-
Postów
42 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Wantedd_
-
Dnia 11.06.2025, Deshawn Malone zniknął w klatce schodowej w jednym z blokowisk na Skid Row, a tam ślad się po nim urwał. W bloku widoczna była masa osób, m.in. Lloyd Steele, Caesar Whittaker, Dante Bell, Katie Mosley, Jeffrey Roy, Malik Dorsey, Maestro Mack. W klatce schodowej nie było kamer, więc nie zostało uwidocznione do którego mieszkania został zabrany mężczyzna. Deshawn zginął z rąk Lloyd Steele w jednym z mieszkań, które raczej nie miało ujścia na światło dzienne. Broń, którą wykorzystano do morderstwa należała do Dante Bell, posiadała również tłumik. Sam Steele ulotnił się z mieszkania chwile po dokonaniu morderstwa na górne piętro, do siebie, do mieszkania. Tam przebrał się, dokładnie umył i wyrzucił nawet stare ciuchy, będąc w totalnej histerii po pierwszym zabójstwie. Sam Lloyd nie zostawił na ciele żadnych śladów, a jedyne co było widoczne na scenie, to fakt, że gość był w tym samym budynku co reszta osób zamieszanych w sprawe. Końcowo mężczyzna został załadowany przez trójke mężczyzn ubranych na czarno; Caesar Whittaker, Malik Dorsey i Jeffrey Roy do worków na śmieci. Został on owinięty w nie trzy razy, wrzucony do bagażnika Ignota z indeksem; GR1ND. Mężczyźni udali się prawą autostradą w strone Sandy Shores. Został on wywieziony przez dwóch mężczyzn; Caesar Whittaker i Malik Dorsey. Mężczyzna został zakopany w Góra Gordo, Catfish View [2056], a na jego ciele znajdowały się DNA Caesar Whittaker, który go brutalnie pobił oraz skopał. Został zakopany około 3/4 metry pod ziemią, w ukrytym miejscu. W skrócie: - Jedyne ślady jakie zostały odnalezione na ciele Deshawn Malone należały do Caesar Whittaker (o ile ciało zostanie odnalezione) - Mężczyzna zniknął w klatce schodowej, z której już nie wyszedł - Brak śladów wskazujących na konkretne miejsce zbrodni - Wiadomo, że mężczyzna został zabity z broni palnej; konkretnie Colt M1911 (o ile ciało zostanie odnalezione) - Broń posiadała tłumik, więc nie słychać było wystrzału na całej klatce schodowej - Maestro Mack wyszedł długo przed śmiercią mężczyzny - Brak jednoznacznych śladów na zaangażowanie Lloyd Steele w popełnieniu zbrodni - Dodatkowo mężczyźni zaangażowani w wynoszenie ciała nie posiadają historii kryminalnej
-
**Na stronie pojawia się kolejny, tym razem dłuższy filmik poświęcony zagubionym, bezdomnym mieszkańcom miasta.** (https://li.v-rp.pl/post/161664_w-swiecie-pelnym-obojetnosci-my-nie-zamierzamy-milczec-niesiemy-pomoc-tym-ktoryc.html)
-
**Na stronie pojawia się seria filmików motywujących oraz promujący sam kiosk FourthWalll.** (https://li.v-rp.pl/post/161220_szukamy-artystow-ll-fourthwall.html) (https://li.v-rp.pl/post/161457_ll.html) (https://li.v-rp.pl/post/161888_ll.html)
-
**Na stronie pojawia się kolejny wpis, tym razem związany czysto ze Street Art'em oraz propagandą** (https://li.v-rp.pl/post/157510_they-say-stop-we-see-the-lies-ll-kfs-stoplying.html)
-
**Na stronie KFS pojawia się nowy post dotyczący ostatniej akcji pod klubem Big Blast** (https://li.v-rp.pl/post/157355_dwoch-gosci-poszli-na-piesci-o-laske-jeden-pierwszy-wyskoczyl-z-lapami-konczac-f.html)
-
**W mediach społecznościowych na stronie zatytułowanej "Kids from Skids" pojawił się nowy wpis dotyczący niedawno otwartego kiosku "FourthWall". ** (https://li.v-rp.pl/post/157200_cans-tees-banners-taf-all-tools-all-messages-ll-hop-in-fourthwall-yoyas-yoyash-f.html)
-
FourthWall jest to mały, lokalny kiosk znajdujący się na Skid Row pod opieką ruchu 335. Działalność tego miejsca opiera się na sprzedaży materiałów dla twórców ulicznej sztuki, takich jak spraye, farby, markery i inne akcesoria do graffiti. Działalność kiosku obejmuje również usługi związane z grafiką i sztuką uliczną, od produkcji customowych banerów po koszulki z różnorakim logo, głównie w tematyce ulicznej. Przykładowo – “Kids from Skids”, nawiązujące do ruchu młodego pokolenia Skid Row, założonego przez grupę przyjaciół, czy też “#FreeBabyCee”, odnoszące się do przyjaciela tego zrzeszenia, który przyczynił się do jego powstania, obecnie odsiadującego dożywotni wyrok więzienia. Fundusze ze sprzedaży koszulek mogą zostać przeznaczone na wsparcie osadzonego znajomego oraz rozwój młodych artystów ze Skid Row. Oprócz typowej sprzedaży, kiosk jest też punktem spotkań dla osób zaangażowanych w szerzenie propagandy – poprzez banery, tagi i działalność w mediach społecznościowych, dzięki którym ruch “Kids from Skids” (KFS) zdobywa popularność. Kiosk staje się symbolem sprzeciwu wobec systemu, narzędziem do budowania więzi i siły społecznej najbiedniejszych mieszkańców miasta Skid Row. W jaki sposób kreowana jest rozgrywka w biznesie? Nie planujemy przesiadywać bezczynnie w kiosku. Ma to być przede wszystkim punkt kreatywnej produkcji i planowania działań, które zamierzamy wykonywać na zewnątrz. Gra toczy się głównie w mieście, poprzez tagowanie, rozwieszanie banerów oraz promocję w social mediach (stworzona zostanie dedykowana strona na Life Invader). To prowadzi do wzrostu rozpoznawalności KFS i przypływu gotówki, częściowo pranej przez kiosk. Do współpracy zapraszamy wszystkich, od lokalnych artystów, przez osoby wykonujące banery i tagi, po dzieciaki z osiedla, które chcą dorobić sobie za pomocą machania puchą albo pomagając w porządkach i obsłudze kiosku. Znajdzie się tam gra dla dosłownie każdego, nawet osób które chcą wyprać gotówke. W jaki sposób projekt przyciągnie graczy? Projekt jest nietypowy, dynamiczny i mocno osadzony, biedackim klimatem, przez co naturalnie przyciąga uwagę osób, zarówno artystycznie nastawionych, jak i tych szukających luźniejszej ulicznej rozgrywki z fajnym klimacikiem. Nawet jeśli nie przez social media, to przez widoczność w mieście tagów, banerów i innych rzeczy, o których wspominałem jujż wcześniej. Proponowane przykładowe akcje z gierki: drukowanie limitowanych koszulek z przekazem (np. #FreeBabyCee, Kids from Skids itp.) tagowanie i propaganda uliczna (w stylu kidulta i innych topowych artystów) drobne prace w kiosku (zarządzanie, porządki, organizacja) kontakt z półświatkiem za pośrednictwem pracowników lub właściciela (opcjonalnie, nie jako główna ośka gry)
-
Zamykam, ekipa sie posypala. Wystartujemy z czyms innym w mniejszym gronie.
-
Elo byczku, dzięki za nominacje. A słucham teraz Przekazuje do; @mlody4@kulex1221 i @uggzi
-
**Marcus obczaił utwór, który wczoraj usłyszał na żywo. Będąc pod niezłym wrażeniem umiejętności artysty, zostawił like'a i puścił komentarz.**
- 11 odpowiedzi
-
- alternative
- indie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
[01.03] Naybaagkuy40 - ice trenches (ft. Tayven) [prod quvzy]
Wantedd_ odpowiedział(a) na where the percs temat w Wycenione
**Marcus obczaił nute swojego ziomka, dał like'a** -
Bleed for Weed, inaczej zwykły coffik stworzony z myślą o jakości customera, powstał po tym, jak pierwotnemu założycielowi, znanemu jako Marcus Reedey, został zamknięty poprzedni weed shop, który praktycznie samemu podtrzymywał. Mężczyzna, czując, że nie chce być zależny od innych osób, postanowił otworzyć coś swojego. Zauważając, że ma spore możliwości rozwoju w tej branży oraz mając pewne oszczędności przeznaczone na “czarną okazje”, postanowił zainwestować w stworzenie własnego biznesu. Chciał być w pełni niezależny oraz odpowiedzialny za swoje działania, starając się pokazać ludziom, że nie jest już tym samym dzieciakiem co wcześniej. Jego celem było zbudowanie biznesu, który łączyłby pasje do zioła, jak i sporą możliwość rozwoju w jego coffiku. Biznes stawia przede wszystkim na dbanie o satysfakcję klientów. Pracownicy będą odpowiedzialni za różne aspekty rozwoju sklepu, w tym roznoszenie ulotek, rozdawanie ludziom darmowych próbek, współpracę z innymi biznesami i organizacjami w grze oraz wykonywanie różnorakich wydarzeń promujących m.in jakieś widowiskowe pokazy, promocje na koncertach. By fajnie wypromować swój biznes, będziemy organizować coś w stylu "Weed truck'u", inaczej zwykłego busika, czy też kampera, w którym rozdawalibyśmy i sprzedawali swoje produkty na ulicy. Mamy zamiar również otworzyć własne konto na Life Invader, przeznaczone tylko dla coffika, w którym puszczalibyśmy różne kody rabatowe na poszczególne produkty, w zależności od dnia, określonej daty etc. W skrócie - pomysłów mamy wiele, wszystko zależy w jakim stopniu będą się sprawdzać. Stawiamy na budowanie silnych, osobistych relacji z pracownikami, co wynika z wcześniejszych doświadczeń Marcusa w gangu. Jako ex-banger, będzie starał utrzymywać się kontakt ze swoimi starymi znajomymi, aby polecali oraz informowali oni swoich kumpli o nowym biznesie ich zaufanego ziomka. Aby dołączyć do zespołu, ważna będzie chęć pracy, umiejętności interpersonalne oraz znajomość tematu biznesu. Zatrudniamy osoby, które potrafią pracować w zespole i mają wiedzę na temat odmian marihuany. Choć preferujemy doświadczone osoby, na pewno znajdzie się miejsce również dla osób świeżych w tej branży; mamy zamiar oferować “praktyki”, które obejmować będą naukę o rodzajach zioła, naukę dobrych zdolności retorycznych oraz ewentualne przeszkolenia w stronę pracy jako kierownik. Motywacja i lojalność do pracowników będą zapewniane przez wysokie premie oraz ciekawe nagrody, np. Sportowe wozy służbowe, awanse oraz ewentualne życzenia pracowników. Kolejną rzeczą budującą więzi w biznesie będzie oczywiście koleżeństwo między pracownikami oraz wzajemna pomoc, nie przewiduje żadnych możliwych spięć. Lokalizacja “Bleed for Weed” znajduje się bardzo blisko osiedla, w którym wychowywał się założyciel. Miejsce dla niego ma bardzo duże znaczenie, głównie ze względu na sentyment oraz jego przeszłość gangową. Dodatkowo, lokalizacja blisko osiedla zapewnia dużą widoczność i łatwy dostęp do klientów oraz jego znajomych, którzy na pewno będą często odwiedzać jego coffik. Otoczenie i klimat lokalu będą w stylu “undergroundowym” z zachowaną tematyką osiedlową, co wpisuje się w charakter marki. Chcemy być unikalnym coffikiem, który tętni życiem i oddaje ducha lokalnej gangowej kultury. PREMIUM STUFF: Bloody Haze (50% THC) – 230$ Vampire OG (42% THC) – 165$ Red Widow (40% THC) – 150$ Amnesia Blood (29% THC) – 140$ Sanguine Skunk (30% THC) – 145$ Crimson Kush (31% THC) – 150$ Blood Moon Diesel (32% THC) – 160$ Dark Mist Haze (28% THC) – 140$ REGULAR STUFF: Maroco Hash (40% THC) – 160$ Bubble Hash (40% THC) – 160$ Orange Skunk (27% THC) – 145$ Skunk Haze (24% THC) – 140$ Sweet Skunk (20% THC) – 125$ OG Kush (25% THC) – 130$ OG Cali (26% THC) – 130$ Pineapple Haze (23% THC) – 125$ Strawberry Haze (19% THC) – 110$ Lemon Venom (26% THC) – 135$ Ghost Train Haze (29% THC) – 140$ Bleeding Diesel (27% THC) – 135$ JOINTS PRE-ROLLS: Joint Amnesia Haze – 110$ Joint Lemon Haze – 110$ Joint Blood Kush – 120$ Joint Vampire OG – 125$ CBD STUFF: Harlequin CBD (15% CBD) – 120$ Charlotte’s Web (18% CBD) – 130$ Sour Death (14% CBD) – 115$ Cannatonic (16% CBD) – 125$ AKCESORIA: Nasiona – 50$ Ziemia – 50$ Doniczka – 50$ Konewka – 150$ Sekator – 150$ Łopata – 150$ Zapalniczka "Bleed for Weed" – 100$ Bongo Red – 170$ Bongo Green – 170$ Ceny mogą ulec zmianie na przestrzeni czasu!
-
"It's not about the destination, it's about the ride." Vermont Gearheads Warsztat powstał w połowie lat dwutysięcznych na Vermont Avenue, lecz oficjalnie wystartował w 2025 roku. Założycielem stał się Marcus Reedey, pasjonat motoryzacji, które swoje pierwsze doświadczenie zdobywał przy starych klasykach, pracując wraz ze swoim ojcem. Początkowo warsztat funkcjonował jako niewielka osiedlowa przestrzeń, gdzie chłopak samodzielnie zajmował się naprawą i modyfikacją klasycznych samochodów - głównie wozy pod tor, motocykle i muscle cars. Po pewnym czasie warsztat stał się bardziej oficjalny, a luźne podejście założyciela zagwarantowało mu sporo stałych klientów. Z biegiem lat warsztat przeszedł sporą rozbudowę, oferując nie tylko podstawowe naprawy pojazdów, ale również szeroki wachlarz usług związanych z personalizacją. Mechanicy owego zakładu stawiali na indywidualne podejście, traktując każdy samochód jako unikalne dzieło sztuki. Podczas jednego z gorszych momentów w karierze warsztatu, zarząd postanowił zmienić lekko postanowienia - od tego momentu tuning'owali również nowsze samochody, na tych samych oldschool'owych zasadach. Głównym źródłem dochodu warsztatu są raczej personalizacje wozów, naprawa idzie na drugi tor. Słyną z świetnej lakierni, wysokiej jakości paintjobów oraz unikalnych elementów body kitu, co zdecydowanie przyciąga wielu miłośników klasyków. Vermont Gearheads to miejsce, gdzie stare fury dostają nowe życie, a ich właściciele - kawałek metalowej historii. Pod koniec 2023 roku warsztat zaliczył solidny upadek, w którym poprzez zachłanność byłego współwłaściciela, warsztat stracił sporą część ekipy jak i renomę, co było niezbędne by utrzymać go przy życiu. Na dniach Marcus postanawia odbudować stare imperium jego ojca i powrócić do rodzinnych korzeni z tym samym podejściem co wcześniej. Od siebie (OOC): W skrócie, chce lekko ożywić grę na osiedlu i wprowadzić kolejne legalne źródło dochodu. Sam warsztat skupiać się będzie w głównej mierze na sportowych wozach oraz Muscle Cars (ewentualnie motocyklach). Dzięki rozgrywce przy naszym zakładzie będzie można zakręcić się blisko organizacji, co sądzę jest kluczem dla osób chcących przy nas pograć. Głównym założeniem stworzenia tego warsztatu jest pociągnięcie wątku szeroko związanego z motoryzacją, który w przyszłości (mam nadzieje) będzie pokrywać się z ewentualną działalnością przestępczą dla osób chcących się w to wtajemniczyć.
