Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Dajdus

Gracz
  • Postów

    64
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

6 obserwujących

Ostatnie wizyty

11 211 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Dajdus

  1. To były zajebiste miesiące w którym zrobiliśmy klimatyczną miejscówkę pełną życia, niestety do zamknięcia
  2. **16 listopada odbył się koncert Totenshall** **23 listopada odbył się koncert Riot The Rot - impreza zoorganizowana z 81 support**
  3. Moonshine to tradycyjna amerykańska nazwa na wysokoprocentowy, czysty (bezbarwny) alkohol spirytusowy produkowany nielegalnie – bez licencji, opłat podatkowych i kontroli. Nazwa (dosłownie „blask księżyca”) wzięła się z konieczności wytwarzania go nocą, pod osłoną ciemności, aby uniknąć wykrycia przez władze. bimbrownicy (ang. moonshiners) stali się kluczowi dla czarnego rynku. Moonshine to surowy, niestarzony destylat, tradycyjnie wytwarzany z zacieru kukurydzianego w prymitywnych, miedzianych aparaturach. Ponieważ nie podlegał państwowej kontroli, był ekstremalnie mocny (często 50-70% ABV) i ryzykowny w konsumpcji. W świecie kontrolowanym przez 1%, musimy stworzyć własny kapitał i paliwo. Naszą odpowiedzią jest Punk's Breathe. To nie jest cholerny produkt dla konsumentów, to jest płynny symbol oporu, wytwarzany w sieci rotujących się, nieoznakowanych „Still Points” – opuszczonych garaży i skłotów w obrębie Autostrady 4. Gówniany, tani i ryzykowny destylat to najlepszy dowód, że system nie kontroluje wszystkiego. Nasz sprzęt to miedź z odzysku i resztki skradzione z fabryk. Surowiec? Najtańsza kukurydza i wszystko, co uda się zredystrybuować z korporacyjnych łańcuchów dostaw. Zero standardów, zero kontroli, tylko czysty anarchizm w butelce. To nie jest whisky z etykietą, to jest surowy, wysokooktanowy Moonshine. Jest piekielnie mocny i ryzykowny w smaku, co tylko podbija legendę. Rozlewany do przypadkowych, nieoznakowanych butelek. Naszym celem nie jest produkcja dobrego alkoholu, tylko stworzenie waluty idei. Od pewnego czasu, wśród lokalnych skłotów, melin i pubów pod wiaduktami, zaczął pojawiać się ten podejrzany, bezbarwny trunek – ten, o którym szepcze się, że pali przełyk i daje wolność. OOC:
  4. **Clinical udostepnia wszędzie gdzie się da **
  5. **Już w tą niedzielę, odbędzie sie koncert Totenschall, oraz open-mike roast**
  6. **9 listopada, odbył się koncert Riot The Rot, który również był oficjalnym otwarciem Burnstates**
  7. **Już w tą niedzielę o 20:00 w burnstates•44 odbędzie się koncert zespołu Riot The Rot **
  8. ,,We don’t serve the system - we burn it’’ Są w tym mieście takie miejsca, na które szary człowiek by spojrzał z przerażeniem, albo i nawet pogardą. Pod łukiem autostrady numer 4, znajduje się budynek, który wygląda jakby miał się zaraz zawalić. Na pierwszy rzut oka - zwykły pustostan, jak każdy inny, lecz wprawne oko może zauważyć pewne różnice. Wszędzie dookoła są plamy po smarze, gdzieniegdzie można znaleźć zjedzone przez korozję felgi.. A także łuski. Miejsce od wielu lat było owiane złą sławą, gdyż to tam znajdowało się serce lokalnego zła, znanego szerzej jako klub motocyklowy Sinnisters MC. Można by pomyśleć, że historia budynku przeminęła, tak samo jak przeminął klub. Lecz ostatnimi czasy, pustostan przestał być taki pusty, jak mogłoby się wydawać. Teraz, znów ze środka słychać hałas, lecz tym razem nie ryk silnika, tylko punk. Burnstates 44 to bezprecedensowo ostry, surowy klimat - Nie ma tu miejsca dla dystyngowanych panów w garniturach i drogich drinków. Tu rządzi punk - hałas, pot i powycierane od ćwiekowanych glanów podłogi. Ktoś kiedyś napisał markerem na drzwiach wejściowych “Rules? Fuck ‘em” i nikt nie pomyślał o tym, by się temu sprzeciwiać - istny raj dla wykluczonych, anarchistów i innych nonkomformistów. Do charakterystycznych cech baru, można zaliczyć totalną równość. Chcesz wejść na scenę i krzyczeć do mikrofonu? Nikt Ci nie zabroni. Masz ochotę bazgrać bohomazy na ścianie? Żaden problem. Ktoś mógłby stwierdzić, że lokal zrzesza tylko i wyłącznie troglodytów - wiele osób przyznało by rację, ale nie wszyscy. Można powiedzieć, że to też kolebka miejskich artystów, o czym świadczą takie niuanse, jak ,,ściana”. Zwykła ściana? Nie, to nie jest zwykła ściana, tylko street-art w czystej postaci. Raz w tygodniu, wybrany artysta może na niej namalować swoje dzieło, które będzie tam stało jakiś czas, dopóki malunek nie zostanie zastąpiony kolejnym - dla młodego buntownika o artystycznej duszy, możliwość namalowania na niej swojego dzieła, jest istnym wyróżnieniem. Po za tym, gdy nie ma oficjalnego koncertu Riot the Rot, jakikolwiek muzyk, czy kapela, może ogłosić wejście na scenę, lub zrobić to czysto spontanicznie. Menu? Nie ma nic bardziej prymitywnego, do wyboru masz piwo, wódkę i tanią whisky. Chcesz napić się czegoś bardziej wykwintnego? Nie tutaj. Część gastronomiczna to też totalna prostota, mianowicie, można kupić snacki, takie jak orzechy, czy chipsy, a jeśli jesteś naprawdę głodny, to może ktoś Ci zrobi noodle instant. Trzeba jednak wspomnieć, że z muzyką wolności nie kojarzymy tylko punka. Muzyką wolności i odpinania wrotek czy zrywania hamulców mogą być też rytmy grane na imprezach rave. A tak się składa, że w burnstates 44 mają do tego niezłą piwnicę. Mrok i tylko błyskające światła; DJ, który jest jak kapłan wygłaszający manifest i tłum ludzi chcących zerwać z ogólnie przyjętymi normami - oni wszyscy chcą poczuć właśnie wolność i kajdany społeczeństwa zrywane z nadgarstków. Każdy tutaj znajdzie coś dla siebie. Za całą inicjatywą stoi perkusista zespołu ,,Riot The Rot”, znany z ksywy Clinical, oraz jego kumpel, niespełniony artysta i dźwiękowiec Vomt. OOC:
  9. Do zamknięcia, niestety brak czasu
  10. **Levi Rosenberg puścił kawałek w tle, następnie cały dzień wybrzmiewał w jego kancelarii **
  11. **Levi Rosenberg wszędzie spamuje swoim Lifeinvadrem pod komentarzami, chwaląc się że to on jest prawnikiem o którym nawinął**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin