Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Verevi

Gracz
  • Postów

    476
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez Verevi

  1. **Jocelyn Gugliemetii miała okazję usłyszeć utwór podczas imprezy w Tropical Club. Po evencie postanowiła znaleźć utwór w internecie, myśląc że się przesłyszała w klubie gdy na scenie wywołano jej imię. Zaskoczyła się wzmianką o sobie w wersach, poczuła się jak celebrytka. Zmrużyła oczy słysząc sugestię trójkąta z jej przełożonym i artystką, wzdrygnęła się na samą myśl, gdyż Chorostecki nie jest w jej typie. Tak czy siak, zostawiła reakcję.**
  2. Written by JG - DAILY GLOBE, 01/09/2023 Lou Coulibaly walczy o życie Dwudziestego dziewiątego sierpnia lokalną scenę modelingową obiegły przykre informacje. Według doniesień sąsiadów i świadków, w posiadłości zamieszkiwanej przez Lou Coulibaly i zmarłego Baby Ray doszło do próby samobójczej modelki. Kobieta z głębokimi ranami ciętymi trafiła do szpitala w stanie ciężkim w związku z dużą utratą krwi. Kilka godzin wcześniej w social mediach modelki pojawiły się rozpaczliwe posty, które wywoływały głęboki niepokój o stan kobiety. - między innymi "Braylon, obiecuję Ci, niedługo się zobaczymy”. Następnego dnia dowiedzieliśmy się, że modelka wygrała walkę na stole operacyjnym i przeżyła próbę samobójczą. Jej stan pozwalał na transfer do kliniki na Pillbox Hill, gdzie będzie przebywać przez najbliższe dni na obserwacji. Redakcja Daily Globe życzy Lou szybkiego powrotu do zdrowia i liczy, że we współpracy z terapeutami i LSSD MET powróci do pełni sił. Na profilu Lou Coulibaly pojawiło się oświadczenie od jej rodziny i managementu: Chcielibyśmy poinformować Was, że obecnie Lou Coulibaly przebywa w prywatnej klinice, gdzie otrzymuje odpowiednią opiekę. Jej stan jest stabilny i monitorowany przez zespół medyczny. Obecnie Lou ma ograniczony dostęp do mediów społecznościowych i telefonu, ponieważ najważniejsze jest dla niej zdrowie psychiczne i skupienie się na procesie zdrowienia. Zależy nam na jej prywatności, dlatego teraz towarzyszą jej tylko najbliżsi. Chcielibyśmy podziękować Wam za wsparcie, które Lou otrzymuje z różnych stron. Wasze pozytywne myśli i modlitwy mają dla niej ogromne znaczenie. Będziemy Was informować o jej stanie zdrowia w miarę jak pojawią się nowe wiadomości. Dziękujemy za wyrozumiałość i prosimy o kontynuowanie wysyłania wsparcia w tym trudnym okresie. Czasami drobne znaki mogą kryć głębokie emocje. Jeśli zauważysz u swoich bliskich jedno lub więcej z poniższych pięciu sygnałów, warto być dla nich wsparciem: izolacja: częste wycofywanie się i unikanie kontaktu społecznego, zmiany w nastroju: gwałtowne wahania emocjonalne lub długotrwała apatia, problemy ze snem: bezsenność lub nadmierna senność, utrata zainteresowań: brak zainteresowania wcześniejszymi pasjami, zmiany w wadze: nagła utrata lub przyrost masy ciała. Myśli samobójcze to znak o doświadczanym ogromnym cierpieniu, ale istnieją drogi ku pomocy i uzdrowieniu. Jeśli jesteś w kryzysie psychicznym lub znasz kogoś, kto jest w trudnej sytuacji życiowej i ma myśli samobójcze, skontaktuj się natychmiast z linią wsparcia, gdzie można porozmawiać z wykwalifikowanymi profesjonalistami, którzy służą pomocą 24/7. Warto wspomnieć o jednostce The Los Santos County Sheriff’s Department Mental Evaluation Teams (LSSD MED), która zapewnia ocenę sytuacji kryzysowych, interwencje. Każdy zespół LSSD MET składa się z zastępcy szeryfa oraz licencjonowanego przez DMH klinicysty zdrowia psychicznego. MET zapewnia wsparcie np. w zakresie zdrowia psychicznego czy interwencję kryzysową w terenie. Nie bój się sięgać po pomoc - kontakt z zastępcami MET może znacznie poprawić Twoje samopoczucie i jakość życia. Pamiętaj, że dbanie o zdrowie psychiczne to oznaka siły, a nie słabości. Więcej informacji na stronie LSSD MET. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
  3. Written by JG - DAILY GLOBE, 31/08/2023 Vespucci Beach - brutalne zabójstwo maczetą Trzydziestego sierpnia w godzinach wieczornych na deptaku Vespucci doszło do makabrycznego i brutalnego morderstwa. Za pomocą maczety odebrano życie Cornelii K., młodej kobiety, która zdążyła się zapisać w pamięci niektórych dzięki epizodowi w świecie modelingu w agencji Prime, który zakończył się tak szybko jak się rozpoczął. Według świadków, wieczorny spokój w Vespucci został gwałtownie przerwany, gdy przez zaludniony deptak przemknęli zamaskowani mężczyźni na jednośladzie. Opisują, że tragedia rozegrała się w błyskawicznym tempie. Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, motocykl już podjechał do ofiary, a wtedy jeden z napastników z użyciem maczety pozbawił kobietę życia. Po tym, sprawcy zniknęli w mgnieniu oka. Okrucieństwo wstrząsnęły naocznymi świadkami, którzy potem zeznali iż sam atak sprawiał wrażenie precyzyjnie zaplanowanego, a kobieta nie była przypadkową ofiarą.
  4. Written by JG - DAILY GLOBE, 30/08/2023 Protest #NoProtectionCity Ubiegłego wieczoru tj. 29 sierpnia doszło do fali protestów pod siedzibą Burmistrza miasta Los Santos. Mieszkańcy skandowali hasła wyrażające strach oraz proszące o zapewnienie bezpieczeństwa w mieście. W ostatnich tygodniach miasto Los Santos pogrążyło się w fali niepokoju spowodowanej licznymi tragediami. Wydarzenia, które miały miejsce w ostatnich miesiącach, spowodowały narastające napięcie w społeczności, co finalnie doprowadziło do narodzin ruchu pod hasztagiem #NoProtectionCity. Wydaje się, że mieszkańcy miasta zdecydowanie domagają się odpowiedzi i działań ze strony władz w obliczu serii przerażających incydentów. Jak narodził się ruch #NoProtection City? Ruch #NoProtectionCity jest odpowiedzią na brak poczucia bezpieczeństwa wskutek serii strasznych przestępstw. Ciężko stwierdzić, kiedy miejsce miał początek serii nieszczęść. Przez same ostatnie dwa miesiące Los Santos było świadkiem głośnych przestępstw: pożar magazynu pirotechnicznego na Cypress Flats, gdzie śledztwo wykazało, że doszło do niego z premedytacją; morderstwo MOB Prince; morderstwo Cashfever; porwanie Baby Raya na Rockford Hills; liczne napaści nożowników, gdzie ofiarami padł np. Eelis Forsberg, Wayne Breedlove czy Blake Rawlings; atak nożownika w Neurofunk 101; strzelanina w rezydencji na Vinewood Hills, gdzie zginęły dwie osoby; tragedia w klubie nocnym, gdzie zginęło 15 (!) osób; zabójstwo lokalnego przedsiębiorcy w lokalu na West Vinewood; morderstwo Blake Rawlings w środku Vespucci. Czara goryczy przelała się, gdy doszło do brutalnego morderstwa Braylona “Baby Ray” Higgins pod kaplicą, w której miało odbyć się ostatnie pożegnanie CEO wytwórni 101 Records. W odpowiedzi na te tragiczne wydarzenia, ruch protestacyjny zyskał na sile, a hashtag #NoProtectionCity stał się symbolem niezadowolenia mieszkańców. Internauci licznie wyrażają swoje zdanie na temat konieczności zwiększenia bezpieczeństwa i efektywności działań służb oraz domagają się transparentności i wyjaśnień od władz. Przegląd komentarzy Za założycielkę ruchu NoProtectionCity i inicjatorkę protestów uważa się Quinn Fitzgerald, która wykazała swój niepokój w związku z falą morderstw znanych ludzi: Za jej głosem poszła masa komentarzy, a hashtag w mniej niż dobę stał się napędzającym internet trendem. Oto wybrane z nich: Na tle takich opinii pojawiają się głosy, które nie wyrażają aprobaty dla tego ruchu. Jedni uznają to za prozę codziennego życia; inni za próbę wybielenia się, z kolei inni wyrażają rozżalenie tym, że sprawa została rozdmuchana dopiero po śmierci znanych nazwisk a o zwykłych szarych ludziach się nie mówi. Protest 29 sierpnia Rosnąca frustracja i napięcie w internecie doprowadziły do zebrania się tłumu ludzi pod siedzibą burmistrza Los Santos, by wyrazić swoje niezadowolenie w sposób donośny, acz pokojowy i spokojny. Skandując hasła typu: “chcemy bezpieczeństwa” “niech nasze miasto będzie bezpieczne! TEGO CHCEMY!”, “Koniec z przemocą”, “chcemy w spokoju wyjść z domu”, protestujący jednoznacznie dawali do zrozumienia, że oczekują skuteczniejszych działań mających na celu przywrócenie poczucia bezpieczeństwa w mieście. Niezwłocznie na miejscu pojawiły się jednostki Los Santos Police Department, Los Santos County Sheriff’s Department, San Andreas Highway Patrol oraz Los Santos Fire Department. Nie trzeba było długo czekać na pojawienie się specjalnej formacji Riot Control. Część jednostek zabezpieczyła wejście do ratusza, a inne zabezpieczyły teren przed potencjalną eskalacją protestu. W interesującym akcie solidarności, manifestujący zaczęli wręczać czerwone róże funkcjonariuszom, które miały symbolizować pokój i współpracę. Ten gest miał podkreślić pragnienie spokoju i zakończenia fali przemocy, która dotknęła miasto. Wręczenie róż stanowiło wyraz przekonania, że dialog i współpraca są kluczowe w procesie naprawy bezpieczeństwa miasta. Pomimo napięcia, tłum dążył do wyrażania swoich opinii w sposób spokojny i odrzucający przemoc. Punkt kulminacyjny protestu nastąpił gdy Richard Sutliff z LSSD MET wraz z dowódcą incydentu sierżantem Alexem Petersonem oraz sierżantem Ricky Kesslerem z Media Relations Division z ramienia departamentu miejskiego, podjęli się rozmów z tłumem. Protestujący w rozmowie wyrazili swoje obawy i oczekiwania, które zostały wysłuchane. Poniżej przedstawiamy krótkie wideo z dialogu. **Po kliknięciu w player uruchamia się nagranie między protestującymi a przedstawicielami służb.