-
Postów
181 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Patrick Got a Shot
-
@lecik Ja się tym nie bronię. Nie mam problemu o to, że była taka akcja. Spytałem jedynie, czemu nikt tego nie zgłosił na PD. Obroniłem się już swoim, nawet rozmawiam teraz whsp na głosówce i przyznał, że nie widział tego, że napisałem kilka akcji, które powinny go odstraszyć od ganiania mnie (miałem broń w ręku i robiłem wszystko, żeby jej nie użyć). Strzelanina nie była na stacji, strzelałem dalej. Dogadaliśmy się na voice i chyba sytuacja jest rozwiązana.
-
@many Pierwsza sprawa, wyjebku. KTS to przeszłość, bo poddałem organizację pod archiwum. Druga sprawa, w organizacji, w której gram teraz większośc osób nie jest w żaden sposób powiązana z ludźmi, którzy grali w KTS. Przestań strzelać w niebo, tymi swoimi wymysłami, które pociągnąłeś z palucha. Czlowieku, zejdź na ziemię. Przyprułeś się do gościa, który gra ze mna - wcześniej jedynie, przyglądałem się sytuacji. Wyszedłem obejrzeć bójkę, nie interweniowałem, stałem obok. Ktoś wystrzelił (NIE WIEM KTO). Więc wyciągnąłem broń i schowałem się za ścianą - w obawie, że zaraz zaczniecie strzelać do ludzi, z którymi jestem powiązany. Stałem tam, przez całą bójkę. W pewnym momencie, jedna osoba od Was, zaczęła mnie atakować, mimo, że nie napisałem nic, co dałoby jej jakikolwiek pretekst. Odpisywałem jedynie odnośnie domniemanej solówki i zaczepek względem postaci powiązanej z organizacją (tak, odpisywałem - responsywnie względem tego, co prezentowaliście IC). Byłem atakowany, uciekałem i starałem się ratować. Gość nie chciał odpuścić, ganiał mnie w kółko, atakował. Zdołaliśmy przebiec dobre kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt metrów. Ostatecznie oddałem strzały w okolice nóg, a to wbiło mu bw. ZRESZTĄ KURWA - CZEMU TY GANIASZ GOŚCIA, KTÓRY MA BROŃ W RĘKU? Pisałem akcję, że wsadzam łapę pod bluzę i wyciągnąłem broń, jak rozęptał się gnój i ktoś wystrzelił pierwszy. Po całej akcji, uciekłem z miejsca zdarzenia - dostaliście przestępstwo. Nie widzę tutaj żadnych podstaw do tego, żeby się zesrać w stosunku do mnie, czy w stosunku do organizacji. Należałoby również dodać, że osoba z Waszego gangu, która zresztą lata z wrzutami świadczącymi o przynależności, wczoraj zaatakowała nas w lokalu, bez większego powodu (wbiła bw mi i osobie z organizacji), przy ludziach i na kamerach. Spoko, nie było zgłoszenia, więc nie trzeba było tego nagłaśniać. To jedynie taki przytyk względem tego, że byliście PROWOKOWANI i STRASZENI bronią. Gdyby się czepiać i kopać, to wychodzi na to, że to Wy jesteś prowokatorami i tymi, którzy zainicjowali cokolwiek. Mimo to, po prostu przyglądałem się rozwojowi sytuacji. To jest nawet w logach, pisałem to w klubie.
-
Właśnie, gdzie jest przestępstwo ze strzelania z kałacha na Vespucci? Tak, tego kałacha, którego któryś z waszych wyjebów wyjął z krótkich spodenek, po powrocie z siłowni. Napierdalaliście nieopodal plaży, to jest dopiero hit, względem tego co jest smaczne, a co nie jest. To jest też hit względem grania miasta duchów. Macie od nas przestępstwo, nie wystrzeliłbym, gdyby nie to, że jeden z waszych ludzi szukał zapychu na srom i ganiał mnie po mieście, mimo, że nie interweniowałem w żaden sposób. Oskarżacie nas o kompletne gówno typu - STRASZNIE BRONIĄ NA KAMERACH. Broń poszła w ruch dopiero po strzale i to w taki sposób, że ją wyciągnąłem i siedziałem za ściana, obserwując Was.
-
@many Owszem, byłem obserwatorem, bo cała sytuacja rozgrywała się o osobę, która nie jest ze mną powiązana. Wrzuciłem może dwie linijki, na ocenę całej sytuacji, bo widziałem, że ktoś rzucił coś w stosunku do postaci @depcior (z nim akurat gram). Stałem z boku, przypatrywałem się bójce. Nie wiem co Ty insynuujesz i dlaczego aż tak się spociłeś, że musisz pruć mordę na forum, ale ewidentnie coś nie klei.
-
"Jeśli chodzi o samą sytuację na stacji to padła wymiana zdań, podczas której osoby oskarżone prowokowały do wszczęcia zadymy, wygrażały się, wymachując przy tym bronią pod okiem kamer monitoringu miejskiego, stąd wszczęta została bójka podczas której padły strzały jedynie ze strony oskarżonych (od 2/3 osób, dokładnie nie pamiętam" @many Nikt od nas nie prowokował do wszczęcia zadymy. Wyszliście z klubu, na domniemaną solówkę. Czemu Ty w ogóle oceniasz rozgrywkę in character i narzucasz ludziom co powinni zagrać, a czego nie? Nawet jeśli, ktoś słownie sprowokował Cię do zadymy (było tam sporo osób i obserwatorów), to jest to nadal gra w ramach postaci. Nikt nie wymachiwał tam bronią, wyjąłem broń dopiero wtedy, gdy ukryłem się za ścianą myjni i wtedy, gdy TRWAŁA już bójka. Kompletna bzdura.
-
Dlaczego nie napisaliście przestępstwa? Spoko, wpisz tam postać i A. Trayt. Nie obchodzi mnie powód in character, efekt był taki, że zaczęliście strzelać na środku miasta, przed klubem, w którym byli ludzie.
-
Druga sprawa, skoro tak boli Was strzelanie na mieście. To dlaczego strzelaliście przed klubem na Davis do postaci "Robert Williams" i "Arthur Trayt"? Rozumiem, że SC jest luźniejsze w tym formacie, ale nadal walicie z palnej do ludzi, mając do tego świadków zdarzenia. Gdzie jest przestępstwo? To, że jest to Davis nie znaczy, że możecie sobie rzucić to w niepamięć. Sam zresztą byłem świadkiem, jak jakiś czas temu, ostrzelaliście samochód postaci "Charles Maley" tylko dlatego, że ZAJECHAŁ WAM DROGĘ. Z tego też nie napisaliście przestępstwa, a akcja miała miejsce w drodze z Davis na Vespucci.
-
Hola, człowieku. Wychodzicie z gościem na ustawkę przed klub. Widzicie przewagę liczebną OBSERWATORÓW (do których się zaliczałem), dlatego postanawiacie odjechać samochodem. W pewnym momencie, jedna osoba z Waszej ekipy, zaczyna atakować członka naszej organizacji. Rozpoczyna się ustawka, w której bierze udział kilkanaście osób. Moja postać, była usytuowana nieopodal myjni - obserowałem wszystko z boku. Napisałem wcześniej akcję, że umieszczam dłoń pod bluzą. Padły strzały, dlatego postanowiłem wyciągnąć broń. Stoję tam, nie reaguję na sytuację i czekam, aż wszystko się uspokoi. Nagle z boku podbiega do mnie "Junior", który zaczyna za mną biegać i mnie atakować - uciekam przed nim i przyjmuję kolejno kilka ciosów. W pewnym momencie odwracam się, bo widzę, że koleżka nie ma zamiaru ustąpić (przebiegliśmy kilkanaście metrów), więc strzelam do niego kilka kul w okolice nóg (in character i silnikowo zarazem). Dostaliście z tego przestępstwo, a moje strzały padły bliżej klubu, aniżeli stacji paliw. Wystrzeliłem TYLKO dlatego, że klient mnie atakował, mimo, że nie uczestniczyłem w bójce, a wręcz nie byłem bezpośrednio powiązany z całą sytuacją. Gdyby się czepić, to zwyczajnie w świecie, próbowałem się obronić, a że in character miałem wyjętą broń, to postanowiłem oddać strzały w okolice nóg. Mógłbym schować broń i nawiązać walkę wręcz, ale byłoby to mało prawdopodobne i nierealne.
-
Archiwum. Po zamknięciu lidera na 3 miesiące OOC, rozjechały się wizje dot. dalszego kreowania i prowadzenia organizacji. Część osób podbija pod nową aplikację, a część kontynuuje wątki cywilne, zostając na starych postaciach. Dzięki za grę i pozdrawiam wszystkich zaangażowanych.
-
@Saurafel Zapomniałeś dodać, że jeden z PD biorących udział w akcji, dostawał informacje o naszym pobycie drogą OOC (dowiedzieliśmy się tego po akcji). Zapomniałeś też dodać, że ucięliście rozgrywkę, która mogła trwać tydzień, bo zdążyliście w kilkanaście godzin przeszukać Los Santos, Paleto Bay, Sandy Shores i Grapeseed (przeszukiwanie w nocy, z pominięciem mieszkańców lokacji) , zapominając o tym, że macie do czynienia z miastem, w którym mieszka cztery miliony ludzi. Akcja poszła - stało się i gramy dalej. Nie chodzi tu o wylewanie smutków, po prostu Wasze zachowanie po rozegraniu wszystkiego, zakrawało o osiąganie wzwodu, z powodu złapania groźnych przestępców. Docinki na discordzie, które były wymierzone w gracza, a nie w postać. Mogliśmy to rozegrać zupełnie inaczej, generując rozgrywkę dla wielu osób (ostatecznie i tak dalibyśmy się złapać). Woleliście przeszukać cały stan w kilkanaście godzin i dotrzeć do nas w wyniku wybujałego domysłu i informacji przekazanej na discordzie. Tak czy inaczej, gramy dalej i nie ma sensu się o to spinać, po prostu wyraziliśmy swoją opinię.
-
Dzięki za gierę - było dobrze. Niestety, wilczki z LSPD wolą ściąć ciekawy i wielowątkowy roleplay, na korzyść wygranej w grze komputerowej. Planowaliśmy wątki na tydzień - dwa, z których skorzystałoby całe LSPD i co najmniej dwie organizacje, ale według play2winów lepiej po prostu zastrzelić kogoś w kilka godzin. Kwestia wrzucania sobie informacji na discordzie dot. m.in. lokalizacji, to cios poniżej ciosa. Wszystko jest dobrze, dopóki nie trafi się interakcja z czymś, co działa gorzej niż boty na Online. Więcej metagaming'u przez discorda, który uderza w tak ciekawe postaci jak Charles Maley, a na pewno wszyscy będziemy się świetnie bawić. Z końcem tego projektu, kończy się rozgrywka w pewnym rejonie Vespucci. Pozdro @depcior.
-
Kutthroats (KTS, R1KTS) - organizacja przestępcza, powstała w drugiej dekadzie XXI wieku w Davis, Los Santos. Struktura gangu, uległa krystalizacji z niezależnych środowisk białoskórych, zespolonych miejscem zamieszkania i zbiorem zbieżnych celów. Generator w konstruowaniu i kreowaniu formatu stanowiła potrzeba odrębności, ochrony interesów osób, bytujących w ramach różnorakich, nieprzychylnych środowisk przestępczych. Pierwotny zamysł swobodnego kolektywu uległ cyklicznym przekształceniom, czyniąc zeń zorganizowaną grupę, która za przedmiot działalności obrała szeroko ujęty proceder przestępczy. Grupa, w ramach prezentowanej ideologii i poglądów, koncentruje się wokół right-wing, w rozumieniu głównego nurtu. Zauważalna jest fascynacja ruchami neofaszystowskimi i militariami. Zorganizowany aspekt grupy, włącza zasadę "money before race". Rasizm nie stanowi przewodniego motywu ugrupowania. Pełnoprawny status zrzeszonego, przyznawany jest po pozytywnym ukończeniu inicjacji. Ta z kolei, objawia się w perspektywie procesu, w trakcie którego kandydat przechodzi szkolenie, i nawiązuje więź, opartą na lojalności oraz oddaniu wobec grupy. Omawiamy tok, przybiera charakter indoktrynacyjny i ćwiczebny. Rozłam organizacji, przyczynił się do krystalizacji grupy z wyraźnym zarysem i kierunkiem. Wewnętrzny konflikt wynikły z rozbicia, doprowadził do śmierci i wyroków; trawiąc w znacznej mierze tych, którzy uderzyli w dawny trzon organizacji. Nieudana próba przejęcia interesów i zarządu, miała bezpośredni wpływ na aktualną strukturę Kutthroats. Dostrzegalny jest zarys pionowej hierarchizacji, na czele której, dochodzi do podziału na dwie sfery. Grupa prowadzona jest w charakterze przywódczym i zorganizowanym, z wyodrębnieniem przestrzeni biznesowej i sektora uderzeniowego. Schemat zaktywizowany, wynika z fascynacji militariami i potrzeby czynnej walki o wpływy. Charakter przedsiębiorczy, zawiera się w prowadzeniu interesów, biznesów, dokonywaniu transakcji i legalnej reprezentacji grupy. Element zorganizowania, stał się nieodłącznym dla charakterystyki grupy, która prócz generowania dochodów w ramach prowadzonej działalności, świadczy usługi najemnicze, przybierając postać paramilitarną. Kutthroats to składowa barwnych postaci, zaabsorbowanych mnogością wątków. Zależy nam na urzeczywistnieniu ciekawej, niejednolitej rozgrywki, dlatego planujemy angażować się w wielokształtne interakcje z otoczeniem. Status grupy rozwijany będzie sukcesywnie, wraz z dynamizacją towarzyszących wątków. Projekt nastawiony jest na ograniczoną liczbę zaangażowanych. Pierwotnie, rozgrywka została umiejscowiona na Brouge Avenue, Davis. Z intensyfikacją, dynamizacją wątków organizacyjnych, płaszczyzna gry przekształciła się w ruch obejmujący dwie dzielnice. Jesteśmy otwarci na graczy, których interesuje kreatywny i niekonwencjonalny roleplay, oparty na mnogości zagadnień przestępczych, społecznych i psychologicznych. Doświadczenie nie gra roli. Jeżeli jesteś nową osobą, to z chęcią weźmiemy Cię pod swoje skrzydła. Konsekwencja i spójność rozwoju, wyróżnia się w perspektywie prowadzonej przez nas rozgrywki. Z grupy o luźnej strukturze i klasycznych założeniach przestępczych, postępujemy w stronę zorganizowanej moby, opartej na dwubiegunowym przedmiocie działalności. Większość prowadzonej przez nas rozgrywki, rozbijaliśmy między dwie dzielnice i płaszczyzny - kontakt z ulicą i wątki wyższego szczebla, które zapewniały nam kontakty i interakcje z wyższą sferą przestępczą. Konflikt wewnętrzny i rozbicie ugrupowania na dwa człony, doprowadziło do radykalizacji i zmusiło do obrania planowanego formatu wcześniej, niż zakładaliśmy. W aktualnym stanie, grupa pozostaje w zarządzie dwóch graczy, którzy dokonują podziału obowiązków. https://forum.v-rp.pl/profile/835-eyil/ https://forum.v-rp.pl/profile/830-silver/ https://forum.v-rp.pl/profile/1944-kekw/ https://forum.v-rp.pl/profile/559-bolec/ https://forum.v-rp.pl/profile/833-antharnest/ https://forum.v-rp.pl/profile/655-martwyz/ https://forum.v-rp.pl/profile/2210-White_LOVE/ https://forum.v-rp.pl/profile/183-czarna/ +inni
-
-
Kurde aż trzy sklejki - grało się kozaczek, pozdro
-
Przeczytaj ze zrozumieniem. Zostaliśmy odrzuceni z pełnią panelu dlatego, że odegraliśmy disguisting roleplay, który NIE BYŁ zakazany w regulaminie serwera. Zapis normujący takie akcje, pojawił się po naszej odgrywce i z powodu tego zapisu zostaliśmy wyrzuceni. Prawo nie działa wstecz, dlatego nie jest dziwnym, że czuliśmy się pokrzywdzeni z tego powodu. Pogadaliśmy z administracją i postanowili dać nam szansę, bo prócz tego, że odegraliśmy takową akcję, nie podpadliśmy w żaden inny sposób w perspektywie rozgrywki roleplay (pojawiało się dużo screenów, przejawialiśmy aktywność, nie braliśmy udziału w dm i dramach, łapaliśmy dużo interakcji i wątków). Common sense również nie do końca trafne spostrzeżenie, bo osoba która odgrywała disguisting rp, wyraziła chęć grania erotic rp in character, nie przerwała akcji, nawet była dopytywana OOC, czy ma zamiar kontynuować wątki na tej postaci. Po odegraniu akcji, nastąpił przerzut na czat OOC, w którym gracz zaczął w stosunku do nas wylewać żale o sam format grupy i napisał, że nie przerwał gry, bo chciał nas poscreenować i ubić jako organizację.
-
@Oberschutze eugen Ta, sęk w tym, że mieliśmy pełnię uprawnień, bo wrzuciliśmy aplikację PRZED startem serwera i załapaliśmy się na korzyści z tego wynikające (full panel). Przed wrzucaniem aplikacji w dział forum o organizacjach oficjalnych, zostaliśmy odrzuceni z powodu odegrania disguisting roleplay, na który gracz się godził w ramach odgrywania in character. Dogadaliśmy się z administracją w taki sposób, że wrócimy po prostu w innym formacie, bo na poprzednim tj. SANTA MUERTE nie da się grać z wyłączeniem disguisting, bo to kult śmierci, który niejednokrotnie posuwa się do rytuałów czy składania ofiar. Także to, że byliśmy jeszcze w dziale "aplikacje" nic nie znaczy, bo mieliśmy panel jako grupa, która wbiła na forum przed startem serwera. Pogadaliśmy na vc z opiekunami przestępczych i postanowili dać nam szansę. Zakładam, że miało to spory związek z perypetiami, które zrodziły się odnośnie utraty organizacji przez odgrywkę akcji nienormowanej w regulaminie (nie bylo wzmianek o disguisting roleplay). Utraciliśmy panel, a prócz tej odgrywki, nie braliśmy udziału w niczym, co mogło nam zaszkodzić jako organizacji.
-
@Romain Grosjean A może tak nasza wcześniejsza organizacja została wyrzucona za złamanie regulaminu, którego nie było? To, że wracamy do punktu wyjścia, jest spowodowane kompromisem z administracją. Postaw się w naszej sytuacji, straciliśmy organizację tylko dlatego, że odegraliśmy kontrowersyjną akcję (disguisting roleplay) i posypały się skargi. Nie było żadnej normy regulującej, która mogła nas pozbawić panelu, a mimo to ów straciliśmy. Wracamy jedynie do punktu, w którym znajdowaliśmy się wcześniej i w którym z naszej perspektywy moglibyśmy dalej być. Pisałem to już wcześniej. Nie wiem czy jest sens wypowiadać się na jakikolwiek temat bez znajomości szczegółów. Jeżeli chcecie poznać konkrety - odezwijcie się do mnie, chętnie przekminię z Wami co i jak.
