-
Postów
104 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez lorenic
-
będą niedługo
-
[23/08/2025] Maxine Koci - Superstar (Official Music Video/🎥 Tearence Angeles)
lorenic odpowiedział(a) na sleepwalker temat w Wycenione
**Ayane jest fanka, więc polubiła i puszcza to dalej** -
lepiej jes no
-
**Ayane slucha, lubi**
-
Ruchy przedsiębiorstwa (sierpień): Zatrudnienie dodatkowej osoby do pomocy przy całokształcie firmy. Zawarcie współpracy i zorganizowanie sesji zdjęciowej z modelką Selah. Aktywne prowadzenie social media, w tym 5 postów apropo obecnej kolekcji produktów Zakup budynku numer 1 - biuro Odrestaurowanie i remont biura Zaprojektowanie strony przez lokalnego informatyka dla użytku jako sklep internetowy Zawarcie jednorazowej współpracy ze studiem fotografii (Aoki House) Wypuszczenie produktu (calej jego linii, 3 wariantów) Zawarcie współpracy z agencją modellingową Koslovsky & Co. Modeling Agency Promocja wokół marki: Pierwszy post na socialach marki Drugi post Post Selah na jej profilu Udostępnienie postu Selah Post na premierze Post po premierze z pierwszą /uczestniczką/ Billboardy na mieście nawiązujące do kolekcji Udostępnienia: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 Wydatki: 100k kapitał, 100k zakup pierwszego budynku, 35k remont biura #1 #2 20k auto służbowe, 5k strona, 11k opłata produkcji, 30k billboardy, 50k zapłata dla modelki Selah, 45k zapłata fotografa modelki 25k Li Pro łącznie: $421k
-
**We wtorkowy wieczór, 19 sierpnia miała miejsce premiera nowej, letniej linii produktów marki SAKURA – „Feel The Summer With (US)”. Na social mediach marki, oraz na jej stronie zaprezentowano serię stworzoną z myślą o tym, by stać się idealną formą na wakacyjne dni. Linia łączy w sobie lekkość, naturalne składniki oraz zapachy, które przenoszą wprost na słoneczne plaże i kwitnące ogrody. W jej skład wchodzą trzy mgiełki do ciała – Sakura Kiss, Ocean Breeze oraz Sunset Glow – każda z nich opowiada własną historię lata; od kwiatowej delikatności, przez orzeźwiającą świeżość morskiego powiewu, po złocisty blask późno zachodzącego słońca. Całość została zamknięta w estetycznych, pastelowych opakowaniach, które podkreślają letni charakter kolekcji i wprowadzają w beztroski, wakacyjny nastrój. ** Sakura Kiss – Kwiatowa letnia mgiełka, która nawilża i koi skórę dzięki aloesowi i witaminie E. Chroni przed przesuszeniem po słońcu dzięki olejowi z nasion malin. Dodaje subtelnego, naturalnego blasku dzięki drobnym minerałom. Efekt jest prosty: skóra miękka, świeża i pachnąca dzięki pestkom moreli oraz pantenolu. Waterfall Breeze - Chłodząca mgiełka nawilżająca, która nawilża i koi skórę dzięki wodzie kokosowej i ekstraktowi z ogórka. Natychmiast chłodzi i łagodzi przegrzaną skórę dzięki mentolowi. Ożywia zmęczoną skórę, pozostawiając ją świeżą i pełną energii. Otula rześkim zapachem morskiej bryzy oraz limonki z ekstraktem z aloesu. Efekt: przypływ oceanicznej świeżości niczym spacer brzegiem morza w upalny dzień. Sunset Glow – Nawilżająca mgiełka z efektem złotej poświaty; Chroni przed przesuszeniem po słońcu dzięki olejowi z nasion malin. Rozświetla subtelnym, różowo-złotym blaskiem mineralnych drobinek, podkreślając opaleniznę. Otula zapachem lata – mango i marakuja, w połączeniu z bazą wody kokosowej z gliceryną. Efekt: promienna, rozświetlona skóra pachnąca jak tropikalny zachód słońca. Efekty dotychczasowych sesji (**Dostępne na stronie marki**)
-
**Ayane przesłuchała od razu, lajkuje i jak zwykle dodaje do swoich playlist, wspiera Nerine**
-
[12/08/2025] Blanca Carvantes & Carmen Villagran — Heaven & Hell
lorenic odpowiedział(a) na mlodszyblaki temat w Wycenione
**Ayane obadała, lubi** -
**Ayane sprawdziła z przypadku, lajkuje bo czemu nie**
-
**Ayane odsłuchała, polajkowała i dodała do swoich obu playlist. Ponownie zadowolona, że może usłyszeć wokal Laili**
-
**Ayane jest dumna, lajkuje i udostępnia dalej, wpadło jej w uszko.**
-
gdyby chociaż w połowie była „zerżnięta” jak ty to określasz - to chyba zgodnie z zasadami i ustaleniami branży rozrywkowej o plagiacie.. tego akcepta by nie było co? Jestem na tyle kreatywny, że umiem sam napisać apke a, że wy macie zamknięty umysł na tyle, żeby kogoś oskarżać o takie rzeczy i zamknąć się, że to czyjeś, gdzie ja nawet nie zaglądałem do tematu Lumii, to już nie moja wina. A żeby napisać to komuś bezpośrednio w temacie i zaśmiecać go, to według mnie już szczyt.
-
**Ayane przesłuchała, czekała długo na usłyszenie wokalu Laili - doczekała się w końcu. Podoba jej się.**
-
Historia marki rozpoczyna się w Los Santos, gdzie Ayane zaczęła już wcześniej powoli rozwijać swoje skrzydła. Po nieprzespanych nocach, rozmowach z bliskimi i wielu poszukiwaniach, postanowiła stworzyć własną markę. Powołała ją jako firmę koncentrującą się na kosmetykach inspirowanych tradycyjną japońską pielęgnacją - opartych na naturalnych składnikach i przede wszystkim prostych formułach. Nazwa marki, choć niejednoznaczna, została wybrana celowo - ma być znakiem otwartym, który każda osoba może zdefiniować na własnych zasadach - od drzewa wiśni, po słodkość. Początki były oczywiście trudne, młoda udała się na kurs doszkalający z managementu po to, żeby nauczyć się podstaw i otrzymać sugestię od kogoś z zewnątrz. Ayane się nie poddawała i rozpoczęła proces tworzenia pierwszego produktu. Chcąc zadowolić jak najszersze grono odbiorców. Firma nie będzie się skupiać wyłącznie na kosmetykach - w planach na przyszłość, jest także sprzedaż akcesoriów, takich jak lusterka, kosmetyczki i temu podobne produkty. SAKURA stawia na czystość formuł, naturalne pochodzenie składników, staranne oraz etyczne podejście do produkcji, a jednocześnie zamierza rozwijać swoją gamę produktów, aby zaspokoić potrzeby jak największym grupom konsumentów i piąć się ku górze. Przedsiębiorstwo zamierza dążyć do nawiązywania współpracy z bardziej znanymi influencerami Los Santos i ekspertami z branży beauty. W planach ponownie znalazły się również liczne kampanie promocyjne, oraz ekskluzywne wydarzenia spod ręki marki, które mają za zadanie przyciągnąć uwagę mediów i potencjalnych odbiorców/klientów. SAKURA ma w zamiarze sprzedaż swoich produktów zarówno bezpośrednio - klientom indywidualnym, jak i zawierać współpracę - z lokalnymi przedsiębiorstwami. Lokalizacja samej siedziby również nie była przypadkowa, ponieważ Ayane miała ze swoją najbliższą w tamtym czasie osobą pewien plan, który dopiero będzie mógł się rozwinąć, gdy Laila zrobi pierwszy krok ku swojej inicjatywie. Na ten moment siedziba pozostaje na wyłączność dla firmy. Ma ona tam swoje biuro, gdzie wszystkie spotkania i papierologia ma swoje centrum. Dane:
-
poprawi rp
-
**Ptaszki ponownie zaczęły ćwierkać głośniej w mieście, sygnalizuje to jedno - cos się w nim dzieje. Jak widać - nie mylą się, otwiera się po długim czasie oczekiwania pewien klub - Magnolia. Chodzą pogłoski, że wystąpią na jego otwarciu Mikayla „bbykayla” Lakes i Vienna Bohannon - dedykując nam cudowny, może trochę w chaosie, performance - jak to maja w zwyczaju. Wszystko to będzie dziać się na 3614 Del Perro, w samym sercu Los Santos. ** Jesteście gotowi? Wpadnij i zobacz, co dla was przygotowaliśmy.
-
even if I cannot see you right now, I will one day - work in progress?
-
A więc jeśli mamy różnorakie problemy z altem, typu „nieudalo się zaktualizować launchera” i/lub „spróbuj zainstalować grę ponownie” - okazuje się, że nie musicie nawet tego robić! Ale pytanie.. co trzeba zrobić w takiej sytuacji? Sytuacje bywają różne, więc są i różne metody troubleshootingu i różne.. skalę problemu. Mamy ich parę w sumie, od globalnych - aktualizacje GTA co za tym idzie - alt robi zzzz (dębowie działają, by udostępnić nam clienta i łatkę na serwer), po mniejsze - aktualizacje serwera. Albo najbardziej denerwujące - aktualizacje rockstara (koło fortuny losuje, komu dzisiaj wykrzyczymy alta (prawie dosłownie, bo nie każdemu się to zdarza jak się okazuje.) W ostatnim czasie args.txt od scripthooka generowało problem - nie dało się uruchomić alta. Jak temu zaradzić? Rozwiązanie jest dość banalne - usunąć plik, a jeśli chcemy mieć scripthooka pod SP - po prostu nie wgrywajcie tego, thats all. Kolejny dość znany wszystkim błąd - rockstar launcher i jego pseudo aktualizacje (nie wnoszą nic widocznego dla użytkownika..) - tu mamy rozwiazanie albo podobne jak u góry, albo doinstalowanie pakietu(ow) VCRedist - Klik Jeśli jednak nadal wam to nie pomoże - włączcie kompatybilność w GTAV.exe w folderze głównym gry na Windows 7 (zazwyczaj również pomaga) (wejdźcie do folderu głównego z GTA, prawym na GTAV.exe -> właściwości -> zgodność/kompatybilnosc -> uruchom program w trybie zgodności/kompatybilnosci -> Windows 7) Powinno w 90% przypadków to pomóc - jesli jednak czegoś nie dodałem tutaj, a co może pomoc - dodajcie w odpowiedzi a główny temat zostanie zaktualizowany o to. Nie nie da się na ten moment naprawić plasteliny.. po aktualizacji alta - wyprzedzając wszelkie pytania. Mamy tu pewnego rodzaju interesujący błąd - mało spotykany prawda? Jest on nietypowy, mało kto go dostaje i w tak samo nieznanych okolicznościach znika, co się pojawia. Zdarzył się on u persony, która miała dość sporo modów wrzucone w główny folder gry. Magicznie następnego dnia błąd zniknął i alt postanowił sobie wstać. Kolejna pomocna wskazówka - zaktualizujcie sterowniki karty graficznej, zainstalujcie wszelkie aktualizacje windows update jeśli macie i sprawdźcie czy na 100% macie zainstalowany NetFramework 3.5 (lub nowszy) (pomogło mi dzisiaj gdy nie mógl mi alt odpalić się z reshadem - po prostu się blokował) + directx (najlepiej we wszystkich wersjach - znajdziecie go w folderze GTA w jednym z folderów pt. redistributable -> directx (jeśli się nie mylę rzecz jasna, ale powinno być podobnie nazwane)) W opcjonalnosci też możecie przetestować wrzucenie niestandardowego podpisu DNS we właściwościach waszej karty sieciowej przykładowo na 8.8.8.8 lub 8.8.4.4 itp. Ten błąd wydaje się najprostszym z tych wszystkich - czemu? Bo są dwa rozwiązania, może trzy. Pierwsze z nich to kilka razy spróbować „połącz ponownie”, zazwyczaj za drugim razem przechodzi juz dalej. Drugie rozwiazanie to usuniecie cache’u alta (przechodzimydo folderu altv, wchodzimy w cache i usuwamy zawartość Trzecie rozwiazanie to czysty reinstall alta, lub wykorzystanie, któregoś z rozwiązań powyżej. Jednak jeśli mamy inne komunikaty w nawiasie po nazwie zasobu, czyli: „file could not be found” albo „no error” - spróbujcie najpierw to co wyżej, nie powinno się teoretycznie różnić jakoś bardzo, lecz sprawdźcie najpierw czy macie miejsce na dysku ; p Jak na razie z tego krótkiego wywodu to byłoby tyle.. na bieżąco będę starać się dodawać nowe informacje tutaj, które myślę, że są i będą pomocne. Tym samym mam nadzieje, ze komuś to pomoże ;3 Ostatni edit - 17.07.2025
-
**Ayane jest bardzo dumna z Neri - zrobiła podobnie jak Laila**
-
**Ayane odsłuchała, najbardziej przez udział Laili, polajkowala**
-
Ayane Kaenaro – urodzona 21 marca 2007 roku, przez większość swojego życia funkcjonowała w spokojnym, choć nieidealnym środowisku, gdzie muzyka była jej sposobem na odstresowanie i uspokojenie od bodźców, które często ją przewrażliwiały. Śpiew od zawsze znaczył dla niej więcej niż zwykłe hobby - pozwalał jej się wyciszyć i oderwać od szkolnych obowiązków czy codziennych problemów. W wolnym czasie potrafiła całymi godzinami zamykać się w swoim pokoju, śpiewając ulubione utwory, co działało na nią kojąco i dawało poczucie bezpieczeństwa. Mogło się wydawać, że życie takiej nastolatki jest niemal idealne - jednak szybko te wrażenie może zostać rozwiane. W wieku 17 lat, tuż przed zmianą miejsca zamieszkania, Ayane straciła rodziców, z którymi była bardzo związana. Ich nagła śmierć całkowicie ją załamała. Nie potrafiła pogodzić się z tym, co się wydarzyło i zamknęła się w sobie na dłuższy czas, praktycznie nie wychodząc z własnego pokoju. Gdy nadeszły jej osiemnaste urodziny - uderzyło w nią wszystko jeszcze bardziej. Presja dorosłości uderzyła w nią z tego wszystkiego najbardziej, ale jednocześnie zapaliła w niej pewną iskrę; pomyślała, że trzeba wziąć się w garść. Próbując pogodzić się ze wszystkim co się dzieje. Po jakimś czasie, próbując przełamać swoje lęki, odważyła się wyjść z domu i zaczęła błąkać się po ulicach Los Santos, gdzie próbowała odnaleźć na nowo siebie i spokój. Podczas jednej z imprez w klubie poznała Laile Aguirre - znaną producentkę i djkę, która szybko stała się dla niej kimś niezwykle ważnym, wręcz namiastką rodziny. To właśnie dzięki Laili, Ayane odważyła się otworzyć, przy tym wszystkim próbując dążyć do spełniania swoich marzeń. Poznała w międzyczasie także inne osoby z branży, takie jak Nerina - siostra Laili, Mike’a - narzeczony Neri, Makoto - żona Laili i wiele innych osób, które od tamtej pory stały się dla niej niezastąpione. Większość z tych osób łączyła jedna wspólna rzecz: muzyka. Dzięki nim Ayane poczuła w sercu ciepło, którego brakowało jej od dłuższego czasu. Znów zaczęła pisać własne teksty, próbując opowiedzieć swoje historie w nieco mroczniejszym, alternatywnym klimacie, który od dawna ją przyciągał. Często obserwowała Laile podczas pracy w studio, gdzie nieustannie przewijali się lokalni artyści i uczyła się, jak budować emocje dźwiękiem i jak drobne szczegóły mogą zmieniać cały odbiór piosenki. Poza muzyką Ayane od kilku lat pasjonuje się również amatorską fotografią. Najpierw robiła zdjęcia telefonem, a później zaczęła eksperymentować z aparatem, który zabrała ze sobą jako pamiątkę. Fotografia działała na nią podobnie jak muzyka - pozwalała uchwycić każdy moment, zatrzymać w nim emocje i spojrzeć na świat z innej perspektywy. Jest osobą może zbyt pomocną - co bywa dla niej zarówno wadą, jak i zaletą. Potrafi być otwarta i przyjazna w kontaktach z ludźmi. A jej przyjaciele w swoich oczach widzą ją za wrażliwą, ambitną i pełną determinacji dziewczynę, która mimo wszystkich przeciwności - wciąż stara się iść naprzód. WZMIANKI/MEDIA: - LifeInvader - Ayane Kaenaro GOTOWE PROJEKTY:
-
Po chwilowej przerwie i tymczasowym spowolnieniu tempa na naszej scenie muzycznej - wracamy. Co działo się w ostatnich tygodniach? Zdecydowanie warto zacząć od wydarzenia, które miało miejsce ponad tydzień temu - 29 maja - gdy LIBIDUO dali swój występ w klubie The G Spot. Tematem przewodnim wieczoru była maskarada, a więc maski, suknie, spódnice oraz garnitury stanowiły nie tylko modowe tło, ale wręcz obowiązujący dresscode. Wieczór ten można podsumować słowami: teatr, blask, dym i klimat, jakiego nie znajdziesz nigdzie indziej. Sam występ rozpoczął się spektakularnie - duet LIBIDUO zjechał prosto na scenę, otwierając koncert utworem “we got them (freaks)” z albumu City Boys. W trakcie kawałka, MYWAY usiadł na plecach jednej z tancerek tańczących przy ziemi i śpiewał, w pewnym sensie - na niej. Od zachowań rodem z filmów dla dorosłych po podpisywanie się na piersiach czy pośladkach - raperzy nie pozostawili wiele miejsca na domysły. Oczywiście nie byli jedynymi artystami tego wieczoru. Na scenie pojawili się również MAYSAA i Mack - znany już z wcześniejszych artykułów współwłaściciel klubu. Ich duet był idealnym kontrastem dla występu LIBIDUO. Rapowe brzmienia Macka, subtelnie splecione z klasyczną grą MAYSAA na żywym fortepianie. Za wspólnymi numerami stoi producentka Laila Aguirre, bez której - nie usłyszelibyśmy ich. Ale nie wszystko tego wieczoru przebiegło bez zakłóceń… Bar był oblegany, co już samo w sobie zwiastowało kłopoty. Z relacji świadków wynika, że pewien mężczyzna, ubrany cały na biało, uderzył undergroundowego rapera i producenta znanego jako SEX P. Powód? Prawdopodobnie zazdrość. Mężczyzna rozbił mu łuk brwiowy, uderzając jego głową o blat baru. Do konfliktu dołączyli członkowie LIBIDUO - Mayhem Percy i Daevion Epps - a w dalszym ciągu także Adonis oraz dobrze znany z kontrowersji Latrelle. Sam SEX P opuścił klub jako ostatni, wspierany przez YODADDY, niemal potykając się o własne nogi. Kolejny dzień - kolejne wydarzenie. Tym razem mówimy o BIG BLAST - i ponownie o LIBIDUO, których obecność była wyczuwalna wszędzie, szczególnie na LifeInvader, gdzie wołania pojawiały się niemal pod każdym postem. Na scenie znów dominowały utwory z City Boys, lecz pojawiły się także inne - jak “feel me” czy “hoe plzz”. W pewnym momencie koncert przybrał zaskakujący obrót - w głośnikach wybrzmiał wolny beat, a raperzy wraz z DJ-em zaczęli freestyle. Następnie zaprosili na scenę chętnych uczestników, łamiąc tym samym barierę między fanami a artystami. To wydarzenie miało szczególną wartość dla młodzieży z okolicznych dzielnic - była to dla nich szansa zobaczyć swoich idoli z bliska. Jednak nawet ta noc nie obyła się bez problemów - Daevion, prawdopodobnie z powodu wycieńczenia - zwymiotował na scenie, pod ścianą. Zdarzenie zostało uwiecznione na wielu nagraniach krążących w sieci. Po incydencie nie brał już czynnego udziału w występie, który wkrótce potem został przerwany. Przejdźmy jednak do spokojniejszego zakończenia tygodnia - niedzieli. The Rearview Lovers zagrali koncert w restauracji The Roof na szczycie wieżowca LUX. Wieczór otworzyła ponownie MAYSAA, tym razem w roli supportu, wraz ze swoim zespołem, w tym dwiema saksofonistkami z big bandu Los Santos College of Music, którego MAYSAA jest studentką. Jej występ był mieszanką popu, jazzu i funku, która rozkołysała publiczność. Następnie scena należała do The Rearview Lovers, których alternatywne, subtelne brzmienia rockowe przyniosły słuchaczom chwilę wytchnienia. Najwięcej emocji wzbudził moment, gdy Nicholas w jednym z tekstów zaśpiewał słowa: “You’re my star, MAYSAA”. Czy to wyraz podziękowania? A może między nimi rodzi się coś więcej? Nie sposób nie zastanawiać się nad tym w kontekście ich współpracy i częstych wspólnych występów… Ostatni weekend również nie zawiódł - tym razem za sprawą imprezy w klubie Mirage. Było to tajemnicze wydarzenie, zapowiedziane dopiero na kilka dni przed koncertem. Wystąpili tam: Solana Woods, Laila Aguirre (odpowiedzialna za obsługę audio), a także główni bohaterowie wieczoru - NERI i Mike Broadhurst. Wieczór rozpoczęła Solana, prezentując dwa własne utwory. Po niej na scenie pojawiła się NERI - pełna emocji i szczerości, nie unikała interakcji z fanami, co ponownie przełamało klasyczny podział sceny i widowni. Mike również dał świetny występ, a także zaskoczył nas “love songiem” skierowanym do NERI, który pozostawił publiczność w zachwycie. Fotorelacją, oprawą graficzną oraz promocją wydarzenia zajęła się organizacja działająca pod nazwą BLENZ - i trzeba przyznać, że spisali się na medal. Nie tylko dostarczyli jakościowy, estetyczny materiał zdjęciowy, ale również zaskoczyli wszystkich koncepcją prowadzenia promocji w stylu powolnego odkrywania "bohaterów" wydarzenia. Stopniowe ujawnianie artystów w trakcie przygotowań dodało całemu wydarzeniu tajemniczości i sprawiło, że oczekiwanie rosło z dnia na dzień. Oto zdjęcia, które są dla was - dla tych, których nie było - klik Na naszej scenie z dnia na dzień dzieję się coraz więcej, nie zmienia się to i jak widać - wręcz nie zamierza. Atrakcji nie brakuje, w tym również i miłości, czyż nie jest to piękne? Zostawiamy to wam do własnej refleksji.
-
witam dzien dobry dzieki za nominacyjke @wiewiorkaaa - ode mnie tak: szybka nominacja dla @fylypek @CZEMP1ON @Sacky @Zachaczixd123 @STRXRD pozdrowionka dla was ❤