** Richard Sutliff mówi: OK, więc według Was problemem jest nieodpowiednie rozmieszczenie zasobów departamentu. Wam może się zdawać, że jest inaczej - jednakże nie jest wcale tak jak mówisz. Pragnę zaznaczyć, że gdy na Vespucci była fala agresji, fala bójek czy dźgnięć nożami - oba departamenty jednakowo zwiększyły swoją obecność, co z czasem przyniosło aresztowania takich agresorów, jak i zmniejszenie liczby incydentów. Wciąż musimy pamiętać, że miasto Los Santos jak i całe hrabstwo liczy kilka milionów ludzi. Każdego dnia staramy się jak tylko możemy, by zapewnić wszystkim bezpieczeństwo - możesz być pewien, że każdy z nas daje z siebie sto procent. Jeśli przyjmujemy, że sto procent to sto procent - no to jest sto procent. Każdego dnia łącznie wręcz dziesiątki tysięcy oficerów pokoju w tym stanie, hrabstwie działa na rzecz publicznego bezpieczeństwa. Jakie są tego efekty? Miasto wciąż stoi, prawda? Czy tego chcemy czy nie świat nigdy nie będzie idealnym, kolorowym miejscem, w którym każdy się kocha i daje sobie całusy w czoło, prawda? Michael Gardner mówi: Do brzegu. Nasze postulaty są takie same jak Wasze. Chcemy się czuć bezpiecznie. To nie jest normalne, że na pogrzebie celebryty dochodzi do rozstrzelania kolejnego celebryty na prakingu. Nie jest normalne, że co chwila czytamy w mediach o strzelanie. Richard Sutliff mówi: Nasza obecność tutaj jest też po to, by zapewnić WAM bezpieczeństwo. Jak widzisz wybraliście sobie dość specyficzne miejsce do protestu - musicie też zrozumieć, że jesteśmy tylko ludźmi. Musieliśmy zadbać o bezpieczeństwo i zabezpieczenie tego terenu. Michael Gardner mówi: Gangach czy pościgach. Ciężko odczuć Wasze działania jako bezpieczeństwo. Gdyby było bezpiecznie to pół świata nie patrzyłoby teraz na to co się dzieje w Los Santos. Richard Sutliff mówi do Michael Gardner: Z drugiej strony czy rzeczywiście tylko Los Santos? Takie miasta jak Nowy Jork, Chicago... Każda większa metropolia w tym kraju zmaga się z takimi rzeczami. My jesteśmy niestety na tej przegranej pozycji - mówię o oficerach pokoju - bo , no teraz dam Ci przykład. Powiedzmy w tym momencie gdzieś padną strzały. Widzisz ile tu jest jednostek? Te wszystkie jednostki tam nie pojadą, póki trwa ten protest. Wall Brown mówi: Jak narazie to wychodzicie do nas z tarczami, marnujecie czas i jednostki. Johny Hilly mówi: O tym mówimy! Traktujecie nas jako większe zagrożenie niż mordercy na wolności! Richard Sutliff mówi: Nie marnujemy czasu, jak powtórzyłem - wybraliście Biuro Burmistrza do protestu, siedzibę lokalnych władz. Naszym zadaniem jest zapewnić bezpieczeństwo. Michael Gardner mówi: Chcemy jednego - bezpieczeństwa. Nie chcemy się bać na zgromadzeniach publicznych. Jeżeli zapewnicie nam to my nie jesteśmy tutaj, żeby cokolwiek dewastować czy niszczyć. Też jesteśmy zmęczeni i przestraszeni tym co się dzieje w mieście Sir. Richard Sutliff mówi: Oczywiście, rozumiem to. Macie prawo do wyrażania swoich opinii - jak mówiłem od początku, mówiłem też to Waszej koleżance. Riot Control został tu zebrany TYLKO po to, żeby dopilnować bezpieczeństwa Biura Burmistrza i Waszego przed ewentualnymi kontrprotestującymi. Korzystacie z praw zapewnionych Wam przez Konstytucję i my to szanujemy. Cały czas trwają śledztwa w wspomnianych przez Was sprawach - część z nich prowadzą moi koledzy z biura zabójstw departamentu szeryfa. Jest to renomowane biuro, z szacunkiem w gronie DA's Office. Na wszystko potrzeba czasu. Trzeba przesłuchać świadków zebrać materiał dowodowy. Rozumiem, że dla Was może to wyglądać tak, jakbyśmy nic nie robili, ale pamiętajcie, że mieszkamy w kraju zbudowanych na prawach ludzi, a każdy ma prawo być uczciwie sądzony, prawda? To MY musimy udowodnić im winę w sądzie. Wall Brown mówi: I robicie to co macie robić? Dalej nie wiemy co się dzieję ze sprawami Raya i Rawlingsa. Udowodniliście coś? Alex Peterson mówi: Tak jak mówiłem wcześniej, śledztwa są w toku i dla dobra spraw, żadne informacje nie są na ten moment przekazywane do informacji publicznej. Richard Sutliff mówi: Tak jak wspomniałem cały czas trwają czynności. Osobiście byłem na scenie morderstwa Ray'a, pod kościołem. Niektóre sprawy ciągną się miesiącami, niestety, to wszystko trwa. To wszystko trwa po to, by finalnie postawić zarzuty sprawcom i by na pewno usłyszeli od ławy przysięgłych: WINNY. Wszyscy tego chcemy, tak? Michael Gardner mówi: Oczywiście, że tak. Richard Sutliff mówi: Dlatego musicie to zrozumieć, proszę. Wszystkie czynności trwają - badania łusek znalezionych na miejscu, badania nagrań CCTV, przesłuchiwanie świadków, ustalanie motywów... To wszystko musi być zrobione, a działają przy tym najlepsi detektywi jakich mamy do zaoferowania. Wall Brown mówi: Okey. Do rzeczy - co się zmieni po dzisiejszym dniu? Sprawa zostanie skierowana w górę? Richard Sutliff mówi: Sprawy cały czas trwają, jak mówiłem, działania są już prowadzone. Wall Brown mówi: Zapewnicie nam bezpieczeństwo? Nie tylko nam, ale także innym. Tym co tego potrzebują. Michael Gardner mówi: Kiedy możemy liczyć na rozbicie tej grupy przestępczej? Richard Sutliff mówi: Cały czas to robimy, staramy się to robić, każdego dnia. Nie tylko ludzie giną, giną oficerowie, zastępcy, działający dla Was. Czy naprawdę chcecie bym rzucał tutaj terminami bez pokrycia czy był z Wami szczery? Jak mówiłem, czynności trwają. Nikt nie jest w stanie dać Wam konkretnej daty, to nierealne. Nie jesteśmy bohaterami filmu CSI: Las Vegas. Michael Gardner mówi: Czego oczekujecie od nas? My przedstawiliśmy swoje oczekiwania wobec Was. Richard Sutliff mówi: Skoro odpowiedziałem Wam na to wszystko prosiłbym Was o rozejście się. Usłyszeliśmy Wasze głosy, odpowiedziałem na Wasze zmartwienia. Zostaliście usłyszeni, odpowiedziałem na Wasze zmartwienia. Można rozejść się do domu, tak? To, że tu jesteście - dało nam jasno znać, czego oczekujecie, wykorzystaliście swoje prawa. Teraz chcemy, by te miejsce wróciło do normalności, a nasze jednostki mogły być tam, gdzie są potrzebne - w terenie. Michael Gardner mówi: Cóż. W takim razie chyba powiedzieliśmy sobie co mieliśmy. Myślę, że kawał świata też to zobaczył. My jesteśmy gotowi się rozejść. Uzyskaliśmy to co chcieliśmy czyli dialog i porozumienie w sprawie protestu Sir. Jestem też w stanie podziękować w imieniu swoim i pewnie grupy też za to, że nie skończyliśmy pod batonami czy wodą. Nie jesteśmy tutaj wrogo nastawieni i też chcemy tego samego co wy - bezpieczeństwa Los Santos. Richard Sutliff mówi: Jasne, oczywiście. Nikt nie będzie Was traktował 'gumą' za egzekwowanie swoich konstytucyjnych praw. **Nagranie się zakończyło.** Po intensywnym, ale spokojnym dialogu pomiędzy przedstawicielami protestujących a odpowiedzialnymi za utrzymanie porządku, doszło do przełomu w atmosferze zgromadzenia. Protestujący postanowili przyjąć postulaty, które wynikły z dyskusji, i zdecydowali się rozejść z zadowoleniem, widząc, że ich głos został wysłuchany, a władze wykazują gotowość do działań. Społeczność oczekuje działań, które przywrócą poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości w mieście. Czy władze odpowiedzą na te apele i rozwiązania zostaną znalezione, czy też lawina protestów i niezadowolenia będzie nadal rosnąć? FOTORELACJA:
  5. Written by JG - DAILY GLOBE, 26/08/2023 Zadbaj o swoje zdrowie psychiczne – spotkanie z LSSD MET w Moka Coffee na Vespucci Czy zadajesz sobie pytania dotyczące swojego zdrowia psychicznego? Chcesz dowiedzieć się, dlaczego jest ono tak istotne i jakie mogą być skutki jego zaniedbania? Jak można o nie zadbać? Zdrowie psychiczne jest równie ważne jak zdrowie fizyczne i Los Santos Sheriff’s Department ma dla Ciebie doskonałą okazję na zdobycie cennych informacji i odpowiedzi na nurtujące Cię pytania w tym zakresie! Zastępcy z Mental Evaluation Team zapraszają każdego na wyjątkowe spotkanie o tematyce zdrowia psychicznego, które odbędzie się 26 sierpnia o godzinie 19:30 w przytulnym lokalu Moka Coffee Vespucci. To niepowtarzalna okazja, aby spotkać się z zastępcami szeryfa przy kawie w przyjaznej atmosferze i uczestniczyć w rozmowie na ten ważny temat. Podczas tego wydarzenia, zostaną poruszone kwestie takie jak: Ważność zdrowia psychicznego: Dowiesz się, dlaczego równowaga psychiczna jest niezbędna dla osiągnięcia pełni życiowego potencjału. Skutki zaniedbania zdrowia psychicznego: Będziesz miał/a szansę zrozumieć, jakie konsekwencje za sobą niesie zaniedbanie zdrowia psychicznego i jak wpływają one na różne sfery życia. Działania na rzecz zdrowia psychicznego: Poznasz praktyczne kroki, które możesz podjąć, aby zadbać o swoje zdrowie psychiczne i wzmocnić swoją odporność psychiczną. Odpowiedzi na pytania: Zespół LSSD MET chętnie odpowie na pytania zgłoszone przez uczestników, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem. Opublikowane ostatnio wyniki badania wskazują, że aktualnie na depresję cierpi 17,8 procent dorosłych Amerykanów. Według National Alliance on Mental Illness co roku jedna na pięć osób dorosłych w USA doświadcza jakiejś formy choroby psychicznej, ale tylko 41 procent dotkniętych tą chorobą otrzymało pomoc psychologiczną lub psychiatryczną. Pamiętaj, że dbanie o zdrowie psychiczne to inwestycja w siebie, która przynosi długofalowe korzyści. Niech to spotkanie będzie pierwszym krokiem na drodze do lepszego zrozumienia i troski o własną psychikę.
  6. Written by JG - DAILY GLOBE, 25/08/2023 Blake Rawlings nie żyje. Znany biznesmen i twórca kultowej marki 101 zmarł w wieku 34 lat. W wieku 34 lat zginął znany biznesmen i twórca kultowej marki 101, Blake Rawlings. Tuż po godzinie 23, celebryta przemierzał Palomino Ave na Vespucci pojazdem marki Dubsta, aż nagle stał się celem brutalnego ostrzału przez napastników z innego pojazdu (drive-by shooting), a mężczyzna wraz ze swoim ochroniarzem zginęli na miejscu w wyniku odniesionych ran postrzałowych. Sprawcy natychmiast uciekli z miejsca zbrodni. Nieznane są motywy sprawców, jednak warto podkreślić że w ostatnim czasie Blake Rawlings był ofiarą zamachu na jego życie tj. został dźgnięty nożem 27 lipca na plaży Del Perro. NIe tylko założyciel marki był celem ataków, ale również osoby z jego otoczenia: menadżerka klubu Neurofunk spod szyldu 101 czy jego podopieczny, Baby Ray. Kim właściwie był Blake Rawlings? Po wyjściu z więzienia założył studio tuningowe 101 Workshop w 2020 roku. Sukcesywnie rozwijał studio tuningowe jako pewnego rodzaju markę, przez co można było go na początku kariery określić mianem “motoryzacyjnego influencera”. Projektami, które wyszły spod jego ręki, woziły się największe sławy. Sam jako przedstawiciel świata motoryzacji został ambasadorem marki Pegassi oraz występował dwukrotnie w programie Celebrity Garage czy angażował studio tuningowe na różnego rodzaju wydarzenia: 101 Car Meet, Santos Beach Jam w kwietniu 2021. Dzięki wpływowi fotografa Diego Conslotto zaczął interesować się show-biznesem, a swoją karierę w tej branży zaczął jako jego menadżer. Jako menadżer Diego Conslotto miał na koncie organizowanie współpracy z firmą odzieżową Guffy czy koordynację sesji zdjęciowych swojego podopiecznego, chociażby z Tiarą Chibandą czy Tzillą Grossi. Kariera Conslotto nabierała rozpędu, a duet raz po raz wydawał nowe artbooki i prezentował wystawy promujące fotograficzną twórczość Diego. To był okres, kiedy dopinał współprace z ówcześnie rozpoznawalnymi twarzami: PRO-TAIS, Robin Atlanta i jego menadżerem Philip Holland, GBO Gino, kolektywem MTM (m.in. MTM Ace), Jordan Toiguchi, DJ Doom, Nemesis. W sierpniu 2021 roku słynna 101’ka rozwijała się na tyle intensywnie, że Rawlings podjął decyzję o wejściu na giełdę papierów wartościowych poprzez założenie korporacji 101 Inc. Ta firma zaczęła stawać się marką. Coraz częściej logo 101 widniało na grafikach jako sponsor wydarzeń. Na początku 2022 roku 101’ka została głównym partnerem technicznym zespołu Satterfield Benefactor F1 Team. Po tragicznej śmierci Diego, swojego przyjaciela i zarazem podopiecznego w maju 2022, Rawlings wykazał się elastycznością i swoje umiejętności zarządzania skierował w stronę branży muzycznej. Został Head Menagerem w Flair Records, gdzie zdobywał cenne doświadczenie, by wkrótce potem (po tragicznych śmierciach filarów tejże firmy), bo w sierpniu 2022 roku założyć ze wspólniczką Nannie Larcoque własną rozpoznawalną wytwórnię - 101 Records. Przez wytwórnię Rawlingsa przewinęły się takie pseudonimy artystyczne jak: Nemesis, Tori Ramirez, Vela, Heat, Baby Ray, RXXPERES, Kulture De Betances, Combo, Margoth, UymiN, Ance, Finesse God, mont2k, Mob Prince, MOXXXY, Aisha Huxley. Mimo to, marka nie zaprzestała sponsorowania wydarzeń. Spółka Rawlingsa była partnerem takich ogromnych wydarzeń jak: Self Festival, Heritage. Marka Rawlingsa z czasem stała się synonimem jakości, stając się jednym z liderów na rynku. Biznesmen na swoim koncie mógł się pochwalić licznymi nagrodami: w roku 2022 jako przedstawiciel 101’ki zgarnął dwie statuetki podczas Daily Globe Business Awards 2022. W lutym tego samego roku został uhonorowany statuetką Influencera Roku podczas uroczystości Celebrity Awards. Z kolei w lutym 2023 roku został nominowany do czterech kategorii Celebrity Awards 2022 jako: filantrop roku, celebryta roku, manager roku i influencer roku. Te wyróżnienia stanowiły dowód uznania dla jego wkładu w świat show-biznesu. Sukcesy biznesowe to nie wszystko, co definiowało Blake Rawlingsa. Należy podkreślić tu jego działalność charytatywną. Brał udział np. w Charity Music Festival organizowanym przez modelkę Tiarę Chibanda w marcu 2021 roku jako jeden z głównych sponsorów. Warto wymienić, że był ambasadorem La Foundation, angażował się w działania na rzecz potrzebujących, organizując chociażby 101 Charity Run, gdzie udało zebrać się siedem milionów na wybudowanie kliniki onkologicznej. Prywatnie Blake Rawlings budził mnóstwo kontrowersji, głównie za sprawą lifestyle playboya i licznych romansów. Mimo tej łatki, na swoim koncie miał dwa narzeczeństwa: z Kate Rose oraz Coco Choate. Nadszedł ten moment, w którym mężczyzna znów przetnie swoje drogi z bliskimi jego sercu kobietami… jednak zdecydowanie za wcześnie. Choć biznesmen miał swoje grono hejterów i nawet teraz w obliczu jego śmierci pojawią się uszczypliwe komentarze, trzeba przyznać jedno - Blake Rawlings miał ogromny wkład w rozwój lokalnego show-biznesu, wykreował rozpoznawalne gwiazdy a jego dzieło “101” na zawsze zapisze się w kartach biznesowej historii Los Santos. Można nawet zaryzykować stwierdzeniem, że na biznesowej scenie zakończyła się pewna epoka. Na stronie 101 Inc. pojawiło się oświadczenie: Jako zarząd 101 Inc. Informujemy iż pożegnanie Blake Rawlings odbędzie się dn. 28.08 na cmentarzu Hill Valley w Pacific Bluffs o godzinie 21:00. Prosimy o zachowanie należytej powagi i szacunku w stosunku do wszystkich żałobników, którzy będą po raz ostatni żegnać zmarłego. Prosimy również o uszanowanie prywatności osób najbliższych biorących udział w ceremonii pogrzebowej. Redakcja Daily Globe składa rodzinie, bliskim, współpracownikom najszczersze wyrazy współczucia oraz kondolencje. Śmierć Blake to ogromna strata dla nas wszystkich.
  7. Sgt. Ricky Kessler w wywiadzie z Jocelyn Gugliemetti opowiada o pracy w Los Santos Police Department, wyjaśnia czym jest Senior Lead Program, przedstawia nadchodzące inicjatywy departamentu dla społeczności oraz odpowiada na pytania o przestępczą mapę Los Santos Jocelyn Gugliemetti: Dobry wieczór, Los Santos! Nazywam się Joce Gugliemetti a to Night American Discussions. W poprzednich odcinkach moimi gośćmi były twarze show-biznesu ale ten format jest nie tylko dla takich osób. Dziś jest tu ze mną sgt. Ricky Kessler z Los Santos Police Department! Cześć! Ricky Kessler: Witaj Jocelyn! Niezmiernie się cieszę, że mogę siedzieć tutaj razem z Tobą. Witam także nasze barwne Los Santos i słuchaczy! Jocelyn Gugliemetti: W końcu możemy odetchnąć z ulgą po huraganie Hilarym, który przed kilkoma dniami nawiedził nasz region. Jak wspominasz ten czas jako przedstawiciel Departamentu? Ricky Kessler: Pracuje w departamencie ponad siedem lat i nigdy nie przeżyłem czegoś podobnego w swojej karierze. Najcięższe dwa dni w moim życiu, słowo. Każdy z nas dawał sto dziesięć procent. Jocelyn Gugliemetti: Zgaduję, że te dni nie były tak standardowe jak inne. Na czym polegała Twoja praca w czasie tego kryzysu? Robiłeś to co zawsze czy mieliście inne obowiązki? Ricky Kessler: Cały departament... w zasadzie wszystkie agencje w stanie zostawiły postawione na nogi w trybie awaryjnym. W naszym przypadku, w terenie mogliście spotkać nie tylko zwykłych oficerów patrolowych, ale także chociażby detektywów, którzy przez ten okres działali ramię w ramię z innymi oficerami. Jeżeli chodzi o mnie - wszyscy sierżanci, którzy byli tego dnia na służbie, zostali podzieleni obowiązkami względem różnych części miasta. Miało to usprawnić nadzorowanie pracy. Osobiście zajmowałem się głównie działaniami przy mieście Davis i okolicach.. Jak dobrze wiesz, do czasu awansu, byłem Senior Lead Officer tamtych okolic. Jocelyn Gugliemetti: I tym samym wyprzedziłeś jedno z moich pytań, Ricky. Czym jest Senior Lead Program? Ricky Kessler: Jak zawsze o krok przed Tobą! Departament w ramach programu Senior Lead Officer's wydziela w mieście cztery sektory, strefy, do których zostają przypisani poszczególni SLO. Inicjatywa ta ma na celu przybliżenie społeczności do naszej agencji i pokazania, że rzeczywiście chcemy coś zmienić oraz pomóc w przyziemnych problemach. Każdy z SLO ma być swojego rodzaju przyjacielem społeczności, z którą współpracuje. Jocelyn Gugliemetti: W jaki sposób SLO współpracują z mieszkańcami? Jakie korzyści przynosi ten program dla społeczności? Ricky Kessler: Zakres obowiązków, możliwości, które mają Seniorzy, aby spełniać swoje zadanie są naprawdę szerokie. Zaczynając od zwyczajnych interakcji podczas pełnienia służby, takich jak wizyty domowe u osób które tego potrzebują; rozmów indywidualnych z przedsiębiorcami; udziału w lokalnych wydarzeniach, gdzie są otwarci do rozmów; po organizowanie własnych inicjatyw wycelowanych bezpośrednio w społeczność, z którą pracują. Każdy z nich jest dostępny pod telefonem w godzinach ich pracy. Doradzanie w przypadku mniejszych sporów sąsiedzkich, składanie skarg na temat tego co się dzieje w okolicy czy nawet rozmowa na temat ewentualnych problemów w domu. SLO są właśnie po to, aby wysłuchać każdego z nas i doradzić nawet w sytuacjach, w które zazwyczaj departament nie ingeruje. Jocelyn Gugliemetti: Wspomniałeś o "organizowaniu własnych inicjatyw dla społeczności". Co się za tym kryje? Co to za inicjatywy? Ricky Kessler: Każdy z oficerów, pracujących pode mną, ma możliwość wychodzenia z własnymi pomysłami, aby przybliżać departament do społeczności. Mogę zdradzić, że wraz z jednostką SWAT organizujemy w najbliższym czasie już jedno wydarzenie dla każdego z miasta. Słyszałaś może już o training day? Jocelyn Gugliemetti: Słowem podsumowania od siebie dodam, że inicjatywa Senior Lead Program jest naprawdę świetna i mnie, jako obywatelkę, cieszy fakt, że chcecie być bliżej społeczności. A training day? Nie do końca, myślę że moi słuchacze również nie. Opowiesz? Ricky Kessler: Z wielką chęcią! Fakt, że jednostki realizacyjne w agencjach przechodzą rutynowe szkolenia, na mniejszą ale też i na większą skalę. Wydarzenie, o którym wspomniałem, ma połączyć pełnowymiarowe szkolenie naszej jednostki SWAT z imprezą otwartą dla każdego. Podczas tego będzie można zapoznać się lepiej z tym jak wygląda ich praca, zobaczyć ich sprzęt, pojazdy a także porozmawiać z oficerami pracującymi w innych dywizjach departamentu. Jocelyn Gugliemetti: Świetna okazja, żeby sprawdzić Wasze pełne wyposażenie i możliwości techniczne z bliska! A także, by wymienić parę zdań. Są już znane szczegóły odnośnie tego wydarzenia? Czas, miejsce? Ricky Kessler: Tak, oczywiście. Osoby zainteresowane już teraz mogą poczytać o tym dokładniej na naszej stronie internetowej. Samo szkolenie ma odbyć się drugiego września w Grapeseed o godzinie dwudziestej. Jocelyn Gugliemetti: Mam nadzieję, że dzięki tej rozmowie więcej mieszkańców zda sobie sprawę, że istnieje coś takiego jak Senior Lead Program, który jest w stu procentach realizowany z myślą o nich. Dziękuję, Ricky, za dokładne wyjaśnienie tej inicjatywy. Przejdźmy dalej. Jak się malują statystyki policyjne w ostatnim czasie? Od jednego z naszych widzów nawet padło pytanie: jaki jest procent rozwiązanych spraw w stosunku do tych nierozwiązanych? Ricky Kessler: Procenty, procenty... jak ja ich nienawidzę! Będąc z Tobą kompletnie szczerym, ostatnio miasto ponownie walczy z natężeniem się poważniejszych przestępstw. Zacznijmy chociażby od przykrych wydarzeń, które ostatnimi czasy mają miejsce w okolicach West Vinewood czy ponowne pojawienie się problemu z narkotykami na Vespucci. Departament skupia swoje działania w tych okolicach, jednak jest to proces czasochłonny. Jeżeli już padło pytanie o procenty - rozwiązane sprawy zdecydowanie przeważają nad tymi, których nie udaje się domknąć do końca. Jocelyn Gugliemetti: Wspomniałeś o Vinewood i Vespucci. Nie da się ukryć, że to są rejony, które najbardziej przyciągają turystów. Czy w takim razie rekomendujesz, by unikać przebywania w tych okolicach w związku z nasileniem się fali przestępstw? Ricky Kessler: Jeżeli chodzi o samo Vespucci? Skądże! Pamiętajmy, że za dnia miejsce te jest pod szczególnym okiem oficerów. Tak samo fakt obniżających się powolnie statystyk dotyczących przestępstw w tej okolicy tylko upewnia mnie w tym, ]że turyści mogą czuć się bezpiecznie. Jeżeli mówimy jednak o Vinewood… jest to miejsce tłoczne. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, zachowałbym większą ostrożność. Nie wybierałbym się tam samemu i przede wszystkim unikałbym nocnych spacerów. Jocelyn Gugliemetti: O jakich przestępstwach mówimy, jeśli chodzi o West Vinewood? Jakie Departament podejmuje działania w kierunku ich zwalczania? Ricky Kessler: Niestety w ostatnim czasie na West Vinewood dochodzi do coraz częstszego użycia broni. Przypadki wskazują raczej na konkretne cele, które obrali napastnicy - jednak przy okazji zostaje rannych sporo postronnych osób. Department w związku z tym przydziela w tamtą okolicę zdecydowanie większą ilość jednostek patrolowych, aniżeli bywało to standardowo. Dodatkowo SLO starają się zbierać na bieżąco informacje na temat wszelkich podejrzanych aktywności. Jocelyn Gugliemetti: W tym rejonie w wielu przypadkach ofiarami są przedstawiciele ormiańskiej mniejszości narodowej. Wśród mieszkańców Vinewood pojawiają się głosy krytyki w kierunku tej mniejszości, jakoby oni ściągali niebezpieczeństwo. Słusznie? Ricky Kessler: Oskarżanie o to całości mniejszości ormiańskiej jest zdecydowanie błędne. Racja, wiele z tych przypadków dotyczyła tej grupy społeczeństwa, jednak nie daje to wytłumaczenia aby wskazywać od razu całą grupę jako winnych sytuacji. Temat jest ten dość świeży, przypadki każdego z ataków ciągle są analizowane - nie tylko przez ludzi z naszego departamentu ale także i siostrzanych agencji, które działają na tym terenie, dlatego też nie wyciągałbym zbyt pochopnych wniosków. Jocelyn Gugliemetti: Także uważam, że nie powinniśmy przez pryzmat takich sytuacji skreślać całą grupę. Wspomniałeś o "siostrzanych agencjach". Czym różni się LSPD, LSSD i SAHP między sobą? W mojej pracy obserwuję, że czasem kooperujecie i wasze obowiązki się pokrywają. Ricky Kessler mówi: Dla zwykłego cywila? Tak naprawdę różnice są żadne - jedynie inny mundur i wzór na pojeździe, który ich zatrzymuje. Jeżeli ktoś jednak jest zainteresowany tematem bądź może planuje aplikować do jednej z wymienionych agencji… powinniśmy zacząć od jurysdykcji, którą obejmują wymienione departamenty: LSPD jest stricte organem miejskim, nie zobaczysz nas raczej poza granicami Los Santos. LSSD jest organem hrabskim, działającym na terenie całego Los Santos County a więc także poza naszą malowniczą metropolią. Zaś SAHP jest agencją stanową, która obejmuje pod swoją pieczą nie tylko LS County, ale także i Blaine County. Popularną opinią jest, iż Highway Patrol zajmuje się jedynie zatrzymaniami drogowymi, jednak niech nikogo nie zmyli nazwa ich departamentu - wypełniają taką samą pracę, jak każdy oficer czy zastępca, którzy działają w naszym mieście. Z rzeczy możliwie ciekawszych, bądź przydatnych dla słuchaczy, może być fakt tego… jak różni się rekrutacja między LSPD a LSSD. W naszym departamencie kandydaci przechodzą standardową drogę - złożenie dokumentów, testy sprawnościowe rozmowa z naszym przedstawicielem, sprawdzenie przeszłości, aż ostatecznie docierają do pełnoprawnej akademii, po czym na okres szkoleniowy w terenie. Jeżeli chodzi o zastępców szeryfa, ich droga jest nieco inna, zanim rozpoczną pracę w patrolu.. Zaraz po akademii przechodzą do służby w jednej z placówek więziennych, które są pod opieką właśnie departamentu szeryfa. Z tego co mi wiadomo, spędzają tam minimum rok, przed możliwością wypuszczenia do okresu szkoleniowego z pracy w terenie. Musisz jednak pamiętać, że moja wiedza pochodzi ze znajomości czy internetu, więc z pewnością nie będzie tak dokładna. Jocelyn Gugliemetti: Czyli w takim razie dałeś mi inspirację pod to, by następnym razem wziąć kogoś z Departamentu Szeryfa pod ostrzał moich pytań! Jak Ty wspominasz swój czas akademii? Ricky Kessler: Mam nadzieje, że nie skończy się tylko i wyłącznie na przedstawicielu z departamentu szeryfa! Ale przechodząc do twojego kolejnego pytania - powinniśmy zacząć od faktu, iż byłem w górnej części średniej wiekowej akademii. Najczęściej osoby, które decydują się na złożenie papierów do agencji LEA, są między dwudziestym pierwszym a trzydziestym rokiem życia. Wiadomo... Sprawność fizyczna to jeden z ważniejszych punktów, jeżeli myślimy na poważnie o pracy w departamencie. Sam okres akademii wspominam… dobrze? Nie mogę zaprzeczyć - oficerowie szkoleniowi, na których trafiłem, byli naprawdę wymagający jednak to było tylko kolejnym motorem napędowym tego aby pokazać się z jak najlepszej strony! Nie wspominając już o wielu znajomościach, które zyskałem i utrzymują się do dzisiaj. Wiele się nauczyłem przez ten okres i to nie tylko rzeczy związanych z pracą, a także z życiem prywatnym - pamiętajmy, człowiek uczy się całe życie. Jocelyn Gugliemetti: Dobry nauczyciel to wymagający i surowy nauczyciel - podobno. Kiedyś tak usłyszałam. Mam wrażenie, że mógłbyś się ze mną zgodzić! Jest jakieś wydarzenie z twojej pracy, które szczególnie zapadło w twoją pamięć? Ricky Kessler: Z pewnością w pamięci już na długo pozostanie mi obraz ostatnich kilku dni i walki z huraganem... Jednak zgaduję, że wolałabyś usłyszeć coś bardziej odległego w czasie. Chyba każdy mundurowy zgodzi się ze mną, gdy powiem że nasze pierwsze zabójstwo na służbie pozostaje w głowie do końca. Niestety czasem sięgamy po broń i wcześniej czy później zostajemy postawieni przed faktem, że ktoś zmarł z naszych rąk gdy próbowaliśmy się bronić. Jocelyn Gugliemetti: Mało kto rozumie, że takie sytuacje nie są dla Was łatwe i są traumatyczne. Myślę, że nikt z Was nie zabija dla zabawy, lecz w samoobronie. W swojej pracy spotykacie wielu nieobliczalnych ludzi. Każdego dnia podejmujecie ogromne ryzyko. Jak sobie z tym radzisz? Ricky Kessler: Tak jak wspomniałaś, każdego dnia w pracy jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo i gdyby to zależało tylko ode mnie, najchętniej nigdy nie użyłbym broni na służbie. Jeżeli chodzi o radzenie sobie ze stresem - każdy z nas ma na to swoje indywidualne sposoby ale na pierwszym miejscu powinnem podziękować w imieniu każdego oficera naszym niezawodnym psychologom, którzy wspierają nas w każdej sytuacji, która klasyfikuje się jako przeżycie traumatyczne. Jeżeli chodzi osobiście o mnie - za każdym razem gdy mam taką potrzebę, odzywam się do bliskich. Staram się trzymać z dala od samotności, ponieważ wtedy ciężko zająć głowę czymkolwiek innym, aniżeli analizowaniem w kółko tego co się stało i czy mogło wyglądać to inaczej. Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa… To jest mój klucz do radzenia sobie ze stresem, który sprawia mi praca. Jocelyn Gugliemetti: Opowiedziałeś mi o nieco mrocznej stronie Twojej pracy, o tym jak sobie radzisz ze stresem w pracy... to może teraz druga strona medalu? Co Cię motywuje do pracy? Co cię w niej satysfakcjonuje? Ricky Kessler: Może zacznę od tego, jak znalazłem się w ogóle w mundurze? Jak wiesz, jestem rozwodnikiem.. Sam pomysł wstąpienia do akademii pojawił się, gdy próbowałem znaleźć dla siebie nowe miejsce na świecie i je znalazłem - właśnie tutaj. Od zawsze czułem się dobrze w kontaktach z ludźmi, więc fakt, że nigdy nie myślałem o karierze mundurowego mi w tym nie przeszkodziła, za co teraz dziękuje sobie. Ludzie, ludzie których spotykam na służbie są największą motywacją do działania i do wracania na kolejną zmianę, ubierania munduru i ryzykowaniem życia. Nie bez powodu zostałem SLO i nie bez powodu aktualnie obejmuje stanowisko supervisora całego programu. Widzę w tym okazję aby rzeczywiście coś zmienić i pokazać społeczeństwu, że nie jesteśmy dla nich obojętni. Najlepsze co może być na koniec dnia, to ciepłe i szczere słowa od drugiej osoby z podziękowaniami za pomoc. Jocelyn Gugliemetti: Osobiście mogę powiedzieć, że odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku. Jestem ciekawa jakie jeszcze zmiany przyniesiesz w SLP jako supervisor! W ciągu naszej rozmowy wspomnieliśmy o różnych aspektach pracy w Departamencie. To nie tylko egzekwowanie prawa i ściganie przestępców. To też małe gesty jak pomoc mieszkańcom. Czy jest coś jeszcze w zakresie Waszego działania? Zerwijmy z Was łatkę tych, którzy tylko zakuwają w kajdanki. Ricky Kessler: Z początku musimy pamiętać, że każdy pracujący w mundurze, jest takim samym człowiekiem jak osoba po drugiej stronie. Nasze działania nie polegają tylko na jeździe po mieście i uprzykrzaniu życia innym, ponieważ mieli uszkodzone światła. Dość często jesteśmy pierwszą linią frontu jeżeli chodzi o problemy rodzinne, próby samobójcze... Nie jesteśmy psychologami, a jednak musimy sobie radzić w takich sytuacjach. To tylko jest idealnym powodem, że większość z oficerów i oficerek ma naprawdę silną empatię, czego ludzie dość często nie dostrzegają - bądź nie chcą tego widzieć. Zapewniam… Dziewięciu na dziesięciu mundurowych zawsze będzie chętnych do pomocy z najmniejszymi błahostkami, jeżeli tylko czas im na to pozwala. Jocelyn Gugliemetti: Wasza praca często jest demonizowana - niesłusznie. Jesteście po to by chronić i służyć, a każdego dnia ryzykujecie swoim zdrowiem, a nawet życiem, by pilnować porządku. Prawda? Cóż... i tym sposobem wyczerpałeś moją pulę pytań. Chciałbyś coś dodać? Ricky Kessler: Rozmowa była treściwa i dziękuje Ci za przygotowanie tych świetnych pytań, mam nadzieję, że dzięki temu rzeczywiście ktoś spojrzy na naszą pracę z innej perspektywy! Osobiście chciałbym tylko apelować do społeczności naszego miasta aby starali się być bardziej wyrozumiali dla każdego mundurowego którego spotkają. Pamiętajmy, każdy z nas jest takim samym człowiekiem i nawet my miewamy gorsze dni. Jeszcze raz dziękuje za zaproszenie na twój słynny fotel! Jocelyn Gugliemetti: To ja dziękuję, Ricky, że przyjąłeś zaproszenie i zechciałeś odpowiedzieć na moje pytania! Przy okazji, jako obywatelka, dziękuję Tobie i wszystkim służbom za poświęcenie w pracę, jakie wkładacie każdego dnia. Moi drodzy, to było Night American Discussions, ja nazywam się Jocelyn Gugliemetti a moim gościem był sierżant Ricky Kessler. Dobranoc, Los Santos! Dziękuję!
  8. **Daily Globe wsparło zbiórkę kwotą $300.000 o czym poinformowało na swoich social mediach.**
  9. Written by JG - DAILY GLOBE, 22/08/2023 Ciężkie walki z żywiołem trwają - służby miasta kontra Hurganem Hilary. Aktualny bilans: kilka ofiar rannych, jedna śmiertelna Siły przyrody potrafią być nieprzewidywalne i bezlitosne, a region San Andreas nie jest wyjątkiem. Ostatnich kilkanaście godzin dało mieszkańcom powód do przekonania się o potędze natury. Huragan Hilary, nieznany dotąd gracz na scenie klęsk żywiołowych, wdarł się w rejon Los Santos z impetem i okrucieństwem, które tylko taka siła przyrody potrafi wytworzyć. Ostatni raz burza tropikalna wylądowała w San Adreas w 1939 roku. Hilary ma słabnąć w miarę przemieszczania się na północ, ale prognozy ostrzegają, że nadal może przynieść niebezpieczne i katastrofalne powodzie w stanie. Według NHC wiatr o sile burzy tropikalnej rozciąga się na zewnątrz do 240 mil (390 km) od jego centrum. Obszary, które normalnie nie doświadczają powodzi błyskawicznych, zostały zalane. Życie i mienie są w wielkim niebezpieczeństwie. Eksperci twierdzą, że ostatnie anormalne zjawiska pogodowe, które nękały Stany Zjednoczone - i kilka obszarów na całym świecie - były spowodowane przez działalność człowieka. Poniżej przedstawiamy tylko niektóre interwencje z ostatniej doby: 15.30 - Mały Seul / San Andreas Avenue, Palomino Avenue. Spadający konar na jezdnię zmusił kierowców do gwałtownych manerwów, które poskutkowały kraksą. Odnotowano dwie osoby ranne, które trafiły do MED. 16.23 - Kanion Banham - Great Ocean Hwy / Ineseno Road. Kierowca stracił panowanie nad samochodem, uderzył w przydrożne barierki. Kierowca wypadł przez przednią szybę, na szczęście udało się go uratować. 17.00 - Skrzyżowanie Adams Apple Boulevard i Innocence Boulevard. Na terenie budowy przewrócił się dźwig. Nie odnotowano osób rannych ani ofiar. Z pomocą ciężkiego sprzętu udało się go rozmontować i udrożnić ruch na drodze. Uszkodzona została płyta autostrady, w związku z czym droga jest tymczasowo zablokowana. 17.30 - Los Santos Freeway (Interstate 1) w kierunku Sandy Shores. Doszło do osuwisk, które zablokowaly dwa pasy. Brak ofiar. 18.00 - Marlowe Drive oraz na Great Ocean Highway w okolicach północnego Chumash - doszło tam do osuwisk skał oraz powalone zostały drzewa. Z użyciem cięzkiego sprzętu, przy wsparciu grupy urban search and rescue udało się udrożnić drogę, jednak uprzatnięcie kamieni może zająć drogowcom jeszcze chwilę. Nie odnotowano ofiar. 18.40 - Właściciele domów wzdłuż południowej linii brzegowej Los Santos wyrazili zaniepokojenie. Skierowaliśmy zapytanie do LSFD o kształtowanie się sytuacji na południowym wybrzeżu oraz konieczność ewakuacji. Matthew Bornsky, Public Information Officer z ramienia LSFD odpowiedział: Aktualnie pracujemy w Emergency Operation Center. Prowadzimy nadzór nad sytuacją wraz z Stanowym Departamentem Gospodarki Wodnej. Na ten moment mieszkancy nie musza sie martwic o mozliwa ewakuacje, jednak musza byc na to gotowi. 19.44 - Prosperity Street w Vespucci Canals. Doszło do wypadku pojazdów, w wyniku czego jeden pojazd osobowy i pojazd dostawczy znalazły się w kanale. Kierowcy samochodów, którzy ucierpieli w tym incydencie, nie odnieśli ran krytycznych, które mogłyby zagrażać im życiu lub zdrowiu. Dwie trafiły do MED, jedna odmówiła dalszej pomocy. 20.09 - Wydano komunikat: Burza tropikalna wisi nad Los Santos i przesuwa się w kierunku Sandy Shores. Władze stanowe podjęły kroki o ewakuacji Stab City ze względu na ryzyko powodziowe. Na miejscu pojawiły się jednostki San Andreas Highway Patrol oraz Fire Department wraz z autobusem do ewakuacji mieszkańców. Grupa lokalnych mieszkańców nie była przekonana do końca o słuszności ewakuacji, nie chcąc porzucić dobytku swojego życia. Na szczęście udało się ich przekonać i zostali przetransportowani w bezpieczne miejsce - do Paleto Bay. Podczas incydentu odnotowano dwie osoby ranne. W trakcie działań LSFD jeden z mężczyzn poinformował o zaginięciu żony. Po krótkich poszukiwaniach odnaleziono ją w wodzie, kilka metrów od brzegu. Niestety pomimo podjętej reanimacji kobiety nie udało się uratować. 20.30 - Uruchomiono punkt pomocy humanitarnej na Davis pod MegaMall. Rozstawiono namioty Los Santos Humanitarian Aid. 22.40 - Sytuacja w Porcie Los Santos staje się coraz niebezpieczna. Zebrała się narada władz portu ze sztabami departamentów. 23.40 - Komisja Portu Los Santos podjęła decyzję o czasowym zamknięciu portu w celu ochrony życia i mienia. Rozbrzmiały syreny na terenie portu z komunikatami o ewakuacji pracowników. Mimo ogromnego zagrożenia, pracownicy portu dopuścili się strajku w obawie przed utratą pracy. 00:00 - Kilkanaście minut północy do numeru alarmowego 911 wpłynęło zgłoszenie od zaniepokojonej kobiety, znajdującej się przy Vespucci Canals, która twierdziła, że woda w kanale burzowym zbiera na sile i może dojść do podtopień. Dzięki współpracy departamentu ognia oraz oddziału US Army wzdłuż uliczki Prosperity Street utworzono wał przeciwpowodziowy, który uchroni dobytek mieszkańców. 01.16 - Strażacy LSFD z grupą Urban Search And Rescue oraz agencją State Parks pracowali na miejscu śmiertelnego incydentu w kanionie Raton. Dwóch mężczyzn w trakcie próby udokumentowania niebezpiecznej burzy znalazło się w potrzasku. Mimo skorzystania z bardzo dobrego sprzętu wspinaczkowego, mężczyznom zabrakło doświadczenia. Podczas rozłożenia stanowiska na półce skalnej na wysokości kilkunastu metrów doszło do wypadku, jeden z mężczyzn spadł na sam dół, ponosząc śmierć na miejscu. Druga ofiara została odnaleziona w miejscu zgłoszenia. W krytycznym stanie wychłodzenia oraz poważnymi obrażeniami ciała została zabrana do szpitala - relacjonuje Eric Velos PIO z ramienia LSFD. Poza powyższymi interwencjami należy również wskazać liczne podtopienia, powalone drzewa, zalane drogi, niezliczoną ilość wypadków oraz zerwane linie energetyczne. Apelujemy do mieszkańców - akutalne alerty to nie są żarty i sytuacja jest nadywraz niebezpieczna. Prosimy o pozostanie w domach, zabezpieczenie lekkich i luźno postawionych przedmioty w swoich ogrodach oraz nie by poruszać się bez potrzeby. Nie utrudniajmy prac służb, wykonujmy ich polecenia. Nasłuchujcie komunikatów w radiu. FOTORELACJA
  10. **Jocelyn Gugliemetti po przeczytaniu artykułu i zapoznaniu się z prognozami pogody na najbliższe godziny, poczęła przygotowania do relacjonowania sytuacji na żywo.**
  11. Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 21/08/2023 Eskalacja przemocy w West Vinewood czyli strzelanina w Ararat Bar & Grill - wśród ofiar wpływowa postać diaspory ormiańskiej W dniu 17 sierpnia po godzinie 23:00 do Centrali napłynęły masowe zgłoszenia na temat strzelaniny w ormiańskim lokalu Ararat Bar & Grill w West Vinewood. Trzech zamaskowanych napastników, których tożsamość pozostaje na razie tajemnicą, dokonało ataku, który szybko przerodził się w koszmarną strzelaninę. W wyniku rozlewu krwi, zostały ranne cztery osoby a życie straciła jedna. Chociaż oficjalne źródła nie potwierdzają tożsamości ofiary i ze względu na trwające śledztwo i wysoki priorytet, pozostałe informacje są niedostępne dla opinii publicznej, to nieoficjalne doniesienia sugerują, że mógł to być Toros M. - właściciel lokalu. Według pogłosek, był on znany jako jedna z ważniejszych i wpływowych postaci w diasporze ormiańskiej. Mieszkańcy Vinewood od dawna są świadkami coraz częstszych sytuacji, które budzą strach o swoje bezpieczeństwo - bomba pod klubem The Lust czy rzeź w klubie ze striptizem Hornbills, o której pisaliśmy 2 sierpnia - większość ofiar to były osoby pochodzenia ormiańskiego. Z kolei 19 sierpnia doszło do strzelaniny na Rockford Hills, gdzie według naszych informatorów, ofiara była także osobą pochodzenia ormiańskiego. Wspólnym mianownikiem w tych tragediach są charakterystyczne tatuaże, przedstawiające inicjały "AP". Zapytaliśmy sgt. Ricky Kesslera o komentarz w tej sprawie: “Ostatnimi czasy na terenie ogólnie ujętym jako West Vinewood, gdzie jest najbardziej widoczna obecność mniejszości ormiańskiej, można zauważyć zwiększenie się aktywności przestępczej, co na uwadze mają nasi oficerowie.” Niewątpliwe jest to, że to właśnie w tej części miasta koncentruje się wiele problemów związanych z przestępczością. Jednym z najpoważniejszych zagrożeń jest szeroko rozpowszechniony handel oxycontinem, silnym opioidem, który jest względnie łatwo dostępny w tej części miasta. Ulice Vinewood zdają się być zdominowane przez tę substancję, co w konsekwencji pogłębia problemy zdrowotne i społeczne wśród mieszkańców. Warto podkreślić, że wszystkie wymienione zdarzenia charakteryzują się ogromną brutalnością a rejony zachodniego Vinewood są szczególnie niebezpieczne a mieszkańcy Vinewood powinni być szczególnie czujni i uważni w obliczu tej sytuacji. Współpraca z lokalnymi służbami oraz zgłaszanie wszelkich podejrzanych sytuacji może pomóc w utrzymaniu bezpieczeństwa w rejonie. W przypadku zagrożenia uprasza się o zgłoszenie na numer alarmowy 911. FOTORELACJA Z 17 SIERPNIA - ARARAT BAR & GRILL
  12. **Czy media (Daily Globe) mogły się dowiedzieć o fakcie śmierci modelki Leah Rozen? Może jakaś przypadkowa osoba, która odnalazła zwłoki, rozpoznała modelkę i dała cynk mediom?**
  13. Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 18/08/2023 Bohaterska akcja strażaka z Los Santos Fire Department. Oficer wyciągnięta z płomieni! W dniu 18 sierpnia około godziny 00:20 wpłynęło zgłoszenie na numer alarmowy 9-1-1 o wypadku samochodowym z udziałem radiowozu. Po dojeździe pierwszych jednostek Los Santos Fire Department strażacy zastali roztrzaskany radiowóz Los Santos Police Department, spod którego wyciekały płyny. Pojazd, który jeszcze przed chwilą był symbolem siły i porządku, stanął w ogniu. W tak ekstremalnych okolicznościach, każda sekunda była kluczowa. W środku pojazdu znajdowała się jedna osoba - oficer Casey Lane. Jej życie wisiało na włosku. Jednak dzięki odważnej i błyskawicznej reakcji strażaków funkcjonariuszkę LSPD udało się ewakuować. Wśród strażaków obecny był Johnny Ritchie, który nie zważając na okoliczności, dostał się do samochodu przez wybitą szybę i wyciągnął oficer w bezpieczne miejsce. Ritchie, choć bez wahania postanowił uratować funkcjonariuszkę, sam poniósł obrażenia. To nie tylko heroiczna akcja ratunkowa, ale również dowód na to, że bohaterowie są wśród nas - gotowi poświęcić własne bezpieczeństwo, by ocalić innych. Chwila nieuwagi czy najmniejszy błąd w działaniach mógł doprowadzić do tragedii, a oficer pozbawić życia. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na Hawick Spanish Avenue/Meteor Street doszło do hit and run na radiowozie. Na skrzyżowaniu w wóz Departamentu wjechało białe Virgo, które odjechało w nieznanym kierunku. Sprawca jest poszukiwany. Potwierdzamy, że nasz strażak przeszedł badania w placówce medycznej. Na szczęście poza poparzeniami ręki oraz podtruciem dymem nic poważnego mu się nie stało - informuje redakcję Daily Globe, Community Liaison Office Los Santos Fire Department. Johny Ritchie służy dla miasta od 10 lat. W Fire pracuje na pierwszej lini, jako Apparatus Operator. Wśród kolegów z fire house no. 41 znany jest ze swojej inteligencji, sprytu, wigoru i pewności siebie. Daily Globe jednoczy się w wsparciu dla rannego Johnny'ego Ritchiego oraz w podziękowaniach dla wszystkich służb, które ryzykują własne życie, aby chronić innych. Miejmy nadzieję, że z biegiem czasu zostaną wyjaśnione przyczyny tego tragicznego zdarzenia, a Johnny Ritchie szybko powróci do zdrowia. FOTORELACJA: Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
  14. **Tiara Chibanda przejrzała egzemplarz Lounge podczas usypiania swojej córki. Zaczęła wspominać z Protaisem @thelordzibi czasy, kiedy ona była na okładce. **
  15. **Jocelyn Gugliemetii po odsłuchaniu kawałka wzięła na swój celownik artystkę, śledzi wnikliwiej jej ruchy w mediach.**
  16. **Joce Gugliemetii natrafiła na sesję dziewczyny, którą poznała po wywiadzie z Lou. Po przejrzeniu zdjęć odczuwa niedosyt, gdyż spodziewała się czegoś więcej po tytule 'nadmorska elegancja'. **
  17. **Jocelyn Gugliemetti otrzymała fizyczną wersję artbooka podczas wywiadu w Night American Discussions. Na swoich social mediach udostępniła link do wywiadu i zachęca do sprawdzenia artbooka Lou.**
  18. Lou Coulibaly w wywiadzie z Jocelyn Gugliemetti opowiada o swoich przeżyciach w związku z uczestnictwem w masakrze na Vinewood Hills, wychodzi naprzeciw plotkom o relacji z Baby Ray oraz opowiada swoim najnowszym projekcie - "From Ashes To Brilliance" czyli metaforyczna przemiana w motyla za pomocą sztuki. Jocelyn Gugliemetti: Dooooooobry wieczór, Los Santos! To Night American Discussions, które dla Was poprowadzę ja - Jocelyn Gugliemetti. Dziś moim gościem specjalnym jest piękność prosto z gorącej Afryki... i choć jej kariera dopiero rozwkita to zdążyła pojawić się już na językach. Przywitajmy gorąco modelkę Lou Coulibaly! Hej, Lou! Lou Coulibaly: Hej, witam bardzo serdecznie wszystkich słuchaczy Daily Globe, jak i chciałabym przywitać Ciebie, Jocelyn. Wow! Nie mogę uwierzyć, że wszystko w tak szybkim się tempie dzieje. Jocelyn Gugliemetti: Mam nadzieję, że jesteś gotowa na mój zestaw pytań! Cieszę się, że Cię mogę tu gościć. Ostatni czas nie był dla ciebie najłatwiejszy. Jak się czujesz? Jak Twoje zdrowie? Lou Coulibaly mówi (mikrofon): Fizycznie i psychicznie powoli wracam do zdrowia. Wszystkie rany goją się w prawidłowym tempie, choć w koszykówkę zagram pewnie za dobry miesiąc lub dwa. Ciągle chodzę na rehabilitacje, próbuje doprowadzić rękę do swojego "normalnego" stanu. Jocelyn Gugliemetti: Nawet nie umiem sobie wyobrazić co czułaś, będąc świadkiem tej tragedii co stała się na Vinewood Hills. Masz za sobą bardzo trudne przeżycie. Jak sobie radzisz z traumą po tym wydarzeniu? Odnajdujesz wsparcie w swojej pracy oraz wśród bliskich? Lou Coulibaly: Samego wydarzenia kompletnie nie pamiętam - krajobrazy z tej sytuacji widzę tylko we mgle. Choć najbardziej traumatycznym przeżyciem był moment, kiedy dowiedziałam się o śmierci mojej najbliższej przyjaciółki, Zunee Badri. Przez pierwsze dni ciężko było o jakikolwiek kontakt ze mną, byłam na silnych lekach uspokajających. Za to, że mogę tutaj z Tobą siedzieć oraz w ogóle... funkcjonować mogę być wdzięczna wszystkim tym, którzy byli wokół mnie. Avice, Armand, Stormi oraz wszystkie inne osoby, które przebywały ze mną w szpitalu. Oczywiście, miałam i mam nadal wizyty u terapeuty, lecz największą siłę do powrotu dał mi Braylon. Jocelyn Gugliemetti: Moje kondolencje z powodu utraty bliskiej osoby. Dobrze słyszeć, że masz w bliskich wsparcie i nie zostałaś z tym sama. Życzę Ci dużo siły w walce z tym fragmentem przeszłości. Jak już Braylona wywołałaś do tablicy to muszę spytać… w ostatnim wywiadzie Ray mówił, że nie łączy was NIC WIĘCEJ niż przyjaźń, a jednak szybko pojawiły się znaki, że miłość wisi w powietrzu. Jak to z Wami jest? Lou Coulibaly: Wiele rzeczy zmienia się dynamicznie, tak było to w tym przypadku. Od przyjaźni, bardzo łatwo można przejść do miłości. Muszę niestety zasmucić wszystkie fanki zakochanych w Baby Ray i oficjalnie ogłosić - tak, jestem z Braylonem razem. A jeśli chcesz mnie zapytać o kontekst tego, jak to się dokładnie wydarzyło. Po tych wszystkich wydarzeniach związanych z strzelaniną znaleźliśmy w sobie oparcie - wspólnie nakręcaliśmy się i motywowaliśmy w tym, aby nasza głowa poradziła sobie z tą tragiczną sytuacją. No i po prostu, zaczęliśmy do siebie zbliżać: złapaliśmy wspólny vibe, łatwo się dogadujemy, i wspólnie uznaliśmy - "hej, to ma sens". Jocelyn Gugliemetti: Byłam pewna, że wspólny vibe zaczęliście łapać jeszcze przed tą sytuacją! Choć może jeszcze wtedy nie byliście tego świadomi? Nie pozostało mi nic innego jak życzyć Wam miłości, cierpliwości i wsparcia wobec siebie. Ładnie razem wyglądacie! Zahaczając jeszcze o wydarzenia z Vinewood Hills... z Zunne byłyście nie tylko przyjaciółkami ale również razem poniekąd współpracowałyście - byłyście w jednej agencji, mowa tu o Bellezza. Jak wspominasz ten czas? Lou Coulibaly: Nie powiedziałabym, że to jest przyjaciółka - traktowałam ją jak siostrę. I fakt, mieliśmy okazję współpracować wspólnie z Bellezzą. Wspominam to dość słodko-gorzko, lecz na to za chwilę odpowiem. Zunee była moim oparciem, motywatorką i osobą która powodowała to, że byłam bardzo pewna siebie. Ona także stoi za tym, że dołączyłam do swojej pierwszej agencji. Za jej słowem, zostałam zaproszona przez właścicielkę na rozmowę i swoją pewnością siebie obroniłam tą rekomendacje. A sama współpraca? Wstęp był w miarę w porządku - w miarę, gdyż miałam okazję się pojawić na większej scenie, lecz nadal boli mnie kwestia dość marnej promocji sesji zdjęciowej. Od momentu tej sesji, to była równia pochyła - kompletnie nie mieli pomysłu na wykorzystanie mojego potencjału. Dlatego zaczęłam się zastanawiać nad odejściem z agencji - pierwszym krokiem było nawiązanie współpracy z agencją menadżerską Empire. I tu chciałabym pozdrowić Vivianne oraz Sergeya, którzy obecnie za mną stoją. Ale wracając - wywalczyłam sobie warunki, na których mogłam swobodnie współpracować z Bellezzą i nawiązywać wszelkie współprace zewnętrzne. Raczej nie odeszłabym, lecz po tych tragicznych zdarzeniach Bellezza wbiła mi nóż w serce. A raczej w głowę, nawiązując do tego feralnego zdjęcia. Jocelyn Gugliemetti: Pewnie nie wszyscy nasi słuchacze kojarzą, o którą sytuację chodzi. Rozwiniesz krótko temat wbicia noża w serce i feralnego zdjęcia? Lou Coulibaly: Chodzi o zdjęcie osoby, która była bardzo blisko Bellezzy. Nie chcę podawać nazwisk, lecz była to fotograf zakontraktowana z agencją i dość bliska znajoma właścicielki. Dzień po tragedii na Vinewood wstawiła zdjęcie wyjęte rodem z imprez halloweenowych - z nożem w głowie. Nie ten czas, nie te miejsce. A tym bardziej gdy w tle rozgrywa się taka tragedia. Management i ekipa prawników musiała wkroczyć do akcji - moją sprawę wzięła prawniczka Avice Cousteau i dzięki niej oraz jej zaangażowaniu rozstaliśmy się z Bellezzą w dość pokojowy sposób. Zakończyliśmy ten etap i nie chcę wracać do kwestii Bellezzy. Jocelyn Gugliemetti: ah, Xylia Finch. Lifeinvader zawrzał od tego zdjęcia... wracając do kwestii Twojego managementu - nie obawiasz się, że w obliczu kryzysowej sytuacji menedżerowie nie uciekną z tonącego statku jak to było w przypadku Jt Shade? Lou Coulibaly: Uważam, że nie. Agencja wyciągnęła pewne wnioski ze swoich działań, zatrudniła nowy sztab menedżerów. I to działa - jestem ich diamentem, mam od nich ogromne wsparcie. Efekty szykują się niedługo - mam zobowiązania wobec Covgari, z którym podpisaliśmy umowę przed tą tragedią. Zbliża się sesja mojego przyjaciela, Armanda - GOD SESSION. Też tam będę grała kluczową rolę. No i także efektem naszej współpracy jest sesja, która już jest dostępna publicznie w internecie. A, właśnie! Odnośnie tego, mam dla Ciebie prezent. * Lou Coulibaly złapała album z artbookiem, który leżał przez cały wywiad na fotelu. Wstała, wręczając go do ręki Jocelyn. * Jocelyn Gugliemetti spojrzała na nią pytająco słysząc wzmiankę o prezencie. Widząc jak kobieta wstała, wstała również i uśmiechnęła się promiennie. Odebrała od dziewczyny artbook, Lou Coulibaly: Jest to fizyczna wersja mojej sesji zdjęciowej. Album będzie dostępny dla każdego, który mnie wesprze na jednym z portali crowdfundingowym: ze specjalną dedykacją i autografem ode mnie. Jocelyn Gugliemetti: Z ogromną przyjemnością go przygarnę. Może niewiele osób o tym wie, ale lubuję się w sztuce - a przyznam, że w Tej sesji widzę drugie dno i bardzo do mnie przemawia. Dziękuję za ten artbook, Lou! * Lou Coulibaly uśmiechnęła się szczerze w jej kierunku. Zaraz zajęła miejsce siedzące, aby odpowiadać na kolejne pytania. Jocelyn Gugliemetti: W takim razie jak już płynnie przeszłyśmy do tematu Twojego najnowszego projektu czyli "From Ashes To Brilliance" to czas na parę pytań odnośnie tego albumu. To Twój autorski pomysł? Lou Coulibaly: Zgadza się, to mój autorski pomysł. Chciałam w jak najbardziej artystyczny sposób przedstawić swoją personę i odczucia w ostatnich tygodniach. Od cierpienia, bólu, mojej dość przykrej przeszłości, czy też tragediach które mnie spotkały, po nadzieję, walkę i triumf nad negatywnymi demonami. Uważam, że ta forma przedstawiła wszystkie te emocje i jest ona zrozumiała dla każdego. Jocelyn Gugliemetti: Chciałabym się w ten temat zagłębić bardziej. Nie ukrywam, że w tych zdjęciach rzuciło mi się parę rzeczy w oczy. Pierwsza rzecz - widzę, że kolejność zdjęć nie jest przypadkowa. Stanowi to pewnego rodzaju storytelling. Jest tak? Lou Coulibaly: Zgadza się: wpierw chciałam przedstawić ból, podkreślić moje blizny - nie wstydzę się ich w żadnym stopniu, pokazują pewną historię. Następnie chciałam przedstawić łzy i chciałam tą klamrą kompozycyjną zamknąć pierwszą część sesji. Druga w skrócie poukładana jest w taki sposób, abym w pewnym stopniu "wznosiła się" w niebo, jak przepiękny motyl. Każdy jednak znajdzie inną interpretację tej sesji i znajdzie w niej coś dla siebie. Jocelyn Gugliemetti: Wspomniałaś o motylu i jest to kolejna rzecz, która zwróciła moją uwagę w tej sesji - mianowicie Twój naszyjnik z motylem. Moim pierwszym skojarzeniem był Braylon, dla którego motyl jest nieoderwalnym elementem image. To prezent? Lou Coulibaly: Naszyjnik z motylem to był mój pomysł i miał wprost nawiązywać do Braylona. Chciałam dać w ten sposób znak wszystkim fanom Baby Raya i poinformować w dość dyskretny sposób o naszym związku. Jeśli to uchwyciłaś, to oznacza że mój zabieg był w zupełności udany. A sam motyw motyla może nie tylko do tego nawiązywać - motyl przechodzi przemianę: od poczwary, do przepięknego owada. W sumie... tak jak ja w tej sesji. Jocelyn Gugliemetti: To była kolejna moja interpretacja... od zamkniętej w sobie obdartej ze szczęścia Lou w świecie czarno-białych barw do Lou, u której pojawiły się metaforyczne motyle skrzydła w postaci barwnej sukni. Co ma symbolizować ta czerwona suknia? Lou Coulibaly: To dość proste - dla mnie, ta czerwona suknia jest symbolem piękna. Czerwień to też kolor sił życiowych, krwi i walki - pasuje to do mojego charakteru. Nawiązuje do tego - że pomimo swojej przeszłości, jestem w stanie wygrać ze wszystkimi przeciwnościami. Że moja cała historia, background, mój nadzwyczajny wygląd jednak jest wartościowy. Jocelyn Gugliemetti: Przyznam, że rozmawiając z Tobą tu i teraz czuję się pozytywnie zaskoczona. Rzadko spotyka się modelki, które swoją działalność postrzegają tak bardzo artystycznie. Chylę czoła. Właściwie to dlaczego weszłaś na drogę modelingu? Lou Coulibaly: Nie będę Ciebie okłamywać - nie byłam na żadnych studiach artystycznych, nie marzyłam od tym od zawsze. To trochę przypadek - jeszcze podczas pobytu we Francji usłyszałam od wielu osób, aby spóbować sił w modleingu. O modzie słyszałam jedynie z gazet. Miałam pewną komitywą ze sprzewaczynią kiosku, dostawałam od niej ezgemplarze popularnych gazet modowych i lifestylowych - VOGUE, Cosmopolitan, Elle i tak dalej. Podziwiałam te wszystkie persony, które miały okazję brać udział w tych gazetach. Ale nie miałam marzeń, aby być w ich miejscu - po prostu podobał mi się ich styl ubierania, moda. W ogóle, wiesz jak się jarałam jak dostałam pierwsze szpilki? Jocelyn Gugliemetti: Jak ja dostałam pierwsze szpilki to myślałam, że się zabiję. Na szczęście mogę powiedzieć, że ta sztuka jest totalnie do opanowania. *śmiech* Jest jakaś modelka, którą podziwiasz szczególnie? Lou Coulibaly: W dzieciństwie... Kate Moss, Naomi Campbell oraz Inam - modelka z pochodzenia somalijskiego. Jocelyn Gugliemetti: Póki co swoich sił próbujesz głównie jako fotomodelka... ale czy w przyszłości chciałabyś stawiać nogi na wybiegach i pokazach mody? Lou Coulibaly: Jeśli jakikolwiek dom mody uzna, że mój kanon urody nadaje się na wybieg, to... pewnie, że tak. Jeśli już poszłam tą drogą, to jeden z moich głównych celów. Jocelyn Gugliemetti: Wyjątkowość jest teraz bardzo ceniona, wręcz pożądana. Widzisz siebie w przyszłości na high-endowych wybiegach? Lou Coulibaly: Obecnie to jest myślenie życzeniowe - jesteśmy w dwudziestym pierwszym wieku i mam nadzieje, że to spowoduje moją obecność na takich wybiegach. Ale obecnie moim celem jest inspiracja i motywacja dla innych dziewczyn z podobną przeszłością. Motywacją do tego, że prosta, bardzo biedna dziewczyna z dzielnicy imigrantów w Paryżu może stać się kimś. Jocelyn Gugliemetti: Teraz widzę jak ciężką i trudną drogę przeszłaś, by znaleźć się tu gdzie teraz jesteś. W takim razie jak znalazłaś się w Los Santos, będąc z biednej dzielnicy w Europie? Lou Coulibaly: W ogóle, moja historia zaczyna się w Senegalu. Do dziesiątego roku życia mieszkaliśmy pod Dakarem, no i moja matka ze mną oraz braćmi przeprowadziliśmy się do Francji. Kwestia języka - tam i tu francuski. No i przez większość życia wychowywaliśmy się z matką. Znaczy... wychowywać, to mało powiedziane - widziałam ją bardzo rzadko, pracowała po czternaście godzin. Wychowywał mnie starszy brat - on też przynosił jakieś pieniądze do domu, i mogliśmy w miarę funkcjonować. Lecz do czasu, gdy wydarzyła się tragedia w moim życiu *zadrżał się jej głos, a jej ton wypowiedzi się stał nieco niespokojny* Mój brat został napadnięty przez grupę bandziorów, również emigrantów, lecz z innych rejonów. Zginął na miejscu. * Lou Coulibaly po jej twarzy zaczęły jej lecieć łzy, zaczyna tracić kontrolę nad sytuacją w wywiadzie. Wzięła kilka głębszych wdechów, kontynuując dalej. * Jocelyn Gugliemetti z wymalowanym przejęciem na twarzy słucha poruszającej historii. Lou Coulibaly: I... cała opieka nad moimi b-braćmi przeszła na mnie. Zaczęłam zarabiać pieniądze, lecz... uznałam z Matką, że dobrym pomysłem byłobym abym spróbowała pracy w USA i w ten sposób przyniosła do domu o wiele więcej pieniędzy. Głównie dlatego, że dość dobrze i swobodnie porozumiewałam się po angielsku. Zebrałam trochę pieniędzy pracując w jakimś butiku, Starbucksie i przyleciałam tutaj. I gdyby nie inicjatywa Zunee, pewnie pracowałabym w kompletnie innym miejscu. A teraz mogę spełnić swoje cele, a także... sprowadzić całą familię do Stanów. To moje marzenie, które chce jak najszybciej zrealizować - zakupić im dom, pomóc im normalnie funkcjonować. To byłoby przepiękne. Jocelyn Gugliemetti: Dźwigasz na swoich barkach naprawdę ciężki krzyż, Lou... ale właśnie dzięki temu, co przeszłaś, byłaś w stanie... jak to powiedziałaś - z poczwarki stać się pięknym motylem. Uczyniło Cię to silną kobietą, inspiracją dla dziewcząt. Należą Ci się słowa podziwu. Znając Twoją historię... zdjęcia, które wypuściłaś, stały się w moich oczach jeszcze głębsze i inspirujące. Mam nadzieję, że nie tylko ja to tak odbieram. Jest coś, co chciałabyś przekazać młodemu pokoleniu z marzeniami? Lou Coulibaly: Aby je próbowali realizować i jeśli otrzymają szansę z losu, to niech z niej korzystają. Warto także doceniać małe rzeczy - wszystko to, co się pozytywnego dzieje w życiu. To naprawdę ma znaczenie. * Jocelyn Gugliemetti posłała do Lou ciepły i pocieszający uśmiech, wyrażając w swoim spojrzeniu współczucie dla niej. Jocelyn Gugliemetti: i tym akcentem zbliżamy się do końca programu. Chciałabyś jeszcze coś dodać od siebie? Lou Coulibaly: Chciałabym podziękować Tobie, że mnie w ogóle zaprosiłaś do studia. To dla mnie naprawdę ogromny zaszczyt, że mnie doceniłaś w ten sposób. Dość niedawno słyszałam plotkę, że do studia zapraszasz tylko wartościowe persony i cieszę się, że jestem nią według Ciebie. Chciałabym podziękować wszystkim swoim znajomym, przyjaciołom i fanom za wsparcie, które mi dają i motywują do działania. I... jeśli mogę - *przeszła na język francuski* Mama, kochani bracia - kocham was i dziękuje za wszystko to, co dla mnie zrobiliście. Ciągle o was pamiętam i mam nadzieje, że słuchacie tego wywiadu. *ponownie zmieniła język na angielski* Tak więc... jeszcze raz Was wszystkim dziękuje - jakbym mogła, to wymieniłabym wszystkich. Ale tych osób jest po prostu zbyt wiele. Jesteście cudowni, wspierajcie mnie nadal. No i zapraszam Was do obejrzenia mojej sesji zdjęciowej - "From Ashes to Brillance", już jest dostępna na mojej stronie internetowej. Jocelyn Gugliemetti: Dziękuję Ci, Lou, za tę wartościową i inspirującą rozmowę. Życzę Ci dalszych sukcesów - nie poddawaj się. Masz w sobie siłę i niesamowitą kreatyność! I tym sposobem pragnę zakończyć dzisiejszy odcinek Night American Discussions. Dobranoc, Los Santos! Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
  19. **Jocelyn Gugliemetii podczas szykowania się do wizyty w studio, przejrzała internet. Z ogromnym zainteresowaniem pozwoliła sobie na analizę okładki, szuka jakichkolwiek wzmianek o relacji Asami i Kellego.**
  20. Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE,103/08/2023 Oficjalne przekazanie nowej siedziby w ręce Los Santos Police Department W dniu 4 sierpnia miasto świętowało wyjątkowy moment w historii, gdy nowa siedziba Los Santos Police Department została uroczyście oddana do użytku. Uroczystość odbyła się w nowym HQ na Occupation Avenue i zgromadziła szerokie grono gości, w tym ważne postaci miasta oraz przedstawicieli departamentu. Wśród prominentnych postaci, które uczestniczyły w ceremonii otwarcia, znaleźli się Burmistrz James Wyatt oraz Senator Leon Foster. Obecność tych ważnych osobistości podkreśla znaczenie nowej siedziby dla społeczności oraz współpracy między miastem a organami ścigania. Ponadto, ceremonii towarzyszyli wyżsi rangą przedstawiciele Los Santos Police Department: Chief of Police Brennan Moore, Cpt. Internal Affairs Group Kevin Wagner, Lt. Robbery-Homicide Divison Nikolas Beltran oraz Sgt. Ricky Kessler z Media Relations Division. Przebieg ceremonii zaczął się od wzniosłych przemówień ww. przedstawicieli, podkreślając wagę nowej siedziby LSPD dla Departamentu oraz miasta. Warto podkreślić, że lokalizacja nowej siedziby jest w miejscu, które wcześniej było oddalone od innych jednostek policyjnych i przyczyni się to do zapobiegania przestępczości. Nowoczesność budynku pozwoli na lepsze wykorzystanie zasobów i umożliwi departamentowi skuteczną pracę na rzecz bezpieczeństwa miasta. Decyzja o postawieniu nowej siedziby głównej była strategicznym posunięciem, mającym na celu usprawnienie działań departamentu oraz zapewnienie lepszych warunków pracy dla funkcjonariuszy. Scentralizowanie niektórych wydziałów w nowym obiekcie pozwoli na efektywniejszą koordynację działań i lepszą współpracę między różnymi sekcjami. Wraz z otwarciem nowej siedziby zaszły zmiany wewnątrz struktur Departamentu, m.in. pieczę nad Media Relations Division i Senior Lead Program objął Sgt. Ricky Kessler. Warto wiedzieć, że Senior Lead Programme jest inicjatywą, która ma na celu poprawę współpracy między Departamentem a społecznością. W ramach tego programu, wyznaczani są tzw. Senior Lead Officers (SLO), którzy nawiązują bliskie relacje z mieszkańcami, organizacjami społecznymi i biznesami w określonych obszarach miasta. SLO pełnią rolę mediatorów, koordynują działań prewencyjnych oraz pomagają rozwiązywać lokalne problemy społeczne. Każdy z cywili może zadzwonić do SLO w godzinach ich pracy ze swoimi problemami oraz pytaniami dotyczącymi ich dystryktu. Krótko mówiąc, SLO pełnią funkcję łącznika departamentu ze społecznością. Sgt. Ricky Kessler zapytany o planowane zmiany w wydziale, podkreślił, że zmiany kadrowe w sektorze kontaktu z mediami i społecznością to dopiero początek. Jego zaangażowanie i motywacja dają nadzieję na aktywną obecność oficerów podczas najbliższych wydarzeń w mieście. Rozważane są także dalsze inicjatywy organizowane przez departament, co może jeszcze bardziej zbliżyć funkcjonariuszy do społeczności. Po przemówieniach niezapomnianym momentem był krótki występ orkiestry departamentowej, który wzmocnił atmosferę uroczystości. Następnie, uczestnicy przenieśli się z budynku konferencyjnego pod główne wejście nowej siedziby LSPD, gdzie odbyło się oficjalne przekazanie kluczy z rąk Burmistrza. Ten symboliczny akt został uwieńczony przecięciem wstęgi, co zakończyło ceremonię otwarcia. FOTORELACJA: Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin