Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[Music Pulse] 07. "Nie uczymy się na błędach?" Czy może chwyt promocyjny?


lorenic

Rekomendowane odpowiedzi

xEHwRxq.png

Jak donosi portal plotkarski Celebrity Preview - mamy kilka spraw, że tak to ujmę... do obgadania.

Zacznijmy od wydarzeń sprzed ponad dwóch tygodni - chodzi o tak zwany „incydent klipowy” z udziałem Adonisa i Treviego. Głęboka noc, dokładnie godzina pierwsza. Wszyscy mieszkańcy dzielnicy El Burro śpią spokojnie, aż nagle wjeżdża samochód, który - delikatnie mówiąc - nie przestrzega przepisów drogowych. Ryk silnika i pisk opon budzą okolicznych mieszkańców, którzy, zaniepokojeni sytuacją, wzywają służby. Po niedługim czasie na miejscu pojawiają się jednostki z departamenu sheriffs. Jak wynika z naszych informacji, osoby obecne na miejscu znajdowały się pod wpływem środków..

Przechodząc dalej - dosłownie tydzień później, 13 maja, w godzinach wieczornych, na radarze ponownie pojawili się artyści sceny muzycznej - tym razem Dezthemenace i aali-bee. Możecie ich kojarzyć m.in. z głośnej afery wokół kontrowersyjnego utworu, który aali-bee nagrała wspólnie ze zmarłą już Sakiną Gwon. Choć Dez'a można uznać za główną siłę napędową tego konfliktu, lecz nie o tym teraz mowa. Tego wieczoru oboje zostali zatrzymani - siłą wyciągnięci ze swoich pojazdów przez służby. Znaleziono przy nich substancje psychoaktywne, co zakończyło się ich aresztowaniem.

Aaliyah milczy w mediach, natomiast Desmond niemal natychmiast wrzucił zdjęcie z podpisem: “I won, so it’s time to get my a$$ back to the studio.” Nietrudno się domyśleć - wygrał sprawę i nie zamierza zwalniać tempa. Zaledwie pięć dni później opublikował nowy utwór w duecie z Adonisem - wspomnianym już wcześniej w artykule.

I znów... zbieg okoliczności? Desmond po raz kolejny znalazł się w ogniu krytyki ze strony Celebrity Preview, które przyznało mu tytuł “Imprezowicza Miesiąca”. Co się wydarzyło? Zgadliście - kolejny raz został aresztowany.

Zacznijmy od początku - w jednym z klubów, konkretnie RAVE w dzielnicy Del Perro, włączył się alarm. Po przybyciu służb, z lokalu wyprowadzono pięć osób - wszyscy prawdopodobnie znajdowali się pod wpływem alkoholu lub innych substancji. Wśród nich - nasz młody atlanta Adonis, Tremain Hurst, Trevi oraz nasz “imprezowicz miesiąca” Dez.

Najbardziej “odleciał” duet Adonis i Dez - wyglądało na to, że pierwszy z nich dał się ponieść emocjom po ostatnich sukcesach na liście Rhythm Radar. Obaj zostali zauważeni w skandalicznym stanie - ubrudzeni wymiocinami, pod wyraźnym wpływem substancji, przy tym ledwo stali na nogach. Ostatecznie wszyscy zostali puszczeni wolno, z wyjątkiem Desmonda.

Czas na kolejną historię - Trevi, z pozoru cichy, początkujący raper, został “pozwany” przez znaną markę Funko Inc. Powód? Na okładce swojego wspólnego utworu z Adonisem użył figurek Funko Pop - bez wiedzy i zgody firmy. Szybko jednak zmienił grafikę na bardziej minimalistyczną. Najzabawniejsze jest to, że początkowo pomylono go z Desmondem, co niemal wplątało go w kolejną aferę wizerunkową. Ostatecznie poprawiono grafikę na właściwą.

Dlaczego “pozwany” piszemy w cudzysłowie? Ponieważ sprawa nie jest tak jednoznaczna. Adonis w komentarzu na social mediach napisał:

„Żaden oficjalny pozew nie trafił ani do mnie, ani do Treviego i mamy nadzieję, że tak zostanie – tym bardziej, że jesteśmy w kontakcie z firmą Funko Inc. Post jest jednym wielkim kłamstwem, a narzucanie nam tego słowami ‘POZWANI PRZEZ WIELKĄ KORPORACJĘ’ jest nie na miejscu. Mam nadzieję, że osoba odpowiedzialna za to poniesie jakieś konsekwencje za swoje ‘głupie domysły’. Nawet jeśli to tylko portal plotkarski, takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. A co do grafiki – wrzucili tam @Desmond Allen, który nie ma z tym nic wspólnego. 🤡
EDIT: poprawili grafikę 🤣

Jak widać, lokalny portal plotkarski nie popisał się solidnym researchem. I nie jest to pierwszy raz. Administrator profilu odpowiedział na ten komentarz w dość nieprofesjonalny przy tym sposób, ale na ten temat nie będziemy się teraz rozpisywać.

Idźmy dalej - bo działo się jeszcze więcej. Konflikt pomiędzy Fehu a Raven, czyli dwiema artystkami, które prowadzą własne wytwórnie - Unsainted i Blood Moon Records - zaczął się nasilać. Początkowo wyglądało to na prywatne nieporozumienie, ale z czasem spór wyszedł na światło dzienne. Pandora (Fehu) oskarżyła Raven o włamanie, sabotaż oraz “zbrodnicze” warunki wydawnicze. 
Odpowiedź nie kazała na siebie długo czekać - Raven wydała długi statement, w którym zaprzeczyła wszystkim zarzutom. Dodała też, że została zaatakowana… brudnym mopem. Zarzut o włamanie skwitowała stwierdzeniem, że weszła na zaplecze Dead In Vinewood w obecności pracownika.

Wyjaśniła, że założyła własną wytwórnię, bo nie mogła znaleźć dla siebie i swojego zespołu miejsca. Twierdzi, że nie została wyrzucona z lokalu Distortion, lecz odeszła po rozmowie z Aronem, który - jak pisze - był namawiany przez Fehu i znajomych do użycia wobec niej przemocy. W kwestii zakazów występów, Raven oznajmiła, że nie zamierza promować i wzbogacać osób, które źle ją traktowały - co uważa za normalną, ludzką reakcję. Dodała też, że to jej wytwórnia sfinansowała płytę Zary, a jeśli ta miała problemy, to ich nie zgłosiła. Na koniec podkreśliła, że nie zamierza uczestniczyć w tej “dramie” i nie czuje się winna.

Ciekawi nas, jak cała sytuacja się rozwinie - bazujemy przy tym w pełni na wypowiedziach obu tych person i portalu Celebrity Preview, lecz na pewno będziemy Was o tym informować na bieżąco. Sam ten artykuł ponownie okazał się bardziej obszerny, niż zakładaliśmy, ale… tak już wygląda nasza scena muzyczna. Podsumowując: wybryki, aresztowania, konflikty - nic dodać, nic ująć.

Zgodnie z tym jak obiecaliśmy - mamy tutaj mały update co do całej sytuacji związanej z Fehu a Raven - nowe informacje, następujące:

Aron zaczepił w komentarzach Raven - iż nikt nie namawiał go do użycia przemocy o której wspominaliśmy wcześniej. Raven odpowiedziała mu, że zrobiła to Ayse, która niestety już nie żyje. Dodała też, że nie ma on teraz „udawać”, bo bardzo dobrze to słyszała. Odpowiedział on na to - „możliwe, że tak było, nie pamiętam, nie wypieram sie, ale jeśli to Ayse - to ona akurat była wtedy tam z przypadku, całkowicie” i określił to w sposób taki, że nazwanie jej towarzystwem Fehu to jak przyznanie mu obywatelstwa amerykańskiego.

Z komentarzy możemy również wyczytać, a dokładnie spod komentarza Dominic’a Doyle, który przestrzegał Raven przed kontynuowaniem „dramy”, odpowiedziała mu, iż Fehu miała się dopuścić ataku w stronę członka rodziny Raven (nie mamy informacji, czy był to słowny, czy fizyczny atak) i nie kryje do niej urazy. W międzyczasie w komentarzach pod tym samym postem doszło do paru dyskusji, gdzie Raven finalnie poddała się mówiąc, by wszyscy dali jej spokój.

Przechodząc do zaktualizowanego, drugiego zresztą posta Fehu w tej sprawie, opisała nam trochę jak z jej perspektywy to wyglądało - możemy z niego wyczytać, że Raven miała wejść na backstage DIV przez scenę, gdyż te główne drzwi były zamknięte, przy tym miało się to odbyć bez wiedzy pracownika - czego mają dowodzić nagrania z kamer, z lokalu. Wynika z postu również to, iż Raven miala dopuszczać się nagabywania ludzi do „zniszczenia” Fehu, jak i samej wytwórni Unsainted. Sam przekaz tego postu jest skierowany bezpośrednio w jej osobę, podobnie jak miało to miejsce w poście Raven. Z późniejszego posta mogliśmy się jednak też dowiedzieć, że w dniu dzisiejszym (poniedziałek) odbędzie się transmisja live u Fehu. Ponownie zaktualizujemy wam całość, jak tylko się skończy.

Slcgy7a.png

iWBh3it.gif

5NKpA9R.png

Edytowane przez lorenic
nowe informacje - 26.05 (12)
dzvkss, Sava, ixenea i 16 innych lubią to

The statement "nothing disappears without a trace" is a philosophical idea, suggesting that everything has a cause and an effect, and therefore leaves some kind of mark or influence, even if not immediately obvious. It highlights the interconnectedness of events and how even seemingly insignificant actions can have lasting consequences

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**W artykule doszły nowe informacje, na stan z dnia 26.05**

CZEMP1ON lubi to

The statement "nothing disappears without a trace" is a philosophical idea, suggesting that everything has a cause and an effect, and therefore leaves some kind of mark or influence, even if not immediately obvious. It highlights the interconnectedness of events and how even seemingly insignificant actions can have lasting consequences

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Pandora jest zdegustowana prowadzeniem artykułu. Uważa, że redakcja nie sprawdziła całości od razu i przekazała pierwszy, krzywdzący format do publikacji, gdzie wszelkie materiały przytaczane jak i dyskusje w komentarzach były już dostępne dla ludzi. Nawet jej nie dziwi, że update o brakujące materiały pojawił się po wytknieciu tego publicznie i prostowaniu z Aronem przekreconej treści.**

ixenea i lorenic lubią to

image.png.5cb8aa22c8b19db3c3f177627bc6f119.png

VEA1ykW.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Widząc powiadomienie z linkiem do artykułu, Zara od razu złapała za telefon i zaczęła czytać wnikliwie tekst. Mimo prób, czytania wcześniejszych postów na Li, nadal nie za bardzo rozumie tej dramy, nie wie kto zawinił, ani kto zaczął .Podzieliła się z najbliższymi swoimi odczuciami co do konfliktu. **


spacer.png       

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin