Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

laflare1017

Gracz
  • Postów

    49
  • Rejestracja

Treść opublikowana przez laflare1017

  1. **SEX P zamowil vinyl, bo kolekcjonuje.**
  2. **SEX P odsluchal jak dostal info o nawiazaniu do jego muzy, wrzucil na swoja playliste.**
  3. **SEX P udostepnia w wolnym czasie bedac w trakcie intensywnej trasy City Boys**
  4. 🅿️ “SLIZZIN’ BITCH, CITY BOYS GETTIN' IT” – VIRAL, KTÓRY WJECHAŁ JAK HURAGAN NA RYNKOWE BLOKI To nie był zwykły kawałek, to był moment, w którym SEX P wystrzelił z hukiem, który odbił się echem po całym mieście. „Sizzlin’ Bitch, City Boys Gettin’ It” wciągnął słuchaczy w wir, który nie pozwalał odpuścić – numer, który zaczął żyć własnym życiem. Od ulicznych bloków, przez nocne kluby na Vinewood, aż po zrzuty z treningów ULSA Bruins – gdzie wschodząca gwiazda spod szyldu NCAA Kidane Nzoumba, jeden z najbardziej obiecujących zawodników ULSA Bruins, puścił ten kawałek na hale, roznosząc to po całym uniwersytecie. To nie był zwykły rap o dupach i hajsie – to była historia zarysowana ostrzem życia, gdzie kobiety traktowane są jak karty na stole – przesuwane, układane, czasem zgubione, ale zawsze część rozgrywki. SEX P pstryka palcami w stronę NBA, gdzie każdy ruch to slam dunk, a każdy wers to alley-oop dla konkurencji. Pierwsze dni po premierze? Ludzie nie wiedzieli, co ich bardziej kręci – beat gęsty jak kod DNA CITY BOYS, wersy oblane w autotune fioletowym syropem, czy klip, który wyglądał jak trailer do filmu, którego jeszcze nikt nie odważył się nakręcić. Do tego seria zdjęć na Li. Pierwszy post z Kidane Nzoumba, obiecującym młodym koszykarzem spod szyldu NCAA? Viral-ready wśród studentów, szczególnie po ujęciu highlightsa w outro, gdy zawodnik zdobywa kluczowe punkty dla drużyny. Drugi post z leżącą Kulture De Betances na betonie – kiedyś światowa ikona, dziś leżąca rozciągnięta u stóp SEX P, jak królowa, która jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. SEX P nie boi się kontrowersji – to jego tron i korona, a trolling? To as w rękawie tego czarnucha. W prawdzie. Społeczność City Boys nie musiała niczego rozgłaszać – to była fala tsunami, która sama się rozlała. Od LIBIDUO, co wbijają w klub jak burza z piorunami, po 404BANDZ, którzy stoją na straży miasta niczym wilki przed stadem – to oni udostępniali to gówno, włącznie z modelkami, które paliły internet jak LSD w oczach trippera. 🅿️ BEAST MODE: BEFF Z JAY SO & KOVA – 1:0 CITY BOYS To nie był zwykły beef — to była wojna podjazdowa. Pierwsze ciosy były jak cienie na ścianie — teksty, komentarze, wirtualne jebnięcia. W sumie SEX P pierwsze podjazdy tych czarnuchów przećpał, nie uczestnicząc w internetowej wojnie w komentarzach. Ale kiedy starcie między Moyai, a Kovą przerodziło się w fizyczną przepychankę, w której to City Boys wzięli górę — wszystko eksplodowało. SEX P jak król cieni, z ukrycia wyciągnął broń i wrzucił viralowe zdjęcie pobitego KOVA bez spodni na swoje social-media. Rozmazane światło fleszy, twarz wgnieciona w asfalt — sygnał wysłany do wszystkich, to wszystko było jak podpis pod ultimatum. Internet zaczął się palić, przeciwnicy zamilkli. Mimo, że beef się skończył zanim się zaczął, bo Jay So i Kova zniknęli z sociali jak duchy po burzy – zdjęcie żyło własnym życiem w grze i na ulicy. 🅿️ CITY BOYS US TOUR Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, co reprezentuje City Boys — to ostatnie ruchy rozwiały wszystko. To nie jest crew, to nie jest paczka — to ruch. A lojalność? Zacementowana jak fundamenty Maze Banku. Ten skład nie działa przypadkiem, każdy ruch to plan, każdy support to misja. Gdy CITY BOYS wrzuciło oficjalny plakat trasy koncertowej z BBYKAYLĄ na froncie, to było jak wywieszenie flagi. SEX P w tym wszystkim? To moment, w którym ludzie zaczęli rozkładać jego linijki na czynniki pierwsze i studiować jego drogę jak z pierdolonej wikipedii. City Boys ruszają w trasę. Lojalność jak złoto w koronie, hype jak oddech miasta. A SEX P? On już nie musi niczego udowadniać. On po prostu jest — i to wystarczy, żeby wszystko kręciło się wokół jego osi. — MUZA/PRODUKCJA/ALL – na te aktualizacje Music Pulse 09: Maskarada, miłość i tajemniczość - wyłączne wzloty Teaser Podcast City Boys by LIBIDUO x Blanca Carvantes x Vienna Bohannon LUST: KONCERT support [07/07] Adonis - Good For It (Official Music Video) (prod. Sex P) CITY BOYS TOUR official post
  5. **SEX P puscil w swoim apartamencie i tak siadlo, ze rozkrecil moshpit z sasiadami.**
  6. **SEX P ma beke widzac siebie na panelu podcastu. Nie wie czemu wykrecal Moyai afere naczosowa.**
  7. 🅿️ CZERWIEC: solowy projekt & narkotykowe ciągi Czerwiec dla SEX P? Nie było hamulców. To był miesiąc pełen zjazdów, odlotów i odklejeń, ale też pełen pieczołowitej, chorej wręcz precyzji przy swoim solowym projekcie. Ten czarnuch, pomimo nocnych odlotów, wiedział dokładnie, czego chce – miał wizję, miał swój skład, miał drag w krwiobiegu i talent w palcach. Na froncie produkcji pojawili się jego najbliżsi – MYWAY & MOJANG, dwaj hustlerzy z City Boys, którzy z P rozumieją się bez słów. Cztery sceny teledysku, dwie sesje zdjęciowe i studio pachnące jak klub po zamknięciu – ten projekt to nie była tylko muzyka, to była deklaracja dominacji & oswojenia reszty graczy z ogromnym talentem i sztuką od P. W międzyczasie, jakby z rozpędu, SEX P wypuścił produkcję dla AALYV – "Loyalty Ain’t Cheap", numer mocny jak czarna kawa na kacu. P przeszedł od syntetycznego trapu do kobiecego soulu z takim wyczuciem, że wszelcy krytycy przyznali, że ten czarnuch wie, jak budować przestrzeń kobiecie – nawet jeśli sam na backstage nie zawsze ma dla nich miejsce. Ale wracając – czerwiec to także ciągi weekendowe, jak zegarkowo zaplanowane melanże, gdzie SEX P co sobotę znikał w oparach kreski i złota, pojawiając się z powrotem w poniedziałek z nową wizją na klip, szkicem beatu lub screenem z sesji montażowej. Co tu dużo mówić – czy ten trollingowy czarnuch to naprawdę on, czy tylko narkotyki grają rolę? Nie wiadomo. Ale działa. 🅿️ BRAK HAMULCÓW & CITY BOYS PODCAST: buziaki, afera replikowa & leaki Na koncercie Vienny Bohannon – jasne, że się pojawił. I jasne, że leciał na tę sukę jak ćma w światło. After? Oczywiście. Kolejny melanż z śmietanką miasta, wąchanie florydzkiego specjału, butelka Don Julio, łóżka z baldachimem & noc bez snu. Ale najciekawsze miało dopiero nadejść... CITY BOYS PODCAST by Vienna Bohannon & Blanca Carvantes, czyli transmisja, która przypadkowo okazała się najgłośniejszym medialnym momentem miesiąca. SEX P pojawił się kompletnie naćpany, co wszyscy przyjęli raczej jako normę. Trolling leciał gęsto – od "MYWAY nosi podróby z PandaBuy", przez "Malia Yo Parris to wciąż stypiara roku", aż po buziaka w polik dla MYWAY przy ponad 20 tysiącach oglądających. Ludzie zgłupieli, internet zawrzał – czy CITY BOYS to coś więcej niż muzyka? SEX P szybko skomentował to po swojemu: "Myślcie co chcecie.", dodając pstryczek do oponentów z branży na temat statementów, które po każdej mniejszej akcji pisali – ten czarnuch po prostu nie ma zamiaru się nikomu tłumaczyć ze swoich ruchów, bo to część jego ruchu i kreacji. Rozwijając... To nie był wywiad, to nie była promocja – to był pierdolony żywioł. Po miesiącach ciszy HOODPRESS wraca na trasę i nie mogli wybrać lepszego momentu – SEX P odpalony na podcaście CITY BOYS jak lufa po trzech dniach melanżu & artykuł pod tytułem: "SEX P na żywo w „City Boys” — chaos, wycieki i… fake Air Force’y?". Tysiące ludzi na live, a P? Zmielony do szpiku, nawijał jakby zapomniał, że to transmisja, a nie trip po klubie. Diss na buty Percy’ego? Jak najbardziej. Fake AF1 z PandaBuy? P rzucił to z takim luzem, jakby to było intro do nowego projektu. Chciał dowalić? Może. Chciał rozwalić? Na pewno. I nikt nie wie, czy to roast, czy teaser czegoś grubszego. On się bawi tym, że nikt nie wie. I był też moment, po którym net poszedł w dym – całus w policzek MYWAY. Na oczach 25 tysięcy ludzi. To nie był ruch dla fame. To był środkowy palec dla wszystkich, którzy chcą trzymać graczy w sztywnych ramach. SEX P zrobił z tego własny język – queer, sarkazm, performance, City Boys, drag i drill w jednym wydechu. A na koniec? Leak. Bez zapowiedzi. Bez singla. Bez daty. Bo on nie potrzebuje hype – to hype potrzebuje jego. I HOODPRESS to wie. Piszą wprost: ten czarnuch to nie przewidywalność. To postać większa niż cały underground. Chaos jako forma sztuki? Brzmi jak pierdolone motto P. 🅿️ “10 SOFTÓW NA DM” – podsycanie lokalnych bopów & premiera “SLIZZIN’ BITCH, CITY BOYS GETTIN’ IT” Po tym, jak sneak peak na podcast City Boys poszedł w świat, P zaczął swoją charakterystyczną promocję. Napisał w poście: “EYYY, 10 SOFTOW NA MOIM DM I LADUJE W SIEC LEAK MOJEGO PROJEKTU, BADDIES WIEDZA CO ROBIC.” Ten czarnuch bawi się laskami? Czy buduje na tym społeczność? Może to ma wyglądać, jakby miał wysyp DMs od bopów, bo niedługo po tym wrzucił zdjęcia zza kulis – on, YODADDY & MYWAY, niepełen (brak MOJANG) setup z planu produkcji. Cztery screenshoty – cztery sceny – jedna wiadomość: ta produkcja to hit najbliższych gorących list Los Santos. Fani dostali też oficjalny termin premiery i informację o tygodniowym wyjeździe do Europy. Pozostało czekać na pożar w necie... Po jego powrocie 24H przez załadowaniem utworu na stronę pojawił się oficjalny snippet, ukazujący kilkanaście sekund teledysku, a 24H później? "SLIZZIN’ BITCH, CITY BOYS GETTIN’ IT" oficjalnie uderzył w neta z mocą, która rozwalała bębny w AirPodsach i głośnikach Maybachów. Kawałek według społeczności City Boys stał się momentem miesiąca, viral poleciał w każdą stronę, reposty sypały się z każdego zakątka internetu, a udostępnień nie dało się zatrzymać – świat muzyczny kupił ten numer jak świeże Jordany. City Boys znowu mieli swój moment, a SEX P znowu stał w centrum, promując te ideologię – nie jako cień, ale jako ogień. 🅿️ CZERWIEC, lepki jak stół po afterze w penthousie bez firan... To nie był miesiąc dla grzecznych chłopców. To był czas podjaranych baddies, nocnych wycieków, dragowych trybów i tajnych projektów ładowanych jak broń przed napadem. Czerwiec nie pytał o zgodę – czerwiec brał za kark i wciągał do środka. Jeśli maj to był toast za powrót P, to czerwiec to już cała butelka rozbita o głowę konkurencji. SEX P przeszedł po scenie jak huragan. — MUZA/PRODUKCJA/ALL – na te aktualizacje AALYV - Loyalty Ain't Cheap (prod. SEX P) #4 Podcast City Boys by Blanca Carvantes & Vienna Bohannon HOODPRESS: SEX P na żywo w „City Boys” — chaos, wycieki i… fake Air Force’y? SEX P - Sizzlin’ Bitch, City Boys Gettin’ It 🎥 By. CITY BOYS/SEX P
  8. **SEX P dal disslick z 5 kont, ale z oficjalnego zostawil lick.**
  9. **Po miesięcznych zapowiedziach i leakach 1 lipca 2025 roku o godzinie 23:00 na wszystkich popularnych platformach streamingowych pojawia się pierwszy solowy numer od SEX P, wyraźnie podkreślający jego trwałą obecność w projekcie CITY BOYS. Ten track to esencja ideologii CITY BOYS – umniejszającej, przedmiotowej narracji wobec kobiet, którą SEX P mocno zaznacza w swoim lirycznym stylu. Nie wiadomo dokładnie, do której kobiety kierowany jest tekst, więc każdy słuchacz może podpiąć pod to własną historie lub interpretacje.** **Numer nie tylko seksualizuje kobiety i buduje obraz szybkiego życia, ale także celebruje swag, z jakim SEX P obnosi się na scenie. Raper wraca tu do głośnych wydarzeń, takich jak aresztowanie YODADDY przez lokalny departament za seks w miejscu publicznym, ewidentnie w tej kwestii mu przyklaskując. Otwierając się szeroko na mainstream, SEX P z dumą podkreśla swoje sukcesy, dorobek i miejsce w branży, jednocześnie oddając hołd postaciom takim jak HOODSTAR & RAY, z którymi współpracował. Surowo zwraca się do potencjalnych fake-graczy na scenie, którzy mają nie pisać do niego o tracki jak reprezentują sobą niski poziom. Oprócz tego SEX P gra słowami np. w kwestii Jakuba Młynarczyka, wyolbrzymiając słuchalność tego kawałka na AirPodsach koszykarza w trakcie play-off. W tle także można dostrzec obramowaną płytę za numer NO NO NO za produkcję dla CHASE & HOODSTAR. Nuta to typowy flex – kobiety, seksualność, błyskotki, whipy, pieniądze i status w branży muzycznej, jednocześnie krótkie zaczepki. Idealny banger dla społeczności CITY BOYS.** **Sama nuta jest przyjemna, SEX P ewidentnie na beacie czuje się jak ryba w wodzie. Za produkcję odpowiedzialne jest LIBIDUO & MOJANG (CITY BOYS), klip kręcony jest przez osobę z bliskiego grona CITY BOYS (nieujawniona w creditsach), a montażem zajął się sam raper, więc nie dziwi topowa jakość całości. Wideo jest dynamiczne, SEX P świetnie się porusza, gestykulując pod tekst, a pomiędzy ujęciami przewijają się takie twarze jak DALMANE czy GWAPO GANG, kobiety na klipie są bliżej nieznane. Na ekranie błyska charakterystyczna fura – Tempesta od SEX P, która regularnie odwiedza każdą większą domówkę w Los Santos. Wszelka broń palna na klipie jest odpowiednio zblurowana. Studio CITY BOYS nie odpuszcza – wiadomo, jeśli SEX P bierze się za projekt, to musi być dopracowany do maximum.** **W końcowych sekundach numeru SEX P nie zostawia miejsca na niedopowiedzenia — beat milknie, a outro zdobi dźwięk komentarza akcji Kidane Nzoumba, młodego podkoszowego z ULSA Bruins, który w ostatnich tygodniach szturmem przejmuje BIG-10. Jego dominujący wsad w końcówce meczu to nie tylko sportowy highlight, ale metafora całej ideologii CITY BOYS: wjazd z buta, bez pytania, ponad wszystkimi. SEX P kończy track dokładnie tak, jak Kidane kończy akcję – z góry, pewnie, zostawiając konkurencję na ziemi.** GENIUS ⓘ Sizzlin’ Bitch, City Boys Gettin’ It Lyrics PROMOCJA GRA/WYDATKI INFO
  10. **SEX P slucha przy poznym breakfascie, bo wyswietlil mu sie w nowosciach na Spotify.**
  11. **SEX P obudzil sie nad ranem i nie wierzy, ze az tak poplynal po florydzkich narkotykach ze swoim skladem. Dziesiec razy odswiezyl strone, zeby w to uwierzyc.**
  12. **SEX P czuje wstyd jak czyta, ze wychodzil z clubu niemalze potykajac sie o wlasne nogi. Spiecie z garniturem ledwo pamieta.**
  13. 🅿️ MAZE BANK TAKEOVER, SEX P w roli feniksa & CITY BOYS Listening-party albumu CITY BOYS to nie był po prostu event – to był rytuał. Światła MAZE BANK waliły po oczach, tłum wył jak wygłodniałe wilki, a w tym wszystkim SEX P – wchodził w kawałki tego duetu, rzucając wersy z takim naturalnym flow, jakby był trzecim, ukrytym członkiem składu. Numer GROUPIE LOVE to po prostu rezultat wielkich posunięć SEX P, gry na własnych warunkach, miłości do szybkiego życia i ogromnej lojalności wobec CITY BOYS – LIBIDUO. Występ na MAZE BANK? Historyczny. Niektórzy mówią, że to było po prostu show, inni – że to był moment, w którym SEX P przebił szklany sufit swojej legendy. Porównania? Nieuniknione. Don Toliver na albumie Travisa Scotta? Dokładnie ten vibe, tylko jeszcze bardziej dziki, bardziej bezczelny, bardziej głodny. Bo SEX P to nie jest koleś, który łapie hype z cudzych rąk – on wraca jak feniks z popiołów, zgarniając swoją część stołu, nawet jeśli ktoś próbował go wcześniej spalić do cna. Atmosfera wieczoru? Kobiety klejące się do szyi, kieliszki stukające jak hi-haty w jego bitach, kreski na blacie rozprowadzane szybciej niż jego linie w studiu. To wszystko jest dla niego naturalne i dokładnie dlatego tak pasuje do CITY BOYS – bo oni też żyją tą filozofią: gorąca muza, impreza, sukces i żadnych przeprosin. Pismaki? Wymieniły jego ksywę jako część tego albumu po głośnym after-party. Czy ten czarnuch przefolgował z dragami? Prawdopodobnie tak. Ale kogo to dziwi, skoro ćpał za swojego zmarłego czarnucha, którego brak wciąż ciążył mu na plecach jak martwy brat na ramieniu. Dla SEX P to nie był tylko melanż – to był rytuał pamięci, dziwna mieszanka bólu i triumfu. 🅿️ PO AFTERZE: zwolnione tempo & nowe kontakty Kiedy opadł kurz po wielkim afterze, kiedy światła MAZE BANK zgasły, a po fleszach aparatów zostały tylko wspomnieniem – SEX P miał przed sobą jeden wybór: albo lecisz dalej, albo się wypalasz. Ale każdy, kto zna tego czarnucha, ten wie, że on działa po swojemu. Nie od razu rzucił się w wir pracy. Typowe dla niego – kiedy wpadnie w ciąg, znika bez słowa, odcina telefony, nie odpowiada na wiadomości. Ludzie wokół zaczęli szeptać: „Co z nim? Przecież miał teraz moment”. Ale dokładnie po tygodniu – jakby nic się nie stało – SEX P wrócił. Wrócił głodny, gotowy, żeby znów robić hałas. I nie wrócił z pustymi rękami, bo po jego kolaboracji z LIBIDUO zaczęły spływać uznania od ziomali i mainstreamu. 🅿️ UNDERGROUND: z ćpalni do pierwszego wspólnego projektu "ICED OUT" Mimo błysków z mainstreamu, SEX P nie zamierzał olać swojego podziemnego świata. Bo zanim były wielkie sceny, wielkie featy, flesze – był DALMANE. Ziom, który jest dla niego jak brat i jako jedyny może pamiętać ostatnie posiedzenia z UCHIE, które zazwyczaj kończyły się w dragowym ciągu. Nad tym projektem można zliczyć godziny w studio CRG, niezliczone sztuki blantów i widownię z ramienia JR. SEX P & DALMANE wrzucili na swoje portale społecznościowe post zapowiadający ich przyszły projekt. Tytuł? „ICED OUT” – hymn o imprezowym trybie życia, dragach i szybkim tempie, które wciąga jak bagno. Ale nie była to pusta bragga – numer niósł ze sobą też emocjonalny ciężar, bo w tekstach padły odniesienia do śmierci UCHIE. SEX P nie był tu tylko producentem – wziął na siebie też rolę dyrektora kreatywnego, zbudował całą wizję wizualną projektu, zaplanował sesję zdjęciową na okładkę i zadbał o każdy detal. 🅿️ MAINSTREAM: tajne produkcje, ATLANTA MASTERPIECE, twarz COURAGE & WHAT'S UP! I nagle – jak grom z jasnego nieba – pojawiła się kolejna współpraca – tym razem z marką COURAGE, która powoli wysuwa na światło dzienne swój nowy projekt. SEX P wziął udział w sesji zdjęciowej, która miała być tajemniczym teaserem kolekcji. Rozmazane zdjęcie, kamera wyłapująca fragmenty jego sylwetki w koszulce COURAGE i pytania: czy SEX P ma zamiar rozkorzeniać się po całej branży? Ten koleś właśnie na 5 minut stał się modelem, który swoim wizerunkiem idealnie promuje markę. Na social-mediach marki oraz samego SEX P udostępniono tajemniczy post. SEX P wiedział, że jeśli chce wejść na totalny hype, nie może zostać tylko w undergroundzie. Jeszcze za czasów współpracy z LIBIDUO złapał kontakt z JR. – mainstreamowym graczem, z którym szybko złapali wspólny język. W studiu, przez DALMANE, kontakt się zacieśnił, a SEX P zaczął tworzyć z JR. tajne projekty, które na razie nie ujrzały światła dziennego. To była strategia – budować w cieniu, żeby uderzyć wtedy, kiedy nikt się nie spodziewa. Dzięki JR. wpadł też w krąg ADONISA – dużego nazwiska na scenie. I wtedy przyszedł oficjalny przełom: na albumie ATLANTA MASTERPIECE od Adonisa, SEX P wrzucił swoją produkcję zatytułowaną „ROCKSTAR” wraz z JR. na feacie. Do tego zwieńczenie majowej pracy i numer "WHAT'S UP!" od Trevi z brzmieniem spod stajni SEX P z klipem reżyserowanym w pełni przez ADONIS. Wszystkie produkcje SEX P udostępniał na swoim profilu na Liveinvader. 🅿️ SOLOWY PROJEKT SEX P: „BRANŻA NIE MOŻE SIĘ MNĄ NASYCIĆ” Po wszystkim SEX P zrobił coś, co dla wielu było nieuniknione: ogłosił swój własny, w pełni solowy projekt. Post na social-mediach był jak sygnał z frontu: SEX P wrzucił przegląd swoich ostatnich sukcesów i dorzucił hasło, które zaczęło żyć własnym życiem – „branża nie może się mną nasycić”. I serio, tak właśnie jest. Pod jego postem i innymi przede wszystkim przewyższała aktywność członków CITY BOYS: YODADDY, MYWAY, MIDNIGHTWORSTNIGHTMARE, w tym też ADONIS czy JR. Z każdą kolejną produkcją, z każdym newsem o kolejnej współpracy – skrzynka SEX P to prawdziwa skrzynia skarbów. Każdy chce dorwać kawałek tej energii, która od niego bije. Ale ten czarnuch nie rzuca się na pierwszą lepszą okazję – on selekcjonuje. Buduje narrację, w której to on wyznacza tempo. Solowy materiał to nie tylko kolejny etap – to konkretna deklaracja: teraz SEX P nie idzie za trendem, on nim jest. Na obecną chwilę nie ogłosił konkretnej daty publikacji, nikt nie wie, kiedy wypuści ten numer, ale jedno jest pewne – jak to pierdolnie, to nikt nie zostanie obojętny. Bo to już nie jest tylko P-produkcja. To będzie jego pełna wizja i łączność z ideologią CITY BOYS. 🅿️ MAJ, gorący jak świeżo otwarta butelka Ace of Spades na backstage... Maj dla SEX P to nie był po prostu kolejny miesiąc w kalendarzu – to był miesiąc, w którym ten czarnuch dosłownie naznaczał swoje miejsce w branży. Wyszedł z cienia, wziął mikrofon, konsolę, kreatywną wizję i zbudował wokół siebie ruch muzyczny. Maj to był czas, w którym SEX P pokazał, że nie jest tylko producentem, raperem czy gościem z undergroundu – to koleś, który potrafi wciągnąć zarówno uliczne historie, jak i komercyjne projekty. — MUZA/PRODUKCJA/ALL – na te aktualizacje ASTON DALMANE & SEX P - ICED OUT 🧊 (prod. SEX P) cover ICED OUT ADONIS - Rockstar ft. JR. (prod. SEX P) COURAGE – CCTV can’t stop SEX P promo-post Trevi - WHAT'S UP! (Official Music Video) (dir. by Adonis) (prod. SEX P)
  14. **SEX P boostuje numer swojej produkcji na swoich social-mediach po kilku dniach ciagu florydzkiego specjalu — jest nieco opozniony z promocja.**
  15. **SEX P podaje dalej rapowego Justin Biebera i nute, ktora wyprodukowal wraz cala tworczoscia graficzna i planem zdjeciowym przy okazji swojego osobistego projektu.**
  16. 🅿️WSPÓŁPRACA Z UCHIE, DISS NA BABYKID & NAYSTAR, NIEOFICJALNA PRZYNALEŻNOŚĆ DO KOLEKTYWU NFG PROMUJĄCA IDEOLOGIĘ FIGG SIDE, REST IN PEACE MØST HATED UCHIE/GRØØVE STEPPA UCHIE — ciemna strona P To miał być manifest. Nie wracał jako zagubiony duch po odwykach w Miami, wracał jako przywódca, jako koleś, który także miał zarządzać karierą swojego brata cioteczego MØST HATED UCHIE/GRØØVE STEPPA UCHIE. Czy UCHIE był wtedy na undergroundowej fali? Zdecydowanie. Po wypuszczeniu kawałka „2AM in Manchester” rozpoczął się szum na undergroundowej scenie. Track przełamał granice, poszedł w viral, undergroundowcy zaczęli go sharować. Czy ten sukces wciągnął UCHIE w wir? Zdecydowanie. Beefy, prowokacje, dragowe ciągi. Największe zamieszanie zrobił jego otwarty konflikt z Babykidem. Beef eskalował do tego stopnia, że kiedy BabyKid poszedł w piach – podziemie zaczęły przypisywać odpowiedzialność za to UCHIE. Chociaż nikt nie miał dowodów, a sam SEX P nie miał nic wspólnego z konfliktem, jego rola w produkcji dissu "NØ LØVE IN THESE STREETS / FUCK BABYKID, FUCK NAYSTAR", który UCHIE wypuścił już po śmierci Babykida, sprawiła, że cieniem zaczął się kłaść na niego ten brudny rozdział. Prawda była taka: SEX P chciał jednego – wyciągnąć kuzyna z gówna. Finansował nagrania, siedział nad beatami, aranżami, klipami. Ale nie wchodził w beef, nie interesowały go spory z ramienia UCHIE. On chciał tylko, żeby UCHIE przestał wpadać w ciągi, rzucił dragi, skupił się na muzie – trochę hipokryta? W kuluarach zapisały się epizody, gdzie brali razem. Za współpracą z UCHIE stała też nieoficjalna przynależność SEX P do kolektywu NEVER FOLD GANG, który promował ideologię Figg Side. Oficjalnie do ugrupowania przynależeli MOST HATED UCHIE, NO RULEZ i NkFant Bolo – bezczelni gracze, którzy nie robili uników, jeśli chodzi o brudną robotę. SEX P nie był członkiem na papierze, ale wszyscy wiedzieli: bez jego udziału nie byłoby tego brzmienia, tego klimatu, tej dominacji. I wtedy przyszła tragedia. Dzień przed listening-party LIBIDUO – wydarzeniem, które miało pokazać, że SEX P wrócił na salony, że underground znów stanie się mainstreamem – przyszła wiadomość o przedawkowaniu dragów przez jego najbliższego członka rodziny, broskiego, podopiecznego – Moe Lowe alias UCHIE. Po tej wieści SEX P zaszył się w studio CITY BOYS. Siedział tam sam, wachając kreski za swojego zmarłego czarnucha, nie po to, by płakać, ale by zamknąć ten rozdział, który ciążył mu na plecach. Wszyscy wewnątrz wiedzieli, że SEX P próbował go ratować, trzymał za kark, zmuszał do wychodzenia z ciemnych ciągów, ale bywały momenty, gdy wąchali razem – więc czy można uznać to za nieoficjalną porażkę SEX P? Tak, ale to nie jest ból, to jest kolejny obrót, bo jeśli historia uczy, to tego, że P nie wraca po to, żeby się użalać – wraca po to, żeby budować nową legendę. Nawet jeśli pod spodem siedzi ból, którego nigdy nie nazwie na głos. 🅿️ LISTENING PARTY ALBUMU CITY BOYS, DOMNIEMANY MAINSTREAM, A NFG i pamięć o UCHIE W dniu wydarzenia wszyscy wiedzieli, że to event roku. LIBIDUO grzało scenę, a SEX P – współautor ich nowego materiału – wszedł na występ jak do siebie, pomimo, że dopóki nie wleciały jego wersy – stał na scenie w kominiarce jako dzika karta tego albumu. Podczas numeru „GROUPIE LOVE” zdjął shiesty-mask, odsłaniając swój wizerunek, a przy żywo rzucanych wersach, co chwilę potrząsał łańcuchem NEVER FOLD GANG w ręku. Dla publiczności to był tylko błysk, ale dla tych, którzy wiedzieli – to był hołd dla UCHIE, dla Figg Side, dla Manchester. W kuluarach mówiło się, że każdy głębiej związany z Figueroa Street, czyli kolektywem NFG miał swój chain – złoty symbol przynależności, miłości i ulicznego respektu. Tego wieczoru SEX P nie tylko przypieczętował swój powrót na scenę, ale pokazał też, że nosi lojalność i historię na własnych barkach. Czy after-party po odsłuchu albumu należał do najlepszych dla P? Tak, pod warunkiem, że dalej pchasz ciąg za swojego czarnucha w towarzystwie śmietanki miasta, rozrzucając towar po imprezie dzięki Dalmane, z którym P współpracował za pośrednictwem znajomości z UCHIE, wydając visualizer swojej produkcji do nuty "SOS". Ten czarnuch nie zna hamulców. — MUZA/PRODUKCJA/ALL – na te aktualizacje MØST HATED UCHIE - NØ LØVE IN THESE STREETS / FUCK BABYKID, FUCK NAYSTAR (🎥 Official Music Video) prod by. SEX P Aston Dalmane & Blake Wolcowitz - SOS 🎥 By. Sex P LIBIDUO - Groupie Love ft. SEX P (prod. Laila Agguire) 006. LIBIDUO LISTENING PARTY, czyli wydarzenie z wyraźnym przepychem zakończone kontrowersyjnym after party i aresztowaniem Daeviona Epps + wzmianki o SEX P na albumie CITY BOYS
  17. SEX P, 🅿️, P, a właściwie Praise Cousins-Staples, urodzony 19 stycznia 2000 roku, relatywnie młody raper, producent muzyczny, reżyser teledysków i kamerzysta, który u początków swojej kariery w cieniu pracował nad karierą GWAPO GANG. Jego zainteresowanie muzyką nie kończy się na słuchaniu nowego singla ProTais czy NIKSY na Spotify. Wolny hajs lokuje na giełdach winylowych, gdzie researchuje stare krążki, które potem sampluje i w efekcie robi z nich swoją muzę. O jego dzieciństwie i dojrzewaniu się nie mówi, bo niewiele wiadomo – to najbardziej intymna kwestia tego czarnucha. Już w liceum wmówił sobie, że umrze tonąc w kasie. Egoman, który nawet wśród najbliższych znajomych bezczelnie uważa, że nie ma sobie równych. Z tej całej zachłanności utwierdza się w fakcie, że żyje 20 lat do przodu i w niedługim odstępie czasowym jest w stanie podbić monstrualny świat celebrytów. Dla niego odpowiednie rozdysponowanie forsy to fundament, bo według jego teorii wszystko można nią zdobyć. Zachłyśnięty swoją koncepcją chce wkupić się w śmietankę miasta, nie biorąc pod uwagę ile będzie go to kosztować. Nie jest stały w swoich uczuciach, w jego uzasadnieniu istnieje tylko miłość do siebie, swoich kolesi, konkretnego etapu w życiu i muzyki. Typowo jego zdanie jest jedynym prawidłowym i nikt nie może się temu sprzeciwić. Jest na tyle zakręcony, że często spóźnia się na umówione wcześniej terminy, bo zdarzy mu się włączyć kolejną rundę w Fortnite lub wyjść z następną plastikową lalą na golfa. Jest uzależniony na punkcie swojego wyglądu i kosztownych błyskotek, co pokazuje często na swoich social-mediach – zresztą podobno dlatego w tym momencie na jego portalach społecznościowych w obserwacjach przeważają napalone laski. 🅿️ RUCHY W BRANŻY ROZRYWKOWEJ — 2 lata wstecz 2023 – rok, który miał trwać wieczność. SEX P zrobił z branżą muzyczną to, co Rick Owens z modą: rozciął ją do szpiku i wszył coś swojego. To był zaledwie miesiąc, ale z intensywnością, jakby miał umrzeć jutro. To właśnie wtedy wybrzmiały jego największe produkcje. Czy był on najgłośniejszym szeptem Los Santos? Ten czarnuch nie dał czasu na przywitanie. Po prostu wraz z swoją ksywą wrzucił kolaboracyjne numery w przestrzeń tak głośne, że starsi gracze sceny zaczęli dzwonić do swoich producentów z pytaniem, czemu to nie oni stoją za tym basem. Współpraca z GWAPO GANG – dla niektórych niepojęta, dla niego jak oddychanie. W studiu miał do powiedzenia więcej niż połowa miasta na swoich Instagramach. Gdy usiadł przy pierwszym feacie do numeru GOAT TALK (urywek z klipu w gif), nikt nie wiedział, że będzie to moment, w którym wreszcie przemówi. Nie tylko jako producent – ale jako głos i wtedy wszyscy zrozumieli, że on nie chce być tylko gościem za kamerą i producentem. On chce być całym planem zdjęciowym. MEMPHIS6? Podobno legenda, która w amerykańskiej scenie miała znaczyć więcej niż statuetka Grammy. Plotki głoszą, że sam Memphis osobiście wysłał voice z pokłonami zapewniając, że całe swoje życie nie widział tak konkretnych teledysków, jak te z ramienia SEX P, że nie tylko chce – ale błaga, by wejść z nim w projekt. GEN-A? Na tamten moment największa wytwórnia w stanie, zarządzana przez MEMPHIS6 – to oni wysyłali u początków kariery kontrakty do SEX P. Grube cyfry, pełna wolność twórcza, ekskluzywna współpraca. Co zrobił P? Nie odpisał. Do dziś tego nie zrobił, bo SEX P się nie podpisuje – no chyba, że da mu to korzyści do końca życia. Niezależność to dla niego nie opcja – to sens istnienia. On nie potrzebuje menadżera, który będzie mu mówił, co robić. On potrzebuje lustra, żeby wiedzieć, że jest najważniejszy. W międzyczasie SEX P wypuścił numer NO NO NO z dwoma potężnymi graczami sceny – HOODSTAR i Chase Love – te czarnuchy trzęsły najważniejszymi billboardami w stanie. To nie był już żaden lokalny vibe – to był front-page współczesnego rapu. P zrobił dla nich wszystko: od beatu, aranżu, aż po teledysk. Klip, zrealizowany z chirurgiczną precyzją, w 48 godzin przebił wszystkie możliwe trendy – YouTube płonął, TikTok wybuchał, a branża nie nadążała z robieniem analiz, kim w ogóle jest SEX P. To był przełom, moment, w którym z undergroundowego producenta stał się ksywą, którą rzucało się z zazdrością. Dzięki współpracy z tak dużymi postaciami jak Chase Love i HOODSTAR, jego nazwisko zaczęło krążyć nie tylko w kuluarach, ale i w najgrubszych gabinetach wydawniczych. Zainteresowanie jego osobą zaczęło rosnąć w nienaturalnym tempie – ludzie chcieli wiedzieć, kim jest ten gość, który z tylnego siedzenia potrafi nadać rytm całemu przemysłowi. Wtedy już było wiadomo – SEX P pragnie mainstreamu. Ale taka boskość ma swoją cenę. Zbyt szybki przyrost sławy sprawił, że P coraz częściej przepadał na afterach, które kończyły się po tygodniu. Kokaina, pinkies i zrobione hoes – czasem wszystko naraz. Imprezy przechodziły w ciągi, ciągi w odwyki, a odwyki w loty do Miami. Ten czarnuch znikł bez ostrzeżenia – ostatni raz widziany w penthouse na dachu, z kieliszkiem czegoś droższego niż mieszkanie jego byłej. Potem – cisza. Rok 2023 to rok rozpoczęcia kariery, a jednocześnie zniknięcia. Rok 2024 to rok całkowitej ciszy. 🅿️ CZAS RZECZYWISTY 2025? Być może przełom. To nie jest naprawiony czarnuch – bo nie zamierzał się zmieniać. Wraca jako cień w świetle fleszy. Nie potrzebuje rozgłosu – wystarczy, że wejdzie na backstage. Ten koleś siedzi w studiu z Epps & Percy – dwoma bezczelnymi, tętniącymi raperami, którzy w duecie jako LIBIDUO właśnie rozpierdalają wszystko, co się da i co nutę wbijają się na BILLBOARD 100. Chodzą plotki, że start tej dwójki był możliwy tylko dzięki niemu, że to on finansował ich pierwsze nagrania i do jakiegoś czasu ich karierę. Na studio, w którym dziś tworzą bity, które gną kręgosłupy – kasę wyłożył P – ze złotem w ścianach i kadzidłem w klimatyzacji. Od dziś krąży jedno hasło: jeśli w jakimś numerze nie ma udziału P, to nie jest to prawdziwa muzyka. Nie wiadomo, czy wróci na stałe. Nie wiadomo, co knuje. Ale wiadomo jedno – jeśli SEX P się pojawia, to znaczy, że coś wielkiego właśnie zaczyna się dziać. Ale czy ten czarnuch jest gotowy na to całe gówno, które jest ceną tej sławy? — MUZA/PRODUKCJA/ALL – całość profil SEX P lifeinvader GWAPO GANG X SEX P - GOAT TALK 🎥By. @Sex P GWAPO GANG X SEX P - WORLD IS OURS (FREESTYLE) (PROD. SEX P) HOODSTAR X CHA$E - NO NO NO 🎥By. @Sex P WAV: Premiera najnowszego tracka "NO NO NO" od HOODSTAR & CHA$E, za produkcją stoi SEX P MØST HATED UCHIE - NØ LØVE IN THESE STREETS / FUCK BABYKID, FUCK NAYSTAR (🎥 Official Music Video) prod by. SEX P Aston Dalmane & Blake Wolcowitz - SOS 🎥 By. Sex P LIBIDUO - Groupie Love ft. SEX P (prod. Laila Agguire) 006. LIBIDUO LISTENING PARTY, czyli wydarzenie z wyraźnym przepychem zakończone kontrowersyjnym after party i aresztowaniem Daeviona Epps + wzmianki o SEX P na albumie CITY BOYS ASTON DALMANE & SEX P - ICED OUT 🧊 (prod. SEX P) cover ICED OUT ADONIS - Rockstar ft. JR. (prod. SEX P) COURAGE – CCTV can’t stop SEX P promo-post Trevi - WHAT'S UP! (Official Music Video) (dir. by Adonis) (prod. SEX P) AALYV - Loyalty Ain't Cheap (prod. SEX P) #4 Podcast City Boys by Blanca Carvantes & Vienna Bohannon HOODPRESS: SEX P na żywo w „City Boys” — chaos, wycieki i… fake Air Force’y? SEX P - Sizzlin’ Bitch, City Boys Gettin’ It 🎥 By. CITY BOYS/SEX P Music Pulse 09: Maskarada, miłość i tajemniczość - wyłączne wzloty Teaser Podcast City Boys by LIBIDUO x Blanca Carvantes x Vienna Bohannon LUST: KONCERT support [07/07] Adonis - Good For It (Official Music Video) (prod. Sex P) CITY BOYS TOUR official post — OOC
  18. **SEX P dopiero odzyl po koncercie & after-party, lickuje i udostepnia album, ktorego jest czescia.**
  19. **SEX P udostepnia wszedzie visualizer swojego autorstwa.**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin