Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'nomoreheaven' .
-
— Farush Bojaxhiu alias Lilma Przyszedł na świat 12 maja 1993 roku w Opšta bolnica Acibadem Bel Medic, szpitalu położonym w samym sercu Belgradu, stolicy malowniczego, lecz nie zawsze łaskawego kraju Serbii. Jego narodziny nie zwiastowały niczego szczególnego, a jednak z perspektywy lat można śmiało powiedzieć, że już wtedy zaczynała się historia kogoś, kto nie zamierzał iść utartym szlakiem. Farush pochodzi z rodu Bojaxhiu, rodziny o głęboko zakorzenionej tradycji, szanowanej w lokalnej społeczności za swoją pracowitość, poczucie sprawiedliwości i spójność wewnętrzną. Ród ten, choć niespecjalnie zamożny, od pokoleń cieszył się dobrą opinią a jego członkowie byli znani z tego, że trzymali się zasad, żyli skromnie, ale uczciwie. Jednak nawet w najspójniejszych strukturach trafia się czasem ktoś, kto zamiast podążać utartą ścieżką postanawia stworzyć własną. Od najmłodszych lat Farush wyróżniał się spośród swojego rodzeństwa. Nie chodziło wyłącznie o charakter, choć ten również był bardziej impulsywny, lecz przede wszystkim o sposób, w jaki wyrażał siebie. Noszenie kolorowych ubrań, odważnych fryzur, piercingów, tatuaży czy autorskiego stylu, który zmieniał się jak pory roku, nie wpisywało się w rodzinny „kodeks zachowań”. Choć formalnie nie robił nic złego, zyskał łatkę „czarnej owcy” czyli kogoś, kto nie przystaje do reszty, kto idzie wbrew oczekiwaniom, a może nawet wbrew przeznaczeniu. W rzeczywistości Farush nie chciał nikogo zawieść a po prostu pragnął żyć po swojemu. Nie interesowało go powielanie schematów, kończenie tych samych szkół co ojciec czy starszy brat, czy podejmowanie pracy tylko dlatego, że „tak wypada”. Chciał być kimś innym, kimś, kto kocha to, co robi, nawet jeśli to oznaczało samotność i niezrozumienie. Początkowo rodzina tolerowała jego ekscentryczność, głównie dlatego, że był zdolnym uczniem, który bez większego trudu przyswajał nowe tematy i osiągał dobre wyniki. Jednak wszystko uległo zmianie, kiedy w jego życiu pojawiła się pierwsza miłość, dziewczyna o duszy równie zbuntowanej, co jego własna. To ona była katalizatorem pierwszych poważnych konfliktów na linii Farush – rodzice. To ona szeptała mu do ucha, że zasługuje na więcej, że powinien wyrwać się z domowej klatki i wreszcie zacząć żyć po swojemu. I Farush, zapatrzony w nią jak w obraz, dał się ponieść. Zbuntował się. Z dnia na dzień, w przypływie emocji, kiedy kolejne kłótnie osiągnęły punkt krytyczny, spakował się… a raczej nie spakował nic. Wyszedł z domu bez telefonu, bez słuchawek, zupełnie bez niczego w kieszeni. Zamieszkał u kolegi, który jako jeden z niewielu nie pytał „dlaczego?”, tylko dał mu kawałek podłogi i spokój. Przez pierwsze tygodnie łapał prace dorywcze, raz przy sprzątaniu, innym razem na budowie a potem na zmywaku. Z czasem udało mu się dostać do pracy przy taśmie montażowej w jednej z większych firm technologicznych. Lata mijały, a on wciąż próbował odnaleźć siebie. Po różnych doświadczeniach trafił do studia tatuażu, gdzie jego miłość do sztuki ciała zyskała profesjonalną formę. Z czasem dorobił się renomy, jego styl był rozpoznawalny, a ręka pewna. Zdobył dziesiątki certyfikatów, wyróżnień, pracował w renomowanych salonach, a następnie poszerzył swoje umiejętności o barbering, który stał się dla niego nowym źródłem utrzymania i ekspresji. Przez ponad dekadę zbudował wokół siebie mały świat ale stabilny, pełen uznania, ale… pusty. Bo coś w nim nadal krzyczało, że to nie to. Że to wszystko, choć piękne, to tylko przystanek. Pewnego dnia, zupełnie nieplanowanie, ten sam kolega, który niegdyś przyjął go pod swój dach, pokazał mu coś, co odmieniło jego życie na zawsze, proces jak tworzy beat a następnie go mixuje i masteruje. Farush polubił to bo uznał, że to również kreatywne jak przygotowywanie nowych projektów dla klientów w studio tatuaży. Ciekawski jak to on zamiast biernie słuchać zaczął zadawać pytania, kombinować, tworzyć własne melodie. Początkowo nieśmiało, potem z coraz większą pewnością aż nadszedł dzień, kiedy spróbował samodzielnie stworzyć coś od zera stawiając na beatstar własny profil gdzie zaczął publikować swoje produkcje. Farush Bojaxhiu alias lilma na lifeinvader — Materiały, współprace i wydarzenia
- 21 odpowiedzi
-
- producer
- video producer
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
