Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

lost in americana

Gracz
  • Postów

    411
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    14

Treść opublikowana przez lost in americana

  1. pozdro panie keksowski, jak łowić to same sumy 💪💪
  2. Shareef „Sapphire” Carney - prawie trzydziestka na karku, krótki lont i długie CV wśród ulicznych wykolejeńców. Obecny sierżant oddziału Southern Reapers MC. Człowiek, który urodził się po złej stronie granicy – dosłownie. Pochodzi z Arizony, gdzie jego meksykańska rodzina uciekła przed cieniem biedy, której jego Ojciec nie zdążył zwalczyć, zanim jeszcze mały Shareef nauczył się czytać. Ale jak mówi klasyk... to wszystko jest po coś. Od dziecka otoczony był brudem ulicy. Ojciec? Wiecznie pod kreską, zamieszany w kokainowe szwindle, których nawet nie rozumiał. Uznawany w środowisku za kolesia bez jaj, który za dużo gada i za mało kuma. Nieraz sprowadzał zagrożenie pod własny dach. Matka natomiast – silna kobieta, trzymała się jakoś tej całej rozpadającej się rodziny. Chciała go trzymać z dala od tego gówna. Ale Shareef miał ją gdzieś. Dla niego matczyna troska była bełkotem - fascynowały go ziomki z ulicy, starsi chłopacy, którzy wiedzieli, jak zarobić i przeżyć. W wieku nastoletnim wpadł w klimat MC - Outlaw Motorcycle Gangs. To było to. Prawdziwa lojalność, prawdziwe zasady. W Southern Reapers MC znalazł wszystko, czego brakowało mu w domu: respekt, rodzinę, kierunek. Jego postawa, bezczelność i lojalność szybko zyskały uznanie wśród klubowiczów. Robił brudną robotę z precyzją chirurga, i co najważniejsze - zawsze dowoził. Nie dla zasady - dla siebie i żeby ojcu udowodnić, że potrafi być wszystkim, czym tamten nigdy nie był. W krótkim czasie „Sapphire” stał się jedną z twarzy SRMC w stanie Arizona. Jego brutalna skuteczność, pomysłowość i umiejętność zarabiania lewych pieniędzy zapewniły mu nie tylko szacunek, ale też pozycję. Niestety, każdy sukces ma swoją cenę. Shareef zaczął działać na boku, przez co przez presje otoczenia, zaczął zataczać kółko kokainowe, popadając w nie z dnia na dzień jeszcze mocniej i mocniej, aż w końcu lokalny prezydent oddziału SRMC w Arizonie, postanowił oddelegować go do Los Santos, co było strzałem w dziesiątkę. Przez bieg czasu facet dużo bardziej spoważniał, zaczął chodzić do stajni goryli zwanej SHUT UP AND LIFT, gdzie poznał lokalnych sterydziarzy powiązanych z klubem SOUTHERN REAPERS. Jednym z nich był Aladino ‘DINO’ Nevarez. a czując okazje w jego rozsypującym interesie sterydowym, dawnego znajomego z Tucson, znanego ze swojej brutalnej skuteczności, zaczął prowadzić z nim dobrze prosperujący półlegalny biznes oparty na siłowni w Mirror Park. Sprzedając sterydy pod przykrywką treningów personalnych, suplementacji i „sportowego wsparcia farmakologicznego”. Na obecną chwilę, „Sapphire” miewa się dobrze, zostawił przeszłość za sobą, nie ćpa i nie zażywa niczego, co powoduje u niego zachwianą czasoprzestrzeń, odnalazł się w Los Santos, zapewniając swoim ludziom godne i bezpieczne życie. Wliczając w to rodzinę którą zbudował ze swoją narzeczoną, stara się działać w ukryciu, nie wychylając głowy tam, gdzie nie trzeba. Często spuszcza wpierdol klientom, którzy przychodzą się z nim posparować w lokalnej siłowni na Mirror Park.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin