Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 20.09.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Alihan Lupasco (8-0-1) Pierwsze walki w jego wykonaniu na zawodowym ringu dostarczały wiele wrażeń wszystkim obecnym na sali. Nikt nie wiedział kim jest i skąd pochodzi, a opinia publiczna określała go /włochem/ wszystko przez łamany angielski, przeplatany z rumuńskimi wstawkami i specyficznym akcentem będącym częścią języków romańskich. W niespełna cztery lata zdążył przyzwyczaić do siebie środowisko bokserskie. Zaczęły przeplatać się ze sobą prognozy, obecności Alihana w oficjalnym rankingu federacji WBC. Nie wszystko było jednak takie łatwe. Amerykański sport zawodowy podlega pod organizacje USADA (United Sates Anti- Doping Agency) która w zakresie swoich obowiązków ma regularne testowanie na subtancje zakazane, zawodników z różnych dyscyplin sportowych w całym kraju. Przez okres czterech lat Alihan Lupasco nie był zawodnikiem, którego agencja chciała testować, jego nazwisko mimo wzrostu swojej wartości nie było piorytetem na liście życzeń amerykańskiego giganta. To musiało ulec zmianie w momencie kiedy zawodnik puka do ścisłej czołówki. Pierwsze testy wykonane na materiale biologicznym Alihana wykazały nieprzepisowe substancje typu Metandienon, której zadaniem był przyrost masy wapniowej pozwalający na szybszą regeneracje. Problemy miały dopiero nadejść, nad głową sportowca wisiała wizja pięcioletniego zawieszenia. Media zaczęły huczeć, wyniki badań wskazywały na znaczny wzrost substancji w organiźmie co świadczyło o regularnym zażywaniu anaboliku. Do tego wszystkiego komisja sędziowska dopatrzyła się pewnych nieprawidłowości, które później okazały się powtarzalnym schemat. Przeprowadzone śledztwo i zebrane dowody wykazały, że przynajmniej pięć z ośmiu walk stoczonych pod sztandarem WBC było ustawionych. Budowanie rekordu na zawodnikach niższczego szczebla to normalne zjawisko i stosuje się je w wielu przypadkach. Sprzedawanie walk? To już przekręt na który nie ma miejsca w takiej dyscypilnie jak olimpijski boks. Zebrane nad Lupasco chmury musiały wywołać deszcz, pięć lat zawieszenia w zawodowym sporcie i zakaz udziału w wydarzeniach sportowych pod sztandarami czołowych federacji bokserskich w stanach. Jego kariera dobiegła końca. Został z torbą forsy jaką udało mu się zarobić na walkach i przekrętach w których jak twierdził, nie brał udziału. Jego pobyt w Chicago nie miał już większego sensu, był stracony a w przestrzeni publicznej media i specjaliści ze świata boksu zadbali o usunięcie jego nazwiska z histroii tego sportu. Bez pracy, ze zniszczonym wizerunkiem skontaktował się ze swoim bratem. Posiadając już zieloną kartę mógł sprowadzić do USA swojego brata, który do tej pory zajmował się szkoleniem młodych adeptów boksu w rodzimej Mołdawii. Obaj znaleźli się we wrogim dla siebie miejscu. Decyzja o zmianie adresu zamieszkania była kwestią czasu, Damir i Alihan bez większego planu na przyszłość postanowili przenieść się w miejsce gdzie obaj mogli zacząć od nowa. Bez wskazywania ich palcem, bez obleg w kierunku młodszego z braci Alihana z szansą na podjęcie pracy w świecie sportu. Damir Lupasco 32-letni mężczyzna urodzony w Mołdawii. Jest znany w swojej okolicy jako człowiek opanowany i kalkulujący. Nie działają na niego emocje, które często towarzyszą innym ulicznym zbirom. Dzięki swojej determinacji i umiejętności dobrego spuszczenia wpierdolu, Damir zyskał sobie respekt i uznanie w swojej społeczności. Jednak to jego brat jest dla niego najważniejszym celem i motywacją. Młodszy, Alihan marzy o karierze zawodowego pięściarza, a Damir jest zdeterminowany, by pomóc mu osiągnąć ten cel. Dla mężczyzny sukces młodszego brata jest priorytetem i jest gotów poświęcić wiele, żeby zobaczyć, jak spełnia swoje marzenia. Pomimo przywiązania Damira do Kiszyniowskich ulic, wyznaje on inne zasady niż Alihan, który stawia na sportową karierę i profesjonalne wyjście z trudnego otoczenia. Damir widzi w bracie potencjał, którego sam nie miał okazji wykorzystać w odpowedni sposób. Kierując się życiowym doświadczeniem starał się wykluczyć negatywne zachowania w rozwoju swojego brata gdy ten jeszcze dzielił z nim sale treningową jednego z mniejszych klubów bokserskich w mieście. Pełnił on role trenera i motywatora, nazwisko Lupasco w Kiszyniowie było bardziej znane dzięki starszemu z braci. Nie żył on pod osłoną nocy ale posiadał wiele znajomości z ludźmi, którzy byli żądni adrenaliny i dostarczali ją sobie w nieodpowiedni sposób. Sala treningowa w której głos Damira był niepodważalny wypełniała się gdy ten prowadził otwarte zajęcia z podstaw boksu, żyje sportem i chciał się nim dzielić. Postawa którą prezentował była inspiracją dla młodych adeptów boksu dlatego wielu z nich obserwowało kątem oka jego zachowanie. Wyjazd Alihana do Chicago to był sukces, możliwość pokazania się na światowych ringach była w zasięgu ręki. Mało kto zagląda do Mołdawii, mało kto szuka w niej talentu na miarę światową i oferuje możliwość rozpoczęcia kariery w innej rzeczywistości. Damir mocno zaangażował się w wyjazd swojego brata, sam nie miał zamiaru opuszczać Kiszyniowa. Mając wpływ na negocjacje kontraktowe zadbał jak najlepiej mógł aby ludzie z jego otoczenia nie sprowadzili chłopaka w złym kierunku, a jego kariera rozwijała się stopniowo z chłodną głową. Tak mu się wydawało, wyniki sportowe pokrywały się z tym co oboje sobie założyli. Brak obecności Damira w Chicago w perspektywie czasu była owocnym polem do popisu dla agencji menadżerskiej Alihana, która stopniowo w zmowie z jego obozem zaczęła konfabulacje, widząc możliwość szybkiego zarobku kosztem młodego zawodnika.
    22 polubień
  2. BIG BAD EASTERN CIRCLE KING
    20 polubień
  3. 20 polubień
  4. FLATS LIFE... KILKA ZJEDZONYCH MALYCH POZNIEJ...
    20 polubień
  5. Colosseum Gym - niewielka, tradycyjna siłownia utworzona z inicjatywy działającego w branży od wielu lat Valdemara Javorskyego. W swojej karierze odnotował sukcesy w zawodach bodybuildingu i pracy trenera personalnego. U szczytu formy i kariery rozwinął się również w sferze biznesowej, będąc współwałaścicielem sieci Colloseum Gym operujacej w Los Santos. Przez działania w lokalnym półświatku, trafił do więzienia, a po wyjściu na wolność postanowił wrócić do branży, w której się odnajduje. Dzięki pomocy zaufanych wspólników i gangsterów z Little Italii, ponownie uruchamia siłownię. Tym razem bez szeroko zakrojonego biznes-planu i marketingu, jego siłownia staje się typową "kuźnią siły" - oldschoolową, prostą i prawdziwą, zupełnie tak jak jej właściciel. Miejsce to wrasta się w lokalny koloryt Mission Row. Dniami przesiadują tam lokalni pakerzy i zakapiory, co może odstraszać, jednak odważny nowicjusz szybko przekonuje się, że w siłowni Valdemara nie liczy się szpan, a ciężka praca. Stali bywalcy ochoczo wprowadzają początkujących adeptów w tajniki odpowiednich technik, diety i farmakologii, która wiedzie prym w Colosseum Gym. Wielu spośród stałych klientów siłowni to domorośli gangsterzy, cyngle i gońcy towaru z Małej Italii. Są groźni, jednak w siłowni grają według honorowych zasad. Traktują ją poważnie, tak samo jak traktują postać podstarzałego ale nadal wzbudzającego swą siłą szacunek Polaka. Nie wszczynają niepotrzebnych konfliktów, jednak gdy niedoświadczony i nieświadomy panujących zasad naruszy spokój świątyni kulturystyki, może liczyć na poważne konsekwencje. Daleki od komercji charakter siłowni, sprzyja popularności i dostępności kontrowersyjnych praktyk dopingowych stosowanych przez trenujących w Colosseum Gym. Nie czyni to jej najpopularniejszą i najbardziej dostępną w mieście, jednak dla wielu to właśnie te kwestie są kluczowe. OOC: Wychodzę z propozycją siłowni na Mission Row, która stanie się kolejnym miejscem do rozgrywki w Little Italii ożywionej głównie przez społeczność powiązana z Los Santos Outfit. Postać właściciela siłowni ma rozbudowaną i wykreowaną w pełni In Character historię związaną ze sportem. W przeszłości był trenerem personalnym i współwłaścicielem marki Colosseum Gym, która jako pierwsza i nieliczna budowała siec siłowni na terenie Santos. Po odbyciu wyroku i powrocie z więzienia Javorsky wraca do biznesu, otwierając małą i niekoniecznie szeroko promowana siłownię. Miejsce to jest proste i oldschoolowe, zupełnie jak jej właściciel. Colosseum GYM jest typową "kuźnią siły", popularną wśród miejscowych kafarów. Trudno odnaleźć ją w sieci czy w social mediach. Za jej promocją nie stoi żadna agencja marketingowa, stoją za nią ludzie i ich wyniki. Projekt jest częścią sieci powiązań Javorskyego z właścicielem sklepu z odżywkami - Lucky Punch, lokalnymi bramkarzami i grupą wpływowych działaczy promujących boks w Los Santos.
    17 polubień
  6. 15 polubień
  7. Kiedyś piona bita w JJ Gym, teraz w piekle @KATPED
    13 polubień
  8. LOS SANTOS OUTFIT Staramy się odtworzyć realistyczne, odświeżone środowisko mafijne na zachodnim wybrzeżu na standardy XXI wieku. Nasza gra nie skupia się jedynie na grze mob'u. Wszyscy członkowie organizacji to osoby, które tworzą i kreują grę dla reszty graczy, przewijających się przez Little Italy, Mission Row. Stawiamy na realistyczne kreowanie charakterów, które wokół mafii się kręcą, współpracują lub są członkami. Nie ograniczamy się jedynie do postaci pochodzenia włoskiego. Zapewniamy grę również postaciom innych nacji, pomimo braku możliwości realnego wejścia w struktury włoskiego mobu. Dołączając do naszej organizacji możecie liczyć na interakcje bez względu na waszą znajomość włoskiej kultury i subkultury mobsterskiej. Jesteśmy miejscem dla wszystkich, razem tworzymy społeczność. Przedstawiam aktualne projekt oraz biznesy podlegające pod organizacje: ALL ROUTE LOGISTICS The Vault Luciano Imp White collar crime Viceroy Casino Gemstone Affinity Club Lucky Punch Nutrition Store Catalytic converter thefts are on the rise in Los Santos De La Sapore Pawn & Jewelry Colosseum GYM Mazzotta Logistics Solution The Port of Los Santos LUCCHESI MODELS VMW Los Santos Security Group Shoplifting is out of control Heat
    13 polubień
  9. Wydaliśmy na niego wyrok, dude 💀
    12 polubień
  10. haters gonna hate! 🙈🙉🙊
    11 polubień
  11. A I CHCIAŁBYM PODZIĘKOWAĆ DLA EVENT TEAM ZA POMOC W ORGANIZACJI TEJ AKCJI, POZDRO.
    10 polubień
  12. PARE GODZIN POZNIEJ...
    10 polubień
  13. To wszystkie screeny od @Chrzanz całego tygodnia gry wokół organizacji, reszte 25 godzin poświęcił na simsowaniu z @bumblebee , w kółko o niej mówi, i nie chce z nami grac...
    10 polubień
  14. 2. Jeden z nich miał zwykłe tatuaże, nic charakterystycznego co mogłoby w większej mierze pomóc, blizna na prawym ramieniu - rozcięcie. 3. Ich stroje chroniły przed pozostawieniem włosów/naskórka, a ewentualny pot związany z adrenaliną w czasie starcia został wchłonięty przez ich ubrania. 4. Jeden z uciekinierów został rannym, był to pasażer drugiego motocykla. 4.1. Nie. 4.2. Rana pasażera była raną tzw. "ślepą", pocisk utkwił wewnątrz lewego ramienia bez uszkodzenia tętnicy- krwotok nie był na tyle duży by "tryskać" krwią po ziemi. Mimo wszystko pozostawił on po sobie znikome ilości krwi na miejscu zbrodni.
    9 polubień
  15. Ion want to be dead. I don't want to be in jail. I want 100 fucking million. Drake got two fucking yachts. Rich is gangster. You know what I mean? Rich is gangster, nigga. Buy your mother sum, buy your grandma sum, nigga. Buy your sister... It's easy to pull the trigger, though. It's easy to pull the trigger, but it ain't easy to move your mom out the hood. That's a real man job. They ain't for suckers right there. Nigga can let off a whole clip right now in the air, shoot at anything, nigga. That's easy to do. You can't just wake up and move your mom tomorrow. That's a real man job. Your sister, your mother, then your cousins need it next, then the little cousins need it. The nieces, the nephews, everybody got to get it. That's a real man. That's how we living and that's the culture we're living by. We try to be young kings. All I ever shit played out. Niggas want to be on some dirty shit going around, try to kill all day. Fuck all that. Niggas, this bitch is in Miami, nigga. Money and money. Fucking popstars nigga... tough shit. cr; @Sidneyo (graffiti)
    9 polubień
  16. #003 VINEWOOD SOAKED IN BLOOD; TRAGIC STREET WAR TAKES LIFES by Thaddeus Pacifico Koniec lata zbiera żniwa na ulicach Vinewood. W ciągu zaledwie dwóch tygodni doszło do ponad dziesięciu morderstw, które zdają się nakręcać w niekończąca się spirale. Konflikt między grupą Semynova i Armenian Power przybiera na silę. Wśród ofiar jest sam Semyonov, prezydent chapteru Los Santos Mongols Nation i rzekomy enforcer AP — Vahan Ghiuzelian pseudonim Ghoul. Jest wieczór siedemnastego, powoli zachodzi słońcę. Na Mission Row, zaraz koło Sinner's Pub padają strzały — cel? Prezydent Mongols Motorcycle Club, Hank Scholerman, który ginie na miejscu po ponad dwudziestu ranach postrzałowych. Tydzień wcześniej pod tym samym lokalem ginie niejaki Greg Bachursky, członek klubu pełniący rolę sierżanta. Zaledwie dwadzieścia minut później padają strzały pod Hornbills Strip Club, nawiązuje się strzelanina, w której ginie trzech członków Mongol Nation, w tym ich Vice President. Niecałe kilka dni później, pod klubem śmierć ponosi właściciel klubu i Vahan Ghiuzelian, znany jako Ghoul. Były właściciel The Lust Resort i jeden z rzekomych enforcerów Armenian Power. W wyniku, kolejnej już, strzelaniny ginie dwóch napastników, którzy byli prawdopodobnie nasłani przez rosyjskiego gangstera — Rubena Semyonova. Sam Semyonov? Ginie godzinę późnej wyjeżdżając ze swojej posiadłości w Rockford Hills. KTO ZAPALIŁ LONT NA VINEWOOD? Morderstwa i strzelaniny w dzielnicy kojarzonej przede wszystkim z gigantycznym znakiem oraz światem gwiazd to nie nowość. Wiele osób zapomina, że ulice takie jak Spanish Avenue są od lat powiązane z grupami przestępczymi takimi jak Armenian Power, Familly Affiliated Irish Mafia, Vagos MC, MS-13 Hollywood Locos czy White Fence 13. Od niedawna też zagnieździł się tam ze swoimi biznesami Ruben Semyonov, niesławnie nazywany rezydentem społeczności russian-american w Los Santos, której spora część gnieździ się właśnie na zachodnim Vinewood, zaraz obok Little Armenia. Semynov wcześniej był raczej związany z Vespucci i według wielu po zarobieniu sporej ilości gotówki odszedł na gangsterską emeryturę zakładając lokal Singleton's w centralnym Vinewood. Jednak mimo wszystko rezydent Los Santos miał dość dobre stosunki z ormiańską diasporą, do niedawna. Wiele osób to właśnie Semynova podejrzewało o zlecenie morderstwa na Teda Melikiana, jednego z enforcerów AP, chociaż konflikt najwyraźniej rozpętał się o coś innego. Z tego co wiadomo, konflikt rozpoczął się z morderstwem Grega Bachursky'ego, którego najwidoczniej Semyonov nie mógł przeboleć. Kolejnymi plotkami są zgrzyty między dawnym wychowankiem Semynova, Vartanem Galstyanem alias AP Sprocket. Sprocket działał na Vespucci, aby po latach założyć ponownie flagi i reprezentować Armenian Power na ulicach Vinewood, przekazując dochody z klubu Hornbills ormiańskim gangsterom. CO BĘDZIE DALEJ? Pierwsze oskarżenia już padły, Malkhias Torgian usłyszał zarzuty za poczwórne morderstwo na członkach Mongol Nation. Obecnie został on skierowany do Twin Towers Correctional Facility, gdzie oczekuje na wyrok. Mimo dobrego prawnika, możemy spodziewać się, że proponowana kara dożywotniego pozbawienia wolności zostanie wprowadzona w życie. LSPD, LSSD jak i Federalne Biuro Śledcze robią wszystko, by zatrzymać karuzelę nienawiści na Vinewood, jednak sprawy dzieją się na bieżąco. Jeszcze dzisiaj o godzinie dziewiątej po południu jeden z wychowanków Semyonova — Michael Sorokin został znaleziony martwy w swoim pojeździe. Możemy spodziewać się, niestety, kolejnych morderstw. Obie strony nie dają za wygraną, jednak na tą chwilę sytuacja pokazuje, że Armenian Power mimo wydarzeń z 2011 nieugięcie trzyma Spanish Avenue i okolic, zostawiając po sobie ciała. Cała redakcja CNT życzy mieszkańcom Vinewood spokojnych dni. Łączymy się również w żałobie za każdym, kto stracił życie w wyniku gangsterskich porachunków.
    7 polubień
  17. **Wchodząc na lokalne blogi, możesz zauważyć nowy blog "Heavyweight: Uncensored Talks", po wejściu wyświetla się komunikat odnośnie wulgarnych słów i tym podobne, jest mozliwość zaakceptowania i przejścia dalej, bądź odrzucenia i wyjścia z strony na strone główną. Wchodząc na blog zarówno jest możliwość przeczytania ów bloga, bądź odsłuchania go w formie audio.** Blog #7: Konferencja prasowa przed gala VFF81 i moje wrażenia. Siemanko Los Santos, Heavyweight nawijki bez cenzury. Dzisiaj prezentuje przed wami moje wrażenia z konferencji prasowej przed wielką galą Violent Fighting Federation 81. Bez zbędnego pierdolenia, o co mi się rozchodzi, przejdźmy od pieprzonych konkretów. Jak już każdy kurwa wie, w niedziele 24 września o godzinie 20:00 odbędzie się gala VFF81, na której w głównym wydarzeniu wieczoru zmierzą się Matt Orton z Oakley'em Clarke. Z tego, co dowiedziałem się w trakcie konferencji, będzie to ich walka pretenderska przed walką o pas wagi średniej z Paulo Rodriguesem, w takim razie życzę im powodzenia w oktagonie, oby nie zakończyło się na podwójnym nokaucie. Oczywiście nie zapomnę, cała konferencja prasowa została prze zajebiście poprowadzona przez jedyną i niepowtarzalną legendę pieprzonej sceny Walter'a Parkera. Z początku było w miarę zajebiście, Walter zadał pytania do Ortona i Clarke, standardowe pytania Waltera, czyli jak podchodzą obaj do walki i czy kwestia, że to walka pretenderska skłania ich do pieprzenia, jakim to się nie jest zajebistym. Oczywiście, jak spodziewałem się po Ortonie i Clarke, nawijali, że całość walki to wielka próba ukazania kto ma lepsze zdolności w oktagonie, w dodatku nawinęli, że obaj nie będą nawijać makaronu na uszy, jacy to nie są zajebiści, a ich rywal słaby, dodając, że całe emocje będą pokazane w oktagonie podczas gali. Nie wiem tylko, czy dobra kwestia to ukazanie pewności siebie, ale to i tak lepsze niż jakieś sztuczne konflikty, które nieraz miały miejsce na konferencjach. Przyszła kolej na Wydarzenie poboczne, zwane także drugą walką wieczoru, w której oczywiście zmierzę się z Davidem Sparksem, oczywiście Walter spytał nas obu, jak możemy zachęcić widzów na naszą walkę, że będzie zajebista. David nawinął, że jesteśmy w kategorii ciężkiej i jeden cios może posłać do spania, w dodatku, że chcemy pokazać, kto z nas jest najlepszy, tutaj powiem od siebie tak. David sprostuje twoje słowa, tylko się nie obrażaj. Jesteśmy obaj w kategorii ciężkiej, może i nie jesteśmy w chuj szybcy tak jak inni w kategorii średniej czy też lekkiej, ale nadrabiamy to wytrzymałością, potrafimy obijać sobie mordy, aż jeden nie jebnie na mate, dla nas jest to sport, w którym oprócz przelewania sporej ilości potu, wychodzimy z oktagonu najczęściej z wieloma ranami, słowa "Chcemy pokazać, kto jest wyżej w łańcuchu pokarmowym" znaczą, że chcemy pokazać, kto ma więcej wytrwałości, kwestia tego, że ktoś może paść po jednym ciosie i nie wstać z ziemi, to kwestia tego, iż jedno solidne uderzenie może posłać nas przynajmniej do szpitala na kilka dni. Ja odpowiedziałem prosto, widze, że bije od niego spory potencjał i to jest kurwa najlepsze, on nie wyjdzie, by potańczyć i wyjść, on przychodzi, by pokazać swoją pieprzona formę bez względu na wynik. Kolejna para na konferencji to Tione Carter i Zayuan Monroe, który lekko się spóźnił przez pieprzone korki w mieście. Ostatnie dni pokazały, iż w kategorii lekkiej odpierdalają się dziwne rzeczy, tak też Tione słysząc pytanie od Waltera, czy czuje, że Zayuan podejdzie honorowo do walki, nie mogły być inne. Tione powiedział, że dla niego Zayuan po ostatniej akcji, nie dotrwa pierwszej rundy. Przez fakt, iż Zayuan się spóźniał, tak tez Walter zadał mi pytanie odnośnie do treningów i samego wyzwania Atlas Challenge. Odpowiedziałem prosto, w treningach pomaga mi Orton, mogę w chuj liczyć na tego ziomka, a sam Atlas Challenge zostanie podjęty po gali, aktualnie prowadze przygotowania. Całość wyzwania polega na jak największym zbudowaniu i uformowaniu tkanki mięśniowej. Kiedy już Zayuan dojechał na konferencje, tak też Walter powrócił do pytań dla Cartera i Monroe, Walter zapytał odnośnie do ich konfliktu i obaj zaczęli nawijać, jeden zarzucał konflikt na drugiego, bądź osoby z nim powiązane. Kurwa, najlepsze jest to, że jakaś laska darła morde, bucząc na Cartera, cholera, szczerze to mógł ktoś z ochrony ja uciszyć za trzecim razem, bo to już wtedy było wiadome, co sądzi o Carterze. Jak dla mnie chłopaki w chuj nakręcają się na siebie po ostatnim konflikcie, co moim zdaniem jest w chuj średnie, jak chcecie sobie coś kurwa wyjaśnić, to macie od tego oktagon, który na was czeka już 24 września. Wyjątkowo ktoś z widowni przerwał ich kłótnie i zadał mi pytanie, co sadze o pieprzeniu w sieci oraz jak podchodzę do rywala. Hmm, no raczej proste było to, iż robienie zbędnego konfliktu w sieci jest moim zdaniem chujowe, po co kurwa pierdolić na siebie w sieci, jak można wyjść do oktagonu, nawet zgadać się na sparing i sobie to wyjaśnić, w dodatku jak nie jesteś za przemocą, to możesz pogadać twarzą w twarz i powiedzieć to drugiej osobie co się o niej sądzi. Co do rywali, zawsze do każdego podchodzę z szacunkiem i nikogo nie lekceważę, bo tak można szybko zaliczyć upadek. W dodatku poleciało pytanie do Clarke odnośnie do tego, czy Orton to szczyt jego możliwości, na co ten odpowiedział, iż na ten moment, Orton jego zdaniem stoi bardzo wysoko umiejętnościami, w dodatku powiedział, iż każdego traktuje z ogromnym szacunkiem. Finalnie w konferencji doszło do pytania w stronę Alexandra Hawkinsa, który wstępnie nawinął o tym, iż jego rywal pożegnał się z tym światem, co było niezwykle smutną wiadomością dla nas wszystkich, przez co odbyła się minuta ciszy. Hawkins, odpowiadając na pytanie Waltera, jak czuje się przed pojedynkiem, odpowiedział, że chwilowo musi przetrawić śmierć jego rywala Jon'a Scotta, i sam nie wie, czy uda mu się wyjść do oktagonu. W dodatku poinformował, iż jego największą inspiracją były takie osoby jak Tomas Domino oraz Ronnie West, dwie legendy tej federacji, dodał także informacje, iż jego zdaniem aktualni zawodnicy nie pokazują piękna tego sportu, lecz wręcz przeciwnie. Walter dodatkowo zadał pytanie do Cartera i Monroe, odnośnie do ich konfliktów z Clarke i Ortonem. Carter oczywiście odpowiedział, iż całe główne wydarzenie wydaje mu się nudne, nie wiem, może to kwestia tego, iż obaj zawodnicy dzielą się szacunkiem? Sam powiedział, że jego zdaniem Clarke jest sztucznie pompowany i promowany, mimo faktu, iż jest jednym z zawodników, którzy siedzą najdłużej w tej federacji. Wyjątkowo, doszło do zbędnego pierdolenia na swoje tematy. Wszystkie cztery osoby wykrzykiwały zbędne pieprzenie na siebie, a ja z Davidem i Alexandrem siedzieliśmy i zastanawialiśmy się. W pewnym momencie ktoś z publiczności zadał pytanie odnośnie do występu Hawkinsa w walkach free stylowych, czy po ostatniej przegranej się przebranżowił, na co ten odpowiedział, iż brał udział w ów walce na rymy tylko w celach hobbistycznych. Kolejne pytanie z publiki, tym razem w kierunku Cartera odnośnie do jego pieprzenia do każdego przeciwnika i co mu to daje, na co ten prosto odpowiedział, iż się broni w sieci, a sam fakt tego, co słyszy, od osób z głównej walki, to skręca go w jelitach, na co chłopak szybko podsumował czy w trakcie stosunków tez tak sapie, jak na LifeInvaderze, to było kurwa złoto. Nie chce mi się dalej pieprzyć na temat końcówki konferencji, gdyż większość słów to czyste pierdolenie skupione na Carterze. Po prostu moim zdaniem nie ma sensu nawijać, że Carter powiedział to, ten mu odpowiedział tamto, a tutaj było pieprzenie, a tam się odpierdalało. Cholera, końcówka konferencji przypominała mi trochę zoo, a szczególnie wybieg dla małp, które rzucają w siebie gównem. W każdym razie mam nadzieje kurwa, że większość osób, które pierdoliły różne farmazony w trakcie tej konferencji, wyjdą do tego oktagonu i pokażą, iż ich pierdolenie przekłada się na czyny, a nie jest tylko zbędne. Pozdrawiam, Heavyweight.
    7 polubień
  18. Dnia 18.09.2023 o godzinie 19:11 na Seulu doszło do sprzeczki słownej między czteroma osobami, po chwili padły strzały w stronę dwóch cywili, którzy zostali zranieni kilkukrotnie z broni kalibru 9mm. Sprawcy tym samym pozostawili po sobie ślady, zostawiając na ziemi wiele łusek ze swoich broni. Po zestrzeleniu Azaan Terrell oraz Charlie Salvarez, dwójka zbiegła z miejsca zdarzenia odjeżdzając dwoma samochodami, fioletowym annis Remus oraz czarnym Benefactor Scheisser. Potencjalni świadkowie mogli opisać kobietę i mężczyznę rasy japońskiej. Mężczyzna posiadał wiele cech charakterystycznych takie jak blizny na twarzy czy wiele tatuaży na rękach oraz szyi. 1. Trasa jaką przebył kierowca Scheissera 2. Trasa jaką przebył kierowca Anis Remus 3. Broń, z której zostały oddane strzały Zabezpieczona broń(łuski): łuski 9mm, należące do Dexter Kamatari oraz Dove Kamatari 4. [Miejsca powiązane z sprawcą/sprawcami] Najczęściej te osoby były zarejestrowane na Seulu, Little Tokyo; z czego detektywi mogli wywnioskować, że tam spędzają większość swojego wolnego czasu
    7 polubień
  19. 湾岸の女王はただ一人
    6 polubień
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin