Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Guitar_Hero

Gracz
  • Postów

    431
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez Guitar_Hero

  1. 5 dokładniej. dzieki niemu wiemy juz jak sie ich pozbyc!
  2. pliska, ocenisz moja simke?? bardzo zalezy Mi na grze z Tb....
  3. pozdrowienia dla @krystofer za fajny event police impersonator, pd(ET)w
  4. **Kamera na niszowej stacji paliw chylącemu się ku upadkowi miasteczku raczej dostarcza obraz, na którym twarz kierowcy to parę szarawych pixeli. Jeżeli na ich podstawie oprogramowanie jest w stanie określić indywidualne cechy twarzy to jak najbardziej mogła zostać rozpoznana.**
  5. **Od świadka mogła dowiedzieć się tyle samo co przy jego pierwszym zeznaniu. Facet przyjeżdża do swojego baraku okazjonalnie, nie widział przy nim, ani w nim nikogo od dłuższego czasu.** **Natomiast zagłębienie się w papierologię spalonego baraku ujawni, że prawnym właścicielem jest Aarón Rincón.** **Świadek zeznał, że ani na przednim ani na tylnim zderzaku nie było rejestracji.** **Identyczny Picador bez blach tej samej nocy przejechał z północy na południe obok stacji benzynowej Sandy Shores, tym razem w środku siedział już tylko jeden mężczyzna. Łysy, z krótkim zarostem, białego koloru skóry.**
  6. Dzień dobry, może mati z nami wyjść pograć w piłe? Nie... Robi lekcje... No dobra...
  7. Osiemnasty kwietnia około godziny 21:00 pod grupę trzech baraków na pustyni Grand Senora (okolice szybów naftowych) podjeżdża granatowo-fioletowy Picador. W pickupie siedzi dwóch ciemno ubranych i zamaskowanych mężczyzn. Auto nawraca pod gankiem jednego z baraków i jak tylko się zatrzymuje, wybiega z niego dwójka zamaskowanych. Jeden z nich biegnie prosto do drzwi budynku i wykorzystując słabą konstrukcję drzwi próbuje wyważyć je siłą kopnięć. Drugi z mężczyzn odstawia pod schodami ganku kanister z benzyną i obiega barak dookoła, sprawdzając ewentualne wejścia. Z momentem dobiegnięcia drugiego zamaskowanego do drzwi, pierwszy wykopuje je z framugi. Dwójka wchodzi do baraku i zapala światła w budynku. Przez następne dziesięć-piętnaście minut widać ich przez niepozasłaniane okna, jak wywracają mieszkanie do góry nogami i rozlewają benzynę z kanistra. Po tych parunastu minutach opryszkowie wybiegają z baraku, pozostawiając po sobie zalążek pożaru całej naczepy. Odjeżdżają tym samym granatowo-fioletowym Picadorem, którego zostawili na chodzie przy budynku. Picador po odjechaniu z "zajazdu" baraków, skręcił w stronę Harmony, w stronę drogi 68. **Mieszkaniec jednego z baraków zadzwonił na numer alarmowy, widząc nadmierny ruch w baraku, który od jakiegoś czasu stał nieużywany. Mężczyzna zeznaje, że widział granatowo-fioletowego, małego pickupa, który stał włączony pod barakiem. Włamywacze spędzili w baraku jakieś dziesięć minut, robiąc w środku niezły bajzel. Jeden z nich wybiegł z naczepy z teczką w ręku, a drugi z kanistrem paliwowym. Przez ten moment lokals zauważył, przez ubiór niedokładnie zakrywający okolice szyi/karku, że jeden z podpalaczy miał jaśniejszy kolor skóry. Po krótkim czasie z baraku zaczął wydobywać się dym i płomienie.** ((zgodnie z tym co odgrywał osobom z porządkowych narrator + coś ode mnie)) **Późniejsza analiza zgaszonego budynku potwierdziła zeznania mieszkańca, który wspominał o przewracaniu rzeczy w meblach oraz samych mebli w mieszkaniu - włamywacze musieli czegoś szukać, a nieprzydatne przedmioty zostawiać porozrzucane. Mieszkanie zostało podpalone używając benzyny oraz pudełka zapałek.**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin