Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

lorenic

Gracz
  • Postów

    104
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lorenic

  1. Jak dobrze wiemy, co miesiąc otrzymujemy od medium Music Media ChatterBox muzyczne podsumowanie pod tytułem “Rhythm Radar”. Skoro rozpoczęliśmy właśnie czerwiec, a maj dobiegł końca, nadszedł czas na nowe zestawienie, które dziś przeanalizujemy, podsumujemy i rozpiszemy. Na pierwszym miejscu znalazło się LIBIDUO - a co ciekawsze, zajęli oni również drugie miejsce! Co więcej, ich obecność na szczycie zestawienia na tym się nie kończy. Dwa utwory, które zdobyły najwyższe miejsca, to kolejno: “we got em (freaks)” oraz “nothin changed” Rhythm Radar uznał te kawałki za najbardziej wyróżniające się w tym miesiącu - i szczerze mówiąc, wcale nas to nie dziwi. Trzecie miejsce należy do Koci i jej utworu “OK” - piosenka nadal cieszy się ogromną popularnością, a jej brzmienie z każdym kolejnym odsłuchem zyskuje jeszcze bardziej. Na czwartej pozycji uplasowała się Pandora z utworem “Summary” - podobnie jak w przypadku Maxine, artystka wciąż utrzymuje się w czołówce statystyk. Piąte miejsce to “Breaking Bad” od duetu Lil Jay i CHA$E - jak sugeruje tytuł, numer nawiązuje do serialu o tej samej nazwie, a sam teledysk stylizowany jest niemal 1:1 na sceny z produkcji. Lajkujemy. Szósta pozycja? Tak jak wspomnieliśmy wcześniej - ponownie LIBIDUO, tym razem z kawałkiem “Los Santos Panic”. Tytuł odnosi się do naszej lokalnej drużyny koszykarskiej, w której gra m.in. Jakub Młynarczyk. O duecie jest ostatnio coraz głośniej - nie zwalniają tempa, co widzimy nie tylko po rankingach, ale i aktywności koncertowej. Na siódmym miejscu znalazła się Vienna Bohannon z utworem “Summer” - zupełnie różniącym się od jej dotychczasowych produkcji. Zaskoczyła nim swoich fanów, nie tylko stylistycznie, ale też emocjonalnie, mimo tego, że zniknęła ona na jakiś czas - jej utwór nadal jak widać - znajduję się w rankingu. Ósme miejsce należy do Adonisa, który - podobnie jak miesiąc temu - ponownie znalazł się właśnie na tej pozycji. Tym razem z utworem “Prophet”. Dziewiątka nalezy do JR - jego utwór przyjął się całkiem nieźle - zwłaszcza pod względem liczby odsłuchań. Całość zamyka LILMA z numerem “Last Chance” - artysta powraca po dłuższej przerwie, tym razem pod skrzydłami wytwórni No More Heaven Records. Podsumowując - LIBIDUO absolutnie zdominowało zestawienie, zaskakując nie tylko muzycznie, ale również swoją intensywną aktywnością koncertową. Co więcej, liczby ze streamingów mówią same za siebie - fani są aktywni i oddani, a ten duet nie zamierza zwalniać tempa.
  2. lorenic

    Mods Changelog #16

    marzenie legło w gruzach..
  3. W ostatnim czasie nazwisko Alyssa De Santis ponownie pojawiło się w mediach społecznościowych i lokalnych serwisach informacyjnych, lecz rozpoczynając od początku - cała sytuacja praktycznie zaczęła się od konfliktu pomiędzy zastępczynią burmistrza Rosario Duarte-Rubio a naszą tytułową Alyssa De Santis. Według dostępnych informacji, pani Rosario zarzuciła redakcji Daily Globe, że prowadzą "zaciekłą kampanię insynuacji wobec ratusza” - że próbują oni podważyć współpracę z innymi partnerami zewnętrznymi. W swojej wypowiedzi Rosario wskazała także na próbę odwrócenia uwagi od tego, co rzeczywiście dzieje się wewnątrz struktur Daily Globe i wśród osób zarządzających redakcją. Posłużyła się konkretnym przykładem - dziennikarką Alyssą De Santis (wówczas jeszcze Marchesi), zarzucając jej dawną relację z S. DePalma, członkiem włoskiej mafii i bratem T. DePalma. Zastępczyni burmistrza bezpośrednio zwróciła się również do zarządu Daily Globe, pytając retorycznie: "Czy to na pewno wiarygodna osoba do prowadzenia moralnych krucjat?” Redakcja Daily Globe nie wydała jak dotąd oświadczenia odnoszącego się do tych zarzutów. Nieco ponad tydzień temu Alyssa De Santis opublikowała w swoich mediach społecznościowych wpis, który został przez część obserwatorów zinterpretowany jako zapowiedź zakupu lokalu na terenie Pacific Bluffs. Informację tę zdementowała oficjalnie Suzanne Vasseur, przedstawicielka Los Santos County Department of Regional Planning, wyjaśniając, że żaden z obiektów w tej lokalizacji nie został zakupiony przez De Santis ani jej małżonka - zgodnie z dokumentacją, są oni jedynie najemcami lokalu, który nie jest przeznaczony do sprzedaży, a jedynie do dzierżawy. W odpowiedzi Alyssa De Santis zaznaczyła, że jej profil w mediach społecznościowych ma charakter prywatny i nie reprezentuje żadnego przedsiębiorstwa. Dodała, że mieszkańcy miasta są w stanie rozróżnić osobiste wpisy od oficjalnych komunikatów majątkowych, wyrażając jednocześnie ubolewanie z powodu - jak to ujęła - “Przykro mi, że osoby z tego departamentu uznają mieszkańców za tak niedoinformowanych, że nie potrafiliby samodzielnie sprawdzić faktycznego statusu najmu kompleksu. Trochę wiary w ludzi.” Los Santos County Dept. of Regional Planning w s͏woim ofic͏jalnym ogłoszeniu ponowni͏e zaznaczył, że małże͏ństwo De Santis jest najemcą budynku, a pr͏awo własnoś͏ci w͏ciąż należ͏y do miasta. Przedstawiciele in͏stytucji zwrócili ró͏wnież ͏uwagę na potrz͏ebę odpowie͏dzialnego udostępnia͏nia informacji w publicznej przestrzeni jednocześnie przypominając, że dezinformacja może wprowadzać w błąd i mieć negatywny wpływ na interes społeczny. W momencie publi͏kacji artykułu Alyssa De Santis nie od͏niosła się͏ do ostatniego oświadczenia wydanego przez D͏epartament W dalszej części relacji Celebrity Preview odnosi się do obecnej aktywności zawodowej dziennikarki. Według portalu, De Santis ograniczyła swoją publiczną działalność medialną po zakończeniu emisji ostatniego sezonu programu Juicy Talk Tails. Jednakże mogliśmy ostatnio ujrzeć nowo powstały program spod jej ręki pod nazwą “Love Santos” Choć wiele osób uznaje Alyssa De Santis za postać kontrowersyjną, to warto zadać pytanie: czy medialny szum wokół niej nie jest efektem celowej polaryzacji opinii publicznej? Kulminacyjnym momentem była niewątpliwie głośna transmisja live z udziałem celebrytki Kayes, podczas której padły oskarżenia o molestowanie seksualne ze strony Chenille Carter-Larocque - znanej przedsiębiorczyni i byłej polityk. De Santis, będąca wówczas gospodynią programu, została skrytykowana za brak reakcji i rzekome wykorzystanie platformy do celów osobistych. Krytyka szybko przybrała na sile, gdy Rosario Duarte-Rubio - jedna z bardziej wpływowych postaci politycznych - ujawniła informacje dotyczące przeszłości dziennikarki, co doprowadziło do swoistego "otwarcia archiwów" i fali kolejnych zarzutów w mediach społecznościowych. Internetowi komentatorzy szybko podchwycili temat, zarzucając De Santis działania nacechowane prywatnymi uprzedzeniami oraz upolitycznianie treści na prowadzonym przez nią portalu. Jednym z częściej powtarzanych przykładów miało być rzekome uderzenie w Nevaeh North w trakcie jej konfliktu z byłą właścicielką marki Lumia - co zdaniem niektórych miało być próbą osobistej vendetty. Dodatkowo, materiał redakcyjny o rzekomej dominacji mężczyzn w przestrzeni medialnej wywołał sprzeciw nawet w środowiskach feministycznych, które oskarżyły De Santis o wypaczanie idei równości płci. Czy jednak mamy do czynienia z faktycznymi nadużyciami, czy może z nieprzemyślaną, ale nieszkodliwą ekspresją medialną? Odpowiedź pozostaje kwestią interpretacji - a Alyssa, jak zawsze, nie udziela prostych odpowiedzi. Sprawdź naszą nową, zmodernizowaną stronę internetową! https://venturemedia.pl
  4. **W artykule doszły nowe informacje, na stan z dnia 26.05**
  5. **azjatycka sprawdziła ze swoją bliską @fylypek, polubiła całość**
  6. Jak donosi portal plotkarski Celebrity Preview - mamy kilka spraw, że tak to ujmę... do obgadania. Zacznijmy od wydarzeń sprzed ponad dwóch tygodni - chodzi o tak zwany „incydent klipowy” z udziałem Adonisa i Treviego. Głęboka noc, dokładnie godzina pierwsza. Wszyscy mieszkańcy dzielnicy El Burro śpią spokojnie, aż nagle wjeżdża samochód, który - delikatnie mówiąc - nie przestrzega przepisów drogowych. Ryk silnika i pisk opon budzą okolicznych mieszkańców, którzy, zaniepokojeni sytuacją, wzywają służby. Po niedługim czasie na miejscu pojawiają się jednostki z departamenu sheriffs. Jak wynika z naszych informacji, osoby obecne na miejscu znajdowały się pod wpływem środków.. Przechodząc dalej - dosłownie tydzień później, 13 maja, w godzinach wieczornych, na radarze ponownie pojawili się artyści sceny muzycznej - tym razem Dezthemenace i aali-bee. Możecie ich kojarzyć m.in. z głośnej afery wokół kontrowersyjnego utworu, który aali-bee nagrała wspólnie ze zmarłą już Sakiną Gwon. Choć Dez'a można uznać za główną siłę napędową tego konfliktu, lecz nie o tym teraz mowa. Tego wieczoru oboje zostali zatrzymani - siłą wyciągnięci ze swoich pojazdów przez służby. Znaleziono przy nich substancje psychoaktywne, co zakończyło się ich aresztowaniem. Aaliyah milczy w mediach, natomiast Desmond niemal natychmiast wrzucił zdjęcie z podpisem: “I won, so it’s time to get my a$$ back to the studio.” Nietrudno się domyśleć - wygrał sprawę i nie zamierza zwalniać tempa. Zaledwie pięć dni później opublikował nowy utwór w duecie z Adonisem - wspomnianym już wcześniej w artykule. I znów... zbieg okoliczności? Desmond po raz kolejny znalazł się w ogniu krytyki ze strony Celebrity Preview, które przyznało mu tytuł “Imprezowicza Miesiąca”. Co się wydarzyło? Zgadliście - kolejny raz został aresztowany. Zacznijmy od początku - w jednym z klubów, konkretnie RAVE w dzielnicy Del Perro, włączył się alarm. Po przybyciu służb, z lokalu wyprowadzono pięć osób - wszyscy prawdopodobnie znajdowali się pod wpływem alkoholu lub innych substancji. Wśród nich - nasz młody atlanta Adonis, Tremain Hurst, Trevi oraz nasz “imprezowicz miesiąca” Dez. Najbardziej “odleciał” duet Adonis i Dez - wyglądało na to, że pierwszy z nich dał się ponieść emocjom po ostatnich sukcesach na liście Rhythm Radar. Obaj zostali zauważeni w skandalicznym stanie - ubrudzeni wymiocinami, pod wyraźnym wpływem substancji, przy tym ledwo stali na nogach. Ostatecznie wszyscy zostali puszczeni wolno, z wyjątkiem Desmonda. Czas na kolejną historię - Trevi, z pozoru cichy, początkujący raper, został “pozwany” przez znaną markę Funko Inc. Powód? Na okładce swojego wspólnego utworu z Adonisem użył figurek Funko Pop - bez wiedzy i zgody firmy. Szybko jednak zmienił grafikę na bardziej minimalistyczną. Najzabawniejsze jest to, że początkowo pomylono go z Desmondem, co niemal wplątało go w kolejną aferę wizerunkową. Ostatecznie poprawiono grafikę na właściwą. Dlaczego “pozwany” piszemy w cudzysłowie? Ponieważ sprawa nie jest tak jednoznaczna. Adonis w komentarzu na social mediach napisał: „Żaden oficjalny pozew nie trafił ani do mnie, ani do Treviego i mamy nadzieję, że tak zostanie – tym bardziej, że jesteśmy w kontakcie z firmą Funko Inc. Post jest jednym wielkim kłamstwem, a narzucanie nam tego słowami ‘POZWANI PRZEZ WIELKĄ KORPORACJĘ’ jest nie na miejscu. Mam nadzieję, że osoba odpowiedzialna za to poniesie jakieś konsekwencje za swoje ‘głupie domysły’. Nawet jeśli to tylko portal plotkarski, takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. A co do grafiki – wrzucili tam @Desmond Allen, który nie ma z tym nic wspólnego. 🤡 EDIT: poprawili grafikę 🤣” Jak widać, lokalny portal plotkarski nie popisał się solidnym researchem. I nie jest to pierwszy raz. Administrator profilu odpowiedział na ten komentarz w dość nieprofesjonalny przy tym sposób, ale na ten temat nie będziemy się teraz rozpisywać. Idźmy dalej - bo działo się jeszcze więcej. Konflikt pomiędzy Fehu a Raven, czyli dwiema artystkami, które prowadzą własne wytwórnie - Unsainted i Blood Moon Records - zaczął się nasilać. Początkowo wyglądało to na prywatne nieporozumienie, ale z czasem spór wyszedł na światło dzienne. Pandora (Fehu) oskarżyła Raven o włamanie, sabotaż oraz “zbrodnicze” warunki wydawnicze. Odpowiedź nie kazała na siebie długo czekać - Raven wydała długi statement, w którym zaprzeczyła wszystkim zarzutom. Dodała też, że została zaatakowana… brudnym mopem. Zarzut o włamanie skwitowała stwierdzeniem, że weszła na zaplecze Dead In Vinewood w obecności pracownika. Wyjaśniła, że założyła własną wytwórnię, bo nie mogła znaleźć dla siebie i swojego zespołu miejsca. Twierdzi, że nie została wyrzucona z lokalu Distortion, lecz odeszła po rozmowie z Aronem, który - jak pisze - był namawiany przez Fehu i znajomych do użycia wobec niej przemocy. W kwestii zakazów występów, Raven oznajmiła, że nie zamierza promować i wzbogacać osób, które źle ją traktowały - co uważa za normalną, ludzką reakcję. Dodała też, że to jej wytwórnia sfinansowała płytę Zary, a jeśli ta miała problemy, to ich nie zgłosiła. Na koniec podkreśliła, że nie zamierza uczestniczyć w tej “dramie” i nie czuje się winna. Ciekawi nas, jak cała sytuacja się rozwinie - bazujemy przy tym w pełni na wypowiedziach obu tych person i portalu Celebrity Preview, lecz na pewno będziemy Was o tym informować na bieżąco. Sam ten artykuł ponownie okazał się bardziej obszerny, niż zakładaliśmy, ale… tak już wygląda nasza scena muzyczna. Podsumowując: wybryki, aresztowania, konflikty - nic dodać, nic ująć. Zgodnie z tym jak obiecaliśmy - mamy tutaj mały update co do całej sytuacji związanej z Fehu a Raven - nowe informacje, następujące: Aron zaczepił w komentarzach Raven - iż nikt nie namawiał go do użycia przemocy o której wspominaliśmy wcześniej. Raven odpowiedziała mu, że zrobiła to Ayse, która niestety już nie żyje. Dodała też, że nie ma on teraz „udawać”, bo bardzo dobrze to słyszała. Odpowiedział on na to - „możliwe, że tak było, nie pamiętam, nie wypieram sie, ale jeśli to Ayse - to ona akurat była wtedy tam z przypadku, całkowicie” i określił to w sposób taki, że nazwanie jej towarzystwem Fehu to jak przyznanie mu obywatelstwa amerykańskiego. Z komentarzy możemy również wyczytać, a dokładnie spod komentarza Dominic’a Doyle, który przestrzegał Raven przed kontynuowaniem „dramy”, odpowiedziała mu, iż Fehu miała się dopuścić ataku w stronę członka rodziny Raven (nie mamy informacji, czy był to słowny, czy fizyczny atak) i nie kryje do niej urazy. W międzyczasie w komentarzach pod tym samym postem doszło do paru dyskusji, gdzie Raven finalnie poddała się mówiąc, by wszyscy dali jej spokój. Przechodząc do zaktualizowanego, drugiego zresztą posta Fehu w tej sprawie, opisała nam trochę jak z jej perspektywy to wyglądało - możemy z niego wyczytać, że Raven miała wejść na backstage DIV przez scenę, gdyż te główne drzwi były zamknięte, przy tym miało się to odbyć bez wiedzy pracownika - czego mają dowodzić nagrania z kamer, z lokalu. Wynika z postu również to, iż Raven miala dopuszczać się nagabywania ludzi do „zniszczenia” Fehu, jak i samej wytwórni Unsainted. Sam przekaz tego postu jest skierowany bezpośrednio w jej osobę, podobnie jak miało to miejsce w poście Raven. Z późniejszego posta mogliśmy się jednak też dowiedzieć, że w dniu dzisiejszym (poniedziałek) odbędzie się transmisja live u Fehu. Ponownie zaktualizujemy wam całość, jak tylko się skończy.
  7. **Ailya sprawdziła z polecenia Suzy - lubi, słucha**
  8. Ten weekend był zdecydowanie interesującym czasem - byliśmy tu, byliśmy tam i relacjonujemy dla was, tych, którzy nie mogli być z nami! Zaczęło się spokojnie, bez dwóch zdań - od przyjemnego występu Mike’a w The Lust Resort. W dużej mierze pomagała mu Laila, która - przy okazji - w sobotę obchodziła swoje urodziny. Wszystkiego najlepszego, Laila! Wracając do wydarzenia - sam koncert nie ograniczył się jedynie do Mike’a. Występ rozpoczął Kiari, znany również jako "KIA", który symbolicznie oddał hołd Braylonowi Higginsowi. Był to emocjonalny moment - ledwo powstrzymał łzy w tamtym czasie. Następnie na scenie pojawił się Mike i z wdzięcznością zaznaczył, że cieszy się z możliwości wystąpienia dzięki uprzejmości zarządu The Lust. Przy okazji zapowiedział, że wkrótce ukaże się jego nowy album. Po krótkim znaku dla Laili, włączyła mu podkład muzyczny, zaśpiewał przynajmniej jeden utwór z nadchodzącego albumu. Koncert przebiegł spokojnie, z jednym wyjątkiem - doszło do incydentu z rzucanym jedzeniem na scenę, którego niestety nie udało się nam uchwycić. Zrobiliśmy jednak możliwie najlepsze ujęcia z wydarzenia - dołączymy je do tego artykułu, byście mogli zobaczyć raz jeszcze, lub dla tych, których nie było. - klik Kolejny przystanek: casting "Sloppy Toppy" - i powiemy szczerze, dawno się tak nie uśmialiśmy. Na miejscu pojawiło się kilku kandydatów, ale dwójka z nich pozostawiła po sobie... niezapomniane wrażenie. Zacznijmy od początku - już przy wejściu wzrok przyciągał formularz zgłoszeniowy, który oprócz standardowych pytań (imię, wiek, coś o sobie) zawierał też opcjonalne pole z… rozmiarem. Tak, dokładnie takim. Pierwszym, który zwrócił na siebie uwagę, był kandydat przedstawiający się jako Eve. W polu z rozmiarem wpisał: „Do pomiaru na miejscu”. Brzmiało niewinnie - ale szybko okazało się, że ten casting nie będzie „spokojny”. Eve, ku zaskoczeniu wszystkich, rozpoczął swoją rozmowę od… obnażenia się i dokonania pomiaru na żywo - na prośbę jury apropo rozmiaru. Co ciekawe, członkowie komisji nie zareagowali zbyt emocjonalnie - wyglądało na to, że byli na to przygotowani. Po wszystkim Eve podał jakąś wartość (niestety, nie dosłyszeliśmy jaką), po czym przeszedł do dalszych pytań. Drugi kandydat z tej „wyjątkowej” dwójki pojawił się chwilę po jednym ze spóźnionych jurorów. Co ciekawe - w ogóle nie wypełnił formularza, po prostu wszedł, jakby do siebie. To skłoniło ochronę z Gruppe Sechs do pewnych czynności. Zamiast się wycofać, mężczyzna… zaczął ją wąchać, komentując, że “ładnie pachnie”. W tym czasie jeden z jurorów - Eddy - podszedł do niego i oznajmił z entuzjazmem, że “wygrał casting”, ponieważ “jest identyczny jak on”. Czy to oznacza, że mamy już jednego ze zwycięzców? Cóż… styl selekcji był niecodzienny, ale nie zamierzamy się w to wtrącać! Niedziela przyniosła kolejne atrakcje – tym razem w RAVE Nightclub i Distortion. Zacznijmy jendak od RAVE - tam odbyła się tematyczna impreza pod hasłem Mask Party. Uczestnicy wywiązali się z dress code’u wzorowo - niemal każdy pojawił się w masce, co dodawało wydarzeniu wyjątkowego klimatu. Frekwencja dopisała, a sama impreza trwała do późnej nocy. Za konsolą stanęła tego wieczoru wokalistka Juana Nieves, która zaśpiewała również kilka własnych utworów.. Drugim wydarzeniem dnia był koncert Suzanny w lokalu Distortion. Jak można się było spodziewać, Suzy nie występowała sama - towarzyszyli jej m.in. Cassius, Aron oraz Zara. W trakcie koncertu Aron zaśpiewał własny utwór jako support, a Suzanna podziękowała lokalowi za możliwość wystąpienia. Po zejściu ze sceny Suzanna, według naszych informacji, poczuła się źle i - niestety - zakończyło się to wymiotami. Na szczęście Aron niemal natychmiast ruszył jej na pomoc, wykazując się troską w jej stronę. Przy okazji na zakończenie tego weekendu - właśnie przed chwilą premierę miał wspólny utwór CHA$E & Lil Jay pod tytułem "Breaking Bad" a klip do tego utwory został nagrany przez kova. W większym skrócie - utwór jest opowieścią o przemianie, rozczarowaniach i sukcesie, osiągniętym pomimo trudności, jakie serwuje życie. To był weekend pełen emocji - od wzruszeń i muzyki, przez castingowe absurdy, aż po różnorodne maski i nieprzewidziane sytuacje. Czekamy na więcej!
  9. **azjatycka znalazła przypadkiem, lubi to**
  10. **Ailya robiąc wieczorny przegląd natrafiła na nutkę, polubiła**
  11. Ostatni tydzień w naszej branży był wyjątkowo intensywny - od koncertu Koci, przez występ MAYSAA w restauracji Tramonto, aż po zatrzymanie po imprezie w Big Blast Music Club. Odnosząc się do samego kontekstu tego artykułu - wydarzenia ostatnich dni w świecie muzyki wywołały niemałe zawirowania w mieście. Możecie się teraz zastanawiać... o czym dokładnie mowa? Już tłumaczę. Może się to wydać banalne, ale w rzeczywistości sprawa ma więcej warstw, niż się początkowo wydaje. Zacznijmy od tego, co odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych - czyli aresztowania Macka Sinatry podczas imprezy w Big Blast. Z nagrań, które mogliśmy ujrzeć na social mediach można było zauważyć, jak Sinatra wdał się w ostry spór z grupą osób. Po chwili pod klub podjechał Departament Szeryfa. Pomimo obecności funkcjonariuszy, napięcie nie malało - w pewnym momencie Sinatra uderzył jednego z uczestników zamieszania, co zakończyło się jego zatrzymaniem. To, co wydarzyło się później, przerosło oczekiwania wszystkich obecnych. Sytuacja szybko przemieniła się w krzyki, przepychanki, a nawet atak na jednego z zastępców szeryfa. Tłum domagał się natychmiastowego uwolnienia artysty. Po zatrzymaniu odbyła się rozprawa, o której sam Mack informował na swoich kanałach społecznościowych. Ku zaskoczeniu wielu - wyszedł z niej bez większych konsekwencji, otrzymując jedynie grzywnę. Co ciekawe, niedługo po tych wydarzeniach - według naszych źródeł - klub Big Blast został podpalony. Zbieg okoliczności? To już pozostawiamy Wam do przemyślenia. Ale oczywiście nie samym skandalem żyje scena. Ten tydzień przyniósł nam też spokojniejsze i bardziej artystyczne momenty. Za nami cztery znaczące wydarzenia. Pierwszym z nich był finał trasy koncertowej Maxine Koci - o którym przygotowaliśmy osobny materiał. Tego samego dnia odbył się również koncert Zary Nightbourne i Suzy w klubie Nordic Delight. Duet zaprezentował się w ramach wydarzenia FIRST QUARTER, które miało dość kameralny charakter - obecni byli głównie bliscy artystek oraz osoby związane z ich twórczością. Zaskoczeniem mogły być niewydane dotąd, autorskie utwory Suzanny - anglojęzyczne kompozycje. Cały występ był zamknięty w klimacie odpowiadającym pełni księżyca, nocnej wędrówce i metaforycznych podróżach, tworzące wspólnie z Zarą spójną, liryczną narrację. Dzień później czekały na nas kolejne dwa koncerty - występ Juany Nieves, spod ramienia Blood Moon Records, oraz występ MAYSAA, który odbył się w restauracji Tramonto. Niektórzy pytali: czy organizowanie dwóch wydarzeń w tym samym czasie ma sens logistyczny i czy pozwoli zgromadzić wystarczającą publiczność? Jak się okazało - tak. Publiczność podzieliła się na dwie grupy, co było do przewidzenia - każdy z nas ma przecież inny gust muzyczny. Podczas koncertu MAYSAA towarzyszył jej Ezra Davis - lokalny jazzowy perkusista. Wśród wykonanych utworów znalazły się znane już "Night Play", ale też nowe kompozycje: "Better”, "It Takes Some Time” oraz "Santos”. Równolegle, w Oceans Bounty Bar, Juana Nieves zaprezentowała materiał z nadchodzącej EP-ki „Annihilation” - również składający się z niewydanych dotąd utworów. Na zakończenie - choć tekst ten rozrósł się bardziej, niż planowaliśmy - warto zaznaczyć jedno: scena muzyczna Los Santos nie zwalnia tempa. Dzieje się dużo, a nadchodzące tygodnie zapowiadają kolejne premiery, nowe albumy i - miejmy nadzieję, że mniej dramatów, a więcej dobrej muzyki.
  12. W poniedziałkowy wieczór, 12 maja, niedaleko parkingu przy słonecznym wybrzeżu Vespucci, doszło do niepokojącego incydentu. Na oczach przechodniów rozpoczęła się bójka pomiędzy kobietą a mężczyzną, która niemal natychmiast wzbudziła zainteresowanie okolicznych mieszkańców. Na szczęście dzięki błyskawicznej reakcji departamentu szeryfów oraz oficerów pokoju, sytuację udało się szybko opanować, zanim eskalowała do bardziej niebezpiecznego poziomu. Jak relacjonują świadkowie, kobieta oddaliła się z miejsca zdarzenia tuż przed przyjazdem służb. Z niepotwierdzonych jeszcze informacji wynika, że kobieta mogła uciec w kierunku pobliskiego motelu. Mężczyzna natomiast, widząc zbliżające się jednostki, podjął próbę ucieczki, jednak został zatrzymany przy użyciu broni nieletalnej. Po zatrzymaniu odmówił udzielenia pomocy medycznej oraz hospitalizacji, mimo widocznych śladów szarpaniny. Na ten moment to co nimi kierowało, i powody dlaczego sam konflikt powstał - pozostają nieznane. Śledztwo w tej sprawie jest w toku. Stacja zajmująca się sprawa pracuje nad ustaleniem tożsamości kobiety oraz reszty szczegółów potrzebnych do zakończenia sprawy.
  13. Nadal czekamy na paczkę ubrań nową.. odbugowaną.. (żeńska)
  14. Sam tytuł tego artykułu nie jest przypadkowy - mówimy bowiem o trasie koncertowej Maxine Koci, która rozpoczęła się 15 kwietnia, a zakończyła 10 maja. Trasa, trwająca niespełna miesiąc, objęła wiele... naprawdę wiele miejsc na całym świecie. Rozpoczęła się spokojnie w Londynie, a zakończyła w fenomenalnym stylu w hali koncertowej SAGMA w naszym mieście - Los Santos. Bilety na finałowy koncert wyprzedały się niemal natychmiast - co dało się zauważyć choćby po tym, jak strona ticketmaster.com miała chwilowe problemy z łącznością. Finalnie jednak - wszyscy spotkaliśmy się w wspomnianej hali, a emocje, które nam towarzyszyły, były intensywne i trudne do opisania: od dreszczy ekscytacji tuż przed wejściem samej Koci na scenę, po zdumienie jakością dźwięku i efektów wizualnych. Przy wejściu czekało na nas stoisko z merchem - bluzy, winyle, płyty, a nawet mała niespodzianka od Soul Evisceration. Przechodząc głębiej w halę, trafiliśmy na pierwszy występ - nasze atomówki, czyli GLITTER DOLLS, pojawiły się w swoich matching outfitach - jak to mają w zwyczaju, otwierając wieczór trzema numerami: Superstar, Game On i As Planned. Użycie słowa "support" to w tym przypadku zdecydowanie za mało. Następnie... ciemność. Usłyszeliśmy tylko znajome sample - dźwięki, które każdy fan Maxine powinien znać. A oto: Hurt Me. Po krótkiej pauzie - Do It Better, a potem od razu Eternal Fear. Maxine weszła na scenę robiąc show, o które wszyscy prosili. Krzyki i śpiewy fanów niosły się daleko poza budynek. Punktem kulminacyjnym był moment, w którym Maxine podeszła do mikrofonu i powiedziała magiczne słowa: „Pojawi się tu ze mną ktoś wyjątkowy. Krzyczymy!” Odwróciła się tym samym do Laili, czyli osoby odpowiedzialnej za obsługę audio na samym koncercie, dając pewnego rodzaju "znak" W tym samym momencie na scenie pojawił się Mike - i wiadomo, co się wtedy działo. Emocje, krzyki, śpiew - wszystko wypełniło halę ponownie. W późniejszej części koncertu do Maxine dołączyli również gościnnie Farush i Kiari. Przy wykonaniu hitu OK - jej topowego numeru - artystka zaprosiła na scenę dwie osoby z publiczności, symbolicznie zrywając barierę dzielącą ją od fanów. Tym samym rozpoczęła się powolna kulminacja wydarzenia. Na miejscu obecne były również fotografki spod szyldu Aoki House, które uchwyciły świetne ujęcia - kilka z nich dołączymy do artykułu. Specjalnie dla was. - klik Jak to jednak bywa - nie obyło się bez drobnych problemów. Przy wyjściu można było zauważyć siedzącą na ziemi kobietę ubraną na czerwono, wokół której zebrało się osiem osób - w tym dwóch ochroniarzy i jeden oficer pokoju. Przy samym wejściu czekał ambulans RA, prawdopodobnie z pobliskiej stacji. Podsumowując: cała trasa była z pewnością ogromnym wyzwaniem logistycznym, nie mniejszym także pod względem stresu. Nie zmienia to jednak faktu, że można ją uznać w pełni za udaną. Gratulujemy.
  15. **Spółka sama w sobie na ten moment jest mało wyczuwalna w mieście, aktualnie prowadzone są działania organizacyjne i produktywne. Zarząd jak na razie stara się wszystko dopiąć na ostatni guzik, po czym wystartować z pierwszymi współpracami. Aktualnie nie podjęli żadnych większych współprac.** ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Nastąpiło utworzenie spółki i zarejestrowanie jej. Wpłacono kapitał w wysokości 250 tysięcy dolarów amerykańskich. Ustalono i zakupiono dwa miejsca - siedziba i plantacja. Dokonano remontu w głównej siedzibie - biura. Uruchomiono stronę spółki na portalu LifeInvader. Rozpoczęto małymi krokami produkcje. CEO wraz z V-CEO rozpoczęli pracę nad finalnym designem butelek, wykonano pierwsze rendery 3D - poglądowe ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  16. Jak co miesiąc, przyszedł czas na podsumowanie muzyczne, a dokładniej - najnowsze notowanie chartu "Rhythm Radar". Co wydarzyło się w ostatnich tygodniach? Sprawdźmy. W zestawieniu pojawili się artyści z całego stanu San Andreas, jednak górowali muzycy z naszego miasta - Los Santos. Podium otwiera Maxine Koci z utworem „OK”, który zapewnił jej pierwsze miejsce. Jej wzrost popularności może być efektem trwającej trasy koncertowej “MY LIFE NEED SAVIN”, która zakończy się już w tę sobotę na nowo otwartej hali SAGMA, mieszczącej się przy Hawick. Bramki dla publiczności zostaną otwarte już o godzinie 8:50 PM. Na drugim miejscu znalazła się Kayes z utworem „CLOUDS”. Trzecie miejsce za to przypadło kontrowersyjnemu duetowi LIBIDUO za ich numer „NOTHING CHANGED”. O samym duecie mówi się coraz więcej - i to nie tylko w kontekście muzyki. Po Listening Party, które odbyło się 3 maja na Maze Bank Arenie, uwagę najbardziej przyciągnęło to jak się ono skończyło - aresztowaniem. Artyści zapowiedzieli również swój album zatytułowany “City Boys”, a swoimi zachowaniami i słowami- wzbudzają wiele kontrowersji. Na czwartym miejscu znalazła się Pandora ze swoim utworem „Summary”, natomiast miejsce piąte zajęły Vienna Bohannon i BBYKAYLA. Szóste miejsce to solowy numer Mike’a Bradhurst’a - „LIKE THIS”, a na siódmym pojawił się Lil Jay z “KARLY WIT’A K!”. Ósme miejsce przypadło ukochanym GLITTER DOLLS za ich utwór „GAME ON” Przechodząc do ciekawszej części rankingu - Vienna Bohannon pojawiła się w zestawieniu ponownie, tym razem na dziewiątym miejscu w duecie z raperem Adonisem. Co ciekawe, Adonis pojawił się również solo - zajmując dziesiątą pozycję swoim utworem “M.D.M.A”. Wszystko wskazuje na to, że młody raper prężnie wspina się po szczeblach kariery - i nic nie wskazuje na to, aby miał się zatrzymać. Podsumowując: miniony miesiąc był pełen muzycznej pracy, intensywnych emocji i jak można się domyśleć - również sporego stresu dla samych artystów. Efekty jednak mówią same za siebie - scena muzyczna Los Santos ma się wyjątkowo dobrze.
  17. **Czwartego maja o godzinie 8PM globalnie na platformie V-Tube pojawił się materiał wideo od ALLREVIEW. W tym materiale wzięli pod skrzydło Jester'a RR "The Purple Cat"** **Sam materiał jest amatorski, przygotowują się oni dopiero na bardziej profesjonalne nagrywki** "Eksperci są zdania, że świat się kończy. Inni eksperci zgadzają się również, że jedyne, co możesz z tym zrobić, to wejść do sieci i dopasować swoje wybory pod siebie, z każdej dziedziny.. Przedstawiamy wam, oto najnowszy model Dinka Jester: samochód z zabójczym uśmiechem powraca, i tym razem jest tak niewzruszony, że jesteśmy prawie pewni, że nie wybacza błędów.. Przestań więc bez końca scrollować. Znalazłeś to, czego szukałeś od dawna." TRANSKRYPCJA PROMOCJA WYDATKI ODGRYWKA DLA OPIEKUNÓW
  18. lorenic

    @ALL REVIEW

    **Airi rozpoczęła pierwsze prace w stosunku do social mediów - swoich, Olivera i kanału, wrzuciła też pierwszy post na profil strony, nawiązujący do pierwszego materiału, który się pojawi niedługo** Link
  19. **Dwudziestego czwartego kwietnia około godziny 22 stwierdzono zgon Sakiny Gwon znanej inaczej jako „Kisaki” Popełniła samobójstwo na oczach Damiena, Riley i jej znajomego, w garażu należącym do Damiena** Miała to być zwykła rozmowa.. skończyła się tragicznie. Sakina postanowiła wyjść z domu - do ludzi, odczuwała ona różne leki z tym związane, czuła się oceniana przez wszystkich dookoła, presja tego wszystkiego przytłaczają ją coraz bardziej i bardziej. Spotkała przypadkiem na parkingu przy plaży Vespucci Beach Riley Sakina chciała uciec od rozmowy, lecz postanowiła spróbować z nią i jej znajomym porozmawiać, zapewniona przez Damiena ciągle, ze wszystko będzie dobrze i nie powinna się bać, udali się więc do jego garażu, poszli na piętro gdzie usiedli na kanapie. Początkowo rozmowa przebiegała spokojnie, aż nie zaczął się temat jej ostatniej kontrowersyjnej piosenki, jej błędy zaczęły być przez dwójkę osobników wytykane, nie zważając na to, czy ta ma problemy czy ich nie ma, ciągle powtarzali jej przede wszystkim, by nie robiła z siebie ofiary. Gdy facet podniósł głos Saki doznała mocnego dyskomfortu. W pewnym momencie Kisa nie wytrzymała, wstała i ledwo ustając na nogach zaczęła krzyczeć w ich kierunku, starając się im coś wytłumaczyć, lecz ciągle powtarzali jej w kółko to samo. Podeszła ona do blatu kuchennego, zdjęła z siebie bluzę i szukając po szafkach znalazła większy nóż, naostrzony i długi, złapała za niego a jej ręce całe drżały, obróciła się do nich, a oni niewzruszeni ciągle powtarzali jej, że nie jest normalna, rzucali w nią wyzwiskami. Zaczęli ponownie temat śmierci dwóch facetów wspomnianych w piosence, Riley wypomniała jej, że Naheim umierał jej na rękach. Sakina ponownie nie wytrzymała, biła się z myślami widząc wszystko co się dzieje dookoła niej, szukała ratunku i znalazła - w ostrym narzędziu, dodała do Riley tylko ostatnie swoje słowa „W takim razie będziesz mieć mnie na sumieniu” Wykonała intensywny ruch, przebiła swój brzuch nożem, który skierował się w stronę jej narządów wewnętrznych, Riley złapała za jej ciało gdy ta zsuwała się powoli na ziemię, ułożyła ją na plecach a krew z jej środka nie przestawała lecieć, starała się ona zatamować krwawienie, lecz nie było to możliwe. Damien jako jedyny przyłożył się jakkolwiek do ratunku kobiety wzywając jednostkę ratowników i SD, którzy przybyli na miejsce po jakimś czasie. Starali się ją uratować, lecz nie miala żadnych szans na przeżycie , jej ostatnie słowa zapewne na zawsze utkną w pamięci tych osób, które były na miejscu, a widok nigdy nie umyje się z ich pamięci. KONIEC
  20. **Sakina na obecny moment nie udziela się w sieci, nie wychodzi również z domu, zamknęła się w sobie dopuszczając tylko dwie osoby do swojego życia na obecną chwile. Cała sytuacja wokół jej osoby bardzo w nią uderzyła i stara się dojść do siebie po tym wszystkim, co zdecydowanie nie jest dla niej łatwe. Można było również zauważyć w wieczornych porach wczorajszego dnia, jak wychodzi ona w asyście jednostek SD i FD z apartamentu Sky Tower zlokalizowanego niedaleko dzielnicy Vespucci.**
  21. **Dwudziestego drugiego kwietnia na wszystkich platformach streamingowych pojawił się wspólny utwór „Kisaki” i „aali-bee” zatytułowany „XOXO (Kisses Hugs)” Znajduje się w niej parę wspominek, które dotyczą osób z miasta, które miały styczność z jedną z wokalistek w pozytywny lub negatywny sposób. Obie kobiety nie rzucają w nim prosto imionami ani nazwiskami, sam główny kontekst piosenki nie jest do końca znany. Wykonany on został z pomocą producenta „quvzy” ** TEKST PROMOCJA WYDATKI ODGRYWKA DLA OPIEKUNÓW
  22. #2 Your choices will always have consequences🦋 Pierwsza połowa miesiąca kwietnia była dla Sakiny dość spokojna, za to noc rozpoczynająca zaskoczyła ją i jej znajomych na wypadzie crossowym, dość nieprzyjemną niespodzianką. Mianowicie podczas wypoczynku przy ognisku, przybyła do nich pantera będąca w okolicy, głodna i zła, doszukiwala się pożywienia, przestraszeni uczestnicy “campingu” spanikowali uciekając od niej w pierwszym momencie, finalnie zachowując zimną krew, a pantera odbiegła w swoim kierunku, nie robiąc nikomu krzywdy. Na pamiątkę jeden z jej znajomych szybko zrobił jej zdjęcie z takową panterą, te zdjęcie nie należy do najlepszych według samej Sakiny. Kolejny kluczowy moment w tym miesiącu, to podjęcie współpracy po evencie w klubie Hypnotic w nocy piątego kwietnia, a więc w taki sposób rozpoczynając sobotę tamtego weekendu w pozytywny sposób, pozostawiając szybkie dwa podpisy na umowach, rozpoczynając kolejny rozdział w jej karierze. Dnia kolejnego - dokładnie w niedzielę kończącą tamten weekend, Kisaki wydała swój kolejny kawałek pod tytułem “GIMME” Lekko odbiegający stylem od poprzedniej, lecz nadal pokazując w niej swoje emocje. Muzyka dla Sakiny gra ważną rolę w jej życiu, widzi ją jako pewnego rodzaju terapię, odskocznie myślami od codziennych problemów, lub nawracających wspomnień z dawnych lat, robi to przede wszystkim z pasji i dla zabicia czasu, lecz dodaje jej otuchy to, jak pozytywny odbiór mają jej utwory wśród ludzi. Chwile później… w sobotę kolejnego weekendu została przeprowadzona rozmowa pomiędzy Sakiną a Aaliyah, undergroundową piosenkarką pod pseudonimem “aali-bee” Rozmowa ta dotyczyła nadchodzącego collabu tych dwóch wokalistek, oczekuje się od tej dwójki, że będzie to coś, co "poruszy miastem" Można zauważyć na mieście billboard ogłaszający ten utwór, widać na też nim inicjały pewnych osób, do których w niej nawiązują. W Social mediach na kontach Sakiny i Aaliyah pojawił się post z okładką tego utworu, został on wiele razy udostępniony, a na solowym debiucie za konsolą w klubie RAVE, który odbył się 18.04, można było usłyszeć jego snippet. Na tej okładce zostało ukazane sześć inicjałów: I J A K N Y Kolory nie są przypadkowe, każdy z osobna ma swoje ukryte znaczenie. Sakina prężnie pracuje ze swoimi zaprzyjaźnionymi grafikami, by dopiąć wszystkie sprawy z tamtej sfery na ostatni guzik. Chce ona w tej piosence pokazać swój profesjonalizm, zapowiada się sporo wspominek, a w planach jest ukazać "bolesną prawdę" o niektórych osobach, a niektórym przesyłać buziaki, tulasy. Dokładniej osobom, które starały się jej zrobić na złość, uprzykrzyć życie w jakiś sposób, czy nawet zrobić jej krzywdę, lecz nie zamierza ona rzucać wprost imionami czy nazwiskami, będzie to pewnego rodzaju „dla kumatych” Obydwie wokalistki spodziewają się, że do osób do których ma to trafić, tak czy siak trafi i to w pierwszej kolejności, są na to i na konsekwencje tego gotowe. Szesnastego kwietnia odbyła się wspólna sesja Kisaki i aali-bee do nadchodzącego wspólnego kawałka, w studiu u producenta pod pseudonimem quvzy, który według dziewczyn wykonał swoją pracę perfekcyjnie. Osiemnastego kwietnia, w piątek rozpoczynający kolejny weekend, Sakina zasiadła za konsolą DJską na wielkim powrocie klubu RAVE NIGHTCLUB dając show, które doprowadziło do przybycia wielu osób, którzy się dobrze bawili aż do pierwszej w nocy. Było to mocno nagłaśniane i reklamowe przedsięwzięcie, wzięło w tym udział wiele osób, którym można tylko podziękować za wkład. W dalszy ciągu Sakina kontynuuje swój rozwój, przygotowuje się ciągle do wypuszczenia tej piosenki, przy okazji poznając kolejne nowe twarze, które pomagają jej i wspierają ją.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin