Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 28.10.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Słuchajcie mnie, cioty. Jesteśmy tu, w sercu Los Angeles, tym zgniłym mieście kontrastów. Luksusowe apartamenty, pi***lone wille… a obok ghetto, gdzie trzeba słać pomoc humanitarną. Działamy, bo nie możemy patrzeć na tą zgniliznę, które ignoruje cierpienie ludzi. TO JEST CHORE. My tu jesteśmy, żeby rozwalić ten system od podstaw! bez hierarchii! bez ucisku! bez kurwa kontroli! ~ Raze Hollow, frontman zespołu Riot The Rot Konsumpcjonizm to trup. Zostawili mu światła billboardów i metki jak maskę, żeby nikt nie poczuł smrodu rozkładu. Ludzie karmią się jego gnijącym mięsem, wpychając w siebie rzeczy, które nic nie znaczą. Wszystko świeci, wszystko kusi, ale pod spodem jest tylko pustka. Nie ma treści, nie ma sensu. Tylko odpad po marzeniu o lepszym życiu, które nigdy nie należało do nich. Pod koniec lat 90. globalizacja wciągnęła świat po szyję. Korporacje puchły jak na drożdżach, a IMF i Bank Światowy trzymały rękę na pulsie neoliberalnego porządku. Oficjalnie miały ratować gospodarki i zwalczać biedę - w praktyce stały się symbolem kolonializmu w garniturach. Narzucały krajom rozwijającym się politykę cięć, faworyzowały Zachód i sprowadzały ludzi do „zasobów ludzkich”. Człowiek przestał być kimś - stał się funkcją w tabeli zysków. 30 listopada 1999 roku, w dniu otwarcia konferencji WTO, na ulice Seattle wyszło około 40 tysięcy osób. Protestujący blokowali dojścia do budynków, tworząc tzw. lockdowns - łańcuchy ludzi spiętych metalowymi rurami. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym, granatami hukowymi i gumowymi kulami. Wielu demonstrantów było pokojowo nastawionych, ale pojawiły się też grupy Black Bloc, które rozbijały witryny sklepów takich marek jak Nike, Starbucks czy Gap - symboli globalnego konsumpcjonizmu. W powietrzu mieszał się gaz, dym i plastik. Wieczorem wprowadzono stan wyjątkowy i godzinę policyjną, centrum odgrodzono drutem kolczastym. Mimo to miasto jeszcze długo nie ucichło. W dniach 16-17 kwietnia 2000 roku, podczas wiosennego szczytu IMF i Banku Światowego w Waszyngtonie, około 10 000 demonstrantów z całych USA protestowało przeciw globalizacji. Policja brutalnie tłumiła protesty, aresztując ponad 1200 osób – jedno z największych masowych aresztowań w historii D.C. Funkcjonariusze używali gazu pieprzowego, pałek i kajdanek, zatrzymując także przypadkowych przechodniów i dziennikarzy. Choć media próbowały przedstawiać protestujących jako bezcelowych „hipisów”, ruch był świadomy ideowo, skupiając ekologów, anarchistów, studentów i działaczy z różnych kontynentów, którzy sprzeciwiali się globalizacji jako nowej formie ekonomicznego niewolnictwa. Po 11 września 2001 roku wzrost nacjonalizmu w USA praktycznie zdusił ten ruch, a protesty przeciw systemowi zaczęto utożsamiać z „antypatriotyzmem”. Kryzys finansowy 2008 roku pozbawił miliony domów i pracy, podczas gdy banki otrzymały wielkie bailouty z pieniędzy podatników. Na Wall Street wciąż błyszczały zegarki za 20 tysięcy dolarów, a w tym samym czasie ludzie spali w samochodach, pod wiaduktami i na schodach banków, które przejęły ich domy. Wtedy narodził się ruch Occupy – bez liderów, sprzeciwiający się nierówności, gdzie 1% kontroluje bogactwo, a 99% cierpi. Hasło „We are the 99%” stało się symbolem walki zwykłych ludzi z elitami wyzyskującymi resztę społeczeństwa. Na początku lat dwutysięcznych, w Salem w stanie Oregon, kilku kumpli połączyła miłość do stoner rocka i wolności na drodze. W garażu na przedmieściach, przy dźwiękach Goatsnake i Bongzilli, powstał Sinnisters Motorcycle Club. Początkowo byli tylko grupą znajomych zafascynowanych motocyklem jako symbolem niezależności, ale niezależność jest uzależniona od twojego stanu portfela. Zaczynało się niewinnie, drobny handel na imprezach który urósł do niemal hurtowej sprzedaży metamfetaminy własnej produkcji, a z każdym kolejnym zarobionym dolarem wizja całkowitej niezależności rosła. W 2014 roku rozwinęli się do momentu, w którym mogli odciąć się od Hells Angels, którymi byli supporterami co wzmocniło ich pozycję na tyle, że byli w stanie zacząć budować swoje wpływy w Seattle, Winnemucca i dalej w Idaho, Arizonie i Kalifornii. Przez lata Sinnisters uchodzili za twardych, ale też zdyscyplinowanych. Wszystko zmieniło się w 2020 roku, gdy do stołku prezesa oddziału w Los Santos doszedł Kyle Sands; buntownik, degenerat i gość, który miał kompletnie w dupie tradycję klubu. Dla Sandsa liczyło się tylko jedno: chaos. Za jego czasów oddział w Los Santos bardziej przypominał bandę ulicznych anarchistów niż motocyklowy klub. Sands i jego ludzie nie dbali o barwy ani o kodeks. Interesowały ich narkotyki, awantury i brutalne rozróby w mieście. To nie były już spokojne interesy i balansowanie na granicy prawa. Układy Sandsa które zdobył agresją i przemocą pozwoliły przejąć kontrolę nad całym Davis. Ten styl życia z brakiem zasad, brakiem hierarchii i aż zbyt dużą ilością metamfetaminy przyciągnął wokół nich masę ludzi. Ćpunów, zbirów, punków i anarchistów z Davis i okolicznych dzielnic. Sands stał się dla nich ikoną degeneracji. Gdy Kyle Sands zmarł pod koniec 2022 roku Sinnisters MC całkowicie wycofało swoje próby wejścia w kalifornijski rynek. ERAZE THE SYSTEM Dla nich skłot po Sinnisters nie był już pustą ruiną po upadłym klubie. Stał się pubem Burnstates 4*4, gdzie twarde brzmienia, anarchia i gniew społeczny mieszały się w jedno. Ludzie zaślepieni w swoją poplątaną wizję idealnego świata zrobią wszystko, by ich nieosiągalne marzenie się spełniło. Raze Hollow szybko wyrósł na figurę niemal mesjańską, który dzień w dzień wbijał ludziom do głów jedną wizję: świat trzeba spalić, żeby poczuć wolność. Na koncertach Riot The Rot, w squatach, na melinach. Gdziekolwiek się pojawiał powtarzał te same hasła o upadku systemu, o złudnej kontroli i wyrwaniu się ze standardów społecznych, które zostały ustawione tylko po to, by wyssać z ludzi resztki wolnej woli. Stał się twarzą całego całego powstającego community. Każdy ruch, który ma działać potrzebuje swojej struktury. Podstawy zaczęły być budowane, ale Raze to typ marzyciela - on chce działać, nie rozkminiać. Wizjoner, nie księgowy. Zamiast planować, rzucał się w ogień. Właśnie wtedy dołączyła do niego Pixie Voss – z zupełnie innego świata. Dobra rodzina, porządne liceum, nawet zdążyła pójść na studia, zanim kredyt studencki nie zrobił jej z mózgu betonu. Ale to właśnie ten zgrzyt ją obudził - zobaczyła, jak cała ta "droga do sukcesu" to tylko pułapka z ładnym logo. To ona wzięła na siebie organizację i uporządkowanie działań ruchu. Chaos gniewu i desperacji, który początkowo był tylko spontanicznym ruchem, zaczynał nabierać formy. Słowa “mesjasza” nie tylko poruszały, ale też mobilizowały. Z pomocą kilku najbardziej zaufanych wyznawców stworzył sieć, która potrafiła działać sprawnie i w ukryciu. Ludzie zaczęli przekazywać datki, czasem resztki oszczędności, czasem pieniądze zdobyte w mniej legalny sposób, wszystko w imię „nowego początku”. Społeczność pozbawionych nadziei przez rosnące długi i zniszczonych przez heroinę ludzi traktowała słowa Raze’a jak objawienie. Część zaczęła go traktować jak prokoka, który realnie jest w stanie zmienić działanie świata. On sam umiejętnie to wykorzystywał, karmiąc ich nienawiścią do systemu i wpajając przekonanie, że są wybrańcami. Tymi jedynymi, którzy mają odwagę mówić „nie” światu zbudowanemu na kłamstwie i kontroli. Wśród nowych wyznawców Hollowa nie brakowało ludzi, którzy stracili wszystko: domy, rodziny, pracę. Wielu było już tylko cieniami, pogrążonymi w długach, których nie spłacą do końca życia. Są to także ci, którzy kiedyś byli wykształceni ale zbuntowali się przeciw systemowi, zostali wciągnięci w jego machinacje albo zmuszeni przez los, by przestać mu ufać. To osoby skrzywdzone przez władzę, społeczeństwo i zasady, które miały chronić, a zawiodły. Ludzie, którzy zrozumieli, że nie ma autorytetu nad nimi - jedyna władza, jaka istnieje, to ta, którą sprawują nad sobą sami. Jednych zmusiło do tego życie, inni już urodzili się w „złym miejscu”. Każdy z nich ma swój własny powód, historie. Tych ludzi nie obchodzi sposób bycia innych, historia, kolor skóry czy pochodzenie - po prostu wszyscy mają wspólny cel. Nie wierzyli w politykę, hierarchię ani negocjacje. Wierzyli w swojego “Mesjasza” i wolność. Raze powtarzał, że w świecie rządzonym przez pieniądz i władzę, jedynym językiem, który zostanie usłyszany, jest przemoc. Wśród jego wyznawców znalazły się osoby, które media ochrzciły mianem wykolejeńców, anarchistów, zaćpanych buntowników, sabotażystów, podpalaczy, a nawet ekoterrorystów. To oni rzucają koktajle pod biura, niszczą billboardy, organizują performance’y demolujące symbole władzy. Działają z idei - nie dla zysku. Każde działanie to akt polityczny, artystyczny lub czysto buntowniczy. Zaraz obok nich znaleźli się artyści uliczni oraz graficy, którzy początkowo inspirowali się Banksym. Ich dzieła z hasłami “Eraze the System” pokrywają ściany biurowców, radiowozy i bankomaty. Tworzą plakaty, wizualne manifesty, prowokujące materiały rozprzestrzeniane po sieci. Systematycznie działa też finansowe zaplecze - „poduszka bezpieczeństwa”. Drobny handel, sabotaże, skoki na bankomaty, włamania i wyłudzenia są traktowane jako akt redystrybucji. Niektórzy naprawdę wierzą w syndrom Robina Hooda - zabierają korporacjom, by wspierać lokalną społeczność. Zebrane środki idą na skłoty, wsparcie prawne, sprzęt i przetrwanie. Community, które zebrało się wokół zespołu Riot The Rot nie tylko walczy ale też organizuje. Strajki, protesty, spontaniczne demonstracje i wszystkie działania mające podważyć struktury władzy. Ich celem nie jest zdobycie wpływów czy władzy - tylko wspólna gra przeciwko systemowi. Własne operacje, akcje uliczne, koncerty na mobilnej scenie, ulotki i manifesty. Ruchome megafony rewolucji. W sieci publikowane są manifesty, fake podcasty, zmontowane filmy z akcji. Nie boją się dezinformacji, tutaj liczy się przekaz i efekt. Celebryci, politycy, firmy? Nikt nie jest bezpieczny, a ich luksusowe przedmioty są im tylko po to, by rozbić je przed kamerami. Każdy tego typu akt jest dla nich formą komunikatu, by wreszcie ktoś usłyszał ich gniew. SECOND ACT Kapitalizm, fiucie? To ścierwo weszło na poziom religii, której wierni nie potrafią logicznie myśleć. Mają świątynie z logotypami i kapłanów, którzy nazywają się gwiazdeczkami. Gwiazdki mówią /kochaj siebie!/, ale tylko jeśli kupisz ich merch za $100 od koszulki. Lansują się swoimi autami z pozłacaną felgą i milionem obserwacji na socialach, pokazują /idealne życie/. A szarzy ludzie, jak ty, twój sąsiad i babka pracująca w 7-11? Próbują gonić za pieniędzmi. Kapitalizm, człowieku - landlord podnosi cenę, a matka z dzieckiem musi kurwić się za czynsz. ~Morgan /VOMT/ Rosen, frontman zespołu Lobotomy December 11th, 2025 Grupa niezmiennie gromadziła wokół siebie ludzi nie tylko z marginesu społecznego (skłotersów, wyrzutków, ćpunów, bezdomnych) ale także tych, którzy przez niesprawiedliwości życia zradykalizowali się, choć kiedyś żyli „normalnie”: młodzi pracownicy korporacji zmuszeni do wyścigu szczurów, nauczyciele wypaleni przez biurokrację, studenci pożarci przez kredyty studenckie, przedsiębiorcy stłamszeni przez długi i przepisy, a także osoby pogrążone w długach po kosztownej hospitalizacji, bo nie miały ubezpieczenia. Takich przykładów jest cała masa. Wszyscy ich łączy jedno: doświadczyli zdrady, wyzysku i oszustwa ze strony systemu, który miał chronić ich prawa, zapewniać bezpieczeństwo i perspektywy, a zamiast tego niszczył ich marzenia, wolność i godność, budząc w nich nienawiść i pragnienie buntu. W szeregach nadszedł kryzys gdy Raze Hollow odszedł w cień bez słowa, bez pożegnania, jakby rozpłynął się w ideologii, którą głosił. Dla świata zewnętrznego mogło to wyglądać jak koniec. Wewnętrznie jednak to była tylko zmiana kształtu, ponieważ idee Raze były głębsze niż jego fizyczna obecność. Propagator chaosu zniknął, ale jego echo odbijało się wciąż w umysłach każdego, kto wiedział, do czego dążą. Idei nie można stracić. Można stracić tylko jej pierwszego prowodyra. Dla grupy to był moment próby i redefinicji. U wielu pojawiło się zwątpienie. Zabrakło im kogoś, kto codziennie podpalał lont. Ale właśnie wtedy trzy najsilniejsze ogniwa grupy Morgan „VOMT” Rosen, Cyrus „Clinical” Skinner i Rhea „Moth” Keats zrozumieli, że muszą zrobić krok do przodu. Nie żeby rządzić, bo przecież ruch odrzuca władzę i hierarchię tak samo jak system. Po prostu przejęli rolę wektorów. Nie przywódców tylko kierunku. Zamiast stać na szczycie, stanęli na przodzie. Wskazywali ramę przyszłych działań, nie narzucając jej nikomu, a reszta naturalnie zaczęła poruszać się wzdłuż tej trajektorii. Innym ze skutków zniknięcia Raze'a był rozpad kapeli Rot The Riot, która była głosem rewolucji poprzez sztukę i muzycznym megafonem ruchu, niosącym gniew, nienawiść do systemu i anarchistyczną wizję istnienia świata. Jej miejsce zajęła nowa kapela - LOBOTOMY. Dotychczas ruch ściągnął na siebie zbyt dużo uwagi. Seria „przypadkowych przedawkowań” w okolicy, napięcia i starcia z lokalnymi zbirami czy konflikt z niezależnym przedstawicielem motocyklowego półświatka, który próbował przejąć skłoty a z okolicznych bezdomnych i ćpunów zrobić własną „armię”, ciągnęły grupę w stronę chaosu, który zamiast wzmacniać, rozpraszał. Dopiero kiedy wróg został zneutralizowany, a głośne przestępstwa w okolicy ucichły, powstała przestrzeń do działania bez zbędnej uwagi służb. Jak do tej pory ruchy grupy opierały się na chaosie i impulsach, werbalnym głoszeniu idei, propagandzie internetowej, wandalizmie, drobnych podpaleniach, manifestacjach, kradzieżach i zdobywaniu tego, co potrzebne. Choć grupa całkowicie odrzuca ideę pieniędzy to nie dało się ukryć, że w realiach są narzędziem niezbędnym do dalszych działań i pozyskiwania zasobów potrzebnych do rewolucji. Zmiana zaczęła się rodzić wraz z pojawieniem się nowych „proroków”, których głosy zaczęły radykalizować grupę i kształtować ideologiczną dojrzałość ruchu. Ich przesłanie było jasne: chaos jest świetnym zapalnikiem ale fatalnym paliwem. Prawdziwa walka wymaga planowania, logistyki i dyscypliny, nie tylko gniewu. Na ulicy nadal działali buntowniczo, impulsywnie i pozornie chaotycznie, dokonywali drobnych przestępstw ale to właśnie za kulisami tworzyło się operacyjne zaplecze do rewolucji. Nauka podstaw hakowania i poruszania się po dark-web oraz nauka technik sabotażu lokalnej infrastruktury, kamer, alarmów itp. tak by władza i korporacje choć na chwilę traciły kontrolę. Równolegle rozwijali własną bimbrownię, produkując alkohol "Punk's Breathe" wyjęty spod podatków i państwowej kontroli. Innym z obranych celów stało się uderzanie w symbole systemu - te najbardziej błyszczące fasady kapitalizmu. Celebryci i korporacyjne szychy żyjące w złocie, budujący swój status na wyzysku ludzi, pracy, środowiska. Idealny punkt nacisku do obnażenia fałszu, podcięcia korzeni propagandy sukcesu, która utrzymuje całą maszynerię w ruchu. Sabotaż ich majątków, naruszenie ich prywatnych iluzji bezpieczeństwa, wyciek kompromitujących danych, akcje wymierzone w ich rezydencje. Wszystko to ma być manifestem. Materialny dowód na to, że ich anarchia jest głośna na zewnątrz lecz metodyczna w środku. OOC: Będziemy grać społeczność antysystemowców różnej masy zjednoczoną przez zespół punk-rockowy, prowadzoną przez Raze Hollow oraz Pixie Voss. Taki mindset postaci wymaga dużo wyrzeczeń, ponieważ do końca organizacji i tych postaci idea się nie zmieni, a może się jedynie pogłębić. Oznacza to, że do końca projektu będziemy odrzucać idee pieniędzy, skupiając się na większych celach, czyli walce z systemem. Naszym spotem będzie bar BURNSTATES 4*4 który narracyjnie jest przejętym po Sinnisters MC clubhousem, w którym poprzez działania presidenta Kyle Sands oraz samą lokalizacje został przejęty przez lokalnych skłatersów. Natomiast ta organizacja nie ma nic wspólnego z byciem klubem motocyklowym. Nie gramy też gangsterów, gangbangerów, mafiozów czy neonazistów. Główny nurt który będziemy kreować to osoby po przejściach, przeżute przez system lub od początku wychowywane w buntowniczym świecie, którym pod kopułą nie wszystko styka. Ćpuny, Punkowie, anarchiści, cała śmietanka ludzi, która może być łatwo zmanipulowana przez moją postać. Nasz spot znajduje się pod autostradą stanową 4, która łączy największe skupiska obozów bezdomnych pod swoimi drogami, dlatego poza samą częścią organizacji chcemy stworzyć w tym miejscu community które pozwoli zebrać postacie za linią ubóstwa w jednym miejscu. Jest to nietypowy projekt który odbiega od dotychczasowych organizacji przestępczej, natomiast naszym celem jest stworzenie ciekawego miejsca do gry oraz interakcji IC z każdą strefą. Od celebrytów, którzy będą niejaki naszym głównym targetem jako ludzie z masową ilością odbiorców, przez FD którzy będą mogli otrzymywać o wiele więcej zgłoszeń o pożarach, kończąc na strefie cywilnej która będzie mogła po prostu wejść z nami w interakcje oraz służbach porządkowych, które będą próbowały nas poskromić. Znamy granice dobrego smaku, w organizacji mimo agresywnej polityki nie mamy zamiaru z dnia na dzień stać się koszmarem graczy, bezsensownie DMiąc wszystko co się rusza. Naszą agresję i walkę z systemem mamy zamiar wprowadzać stopniowo, organizując przy tym strajki czy medialne ciosy podważające wizerunek wielkich spółek i mechanizmów władzy. Zwykli gracze wyrabiający etat w biznesie będą naszym celem do manipulacji, prania głowy i pokazywaniu, że system jest zły, natomiast nie będą oni naszymi wrogami. To nietypowy format organizacji i zdajemy sobie sprawę, że nie każdy od razu złapie nasze wyczucie, dlatego szybko weryfikujemy i neutralizujemy niepasujące zachowania. Zarząd organizacji: @Panda Krul, @Dajdus, @Verevi
    28 polubień
  2. **W środku wtorkowego dnia, na kanale vTube CherryOnTop pojawił się (w końcu!) kolejny, trzeci odcinek serii zapowiedziany na LifeInvader. Tematem przewodnim jest make up, co trafia w gusta poprzednich oglądających, a także tematyki Halloween. Belair od przeszło dwóch miesięcy nie pojawiała się w social mediach, prócz jednego momentu kiedy na jej profilu wylądowało nowe zdjęcie. Nie było to jednak na tyle znaczące, nie nawiązywało do niczego konkretnego. W najnowszym odcinku Cherry mówi o swojej nieobecności, dotknęła ledwie tematu Pinktober, zachęcając do badania się i opowiada o krokach wykonania makijażu pod doroczną tradycję USA. Modelka skupiła się w tej odsłonie bardziej na samym motywie, aniżeli na ocenie produktów, których używała - Pharaoh Cosmetics oraz Max Renda, dla których również nagrała dwa premierowe odcinki. W opisie filmu można znaleźć link do Ko-Fi, za pośrednictwem którego można wysłać dobraną samodzielnie kwotę na cel wsparcia autorki projektu. Sekcja komentarzy jest otwarta, zaś pod opisem filmu również widnieje link do konkursu, o którym wspomniała Belair w nagraniu. Można głosować na opcje 1-3 podając nickname, opcjonalnie można dodać również imię i nazwisko. Konkurs trwa do 2 listopada, godz. 23.59.** Zawartość odcinka LINK DO STRONY KONKURSOWEJ I GŁOSOWANIA ((głosując, proszę zostawcie w temacie narrację, będę wdzięczna)) **Pod filmem, prócz samego opisu materiału, znalazł się link do wsparcia autorki kanału. Po kliknięciu bądź wpisaniu strony ko-fi.com/cherawry pojawia się następująca strona.** Informacje dla opiekuna
    24 polubień
  3. 18 polubień
  4. **W sieci pojawiło się wiele leaków pochodzących z obozu City Boys / Libiduo, większość z nich to niedokończone numery, które prawdopodobnie nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Mimo to największą uwagę słuchaczy przyciągnął utwór "Undisputed Truth", wcześniej zapowiadany przez MyWaya przy okazji tribute Long Live Midnight, poświęconego zmarłemu DJ-owi kolektywu. W tekście piosenki znalazło się mnóstwo bezpośrednich odniesień do lokalnej sceny muzycznej, czyli ponad dziesięć ksywek, liczne aluzje i przytyki. Dla fanów Libiduo to prawdziwa kopalnia kontekstów: od wyjaśnienia kulis odejścia z wytwórni Unsainted Records, po rozliczenie dawnych relacji i konfliktów, które od dawna krążyły w plotkach branżowych. Na portalach takich jak KTT czy Genius użytkownicy natychmiast zaczęli analizować poszczególne wersy i tworzyć własne interpretacje tekstu.**
    17 polubień
  5. @mckozi22 @oliwierr Składasz skargę na innego gracza, dołączając kilka logów i zarzucając działania MG, na które nie ma żadnych przesłanek. Sugerujesz, że nie powinni znać Twojej postaci, mimo że spotkaliście się już we wrześniu, a z logów jasno wynika, że mieliście kilka wspólnych sytuacji w grze. Twierdzisz również, że Twoja postać wygląda inaczej na serwerze, podczas gdy sam udostępniasz wiele jej zdjęć na LI i prowadzisz publiczny profil - https://li.v-rp.pl/timeline&u=Scott_Ruffaro_42304&ref=se - to wszystko się po prostu nie trzyma kupy. Prowadziłeś postać powiązaną z biznesami - kasynem. Swego czasu pracowałeś jako krupier w dwóch różnych biznesach. Następnie przerzuciłeś się na aż siedem warsztatów oraz cztery projekty IC związane z motoryzacją, kreując swoją postać na ściganta. Warto dodać, że niektóre z tych projektów, w których uczestniczysz, były już wcześniej karane lub upominane przez opiekuna strefy za tzw. „gangsterkę po cywilu”. Między Twoją postacią a postacią @oliwierr doszło do konfliktu, który powinien pozostać w sferze IC, a nie być przenoszony na OOC. Osoba ze środowiska przestępczego wykonała wobec Ciebie akcję ofensywną z użyciem noża. Grasz postacią ze strefy zmotoryzowanej, a jednocześnie kompletnie ignorujesz fakt, że członek gangu motocyklowego już pokazał Ci IC, że może Cię skrzywdzić. Równocześnie bawisz się w „mobstera”, posiadając zarówno broń długą, jak i krótką, i nic sobie nie robisz z całej tej otoczki - umawiasz się z grupami przestępczymi na zakup amunicji. Gdy tylko ktoś próbuje ściągnąć z Ciebie 100 000 $, natychmiast lecisz ze skargą na forum. Co więcej - w trakcie trwania skargi Twoja postać, jeszcze niedawno ścigant z bronią długą, nagle postanawia rozpocząć współpracę z LEA, mimo że wcześniej odgrywałeś "przestępcę". Cała ta sytuacja jest niespójna i wręcz absurdalna. Tym bardziej, że członkowie Ekipy, w tym GM oraz opiekunowie strefy Crime, nie mieli wcześniej żadnych zastrzeżeń co do przebiegu akcji. Byłeś już upominany przez jednego GM'a za akcje na Vespucci z /tulipanem/, oraz pytania z twojej strony, czy ścigant może brać udział w napadzie. Historia Twoich grup: Kasyna: The Diamond Casino & Bar, The Fountain Casino, Warsztaty: Outis Oldtimer Workshop, Spirits Motorsport&Dyno, KDA Workshop, Twilight Customs, 98 Workshop, Redline Performance, Midnight Tuning Center, Projekty zmotoryzowane: SOZA Nightride, [ZMOTO] 98'Night Street, [ZMOTO] Nitlaklei Night Drive, [ZMOTO] Celeritas Podsumowując, Złożona skarga została uznana za całkowicie niepopartą jakimikolwiek racjonalnymi argumentami czy spójnymi dowodami. Wypowiedź była niespójna oraz pozbawiona logicznego uzasadnienia, w związku z czym podjąłem decyzję o jej odrzuceniu. Dodatkowo, po wewnętrznej konsultacji z Ekipą oraz opiekunem strefy zmotoryzowanej @Quore Sportivo, podjęto decyzję o nałożeniu blokady postaci na użytkownika @mckozi22 (Scott Ruffaro) z powodu niewłaściwej kreacji postaci. Postać kreowana jako „ścigant”, pracowała w siedmiu warsztatach, dwóch kasyn, czterech projektach motoryzacyjnych, a mimo to nie wykazywała żadnych oznak strachu w sytuacji zagrożenia ze strony członka gangu motocyklowego grożącego jej nożem. Ponadto posiadała broń krótką i długą, nabywała magazynki od organizacji przestępczych oraz brała udział we wcześniejszych akcjach z /tulipanem/. Nie możemy pozwolić jako administracja na takie działania w strefie zmotoryzowanej, czy poza nią.
    16 polubień
  6. @bajtek odbija z ekipy modderów z własnej woli, dzięki za kawał roboty.
    13 polubień
  7. Różowa kokaina, czy tusi - to najbardziej spopularyzowane nazwy dla 2-CB, które w ciągu ostatnich kilku lat sporo zyskało na popularności. Dalej jednak nie jest to tak popularna i łatwo dostępna na ulicach używka jak przykładowo MDMA, czy standardowa kokaina. Głównym tego powodem jest medialna nagonka, która reklamuje różową kokainę jako śmiertelny narkotyk i stawia go gdzieś obok fentanylu. Winni temu są dilerzy, którzy pod nazwą tusi sprzedają tak naprawdę przeróżne, zabarwione na różowo, narkotykowe mixy - składające się najczęściej z substancji takich jak ketamina, metamfetamina czy ksylazyna. Tusi pojawia się w mediach również w sprawach takich jak sprawa imprez Diddiego, czy też w sprawie śmierci Liam Payne, członka One Direction, który rzekomo przed swoją tragiczną śmiercią zażywał właśnie różową kokainę. Prawdziwe 2-CB samo w sobie jest stosunkowo bezpieczne, mniej toksyczne niż na przykład MDMA. W szerokim gronie uznawane jest za świetny narkotyk imprezowy, stąd też pojawia się on co raz częściej w przeróżnych klubach nocnych na terenie całych Stanów Zjednoczonych, jak i na ulicy. Jak 2-CB pojawia się na ulicach amerykańskich miast? Nie było to jasne dla służb do kwietnia bieżącego roku, czyli do rajdu na jeden z klubów nocnych w Colorado Springs, gdzie zatrzymano członków Wenezuelskiego kartelu narkotykowego - Tren de Aragua. Według ustaleń DEA wenezuelski kartel współpracując z gangiem MS-13 stał się głównym dystrybutorem 2-CB w Stanach Zjednoczonych. Obecnie obszarem ich działania jest całe zachodnie wybrzeże i centralna część USA. Pierwsze doniesienia o tusi w San Andreas pojawiły się w połowie 2024 roku, przy okazji zatrzymania Roberta Jacksona - jednego z właścicieli gej-klubu Pink Elephant w Los Santos,. Według informacji DEA miał zajmować się on dystrybucją narkotyku. Został zatrzymany z pięcioma kilogramami różowej kokainy w biurze swojego klubu w Downtown. Pink Elephant został zamknięty na stałe, a sąd federalny na początku 2025 roku skazał Roberta na karę dziesięciu lat więzienia. Nikt więcej nie został zatrzymany. Tusi, mimo ogromnej nagonki medialnej zdobywa co raz większą popularność, co jest oczywiście związane z co raz większą dostępnością narkotyku. Najlepiej świadczy o tym zainteresowanie ludzi w internecie i co raz częściej pojawiające się na ten temat materiały, czy posty na forach takich jak Reddit. Julian de Rosa urodził się i wychował w Los Santos. Pochodzi z dobrej rodziny - jego matka jest kardiochirurgiem, a ojciec lokalnym politykiem z ramienia republikanów. Dość szybko, bo w wieku siedemnastu lat opuścił dom rodzinny, głównie z powodu jego ojca, który nie potrafił zaakceptować orientacji swojego syna. Obecnie znany w środowisku imprezowym promotor. Organizacją imprez zajmuje się już od ponad dziesięciu lat. Rozpoczynał jako nastolatek organizując niewielkie imprezy techno i rave w Vespucci. Dość szybko się rozkręcił i zaczął organizować imprezy oraz koncerty w klubach nocnych z renomą. W międzyczasie organizował wątpliwe moralnie seks-imprezy dla swingersów. Kilkukrotnie próbował przejść na "swoje" i rozkręcać własny biznes - był już właścicielem agencji zajmującej się marketingiem, właścicielem solarium i właścicielem sex-shopu. Każdy z jego biznesów dość szybko upadał, głównie przez jego zaniedbania i brak odpowiednich funduszy. Finalnie zatrudnił się jako menadżer i promotor na wyłączność w jednym z najbardziej popularnych gej-klubów w Los Santos - Pink Elephant. Od kilku lat zajmuje się też detalicznym handlem narkotykami - głównie MDMA, które w ciągu ostatniego roku wymienił jednak na zyskujące ogromną popularność 2-CB. Przez całą swoją przestępczą "karierę" nie dorobił się jednak za wiele. Handel narkotykami tak na prawdę odrabiał i fundował mu jego imprezowy i rozwiązły styl życia. Żartobliwie nazywany przez środowisko "Gay Julian", mimo tego że tak na prawdę jest biseksualny. Od momentu powstania, aż do zamknięcia klubu Pink Elephant był zatrudniony tam jako menadżer. Zamieszany od samego początku w odbywający się przez klub handel dragami. Bliski partner Roberta Jacksona, który na początku bieżącego roku skazany został przez sąd federalny na dziesięć lat więzienia za handel narkotykami. Julian trafił do więzienia hrabstwa dwa miesiące przed zatrzymaniem Jacksona. Został skazany na szesnaście miesięcy za potrącenie nastolatki prowadząc pod wpływem narkotyków i alkoholu. Szczęście w nieszczęściu - paradoksalnie pobyt w więzieniu uratował go i pomógł mu uniknąć powiązań z handlem 2-CB w Pink Elephant i znacznie grubszego wyroku. Więzienie opuszcza końcem października bieżącego roku - nie mając tak na prawdę do czego wracać. Jego partner odsiaduje dziesięcioletni wyrok, klub został zamknięty, a pieniądze zaczynają się kończyć. Tron króla nocnego życia w Los Santos wydaje się być pusty, a Gay Julian wydaje się być najlepszym kandydatem, żeby na nim zasiąść.
    12 polubień
  8. **Dwudziestego osmego pazdziernika okolo godziny 19:00 na kanale artystki BbyKayla pojawil sie nowy utwory, ktory byl zapowiadany od jakiegos czasu. To pierwszy numer dziewczyny po rozwiazaniu Unsainted Records oraz pierwszy od czasow jej EP'ki. Najnowszy kawalek jest powrotem do samych poczatkow jej kariery, podczas ktorych dzialala w podobnych brzmieniach do tych ktore mozna uslyszec na singlu. Moze to zapowiedz, ze dziewczyna zamieraz do niego wrocic lub po prostu luzny singiel, zeby przypomniec sluchaczom jak kiedys wygladala muzyka Kayli. Za strone produkcyjna na numerze odpowiada poczatkujaca raperka oraz producentka Raelyn, ktora w ostatnim numerze nawet wspominala o Mikayla. "Easy" nie wyroznia sie niczym specjalnym od innych numerow dziewczyny, jest to typowa nawijka o wszysktim i niczym w jej stylu. Pojawia sie w tekscie troche nawiazan do koszykowki, raperow i tak dalej. ** Tekst: Promocja: Odgrywki: Dane:
    12 polubień
  9. @divine mercy dobija do ekipy jako JGM i będzie pomagał w sektorze przestępczym.
    10 polubień
  10. @Girion po kilkumiesięcznej przerwie wraca do ekipy i obejmuje stanowisko GM niezrzeszonego. Powodzenia i samych sukcesów na nowym (starym 😉) stanowisku!
    9 polubień
  11. Zmieniłem shadery, ale wcześniejsze też są dostępne - jakby ktoś był zainteresowany MENYOOSY 👇
    9 polubień
  12. Vanilla Unicorn - there is no room for sentiment here Jeżeli wchodzisz tu z nadzieją na romantyzm, lepiej się odwróć i wyjdź. Szukasz czułych spojrzeń, szczerych uśmiechów albo obietnic „na zawsze”? Zapomnij. Vanilla to biznes, a w biznesie nie ma miejsca na sentymenty. Masz hajs - dostajesz show. Nie masz - wypierdalaj. Nie rób sobie złudzeń, że jesteś wyjątkowy. Każdy, kto tu wchodzi, myśli, że rozdaje karty, myśli, że jedna noc i kilka banknotów zrobi z niego króla parkietu. Gówno prawda - jesteś tylko kolejnym numerkiem, kolejną twarzą w tłumie, która lada moment zniknie w neonowym chaosie. Tancerki tu nie tańczą dla przyjemności. Tańczą dla hajsu i tylko dla hajsu. Patrzą na ciebie dokładnie tak, jak chcesz, ale nie myl tego z zainteresowaniem. Ich spojrzenie mówi jednop; płać i nie pierdol. Światła neonów odbijają się od mokrego asfaltu, tworząc pulsującą plamę różu i fioletu. W powietrzu unosi się dym papierosów, zapach whiskey, potu i tanich perfum - wszystko zmieszane w jeden, gryzący koktajl. Przed drzwiami zawsze stoją ci sami; niektórzy czekają, inni już nic tu nie szukają. Jedni wychodzą rozbawieni, inni jakby stracili coś więcej niż kasę. Unicorn daje chwilę zapomnienia, ale też zabiera więcej niż się spodziewasz. Goście przychodzą szukając ucieczki od życia, kilku minut, żeby poczuć, że świat nie jest taki zjebany jak zwykle. Wychodzą lżejsi i to nie tylko w portfelu, czasem wychodzą bez dolara przy dupie, czasem bez złudzeń, a nawet jednym i drugim. Strawberry - a place for fun or money? To nie jest dom. To nie żadna bezpieczna przystań. Nikt tu cię nie wita, nie uśmiecha się ani nie podaje ręki; jest tylko pulsujący tłum, neonowy chaos i bas, który wali ci w czaszkę, zanim zdążysz wejść. I potem wszystko zależy od ciebie - od tego, czy masz jaja żeby to znieść i czy portfel wytrzyma. Tu nie ma miejsca na delikatność, wchodzisz - bierzesz, wychodzisz - zostajesz z tym co udało ci się złapać. Jeśli nie dasz rady, nie wytrzymasz to znikasz jakby cię tu nigdy nie było. Nikt cię nie będzie szukał, nie da ci drugiej szansy. Chcesz przetrwać w Strawberry? Musisz znać zasady gry. Każdy, kto przekracza próg jednorożca wchodzi pod ich kontrolę. Jeśli nie ogarniesz, lepiej zostań z daleka. To, co z zewnątrz wygląda jak zwykła zabawa, jest częścią większego-niewidocznego planu. To nie tylko klub - to terytorium, w którym liczy się tylko kasa i umiejętność przetrwania.
    8 polubień
  13. **Po godzinie 10 PM na kanale twórcy "skid" pojawił się nowy utwór, noszący dwa tytuły - Money Glitch, 4 Minutes. Numer nigdy wcześniej nie był nigdzie zapowiadany, wpadł o totalnie losowej godzinie na kanał.**
    8 polubień
  14. zapraszam . 🚂🎆🧨👍🏿👍🏿👍🏿😁
    8 polubień
  15. ** San Capital to hub informacyjny nowego typu. Treściwe, dynamiczne, wizualnie spójne medium skonstruowane z myślą o pokoleniu odbiorców, które nie tylko konsumuje wiadomości, ale oczekuje zwięzłości, autentyczności i realnej wartości. Portal oferuje konkretne briefy z gospodarki i polityki, dostępne analizy sektorowe, mocno formatowane wywiady z ludźmi, którzy budują nową ekonomię. ** ** Portal na ten moment jest zupełnie darmowy, a żaden artykuł nie jest schowany za pay-wallem czy też zachęceniem do wyłączenia blockera reklam. Strona nie ma zbyt wielu banerów reklamowych, a te, które się na niej znajdują odnoszą się bezpośrednio do IDEA Home, IDEA Furniture i innych reklam personalizowanych przez Google. ** Ostatni miesiąc w San Andreas nie rozpieszczał pewnością i spokojem. Rynek pulsował wydarzeniami, lasy Paleto Bay płonęły, a giełdowi giganci musieli jednocześnie walczyć o uwagę konsumentów i zaufanie inwestorów. Technologiczny postęp, kryzysy medialne, zielona odpowiedzialność i rynkowe przetasowania przyniosły w tym czasie szczególnie zróżnicowany obraz. Na pierwszym planie znalazło się Fuzzy, dla którego premiera Darkstars błyskawicznie przerodziła się w gorzki medialny spektakl. Kampanię z udziałem Broadhursta skompromitowały kontrowersyjne wpisy artysty oraz doniesienia o incydencie z byłą partnerką, przekładając się w bezpośredni sposób na wyniki sprzedażowe i postrzeganie nowej linii. Marka w standardowym dla siebie stylu zaangażowała się w działania charytatywne, aktywnie angażując się w wsparcie dla dotkniętych pożarami regionów. O aferze z Broadhurstem konsumenci zapomną szybko, ale czy tak samo szybko nie zapomną o nowym produkcie Fuzzy? Gwiazda ostatnich miesięcy z branży motoryzacyjnej, rozwijająca się ciągle pozycja w portfelach - $hifted Turbo Systems - postawiło na ekspansję stacjonarną. Otwarcie specjalistycznego punktu sprzedaży w Los Santos oraz prezentacja e-turbiny, innowacyjnej technologii łączącej doładowanie i napęd elektryczny, ponownie zaangażowały inwestorów do spojrzenia na ich ruchy. Promocja wyposażonego w twin turbo Grotti GTO Laili Aguirre pokazała siłę inżynierską firmy, choć materiały wideo wywołały dyskusję o konieczności profesjonalizacji wizerunku. Inwestorzy widzą potencjał dalszej ekspansji, o ile marka postawi na techniczne walory i zróżnicowane kanały sprzedaży. Z aktualnym tempem rozwoju marki kwestia czasu jest, kiedy zobaczymy części $hifted Turbo Systems na linii produkcyjnej jednego z dużych koncernów samochodowych. Ekologiczna fala coraz mocniej wdziera się w codzienność Nature Delight. Nowa linia mleka, współpraca z Foster’s Winery, partnerstwo z Lucky Strike Bowling Bar i ekspansja w sektorze gastronomicznym budują stabilny, zrównoważony wzrost. Marka promuje lokalność i partnerskie relacje, trafiając w oczekiwania świadomych konsumentów, którzy oczekują skrojonych pod nich projektów, zorientowanych na ekologię i zdrowy sposób bycia. Na technologicznej flance, Ventre odnotowało głośną premierę monitora V-Infinity. Przeniesienie głównej siedziby do Lombank Tower i inwestycje w fotowoltaikę marki Green Energy, mają za zadanie pokazać wejście giganta technologicznego na nowy poziom. Ventre wysyła swojego robota VTSi w coraz więcej miejsc. Pojawił się nie tylko w Mirage Night Club, ale wzbudził też zainteresowanie kamer na deptaku Vespucci. Najwidoczniej Ventre odczuło skutki swoich skokowych kampanii marketingowych i postawiło na rozwój produktów w dłuższej perspektywie. Kierunki segmentu przemysłowego pozostają dla inwestorów polem oczekiwań i domysłów. Czekają na jasne ruchy, które pokażą finansową zasadność kontrowersyjnego ruchu ostatnich miesięcy. W duchu innowacji i nowych horyzontów działa również Green Energy. Spółka, której inwestycje - od SolarBeam po systemy wodorowe i fotowoltaiczne zaprezentowane podczas Net Zero Conference 2025 - spotkały się z akceptacją branży i inwestorów. Potentat energetyczny wystawił pomocną dłoń do GreenLine Waste Management po pożarze w ich sieci logistycznej, mieniąc się w oczach inwestorów jako gracz faktycznie skupiony na ekologii, dla którego los planety ma znacznie większe znaczenie, niż dla większości. Firma aktywnie udziela się też w temacie pomocy w obrębie miasta Paleto Bay i lasów okalających miasto. Green Energy wiedzie swoisty prym w gałęzi technologii związanej z energią odnawialną i nic nie zapowiada, żeby kursy giełdowe miały drastycznie runąć. Larocque stanęło przed wyzwaniem personalnym i operacyjnym. Tragiczna śmierć kluczowego dyrektora, zamknięcie jednego z filarów prestiżu LUX - The Roof, częściowy przestój produkcyjny w obszarze mebli wywołany pożarem w lasach Paleto Bay, mocno przetestowały wytrzymałość struktur funduszu inwestycyjnego. Szybka adaptacja, wsparcie sprzętowe dla strażaków i chłodna głowa Rady Nadzorczej wyprowadziła Larocque z opresji ostatnich tygodni. Ponadto, spółka zdecydowała się zainwestować w działania marketingowe i ponownie wesprzeć lodowy interes Angeli White. Pojawiła się na krótki moment jako jeden z sponsorów wydarzenia Harvest Festival, aby niedługo po tym zniknąć z tej listy wraz z kilkoma innymi firmami. W kuluarach biznesu mówi się o personalnej wojnie, nierównej walce Larocque z jednym z niszowych biznesmenów z grona White. Owocem konfliktu okazały się być pierwsze pogłoski o pustynnym festiwalu Larocque we współpracy z Blood Moon Records. Larocque kolejny raz pokazuje, że nie króluje tylko w sektorze nieruchomości, ale i wiedze prym na każdym polu giełdowej gry. Ice Dreams Company skupiło swoje działania na organizacji Harvest Festival, ponownie we współpracy ze swoimi stałymi markami partnerskimi. Winogronowe lody i wsparcie dla „Plant for Paleto” wzmacniają obecność lokalną. Trwające negocjacje o wejściu Laila Aguirre do firmy mogą przynieść zmiany w strukturze zarządczej i strategii wizerunkowej. Pytaniem jednak pozostaje motyw takiego transferu. Lodowemu królestwu Angeli White w tej chwili najbardziej przydaliby się wyjadacze giełdowi, którzy wspólnie z CEO wyznaczyliby nowy kierunek działania, bez zbędnego balastu. Blenz rozwija się globalnie. Fotobudki AI w Nowym Jorku, aplikacja BLENZ Designer stworzona przez Ventre Technologies oraz autorskie platformy edukacyjne tworzą pełny ekosystem, angażujący młodych twórców i klientów korporacyjnych. Dla rynku to jasna wskazówka o rosnącej roli marki w sektorze kultury wizualnej. W świecie dóbr luksusowych Royal Geneve świętuje najnowszy sukces kolekcji Richard Mille Grand Heritage. Jednocześnie znów zaznacza swoją obecność w ruchach filantropijnych, dając temu świadectwo choćby #PinkOctober. Z kolei Foster’s Winery po miesiącach stagnacji podpisuje kontrakt z HALCYON (60 z 200 największych punktów dystrybucji w stanie), premieruje nowe wina, rozbudowuje współpracę z Nature Delight i angażuje się w akcje charytatywne. Dynamiczny miesiąc zamykamy Mirage Reserve - debiut bezalkoholowego piwa, współpraca z tragicznie zmarłą Selah Valdes, bezpośredni udział w akcji wsparcia po pożarze w Paleto Bay oraz podpisanie umowy na sprzedaż produktów podczas Saint Cup Series pokazują, że z lokalnych ambicji wyrasta marka mogąca podbić szerszy rynek. W najbliższym czasie możemy spodziewać się naprawdę dużego rozkwitu marki, a w obliczu tej sytuacji - zdecydowanie warto trzymać dłonie na portfelach.
