-
Postów
476 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez Verevi
-
Imie: Jocelyn Nazwisko: Gugliemetti Screen z przelewu:
-
**Jocelyn Gugliemetti obejrzała odcinek z zainteresowaniem.**
-
- 631 odpowiedzi
-
- depalma crew
- chicago
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 03/08/2023 Sukces służb: zabezpieczenie nielegalnych ładunków wybuchowych w Port of Los Santos Niedzielny wieczór 30 lipca okazał się nie lada wyzwaniem dla lokalnych służb. W porcie Los Santos doszło do poważnego incydentu, który spowodował mobilizację wielu różnych jednostek. Na miejscu mogliśmy zobaczyć: Los Santos Police Department, Los Santos County Sheriff’s Department, Federal Bureau of Investigation, ATF, Los Santos Harbor Patrol, Los Santos Fire Department, a nawet US Army. Szybko stało się jasne, że coś niepokojącego mogło być na rzeczy, skoro na miejscu zjawiły się również Bomb Squad. Przekaz był jasny - w porcie znajdują się ładunki wybuchowe. Naszym dziennikarzom udało się ustalić, że Los Santos Harbor Patrol w jednym z kontenerów znalazło nielegalne ładunki wybuchowe. Jak czytamy na portalu LS Harbor Patrol: “Naszym jednostkom udało się zatrzymać nielegalny przemyt w postaci granatów, karabinów oraz amunicji do czołgów." Przy zabezpieczaniu materiału służby musiały się wykazać skoordynowaną akcją. Wszystkie zaangażowane jednostki działały na pełnych obrotach, by zabezpieczyć teren i unieszkodliwić potencjalne zagrożenie. Wieloetapowa operacja zaczęła się od przetransportowania ładunków z kontenerów do opancerzonych furgonetek Bomb Squadu. Początkowo teren wokół portu został odpowiednio zabezpieczony, tworząc strefę wyłączenia. Zadaniem LSPD oraz LSSD było utrzymanie porządku i zapobieganie ewentualnym incydentom w trakcie przygotowań do transportu. Konwój, który zabezpieczał niebezpieczny ładunek wybuchowy był imponującym i skrupulatnie zaplanowanym przedsięwzięciem. Jego celem było zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa podczas transportu ładunku poza miasto do nieznanej destynacji. Ulice w Los Santos na trasie konwoju zostały zamknięte, a informacje na temat trasy czy jego przemieszczania były ściśle tajne, aby zapobiec ewentualnym próbom przeszkodzenia w akcji. Miało to na celu zapewnienie, że nikt poza zaangażowanymi służbami nie będzie miał wiedzy na temat dokładnej lokalizacji ładunków. FOTORELACJA:
-
Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 02/08/2023 Krwawa rzeź w klubie nocnym Hornbills Wieczór 1 sierpnia przyniósł mieszkańcom West Vinewood chwile grozy. Tuż przed północą rozbrzmiała seria strzałów z pobliskiego klubu ze striptizem Hornbills, gdzie doszło do krwawej rzezi, która pochłonęła kilkanaście ofiar. Nic dziwnego, że oka mgnieniu pod klubem pojawiły się liczne jednostki Los Santos Sheriff’s Department oraz jednostki ratunkowe z Los Santos Fire Department. Według świadków, trójka niezamaskowanych napastników tj. Demi F., Karaman H., Sue S., wdarła się do klubu nocnego Hornbills, uzbrojona w karabiny szturmowe, a po chwili rozległ się dźwięk serii strzałów. Napastnicy bezlitośnie rozstrzelali każdego, kto stanął na ich drodze - ucierpieli pracownicy, tancerki, klienci. Co bardziej przerażające, napastnicy wykazali szczególną brutalność wobec osób ormiańskiego pochodzenia, wykrzykując w ich stronę personalne obelgi, co daje podstawy przypuszczać, że atak miał powiązania z tą grupą społeczną. Według informacji, które dostaliśmy, śmierć poniosło około piętnaście osób. Nieznana jest jeszcze dokładna liczba ofiar. Na miejsce szybko przybyły służby, a napastnicy znaleźli się w potrzasku bez możliwości ucieczki. Nie przeszkodziło to jednak, by otworzyć ogień do funkcjonariuszy. Ostatecznie wszyscy napastnicy zginęli na miejscu, a trzech oficerów zostało rannych. Pojawiły się spekulacje, że rzeź ta była powiązana ze śmiercią Sixtena L., znanego organom ścigania jako “Six-Seven”, który miał na koncie wyroki za posiadanie narkotyków, handel, liczne pobicia i rozboje. Zwłoki mężczyzny znaleziono w lokalu Dunes-o’ Beach Pub tego samego dnia, w którym doszło do tragedii w Hornbills. Patrząc na fakt, że przebieg ataku był chaotyczny a napastnikom nie zależało na tym, by ukryć swą tożsamość, można podejrzewać że był to akt desperackiego i samobójczego odwetu. Dodatkowo na te powiązania wskazuje tożsamość napastników: Demi F. znana jako “Fletchy” była właścicielką Dunes-o’s Beach Pub. Nieoficjalne doniesienia mówią, że była partnerką Sixtena L. Oprócz niej, udział w akcji brali pracownicy Dunes-o's Beach Pub, Sue S. i Karaman H. Na oficjalnym fanpage klubu Hornbill pojawiła się informacja o tymczasowym zamknięciu lokalu, aby pozwolić odpowiednim służbom na przeprowadzenie śledztwa. Z głębokim zaniepokojeniem i współczuciem składamy kondolencje rodzinom i bliskim ofiar tej strzelaniny. Żadne słowa nie są w stanie opisać tej tragedii. FOTORELACJA:
-
**Redakcja Mask Off przeanalizowała sytuację i utwór w swoim poście, uważając to za wytknięcie hipokryzji ex Kelly'ego. Portal plotkarski podkręca dramę.**
-
**Redakcja mask off zaciera rączki.**
-
Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 31/07/2023 Konflikt Travis Torres - Alice Moner a w tle widmo skandalu przez wyciek poufnych danych z bazy Los Santos County Sheriff's Department. Czy doszło do korupcji? W ostatnim tygodniu internet stał się świadkiem słownej potyczki w mediach społecznościowych między CEO Prime, Alice Moner, a CEO ByteBridge, Travisem Torresem. Padły wzajemne oskarżenia o nieprofesjonalne zarządzanie spółkami. Warto dodać, że w tamtym czasie PRIME oraz ByteBridge podlegały pod tę samą korporację - International Online Unlimited, więc konflikt wydaje się jeszcze bardziej ciekawy ze względu na charakter "wewnętrznej wojny". Potyczka ta zwróciła na siebie oczy internautów z tego względu, że ww. osoby nawzajem wytaczyły przeciwko sobie zarzuty związane z łamaniem prawa. Jednak to co ważne - doszło tu do poważnego naruszenia poufności danych osobowych, które wywołało burzliwe reakcje w społeczności i mediach. W dniu 25 lipca na łamach portalu plotkarskiego “Mask Off” na LifeInvader pojawiła się informacja o rozwiązaniu kontraktu między agencją modelingowa PRIME a Panią Cornelią Cravitz, wokół której pojawiło się dużo niechlubnych kontrowersji. CEO ByteBridge, Travis Torres, skomentował sprawę zgryźliwie “jaka CEO taki PR”. Wspomniana CEO, Alice Moner, nie pozostała dłużna, udostępniając raport z aresztowania CEO Travisa Scotta, ujawniając w ten sposób zarzuty karne wobec niego: stwarzanie śmiertelnego zagrożenia pojazdem, ucieczka przed organami ścigania oraz wykroczenie w postaci lekkomyślnej jazdy. Informację tę pierwotnie opublikowano w artykule z dnia 6 marca na portalu CNT, powołując się na “anonimowe źródło”. Mimo, że sprawa ma kilka miesięcy i zdążyła odejść w niepamięć, to post zaraz po opublikowaniu, szybko wywołał po raz kolejny szum wokół osoby Travisa Torresa ale nie tylko. Krytyczne komentarze pojawiły się również w stronę Los Santos County Sheriff’s Department. Udostępnianie takich informacji jest jednoznacznie zabronione przez prawo, co rodzi pytania o bezpieczeństwo danych obywateli i odpowiedzialność władz za takie zdarzenia. Skąd stacja CNT uzyskała nieautoryzowany dostęp do poufnych danych? Czy doszło tu do korupcji, bo jak inaczej wyjaśnić ujawnienie tak wrażliwych treści? Warto podkreślić, że nawet w przypadku osób, które są oskarżone o przestępstwa, ich dane osobowe nadal podlegają ochronie, dopóki nie zostaną one upublicznione przez odpowiednie organy ścigania lub sądy - a w tym wypadku tak nie było, bo dane po raz pierwszy zostały upublicznione na portalu CNT. Poprosiliśmy Pana Travisa Torresa o stanowisko wobec nieautoryzowanego opublikowania jego poufnych danych: "Nie wyciągam z Alice żadnych konsekwencji, ze względu na to, że to CNT pisało artykuł w marcu tego roku i nikt już o tym nie pamięta. Czy uważam to (opublikowanie raportu przez A. Moner - dop. red.) za dopuszczalne? Każdy mógł to zrobić, patrząc na to, że ten raport figuruje w internecie. CNT, moim zdaniem, naruszyło ochronę danych osobowych ale nie miałem w tamtym czasie na tyle pieniędzy, żeby się sądzić." Na podstawie powyższego stanowiska możemy wywnioskować, że konsekwencje nie zostały wyciągnięte do tej pory, mimo że sprawa jest dość dawna. W dniu 26 lipca redakcja Daily Globe podjęła próbę skontaktowania się z Los Santos Sheriffs County Department, aby uzyskać oficjalne stanowisko w tej sprawie. Skierowaliśmy następujące pytania: czy Los Santos County Sheriff’s Department potwierdza, że raport z aresztowania Pana Travisa Torresa został nieautoryzowanie udostępniony publicznie? Domysły pozwalają założyć, że tak, biorąc pod uwagę iż informatorowi CNT ogromnie zależało na anonimowości, jednakże chcielibyśmy to potwierdzić; jaki jest komentarz LSCSD ws. tego incydentu, biorąc pod uwagę, że udostępnianie poufnych informacji jest zabronione przez prawo? czy podejmowane są jakiekolwiek działania w celu zabezpieczenia danych osobowych osób znajdujących się w Waszych baz danych, aby uniknąć podobnych incydentów w przyszłości? jakie są przewidziane sankcje dla osób naruszających poufność danych osobowych? Niestety do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy oficjalnego komentarza od Los Santos County Sheriff’s Department, co uważamy za niepokojące. Czy będzie nam dane zobaczyć komentarz służb?
-
144. Chwila nieuwagi sparaliżowała ruch na Great Ocean Highway - ogromne utrudnienia
Verevi opublikował(a) temat w Daily News
Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 30/07/2023 Chwila nieuwagi sparaliżowała ruch na Great Ocean Highway - ogromne utrudnienia. Przewrócony słup energetyczny, wielki pożar i wszechobecna susza przepisem na katastrofę. Los Santos, 29 lipca - Coś, co miało być zwykłym wypadkiem drogowym, szybko przerodziło się w prawdziwą apokalipsę na Great Ocean Highway, kilka kilometrow od Chumash. Cały chaos zaczął się, kiedy kierowca taksówki stracił panowanie nad swoim pojazdem, doprowadzając do spektakularnego dachowania. W wyniku wypadku doszło do wycieku oleju na jezdnię, co wymagało bezzwłocznej interwencji służb porządkowych. Pomimo trudnej sytuacji, funkcjonariusze starali się opanować sytuację i zapewnić bezpieczeństwo dla innych użytkowników drogi. W czasie akcji zabezpieczania miejsca zdarzenia, doszło do samozapłonu rozlanego oleju. Sytuacja była wciąż pod kontrolą a dla strażaków nie było to wyzwaniem, jednakże to, co nastąpiło później, przerosło najśmielsze wyobrażenia. Nikt nie spodziewał się, że w jednej chwili nadciągający buldożer uderzy w słup wysokiego napięcia, który przewróci się na wszystkie cztery pasy autostrady. Kierowca pojazdu prawdopodobnie zasnął za kierownicą. W ciągu jednej chwili, ruch został całkowicie sparaliżowany, a widok potężnego słupa energetycznego na jezdni był jak obraz z koszmaru. Kierowcy zostali uwięzieni na autostradzie, z dala od środków komunikacji i bez widoku na szybkie rozwiązanie tej sytuacji. Co gorsze, rozprzestrzeniające się płomienie z taksówki i buldożera wzbudziły ogromny pożar, który zagrażał przyległemu terenowi. Wskutek panującej w okolicy suszy przez falę upałów, ogień szybko objął trawę, przyczyniając się do rozprzestrzenienia pożaru na jeszcze większą skalę. Zgodnie z zasadami zarządzania infrastrukturą krytyczną, Los Santos Fire Department we współpracy z Los Santos Police Department oraz San Andreas Highway Patrol, szybko przywrócili ruch na tym ważnym węźle komunikacyjnym a po długich zmaganiach z pożarem na szczęście udało się zapanować nad sytuacją i zażegnać kryzys. Osoby ranne zostały przewiezione do najbliższego szpitala i na szczęście, mimo koszmarnie wyglądającej sceny, nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Przestroga dla wszystkich kierowców: pamiętajcie, aby zawsze zachowywać ostrożność i uważać na drodze. Nieoczekiwane okoliczności mogą przerodzić się w tragiczne wypadki, a jedna chwila lekkomyślności może mieć daleko idące konsekwencje. Relacja zdjęciowa: -
Braylon "Baby Ray" Higgins w wywiadzie z Jocelyn Gugliemetti: "spędziłem wystarczająco czasu w ciemnym miejscu, sam na sam. To, że ktoś zniżył sie do takiego poziomu, żeby mieszać z błotem zmarłego nie znaczy, że ja zrobię to samo. Nie jestem głupi."; Raper opowiada o swoich mrocznych chwilach, liczbie 21, motylach i okładce swojej ex oraz No Mercy Freestyle Battle. Jocelyn Gugliemetti: Dobry wieczór, Los Santos! Nazywam się Jocelyn Gugliemetti a to jest... NIGHT AMERICAN DISCUSSIONS! Czas na serię pytań łatwych i trudnych, prostych i podchwytliwych, na które odpowie... BABY RAY! Cześć! Braylon Higgins: Jak leci ludzie? Tu Baby Ray. Trochę się boję co Jocelyn mogła przygotować, ale chyba nie będzie źle. Dziękuje za zaproszenie, swoją drogą. Jocelyn Gugliemetti: To ja dziękuję, że przyjąłeś zaproszenie. Hahah, od każdej osoby siedzącej na tej kanapie słyszę obawy co do pytań, które przygotowałam. Ale chyba jednak nie boisz się na tyle, skoro zgodziłeś się do mnie zawitać? Braylon Higgins: Może ciekawość przebiła strach? Nawh, zgrywam sie tylko. Lubię rozmawiać, lubię odpowiadać, słuchać. Tylko ostrzegam, że zawsze na wywiadach sporo gadam, więc to może być naprawde długa rozmowa. Jocelyn Gugliemetti: Absolutnie mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Najwyżej będziemy siedzieć tu do białego rana, bo pytań na mojej liście się trochę uzbierało! Powiedz mi - jak się czujesz, Braylon? Nie da się ukryć, że w ostatnim czasie dało się zauważyć, że nie było z Tobą najlepiej ale patrząc na ostatnią imprezę urodzinową Chase i koncert na Bikini Beach Party, odczułam że jest już z Tobą lepiej. Przebrnąłeś już przez ten kiepski czas? Braylon Higgins: Yeah, na pewno w znacznym stopniu. Myśli czasem wracają, ale ogólnie jest już dobrze. Mam sporo wsparcia w okół, które się do tego przyczyniło. Ten okropny czas dał mi też sporo do myślenia, jeśli mam być szczery. Doszedłem do paru wniosków. Jocelyn Gugliemetti: Podzielisz się co to za wnioski? Może skorzystają z nich osoby, które aktualnie są w kryzysie. Braylon Higgins: Wiesz, po prostu zrozumiałem, że dla niektórych ludzi byłem zbyt dobry. Myślę, że spora część moich bliskich zgodzi się z tym, że lubię pomagać ludziom. Lubię widzieć jak są szczęśliwi, lubię sie do tego przyczyniać. Ale ten okropny, praktycznie samobójczy czas pokazał mi, że niektórzy tego nie doceniają. Ja potrafiłem rzucić wszystko, żeby upewnić się, że u drugiej osoby jest dobrze. Ale kiedy to ja leżałem z twarzą w kanapie z najgorszymi myślami w głowie i mogłem nawet skończyć ze swoim życiem, to te same osoby nawet nie sprawdziły czy w ogóle dalej żyje. I domyślam się, że te same osoby płakałyby najgłośniej na moim pogrzebie, albo wygłaszały przemowy jaki to nie byłem dla nich istotny. Jocelyn Gugliemetti: To strasznie przykre, wręcz heart-breaking. Jednak to fakt - warto dokonywać czujnej selekcji w swoim otoczeniu i weryfikować, kto jest tym prawdziwym przyjacielem na dobre i na złe. Jak to mówią - przyjaciół poznaje się w biedzie. Cieszę się, że udało ci się odbić od dna i że znalazłeś w sobie siłę, by przebrnąć przez ten okropny czas. Fajnie, że jesteś z nami. Wracając do imprezy Chase to impreza w Palais Royale i walki freestyle na niej chyba były niezłą inspiracją do zaplanowania czegoś większego. Byłeś jury podczas “No Mercy Freestyle Battle #1”. Jakie są Twoje wrażenia? Braylon Higgins: Jestem w konkretnym szoku, że ludzie potrafią tak szybko tworzyć wersy w głowie, serio. Sam event pod względem realizacji też był na naprawde wysokim poziomie - widać to chyba po liczbie osób, które się tam zjawiły. Czekam na kolejne takie imprezy. Jocelyn Gugliemetti: Szybkie tworzenie wersów to nie sztuka... sztuką jest szybkie tworzenie DOBRYCH wersów! Dla mnie to jest imponujące. Które wersy z tej freestyle’owej walki zapadły Ci najbardziej w pamięć? Braylon Higgins: Wszystko działo sie tak szybko, że ciężko było zapamiętać jakiś wers, bo zaraz leciał następny. Ale jeśli chodzi o zawodników to na pewno Dee Gee zapadł mi w pamięć. Bitwy z jego udziałem były naprawdeę konkretne. A finał? Nie mam słów, serio. Jocelyn Gugliemetti: Nie było mnie na tej imprezie, nad czym bardzo ubolewam ale słyszałam właśnie, że finał był gorący. Z właścicielem Palais Royale żartowaliśmy sobie, że mogłabym wystąpić w drugiej edycji. Znajdzie się miejsce dla dziennikarki na freestyle? * Jocelyn Gugliemetti zaśmiała się razem z Braylon Higgins. Braylon Higgins: Pewnie, że tak. Każdy może się zapisać. Ja osobiście bym się nie odważył, ale jeśli Ty masz ochotę, Jocelyn, to śmiało. Jocelyn Gugliemetti: Jak już mówimy o tej imprezie... Kim jest ta tajemnicza dziewczyna, którą miałeś na kolanach w loży jurorskiej i towarzyszy Ci dziś? Braylon Higgins: Nikt nie siedział na moich kolanach podczas tej imprezy. A dziewczyną o której teraz mówimy jest Lou - myślę, że spora część osób kojarzy ją z LifeInvader czy sesji. Lou jest modelką. Jocelyn Gugliemetti: W takim razie perspektywa naprawdę ma ZNACZENIE! Łączy Was coś więcej niż przyjaźń? Braylon Higgins: Nic więcej. Wspieramy sie nawzajem; ja jestem fanem jej sesji, ona jest fanką mojej muzyki. * Braylon Higgins wyszczerzył się mimowolnie. Jocelyn Gugliemetti: Mhmmmm... tak to się zaczyna! Chyba, że Lou jest zaklepana przez Chase? I takie plotki krążyły! Braylon Higgins): Nic mi nie wiadomo na ten temat. Ale wiesz, nigdy nie wiadomo, nie..? * Braylon Higgins usmiechnął się znów. Jocelyn Gugliemetti: Widzę Twoje uśmieszki, które oznaczają "staram się być wymijający i dyplomatyczny". To wszystko mówi samo przez się, już ja to znam, Ray. Jak już grzebiemy w Twoim życiu miłosnym, to pozwól, że spytam… Jeszcze jakiś czas temu byłeś z UymiN jednak bez żadnego słowa przestaliście się pojawiać ze sobą. Czy ta relacja to przeszłość ? Uchylisz rąbka tajemnicy dlaczego? Braylon Higgins: Nie będe się zagłębiał w ten temat, bo to sprawa między mną a Miyu. Nie jesteśmy razem, to fakt; ale cały czas sie wspieramy. Nie było żadnej złej krwi w związku z zakończeniem naszej relacji. Pozdrawiam ją z tego miejsca. Jocelyn Gugliemetti: To wychodzi na to, że dwie potencjalne rywalki dla zakochanych w Tobie fanek nie stanowią zagrożenia. Zweryfikujmy trzecią! Pojawiły się spekulacje, jakoby łączyło cię coś z Heat. Widziano Was we wspólnych objęciach. Jak to jest? * Braylon Higgins podeśmiał się, słysząc pytanie. * Jocelyn Gugliemetti posłała nieznaczny uśmieszek i podrzuca brwiami, wyraźnie zaintrygowana tematem. Braylon Higgins: Spodziewalem sie tego pytania. Heather to moja dobra przyjaciółka - a cała sprawa z obejmowaniem sie jest dosyć prosta i zabawna. Podczas tamtej imprezy jeden gość usilnie próbował coś zdziałać, a Heat' cały czas mu odmawiała dlatego postanowiłem jej pomóc i spróbować, dosłownie, wziąć sprawy w swoje ręce. I udało sie, bo po tym objęciu gośc od nas odszedł. Nie było w tym żadnego drugiego dna. Jocelyn Gugliemetti: Ah, więc to tak! W pełni to rozumiem, sama nie raz stosowałam tę zagrywkę - moi koledzy w sekundę stawali się moimi facetami, żeby odpędzić niechcianego gościa. Skuteczne, polecam. Czy w takim razie jest ktoś, kto skradł Twoje serce? Braylon Higgins: Nie wydaje mi sie. Co nie zmienia faktu, że wszystko może się jeszcze wydarzyć, wszystko może sie zmienić. Życie potrafi naprawde zaskoczyć. Jocelyn Gugliemetti: No pewnie, że tak. To droga pełna nieprzewidywalnych zakrętów. Zapowiadałeś coś na siódmego lipca, ale ze względu na zawirowania w twoim życiu, nie dowiedzieliśmy się co to miało być. Zdradzisz, co to miało być? Braylon Higgins: Siódmego lipca miał pojawić się album złożony z kawałków w starym stylu. Brzmieniowo bardzo podobny do pierwszych kawałków, które wypuściłem - bo 7 lipca to data mojego debiutu, tak oficjalnie. Wtedy wyszedł kawałek Heart Key i wszystko poszło dalej. Chciałem dać fanom coś od siebie, tak zupełnie od siebie. Zero featów, tylko Baby Ray w swojej pierwotnej wersji. Album nie pojawił się przez to wszystko, co wydarzyło się przed jego premierą w moim życiu. Na pewno się pojawi, ale muszę to obmyślić. Jocelyn Gugliemetti: To byłaby niezła gratka dla Twoich oddanych fanów, którzy są z Tobą od początku. W takim razie - co oznacza magiczna liczba "21", która pojawiła się w twoich social mediach i biżuterii? Braylon Higgins: To z kolei mała zapowiedź następnego albumu, nad którym pracuje w swoim tempie. Mam aktualnie 21 lat i odkąd je skończyłem, to zaczęły dziać się wszystkie nieprzyjemne sytuacje w moim życiu. A nawet chwile przed skończeniem, bo swoje 21-sze urodziny spędziłem w śpiączce z małymi szansami na przeżycie. Potem całe zło nie chciało mnie opuścić i teraz jestem tutaj. Ten album nie będzie aż tak melodyczny jak moja dotychczasowa twórczość. Myśle, że momentami będzie nawet bardziej trapowy, nieco mroczny. Mam parę wizji w głowie - musze je tylko zrealizować, ale na to przyjdzie pora. Planuje za niedługo wrócić z muzyką, mam nawet jeden rockowy kawałek w produkcji. Na pewno jest na co czekać. Jocelyn Gugliemetti: To cholernie przykre, że w tak młodym wieku, doświadczyłeś tak wiele zła. Świat powinien być skonstruowany inaczej. Co do albumu - rozumiem, że jesteś dopiero na etapie planowania i nic jeszcze nie jest dobrze przyklepane? Braylon Higgins: Póki co pewniakami są tytuł i okładka. Nadchodzący kawałek - nie ten rockowy, o którym wspominałem - myślę, że tez sie na nim znajdzie. Na ten moment to tyle, jeśli chodzi o "21". Chciałbym pokazać tym albumem jaki mam w sobie potencjał, bo poprzedni krążek, BUTTERFLY EFFECT, miał w sobie sporo osobistych tekstów. Został stworzony bardziej pod przekazanie czegoś, wyrzucenie z siebie rzeczy aniżeli sukces komercyjny. Jocelyn Gugliemetti: otrzymaliśmy właśnie anonimową wiadomość do studia o treści: "dziękuję za pomoc, po prostu, tyle". Spodziewasz się, od kogo to może być? Braylon Higgins: Dziękuje za pomoc... Nic nie przychodzi mi do głowy, to może być każdy. Jocelyn Gugliemetti: Zabrzmiało bardzo zagadkowo. Jak już o "butterfly" wspomniałeś Asami wrzuciła jakiś czas temu nieoficjalną okładkę “butterflies are dead”, która z kolei łudząco przypomina okładkę Twojej EP “butterflies&melodies”. Wasz związek skończył się dawno, a jednak Wasza relacja wciąż budzi zainteresowanie. Jej statement jest jasny - okładka nie jest żadnym nawiązaniem do Waszej relacji, ale wydawać by się mogło, że poczułeś się tym dotknięty - z twojej strony pojawiło się zdjęcie z opisem “butterflies are not dead”. Jak to wygląda z Twojej perspektywy? Co sobie pomyślałeś, kiedy ujrzałeś tę okładkę? Braylon Higgins: Cała ta "afera" trochę mnie ominęła, bo okładkę Asami zobaczyłem dopiero po włączeniu swoich sociali, więc już dawno po jej wrzuceniu. Miałem swoją teorie odnośnie tytułu, ale nic a nic jeśli chodzi o okładkę. Widze, że kompozycja jest identyczna ludzie przejęli sie tym bardziej niż ja. Nie czuje się tym dotknięty. Opis pod zdjęciem odnosił się bardziej do komentarza Trigga Happy, w którym zapytał mnie czy żyje. Mnie osobiście nie przeszkadza ta okładka, nawet jeśli nie miała być finalną. Nie ma między nami złej krwi ani nic takiego. Może wytłumaczę skąd w ogóle wziął się U MNIE motyw motyla. Prawda jest taka, że mam go dzięki Asami. Kiedy zaczęliśmy być razem, to motyl którego często używała naturalnie "osiadł" też na mnie i stał się w sumie naszym wspólnym symbolem, który został na dłużej. Mam go nawet wydziaranego na szyi, żeby był blisko. Motyl kojarzy mi się z czymś miłym. Ze wspomnieniami, osobami, miejscami. Dlatego rok temu zakorzenił sie też we mnie. Kojarzył mi się wtedy z Asami, z którą byłem w związku. A potem po prostu został i teraz obydwoje jesteśmy z nim kojarzeni. I dalej utożsamiam motyla z czymś miłym. * Braylon Higgins podczas wspominania o tatuażu obrócił głowę tak, żeby kamera mogła uchwycić jego tatuaż na szyi. Jocelyn Gugliemetti: Czyli nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Przyznam, że uprzedziłeś mnie nieco, bo chciałam zapytać skąd motyle w Twoim image. Wielkie umysły myślą podobnie? Braylon Higgins: Najwidoczniej tak. Dlatego też ludzie nie powinni reagować tak przesadnie, bo jakby nie patrzeć, zawdzięczam motyla i kojarzenie mnie z nim Asami. Jak zresztą wiele rzeczy, nie da się ukryć. Gdyby nie Asami i motyl, to pewnie nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem teraz. Albo byłbym ale w zupełnie innym stylu. Moja muzyka wyglądałaby inaczej, ja byłbym innym człowiekiem. Zawsze staram sie zwrócić na to uwage. Ludzie, którzy są obok mnie kształtują to jaki jestem i co robię. Dlatego nawet gdyby Asami była moim największym wrogiem, to byłbym jej wdzięczny za cały wkład w moje życie, karierę i osobę, którą jestem. I to tyczy się każdego, kto stanął na mojej drodze po przeprowadzce do Los Santos. Dziękuje za to wszystko. Jocelyn Gugliemetti: Wdzięczność to dobra cecha. Ja zawsze sobie staram powtarzać, aby nie żałować w życiu niczego. Nie żałować żadnej chwili, która choć przez chwilę dała mi szczęście. Nie żałować decyzji, lecz wyciągać z nich lekcje. To co właśnie powiedziałeś było bardzo piękne i myślę, że wiele osób powinno sobie wziąć te słowa do serca, poddać się refleksji, by wyleczyć się z wewnętrznej toksyczności. Zaimponowałeś mi tymi słowami, Ray. Kto jest w Twoim TOP 5 osób, którym jesteś najbardziej wdzięczny? Braylon Higgins: Nie chce układać TOPki, bo mogę kogoś pominąć przez natłok myśli. Jedyne co wiem na pewno, to że na pierwszym miejscu jest Chasey i nikt tego nie zmieni, nie ważne co by dla mnie zrobił. To on sie mną zaopiekował po przeprowadzce tutaj, dzięki niemu poznałem wielu ludzi, rozwinąłem skrzydła i wszystko co mam zawdzięczam jemu, przede wszystkim. I zawsze będę to powtarzał. Kocham Cię, bracie. Jocelyn Gugliemetti: Racja, ciężko shierarchizować swoich bliskich. W takim razie inaczej zapytam, najprościej - komu, oprócz Chase, jesteś wdzięczny za to, gdzie jesteś teraz? Kolejność nie ma znaczenia. Braylon Higgins: Prince. Jego wkład w moją karierę również był ogromny i spora część moich sukcesów to także jego sukcesy. Zawsze pomagał mi prywatnie, muzycznie, zawsze był obok. I chce, żeby był dalej, dlatego mam na ciele tatuaże związane z jego osobą. Dzięki Prince wyjechałem na swoją pierwszą trasę, zdobyłem statuetki podczas Celebrity Awards i bez wątpienia mogę powiedzieć, że udało nam się wywrócić branżę muzyczną do góry nogami. Wiem, że jest teraz w lepszym miejscu i kiedy do niego dołącze to damy razem takie show, jakiego nikt nigdy nie widział. Rest in Peace, Prince. Kocham Cię, bracie i cholernie za Tobą tęsknie. * Braylon Higgins po swojej wypowiedzi schował kciuk i mały palec u lewej dłoni, wrzucając koronę z 3 palcy w stronę kamery - na tej samej dłoni ma wytatuowaną koronę. Jocelyn Gugliemetti: Śmierć Prince to zdecydowanie duża strata dla sceny muzycznej. Jak już poruszyliśmy jego temat, to pozwól, że zapytam. Podczas wywiadu z Jt Shade dostaliśmy wiadomość, która brzmiała jak od Ciebie: “to my cię stworzyliśmy, a Ty ze swoim pupilkiem odebraliście mu życie”. To było od Ciebie? Braylon Higgins: Nie napisałem niczego, co byłoby niezgodne z prawdą. Ale jednocześnie nie chce drążyć tego tematu. Jedyne co powiem, to że przesyłam wyrazy współczucia dla niego z powodu straty swojego przyjaciela. Teraz pewnie wiesz przez co ja przechodziłem. Śmierć bliskich osób to zawsze jest ogromny cios i dlatego nie chce wracać do tego tematu, bo wiem co czuł JT. Rest in Peace. Jocelyn Gugliemetti: Niech spoczywają w spokoju. Czy uważasz, że agencja menadżerska oraz GEN-A podjęły słusznie decyzję o zerwaniu kontraktów z JT? Braylon Higgins: Myślę, że tak. Jocelyn Gugliemetti: Powiedz mi, tak totalnie obiektywnie jako osoba doświadczona w branży i znająca zasady przetrwania w niej... Myślisz, że Jt ma szansę, by odbudować karierę? Rozwiązanie kontraktów to potężny cios. Nie mówiąc o usuniętych featach. Braylon Higgins: To już jego sprawa co ma zamiar z tym zrobić. Ja zrobiłem co uważałem za słuszne i tym samym zamknąłem ten temat. Nie mieszam się w to. Jocelyn Gugliemetti: Odpowiadasz bardzo dyplomatycznie, szczególnie patrząc na to, że Twojego brata mieszano po śmierci z błotem. A mówią, że o zmarłych nie mówi się źle. Podziwiam za stoicyzm, Braylon. Braylon Higgins: Spędziłem wystarczająco czasu w ciemnym miejscu, sam na sam ze swoimi wszystkimi myślami. Przepracowałem to wszystko. To, że ktoś zniżył sie do takiego poziomu, żeby mieszać z błotem zmarłego nie znaczy, że ja zrobię to samo. Nie jestem głupi. Jocelyn Gugliemetti: Słusznie. To pokazuje Twoją klasę. Ostatnie pytanie dotyczące tego tematu - ThangBaby zapowiedział “kilka słów prawdy wyjaśniających całe zamieszanie” związane z Cashfeverem. Czego się spodziewasz? Braylon Higgins: Nie mam pojęcia i jeśli mam być szczery, to niezbyt mnie to interesuje. Tak jak mówiłem, dla mnie to wszystko to temat zamknięty i nie mam zamiaru mieszać się w dalsze próby jego ciągnięcia. Jocelyn Gugliemetti: i tym akcentem odbijamy od tego tematu, a przejdźmy do sceny muzycznej. Czy jest ktoś w branży muzycznej, kto przykuł Twoją uwagę? Mówię tu raczej o wschodzących gwiazdach. Braylon Higgins: Lil yasee - to na pewno ksywka, którą obserwuje. Lil Nath' też ma potencjał, widze sporo podobieństwa muzycznego do mnie, może dlatego podobają mi sie te numery. To jedyne dwie ksywki, które mam teraz w głowie. Jocelyn Gugliemetti: Lil Nath ma chyba nie tylko spore podobieństwo muzyczne do Twojego, ale również i gust do kobiet - patrząc na plotki o nim i UymiN! Tak wracając do Twoich planów muzycznych... o albumie wiemy. A jak z koncertami? Zobaczymy Cię gdzieś na scenie? Braylon Higgins: Na pewno. Ostatnio sporo występuje z Chase' i myśle że ten fakt sie nie zmieni. Pracujemy nad wspólnymi rzeczami. Gadalismy nawet o trasie koncertowej, ale ten temat zszedł na boczny tor. Na pewno pokaże sie jeszcze na scenie w najblizszym czasie. Jocelyn Gugliemetti: Liczę na jakiś fantastyczny koncert w Los Santos! Rozmowa z Tobą jest naprawdę ciekawa i angażująca, ale zbliża nam się planowany koniec programu w ramówce. Chciałbyś coś dodać od siebie? Braylon Higgins: Przesyłam sporo miłości dla wszystkich słuchających, dla swoich fanów i wrogów. Wyczekujcie nowych rzeczy, bo na pewno warto. Jeszcze raz dziękuje za zaproszenie, Jocelyn.Jocelyn Gugliemetti: To ja dziękuję za wspaniałą rozmowę! Kochani, to było Night American Discussions by Jocelyn Gugliemetti, a moim gościem był Baby Ray. Dobrej nocy, Los Santos! Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
-
💫💫 [15/07/2023] [UNSIGNED] Hoodstar x Aisha Huxley - Falling Down
Verevi odpowiedział(a) na zwyrodnialec420 temat w Wycenione
**Jocelyn Gugliemetii dowiedziała się o kawałku przez krwawą masakrę na Vinewood. Odsłuchała go, czekając na dalsze doniesienia w sprawie.** -
[NIEUDANY SPORT] Vinewood Hills Villa Massacre
Verevi odpowiedział(a) na SzukamyTwojejZony temat w Archiwum
**Do portalu typu twitter trafił zablurowany fragment z nagrania, ukazujący pokłosie masakry.** Edit: **Mimo milczenia organów ścigania, nie przeszkodziło to w tym, by media z samego rana huczały o tejże masakrze w oparciu o relacje dziennikarzy śledczych i świadków. Jak to bywa w przypadku relacji z ostatniej chwili, w artykule mogły pojawić się nieścisłości ze względu na szum informacyjny jaki panuje w okół sprawy.** -
143. [PILNE] Masakra na Vinewood Hills w willi znanego rapera: są ofiary śmiertelne
Verevi opublikował(a) temat w Daily News
Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 30/07/2023 Masakra na Vinewood Hills w willi znanego rapera: są ofiary śmiertelne Senny spokój Vinewood Hills został brutalnie przerwany przez huk strzałów oraz wycie syren w nocy z 29 na 30 lipca. Podczas kameralnej imprezy w willi znanego rapera Monty "Hoodstar" Hampton doszło do masakry, w której odnotowano siedem ofiar, w tym dwie śmiertelne. Według ustaleń naszych dziennikarzy śledczych, impreza w ogródku rozkręcała się w najlepsze, gdy nagle do rezydencji muzyka wtargnęło pięć zamaskowanych i uzbrojonych osób, by rozpętać w jednej chwili piekło na ziemi. Napastnicy zdążyli uciec, a na miejscu pojawiły się jednostki Los Santos Police Department, Los Santos Sheriff's County Department oraz jednostki ratunkowe z Los Santos Fire Department. Nie mając pewności nad tym, co zastaną w środku, dokonali szturmu na rezydencję. To co ujrzeli w środku przerosło ich najśmielsze oczekiwania. Według wstępnych ustaleń właściciel willi tj. raper Hoodstar, znany ze swojego kontrowersyjnego stylu i wielkiej popularności, odniósł poważne rany postrzałowe i walczy o życie. Liczni fani i współpracownicy modlą się o jego pełne wyzdrowienie. Z uzyskanych informacji wiemy także, że podczas ataku ucierpiały również takie osobistości jak: Aisha Huxley. raper Baby Ray, początkująca modelka Lou Coulibaly oraz nieznany mężczyzna. W obecnej chwili brak dokładnych informacji na temat zdrowia wyżej wymienionych osób. Niestety, atak zebrał również śmiertelne żniwo. Wśród ofiar śmiertelnych była początkująca modelka Zunee Bardi, która miała przed sobą świetlaną przyszłość. Tożsamość drugiej ofiary śmiertelnej nie jest nam znana. Mieszkańcy wyrażają zdruzgotanie, szczególnie że dzielnica Vinewood Hills uchodzi za jedną z najbezpieczniejszych ze względu na liczne zabezpieczenia bogatych willi. Do sieci zdążyły już trafić nagrania od świadków, w których widać pokłosie masakry, jednakże ze względu na drastyczność materiału, nie opublikujemy go. Te wydarzenia były jak burza, która przewróciła do góry nogami beztroski świat muzyki i rozrywki. Społeczność show-biznesu jest zszokowana i zdruzgotana. Według ustaleń, sprawcy tego zamachu nie zostali jeszcze zidentyfikowani. Również motywy tego bezlitosnego ataku nie są znane. Z tej tragedii wynikła jedna rzecz pewna - Los Santos pragnie odpowiedzi i sprawiedliwości. Wielkie śledztwo rozpoczęło się, a oczy całego Los Santos spoczęły na organach ścigania. Modlitwy i wsparcie płyną teraz w stronę rannych i rodzin ofiar, ale wciąż tkwi pytanie: Kto i dlaczego zgotował piekło w rezydencji na Vinewood? Rodzinom i bliskim ofiar składamy najszczersze wyrazy współczucia oraz modlimy się, by osoby ranne wróciły do sił i pełni zdrowia. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację! -
**Również Daily Globe dokłada swoją cegiełkę do chaosu informacyjnego, snując teorię jakoby ten atak na Blake Rawlings był powiązany z innymi atakami na celebrytów w ostatnim czasie.**
- 4 odpowiedzi
-
- 4000h
- blake rawlings
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 2/07/2023 Tajemnicze ataki nożownika wstrząsają show-biznesem! Kto stoi za makabrycznymi napadami na gwiazdy? (Zdjęcie: zacenzurowany incydent z Vespucci Beach z dnia 27 lipca) Blask Vinewood zostaje zaćmiony przez przerażający cień przemocy. W mieście świętych, stolicy rozrywki, odnotowuje się kolejne ataki nożowników. Co ciekawe, wspólnym mianownikiem dla tych ataków jest fakt, że ofiarami są twarze show-biznesu. W maju bieżącego roku ofiarą nożownika stał się Jack Wesker z kapeli Social Therapy, gdzie muzyk przez bardzo długi czas był w śpiączce, ostatecznie wychodząc na prostą. Zaś w samym lipcu miejsce miały trzy ataki - pierwszy znany nam potworny incydent miał miejsce 2 lipca w lokalu Hakael, gdy brutalnie zaatakowany został uznany frontman kapeli metalowej Soul Evisceration, Eelis Forsbeg. Na szczęście nie doszło tu do uszkodzenia organów wewnętrznych, a muzyk wyszedł z tego cało. Drugi szokujący atak nastąpił 18 lipca na lotnisku, a jego celem był ceniony artysta R&B, Wayne Breedlove. Artysta długo walczył o życie w szpitalu jednak w ostatnim czasie był widziany w, na szczęście, dobrej formie. Najnowszą ofiarą zamachowca został Blake Rawlings, gdzie został zaatakowany na parkingu Del Perro 27 lipca. To wydarzenie miało miejsce tuż po Bikini Beach Party, organizowanego z ramienia klubu ww. menadżera. Na ten moment nie jest znany stan zdrowia celebryty, a w social mediach pojawia się masa słów wsparcia i modlitwy o zdrowie Blake. Te niepokojące wydarzenia wstrząsnęły środowiskiem show-biznesu w Los Santos. Wszystkie ofiary były reprezentantami różnych gałęzi przemysłu muzycznego. Czy to jedynie zbieg okoliczności, że ofiarami zostają znane persony, a ataki te mają zupełnie ze sobą niepowiązane motywy? A być może napastnik ma określony cel a napady zostały dokładnie zaplanowane, gdzie ofiary zostały śledzone przez dłuższy czas? Nieznane są motywy tych ataków, lecz jedną z wielu teorii, powiązujących ze sobą te ataki, są kwestie ideologiczne związane z nienawiścią do konsumpcjonizmu. Celebryci oraz ich bliscy coraz częściej wykazują obawy o swoje zdrowie i życie. Wszyscy starają się na bieżąco zwiększać środki bezpieczeństwa, przez co firmy ochroniarskie mogą się pochwalić odnotowaniem znaczących zysków. Społeczność artystyczna i fani trzymają kciuki za organy ścigania, które zdają sobie sprawę z tego, że czas jest kluczowy. Miejmy nadzieję, że detektywi rozwiążą tę tajemniczą sprawę, a sprawcy zostaną szybko zidentyfikowani i doprowadzeni przed wymiar sprawiedliwości. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
-
Asami Kiyoko w wywiadzie z Jocelyn Gugliemetti opowiada co tak naprawdę kryje się za "butterflies are dead", odnosi się do afery okładkowej oraz uchyla rąbka tajemnicy o swoich muzycznych planach i współpracy z ByteBridge Jocelyn Gugliemetti: Dobry wieczór, Los Santos! Mam nadzieję, że jakoś znosicie te upały, bo za chwilę zrobi się naprawdę gorąco... dzisiejszym gościem w Night American Discussions jest... Asami Kiyoko! Cześć, Asami! Asami Kiyoko: Hej wszystkim, niezmiernie mi miło, że dzisiaj tutaj z Wami jestem! Dziękuje Jocelyn za zaproszenie. Jocelyn Gugliemetti: to ja dziękuję, że zgodziłaś się zajrzeć w moje skromne progi. Gwiazdy Twojego formatu nie są aż tak uchwytne! Świetnie wyglądasz, jak się czujesz? Dajesz sobie radę z aktualną falą upałów? Asami Kiyoko: Chyba nigdy się nie przyzwyczaję do tutejszej pogody, ale na moje szczęście, albo nieszczęście; nie wychodzę ostatnimi czasy za często z domu, nie licząc oczywiście wycieczek do studia. Jocelyn Gugliemetti: Wycieczki do studia brzmią bardzo intrygująco, więc Cię za moment o to koniecznie wypytam! Widziałam na lifeinvader, że przygarnęłaś pieska. Jak sobie cenisz takie towarzystwo? Asami Kiyoko: Odkąd sprowadziłam się do Santos, sporo czasu spędzałam w schronisku w Paleto Bay, a później w schronisku Animal Care Foundation. Cenię sobię towarzystwo zwierząt, ale niestety jako dziecko nie mogłam sobie pozwolić na pupila, więc teraz nadrabiam. Decyzja o adopcji była przeze mnie rozpatrzana przez naprawdę długi czas, miałam pełno obaw czy przy moim trybie życia podołam opiece nad psem ale finalnie wszystko wskazywało na to, że to będzie obustronna korzyść, więc właśnie pierwszy pupil zawitał pod moim dachem, ale coraz bliżej do tego, by miał towarzystwo. Jocelyn Gugliemetti: Towarzystwo? Czyli wychodzi na to, że planujesz kolejną adopcję! Jakbym bywała częściej w domu to sama bym przygarnęła pod swój dach psa, uwielbiam je całym sercem ale to duża odpowiedzialność. Jak już o tym mówimy - opowiesz mi parę słów na temat współpracy z ByteBridge? Kojarzę, że robiliście razem aplikację schroniska dla zwierząt. Jak to działa? Asami Kiyoko: Aplikacja wprawdzie nie miała jeszcze oficjalnej premiery, ale myślę, że co nieco mogę zdradzić. Aplikacja oczywiście ma wesprzeć schronisko Zoe Andersson, z którą aktywnie działam w temacie pomocy zwierząt i ma zachęcić do adopcji podopiecznych. Ale także, jeżeli ktoś nie może się zdecydować na adopcję lub nie ma na nią warunków, może wspomóc nas swoim czasem - tak to bym ujęła. W najbliższym czasie będziemy prowadzili rozmowy z potencjalnymi sponsorami, a sama aplikacja działałaby na zasazdie wymiany codziennych kliknięc na darowiznę na schronisko od sponsorów. Jocelyn Gugliemetti: Powiem tak - ta aplikacja będzie totalnym must have na moim telefonie i sama z ogromną chęcią wsparłabym taką inicjatywę. Ostatnio byliśmy świadkami ostrej wymiany słów między CEO Prime, Alice Moner, a CEO ByteBridge, Travisem Torresem. Moner opublikowała raport sprzed kilku miesięcy z aresztowana Torresa. Kontrowersje wokół ByteBridge rosną, jednak na ten moment brak oficjalnego statementu i ciężko oceniać. Nie martwisz się jednak, że to może odbić się negatywnie na waszej współpracy? Asami Kiyoko: Osobiście staram się nie oceniać ludzi po rzeczach wyczytanych w sieci, jednak raport opublikowany przez Alice Moner był dla mnie niemałym zaskoczeniem, ale raczej w kwestii... skąd ten raport znalazł się w jej posiadaniu. Dopóki nie będzie oficjalnej informacji na temat tego konfliktu i prawdziwości informacji wstrzymuje się od jakichkolwiek decyzji. Byte Bridge posiada specjalistów, którzy pomagają nam od strony technicznej i na tym się skupiamy. Mam nadzieję, że wspomniane komplikację nie zaszkodzą w odbiorze aplikacji, bo jednak jest ona osobnym tworem i jest skupiona wyłącznie na pomaganiu. Ani my jako schronisko, ani spółka ByteBridge nie ponosi żadnych zysków z tego imienia. Jocelyn Gugliemetti: Myślę, że to bardzo rozsądne podejście i tak jak wspomniałam wcześniej - ciężko oceniać to jakkolwiek bez oficjalnych informacji. Osobiście dodam, że poprosiłam rzecznika Los Santos Sheriff's County Department o zajęcie stanowiska w tej kwestii. Wróćmy jednak do Twojej osoby! Uchylisz rąbka tajemnicy odnośnie Twoich planów muzycznych na najbliższą przyszłość? W ostatnim czasie na Twoim lifeinvader pojawiło się coś, co wyglądało jak okładki albumu? Asami Kiyoko: Tak, pojawiło się coś co zapowiada najbliższe projekty, nie są to w prawdzie oficjalne okładki, ale mała ich zapowiedź. Jocelyn Gugliemetti: Opowiesz nieco więcej? Zżera mnie ciekawość. Czego możemy się spodziewać? Asami Kiyoko: Tym razem chciałam troszkę poeksperymentować. Jeden z albumów nie będzie już typowym popowym brzmieniem, a bardziej będzie zahaczał o POP ROCK; coś bardziej w stylu WARRIOR SOUL z albumu Phoenix. Drugi album będzie raczej taką typową Asami, lecz z gościnnymi występami. Jocelyn Gugliemetti: Zdradzisz jakich masz zaplanowanych gości na drugim albumie czy to narazie TOP SECRET? Asami Kiyoko: Nie chce obiecywać tutaj jeszcze niedopiętych kolaboracji, więc na tę chwilę mogę powiedzieć, że ponownie usłyszycie mnie w duecie z Breedlove. Rozmawiałam także z Tori Ramirez o umieszczeniu naszego współnego niewydanego utworu na tym albumie ale ta decyzja nie jest jeszcze przypieczętowana. Jocelyn Gugliemetti: Będzie nieźle! Teraz pytanie, którego spodziewałaś się na bank. Wiele osób zarzuca ci, że okładka “butterflies are dead” są nawiązaniem do okładki “butterflies&melodies” twojego byłego chłopaka, Baby Raya. Czy faktycznie jest tu jakieś nawiązanie? * Asami Kiyoko wypuściła trochę głośniej powietrze, po czym poprawiła się na fotelu, myśląc chwilę nad odpowiedzią. Asami Kiyoko: Ujmę może to w ten sposób... Motyw motyli jest bardzo popularny w popkulturze i towarzyszył mi sporo czasu przed poznaniem Braylona. Motyle są dostrzegalne zarówno na okładce LAST CHAPTER, a także na pierwszej wersji PHOENIXA. W mojej twórczości stawiam mocno na symbolikę, a większość osób wie, albo kojarzy, że motyle są symbolem odrodzenia, nowego początku. Natomiast martwe motyle symbolizują utratę bliskich - stąd wziął się tytuł BUTTERFLIES ARE DEAD. Z Baby Rayem mamy dosyć burzliwą przeszłość, ale myślę, że wszystko między nami jest wyjaśnione i żadna ze stron nie chowa już urazy... albo chociaż mam taką nadzieję. Ludzie zawsze będa doszukiwać się ukrytych motywów ale już nic na to nie poradzimy. Pomimo, że ASAMI X BABY RAY to przeszłość, to niektórzy nadal będą próbowali dopatrywać się czegoś we wszystkim co robimy. Stąd zarówno porównywanie okładek, czy też plotki - tak myślę. Jocelyn Gugliemetti: Myślę, że porównywanie okładek jest słuszne nie tylko ze względu na sam fakt bliźniaczych motyli na okładce Twojej i Baby Raya, ale również sama kompozycja bardzo się ze sobą zbiega. Co o tym myślisz? Asami Kiyoko: Pragnę tylko przypomnieć, że to nie jest oficjalna okładka, ale fakt, może sprawiać takie wrażenie. Z mojej strony mogę tylko zapewnić, że okładka jak i album, nie ma związku z moim byłym związkiem ani, że nie życze nikomu źle, a takie plotki też mi się obiły o uszy co jest strasznie przykre. Jocelyn Gugliemetti: Rozumiem! Mimo wszystko, wydaje mi się, że Braylon odebrał to chyba dość osobiście. Jaka była Twoja reakcja kiedy wstawił post “butterflies are not dead”, co jest jawnym nawiązaniem do okładki będącej przedmiotem dyskusji? Asami Kiyoko: Szczerze? Byłam zaskoczona tym dopiskiem pod jego zdjęciem. Jak wspominałam wcześniej - między nami nie ma żadnej złej krwi, niejednokrotnie rozmawialiśmy w cztery oczy o tym motywie. Rozumiem jednocześnie, że Braylon ostatnimi czasy sporo przeszedł, więc dramy to ostatnie czego potrzebuje w swoim życiu... lecz jeżeli w jakikolwiek sposób poczuł się dotknięty tym tytułem mógł po prostu mi to powiedzieć. Jocelyn Gugliemetti: Cieszę się, że powiedziałaś jak to jest a nie schowałaś głowę w piasek. Przez te plotki pojawiły się komentarze, że ten rzekomy follow-up do Baby Raya był ogromnym nietaktem w czasie jego kryzysu psychicznego. Ale myślę, że już postawiłaś kropkę. I ostatnie pytanie na dziś - okładka wywołała również lawinę kąśliwych komentarzy z innej kategorii - co masz do powiedzenia osobom, które zarzucają ci brak własnych osiągnięć i ciągle poleganie na czyjejś pomocy? Asami Kiyoko: Uważam to za niekonstruktywną krytykę. Łatwo siedzieć przed monitorem i oceniać, nie widząc trudu jaki ktoś wkłada w swoją pracę. Nie ukrywam, że korzystam z pomocy różnych osób, za którą jestem niezmiernia wdzięczna. Ale nie oszukujmy się - nie jestem robotem i nikt z nas nie jest; dlatego warto mieć przy swoim boku osoby na których można polegać. Daję z siebie sto jeden procent i całe serce wkładam we wszystko co tworzę, więc myślę, że tym kończę ten temat. Jocelyn Gugliemetti: Kompletnie się z Tobą zgadzam. Warto jest mieć w swoim życiu przyjaciół i mieć oparcie w bliskich, czerpać z tego wspólną radość. Czy chciałabyś jeszcze coś dodać od siebie przed zakończeniem audycji? Asami Kiyoko: Z tego miejsca chciałam pozdrowić wszystkie osoby, o których wspominałyśmy, dbajcie o siebie! Jocelyn Gugliemetti: Dziękuję, że zgodziłaś się nas odwiedzić. Drogie Los Santos, to było Night American Discussions, a moim gościem była dzisiaj utalentowana Asami Kiyoko! Dobrej nocy życzy Jocelyn Gugliemetti, do usłyszenia! Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
-
Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 25/07/2023 Chwile grozy w Wigwam w Vespucci: pojmanie zakładników przez groźnego przestępcę Wieczorem 23 lipca Los Santos zostało wstrząśnięte informacjami o dramatycznym przetrzymywaniu zakładników przez zamachowca w Wigwam. Cała sytuacja rozpoczęła się pościgiem za mężczyzną podejrzanym o brutalne morderstwo dwójki oficerów podczas służby z Los Santos Police Department: Larry Bordeaux oraz Kingsley Thompson. Wyżej wymienieni funkcjonariusze zostali zabici na El Burro Heights wskutek zdemaskowania podczas działań pod przykrywką w kooperacji z Departamentem Szeryfa. Los Santos Police Department pożegnało dwójkę bohaterów 16 lipca br. Niekończący się pościg spowodował w przestępcy posunięcie się do aktu desperacji - mężczyzna zdecydował się zbiec do lokalu gastronomicznego Wigwam w Vespucci, gdzie niestety chwile pełne napięcia trwały jeszcze długo. Zagrabieni przez terrorystę klienci restauracji w jednej chwili stali się niewinnymi zakładnikami, którzy stali się kartą przetargową przestępcy. Liczba przetrzymywanych osób była trudna ustalenia. Żądania zamachowca nie są nam znane do tej pory, jednakże w trakcie tych budzących grozę chwil, możemy domyśleć się, że zamachowiec szukał jakiejkolwiek okazji, by zagwarantować sobie bezpieczną i swobodną ucieczkę. Same negocjacje trwały około pół godziny, choć dla zakładników wydawało się być to wiecznością. Specjalnie przeszkolone jednostki realizacyjne postanowiły niezwłocznie podjąć akcję uwolnienia zakładników. Jednostki dokonały szturmu na lokal, by powstrzymać brutalnego i szalonego przestępcę. Szczęśliwie, dzięki profesjonalizmowi i szybkiemu działaniu, akcja zakończyła się sukcesem służb porządkowych. Podczas akcji nikt nie ucierpiał, a podejrzany został schwytany i aresztowany. Mężczyzna prawdopodobnie usłyszy zarzuty nie tylko zamachu terrorystycznego, ale też i poniesie konsekwencje morderstwa funkcjonariuszy. Służby zapewniają, że podejmą wszelkie środki, by doprowadzić sprawcę przed wymiar sprawiedliwości i wystosować odpowiednią karę. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
-
Okres turystyczny i wzrost bezdomności na Vespucci Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 22/07/2023 Los Santos jest znane ze swojej rozległej plażowej linii brzegowej, które chętnie przyciąga co roku ogromne ilości turystów. Zamożni i średnio-zamożni turyści chętnie stanowią cel nie tylko kieszoknowców, ale także ich obecność przyciąga bezdomnych. Na terenach Vespucci odnotowuje się zaskakujący wzrost osób bezdomnych, zwłaszcza w cieplejsze dni. Zaobserwowano tendencję do zaostrzania się tego problemu w dniach przy końcu tygodnia tj. w czwartki i w soboty. Według doniesień, takie zjawisko nie jest nowością, ponieważ w okresach wzmożonego ruchu turystycznego, takich jak lato, miejsca takie jak plaże, molo oraz promenada przyciągają większą liczbę osób żyjących na ulicy. Przyczyny takiej migracji bezdomnych są różnorodne, ale jednym z głównych powodów jest szukanie lepszych możliwości zarobków oraz wsparcia ze strony turystów. Warto podkreślić, że bezdomni spotykani na Vespucci często okupują kanały burzowe i przedmieścia Davis. Ich obecność w lokalizacjach turystycznych budzi obawy wśród mieszkańców. Mimo to, do tej pory nie odnotowano większych przestępstw skorelowanych z bezdomnością. Niemniej jednak, bezdomni stanowią grupę szczególnie narażoną na wykorzystywanie przez dilerów narkotykowych, którzy wykorzystując ich sytuację i naiwność, oferując detaliczne ilości narkotyków. Ponadto, jednym z kluczowych wyzwań dla bezdomnej społeczności jest fala upałów, która w ostatnim czasie nawiedza Los Santos i stanowi realne zagrożenie dla zdrowia oraz życia. Odwodnienie jest jednym z najczęstszych zagrożeń, z którymi muszą się zmagać. W ostatnim roku aż 60% przypadków śmierci w tej grupie społecznej wynikało z braku dostępu do wody pitnej. Dlatego też władze apelują do mieszkańców, aby w razie zaobserwowania wyżej wymienionych sytuacji bądź innych, budzących niepokój, niezwłocznie powiadomili najbliższy patrol bądź zgłosić to pod numerem alarmowym 9-1-1. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
-
- 631 odpowiedzi
-
- depalma crew
- chicago
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
[Porwanie] Braylon Higgins | Gdy masz dużą władze i wskażesz zła osobę ala żydowska pomyłka |
Verevi odpowiedział(a) na fakehustler temat w Archiwum
**Daily Globe nie daje za wygraną, nagłaśnia sprawę.** -
Dantejskie sceny na Rockford Hills: porwanie Braylona "Baby Raya" Higginsa Written by Jocelyn Gugliemetti - DAILY GLOBE, 21/07/2023 Wiadomość o porwaniu rapera Braylona “Baby Ray” Higginsa wstrząsnęła światem muzyki. Wydarzenie miało miejsce w nocy z 19 lipca na 20 lipca na skrzyżowaniu jednej z głównych dróg na Rockford Hills tuż obok klubu Palais Royale, z którego raper wyszedł, opuszczając imprezę urodzinową Chase Love. Według doniesień świadków, całe porwanie było błyskawiczne i zorganizowane. Chwilę po tym, jak raper Baby Ray odjechał spod klubu w towarzystwie artystki Heater ''Heat'' Baxter, auto marki Patriot w kolorze białym oraz bordowe Buffalo ruszyły za celebrytami. Co zaskakujące, jeden z pojazdów był pozbawiony tablic rejestracyjnych, co wzbudziło dodatkowe podejrzenia i wzrok kierowców ruchliwej ulicy. Po krótkim okrążeniu na parkingu wyżej wymienione auta ruszyły za celem, czyli samochodem rapera. Wyglądało to na precyzyjnie zaplanowaną akcję, co sugeruje, że sprawcy musieli wcześniej zdobyć informacje na temat lokalizacji Baby Raya. Świadkowie donoszą, że najpierw doszło na głównej ulicy do wymuszonej stłuczki i zajechania drogi, a chwilę potem zamaskowani napastnicy wyskoczyli z aut, zignorowali obecność Heather “Heat” Baxter i skupili się na wyszarpaniu Higginsa z auta, po czym wrzucili go na tyły swojej terenówki i odjechali z piskiem opon. Cała akcja trwała sekundy. Kto i dlaczego zdecydował się na to porwanie wciąż pozostaje zagadką, jednak pojawiają się różne spekulacje przez pryzmat ostatnich konfliktów medialnych artysty. Świadkowie mówią, jakoby Higgins miał być wyrzucony kilka godzin od porwania na chodnik nieopodal siedziby Lifeinvader. Informatorzy donoszą, że artysta jest cały i zdrowy. Manager Braylona Higginsa, Blake Rawlings z 101 Records, zapytany o status poszukiwań i stan rapera, zaprzeczył autentyczności tego wydarzenia. Stwierdził, że Baby Ray jest bezpieczny i cała ta historia to fałszywe doniesienia i spekulacje. Jednak z później uzyskanych informacji od organów ścigania i informatorów ze środowiska muzyka, wiemy że porwanie Braylona Higginsa rzeczywiście miało miejsce i nie jest plotką, a sprawa wciąż jest pod lupą detektywów. Raper Baby Ray jest jednym z najbardziej cenionych muzyków na lokalnej scenie muzycznej w Los Santos. Po tragicznej śmierci swojego przyjaciela MOB Prince, artysta zniknął z życia publicznego na długi czas. Pocieszające było to, że Baby Ray był widziany w dużo lepszym stanie psychicznym niż wcześniej właśnie podczas urodzin Chase Love, co wskazywało na to że artysta pokonał demony przeszłości. Jego nagłe zniknięcie w tak dramatycznych okolicznościach wywołało lawinę wyrazów wsparcia ze strony fanów i wyrażają zaniepokojenie stanem psychicznym artysty. Chcesz dołączyć do zespołu działu Daily News? Kliknij w reklamę i złóż aplikację!
