mam, z Aronem Kovacsem również nie zamierzam. Odwołaliśmy jego koncert w naszej hali koncertowej po tej audycji. Fernando Lazaroa Odwołaliście koncert? Czyli nie podążasz tezą - biznes ponad wszystko? Wolałaś nie dotykać cuchnącego placka, który się pojawił czy kierowało Tobą coś innego? Fehu Skarsgard Wiesz co, mamy swoją przeszłość z Nicholasem i Aronem, gdzie bardzo długi czas byli w gronie "antysympatyków" mnie i Unsainted, bez większego powodu. Oczywiście to się zmieniło, gdy wyłapali potencjalny zysk z kontaktu ze mną. Nie wiedzieli po prostu ile wiem o ich słowach i nagle wtedy tyłek... Zaczął im się palić. Przegadaliśmy to i rzeczy które padły na wywiadzie przeczyły temu co mi wtedy powiedzieli. Nie mówiąc, że uważam za absurdalne, że Aron rzekomo posiada dowody na kontakty z nieletnią i zamiast to zgłosić, czeka do wywiadu. To tylko potwierdziło mi, że nie zależało mu na żadnej sprawiedliwości, tylko na wygraniu kolejnej śmiesznej batalii w ich gronie. Nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Fernando Lazaroa Skupmy się więc teraz nie na innych a na Tobie.. Dead in Vinewood, Unsaited.. Nie zwalniasz tempa - poza tym zawsze każda większa akcja medialna w sieci spotyka się z Twoim komentarzem. Skoro nie chcesz mieć nic wspólnego z takim szambem jakie wybiło przy sprawie Harmona i Arona - dlaczego tykasz każdą medialnie ruchomą sprawę, w której Fehu przedstawia swój punkt widzenia? To trochę się gryzie z faktem, który mówisz - z jednej strony separujesz się od spraw gorących, które są bliskie Ciebie, ale jeśli Cię nie dotyczą - chętnie to wszystko komentujesz. Fehu Skarsgard Nie no, komentuje i rzeczy dotyczące mnie bezpośrednie. Nie przypominam sobie, bym nie odnosiła się w takich kwestiach, a jeśli masz coś, na co się nie odniosłam - śmiało. I tak, tam się odcięłam, bo szczerze, nie ma tam nawet więcej nic do dodania. Obydwoje odwalili swoje, niech ogarną swój burdel. Zwłaszcza, że wiem po prostu "od kuchni" ile tych dram między nimi było, poza błyskami fleszy i szczerze człowiek może w pewnym momencie już tym rzygać. A tak to co, od zawsze gdzieś się udzielałam, ale tylko jesli jestem pewna tego co mówię i mam co powiedzieć. Fernando Lazaroa Przy wywiadzie z Alexem Royem - powiedział mi o rozmowach z Tobą co do kampanii dla Leopards Cigarettes - finalnie brand został ukazany figurą Vienny - nie rozdrabniałem tej sprawy, ale mając Cię w moim studiu - muszę zadać to pytanie - o co tutaj chodziło? Fehu miała reklamować papierosy Leopards? Fehu Skarsgard Ogółem wraz z moim partnerem i gitarzystą Soul Evisceration, Otisem Snyderem, chcieliśmy wypuścić własną linię papierosów. Obydwoje palimy jak smoki, to nie jest żadna tajemnica. Więc uznaliśmy, hej - odezwijmy się do Leopards. W końcu tu działali z Midnight Mayhem, tu z LIBIDUO. Rozmowy się odbyły, ale nasze wizje się rozjeżdzały. I nie, nie zrezygnowaliśmy, bo produkty były dla nas "zbyt luksusowe", czy dla naszych odbiorców. Po prostu, opcja sprzedawania zwykłych papierosów z innym etui i wyglądem i wpychanie tego z zawyżoną ceną byłoby oszustwem. I nie chcieliśmy iść w coś takiego. Nawet jeśli byłaby to fajna promocja i opcja na palenie czegoś "swojego." Dalej - nie kosztem przepłacania przez ludzi, którzy nas słuchają i jakoś tam nas lubią. Fernando Lazaroa Zaraz - CEO Leopards Cigarettes zaoferował Ci sprzedaż papierosów dla szarego Smitha po zawyżonej kwocie jakby to były kubańskie cygara? Chcesz mi powiedzieć, że brand celowo chciał reklamować z pozoru normalne papierosy a windować forsę jak za te z wkładką smakową? Fehu Skarsgard Nie ma co aż tak hiperbolizować. Kwota byłaby wyższa o te pare dolarów, ale cent do centa i się nazbiera. A też, szczerze, czemu ktos miałby płacić te pare dolarów więcej, bo byłabym tam ja czy Otis na opakowaniu? Sama bym się z tego nabijała, więc absurdem byłoby w to iść, Otis z resztą miał... Takie samo zdanie. Rozumiem, że Alex robi rzeczy "porządnie", ale dalej - uczciwość wobec ludzi powinna być podstawą. A też potem jak się tłumaczyć, że to kosztuje więcej. Opłata za co? Za drukarkę, że musiała nas drukować? Bez przesadyzmu. Fernando Lazaroa Oto geneza rezygnacji ze współpracy.. To nie hiperbolizacja sytuacji, tylko wskazanie pewnego faktu - zrezygnowaliście ze współpracy gdy dowiedzieliście się, że paczki z Waszą podobizną mają kosztować tyle co Redwoody i to w wersji VIP. Sama powiedziałaś, że nie zamierzałaś oszukiwać ludzi - więc stwierdzasz, że czyn oszustwa był planowany i wycofałaś się gdy się o tym dowiedziałaś. Czyż nie? Fehu Skarsgard Tak. Padło to w trakcie rozmów, które i tak były dość ciężkie... Jestem człowiekiem, który lubi konkrety, nie koneserem, który Ci się będzie rozwodził nad bukietem smakowym papierosa. My o jednym, on o drugim, finalnie jak ta kwestia padła, to było w głowie tylko "pas." Więc to co mówił na wizji... Było zwykłym pieprzeniem by utrzymać swoją twarz. Gdzie rozmowy z nimi nie były nigdy jawne i pierwszy wyciągnał, że to miało miejsce. Fernando Lazaroa W tym wywiadzie zrównał Cię z szarym Smithem - co prawda ani mi ani Tobie to nie przeszkadza. Ale nie uważasz, że ten frazes był pompatyczny? Jak powiedział - "Uznali, że produkty Leopards Cigarettes są zbyt jakościowe" - Twój roast? Fehu Skarsgard Porównywano nas kiedyś do ludzi z Paleto umniejszając im, teraz z szarym Smithem - i okey. Mi pasuje, nie uważam się za nikogo lepszego. Zbyt jakościowe? Nah, ale bez przesady przepłacać. Płacenie za jakość jest okey, jeśli to zasadne, ale tu właśnie się to rozjeżdzało. A bronienie siebie... Gdy nie radził sobie na wywiadzie i nie potrafił odpowiedzieć wprost na pytanie, to była typowa opcja obrony. Szczerze? Na miejscu Vienny byłoby mi wstyd, że gość nie mógł wybronić i przedstawić ciekawie zamysłu wspólpracy z nią. Takie.. no zrobiliśmy, bo zrobiliśmy i tyle. To jest jakość? Raczej skok na kasę niż chęć szerzenia jakościowego obrazu przemysłu tytoniowego. Fernando Lazaroa I tym skokiem dotarliśmy na koniec naszej słownej wędrówki. Fehu, zawsze swoim gościom daje chwile czasu na swój monolog. To jest ten czas - finiszuj. Fehu Skarsgard Cóż mogę tu dodać. Liczę, że cyrk z Larą może otrzeźwi ludzi gdzieś wyżej, że nie dzieje się dobrze. Nie tylko ja, czy Noah czekamy na odpowiedzi kto nas zaatakował. Wiele osób do dziś nie wie jak zginęli ich bliscy, kto ich napadł. Te sprawy leżą, są zaniedbane, a jeśli przedstawiciele... "ręki sprawiedliwości" pokazują, że wolą zajmować się kwestią dekoltu kobiety żyjącej w Los Santos, niż rozwiązywaniem spraw morderstw, haraczy, ataków z bronią półautomatyczną - to idziemy w zła stronę. Licze, że po prostu ten cały szum sprawi, że ludzie przestaną jakoś musieć się obawiać... Że jeśli coś im zagrozi, to zostaną olani. Nie ważne jaki portfel i jak bardzo medialni są. Chcę też pokazać, że mimo bycia "rozpoznawalnym", wszyscy jedziemy w tym momencie na tym samym wózku w tej kwestii. Nie zależy im na poczuciu jakiejś sprawiedliwości w społeczeństwie, tylko na własnych celach. I tyle w sumie z mojej strony. Fernando Lazaroa Tą odezwą do organów sprawiedliwości - przypominamy agencji federalnej, iż nadal oczekujemy na podsumowanie śledztwa dotyczącego aktu terrorystycznego na Davis w kościele baptystycznym. Dziękuje Fehu, że zgodziłaś się na rozmowę w radiowym eterze. To był The Sharp Edge by Fernando Lazaroa, dobranoc!17 polubień
-
**W środku nocy wpłynął niespodziewany track na streamingi OakMoon'a. Artysta chciał przedstawić chociaż ułamek tego, co powstrzymało jego karierę na parę grubych miesięcy. Nie hype'ował swojego powrotu - chciał zrobić to niespodziewanie żeby słuchacze, którzy kiedykolwiek wbili pod jego muzykę byli zaskoczeni i w końcu zaczęło być o nim głośno. OakMoon postawił na nieco agresywniejsze brzmienie chcąc przedstawić to co czuje, widocznie mu wyszło bo w mediach po wrzuceniu kawałka zaczęło wrzeć, pojawiło się kilkadziesiąt stories oznaczających profil Oliver'a na instagramie - a sam artysta udostępnia to bacznie chwaląc się innym jakich ma oddanych słuchaczy którzy pomimo "porażki" wbili pod jego track. Track był wyprodukowany w domowych warunkach, przez to że zbytnio nie miał kasy na profesjonalne studio przez swój aktualny stan - co można było czasami usłyszeć, ale OakMoon w miarę się postarał by track wyszedł jak najbardziej w porządku.** WYDATKI/PROMOCJA/ODGRYWKA: DANE POSTACI:16 polubień
-
The Yeritsyan Gang
moshaaman i 14 innych polubił temat przez Kevin Byrne
Jak ktoś jest zainteresowany rozpoczęciem gry u nas to niech odzywa się w wiadomości prywatnej do mnie, albo @Ghetto_Lifer czy @5element. Z chęcią przyjmiemy jakieś świeże osoby do projektu i ewentualnie nauczymy podstaw jak poprawnie roleplayować postać w takiej organizacji. Tak naprawdę nawet nie wymagamy dojścia do projektu, jak ktoś prowadzi już swoją grę jako np. biały/czarny/meksykanski (rasa nie jest tu problemem) złodziej samochodów i brakuje mu dodatkowych wątków oprócz samego stukania fur to również może się do nas odezwać, a w zamian zapewnimy fajny schemat przestępczy i sporo rozwojowych akcji dla obu stron.15 polubień -
13 polubień
-
12 polubień
-
Carmen Villagran — Don’t blink, I’m making moves
Kondor i 6 innych polubił temat przez mlodszyblaki
It’s summer 1986, you're feelin alive in Los Santos7 polubień -
7 polubień
-
7 polubień
-
Written by Amber Parks - Daily Globe 26/07/2025 Sprawa Lary Kozlovy jest cały czas gorąca i nie zamierza wystygnąć. Dzisiejszego wieczoru gośćmi w studiu była sama pokrzywdzona Lara Kozlova i adwokat Vincent Mallory, własciciel kancelarii Mallory Law Group. Rozmowa długa, ale rzeczowa, ukazująca sytuację zarówno z perspektywy Lary, jak i prawnika. Czy biuro FBI w Los Santos z Russellem Kirbym na czele postępuje słusznie? Ciężko doszukać się jakiejkolwiek słuszności. ZAPIS TRANSMISJI LIVE Amber Parks: Dobry wieczór Państwu, dobry wieczór Los Santos. Mówi dla was Amber Parks, a dziś moimi gośćmi w studio są - Lara Kozlova, wszystkim znana businesswoman, influencerka, internetowa modelka. Była CEO takich firm jak American Dart Masters, Primal i Luxura Relaxare. Dobry wieczór, Laro Lara Kozlova: Cześć, tu Lara Kozlova. W ostatnim czasie moje nazwisko zaczęło pojawiać się w kontekście zupełnie innym niż bym sobie życzyła - nie przez osiągnięcia, ale przez działania instytucji, które jak wierzę powinny stać na straży prawa, a nie moralności. Dlatego dziś jestem tutaj, żeby opowiedzieć całość ze swojej strony. Jestem tu po to, by przywrócić głos osobie, której próbowano go odebrać bez wyroku, bez zarzutu i bez podstaw. Jeszcze raz witam serdecznie. Amber Parks: I mamy także w studiu drugiego gościa. Z racji, że temat Lary jest skomplikowany przede wszystkim prawnie - zaprosiliśmy adwokata Vinenta Mallorego, właściciela kancelarii Mallory Law Group. Dobry wieczór, Panie Mallory Vincent Mallory: Dobry wieczór, Pani redaktor. Pani Kozlova. Amber Parks: Czuję, że ta rozmowa będzie długa, a na pewno długi będzie musiał być mój wstęp. Trzeba to wszystko chronologicznie ułożyć, dla dobra całej dalszej dyskusji. Wszystko w zasadzie zaczyna się na początku czerwca, kiedy Agent in Charge - Russell Kirby publikuje na swoim oficjalnym profilu post, w którym zapowiada wojnę z pornografią na portalach społecznościowych. Następnie, ponad miesiąc później, 12 lipca agenci FBI odwiedzają siedzibę Lifeinvader w Los Santos. Łapie ich pod nią wtedy jeden z reporterów Daily Globe, któremu Russell Kirby udziela krótkiego wywiadu. Podczas tego wywiadu padają słowa wymierzone bezpośrednio w Larę Kozlovę i jej profil na tejże platformie. Lara Kozlova to zauważa, publikuje post, w skrócie wyrażający oburzenie tymi słowami. Później kilka zdjęć Lary zostaje usuniętych z jej tablicy, aż w końcu finalnie 20 lipca profil Lary zostaje usunięty, wymazany z platformy. To jest wersja wydarzeń znana naszej perspektywie, czyli internautów. Jak bowiem wyglądało to u Ciebie, Lara? Wszystko zaczęło się od tej wypowiedzi Agenta Kirby'ego z 12 lipca, czy już wcześniej docierały do Ciebie jakieś sygnały? Lara Kozlova: Dokładnie jeden post został usunięty w tym okresie... ale czy docierały do mnie jakieś sygnały? Skądże. Agencja federalna totalnie zignorowała mnie, mimo że według nich byłam podejrzaną i zamiast załatwiać sprawy formalnie, to 12 lipca rzucają mi zarzut na antenie radia, a 24 lipca przy moim przesłuchaniu dalej nie usłyszałam zarzutu, bo akt oskarżenia jest w trakcie pisania. Trochę brzmi jak żart, prawda? Moje konto na Lifeinvader zniknęło z dnia na dzień. Nie dostałam żadnego ostrzeżenia, ani oficjalnej informacji. A z rozmowy, o której już wspomniałam to wynikł fakt, że platforma społecznościowa została objęta naciskiem organów ścigania. Jak dla mnie, w obecnej sytuacji, to po prostu forma cenzury. Usunięto moją pracę, mój wizerunek, moje zasięgi, które budowałam od lat. I zrobiono to bez postawienia mi jakichkolwiek zarzutów. Amber Parks: Przed zaproszeniem Ciebie do studia, kontaktowałam się z biurem federalnym i agentem Kirbym. Odmówił przyjścia do wywiadu na żywo, jednak udało mi się dostać odpowiedzi na kilka ważnych według mnie pytań, które mu przesłałam. Pierwsze z nich właśnie brzmiało: Jaki charakter ma śledztwo prowadzone wobec Lary Kozlovy? Russel Kirby odpowiada - Śledztwo ma charakter karny, na tem moment tyle jesteśmy w stanie wskazać. Prokuratorzy zajmą się doborem konkretnych zarzutów. I tu skieruję teraz pytanie do naszego gościa - Pana Mallorego. Czy to w ogóle ma sens? Czy usunięcie profilu Lary w ramach prowadzonego śledztwa może zostać uznane za naruszenie wolności słowa lub wyrażania siebie? Lara Kozlova: Najpierw karają, usuwają, a potem dobierają sobie z losomatu zarzuty. Tak działa agencja federalna. W odwrotnej kolejności. * Lara Kozlova musiała jeszcze dorzucić swoje. * Amber Parks uśmiechnęła się mimowolnie po zachowaniu Lary, skierowała wzrok na Mallorego. Vincent Mallory: Drodzy Państwo, jeśli decyzja o usunięciu profilu wynikała z własnej polityki Lifeinvader to działanie legalne. Ale z wypowiedzi wynika, ze najpierw padły publiczne deklaracje FBI, potem doszło do wizyty agentów w siedzibie platformy, a na końcu profil Lary zniknął. W takim układzie pojawia się pytanie, czy Lifeinvader działał pod naciskiem organów państwowych bez nakazu. A wtedy już mamy do czynienia z możliwym naruszeniem Pierwszej Poprawki, czyli wolności słowa. Amber Parks: Agent Kirby sam szczyci się w mediach tą sytuacją, jak swoim osobistym sukcesem. Ale jeszcze rozciągając to pytanie - Czy służby federalne w ogóle mogą ingerować w wizerunek osoby publicznej jeszcze przed postawieniem formalnych zarzutów? Co z domniemaniem niewinności? Vincent Mallory: Sam fakt, ze FBI publicznie wskazuje konkretna osobę w medialnej narracji – bez zarzutów – może być uznany za ingerencje w wizerunek i naruszenie zasady domniemania niewinności. Zwłaszcza że potem usuniecie konta nastąpiło po tej fali medialnej presji. Amber Parks: No właśnie, wspomniał też Pan Mallory to, że gdyby była to decyzja platformy Lifeinvader - mieliby do tego całkowite prawo. Laro, czy otrzymałaś przez te ostatnie dwa lata budowania swoich zasięgów na tym portalu jakiekolwiek ostrzeżenie od administracji, albo nawet czasowego bana? Lara Kozlova: Mówiąc o czystych statystykach to mamy takie rzeczy... zgromadziłam na profilu blisko 500 postów. W przeciągu dwóch lat aktywnego działania 2-3 posty były usuwane, w tym ten w ostatnim czasie. 2 posty dostały filtr NSFW, który jest dobrze znany użytkownikom. I to tyle. Zero ostrzeżeń, zero blokad tymczasowych - nic. Dlatego sam fakt usunięcia bezpowrotnie całego konta jest absurdalny. No i - miałam potwierdzenie na samym przesłuchaniu - że FBI naciskało na platformę w tym kierunku. Takie słowa otrzymałam, więc nie ma tu cienia wątpliwości, że gdyby nie powątpiewające w legalność działania FBI, to nawet nie rozmawialibyśmy dzisiaj. Amber Parks: No właśnie, legalność dzialań. Co pan by powiedział na ten temat, sir? Jakie są granice ingerencji państwa w działalność medialną - zwłaszcza gdy nie zawiera ona jednoznacznie nielegalnych treści? Bo powiedzmy sobie jasno - Lara Kozlova nigdy nie opublikowała pornografii na portalu Lifeinvader. * Amber Parks zwróciła się do Vincenta. Vincent Mallory: Kluczowa zasada jest taka, jeśli treści nie naruszają prawa, to państwo nie ma podstaw, by ingerować w to, co użytkownik publikuje. Nawet jeśli są to treści kontrowersyjne, obrazoburcze czy niemile widziane społecznie nadal mieszczą się w ramach wolności wypowiedzi, chronionej przez konstytucje. Państwo nie powinno kierować się emocjami czy oceną moralną, ale dzialać na podstawie konkretnych przepisów. Jeśli nie ma czynu zabronionego, nie ma tez podstaw do blokowania konta. Inaczej mówiąc moralna niechęć nie jest równoważna z podstawa prawna. A w tej sprawie wygląda na to, ze decyzja o usunięciu profilu mogła wynikać bardziej z presji i ocen politycznych niż z konkretnego paragrafu. * Lara Kozlova napiła się wody ze szklanki w trakcie przerwy od mówienia, słuchała Vincenta. * Vincent Mallory poprawil okulary na nosie po czym gestykulował rownież dłoniami. Amber Parks: Skoro nic nie wskazuje na zasadność prawną działań ze strony Agenta Kirby'ego i jego biura, a Lara Kozlova nie została nawet formalnie oskażrona, ale poniosła już zapewne ogromne straty medialne i wizerunkowe, to czy może potraktować to jako podstawę do roszczeń odszkodowawczych wobec państwa? Vincent Mallory: To jest bardzo trafna obserwacja, i jednocześnie prawny fundament dla ewentualnych roszczeń. Jeśli rzeczywiście nie było żadnych formalnych zarzutów wobec Lary Kozlovej, a mimo to organy państwowe w tym FBI wywierały nacisk skutkujący usunięciem jej konta i medialnym ostracyzmem. Vincent Mallory: Mowimy o dzialaniu, które może naruszać zasady konstytucyjne, w tym domniemanie niewinności i wolność ekspresji. Takie działania jeśli były pozbawione podstawy prawnej, jak na przykład sadowy nakaz mogą być potraktowane jako naduzżcie władzy. Vincent Mallory: I właśnie to daje podstawę do rozważań o odpowiedzialności państwa na gruncie prawa cywilnego za szkody majątkowe na przykład utracone dochody oraz niemajątkowe, czyli wizerunkowe. Dodatkowo, jeżeli osoba ponosi realne straty biznesowe w wyniku działań instytucji publicznych przed formalnym oskarżeniem, to stawia to poważne pytania o przekroczenie kompetencji i może skutkować roszczeniami odszkodowawczymi z tytułu tak zwanej odpowiedzialności deliktowej państwa. Krótko mówiąc to tak, są podstawy do dochodzenia roszczeń choć oczywiście każda taka sprawa wymaga szczegółowego udokumentowania szkód i wykazania bezprawności działań służb. Amber Parks: Czyli w skrócie możemy my wszyscy jako podatnicy zapłacić za decyzję Federalnego Biura Śledczego w sprawie Lary jeśli sąd uznałby to wszystko za niezasadne. No a o stratach wizerunkowych i majątkowych chyba możemy tutaj mówić. Wraz z profilem Lary usunięta została także strona American Dart Masters Vincent Mallory: Tak, to niestety realna możliwość. Jeżeli okaże się, że działania FBI były bez podstawy prawnej czyli nie zostały poparte formalnym nakazem, a mimo to doprowadziły do ingerencji w dobra osobiste i działalność zawodową Lary Kozłowej to mamy do czynienia z sytuacją, w której państwo może ponosić odpowiedzialność finansową. Innymi słowy to tak, podatnicy mogą realnie zapłacić za decyzję, która zostanie uznana za bezprawną. Co więcej usunięcie nie tylko profilu prywatnego, ale również strony firmowej American Dart Masters, dodatkowo wzmacnia roszczenia o stratę majątkową. Vincent Mallory: Możemy tu mówić o utraconych kontraktach, przychodach z promocji, współpracach sponsorskich. A skoro nie ma aktu oskarżenia, nie ma wyroku, a są bardzo realne straty finansowe i wizerunkowe, to mamy klasyczny przypadek, w którym sądy federalne mogą rozpatrywać pozew o odszkodowanie przeciwko państwu. * Vincent Mallory napil sie wody ze szklanki po swojej dlugiej wyczerpujacej wypowiedzi. Amber Parks: Oceniłby Pan szanse na wygraną takiej sprawy na duże? Z perspektywy swoich lat doświadczenia Vincent Mallory: Gdy nie ma formalnych zarzutów, a osoba traci realne dochody i wizerunek na skutek ingerencji służb, to linie orzecznicze bywają przychylne dla powoda. Ale zawsze trzeba pamiętać, że to sprawy bardzo delikatne, zależne od detali, dowodów, dokumentacji. Nie chcę wyrokować ani rzucać procentami, bo to nie miejsce i nie moment. Natomiast jeżeli rzeczywiście nie było podstawy prawnej, a skutki są tak rozległe jak tu – to z pewnością jest to sprawa poważna, a nie medialna ciekawostka. Amber Parks: Okay, do tematu American Dart Masters jeszcze wrócimy. Chciałabym się pochylić nad jeszcze dwoma odpowiedziami na moje pytania ze strony Rusella Kirby'ego. Pierwsze brzmiało - Czy zarzuty są związane tylko z działalnością Lary z internecie, czy również z jakąś aktywnością poza nim? Dostałam odpowiedź, że dla dobra śledztwa nie mogą na ten moment udzielić takiej informacji. Również spytałam - Jakie służby federalne poza FBI są zaangażowane w sprawę?. W odpowiedzi odpisali - Istnieje ścisła współpraca z ICE w tej sprawie. Jak to skomentujesz, Lara? [...] Amber Parks: Czy usunięcie twojego profilu może być tylko początkiem jakiegoś bardziej zawiłego śledztwa, czy... * Amber Parks nie dokończyła, dając jej już dojśc do głosu. Lara Kozlova: mój pierwszy i jedyny, formalny kontakt miał miejsce na przesłuchaniu. A jak one wyglądało? Dotyczyło rzekomego udostępniania treści nieprzyzwoitych, ale to rzekomo, bo rozmowa bardziej dotyczyła mojego stylu życia, kobiecości, a nawet rodzicielstwa. Debatowano co jest softpornem, a co nie. Nie było konkretnych zarzutów, realnych dowodów, czy naruszeń prawa. Zostałam zaproszona na rozmowę, w której szczególnie byłam atakowana personalnie przez prokuratorów federalnych i moim mniemaniu dokonali tam slut-shamingu. Nie tak powinno to wyglądać, gdzie ten profesjonalizm? Lara Kozlova: Na dodatek szczególnie zahaczano o moje pochodzenie, czy obywatelstwo, co już dla mnie ma niemałe powiązania z dyskryminacją - tak jakby próbowali z tego losomatu zarzutów przyczepić mi byle co. No i... z przesłuchania nic nie wynikło. Nie przedstawiono zarzutów, a mimo to tej samej nocy moje posiadłości zostały przekazane na podstawie przepisów, które w moim mniemaniu i znajomych prawników nie pasują w ogóle do tego co naprawdę publikowałam. I tu znowu kolejny absurd, bo dochodzimy do momentu, kiedy albo może sędzia federalny nie zna przepisów, albo są celowo naciągane. Amber Parks: Poczekaj, mamy dużo wątków. No właśnie, bo jednego nie rozumiem. Czemu stałaś się celem walki z pornografią, skoro takiej nie tworzysz, chociaż to pytanie powinnam zadać Russellowi Kirby'emu. Mówisz, że interesowali się twoim pochodzeniem? Myślisz, że padłaś ofiarą nowej polityki imigracyjnej? Amber Parks: Jak wygląda stan twojego pobytu w USA, mogłabyś powiedzieć? Vincent Mallory: Proszę wybaczyć, że się wtrącam, jednak chciałbym podkreślić, że państwo ma oczywiście prawo interweniować w przypadku treści nielegalnych – pornografia dziecięca, nawoływanie do przemocy i tym podobne – ale styl życia, estetyka, czy czyjaś kobiecość nie są przestępstwem. Jeżeli służby ingerują w życie medialne obywatela tylko dlatego, że nie podoba im się jego sposób bycia – mamy do czynienia nie z egzekwowaniem prawa, ale z oceną moralną i nadużyciem władzy. Nie każda kontrowersja jest dowodem. Vincent Mallory: Nie każda seksualizacja jest przestępstwem. A jeżeli konto zostało usunięte, dobytki przejęte, a nie ma zarzutów i nie pokazano naruszenia prawa, to trzeba bardzo poważnie zadać pytanie: gdzie się kończy bezpieczeństwo państwowe, a zaczyna cenzura? W Stanach prawo ma chronić, nie osądzać moralnie. Jeżeli dochodzi do sytuacji, gdzie kobieta jest "karana" za bycie kobietą w przestrzeni publicznej, to nie mamy do czynienia z prawem, tylko z presją kulturową, a to nie jest rola prokuratury federalnej. Vincent Mallory: Brzydko mówiąc – s-shaming – ze strony organów ścigania to nie tylko brak profesjonalizmu, ale to dyskryminacja i naruszenie konstytucyjnych zasad równości, drodzy Państwo. Amber Parks: Też tego nie rozumiem. Nie żyjemy w kraju, gdzie obowiązuje prawo szariatu. Powiedzmy wprost - Lara publikowała zdjęcia odważne. W bikini, bieliźnie, topless. Ale żadne z nich nie było publicznym obnażaniem się, tak jak to interpretuje prawo. Wróćmy jednak do twojego statusu pobytu w USA, Lara Lara Kozlova: Odpowiadając jeszcze na tamtą kwestie to właśnie cała ta sytuacja to absurd. Jestem rzekomo posądzana o obsceniczność, gdzie żeby to wystąpiło to trzeba spełnić wszystkie warunki testu Millera. Dla zobrazowania - określa się tam między innymi to czy treści przedstawiają akty seksualne... a na żadnej mojej platformie takich treści nie ma. Tak samo w ogóle nie kwalifikuje się do reszty warunków. Po prostu absurd. Zawsze publikowałam treści fitness, lifestyle i pokazujące kobiecą siłę, a artystyczną nagość zostawiałam co najwyżej na legalną, niebieską platformę. Lara Kozlova: A co z moim pobytem w USA? To żadna tajemnica akurat. Urodziłam się w Moskwie, ale moja rodzina ma zielone karty od lat 90-tych dzięki programowi EB-5. A samo obywatelstwo otrzymałam w 2010 roku. I tak, takie dopytywanie mnie o to na przesłuchaniu uważam za próbę zahaczenia o cokolwiek, nawet o politykę imigracyjną. Cały ten atak w moją stronę ze strony agencji federalnej to raczej pokaz nieudanej polityki, co dobitnie pokazuje reakcja internetu, ludzi i ogólnie społeczności. Amber Parks: Czyli jesteś obywatelką Stanów Zjednoczonych. Ale podczas przesłuchania nawet nie mogli tego sprawdzić w systemie? Dziwne. W takim razie jak myślisz, masz jakieś przemyślenia co może być powodem tej obławy? Czy chodzi tylko o Ciebie zzy to skutek prawicowej polityki republikańskiego rządu, który będzie teraz również cenzurował treści publikowane przez influencerki w internecie? Lara Kozlova: Szczerze - nie wiem. Nie mam pojęcia skąd ta cała sytuacja się wzięła, bo od lat działam w taki sposób na ogólnodostępnych mediach społecznościowych. A to że od pół roku prowadzę niebieską platformę, to wcale nie zmieniło moich treści na takim Lifeinvader. Pewnie nigdy realnego powodu się nie dowiem, a będę musiała walczyć z niesprawiedliwością, którą zapewnia mi o zgrozo podmiot, który na straży sprawiedliwości powinien stać. Jako kobieta zostałam obiektem oceny moralnej... okej, oceny moralnej. Ale tak jak Pan Mallory wspominał - moralność to nie przepisy prawa i uważam, że według prawa jestem niewinna. I o tą niewinność będę walczyła, bo nie dam sobie przypiąć rzeczy, których nie robię. Amber Parks: Panie Mallory, czy przypadek Lary może ustanowić jakiś niebezpieczny precedens dla innych influencerek i twórców internetowych? Czy teraz służby federalne będą mogły dowoli cenzurować social media? Vincent Mallory: Niestety, to pytanie trafia w sedno całego problemu. Bo jeżeli służby federalne mogą usunąć profil, przejąć majątek i zniszczyć reputację bez aktu oskarżenia, bez nakazu sądu, bez jawnych podstaw prawnych, to tak – tworzy się bardzo niebezpieczny precedens. Dziś Pani Kozlova, jutro inna artystka czy influencerka. To, co odróżnia państwo prawa od państwa moralnej paniki, to standard dowodowy i ochrona konstytucyjna. A jeżeli aparat państwowy ocenia "czy wypada" zamiast "czy jest legalne", to nie jest egzekwowanie prawa, to jest kontrola obyczajowa. Takie sprawy mają tendencję do "efektu mrożenia" – czyli wywołania strachu u innych twórców, którzy zaczynają się autocenzurować. A to bezpośrednio godzi w wolność wypowiedzi. Amber Parks: Czyli żarty lądujące pod aktualnie publikowanymi zdjęciami kobiet w bikini wcale nie muszą się okazać jedynie żartami. To dość przykra wizja, jakby nie patrzeć. Może jeszcze krótko wracając do American Dart Masters, bo obiecałam kasując twój profil skasowali również stronę ADM, którego już nie jesteś CEO. Czy masz w tej firmie dalej udziały? Lara Kozlova: Tak, skasowano też profil ADM wraz z moim kontem. A dlaczego? Sama nie wiem, stawiam na błąd techniczny. Już dawno nie zajmowałam się tym profilem, a całość była oddana dla Nathalie Larson. Czy mam tam udziały? Nie, nie mam. Przekazałam kilka miesięcy temu całą firmę właśnie Larson. Amber Parks: Rozumiem, chodziło o dokończenie wątku twoich ewentualnych strat wizerunkowych i majątkowych jakie mogłaś ponieść... Drodzy państwo, sytuację więc mozna podsumować następującymi słowami - Nadchodzą ciężkie czasy i być może lepiej będzie nie robić sobie zdjęć w tych zbyt krótkich spodenkach do kolana... Oczywiście ironizuję, bo co innego pozostaje w tej sytuacji. Miejmy nadzieję, że federalny wymiar sprawiedliwości jednak zadziała w tej sprawie. Może na koniec - Widzi Pan, Panie Mallory jakieś szczęśliwe zakończenie tej sytuacji z perspektywy Lary? Vincent Mallory: Każda sprawa ma dwa scenariusze: prawny i ludzki. Prawnie, Pani Kozlova może walczyć o oczyszczenie imienia i odszkodowanie. Ludzko powinna odzyskać głos, kontrolę nad swoim wizerunkiem i zawodowym życiem. Jeżeli instytucje zawiodły, to sąd może być miejscem, gdzie ta historia znajdzie sprawiedliwy finał. Amber Parks: Laro, odebrano Ci głos w sieci, a dano Ci go tutaj. Czy zapowiadasz walkę z tą niesprawiedliwością i będziesz domagała się dużego odszkodowania za działania Russella Kirby'ego? I czy chcesz coś przekazać swoim fanom? Lara Kozlova: Czy zapowiadam... na pewno czuje się ocenzurowana nie jako przestępca, ale jako kobieta, która wybrała inną drogę niż większość. Obecnie zbieram dowody i analizuje sytuacje z prawnikami. A póki co wszystko wskazuje na przekroczenie granic zdroworozsądkowej interpretacji prawa wobec mnie. * Vincent Mallory przytaknal glowa. Lara Kozlova: I skoro zbliżamy się do końca, to szczerze dziękuje za tę rozmowę. Mam nadzieję, że ludzie po usłyszeniu mojej wersji oraz aspektów prawnych od Pana Mallory'ego przekonają się do tego, że naprawdę cała sytuacja jest absurdalna, a agencja federalna naciąga prawo w ramach... może w ramach polityki? Lara Kozlova: I nie zostałam tutaj ofiarą, a wręcz zostaje głosem w sprawach takich jak postrzegamy kobiecą siłę, wolność wyrazu i ekspresje samej siebie. Jeśli ktoś mi próbuje zamknąć drzwi to trudno. Znajdę inne, bo prawdy koniec końców nie uciszą, a wartości, które niosę są większe niż polityka. Vincent Mallory: Mam nadzieję, że ta sprawa będzie impulsem do refleksji nie tylko nad granicami prawa, ale i nad tym, jak łatwo dziś oceniamy zamiast rozumieć. Sprawiedliwość wymaga cierpliwości, ale przede wszystkim odwagi i tej życzę Pani Kozlova. Amber Parks: Dziękuję bardzo. Moimi gośćmi była Lara Kozlova i attorney Vincent Mallory. A ja życzę państwu dobrej nocy i dużo refleksji na poruszony dzisiaj temat. Program prowadziła dla was Amber Parks6 polubień
-
6 polubień
-
[Projekt IC] MONDO STELLARE; Infami tornano in fila
YoungManiek i 5 innych polubił temat przez 0MATY
Kto ma wiedziec ten wie6 polubień -
6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
5 polubień
-
5 polubień
-
5 polubień
-
4 polubienia
-
Choć moda zmienia się z sezonu na sezon, prawdziwie elitarne i luksusowe marki pozostają niewzruszone wobec upływu czasu. Ponadczasowa elegancja i luksus, który nie epatuje popularnymi logotypami ani medialnym przepychem, lecz wyraża się w dyskretnym szyku, najwyższej jakości i perfekcyjnie dopracowanych detalach, to kwintesencja filozofii Webber Atelier. To marka dumnie reprezentująca estetykę inspirowaną światem arystokracji i dawnych elit. Klasyczne kroje, naturalne materiały oraz stonowana paleta barw - beże, granaty, biel, odcienie szarości i czerń - tworzą fundament jej kolekcji, w której nie brakuje ponadczasowych elementów, takich jak perfekcyjnie skrojone garnitury, wełniane płaszcze, kaszmirowe swetry czy ręcznie wykończone skórzane dodatki. „Mniej znaczy więcej” - to nie tylko motto marki, ale i filozofia, w której kluczowe znaczenie mają jakość tkanin, mistrzowskie rzemiosło i subtelne wyrafinowanie. Styl wychodzący spod ręki Webber Atelier nie ulega chwilowym trendom – jest symbolem dobrego smaku, dziedzictwa i ponadczasowej klasy, stworzonej dla osób świadomych tradycji, ceniących trwałość, elegancję i estetykę, która przetrwa lata. Webber Atelier powstało w 2025 roku jako odpowiedź na potrzebę przywrócenia prawdziwej, klasycznej elegancji w męskiej modzie. Założyciel marki, Truman Webber, dostrzegł rosnący brak autentycznego rzemiosła w świecie, w którym fast fashion i krótkotrwałe trendy zaczęły dominować nad jakością i ponadczasowością. Z myślą o stworzeniu czegoś trwałego, narodziła się idea miejsca, w którym każdy detal ma znaczenie, a luksus nie jest wyrażany krzykliwymi logotypami, lecz perfekcją kroju, najwyższej jakości tkaninami oraz subtelnym, wyrafinowanym designem. Od samego początku Webber Atelier inspirowane było filozofią „mniej znaczy więcej”, w której prostota, klasyczne kroje i naturalne materiały - kaszmir, jedwab, wełna czy miękka skóra - tworzą fundament męskiej garderoby. Marka skierowana jest do tych, którzy cenią ponadczasowy styl, rzemieślniczą precyzję oraz luksus, który jest dyskretny i odporny na chwilowe mody. Kolekcje Webber Atelier są świadomie ograniczone, tworzone w duchu prawdziwej ekskluzywności i szacunku do rzemiosła. Każdy projekt powstaje w limitowanej liczbie, zaledwie kilkanaście lub kilkadziesiąt sztuk na cały świat, co sprawia, że posiadanie ubioru z metką Webber Atelier jest symbolem unikalności i świadomego wyboru. Dla najbardziej wymagających klientów marka oferuje również szycie na miarę, gdzie każdy element - od konstrukcji garnituru po wybór tkaniny - jest starannie dopasowywany do indywidualnych oczekiwań. Webber Atelier nie jest marką dla każdego, lecz dla tych, którzy rozumieją, że prawdziwy luksus tkwi w niedostępności, perfekcji wykonania i ponadczasowej formie. Każda kolekcja jest wyrazem filozofii „less but better” - tworzenia rzeczy, które przetrwają lata zarówno pod względem jakości, jak i stylu, będąc świadectwem dobrego smaku oraz wyjątkowego charakteru właściciela. Cześć, wdrażam w życie swój plan stworzenia projektu, który pozwoli mi się w pełni oddać fantazji i wyobraźni, a jednocześnie wykorzystać to, co potrafię robić najlepiej (grać IC). Chcę oprzeć się na potencjale spółki, którą prowadzę w strefie cywilnej oraz na postaci samego Trumana Webbera, kreując przy tym przestrzeń dla graczy, którzy pragną wcielić się w role ludzi z wyższych sfer i poczuć prawdziwy smak luksusu i klasy. Nie zależy mi na kolejnym schematycznym projekcie, który opiera się wyłącznie na liczbach i bezdusznym grindowaniu. Webber Atelier ma być miejscem, w którym liczy się styl, relacje między postaciami i autentyczne doświadczenie, a nie masowa produkcja skryptowych przedmiotów bez duszy. Chcę, by rozgrywka w tym projekcie niosła ze sobą atmosferę wyrafinowania i szacunku do ponadczasowej mody, czyli czegoś, co na naszym serwerze jest wciąż nieodkryte i wyjątkowo olewane.3 polubienia
-
[25.07] ALIBI - BAD BADDIE (Official Audio)
natty i 2 innych polubił temat przez toniezombie
**Wieczorem 25 lipca scena muzyczna zadrżała, premierę miał nowy, wcześniej zapowiadany numer "BAD BADDIE" od ALIBI. Artystka nie pozostawiła niczego przypadkowi. Od paru dni podgrzewała atmosferę: na LI pojawiła się okładka numeru, miasto zalane było plakatami, a w radiu puszczano reklamy promujące nowy kawałek. Oczekiwania były duże - i ALIBI dostarczyła dokładnie to, co obiecała: odważny, nowoczesny manifest kobiecej siły. "BAD BADDIE" to zdecydowany krok w nowym kierunku. Zrywając z dotychczasową stylistyką, ALIBI prezentuje się w zupełnie nowym świetle, pewna siebie, niezależna i nie do zatrzymania. Utwór osadzony jest w mocno trapowym brzmieniu, z głębokim, niskotonowym basem, który od pierwszych sekund wciąga i nie puszcza Został wyprodukowany profesjonalnie, przez genialnego producenta kojarzonego jako OLLIE SMWO. To tło dla tekstu, który bez ogródek łączy wątki self-made power girl, życia w luksusie i niekończącej się imprezy.**3 polubienia -
Changelog #91 | Wakacyjny Update
Guitar_Hero i 2 innych polubił temat przez wroniec
Jak nie zostanie przywrócona stara garderoba to pobiję cudze niemowlę3 polubienia -
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Lipiec 2025 Kolejny miesiąc młodocianej raperki obrastającej w piórka nie był zbytnio pracowity. Raperka spędziła 10 Dni w słonecznej Hiszpanii, gdzie złapała oddech od codziennego zgiełku i znalazła inspirację do dalszej pracy nad muzyką. Podczas wakacji kontynuowała prace nad swoim nadchodzącym utworem "On His Mind", który jest już na zaawansowanym etapie produkcji. Co więcej, do współpracy zaprosiła Latrelle "Trevi" Banks, co wzbudziło spore zainteresowanie fanów – ich wspólna energia zapowiada wyjątkowy klimat tego tracku. W tym samym miesiącu kiedyś znana pod pseudonimem "AALYV" kobieta bez zapowiedzi postanowiła zmienić swój pseudonim na "NAli" powód tego ruchu nie został wyjaśniony.3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
-
3 polubienia