    7 polubień
  16. no i znowu trzeba chować wycieraczki przed mijarem.. powodzenia 😎
    7 polubień
  17. SpeedShift Workshop – Nowy wymiar motoryzacji w Los Santos Historia Powstania SpeedShift Workshop narodziło się w pierwszym kwartale 2025 roku z pasji do motoryzacji jak większość tego typu warsztatów. Natomiast ten warsztat ma za zadanke łączyć profesjonalizm wraz z miłością do ogólno pojętej motoryzacji. Pomysłodawcami warsztatu jest małżeństwo Merrick, reprezentowanych przez Brama oraz Nelle. Są oni pasjonatami szybkich maszyn, oraz idealnie dobranych części tuningowych. Zauważyli Oni potencjał w tego typu warsztacie, który będzie zajmował się pojazdami typu SPORTOWEGO, a zarobek będzie tylko dodatkiem do zadowolenia klienta przez dobrze wykonaną usługę, jak również sukcesywnym ulepszaniu swoich "zabawek". W odpowiedzi na swoje marzenia założyli Oni warsztat SpeedShift Workshop, który jest z myślą o najbardziej wymagających kierowcach, dla których liczy się najwyższa jakość usług - indywidualne podejście oraz unikalne rozwiązania tuningowe, które maksymalizują osiągi pojazdu nie tracąc przy tym na żywotności i gwarancji części. Lokalizacja Miejsce jakie przyszli właściciele warsztatu wybrali, to garaż podziemny pod jednym z budynków przy bardzo ruchliwej drodze South Rockford Drive 8087. Jest to lokalizacja po jednym z warsztatów, które postanowili odczarować. Ma ogromny potencjał na świetny rozwój poprzez swoje idealne umiejscowienie na mapach Los Santos. 。☆✼★━━━━━━━━━━━━★✼☆。 🚗 。☆✼★━━━━━━━━━━━━★✼☆。 Kreowanie Rozgrywki dla Pracowników, Siebie jak i otoczenia Praca w SpeedShift Workshop opiera się na sumiennym podejściu do pracy, z naciskiem na detale i jakość usług, a co za tym idzie podpisywanie różnego rodzaju kontraktów z topowymi markami produkującymi części samochodowe. Każdy pracownik ma nadaną dodatkowo rolę w której najbardziej się widzi. – Od specjalistów ds. napraw, przez osoby którym została powierzona rekrutacja, aż po osoby odpowiedzialne za kontakt ze sponsorami, marketing całego warsztatu oraz właściwe jego promowanie. Stawiamy na rozwój umiejętności, szkolenia, a także ciekawe wyzwania w pracy, takie jak realizacja nietypowych zleceń, udział w wydarzeniach motoryzacyjnych w mieście jak również ich tworzenie. Każdy dzień w warsztacie to okazja do wspólnego budowania klimatu miejsca, które żyje motoryzacją, paliwem oraz olejem. Organizacja specjalnych akcji, takich jak "Tuning Nights", wystawa projektów właścicieli jak i samych pracowników, gdzie klienci mogą zobaczyć efekty naszej sumiennej pracy. Również jesteśmy w stanie zaoferować interaktywne wydarzenia dla osób, którzy chcą zintegrować się z Naszym zespołem, poznać Naszą pasję jak i również do Nas dołączyć! 。☆✼★━━━━━━━━━━━━★✼☆。 🚗 。☆✼★━━━━━━━━━━━━★✼☆。 Przyciąganie i Utrzymanie Pracowników W SpeedShift Workshop stawiamy na osoby chcące chłonąć wiedzę wraz z rozszerzaniem swoich pasji, którzy cenią dobrą atmosferę pracy i możliwość rozwijania swoich umiejętności. Rekrutacja opiera się na rozmowach i sprawdzeniu wiedzy Naszych potencjalnych pracowników – Chcemy, aby każda osoba wnosiła coś unikalnego do naszej działalności - nowe doznania, różnice kulturowe czy nawet nowinki technologiczne zza oceanu o których właściciele nie mają pojęcia! Aby utrzymać pracowników w naszych progach, oferujemy dynamicznie rozwijający się warsztat z ciekawymi wyzwaniami jak i możliwością awansu. Stawiamy na rozwój naszych mechaników jak i ich integrację. Każdy członek zespołu ma wpływ na kierunek rozwoju warsztatu, co zwiększa ich zaangażowanie. Dodatkowo, regularnie organizujemy wewnętrzne eventy i spotkania, które umacniają więzi w zespole. Każdy z pracowników warsztatu ma również zapewnione szkolenia z różnych technik przydatnych na warsztacie, które są opłacane ze środków finansowych przedsiębiorstwa. 。☆✼★━━━━━━━━━━━━★✼☆。 🚗 。☆✼★━━━━━━━━━━━━★✼☆。 📲 | SpeedShift Motors App 🖥️ | SpeedShift Motors Website (Soon...) OOC:
    6 polubień
  18. 28 października na kanale youtube i innych platformach streamingowych, artysta pod pseudonimem missie opublikował swój pierwszy utwór pt. "s@@@d". Muzyk długo przed wydaniem tego kawałka bardzo aktywnie działał na takiej platformie jak soundcloud, gdzie swoje numery publikował w większości dla siebie i swojego zamkniętego grona słuchaczy, które nie przebijało więcej jak dwieście czy trzysta osób. Co ciekawe w momencie kiedy utwór "s@@@d" był dostępny już wszędzie, missie zszedł z prywatnego konta na instagramie na publiczne, gdzie napisał wprost, że nie chce dalej ukrywać swojego talentu. Missie jest odpowiedzialny za beat, mix master, tekst, oprawę graficzna i montaż teledysku.
    6 polubień
  19. Written by Aoi Namgyu - Daily Globe 28/10/2025 27 października 2025 roku, około godziny 19:50. Ciężarowy Maibatsu Mule porusza się Senora Freeway w kierunku południowym. Gdy zbliża się do tunelu Braddock Pass, z nieznanych przyczyn wypada z jezdni na pole rozdzielające jezdnie, zjeżdża z nasypu i uderza w skały. Ciężarówka staje w płomieniach wskutek rozszczelnienia zbiornika z paliwem, a żywioł rozprzestrzenia się na pobliskie zarośla. Kierowca przeżywa tylko i wyłącznie dzięki szybkiej interwencji świadków oraz strażaków Los Santos County Fire Department. Niezwykłe wyzwanie dla strażaków Los Santos County Fire Department. Na miejscu zdarzenia działało w sumie pięć zastępów Los Santos County Fire Department, wliczając w to śmigłowiec oraz ambulans medyczny. Ze względu na utrudniony dostęp do miejsca zdarzenia, poza standardowymi samochodami gaśniczymi na miejsce zadysponowano również elitarną grupę Urban Search&Rescue. Z informacji, które pozyskaliśmy od Oficera Informacji Publicznej wynika, że pierwotne zgłoszenie dotyczyło pojazdu, który wypadł z autostrady do kanału. Zgłaszający wspominał również o zadymieniu, więc czas reakcji liczył się szczególnie. Po ugaszeniu ognia, który powoli próbował wdzierać się na teren Parku Stanowego Góry Chilliad, strażacy z grupy Urban Search&Rescue musieli zejść po mierzącej około osiem metrów, pionowej ścianie, ustabilizować wiszący na skałach pojazd i wydostać kierowcę ciężarówki z kompletnie zmiażdżonej oraz nadpalonej kabiny. Strażacy podołali temu zadaniu i przekazali pacjenta załodze śmigłowca ratunkowego, który przetransportował poszkodowanego do jednej z placówek medycznych w Los Santos. San Andreas State Parks bada przyczyny zdarzenia. Na miejscu pojawiły się również liczne jednostki oficerów pokoju, zarówno ci z LSSD, jak i San Andreas State Parks. Śledztwo dotyczące przebiegu zdarzenia podjęli oficerowie pokoju z ramienia San Andreas State Parks. Jak przekazał nam przedstawiciel Communications&Marketing Division, mężczyzna miał oparzenia II i III stopnia w obrębie twarzy i klatki piersiowej oraz poważnych urazów kończyn dolnych. Lekarze określają jego stan jako ciężki. W pojeździe przebywał tylko on. Na chwilę obecną nie wiadomo, z jakich przyczyn kierujący zjechał z drogi, aczkolwiek nie wykluczają teorii dotyczącej przekroczenia ustawowego czasu pracy i w konsekwencji nadmiernego zmęczenia. Trwa analiza stanu technicznego pozostałości zabezpieczonego pojazdu przez techników.
    6 polubień
  20. **Dnia 26.10.25. Miało miejsce Harves Festival, była tam masa ciekawych rzeczy do obejrzenia jak i konkrusów oraz atrakcji w jakich zebrani mogli śmiało wziąć udział. Nie mogło również zabraknąć Flame Drive które z radościa chce brać czynny udział w podobnych wydarzeniach**
    6 polubień
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin