Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'sport' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Informacje
    • Informacje
    • Discord
    • Odzyskaj swoje konto!
    • Ekipa oraz liderzy projektu Vibe Roleplay
    • Publikacje dt. fabuły serwera
    • Publikacje dt. rozgrywki
    • Regulaminy
    • Rekrutacje
    • Społeczność
    • Poradniki
    • Event Team
  • Sprawy organizacyjne
    • Pochwały oraz skargi
    • Apelacje od kar
    • Współdzielenie IP
  • Organizacje publiczne
    • Opiekunowie organizacji publicznych
    • Los Santos County Government
    • San Andreas Judicial Branch
    • Projekty oficjalne
    • Federal Bureau of Investigation
    • Internal Revenue Service
    • Los Santos County Sheriff's Department
    • Los Santos Police Department
    • Natural Resources Agency
    • Los Santos County Fire Department
  • Organizacje prywatne
    • Informacje Opiekunów
    • Aplikacje
    • Biznesy
    • Projekty In Character
    • Spółki
    • Projekty CM/GM
    • Projekty zmotoryzowane
    • Przetargi
    • Wyceny i dofinansowania
    • Archiwum
  • Organizacje przestępcze
    • Informacje
    • Organizacje
    • Crime Support
    • Przestępstwa
    • Archiwum
  • Branża rozrywkowa
    • Profile postaci
    • Informacje
    • Przedsiębiorstwa
    • Materiały
  • Media
    • Media
    • Daily Globe
    • Music Media ChatterBox
  • In Character
    • Wydarzenia fabularne
    • Los Santos County & Blaine County
    • Internet
    • Los Santos
    • Biografie postaci
    • Społeczności
  • Inne
    • Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
    • Multimedia - Zgarniaj wyjątkowe nagrody
    • Twórczość Użytkowników
    • Hydepark
    • Archiwum globalne
  • 7.7.7 | GIGA DC
  • doozan's fanclub Tematy
  • PRAWILNY GENG Tematy
  • capybara team Zdjęcia kapi
  • 12KG MAFIA Rodzina nie znaczy przyjaźń.
  • KR Kumar
  • KR Rajesh
  • Federal Ballin Bureau Club Regulamin warzne!

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


O mnie


Discord

Znaleziono 21 wyników

  1. MIDNIGHT TUNING CENTER Warsztat powstał w drugiej połowie 2025 roku, głównie przez niechęć do pracy pod innymi, a za razem chęć do posiadania własnego miejsca i spełnienia swoich pasji przez młodą dziewczynę Kimi Ito i jej kuzyna Reiji'ego Omori. Młodzieńcze lata dwójka spędziła w małym miasteczku pod Tokyo w którym to zajmowali się modyfikacją wozów, zarówno mechanicznie jak i wizualnie. Tworzyli z aut wymarzone projekty dla własnych celów. Chęć posiadania czegoś swojego może być dla nich sporym wyzwaniem, postawili sobie za cel utworzenie czegoś na własnym pomyśle, co będzie unikalne i spełniające wszystkie wymogi wybicia się na tak konkurencyjnym rynku warsztatów w Los Santos. Midnight Tuning Center ma na celu wspomóc rynek samochodów które nadają się na pokazanie czegoś niezwykłego na drogach Santos. Z przyczyny złych relacji z poprzednimi współpracami, Japończycy wzięli sprawy w swoje ręce tworząc to arcydzieło. Dziewczyna ceni sobie marki wszystkich samochodów, mimo że w jej sercu zawsze obcowały jedynie Japońskie wozy których jest wielką wielbicielką od najmłodszych lat. Chłopak zaś, nie zwraca aż tak uwagi na markę, a bardziej ceni sobie agresywny wygląd jak i brzmienie sportowych pojazdów. Dla tej dwójki auta to coś więcej niż tylko środek transportu, a prawdziwa odskocznia od rzeczywistości. Gdy wkładają całe swoje serce do tego aby pojazdy, które wychodzą spod ich rąk były doprowadzone do perfekcji, daje im to satysfakcje, a może nawet nadaje cel życiu. Ci Azjaci spoglądają na samochody z innej perspektywy. Są gotowi tworzyć własne, unikatowe projekty, wkładać w nie kawałek siebie, dawać pojazdom nową duszę, co wyróżnia je na tle innych pojazdów pod względem osiągów jak i wyglądu. Ah Midnight...zrobisz tam wszystko z własnym wozem co tylko możesz wymyśleć, ogranicza cię tylko wyobraźnia, która musi pracować na dużych obrotach by wymyślić ciekawy projekt który przekażesz tunerowi w naszym warsztacie. Warsztat znajduje się na Strawberry Avenue, niedaleko myjni samochodowej oraz sklepu sportowego w miasteczku Davis, w południowej części Los Santos, lokacja wydaje się ciekawa, z dużym potencjałem, oraz przestrzenią którą można wypełnić i ożywić. Liczą się z wysoką przestępczością w tej okolicy, ale to nie jest w stanie ich zatrzymać. Zbyt długo czekali na moment taki jak ten, żeby nie spróbować swoich sił, nawet w tak ciężkich warunkach. W skrócie? Są gotowi na wszystko co może pójść nie tak. Co oferujemy? Wyliczając od początku to naprawę, renowacje jak i tuningowanie wozów klientów. Warsztat wprowadza wszelkie modyfikacje mechaniczne oraz wizualne do samochodów. Mamy dostęp do najwyższej jakości części – bez tandety i niepewnych zamienników. Wszystkie modyfikacje objęte są gwarancją i cieszą się dobrą opinią wśród mieszkańców Los Santos i okolic. Przyjeżdżając w oczekiwaniu na montaż nowych wybranych w internecie części, możesz usiąść i wychilować się na sofie spoglądając na prace najlepszych w swoim fachu mechaników lub zająć się jakimiś własnymi sprawami. Na przykład odpisaniem znajomym z którymi idziesz wieczorem na imprezkę. Wypadł ci reflektor lub go zbiłeś? Nie ma sprawy, już ci idziemy z pomocą abyś nie musiał płacić cytacji za taką błahostkę jak ta.
  2. ATOMIC Auto Repairs to franczyzowy warsztat samochodowy sponsorowany przez znanego producenta opon oraz aktywnego uczestnika świata motorsportu – firmę ATOMIC. Specjalizuje się w naprawach oraz tuningu aut sportowych, a także modeli z japońskiego rynku (JDM). Nie jest to pierwszy i z pewnością nie ostatni warsztat działający pod szyldem ATOMIC – sieć rozwija się dynamicznie na terenie całego kraju. Nowo powstały oddział w Los Santos prowadzony jest przez Briana Payne, 29-letniego mechanika, pasjonata motoryzacji i miłośnika dobrego stylu. Brian zdobył doświadczenie jako menedżer w jednym z warsztatów ATOMIC w San Fierro, a środki na uruchomienie własnej franczyzy pozyskał, łącząc oszczędności z pożyczką udzieloną przez rodzinę. Zespół ATOMIC Auto Repairs tworzą wykwalifikowani specjaliści, którzy odpowiedzieli na wcześniejsze ogłoszenia rekrutacyjne. Wśród nich znajdują się Yukino Kaisen, ekspertka w serwisowaniu i modyfikowaniu samochodów marki Dinka, oraz Koreya Yukiya, którego doświadczenie w podobnych warsztatach na terenie Los Santos pozwala doskonale orientować się w lokalnym rynku motoryzacyjnym. Mimo silnego zaplecza sponsorskiego, warsztat pozostaje wierny duchowi ulicznej kultury tuningu – jego celem jest zrzeszanie fanów motoryzacji i tworzenie przestrzeni, w której pasja do samochodów spotyka się z autentycznym stylem Los Santos. Lokalizacja ATOMIC Auto Repairs nie jest dziełem przypadku. Warsztat mieści się w Burton, czyli w samym sercu Los Santos — miejscu, gdzie życie nigdy nie zwalnia. Gdy na rynku pojawiła się okazja, której nie sposób było przegapić, Brian nie zastanawiał się długo. Budynek, w którym dawniej działał legendarny 101 Workshop, został wystawiony na sprzedaż. Trudno o lepszy punkt — w idealnym miejscu pomiędzy Mirror Park a Vespucci Beach, a przy tym zaledwie kilka przecznic od bogatego Rockford Hills i Vinewood. Jak mówi sam Brian, lokalizacja to połowa sukcesu. To właśnie tu, w miejscu dobrze znanym lokalnej społeczności miłośników motoryzacji, ma powstać coś więcej niż tylko kolejny warsztat. Ma to być przestrzeń, w której spotykają się różne światy — od ulicznych tunerów po bogaczy, serwisujących swoje weekendowe, japońskie klasyki. Symboliczny punkt „pośrodku wszystkiego” pozwala na budowanie kontaktów i wymianę doświadczeń, a przede wszystkim na tworzenie miejsca, które tętni pasją. ATOMIC Auto Repairs stawia przede wszystkim na ludzi z energią i pomysłami. Doświadczenie jest ważne, ale według Briana dużo istotniejsze jest podejście, pasja i otwarty umysł. – „Umiejętności można zdobyć, ale zapał i serducho do tego, co się robi, to coś, czego nie da się nauczyć” – powtarza często. Dlatego warsztat ma działać jak rodzina – wspierać się, inspirować i wspólnie rozwijać. Drugą częścią tej układanki są oczywiście auta. To one mają mówić same za siebie. Wspólne projekty, tworzone przez zespół ATOMIC, mają nie tylko zachwycać detalami i wykonaniem, ale też wzbudzać emocje. Brian chce, żeby samochody wychodzące spod ich ręki „skręcały kark” przechodniom i kierowcom, którzy zobaczą je na ulicy. Każde auto ma opowiadać historię – o stylu, ambicji i o marce, która nie boi się wyróżniać. Bo właśnie tak ATOMIC Auto Repairs chce budować swoją renomę – nie przez reklamy, a przez efekt wow. Poza standardowym tuningiem czy serwisowaniem aut, ATOMIC Auto Repairs planuje pójść o krok dalej i realizować kompletne projekty od zera – samochody budowane na indywidualne zamówienie klienta, dokładnie według jego wizji. Warsztat z otwartymi ramionami przyjmować będzie zarówno klientów prywatnych, jak i firmy, które szukają czegoś wyjątkowego – pojazdów jedynych w swoim rodzaju, zaprojektowanych z myślą o osiągach, stylu i osobowości kierowcy. Od ramy, przez silnik, aż po ostatni detal wnętrza – wszystko ma być dopracowane do granic możliwości, z zachowaniem charakterystycznej dla marki precyzji i estetyki. Dzięki szerokiej gamie produktów marki ATOMIC oraz kontaktom, jakie daje współpraca z tą firmą, warsztat ma dostęp do najwyższej klasy komponentów i części, których zdobycie dla przeciętnego mechanika byłoby praktycznie niemożliwe. Co więcej, rozbudowana sieć dostawców ATOMIC pozwala sprowadzać je w ekspresowym tempie, co daje zespołowi ogromną elastyczność przy tworzeniu nawet najbardziej nietypowych, wymagających projektów. Tego typu realizacje mają być nie tylko wizytówką warsztatu, ale też sposobem na zacieśnianie współpracy między członkami ekipy. Każdy nowy projekt to wyzwanie, które wymaga pomysłowości, komunikacji i odwagi w eksperymentowaniu. Brian podkreśla, że najważniejsze jest to, by zespół działał jak jedna maszyna — zgrana, kreatywna i napędzana prawdziwą pasją do motoryzacji. To właśnie ta energia i zaangażowanie mają sprawić, że ATOMIC Auto Repairs stanie się miejscem, do którego ludzie wracają nie tylko po naprawę, ale po doświadczenie. Jak mówi sam właściciel: „Chcemy budować auta, które nie tylko świetnie jeżdżą, ale mają w sobie duszę. Takie, które na pierwszy rzut oka pokazują, że zostały stworzone przez ludzi z zajawką, a nie przez katalog.” Bo w końcu ATOMIC Auto Repairs to nie tylko warsztat – to społeczność pasjonatów, dla których każdy projekt to kolejna okazja, by połączyć technikę ze sztuką i stworzyć coś, co naprawdę robi wrażenie. grafiki by onimane. OOC:
  3. K͏ilka lat ͏tem͏u nikt nie pomyślałby, że Amanda ͏Oxenberg, urodzona͏ w Kolorado będąca narciarką alpejską stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w świecie Darta.͏ Jej opowieść͏ nie͏ ͏tylko pok͏azuje ja͏k niesamow͏ite jest życie sportowca, ale udowadnia, że siła, po͏kora i ͏ogromna pasja doprowadziły ją do mistrzo͏stw. Amanda zajmowała się narciarstwem alpejskim przez większość swojego życia. Trenowała w górach skalistych, aby przygotować się na poważną karierę sportową. Wszystko zmieniło się cztery lata temu,͏ kiedy doznała kontuzji. Ponownie próbowała jeździć na nartach lecz ból nie pozw͏olił͏ jej dal͏ej upr͏awiać sportu na naj͏wyższym pozio͏mie. – Po dużym wysiłku odczuwam zbyt silny ból... Startowałam w slalomie gigancie, to był ogromny wysiłek. Przebiegnięcie sprintem 400 metrów, a co pięć metrów głębokie przysiady – tak bym to porównała – wspomina Amanda. Wiele osób w podobnej sytuacji zrezygnowałoby z ćwiczeń. Ona szuka jednak alternatyw. Po krótkiej przygodzie z wyścigami, z ciekawości natknęła się na rzutki. Atmosfera ligi tak ją zachwyciła, że kupiła własną tarczę do rzutek i zaczęła rzucać lotkami w zaciszu własnego domu. Podczas wieczornego turnieju rzutek stoczyła przyjacielski pojedynek z legendą ligi Svetlaną Pokrovskayą. Mimo przegrania dwóch pierwszych rund, udało jej się wyrównać wynik. Ten moment utwierdził ją w przekonaniu, że rzutki mogą stać się jej nowym sportem. – Do dzisiaj nie przegrałam żadnego pojedynku z mężczyzną – ani na treningach, ani w oficjalnych zawodach – dodaje z uśmiechem. Decyzja o wzięciu udziału w turnieju ADM (Amateur Darts Masters) została podjęta spontanicznie. Jak sama powiedziała – nikt nie oczekiwał wielkich rzeczy, więc mogłam po prostu dobrze się bawić. Jej droga do sukcesu nie była usłana różami, pełna wątpliwości i kryzysów. Przegrała swój pierwszy mecz 0:3 i prawie się poddała, gdy spotkała się ze swoim chłopakiem w fazie grupowej. – Myślałam, że nie dam rady... ale jakoś się udało – wspomina. Prawdziwy moment przełomowy był w finale, w którym po dwóch przegranych legach wykonała coś, co przeszło do historii rozgrywek – Nine Dart Assassin, czyli perfekcyjną sekwencję dziewięciu rzutów. – Nie wiedziałam nawet, że to zrobiłam. Dopiero oglądając powtórkę meczu, dotarło do mnie, co się wydarzyło – mówiła szczerze. To był pierwszy i jak dotąd jedyny „Nine Dart” w jej karierze turniejowej. A wydarzył się wtedy, gdy Amanda po prostu odpuściła presję. Amanda nie ukrywa, że sukces był dla niej szokiem. Po meczu uklęknęła i przeprosiła swoją przeciwniczkę. – Nie przypuszczałam, że mogę to wygrać. Vienna to jedna z najlepszych zawodniczek. Jej półfinał z Daisy był niesamowity – dodała. Pomimo zwycięstwa, pozostała skromna, a jej podejście do sportu jest zaskakująco zdrowe. – Dart nauczył mnie cierpliwości, opanowania i szacunku dla każdego przeciwnika. Nie nastawiam się na to, że znów będę najlepsza. Chcę oddać jak najwięcej dobrych rzutów – i to jest mój cel. Jej recepta dla początkujących? Baw się dobrze, poznaj zasady i, co najważniejsze, nie denerwuj się. – Im więcej luzu w ręce, tym lepiej. Detale decydują o wszystkim, milimetry – tłumaczy. Poza grą w rzutki Amanda prowadzi normalne i aktywne życie. Uwielbia spać – co podkreśla żartobliwie – ale regularnie ćwiczy także: jeździ na rowerze, biega i gra w siatkówkę. Czasami siada i grał na gitarze, żeby się zrelaksować. Chociaż popularność Amandy wzrosła po jej zwycięstwie, zwłaszcza w jej rodzinnym mieście Vail, nie planuje ona zostać gwiazdą. – Chcę funkcjonować normalnie. Cieszę się, że ten sukces był dla kogoś ważny, ale nie zabiegam o rozgłos. Czy planuje założyć własny klub darterski? To możliwe. – Dostałam propozycję, by trenować młodzież i organizować turnieje, ale póki co chcę się jeszcze po prostu bawić grą – mówi zdecydowanie. Co przyniesie przyszłość? Amanda piątym sezonie ADM ponownie pojawi się przy tarczy. Bez deklaracji i bez wielkich zapowiedzi. Jej podejście nie ulega zmianie: skupienie na każdym kolejnym rzucie, dobre emocje i radość z gry. Bo to właśnie one — a nie tylko wyniki — uczyniły ją mistrzynią. Sprawdź nasz zapis wywiadu w formie audio tutaj:
  4. 25 maja 2025 roku. Dzień, który dla Lando Norrisa i całego zespołu McLarena już na zawsze pozostanie momentem chwały, geniuszu i perfekcji. Grand Prix Monako – ikona kalendarza F1 tym razem nie było tylko pokazem prestiżu. To była wyścigowa opera, w której każdy zakręt był jak takt w symfonii strategii i nerwów. Magia Monte Carlo Nie ma drugiego takiego miejsca w świecie sportów motorowych. Monako to nie tor – to scena. Scena, na której najmniejsze błędy kosztują wszystko, a każdy centymetr asfaltu to pole walki o nieśmiertelność. Ulice Monte Carlo – La Rascasse, Casino Square, Portier, czy legendarny tunel – znów zapełniły się nie tylko dźwiękiem ryczących jednostek napędowych, ale też szmerem oczekiwań. Tegoroczne Grand Prix Monako – szósta runda sezonu 2025 – przyciągnęło rekordową publikę: elity świata, celebrytów i, co najważniejsze, fanów, którzy wiedzieli, że są świadkami czegoś więcej niż wyścigu. Kwalifikacje – fundament zwycięstwa W Monako kwalifikacje mają wagę mistrzostwa. Tu nie wyprzedza się na siłę – tu ustala się hierarchię już w sobotę. I w tej batalii Lando Norris pokazał prawdziwy pazur. Brytyjczyk, który przez ostatnie sezony stopniowo wchodził na szczyt, zdobył pole position z czasem 1:10.203, wyprzedzając o ledwie 0.081 sekundy Charlesa Leclerca – lokalnego bohatera, którego twarz widniała na plakatach w każdym zakamarku księstwa. Oscar Piastri – kolejna młoda gwiazda McLarena – zajął trzecie miejsce, demonstrując, że pomarańczowy zespół nie przyjechał tu tylko po punkty. Max Verstappen, obecny mistrz świata, znalazł się dopiero na czwartej pozycji, zmagając się z balansem bolidu na nieregularnej nawierzchni Monako. Zielone światła i chaos na początku W niedzielne popołudnie, przy doskonałej pogodzie i napięciu wyczuwalnym w powietrzu, 20 kierowców ustawiło się na starcie. Gdy zgasły światła, ruszyli jak strzały. Już na pierwszym zakręcie doszło do kontaktu: Gabriel Bortoleto z Williamsa zblokował koła na dohamowaniu do Sainte Devote i z impetem uderzył w bandę. Neutralizacja w postaci wirtualnego samochodu bezpieczeństwa zatrzymała akcję, ale emocji nie ostudziła. Każdy wiedział, że to dopiero początek dramatu. Po wznowieniu Norris pozostał nieugięty. Leclerc próbował atakować – szczególnie przy wyjściu z tunelu, zbliżając się niebezpiecznie do McLarena – ale brytyjski kierowca prezentował spokój, który zwykle widujemy u najbardziej doświadczonych zawodników. Strategia: niewidzialna walka Choć wielu kibiców oczekuje wyprzedzania i spektakularnych manewrów, w Monako wyścig toczy się przede wszystkim w boksach i głowach inżynierów. Nowe przepisy, wprowadzone w sezonie 2025, wymusiły na kierowcach co najmniej dwa zjazdy do alei serwisowej. To miało zapewnić więcej zmiennych. I choć wyścig nie zamienił się w szaloną karuzelę pozycji, każde okrążenie przypominało partię szachów. Verstappen zaryzykował i jako pierwszy z czołówki zjechał po średnie opony. McLaren odpowiedział, pokrywając strategię Red Bulla błyskawicznym pit stopem Piastriego. Leclerc próbował przedłużyć swój pierwszy stint, mając nadzieję na tzw. “overcut” – wyjechanie przed rywalami dzięki czystemu powietrzu. Ale Norris, jakby miał radar w lusterkach, natychmiast reagował, synchronizując tempo do perfekcji. Podium, które smakuje jak szampan z Księstwa Gdy zegar wskazywał 78. okrążenie, a bolid McLarena mknął przez La Rascasse, cisza zapanowała w boksach zespołu. Po chwili – eksplozja radości. Lando Norris przeciął linię mety, a Monte Carlo poniosło gromkie brawa. Po chwili wjechali Leclerc – wciąż bez zwycięstwa w domowym wyścigu – i Piastri. Cała trójka wyglądała jakby właśnie wygrała lot na Marsa. Ale to Norris był gwiazdą dnia. Na podium, otoczony książętami Monako, Lando nie krył łez wzruszenia: "Nie wiem, co powiedzieć. To coś, o czym marzyłem od dzieciństwa. Wygrać w Monako… to najpiękniejszy moment w mojej karierze." Cień Verstappena i inne historie Max Verstappen ukończył wyścig na czwartym miejscu – co dla kierowcy jego kalibru i ambicji było rozczarowaniem. Red Bull nie zdołał znaleźć idealnego ustawienia na krętym torze księstwa. Lewis Hamilton, ścigający się obecnie dla Ferrari, finiszował na piątym miejscu, prezentując równą, choć niewyróżniającą się jazdę. Zaskoczeniem było szóste miejsce dla Nico Hülkenberga, który dzięki mądrej strategii Haasa przebił się do punktowanej strefy. Z kolei Sergio Perez miał kolejny weekend do zapomnienia – kolizja na 45. okrążeniu wyeliminowała go z walki. Tabela się zaciska Po wyścigu w Monako sytuacja w klasyfikacji generalnej zaostrzyła się do granic. Oscar Piastri utrzymał prowadzenie, ale Norris – dzięki pełnej puli punktów – zbliżył się do niego na zaledwie trzy oczka. McLaren wysunął się na czoło wśród konstruktorów, zostawiając Mercedesa i Red Bulla w tyle. W cieniu palm i superjachtów zrodziła się narracja, która może nadać ton całemu sezonowi 2025: McLaren wrócił na tron, a Lando Norris nie jest już “sympatycznym chłopakiem z paddocku”. Jest wojownikiem. Mistrzem. Kandydatem do tytułu. Monako 2025 – esencja Formuły 1 Tegoroczny wyścig w Monte Carlo przypomniał światu, że Formuła 1 to nie tylko adrenalina i prędkość. To też subtelna gra strategii, perfekcji, nerwów i odwagi. Na ulicach Monako, gdzie historia pisze się w milimetrach, Lando Norris wykuł swoje imię w marmurze legend. I choć sezon 2025 wciąż trwa, jedno jest pewne: 25 maja to data, którą Brytyjczyk zapamięta do końca życia. Sprawdź naszą nową, zmodernizowaną stronę internetową! https://venturemedia.pl
  5. ShootZone, nasze lokalne centrum fanów AirSoftu, tętniło życiem podczas wyjątkowego wydarzenia sportowego, które przyciągnęło nie tylko graczy, ale i tłumy kibiców oraz wystawców. W sobotni wieczór odbył się turniej ASG 2 vs. 2, w którym zmierzyły się drużyny z całego miasta – a emocje sięgały zenitu. Wygrana pieniężna sięgała $350.000! Prowadzący specjalną audycję na żywo James Cornell oraz Fineas Puttvise zabrali słuchaczy w sam środek akcji. Dzięki ich relacji mogliśmy niemal poczuć zapach prochu w powietrzu i usłyszeć stuk botów na arenie. Nowoczesność i atmosfera walki ShootZone zaskoczyło nową organizacją przestrzeni. Szklany sufit nad polem walki pozwalał kibicom podziwiać każdy manewr zawodników. Strefa widowni została rozbudowana, a dodatkowe atrakcje – jak symulator lotniczy Sol Airlines, czy degustacja win od Foster's Winery – tworzyły klimat wielkiego wydarzenia. Co ważne, ogłoszono plany utworzenia wewnętrznej ligi ASG, co może całkowicie odmienić lokalną scenę tej dyscypliny. Zacięta rywalizacja: Od emocji po dramaty Turniej rozpoczęło starcie Milky Ways vs. Play4Fun, w którym to ci drudzy pokazali lepszą organizację i spokojne, taktyczne podejście. W kolejnych meczach nie brakowało zaskoczeń – Rich-Rollin-Hitsquad stoczyli heroiczny bój z Gonners-Squad, doprowadzając do dogrywki i ostatecznego zwycięstwa. Spicy Ops błyskawicznie rozprawili się z LS Aliens, udowadniając, że czasem ofensywa i szybkość są kluczem do sukcesu. Emocji nie brakowało również w dramatycznym pojedynku 4NEM vs. Milky Ways, gdzie decydujące strzały padły niemal jednocześnie – o wyniku zadecydował refleks i decyzja sędziego. Finałowy ogień walki Po wielu emocjonujących pojedynkach, do półfinałów awansowali: Spicy Ops, Play4Fun, Rich-Rollin-Hitsquad oraz 4NEM. Walki były niezwykle dynamiczne – od kontrolowanych manewrów po agresywne ofensywy. W starciu o trzecie miejsce 4NEM pewnie pokonali Play4Fun, a emocje przeniosły się na wielki finał: Spicy Ops vs. Rich-Rollin-Hitsquad. Finał był prawdziwym majstersztykiem taktyki. Zamiast frontalnych ataków, zawodnicy prowadzili ostrożną grę pozycyjną, szukając pojedynków 1 na 1. Ostatecznie to Rich-Rollin-Hitsquad wykazali się zimną krwią i skutecznością, zdobywając pierwsze miejsce i główną nagrodę – $350.000 dolarów. Podium i chwała Turniej zakończył się ceremonią wręczenia nagród. Rich-Rollin-Hitsquad świętowali triumf, Spicy Ops odebrali zasłużone srebro, a 4NEM z dumą zajęli trzecie miejsce. Każdy z zawodników, niezależnie od miejsca, celebrował swoje osiągnięcie – co pokazało prawdziwego ducha rywalizacji. Podsumowanie Turniej ASG w ShootZone był nie tylko pokazem sprawności i taktyki, ale również dowodem na rosnącą popularność tej formy rozrywki. Profesjonalna organizacja, entuzjazm uczestników i świetna atmosfera zwiastują, że to dopiero początek nowej ery lokalnych rozgrywek ASG. Czekamy z niecierpliwością na pierwszą ligę! Galerie zdjęć z naszej fotorelacji możecie zobaczyć : TUTAJ Przebieg audycji LIVE :
  6. Czwarty sezon American Dart Masters zakończył się spektakularnym finałem, który z pewnością na długo zapadnie w pamięć fanom darta na całym świecie. Emocje sięgały zenitu, a historyczny wieczór dostarczył nie tylko sportowej rywalizacji na najwyższym poziomie, ale i wyjątkowych momentów darterskiej perfekcji. Finałowy wieczór pełen dramaturgii Finałowa faza turnieju była kwintesencją emocji i sportowego kunsztu. Aż trzy z czterech pojedynków wymagały rozegrania pełnego dystansu pięciu legów. W fazach play-off, Vienna Ferreira po zaciętej walce pokonała Daisy Whitley 3:2, a w drugim Amanda Oxenberg w imponującym stylu, bez straty lega, wyeliminowała Theo Cornero (3:0). W meczu o trzecie miejsce Daisy zrewanżowała się za półfinał, pokonując Theo 3:2 po kolejnym deciderze. Jednak najwięcej emocji przyniósł wielki finał. Vienna Ferreira prowadziła już 2:0 i wydawało się, że tytuł mistrzyni sezonu jest w jej zasięgu. Amanda Oxenberg miała jednak inne plany. Odwróciła losy meczu w iście mistrzowskim stylu, zdobywając trzy kolejne legi i kończąc finał 3:2. Już pierwszy leg comebacku przypieczętowała symboliczną perfekcją – dziewięcioma rzutami zakończyła lega, osiągając legendarne „nine-dart finish”. Ten moment przeszedł do historii ligi. Rekordowa oglądalność i medialne poruszenie Finał transmitowany na żywo przez Daily Globe przyciągnął rekordową publiczność – ponad 1,5 miliona słuchaczy, co stanowi wzrost o pół miliona w porównaniu z finałem trzeciego sezonu. To dowód na rosnącą popularność ligi oraz emocje, jakie dostarczają zawodniczki na scenie ADM. (źródło : oficjalny profil American Dart Master na Life Invader) Nagrody i wyróżnienia Amanda Oxenberg została uhonorowana tytułem mistrzyni sezonu i otrzymała nagrodę w wysokości 400 tysięcy dolarów. Otrzymała również aż sześć indywidualnych wyróżnień, m.in. „Breakthrough Performer”, „Clutch Master” oraz „Nine-Dart Assassin”. Vienna Ferreira, mimo porażki w finale, także zachwyciła – zdobywając 250 tysięcy dolarów i trzy prestiżowe tytuły. Daisy Whitley z kolei po raz kolejny pokazała klasę i precyzję – także wykonując „nine-dart challenge” w meczu o trzecie miejsce – co spotkało się z ogromnym entuzjazmem publiczności. Podsumowanie Finał sezonu czwartego American Dart Masters był pokazem emocji, talentu i ducha rywalizacji. Powrót Amandy Oxenberg ze stanu 0:2 na 3:2, zakończony darterską perfekcją, to historia, którą będzie się wspominać przez lata. Liga zyskała nie tylko nową mistrzynię, ale i kolejny rozdział w swojej ekscytującej historii.
  7. Niedzielny wieczór na Los Santos Speedway Arena dostarczył mieszkańcom wielu niesamowitych emocji. Wszystko to za sprawą zorganizowanego przez San Andreas Speedway wyścigu żużlowego zastępców szeryfa ze stacji 28. Służbiści zmierzyli się ze sobą w formie wewnętrznego sparingu, co stanowiło świetny powód do integracji zespołowej oraz budowania więzi wśród patronów naszych okolic. Dla uczestników przygotowano nienagannie usytuowane trybuny, a także loże VIP - dostępne za darmo. Świetne widoki przyciągnęły niemałą ilość obserwatorów, którzy z ochotą podziwiali zmagania zastępców. Dodatkową atrakcją była także możliwość zrobienia sobie pamiątkowego zdjęcia. Nad bezpieczeństwem wydarzenia czuwała wyjątkowa delegacja medyczna mająca swoją siedzibę w dostępnym dla wszystkich - punkcie pomocy medycznej. Ze swojej strony możemy śmiało powiedzieć, że tegoroczny zespół był wyjątkowo życzliwy i pogodny! Gratulujemy wszystkim uczestnikom, a zarazem dziękujemy organizatorom za wspaniale przygotowane wydarzenie. Jesteśmy wdzięczni za to, że dajecie naszym służbom pole do wzajemnej integracji i choćby chwilowego odpoczynku od codziennych obowiązków. Zapraszamy do obejrzenia krótkiej fotorelacji:
  8. Świat ͏lokalnego wy͏ścigu stracił jedną z zawodniczek. Amanda – pierwsza kobieta z Kolorado, k͏tóra oficjalnie brał͏a u͏d͏ział ͏w zawodach żużlowych – ogłosiła koniec s͏wojej kariery. J͏ej post w mediac͏h społeczno͏ściowych jest pełen emocji, przemyś͏leń, ale͏ też niejasności które wywołały ͏duże zamieszanie w͏ śro͏dowisku. „Najlepsi odjechali, próbowałam podążyć za nimi, ale... nie udało się” – tymi słowami Amanda rozpoczęła swój emocjonalny wpis, w którym potwierdziła, że definitywnie rozstaje się z żużlem. Jak przyznaje, choć początkowo zakładała kontynuowanie kariery po lutowym memoriale, teraz nie widzi już na to ani szans, ani sensu. Chociaż oficjalnie nie mówi jasno o przyczy͏nach swojej decyzji, z treści wpisu͏ i słów ludzi z jej bliskiego kręgu możn͏a odcz͏ytać, ͏że za kulisami działy się rzeczy które z sporte͏m niewiele͏ mają͏ wspólnego. – Amanda bardzo chciała się rozwijać, szukała sponsorów, trenerów, inwestowała swój czas i pieniądze. Niestety natrafiła na przeszkody, które pojawiły się nagle i były nie do przeskoczenia – mówi jeden z jej znajomych, który chce pozostać anonimowy. Mimo rozczarowania Amanda dziękuje wszystkim, którzy wspierali ją w sportowych wyzwaniach - szczególne podziękowania kieruje do Wesley’a Rattigana i Martina Sondersa, szefów SAS, którzy – jak podkreśla – dali jej szansę na starcie. Jej krótka historia to nie tylko sportowa walka, ale też opowieść o determinacji i przełamywaniu barier w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Amanda zapisała się w historii lokalnego speedwaya jako pierwsza kobieta z Kolorado, która stanęła na starcie oficjalnych zawodów. Na razie nie wiadomo, czy jeszcze wróci do żużla – choćby jako kibic. Na zakończenie swojego wpisu zostawiła jednak cień nadziei: „Jeśli czas pozwoli, być może pojawię się w roli kibica na którychś z kolejnych zawodów.” Czy to zamknięcie pewnego rozdziału, czy tylko przerwa – czas pokaże. Jedno jest pewne: zarząd SAS starał się kobietę wspierać w przebiegu jej kariery, jednak to nie zatrzymało jej przed dokonaniem decyzji o rezygnacji, szkoda. **Artykuł został wzbogacony o nową zawartość** Przebieg rozmowy Raymond Hall'a z właścicielem organizacji SAS w celu wyjaśnień :
  9. W ostatnią niedzielę, czyli 30 marca o godzinie 20:00 miał miejsce długo wyczekiwany przez wiele osób, drużynowy turniej strzelecki od ShootZone AirSoft. Na samo wydarzenie wybrało się zarówno wielu doświadczonych graczy, jak i nowych amatorów, gotowych do sprawdzenia swoich umiejętności strzeleckich. Całe wydarzenie trwało około trzy godziny. Przez cały ten czas wszyscy zawodnicy, oraz widownia przeżyli niezapomniane i bardzo emocjonujące chwile. Warto wspomnieć o nagrodach, ponieważ były one dosyć spore͏. Cała pula nagród wynosiła 160 t͏ysięcy, dl͏a najlepszej drużyny pr͏zygoto͏wano 120 tysi͏ęcy a za d͏rugie mi͏ejsc͏e ͏organizatorzy zapl͏anowali 40 ͏ty͏sięcy. Wiemy także o upominku za trzecie miejsce, jaką jest Romantyczny rejs lub 2-dniowy karnet Wave Riders. Takie nagrody sprawiły, że każda druż͏yna p͏odchodziła do walk͏i z dużym zaangażowaniem, s͏tarając się zdobyć przewa͏g͏ę nad innymi. W całym wydarzeniu brało udział razem 9 drużyn po trzy osoby,͏ co daje razem 27 zawodników. W trakcie eventu, jedna z drużyn została zdyskwalifikow͏ana przez bra͏k pełnego składu, gdyby nie to, razem byłyby 10 zespołów. Pierwsze miejsce zajęła drużyna o nazw͏ie "Play4Fun", na dr͏ugie miejsce zapracował sobie "Rave Squad", natomiast trzecie miejsce należy do "WDM"͏. Po wejściu do budynku, wiele osób zdawało sobie sprawę, że wygląd mapy turniejowej był inspirowany znaną klasyką, czyli kultową grą Counter-Strike. Znajdowały się na niej znane wszystkim punkty do obrony i ataku, co dawało zawodnikom kreatywne podejście do rozgrywki. Znajomość mapy i szybka reakcja to klucz do zwycięstwa. Odwzorowanie takiego obiektu nie jest łatwym zadaniem, między innymi przez ilość szczegółów, oraz różnego rodzaju obiektów, które musiały zostać zamontowane na arenie, aby mapa rzeczywiście przypominała tę, z kultowej i znanej nam dotychczas gry. W czasie ͏turniej͏u było sporo zaciętych meczów͏, które duż͏o razy kończyły się różnicą tyl͏ko jednego punkt͏u. Drużyn͏y pokazały wysok͏i poziom umiejętności, co͏ sprawiało, że k͏ażda runda była pełna napięcia i niespodzianek. Nie obyło ͏s͏ię także bez prób gdy defensywnej, lecz organizatorzy mocno zachęcali do ͏atakowania aby uniknąć pasywnej gry. Wiele zespołów szyb͏k͏o dos͏tosowało się do tego sposobu grani͏a͏ co wpłyn͏ęło na bardziej w͏id͏o͏wiskowe mecze. Warto zaznaczy͏ć, ż͏e taktyczne cz͏ęści także odgrywały dużą rolę – Dobre p͏ołożenie, niespodziewane͏ ruch͏y oraz wspólne gry drużynowe, to wszystko czę͏sto decydowało o losach meczu. Niektóre drużyny imponowały idealnie zaplanowanymi akcjami, które pozwalały im zdobywać przewagę nad przeciwnikami. Nie zabrakło też tego bardziej humorystycznego akcentu – Niektóre ͏drużyny zaskakiwały widzów nie͏ poważnymi nazwami, co͏ dodawało luźniejsze͏go ͏klimatu całemu wydarzeniu. Chociaż gra była twarda i zacięta, zawodnicy wydarzenia potrafili podejść do walki z dystansem͏, co pozyty͏wnie wpłynęło na atmosfera turn͏ieju. W prawdzie, organizatorzy mogli lepiej dbać o to, jaki͏e nazwy wybi͏eraj͏ą͏ zawodnicy dl͏a swoich drużyn, ponieważ niektórym mogło to się nie podobać. ShootZone AirSoft pokazało, ͏że ta͏ka forma rywaliz͏a͏cj͏i da͏je͏ dużo emocji. Organizatorzy mogą być dumni z wydarzenia, które͏ dało niezapomniane emocje wszystkim uczestnikom i widzom. Wiele wskazuje na to, że ͏nast͏ępne edycje mogą być jeszcze bardziej emocjonujące i przyciągną więcej uczestników. Nasuwa się tylko pytanie, czy organizatorzy pl͏anują k͏olejne edycj͏e? Tego dowiesz się, czytając artykuły sprawdzonego i zaufanego źródła informacji - Venture SPORT.
  10. W dzisiejszym wywiadzie przeprowadzonym dla sektoru Venture Sport, prowadzonym przez Raymonda Halla, Baysangur Tsarnaev, były zawodnik federacji APEX, otwarcie opowiedział o dramatycznym upadku federacji APEX, jego konsekwencjach dla zawodników oraz planach na przyszłość. Upadek APEX: Brak Profesjonalizmu i Nieoczekiwane Zniknięcie Federacj͏a ͏APEX, która miał͏a być now͏ym wzorcem w sportac͏h walki niesp͏odzie͏wanie zakończyła działalność zara͏z po jej konferencji p͏rasowej. Jak͏ mówi Tsarnaev inform͏acj͏a͏ o za͏mknięciu org͏anizac͏ji ͏dotarła do nie͏go ni͏e bezpośrednio͏ od właściciela lecz przez media społecznośc͏iowe. Dopi͏ero później otrzymał ofic͏jaln͏e͏ sp͏rostowanie mailem w którym potwierdzono ż͏e APEX przestaje istnieć nie mówiąc nic o losie zawodników czy możliwościach kontynu͏owania ich͏ karier w innej ͏f͏e͏de͏racji. Kontrowersyjne Warunki Kontraktowe Podczas progr͏amu Tsarnaev pokazał zawar͏tość swojego kontraktu z APEX, wska͏zując na bardzo wys͏okie kary płatnicze, jakie by͏ły narzuco͏ne na zawodników. W jego pr͏zypadku wynosiły one n͏awet $400.000 za "z͏niesławienie" federacji, a jego zapłata za wal͏kę mieściła się w granicach $30.000. Ponadto, u͏mowa miała zasadę zakazuj͏ącą walk w innych f͏ede͏racjach pod groźbą kary wysokości $200.000. Brak Wsparcia i Finansowego Zabezpieczenia Były gracz APEX mówi, że w umo͏wach nie było zapisów o rekompensatach w razi͏e upad͏ku firmy. Dlatego wielu spor͏towców jest w ciężkiej sytuacji fin͏an͏sowej, ponieważ wydali wiele pieniędzy na przy͏gotowania do walk, kt͏óre się nie odbędą. Nowa Wizja: Budowa Nowej Federacji Mimo trudnych p͏r͏zeżyć, Baysangur Tsarna͏ev nie chce się poddawać. Powiedział, że t͏eraz r͏ozmawia na temat stworzenia nowej organizacji sportów walki w naszym mieście. Federacja będzie skupiać się na profesjonalizmie i pomoc͏y dla sportowców. W pr͏zeciwieństwie do APEX, nowopowstała organizacja ma nie tylko robić wydarzenia MMA, ale także zawody dl͏a amatorów, które dadzą szansę młodym talentom na rozwój i zdobycie doświadczenia. Transparentność i Innowacje w Promocji Walk Tsarnaev zamierza odejść od kontrowersyjnych metod promocji, takich jak sztucznie generowane konflikty między zawodnikami. Federacja skupi się na transparentnym marketingu, promowaniu sportowców poprzez relacje z ich treningów oraz prawdziwe emocje towarzyszące ich przygotowaniom do walk. Podsumowanie Upadek APEX to wyraźny sygnał, że profesjonalizm i odpowiedzialne zarządzanie są kluczowe dla przetrwania organizacji sportowych. Baysangur Tsarnaev, dzięki swojemu doświadczeniu i determinacji, ma szansę stworzyć nową jakość w sportach walki w Santos. Jego inicjatywa daje nadzieję nie tylko byłym zawodnikom APEX, ale również całej społeczności sportów walki, która oczekuje profesjonalizmu i uczciwego podejścia do zawodników. Kontrakt Tsarny widoczny podczas nagrania : [KLIK] Zapis z audycji LIVE :
  11. 16 marca odbyła się długo wyczekiwana konferencja prasowa, organizowaną przez federację APEX. Wydarzenie, które miało na celu zaprezentowanie zawodników oraz wzbudzenie zainteresowania przyszłymi pojedynkami, szybko przerodziło się w arenę kontrowersji, które zaczęły narastać jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem konferencji. Eskalacja konfliktu w mediach społecznościowych Kilka godzin przed konferencją w mediach społecznościowych pojawił się wpis zawodnika federacji APEX, Baysangura Tsarnaeva (ps. "Tsarna"), który zaatakował prezesa organizacji, Paulo Rodriguesa: " @Paulo Rodrigues powiedz mi, jak to jest, że musisz płacić lokalnej dzi*ce @Taisha DIVA Kendrick, żeby Ci udostępniała posty? Haha, nazywasz się mistrzem, a płacisz tanim prostytutk*m. Oto z kim wygrywałem, to moja sprawa, ale uwierz, ten kierowca Ubera by Cię zlał w pięć sekund. Ja pobawię się z Tobą do trzeciej rundy. " Paulo Rodrigues szybko odpowiedział swojemu rywalowi: " Baysangur, bracie. Mówisz coś o dziwkach, a sam robisz za najtańszą – sprzedajesz ludziom bajkę o wielkości, której nigdy nie miałeś. 16-0? Kogo Ty oszukujesz? Twoje walki to była charytatywna pomoc dla bezrobotnych z Czeczenii. " Burza medialna i reakcje opinii publicznej Internet natychmiast zareagował na tę wymianę zdań. Wśród pierwszych osób, które skomentowały sytuację, był Juan Dos Santos: " Gdyby ktoś wybierał się dziś na konferencję, to poniżej macie dowód, jakiego poziomu patologii można się spodziewać po APEX. Wpis oczywiście już usunięty, starają się sprawiać pozory, że nie są kolejnym poziomem patologii pokroju LSBA/VFF, ale coś im nie wychodzi. Niech każdy zobaczy, jak jest. @Paulo Rodrigues, to jest ten poziom sportowy i poprawność, którą miało reprezentować APEX ?" Do dyskusji włączyła się również znana artystka muzyczna Pandora Fehu Skarsgard, pisząc: " Moje serdeczne pozdrowienia dla Paulo, który uważa, że promuje przez takie zachowania sport. Widocznie polubiłam post Juan Dos Santos, musiało zaboleć. Niestety, poziom pozostaje ten sam. Z poprzednią federacją współpracę zakończyliście, z waszą również. Z rywalizacji sportowej pozostało tylko rzucanie obelg w social mediach. A to, że atakujecie nas za promowanie alkoholu i organizowanie zawodów w piciu piwa, tylko świadczy o braku kontrargumentów. Tak, robiliśmy zawody w piciu piwa. Tak, współpracowaliśmy z lokalnymi firmami, w tym destylarnią whiskey. Ale nigdy nie dopuszczaliśmy się ataków personalnych. Miłego dnia! " Incydenty podczas konferencji Na samej konferencji zabrakło dwóch zapowiadanych zawodników, w tym jednego z powodu kontuzji. Atmosfera, początkowo stonowana, szybko się zaostrzyła, gdy doszło do rękoczynów między uczestnikami wydarzenia. Jednym z incydentów było wyprowadzenie z sali Juana Dos Santosa przez ochronę wydarzenia. Po zakończeniu konferencji Dos Santos opublikował dramatyczny post: " Byłem na konferencji APEX, gdzie zostałem brutalnie napadnięty przez obsługę wydarzenia. Krew, którą widzicie na zdjęciu, należy do mnie. Paulo Rodrigues, w obawie, że znowu skrytykuję jego federację, postanowił uniemożliwić mi uczestnictwo w konferencji. Gdy zasiadłem na sali, podeszło do mnie dwóch ochroniarzy, którzy zażądali opuszczenia wydarzenia. Gdy zapytałem o powód, zostałem uderzony pałką teleskopową w udo. Próbując się bronić, byłem ponownie atakowany. Po pobiciu zostawiono mnie na ziemi, dopóki nie zainterweniował funkcjonariusz po służbie. Paulo, zobaczymy się w sądzie. " Konflikt CEO federacji z artystką Fehu Skarsgard Na skutek rozwiązania współpracy wytwórni muzycznej Fehu z federacją Paulo doszło do burzliwej wymiany zdań sprzed miesiąca, gdzie Paulo atakował współdziałaczkę Fehu o brak profesjonalizmu oraz bezpodstawne rozwiązanie umowy. Osoby związane z "Unsainted Records" jasno przedstawiły, że nie decydują się na kontynuację współpracy w obliczu występu zespołu na gali, który atakował ich wytwórnię. Paulo Rodrigues wykorzystujący federację do konfliktów osobistych? CEO federacji podczas trwania konferencji prasowej otrzymując pytanie dotyczące przyszłości federacji, jak i sposobu jej prowadzenia pytając o skandaliczne wypowiedzi zawodników w mediach, ten zdecydował się nie odpowiadając na to pytanie zaatakować ponownie artystkę słowami : "Słuchaj, jeśli chodzi o to, co się działo na Life Invaderze, to nie jestem tu, żeby grać grzecznego chłopca. Walki, które budujemy, muszą być prawdziwe, a nie udawane. Konflikty? To część tej gry. Tsarnaev i ja nie zamierzamy siedzieć w cieniu, udając, że wszystko jest "cukierkowe". My nie robimy cyrku, robimy prawdziwy show, który ludzie będą pamiętać. Jeśli chodzi o kulturę i poziom, to nie ma nic destrukcyjnego w byciu autentycznym. Prawdziwi zawodnicy wiedzą, co jest grane. Kultura to nie sztuczne uśmiechy i ściema, tylko to, co faktycznie dzieje się w klatce. A reszta? No cóż, jeśli komuś nie podoba się emocjonalna wymiana zdań, to nie musi nas oglądać. My robimy swoje, a gala zyska na tym tylko więcej uwagi. Nie zmienia to faktu, że Baysangur źle zrobił, oznaczając jakąś kobietę, ale nie lubię, gdy moje "dawne" znajomości próbują mi narobić na wycieraczkę! Niech każdy spojrzy na siebie, a nie nasze ostatnie wydarzenie charytatywne ukazuje jako "wybielenie" się... To w takim razie jej sprzątanie cmentarzy też mogę odebrać jako "wybielanie się z zawodów picia piwa", ale tego nie robię, bo skupiam się na swoich rzeczach, a nie jak pewna osoba z show-businessu woli siedzieć na socialach i komentować dziecinne wstawki na profilach kolegów z orkiestry dętej." Ostra wymiana zdań między naszym dziennikarzem, a Rodriguesem Zaraz po tych słowach, Tsarnaev zdecydował się przeprosić kobietę, którą wcześniej publicznie obraził. Natomiast między Rodriguesem, a dziennikarzem wywiązała się kolejna ostra dyskusja: Dziennikarz: "Rozumiem, że jest to atak w stronę Fehu, zgadza się? Oprócz tego, życzę każdemu udanego występu, gdy rozpocznie się gala i chciałbym zostawić możliwość jeszcze zadania pytania mojemu koledze z branży ze stacji Daily Globe." Rodrigues: "Zadam Ci osobiste pytanie... Co według ciebie jest normalniejsze, Raymond. Promowanie sportu, czy zawody w piciu piwska na czas? W dupie mam jej tłumaczenie, że to promocja! Ja promowałem whisky, okey, ale kurwa nie namawiałem ludzi do picia alkoholu na czas. Na tym zakończmy rozmowę na ten temat... Dno i wodorosty; tyle powiem." Dziennikarz: "Na zakończenie tak, odpowiem. Jeżeli mam być szczery? Właśnie chciałem wspomnieć o promowaniu whisky przez Twoją osobę. Co jest normalniejsze? Myślę, że promowanie sportu nie powinno się opierać na określeniu kogoś dziw... pozwolę sobie słowa do końca nie zacytować oraz ograniczaniu sukcesów w karierze swojego rywala - Wprost mówiąc o walkach charytatywnych dla bezrobotnych z Czeczeni. Przekazuję mikrofon dla Pana Silvio, dziękuję za możliwość uczestnictwa w konferencji." Rodrigues: "Gdzie powiedziałem o walce dla bezrobotnych z Czeczeni? Powiedziałem, że walczył z dawnymi uberowcami i tak było! Nie mam prawa nic powiedzieć, bo jest to spłycane do obrazy? To może Ronnie West jest zły, bo zegarki reklamuje? McGregor jest idiotą, bo ma swój alkohol? Ma, ale to EKSKLUZYWNY ALKOHOL, a nie piwsko z rozlewni, które pije co drugi alkoholik... SAM FAKT PICIA ALKOHOLU NA CZAS jest głupotą i nie porównuj nawet tego do promocji alkoholu, bo to dwie inne rzeczy, Raymond. Promocja, a namawianie kogoś do zawodów to dwie inne rzeczy." Przyszłość federacji APEX Konflikty, personalne ataki oraz brak profesjonalizmu, jaki towarzyszył gali AFC 1, wywołały falę krytyki. Zamiast skupić się na promocji sportu i organizacji widowiska na wysokim poziomie, prezes APEX wykorzystywał swoje stanowisko do prowadzenia prywatnych sporów. Czy federacja APEX znajdzie sposób na odbudowanie swojego wizerunku? Czas pokaże. Jedno jest pewne – jeśli organizacja nie wprowadzi zmian w sposobie prowadzenia swojej działalności, może stracić zaufanie nie tylko kibiców, ale i potencjalnych sponsorów oraz zawodników. Będziemy bacznie obserwować dalszy rozwój sytuacji. Druzgocący koniec federacji? 30 minut temu właściciel federacji APEX - Paulo Rodrigues opublikował post na Life Invader w którym informuje, że wylatuje z miasta - Jak twierdzi, ponownie. Złożył on podziękowania, za wsparcie okazane jego osobie jak i federacji. Zdradził on swoją motywację wylotu pisząc : "Powodem mojego wyjazdu są konflikty z pewnymi osobami, których – mówiąc wprost – nie mogę określić inaczej niż bezmyślne barany. Nie zamierzam tracić energii na spory z ludźmi, którzy nie potrafią dostrzec rzeczywistości taką, jaka jest. Jeszcze raz dziękuję tym, którzy byli przy mnie. Do zobaczenia w lepszych okolicznościach. " Wylot właściciela federacji jasno wskazuje na zaprzestaniu kontynuacji działalności zaledwie trzy dni po pierwszej konferencji prasowej. Ciężko stwierdzić kogo określił "bezmyślnymi baranami", jednakże cała ta sytuacja jest niesamowitym ciosem dla każdego sympatyka sportów walki, który oczekiwał konkretnego widowiska, a otrzymał afery, kontrowersje i końcowo brak jakiejkolwiek walki. Zapis konferencji prasowej gali AFC 1 :
  12. W świecie MMA, gdzie sport spotyka się z emocjami i grami psychologicznymi, zbliżająca się gala federacji APEX zapowiada się niezwykle ekscytująco. Podczas naszej audycji "Venture Sport" prowadzonej tym razem przez Raymond'a Hall mieliśmy okazję usłyszeć, co o swoich starciach sądzą dwaj zawodnicy - Baysangur Tsarnaev oraz Maksim Frolov. Wywiad obfitował w interesujące wypowiedzi, prowokacje, a nawet drobne zaczepki słowne, zwłaszcza ze strony charyzmatycznego Baysangura Tsarnaeva. Spokój kontra pewność siebie Jako pierwszy na pytania odpowiedział Maksim Frolov, który stawia przed sobą ogromne wyzwanie. Jego spokojne podejście do walki i rzetelne przygotowania kontrastowały z pewnością siebie i prowokacyjnym stylem Tsarnaeva. "Przygotowuję się do tego pojedynku tak bardzo, jak to tylko możliwe. Nie odczuwam stresu, działam ze spokojną głową" - powiedział Frolov, podkreślając, że jego taktyka opiera się na dyscyplinie i ciągłej konsekwencji w treningu. Natomiast Tsarnaev nie omieszkał wtrącić swojej uwagi w stylu, do którego już przyzwyczaił swoich fanów: "Widzę, jak mój kolega z panelu się stresuje... Nie stresuj się, Maksim. To tylko wywiad u Raymond'a Hall'a!" Jego wypowiedzi, choć często humorystyczne, były wyraźnie wymierzone w psychikę zarówno swojego rywala, jak i innych zawodników. Prowokacje i gra psychologiczna Najciekawsze momenty rozmowy dotyczyły walki Tsarnaeva z Paulo Rodriguesem. Tsarna nie szczędził ostrych słów pod adresem swojego rywala: "Jest słaby, nie trenował dwa lata - jego kondycja jest na niskim poziomie. Przygotowuję całą galę, do tego trenuję - jego psychika tego nie wytrzyma, a z psychiki pójdzie na fizyczność." Co ciekawe, Tsarna otwarcie przyznał, że wiele jego prowokacyjnych zachowań to jedynie element strategii: "Na transmisjach nie piję tego alkoholu, kupuję go i potem oddaję jakiemuś osobnikowi przy barze." Jego słowa miały wyraźny cel - podważyć przygotowanie Paulo Rodriguesa i wprowadzić go w stan niepewności przed starciem. Mocne deklaracje przed walką Tsarna poszedł o krok dalej, zapewniając, że walka zakończy się przed czasem: "Paulo - lubię Cię, ale możesz już ostatni raz ponieść pas na swoich barkach. Trzydziestego ci go odbieram, a wszyscy, co stawiają na mojego rywala, niestety macie zepsute kupony!" Paulo Rodrigues nie był obecny na wywiadzie, ale z pewnością nie pozostawi takich słów bez odpowiedzi na zbliżającej się konferencji. APEX - widowisko i przyszłość federacji Pytani o najciekawsze starcia gali, zawodnicy mieli różne zdania. Tsarnaev wyraził zainteresowanie walką Movsara Shtyrkova z Williamem Travoltą: "Dwóch doświadczonych stójkowiczów, jeden z bogatą historią w MMA. Chcę zobaczyć potężne strzały!" Jednak nie omieszkał też wbić szpilki w stronę walk kobiet: "Najbardziej nudna walka to dla mnie walka otwierająca galę - walka kobiet. Nie wiem, mam niechęć do walki kobiet w klatce." Maksim Frolov natomiast skupił się na swoim starciu: "Najbardziej interesuje mnie walka Tsarnaeva z Paulo. Walka mistrzowska, więc liczyę na prawdziwe igrzyska!" Przyszłość zawodników poza MMA Raymond Hall poruszył również temat przyszłości zawodników poza oktagonem. Tsarnaev zaskoczył pomysłem na biznes: "Już mam w planach wprowadzenie koszulek i bokserek z moją podobizną - wyślę ci jedne na spróbowanie! Haha." Frolov natomiast myśli bardziej długofalowo: "Jeszcze o tym nie myślałem, ale na pewno będę chciał stworzyć swoją sekcję MMA albo kickboxingu. To dosyć odległe plany." Podsumowanie Gala APEX zapowiada się niezwykle emocjonująco. Baysangur Tsarnaev gra w psychologiczną grę, jednocześnie zdradzając, że jest znakomicie przygotowany do walki. Maksim Frolov pozostaje opanowany i skupiony na swoim celu. Konflikt pomiędzy Tsarnaevem a Paulo Rodriguesem nabiera rumieńców i z pewnością będzie jednym z głównych tematów do dnia walki. Jak potoczą się ich losy? Przekonamy się już niedługo podczas gali APEX! Resztę materiału w formie zapisu audio rozmowy znajdziecie tutaj :
  13. W świecie sportów walki pewne nazwiska budzą respekt, inne zapisują się w historii, a jeszcze inne dążą do stworzenia własnej legendy. W najnowszym wywiadzie Raymond Hall gościł dwie wyjątkowe osoby: Paulo Rodriguesa - wielokrotnego mistrza i twórcę federacji APEX Championship, oraz Ronniego Westa Jr. - zawodnika, który chce podbić kategorię lekką i kontynuować dziedzictwo swojego ojca. Obaj Panowie podzielili się swoimi przemyśleniami na temat nadchodzących pojedynków, kondycji sportów walki oraz osobistych wyzwań, które musieli pokonać, by znaleźć się tu, gdzie są dziś. Gotowość do walki i pewność siebie Już od pierwszych chwil rozmowy było jasne, że zarówno Rodrigues, jak i West Jr. nie borykają się z brakiem pewności siebie. Ronnie, przedstawiając się, od razu zaznaczył, że zamierza zostać mistrzem kategorii lekkiej APEX Championship. Paulo natomiast, w swoim charakterystycznym stylu, zaznaczył, że nie można prowadzić rozmów o najlepszych w sportach walki, pomijając jego nazwisko. Forma? Rośnie w oczach, Ray. - zapewniał West Jr. - Trenuję bardzo ciężko pod okiem Giovante Jacksona. Mam świetnych sparingpartnerów, takich jak Kenvante Young i Shapi Khasbulatov, który jest najmocniejszym zapaśnikiem, z jakim do tej pory trenowałem. Rodrigues dodał, że przygotowania fizyczne nie były dla niego problemem, a największym wyzwaniem okazała się biurokracja związana z zarządzaniem federacją. Powrót po dwóch latach? Może dla kogoś, kto siedział na kanapie! Ja nie próżnowałem – analizowałem i planowałem stworzenie marki APEX. Wracam głodny i gotowy! Psychologiczna gra przeciwników Jednym z tematów, który szczególnie zainteresował prowadzonego wywiad Raymond Halla, była wojna psychologiczna przed walkami. Paulo Rodrigues przyznał, że jego rywal aktywnie angażuje się w social media, publikując posty sugerujące, że "czuje strach". Podoba mi się, że tak się mną przejmuje! Ale zamiast scrollować Life Invadera, lepiej niech scrolluje swoje kombinacje na treningu. - skwitował Rodrigues. Z kolei Ronnie West Jr. zwrócił uwagę na to, że jego przeciwnik milczy w social media, co również może być elementem strategii. Może być ciężkim rywalem, ale marketingowo nie istnieje. Mam nadzieję, że nie będzie dążył do uniknięcia starcia w klatce. Rodrigues kontra "fałszywe gwiazdy" Paulo Rodrigues nie przebierał w słowach, gdy prowadzenie rozmowy zeszło na temat kondycji sportów walki i "fałszywych mistrzów". Dość miałem patrzenia, jak ten sport tonie w układach i sztucznie kreowanych gwiazdach. Chciałem stworzyć miejsce, gdzie liczy się talent, a nie marketing. Na pytanie o konkretne przykłady Rodrigues wskazał federację VFF, zarzucając jej obecnym właścicielom brak transparentności i manipulowanie rankingami mistrzowskimi. Matt Orton został mistrzem wagi średniej bez stoczonej walki, a Barry Fischer został mistrzem wagi ciężkiej z rekordem 2-0. Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Rodrigues o Maxine Koci: „Niektórzy wiedzą, jak podnieść się na cudzym nazwisku” W świecie sportów walki i show-biznesu granica między lojalnością, a wyrachowaniem bywa cienka. Paulo Rodrigues, znany ze swojej bezpośredniości w naszym wywiadzie, nie unikał mocnych słów, gdy padło pytanie o jego przeszłość z Maxine Koci. Czy ich burzliwa rozłąka miała wpływ na jego przerwę w karierze? „Wiesz... Show-biznes to dziwny świat. Pomagasz komuś stanąć na nogi, inwestujesz, a potem wracasz po miesiącu i widzisz, że ta osoba już stoi z kimś innym.” Rodrigues nie ukrywał, że czuje się wykorzystany. W jego ocenie, niektórzy próbują budować swoją pozycję, opierając się na cudzych sukcesach. „Niektórzy wiedzą, jak ‘podnieść się’ na cudzym nazwisku. Ale spoko, ja mam APEX – nie muszę nikomu robić miejsca na moich plecach.” Jednak dla niego temat jest zamknięty – teraz liczy się tylko nadchodząca walka z Tsarnaevem. „Życie jest za krótkie, żeby przejmować się tymi, którzy lecą na cudzej fali. Teraz mam swoją falę – i to nie będzie ‘przelotny hit’.” Rodrigues nie ogląda się za siebie. A czy Maxine Koci jeszcze kiedyś pojawi się w jego życiu? Z jego słów wynika, że nie ma na to najmniejszych szans. West Jr. i cień ojca Dla Ronniego Westa Jr. wielkim wyzwaniem było mierzenie się z legendą swojego ojca, Ronniego Westa. Młody zawodnik przyznał, że jego śp. ojciec był dla niego mentorem i przyjacielem, a strata mocno odbiła się na jego psychice. Potrzebowałem prawie dwóch lat, by wrócić do Be Legend Fight Club. To Giovante Jackson wyciągnął do mnie rękę i ściągnął mnie na właściwą drogę. Teraz skupiam się na moim rywalu z Rosji. West Jr. podkreślił również, że w Paulo Rodriguesie widzi inspirację i wzór do naśladowania. Śledzę Paulo od jego debiutu w VFF, słowo... Wielkie walki, tytuły, chcę iść tą drogą. Paulo to mój idol. Rodrigues odpowiedział z uśmiechem: Ronnie to dla mnie trochę jak syn, bo znałem jego ojca i widziałem, jak dorastał. Ale w APEX każdy musi wypracować swoje miejsce. Podsumowanie Zarówno Paulo Rodrigues, jak i Ronnie West Jr., mają jasno określone cele. Rodrigues chce przywrócić wartość sportom walki i udowodnić, że nadal jest numerem jeden. West Jr. natomiast dąży do własnej chwały, nie zapominając o dziedzictwie ojca. Jedno jest pewne - ich nadchodzące walki będą sportowymi widowiskami, które zapisze historia. 30 marca kibice przekonają się, kto rzeczywiście zwycięży w niesamowicie ciężkich starciach na ringu! Resztę materiału w formie zapisu audio rozmowy znajdziecie tutaj :
  14. Supra

    UnderStrive Athletics

    UnderStrive Athletics to świeże przedsiębiorstwo, które swoje działania planuje opierać na promocji / organizacji wydarzeń sportowych, dążeniu do rozwoju branży sportowej poprzez inwestycje w obiekty sportowe (sale treningowe, baseny, boiska itd.) oraz kłaść nacisk na marketing sportowy; nabywanie ambasadorów marki USA, kampanie reklamowe opierające się na działaniach sportowych oraz sponsorowanie takich wydarzeń. Właścicielem marki jest Paulo Rodrigues, czyli utytułowany zawodnik, wywodzący się z federacji VFF oraz Worldwide; założyciel klubu American Boxing Team, obecny posiadasz tytułu mistrza wagi średniej, a swoją rozpoznawalność zaczął budować w Los Santos. Przedsiębiorstwo planuje rozwijać swój wachlarz działań w świecie sportu, zaczynając od produkcji odzieży, obuwia oraz akcesoriów sportowych, kładąc przy tym nacisk na rozwój infrastruktury sportowej w Santos oraz działania marketingowe. Ich zamiarem jest zrzeszanie różnych dyscyplin sportowych poprzez różnego rodzaju kolaboracje, nabywanie ambasadorów oraz organizowanie wielkich wydarzeń, opierających się na promowaniu sportu; marka USA nie ogranicza się wyłącznie do sportów walk - chcą włączać do tego koszykarzy, piłkarzy, czy nawet zawodowych kierowców... Przedsiębiorstwo dąży do tego, aby maksymalnie skupić się na rozwoju wszelakich dyscyplin sportowych oraz w ten sposób promować i zachęcać do uczestniczenia w nich oraz poszerzaniu swoich pasji - ich zamiarem nie jest wyłącznie to, aby rozwijać obecnych sportowców, a zarażanie odbiorców do tego, aby sami się rozwijali w danych dyscyplinach. Sztab zarządzający USA widzi przyszłość w młodym pokoleniu, przez co stara się pomóc w rozwoju takich osób poprzez stypendia, czy kontrakty ze znanymi drużynami / federacjami. UnderStrive Athletics --- Nazwa marki odnosi się do idei ciągłego dążenia do lepszych wyników i osiągnięć w sporcie lub innych aktywnościach fizycznych. Przedsiębiorstwo USA skupia się na pracy z osobami, które chcą osiągnąć swoje cele sportowe i motywuje je do ciągłego dążenia do osiągania coraz lepszych wyników, nawet jeśli zaczynają "poniżej", czyli od słabszej pozycji. Przedsiębiorstwo stawia na budowanie renomy marki dzięki ruchom w sporcie, które mają być ich domyślną domeną rozwoju. Nie chcą się skupiać wyłącznie na produkcji własnych brandów odzieżowych, czy akcesoriów; ich zamiarem jest ścisła współpraca z ambasadorami, którzy reprezentują swoją osobą godny poziom sportowy, czy pozycje w show-businessie. Sama w sobie marka stawia na profesjonalne podejście do osób, które z nimi współpracują; chcą, aby ich marka była reprezentowana w sposób godny z szacunkiem do tego, gdzie działają... 🥊 Media związane z przedsiębiorstwem: UnderStrive-Athletics.com @Paulo.Rodrigues American Boxing Team 📝 Dane rejestracyjne przedsiębiorstwa: Nazwa: UnderStrive Athletics Adres: (Uzupełnię) Numer konta grupy: 2030744929 Zarząd: Paulo Rodrigues Kapitał: $500.000
  15. **Na nowym publicznym kanale Einar'a Parsen'a pojawił się amatorsko wykonany filmik ukazujacy jego trening do zapowiadanego przez niego wyzwania "Przebudzenie". Sam Parsen nie poinformował jeszcze o co chodzi w wyzwaniu. Film jest dość dobrej jakości, lecz jego montaż widocznie był tworzony przez amatora. Widzac brak ruchu kamer, można się domyśleć iż sam Einar stworzył ów film by pokazać swój trening.**
  16. Devi_

    Sarah Williams

    Sarah Williams jest 23 latką pochodzącą z Miami, dzieciństwo spędziła w Santos lecz później przeprowadziła się wraz z rodzicami do wcześniej wymienionego miasta gdzie mieszkała aż do osiągnieciu 20 lat po czym wyprowadziła się z domu rodzinnego i wróciła do rodzinnego miasta, podczas wieku nastoletniego uchodziła za kujonke która rzeczywiście była, w szkole miała same najlepsze oceny i interesowała ją mocno nauka informatyczna jak i nowinki na temat technologicznych ciekawostek. Młoda dziewczyna uchodziła również często za obiekt drwin przez swoje zainteresowania jak i również przez to iż dziewczyna odbiegała w tamtym okresie dosyć mocno od rówieśniczek gdyż nie dbała zbytnio o siebie jak i swoją figurę i nie przykładała zbytniej uwagi w to co się ubiera. Dziewczyna miała coraz bardziej dość samej siebie oraz swojego wyglądu lecz póki co nic nie miało tego zmienić aż do czasu. Pewnego dnia podczas oglądania telewizji Sarah trafiła powtórkę z walki Vesper Andromedy która wówczas walczyła na jednej z gal VFF w Los Santos. Młoda dziewczyna zainteresowała się mocno jej osobą oraz jej postawą, Vesper stała się swoistą idolką młodej dziewczyny która dodała jej wiatru w skrzydła i chęci by coś zmienić w swoim życiu. zaczęła oglądać każdy wywiad z białowłosą zawodniczka jak i później sama zaczęła uczęszczać na siłownie która z czasem stała się jej częścią dnia. Kolejne miesiące mijały a Sarah zmieniła się w ciągu nich nie do poznania, z lekko przy kości nastolatki w kolorowych włosach która miała swój świat i swoje kredki, stała się szczupła i wysportowana kobietą która w żadnym stopniu nie przypominała siebie z przeszłości. Sarah również po skończeniu szkoły uzyskała certyfikaty trenerki personalnej oraz dietetyczki a dawne zainteresowania odeszły w zapomnienie. Młoda dziewczyna odkryła w sporcie swoje prawdziwe ja. Niedaleko później Sarah przyjechała do Santos gdzie mieszka do dzisiaj. Pracuje w klubie fitness jako nikt inny niż trenerka oraz dietetyczka i stara się poświęcać swojej pasji najwięcej jak tylko może. Z czasem zaczęła się również promować na Social Mediach zyskując coraz większy rozgłos i same pozytywne opinie. Z czasem poznała również w klubie pewnego mężczyznę Jax'a Andrews z którym od razu złapała wspólną nić porozumienia i z dnia na dzień stał się jej najlepszym kumplem. Sarah objęła sobie za cel by zaistnieć w świecie sportu i że chce się w tym spełniać na każdy możliwy sposób i w miarę możliwości rozwijać się, Jax od razu zauważył potencjał w młodej dziewczynie i pomaga jej wedle swoich możliwości by mogła spełnić swoje marzenia o dotarciu na szczyt. Sarah Williams Jax Andrews -"Queen of Fitness" Personal Trainer and Dietitan Sarah Williams
  17. UMHl (Universal Major Hockey League) - Liga Hokejowa znana w stanie San Andreas, Liberty City oraz Vice City, posiadająca osiem klubów w tym: "Los Santos Knights, Los Santos Demons, Las Venturas Bandits, San Fierro Seagull, Liberty City Lions, Vice City Vandals, Paleto Bay Hunters oraz Liberty City Pelicans". Każda z ośmiu drużyn posiada kilku graczy, w tym pięciu grających. Czterech w polu, oraz jednego bramkarza. Mecz składa się z trzech tercji, każda tercja trwa dwadzieścia minut. W razie remisu dochodzi dodatkowe dwie do czterech minut dogrywki. Czas może zostać zawieszony na czas ingerencji sędziowskiej bądź innych komplikacji zagrażających przebiegowi rozgrywki. Niezbędna jest odzież zabezpieczająca poszczególne elementy ciała, w tym. Głowę/Klatkę piersiową/Nogi/Zęby/Stopy oraz Barki. W każdym meczu wybierany jest Valuable Player 'znane jako VP'. VP może być tylko jeden w danym meczu, również istnieje MVP 'znane jako Most Valuable Player' który jest wybierany z poszczególnych meczy. Nie zawsze są wybierani VP, oraz MVP. By dostać ów wyróżnienie trzeba wykonać dobre akcje które prowadzą do tego tytułu. W każdym meczu jest pięciu sędziów, jeden w polu, dwóch przy komputerach analizujących, dwóch zmiennych. Aktywni sędziowie mogą wstrzymać grę by wyłapać niesportowe zachowania. Zawodnik ligi hokeja powinien mieć skończone dwadzieścia lat, oraz mieć skończoną szkołę sportową z oceną ponad średnią. Każdy zawodnik dostaje kontrakt początkowy, który wygasa po następnym miesiącu, w którym dostaje informacje na temat zawiązania dłuższego kontraktu, rezygnacją zawodnika albo drużyny bądź przeniesieniem. Istnieje również kodeks gry na lodowisku, posiadający zasady gry oraz kary za złamanie ich. Stadiony są rozstawione w Los Santos, San Fierro, Las Venturas, Liberty City oraz Vice City, jak i Paleto Bay. W Los Santos oraz Liberty City są dwa stadiony, rywalizujących z sobą drużyn. Fani hokeja, jak i gracze, posiadają drużyny z którymi rywalizują już od lat. Los Santos Knights rywalizuje z Los Santos Demons, a San Fierro Seagulls z Las Venturas Bandits. By stadiony kwalifikowały się do gry muszą posiadać.: Lodowisko, Ochronę między trybunami a lodowiskiem, kamery na trybunach i nad lodowiskiem, ekran pokazujący wynik, trybuny posiadające przynajmniej 2000 miejsc siedzących oraz miejsca siedzące dla personelu jak i zawodników z rezerwy. W ciągu roku grane są mecze standardowe oraz mecze pucharowe, w tym dwa znane "UMHL Championship" oraz "UMHL Pre-Champions". UMHL Championship rozgrywane jest między wrześniem, a początkiem grudnia, w którym ów drużyny mierzą się o puchar "UMHL Championship", nagrodę pieniężną dla drużyny oraz podpisanie rocznej promocji w danym sklepie sportowym. UMHL Pre-Champions rozgrywane kilka razy przez resztę roku, to mecz drużyn o tytuł mistrza przed głównymi zawodami, w którym również drużyny dostają puchary od miejsca 1 do 3, oraz kwoty pieniężne. MVP jak i VP są podliczane od stycznia do listopada. A trzy najlepsze osoby, dostają medale oraz dodatkowe pieniądze. Kary: Faul. Kara: 5 minut zejścia z lodowiska - całej rozgrywki. Faul dzielony jest między standardowym, a poważnym. Faul standardowy obejmuje wjechanie w przeciwnika w sytuacji odebrania krążka powodując faul który nie zagraża życiu. Faul poważny obejmuje celową próbę wyeliminowania przeciwnika, w jakikolwiek sposób. Zniszczenia. Kara: Zawieszenie meczu. Do 20 minut zejścia z lodowiska. Zniszczenie szyb ochronnych, barierek, sprzętu bądź lodowiska w jakikolwiek sposób, nawet z przyczyn naturalnych, poskutkuje zatrzymaniem meczu do czasu naprawy. Jeżeli będzie w to zaangażowana osoba trzecia, jako kare będzie musiała zejść z lodowiska, a nawet zapłacić kare pieniężną. Zdejmowanie ochraniaczy. Kara: Upomnienie do 2 razy, po czym kary po pięć minut. Zdejmowanie ochraniaczy z ciała w trakcie meczu, grozi uszkodzeniem go w jakikolwiek sposób. Wyrzucenie kija również grozi wypadkowi w trakcie meczu. Sędzia może zatrzymać grę by upomnieć zawodnika, a nawet odesłać go na ławkę w ramach regulaminu. Wchodzenie poza lodowisko. Kara: Upomnienie, zawieszenie na trzy gry. Wchodzenie poza lodowisko, w celach czynów naturalnych bądź przyjaznych poskutkuje upomnieniem, a nawet karą pięciu minut. W razie agresywnego wyjścia w celu pobicia, grozić może zawieszeniem gracza na nawet trzy dni, bądź wyrzucenie go z federacji.
  18. **Na stronie internetowej, przeznaczonej sportowi można znaleźć artykuł z reportażem po walce Felipe Sancheza z Lyubomyrem Shevczukiem.** Kolejna bardzo ciekawa sytuacja, jaka wydarzyła się na dziewiątej edycji Violent Fighting Federation, a równie bardzo mocno wyczekiwana walka już od samej konferencji prasowej. Felipe 'BoneCrusher' Sanchez, podjął Europejskiego mistrza wagi ciężkiej Lyubomyra Shevczuka! Obaj nastawieni do siebie mocną rywalizacją, ale my mogliśmy wtedy tylko spekulować jak będzie wyglądać walka. Zapewne każdy spodziewał się długiej i zaciętej rywalizacji pomiędzy dwoma zawodnikami wagi ciężkiej, ale jak to wiadomo, tutaj każdy cios się liczy. Z perspektywy trenera mogę powiedzieć, tylko że sam Shevczuk mocno zlekceważył Felipe, nie unosił nawet gardy i myślami był pewnie nastawiony na to, że Sanchez się go wystraszy, ale sam przekonał się, że powinien podchodzić do każdego rywala w oktagonie z należnym szacunkiem, po oddaniu dwóch bardzo słabych ciosów, tylko podirytował samego Crushera, który oddał potężny cios w podbródek rywala, usłyszałem tylko upadek na ziemie i widziałem, że coś jest nie tak, interwencja medyczna wykazała, iż Lyobomyrovi Shevczukowi złamała się szczęka po uderzeniu, tak też potężnym nokautem wygrał Felipe Sanchez. Ja nie wiem, czy doradca w oktagonie przed samą walką powiedział do Shevczuka, że rywal będzie łatwy, czy też sam Shevczuk zlekceważył zalecenia doradcy, tego do tej pory nie wiemy, ale wiemy, co na temat całej walki sądzi sam Felipe Sanchez. **Poniżej znajduje się nagranie audio przeprowadzone z Felipe Sanchezem, można rozpoznać jego głos.** Thomas Nosefield: Siema Felipe, a może wolisz Bone Crusher? Felipe Sanchez: Mów jak Ci łatwiej. Thomas Nosefield: Jasne, postaram się zrobić to szybko by ci nie zawracać głowy za bardzo, nie. Felipe Sanchez: Mam czas więc spokojnie. Thomas Nosefield: Słuchaj, jak to jest posłać chłopa na deski jednym strzałem z biletem w jedną stronę na OIOM. Felipe Sanchez: Jak to jest? Powiem Ci, że to bardzo przyjemne uczucie wygrać walkę po jednym ciosie. Facet po prostu nie nadaje się do tego sportu albo w Europie mają bardzo słaby poziom. Podobno był mistrzem federacji w Europie? Źle to o nim świadczy. Ale... Mam nadzieje, że naprostują mu szczękę jak wróci na swoją Ukraine. Thomas Nosefield: Może w innej dyscyplinie. Może chodziło mu o walkę na PlayStation trzy? Felipe Sanchez: Taa, pewnie zdobył mistrzostwo grając karierę zawodnika w UFC na konsoli. Thomas Nosefield: Słuchaj. Powiedz nam, co ci trener przed walką sugerował, przed samym wyjściem do klatki. Wyglądałeś na mocno nastawionego na walkę. Felipe Sanchez: Trener mówi mi zawsze to samo, wejdź i urwij skurwysynowi głowę, dzisiaj to się udało i to dosłownie. Thomas Nosefield: Haha i taka racja. Zrobić to, co prawidłowe. Powiedz nam może czy bałeś się, że trener mógł cię źle pokierować przed jakąś walką? Nie chodzi mi o te walkę tylko i wyłącznie. Felipe Sanchez: Nah, nie mam nic do zarzucenia trenerowi. Wpadka z Michaelem Domino to była tylko i wyłącznie moja wina, brak chłodnej głowy. Thomas Nosefield: Rozumiem, poprawa błędów i droga po pas, zapewne jak każdy zawodnik w oktagonie, zmierzasz po swoje? Felipe Sanchez: Chce na dziesiątce rewanżu z Michaelem, od dzisiaj to mistrz wagi ciężkiej więc kto wie? Może na szali walki będzie pas. Thomas Nosefield: A może, a może. Z tego, co widze, ksywka jest do ciebie dopasowana niczym ubranie. Powiedz nam, czy w kolejnej walce też zamierzasz połamać swojego rywala? Felipe Sanchez: Plan jest zawsze taki, żeby uśpić przeciwnika, ale Michael to najtrudniejszy przeciwnik, z nim może być to ciężkie. Thomas Nosefield: Najtrudniejszy? W takim razie co sądzisz o Raulu, przecież również z nim jesteście z tego samego klubu i był on też mistrzem wagi ciężkiej. Dzisiaj również dobrze pokazał się w oktagonie. Felipe Sanchez: Raul nie trenuje u nas, nie sparowałem z nim nigdy więc nie wiem czego mógłbym się spodziewać. Thomas Nosefield: Uhh. Słuchaj Łamaczu kości, powiedz nam czy zamierzasz odwiedzić pana z Ukrainy w szpitalu? Felipe Sanchez: Nah, nie mam tego w planie, szkoda mi na niego czasu, poważnie. Miał szanse wykazać się w klatce, ale jego czas już minął. Thomas Nosefield: Co do wykazywania się. Myślisz, że jak na mistrza wagi ciężkiej z Europy, powinien być bardziej przygotowany na tak mocne ciosy? Z tego, co widziałem, słabe doradzanie od trenera skoro nawet gardy nie mógł utrzymać dość wysoko szczęki. Felipe Sanchez: Myślę, że po prostu między Stanami a Europą jest wielka przepaść, gość miał postawę juniora, nie zawodowca. Thomas Nosefield: Rozumiem, rozumiem. Słuchaj, przygotowania pełną parą przed dziesiątą odsłoną i walką z jednym z najlepszych, by zmieść go z oktagonu? Felipe Sanchez: Takie są plany, nie zwalniam tempa i trenuje cały czas tak samo mocno, ale kontraktu jeszcze przed twarzą nie miałem odnośnie do dziesiątej edycji. Thomas Nosefield: I tak trzymaj Crusher, tak trzymaj. Chciałbyś na koniec coś przekazać do publiki albo kogoś pozdrowić? A może dwa naraz? Felipe Sanchez: Chciałbym podziękować za wsparcie mojej narzeczonej, przyjaciołom z Soulja i trenerom za przygotowanie. I moich klubowych braci, mongols forever forever mongols. Thomas Nosefield: My również pozdrawiamy oraz dziękujemy za twoje słowa Felipe. Widzicie, jedni ludzie łamią serca, inni kości. A z nami dzisiaj był Felipe BoneCrusher Sanchez. Mówił dla was, Thomas Nosefield, CNT plus.
  19. **Na stronie internetowej przeznaczonej sportowi, można znaleźć amatorski artykuł poświęcony reportażowi odnośnie Jamesa Thomsona i jego pierwszej wygranej w karierze.** Wczorajszego dnia odbyła się dziewiąta odsłona gali Violent Fighting Federation, która mogła wszystkich mocno zaskoczyć. Sam James Thomson, który był znany wam przedtem z wielu porażek przebił właśnie wczoraj złą passe, tym samym zmuszając przeciwnika do poddania się poprzez założenie mu profesjonalnego duszenia od tyłu. Przebieg walki był dość ciekawy, sam Thomson wszedł do ringu bardzo pewny siebie i w pierwszej rundzie jedyne czego mu brakowało to momentu zaczepki, gdyż jego rywal dobrze blokował mu każdy możliwy grappling. Wszystko zmieniło się w drugiej rundzie, gdzie po rozmowie z doradcą w trakcie przerwy musiał dostać bardzo dobre wskazówki, udało mu się w drugiej rundzie zajść od tyłu rywala oraz zablokować mu widocznie prawą rękę, drugą ręką zakładając blokadę i dociskając, co spowodowało podduszenie rywala, dzięki wyprostowaniu sylwetki Thomsona oraz upewnieniu się iż rywal nie ma szans wyjścia był on na wygranej pozycji, a sam Martin Lease musiał odklepać w siatkę dla swojego bezpieczeństwa. My prezentujemy wam poniżej krótki reportaż jaki udało nam się odbyć po gali z samym Jamesem Thomsonem! **Poniżej znajduje się materiał audio z reportażem przeprowadzonym wraz z Jamesem Thomsonem, można rozpoznać jego głos.** Thomas Nosefield: Witaj James, jestem Thomas Nosefield, lokalny reporter z studia CNT plus. Powiedz nam, jak się czujesz po pierwszej wygranej walce? James Thomson: Cześć, witam wszystkich czytelników, czuje się wspaniale, ciężko pracowałem na tą wygraną, wiele potu wylałem na macie w Domino Fighting Fitness, bardzo poważnie podchodziłem do tej walki i sumiennie trenowałem pod okiem Nate'a Torresa - trenera brazylijskiego jiu jitsu, to dzięki jego poradom wygrałem, sporo się nauczyłem od niego. Thomas Nosefield: Znam dobrze Nate Torresa, w końcu to czarny pas w Brazylijskim Jiu-Jitsu. Powiedz nam może James, czy treningi pod jego okiem były bardzo ciężkie, i musiałeś bardzo się namęczyć by tym razem to twój rywal odklepywał w mate? James Thomson: Treningi były ciężkie ale skuteczne, jak widać po moim duszeniu zza pleców rywal nie miał szans - dużo podobnych chwytów nauczyłem się na zajęciach, posiadam już sam niebieski pas i rozwijam się - przy okazji chciałbym podziękować swojemu przeciwnikowi za walkę, wracaj do zdrowia. Thomas Nosefield: Widzieliśmy, ów duszenie było mega efektowne. Myślisz że twój zawodnik był przygotowany na takiego rywala jak ty? Mocno się zmieniłeś od czasu ostatniej walki. Te przemieszczenia się po oktagonie, robiłeś to z wielką łatwością. James Thomson: Nie wiem czy był przygotowany czy nie... Ja miałem ciężko z tego powodu, że nie wiedziałem czego mogę się po nim spodziewać, na internecie nie widziałem żadnych jego walk, wiadomo nie można lekceważyć przeciwnika - starałem się dopracować wszystkie szczegóły. Moim sparing partnerem był Olivier Morales chciałbym mu z tego miejsca pogratulować bo również wygrał walkę oraz mistrzowi Michaelowi Domino! Thomas Nosefield: Rozumiemy. Również gratulujemy obu, a przechodząc dalej. Moim zdaniem, trenerzy samego Martina Lease dość źle go pokierowali w tej walce. Czy możesz nam zdradzić jakieś szczegóły, jak tobie trener przy klatce doradzał przed walką i w jej trakcie? Czy były jakieś niedociągnięcia, albo obawy? James Thomson: Full skupienie, dobra praca na nogach i kontrola nad przeciwnikiem a czy były niedociągnięcia - nie wiem, na ta chwile nie odpowiem bo jestem świeżo po walce, nie analizowaliśmy tego z trenerem lecz myślę, że wszystko było pod kontrolą. Thomas Nosefield: A jak emocje po pierwszej wygranej w oktagonie? Stwierdzam że cały klub w którym trenujesz był pod wrażeniem. Słyszałem nawet zaskoczenie na trybunach. James Thomson: Mogę w końcu trochę odetchnąć, wiadomo jest to straszny stres jak się wchodzi do klatki, również z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim którzy wierzyli we mnie, dodawało mi to podwójną energie - przyłożyliście cegiełkę do tego że wygrałem. Thomas Nosefield: W takim razie James, przed końcem. Czy masz jakiegoś zawodnika z którym chciałbyś w kolejnej gali przetestować swoje nowe umiejętności w oktagonie? James Thomson: Nie myślałem o tym jeszcze, na razie chciałbym nacieszyć się swoją wygraną. Walczę czysto sportowo, jeżeli ktoś będzie chętny no to czemu nie. Thomas Nosefield: Dziękujemy za twoje słowa James, oraz życzymy ci powodzenia w dalszej karierze zawodowej i jeszcze więcej pięknych walk. Chciałbyś kogoś pozdrowić na koniec? James Thomson: Pamiętajcie ludzie, nie poddawajcie się nigdy - walczcie do końca, wierzcie w swoje marzenia. Dziękuje za reportaż oraz za miłe słowa, chciałbym pozdrowić swoich przyjaciół, fanów, cały klub Domino Fighting Fitness i wszystkich dobrych ludzi - miłej nocy, dobranoc! Thomas Nosefield: My również życzymy dobrej nocy. Naszym gościem był wracający do formy James Thomson, a mówił dla was Thomas Nosefield z CNT plus.
  20. Violent Fighting Federation 2021: Fast Recap Wszyscy wiemy jak wiele emocji oraz ducha walki do końca dało nam Violent Fighting Federation, nie zapominając już o zawodnikach, którzy pokazali się z dobrych, jak i tych gorszych stron. Pamiętajmy o sytuacjach i osobach, które utkwiły nam w pamięci aż do dzisiejszego dnia. Świetne pojedynki znanych nam zawodników, emocje z rundy na rundę, nokauty oraz wygrane na punkty, wrażeń było od groma. Ale pamiętajmy, te osoby spędzają pół swojego dnia na profesjonalnym treningu oraz przygotowaniach do gali. Oni doskonale wiedzą, że muszą wyjść i dać z siebie sto procent. Nie zawsze dało się to zauważyć gołym okiem, choć adrenalina towarzyszy im na co dzień, co dla szarego człowieka jest czymś wyjątkowym. Tymczasem zapraszam Was na podsumowania zawodników! Ronnie West Znany nam z posiadania pasa mistrzowskiego wagi lekkiej przez bardzo długi czas. Pretendent do pasa wagi średniej, mający na swoim koncie same wygrane. Wygrywając z swoimi zawodnikami w większości przez nokaut, ale po zmianie kategorii wagowej borykający się z problemem. Jak wiadomo, zawodnik miał ciężką walkę z Jordanem Toiguchim i został pretendentem do walki o pas i była to jego pierwsza walka, którą wygrał na punkty! Ronnie pokazał, że jego słowa na LifeInvaderze pokazują nie tylko pewność siebie, ale zarówno i motywację do zdobywania samych wygranych. Jak wiemy, posiada on również swój klub sportowy Soulja, w którym trenuje z takimi osobowościami jak Raul Reyes, Juan Reed oraz Felipe Sanchez! Ciężko nam przychodzi zaakceptować to, że na najbliżej gali VFF zawalczy on prawdopodobnie ostatni raz przed przerwą. Co prawda, wszyscy wskazują na jego rychły powrót i wierzą, że to się ziści. Tomas Domino Tomas Domino, pierwszy posiadacz pasa wagi średniej, teraz pretendent do odzyskania go z powrotem! Jak to się stało? Jak zdobył pas? Odpowiedział prosto - pokazał, że jest najlepszy, choć ostatnio ten pas stracił. Jego niedawna walka z tragicznie zmarłym Kingsley'em Lacazette pokazała, iż Tomas nie był w najlepszej formie i przegrał walkę na punkty, dzięki czemu stracił pas. Wszyscy wiemy, że realia to jedno, a pas to drugie, choć jego posiadanie to spore osiągnięcie. Pamiętajmy jednak, że Tomas od ostatniego czasu trenuje sporo osób, m.in. ze swoim bratem Michaelem, narzeczoną Vesper Andromedą i Jordanem Toiguchim. Takie osiągniecie jest czymś wielkim w jego karierze, zrzeszając zarówno w klubie Kierana Diaza czy Jamesa Thomsona. Raul Reyes Posiadacz pasa wagi ciężkiej, miłośnik kobiet oraz jeden z potężnych ludzi w branży MMA. Tak, to właśnie Raul Reyes. Dobry przyjaciel Ronniego Westa, aktualnego mistrza wagi lekkiej oraz znany z bardzo zawziętej walki z Michaelem Domino. Dość długo nie było go w oktagonie po wygranej z Michaelem i niewiele wiadomo o jego treningach i predyspozycjach do najbliżej gali. Na pewno czeka go kolejna walka z Michaelem, która może być dla niego niezwykle ciężka. Mamy nadzieję, że klub Soulja odpowiednio go wytrenuje i życzymy powodzenia w walce o utrzymanie tytułu mistrzowskiego. Kingsley Lacazette Tragicznie zmarły mistrz wagi średniej. Był to jeden z dość ciekawych zawodników. Posiadał mocny wpływ na ludzi swoimi dogryzaniem w Violent Fighting Federation, udało mu się pokazać przewagę nad poprzednim posiadaczem Tomasem Domino. Zdołał wygrać pojedynek z Ronnie Westem pod klubem Amnesia. Skandalista, który borykał się z wieloma problemami zdrowotnymi. Vesper Andromeda Mistrzyni wagi piórkowej kobiet! Znana nam bardzo dobrze, Vesper Andromeda. Kobieta w trakcie swoich walk pokazała, co potrafi w oktagonie. Swoje przeciwniczki pokonywała bez większych problemów - można by powiedzieć iż początki u każdego są ciężkie, ale czy dla niej? W to wątpimy. Pokazując klasę w swoich pojedynkach zdobyła pas bez żadnych problemów przez co zdobyła wielką ilość fanów, którzy jak wiedzą że Vesper ma walczyć, to jej walki są z reguły jednostronne. Nie ma innej kobiety, która pokazałaby tyle techniki, ile pokazała ona. Aktywnie prowadząc swój LifeInvader, nie informuje w nim sporo o treningach. Jak wiemy, trenuje ona pod okiem byłego mistrza, a teraz pretendenta do pasa wagi średniej Tomasa Domino. My życzymy jej dalszych zwycięstw oraz czystej perfekcji w swoich pojedynkach! Michael Domino Tego pretendenta do mistrza wagi ciężkiej nie trzeba nikomu przedstawiać - kto by nie znał Strongmana z Los Santos, Michael'a Domino? Tak, to właśnie on wygrał przedtem kilka pojedynków z Thomsonem. Zarówno udało mu się wygrać ostatni pojedynek z Felipe Sanchezem, który był bardzo groźnym dla niego rywalem oraz pokazał wraz z Raulem Reyesem niezapomniane emocje w trakcie walki o pas wagi ciężkiej. Aktywnie prowadzi do tej pory swoje social media. Udało mu się dotrzeć już drugi raz, by mógł kolejny raz zawalczyć o pas wagi ciężkiej, ale czy treningi które pokazuje na LifeInvaderze będą skuteczne? Tego się przekonamy w ósmej odsłonie! Juan Reed Zawodnik, który pokazał już wiele razy że się nie poddaje i przyjmuje wszystkie walki z honorem. Czy to wygrana czy porażka, nic go nie powstrzyma przed próbą bycia legendą. Wygrał już dość sporo pojedynków, przegrał również wiele, ale co najważniejsze w tym zawodniku to fakt, że dotrzymuje obiecanego słowa. Zawsze wychodzi do oktagonu, by pokazać na co go stać. W ostatnich czasach przegrał walkę z Paulo Rodrigues'em oraz Michaelem Domino, lecz pamiętajmy iż wyszedł do tych walk i pokazał na co go stać w danym momencie. Życzymy mu powodzenia, oraz dalszego rozwoju jego potencjału! Nowe Twarze VFF Zacznijmy od Jordana Toiguchiego. Swój debiut wygrał z Jamesem Thomsonem, który po przegranej z nim musiał odwiedzić szpital z kontuzją nogi. Tak, to właśnie zapisało się każdemu w pamięć, przez co szósta odsłona zapisała się na kartach historii jego nazwiskiem. W trakcie siódmej odsłony - mimo przegranej - pokazał iż nie jest słabym przeciwnikiem, gdyż był pierwszym zawodnikiem z którym Ronnie West wygrał na punkty, a nie przez nokaut. Kolejnym z zawodników, jedną z nowych twarzy tymczasem wagi ciężkiej jest Felipe Sanchez, znany nam BoneCrusher. Moim zdaniem bardziej pasowałaby mu ksywka Agile Destroyer, a dlaczego? Proste, pokazał już na obu galach, że nie jest łatwym przeciwnikiem, a jego zwinność z dodatkiem siły, potrafią wyprowadzić cios przy którym nie jeden kolos straci stabilność, o czym w trakcie pierwszych rund mógł dowiedzieć się Michael Domino. Może gdyby nie rozproszył się dwiema wygranymi rundami to mógłby wygrać ten pojedynek, kto wie? Ale przejdźmy do kolejnego zawodnika, który pokazał świetnie siebie w federacji, a będzie nim Kieran Diaz, możliwe że jeszcze nie walczył z jakimiś wielkimi nazwiskami ale wiemy że chłopak ma potencjał, który może wykorzystać. Narastający z jego strony konflikt z Paulo Rodriguesem przeradza się w walkę na ósmej odsłonie, a tutaj już buduje się kolejny konflikt z Ronnie Westem, ale czy Diaz jest na niego gotowy? Tego nie wiemy. Wiemy, że kolejnym zawodnikiem, którego nie może tutaj zabraknąć jest Paulo Rodrigues, znany z pokonania Juana Reeda oraz narastającego konfliktu z Kieranem Diazem, zarówno jak i prowadzeniem swojego własnego Boxing Clubu. Jak wiemy z Social Mediów, raz trenuje, raz odpoczywa i się regeneruje, co pokaże w walce z Kieranem Diazem, tego nie wiadomo. A my przechodzimy do ostatniej nowej twarzy Violent Fighting Federation, jaką jest Raymond Mallboro, i jak wiemy wykazał się on niemałym doświadczeniem w swojej pierwszej walce, ale już na ósmej odsłonie czeka go walka z wspomnianym wyżej Jordanem Toiguchim, jak wiemy, ta walka nie będzie dla niego łatwa i życzymy ów panom by pokazali nam niezapomniane emocje w zbliżającej się gali! Pre-Season 2021 Rozpoczynając sezon od Las Venturas na szczytowym miejscu w trakcie przed sezonu, tabela była dość zaciśnięta. Drużyny z Los Santos ścigały się o drugie miejsce, a za nimi było dumę San Fierro Seagulls. Jak wiemy wyścig o szczytowe miejsce był zawzięty, a drużyny pokazywały iż zależy im na zdobyciu jak najwyższego miejsca w tabeli przed rozpoczęciem głównego sezonu ligi UMHL! Fakt jest taki, że w pierwszym miesiącu LV Bandits mocno trzymało swoje pierwsze miejsce, a San Fierro wybiło się na trzecie miejsce w tabeli, co było wielkim krokiem w przód i zapowiadało to, co miało wydarzyć się już niedługo. I tak właśnie się stało, San Fierro zdobyło pierwsze miejsce w trakcie przed sezonu 2021, zaraz za nimi było Las Venturas Bandits które nie zdołało zatrzymać San Fierro Seagulls przed zdobyciem pierwszego miejsca, tak samo świetna organizacja Paleto Bay Hunters zdołała im wybić się na trzecie miejsce w trakcie przed sezonu. Emocje były wielkie, fani nie mogli opanować emocji i mieli w nadziei iż w sezonie ich także nie zabraknie! UMHL Championship 2021 Już w sierpniu rozpoczęły się pierwsze mecze głównego sezonu UMHL, w którym to Liberty City Pelicans pokazało iż w pełni przygotowało się do mistrzostw. Jeszcze przed końcem sierpnia prowadzili w tabeli, a pod nimi były takie drużyny jak San Fierro Seagulls oraz Paleto Bay Hunters. Kolejny miesiąc był pełen walki, lecz Liberty City Pelicans, tak samo jak Paleto Bay Hunters nie odpuszczało i starało pnąć się w górę, lecz nie na długo. Pod koniec września tabela się delikatnie zmieniła, mimo prowadzenia LC Pelicans, na drugim miejscu było LS Demons a na trzecim PB Hunters którzy równo walczyli o wybicie się jak najbliżej LC Pelicans, ale cała presja była na marne. PB Hunters po stracie jednego z dobrych obrońców, borykało się z problemem i tak stracili trzecie miejsce przez SF Seagulls. I jak też wiadomo, liga hokejowa podpisała wtedy zarówno kontrakt z DigiByte, co przyprawiło im posiadanie nowych techników oraz zaawansowanej technologii w trakcie meczów, co zarówno zredukowało problemy techniczne podczas meczów o całe 63 procent! Ale wracając do mistrzostw. LC Pelicans miało chwilowy problem, LS Demons coraz bliżej z SF Seagulls zbliżało się po pierwsze miejsce, ale wszystko zmieniło się już w listopadzie, kiedy to LC Pelicans zaczęło pokazywać swój potencjał, i wtedy też SF Seagulls wybiło się na drugie miejsce w tabeli! Do tego doszły reklamy wsparcia dla takich spółek jak EcoStyle, by więcej ludzi zdaje sobie sprawę z zdrowego trybu życia, również była reklamowana siódma odsłona gali Violent Fighting Federation, jako iż sporty uwielbiają siebie wspierać, i nagłaśniać. Emocje były coraz to mocniejsze, a wyniki nam dobrze znane. Na pierwszym miejscu w 19 Grudnia 2021 była drużyna LC Pelicans, Drugie miejsce należało do SF Seagulls, trzecie do LS Demons, czwarte do LS Knights, piąte miejsce bez większej niespodzianki PB Hunters, zaraz za nimi Vandals na szóstym miejscu, LC Lions na siódmym miejscu oraz z wielkim zaskoczeniem LV Bandits na miejscu ostatnim. Tutaj też pojawiło się dodatkowe połączenie, gdyż liga połączyła siły z Green Dream oraz Roses Diet! Co przyniesie nam rok 2022? Tego się przekonamy już niedługo!
  21. SEOUL STREET FACTORY to miejsce łączące zarówno warsztat samochodowy, jak i studio tuningowe, które swoją placówke posiada na Little Seoul. Ludźmi odpowiedzialnymi za stworzenie i rozwijanie SSF są młodziaki przesiadujący swego czasu w Fox Customs. Lokal został odkupiony od starych właścicieli małego lokalnego warsztatu, który wcześniej tam działał, a w niedługim czasie można było tam zaobserwować przewijające się mocno rozwinięte projekty aut japońskich, krajowych, czasami nawet europejskich, głównie skupiających się na zaspokajaniu potrzeb prędkości i poprawy osiągów, lecz nie tylko. Członkowie grupy są właścicielami większości owych aut, które swoją drogą często po godzinach pracy można zauważyć na wszelakich spotach na terenie miasta Los Santos i okolic, jednak nie brakuje tam też pojazdów innych zapaleńców chcących zmodyfikować swoje cudeńka, jednak nie mają do tego umiejętności, narzędzi czy po prostu czasu. Grupa zapaleńców motoryzacji od samego początku nie stopuje, nieustannie wyprowadzając spod swoich rąk wiele projektów na życzenie dokładając tym samym wszelkich starań, by spełnić potrzebę interesantów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin