Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 19.07.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. Virgil Bassey - DAILY GLOBE, 19/07/2024 Paige Lofgren w szczegółach opowiada o pracy i stworzonej sesji z udziałem Chase Love a także porusza temat założenia galerii sztuki. Virgil Bassey: Hey, dobry wieczór Los Santos! Witam was serdecznie na wieczornej audycji prowadzonej na kanałach Daily Globe. Jestem Virgil Bassey a razem ze mną dzisiaj.. tak jak zawsze, wyjątkowa osoba, jedyna w swoim rodzaju. Jej charakterystycznym elementem jest aparat, z którym.. radzi sobie nawet całkiem nieźle, dzięki temu powstają jakościowe sesje zdjęciowe. Jedną z jej ostatnich prac jest projekt z Chase Love... To było krótkie przedstawienie dzisiejszego gościa, Paige Lofgren. Hey, Paige. Jak twoje samopoczucie? Przy dogadywaniu tego programu mieliśmy już okazje zamienić słowo. Stąd wiem, że to twój debiut jeśli chodzi o takie występy na żywo. Zjada cie stres? Jak do tego podeszłaś? Paige Lofgren: Dobry wieczór, hej.. Umm... Od rana powtarzałam sobie "dasz radę Paige, dasz radę Paige" ale przyznaję, bycie już tu w studio wiele weryfikuje (śmiech) niemniej wierzę głęboko, że ten wieczór zarówno słuchaczom jak i nam minie w odpowiednio miłej atmosferze. Swoją drogą - dziękuję za fascynującą zapowiedź mojej osoby - serce pęka mi z dumy, że właśnie w taki sposób jestem postrzegana. Virgil Bassey: Nie masz się co martwić. Jeszcze nie zdarzyło się by ktoś zerwał mikrofon i wybiegł z studia niczym ucieczka przed ślubem. Także.. powinnaś przeżyć, zazwyczaj po kilku pierwszych kwestiach cały stres mija. Natomiast co dzisiaj mamy w planach... Na pewno omówimy sesje z Chase, przejdziemy przez inne projekty Paige, nawet te które są w planach. Zaczerpniemy troche sztuki, tak dla odskoczni i wzbogacenia personalnej kultury, troche biznesu.. tak, na zdjęciach na pewno się sporo zarabia. I myślę, że możemy zacząć od tego co jest najbardziej gorącym tematem. Czyli twój ostatni projekt, który wykonany był z udziałem Chase Love. Chase jest w trakcie tworzenia albumu, więc ciekawie to się ze sobą zgrało. Celowy zabieg zgody z motywem sesji czy jednak zupełny przypadek, który dobrze zagrał? Wspomniałaś, że to przełamanie pewnego schematu i możliwość dla jego fanów by zajrzeć w duszę artysty. Ukazałaś go w kilku różnych sytuacjach. Co mogłabyś nam opowiedzieć o waszym projekcie, Paige? Paige Lofgren: Jeszcze się nie zdarzyło, powiadasz? Cóż... Miejmy nadzieję, że to nie Paige Lofgren przełamie tę dobrą passję, Virgil! Sesja z Chase? Wierz lub nie - to był naprawdę niemalże czysty spontan. Yeah, zdarzają się takie sytuacje nawet gdy mówimy tu o legendzie pokroju właśnie tego artysty. Wiesz, to, że ja, moje studio, podjęłam współpracę z Chase'm było w zasadzie czymś na zasadzie zapalenia się żarówki nad moją głową, która zwiastowała nową wizję. Do tamtego czasu tylko raz wymieniłam dwa zdania z Chase'm. Postanowiłam, że rzucę się na głęboką wodę - coś na zasadzie "żyje się raz i nikt tego za nas lepiej nie zrobi niż my sami". Ba, ja nawet nie skontaktowałam się z jego menadżerem, a z nim osobiście. Na moment trafiłam wtedy fatalny bo Chase był świeżo po tym festiwalu na Paradise - szczerze? Gdy dostałam odpowiedź "będę o Tobie pamiętał" straciłam nadzieję. Miałam już się poddać - co robię nadzwyczaj rzadko. Ale jak widać - ani on nie zapomniał, ani ja nie odpuściłam. Przeprowadzając się do Stanów Zjednoczonych oczywiście przewertowałam tutejszy show-biz. Z ciekawości. I wiedząc co nieco na temat Chase'a wpadła mi do głowy wizja, że warto go pokazać inaczej niż on pokazuje siebie codziennie. Pokazać tę drugą stronę jego życia - stąd też tytuł "Live in the flash..." - którego autorem zresztą jest sam Love. Pokazać, że osoba mająca dosłownie wszystko i mogąca mieć wszystko boryka się z bólem, tęsknotą, żalem... O tym się na co dzień nie myśli. Widzisz Chase'a Love? Myślisz "wow, to ten gość, to ten raper, to ten facet... - chcę być jak on". Jestem wdzięczna, że mogliśmy wspólnie pokazać tę drugą stronę medalu życia w blasku fleszy. Virgil Bassey: Też mam taką nadzieje, Paige. Wtedy twój wywiad na pewno byłby zapamiętany na bardzo, bardzo długo. Nie sądziłem, że to była spontaniczna decyzja. Bardziej na zasadzie.. że przedstawiłaś cały konkretny plan, którym Chase był zachwycony. Czyli z twojej historii płynie także lekcja o tym by się nie poddawać, wierzyć w swój pomysł i po prostu dążyć do niego za wszelką cene bo sukces może być dosłownie za rogiem. Całkiem niezłe podsumowanie już na samym początku, Paige. I masz w tym dużo racji bo myśląc o dużych sumach na koncie i ogromnej sławie, raczej większość zapomina co musi oddać i co musi dodatkowo przeżyć. Często oddajemy przez to swoje życie i mimo wspomnianego przez ciebie bólu trzeba uśmiechać się do ludzi, na sesjach reklamowych, do dziennikarzy i paparazzi, którzy tylko czekają by cie złapać. A jak przebiegała cała współpraca z Chase? To jak się zaczęła już wiemy, ale co było dalej? W stu procentach zaakceptował twój plan czy jednak nanosił swoje poprawki i przyjmowałaś jego sugestie? Spotykaliście na swojej drodze trudności i problemy czy jednak przebiegło to przyjemnie i gładko? Paige Lofgren: Yeah.. To był spontan i to, co zadziało się przed obiektywem stworzylismywspólnie. Wiesz - ja rzuciłam mu hasło na zasadzie "robię zdjęcia, mam pomysł, pogadajmy face to face" - myślałam, że dam nogę gdy byłam w drodze na miejsce spotkania, słowo, to chwilowo mnie przerosło. Ja? I spotkanie z Chase Love? Nieemożliwe... (cichy śmiech). Ale to była rzeczywistość. Piękna rzeczywistość. Ja jedynie rzuciłam temat: pokażmy Ciebie ale nie takiego, jakiego cię znają z muzyki i ze zdjęć na Lifeinvader. Pokażmy to, co masz w sobie. I pokażmy to tak, jak Ty to widzisz bo nikt nie zna Ciebie lepiej niż Ty sam. Rzucał pomysłami, hasłami jakie chciałby przekuć w fotografię - ja jedynie to czasami podkręcałam żeby to mięso, które podamy na tacy miało odpowiedni stopień wysmażenia. Żeby oczy osoby, która na to spojrzy poczuła przynajmniej w dwucyfrowej ilości procentów to, co On ma w sobie na co dzień. Sama współpraca z Chase to istna przyjemność, naprawdę. Chyba nawet stereotypowo spodziewałam się narzekania, marudzenia, odwoływania, przekładania, nie bycia w formie - bardzo się pozytywnie zaskoczyłam. Projekt ukończyliśmy przed czasem i to zasługa Chase'a, nie moja. Virgil Bassey: Czyli jak najbardziej słusznie jest nazywać ten projekt waszym wspólnym. I to przedstawione przez ciebie zaangażowanie Chase potwierdza jedynie prawdziwość tego co zostało tam uwiecznione. Gdyby było czysto narzucone przez fotografa.. to niekoniecznie byłoby to rzeczywiste przedstawienie drugiej strony. No nic dziwnego, że tego się spodziewałaś, Paige. Gwiazdy naprawdę potrafią wejść na głowę i być kapryśne. Jak widać Chase nie tylko na tle artystycznym jest z innej planety. Zrobimy teraz.. dosłownie delikatny skok do przeszłości. Konkretnie twojej, Paige. Chciałbym poznać historię, która kryje się za połączeniem ciebie i aparatu. Od czego zaczeło się to co zdążyliśmy przed chwilą przegadać. Jakie były twoje początki z fotografią. Niektórzy zbierają pasje czy zawód po rodzicach, niektórzy na pewno dla pieniędzy i sławy. Co było twoją pierwszą motywacją? Czy może po prostu hobby przerodziło się w sukces? Paige Lofgren: Yeah, Chase jest niesamowicie wyjątkowy; wiesz, ze mną nie było jakoś bardzo wyjątkowo - nie usłyszycie tutaj teraz czegoś, czego wcześniej nie słyszeliście. Pierwszy raz aparat wzięłam w dłonie w wieku czternastu lat czyli dziesięć lat temu, za sprawą mojej nauczycielki w szkole. Wtedy moją główną pasją było łyżwiarstwo figurowe, które ćwiczyłam już wtedy piąty rok. Ale wiesz, poczułam to. Po prostu. Aparat chwyciłam bo był w szkole konkurs, a ja chciałam spróbować. Spróbowałam na tyle, że jestem teraz tu gdzie jestem. Mam oko i duszę do tego przeznaczoną - podobno. Virgil Bassey: Łyżwiarstwo figurowe chyba było ostatnią rzeczą jakiej bym się spodziewał.. Od konkursu szkolnego do sesji zdjęciowej z największą gwiazdą w SA, przebyłaś sporą drogę, Paige. I to z sukcesem. A w trakcie tej drogi zaliczyłaś myślę mase zrobionych zdjęć i kilka innych projektów poza tym, o którym rozmawialiśmy. Chociażby sesja Mirror. Który materiał bądź która jakakolwiek inna sesja zdjęciowa była dla ciebie najbardziej satysfakcjonująca i wartościowa? Bo na pewno współpracujesz z kilkoma innymi osobami bądź przedsiębiorstwami. Taka już rola fotografa że mało kiedy jego nazwisko wychodzi na pierwszą scene. Ludzie ekscytując się zdjęciami, po prostu podziwiają osoby, które na nich występują. Paige Lofgren: Cóż za podchwytliwe pytanie! W zasadzie oba projekty, które wyszły z mojego studio są na równi... Mirror to coś, co w zupełności stworzyłam sama, zaś "Live in the flash..." już sami wiecie jak powstało. Mogę jednak odpowiedzieć na to pytanie w nieco zmienionej formie. Wskażę dwa zdjęcia, z których do tej pory jestem najbardziej dumna: "More at all costs" z sesji MIRROR oraz ""flashes of greed" z Live in the flash. Wszystko pozostałe jest fakt faktem istotne, zwłaszcza przy nakładzie pracy i współprac jakie mam - ale te dwa mam ochotę powiesić nad łóżkiem, mhm. Virgil Bassey: Od razu podchwytliwe. To nie było zamierzone! Swoją drogą, świetnie sobie radzisz. Chyba polubiłaś ten fotel i rozmowę na żywo. W takim razie wyróżniłaś jeden i drugi duży projekt. A w takim przypadku.. czy planujesz już trzeci o takiej skali? Czy jednak myślami jesteś przy czymś innym? Sesja z Chase na pewno obiła się sporym sukcesem, jakie są dalej twoje najbliższe plany, Paige? Paige Lofgren: Oh, chyba wejdzie mi to wkrew... (zaśmiała się, rozglądając po studio). Ale odpowiadając na twoje pytanie... Taaak, pracuję już nad czymś kolejnym jednak nie pojawi się to w takim krótkim czasie jaki minął pomiędzy dwoma poprzednimi projektami. Myslę, że to, co nadchodzi ucieszy oczy obserwujących w połowie sierpnia, może bliżej września. Po pierwsze uważam, że ostatni projekt musi pozostać na szczycie jak najdłuzej bo jest tego wart, a po drugie - oprócz studio posiadam też inne zobowiązania, na których muszę się skupić w najbliższych dniach. A czy najbliższe projekty sięgną skali sesji z Chase Love? Kompletnie nie mi to oceniać, ja ze swojej strony na pewno będę dokładała wszelkich ku temu starań - o reszcie niech zdecydują odbiorcy. Virgil Bassey: Czyli dostaliśmy małe zapowiedzi w kwestii tego kiedy możemy spodziewać się kolejnego projektu. Trzymam kciuki Paige by był na równie wysokim poziomie. To też normalne, że nie można przesadzić z ilością projektów bo na pewnym etapie będzie ich przesyt. Złapie cie tym razem za słowo, akurat wspomniałaś, że posiadasz inne zobowiązania. O jakich konkretnie mówisz? Bo ja w głowie mam twoją galerie sztuki. Czyli.. nie tylko fotografią się zajmujesz. Powoli można cie klasyfikować jako businesswoman, czy jeszcze tego nie odczuwasz? Co do tej galerii sztuki. Co chcesz dzięki temu osiągnąć i jaką postawiłaś przed sobą misje, Paige? Niewielkie mam pojęcie odnośnie galerii sztuki, nigdy w takiej nawet nie miałem okazji być. Paige Lofgren: To bardzo proste, Virgil. DRÖM ma być miejscem, w którym potencjalny John Smith - bez urazy dla wszystkich Johnów Smithów, nic do was nie mam - zazna tego czym jest najprawdziwsza sztuka. Po DRÖM możesz już teraz spodziewać się wszystkiego począwszy - i powiem to po raz pierwszy oficjalnie: dzieł Leonardo da Vinci i Rembrandta - bo to oni otworzą drzwi do tego wspaniałego miejsca, po rzeźby świeżych w świecie artyzmu dłoni nastolatki ze szkoły artystycznej... Tworząc DRÖM - co notabene ze szwedzkiego oznacza Marzenie - po pierwsze spełnić własne marzenie o galerii - które zrodziło się zanim los udowodnił mi, że będę zawodową fotografką, bo jadąc do Stanów nawet tego nie wiedziałam - po drugie spełnić marzenie fanów dzieł sztuki, podsuwając im je niemalże pod nos, a po trzecie spełniać marzenia tych którzy w ten świat chcą wyjśc i pokazać swoje dzieła innym ludziom, którzy w jakiś sposób się w tym odnajdują. To jest cel DRÖM - spełniać marzenia. Virgil Bassey: Ambitnie, Paige. Chociaż wszyscy mogą postrzegać sztukę na własny sposób.. niekoniecznie taki, który przychodzi jako pierwszy do głowy. Natomiast powiedziałaś teraz całkiem ciekawą rzecz. Będzie opcja do tego by potencjalny artysta wystawił u was swoje dzieła sztuki? Hey, słyszeliście. Jeśli wykładacie sztuke.. to coś dla was. Chcesz wspomnieć teraz od razu na temat warunków takiej współpracy? Czy po prostu najlepsze rozwiązanie to bezpośredni kontakt z tobą? Paige Lofgren: Hell yeah! O to własnie chodzi w sztuce! O własne interpretacje, o czucie tego na własny sposób, o wymianę spostrzeżeń... Róbmy to, tak jest o wiele ciekawiej w tym szarym świecie. I taak, dobrze słyszeliście - DRÖM to miejsce dla każdego, więc jeśli jesteś osobą która własnie to chce robić, a przynajmniej spróbować sie otworzyć z tym co jej drzemie w duszy - odezwij się. Zdecydowanie preferuję bezpośredni kontakt, wtedy wszystko staje się najjaśniejsze. Virgil Bassey: W takim razie trzymam kciuki by chociaż większość twoich planów odnośnie tego projektu wypaliły. Wracając jeszcze bezpośrednio do fotografii.. chociaż, zostańmy przy karierze Paige Lofgren. Co w niej do tej pory było największym wyzwaniem, co sprawiło największą trudność? I mówie tutaj także o sytuacjach, w których twoje życie zawodowe wpływa na życie prywatne. O ile już tego doświadczyłaś. Nie zawsze łatwo poradzić sobie z sukcesem i sławą, która potrafi spaść naprawdę gwałtownie i niespodziewanie. Sama o tym doskonale wiesz, bo to było częścią twojego projektu. Odczuwasz już, że stajesz się popularna? Ktoś wziął od ciebie.. na przykład autograf? Albo poprosił o wspólne zdjęcie? Paige Lofgren: Umm... Największą trudność? Największą trudność sprawiają osoby, które zaczynają widzieć we mnie osobę, która mogłaby być w ich życiu kimś więcej niż fotografem i niestety właśnie to sprawia, że współpraca się kończy. Bo o ile ja umiem to rozgraniczać, to często osoba po drugiej stronie nie wtedy pojawia się problem - atmosfera staje się gęsta, czasami nie do zniesienia. Nah, nie każdy umie się w tym odnaleźć. Sława... Popularność - niee, fanów chyba jako-takich nie posiadam, lub o nich nie wiem, ale oczuwam to, że nazwisko Lofgren i studio stają się znane chociażby po ilości pracy czy nazwiskach, jakie po tę współpracę się odzywają - nie chcę tu nimi sypać, wszystko z czasem i tak stanie się jawne, nie ma co tego przyspieszać. Virgil Bassey: Czekaj, czekaj.. nie żartujesz teraz.. czy źle zrozumiałem? Ludzie potrafią wynająć cie na sesje zdjęciową tylko po to, żeby pokierować to w kierunku randki.. z robieniem zdjęciem? Na boga, to szalone do czego prowadzi desepracja.. współczuje. Po części tak myślałem, że wskażesz ludzi, z którymi pracujesz. Ale troche z innych powodów niż to co wymieniłaś. Trochę dziwną sprawą będziemy kierować się do końca, więc.. z przyjemnością zostawiam ci chwile czasu tylko dla ciebie. Możesz przekazać coś całkowicie od siebie, tak jak czujesz. Paige Lofgren: Ooj tak - nawet zdziwiłbyś się z iloma takimi osobami miałam styczność i ile przez to piękna nigdy nie ujrzy światła dziennego, a szkoda. Koniec, koniec - niecierpię tego słowa! *śmiech* cóż mogę dodać na pożegnanie: dziękuję za możliwość zajęcia tego fotela i przekazaniu światu kilka słów od siebie. Jedyne co teraz mogłabym dodać to to, by osoby które nas słuchają, nigdy się nie zatrzymywały. Zawsze brnęły do przodu, choćby było to w formie czołgania się po ziemi. Tyle. Spokojnej nocy i mam nadzieję, że do zobaczenia. Virgil Bassey: Jeśli twoja kariera będzie rozwijać się dalej tak samo, to najpewniej jeszcze kilka razy wylądujesz na takim fotelu, tego ci życzę. To na dzisiaj byłoby wszystko, program prowadził dla was Virgil Bassey razem z skromną Paige Lofgren. Dobrej i spokojnej nocy, Los Santos!
    23 polubień
  2. ₊˚⋆ Spotkanie z właścicielem fabryki ₊˚⋆ Rozmowa i wprowadzenie nowych pracowników do Lumii ₊˚⋆ Dolly Perri ₊˚⋆ Studio Photography by Davies & Grant
    13 polubień
  3. Po prawie dwóch miesiącach, od kiedy José "Drummy" Gallo przeszedł z streamowania na Twitchu na produkowanie filmików na platformie YouTube. W przeciągu swoich dwóch pierwszych tygodni od odejścia z Twitcha na rzecz YouTuba Jose Gallo znając swoją przeszłość kryminalną, aby nie tworzyć więcej problemów z swoją twórczością nagrał wstęp, który zapewnia że bronie w jego filmikach to atrapy(Click). Po pierwszym miesiącu Jose Gallo opublikował shorta na swojego Live Invadera, na którym widnieje nagranie jak zamaskowany jeździ po El Burro Heights w kradzionym hellcatcie, w którym również zapowiedział swój oficjalny powrót do nagrywania filmików(Click). Po dwóch próbach pożyczenia/kupienia większych broni niż zwykły handgun wkońcu się udało zakupić draco, Jose ma już pomysł jak wykorzystać te bronie w swoich przyszłych produkcjach(Click). Po dłuższym czasie udało się Jose wypuścić swój pierwszy filmik pod tytułem "When A Hood Dude Gets His First Gun" Pomimo że filmik nie jest jakoś najwyższej jakości to i tak uważa że podniesie swoją sławę, oraz osób, które brały udział podczas nagrywania. Jose ma zamiar kontynuować swoją serię związaną z "When A Hood Dude"(Click).
    11 polubień
  4. **Na kanale o nazwie Symphony Holiday pojawił się kolejny już singiel o nazwie "night. W tekście jest sporo wzmianek o fanach oraz tym w czym dziewczyna się znajduje, leciutki storyteling z powiązaniami, np. upodobanie sobie kibicowania ULSA Bruins, drużynie koszykarksiej, bądź wplątanie swojego ojca, który jest producentem muzycznym. Symphony to dziewczyna, która uczęszcza do ULSA i stamtąd niektórzy uczniowie mogą ją kojarzyć, dziewczyna od jakiegoś czasu działa aktywnie w muzycznym przemyśle, jak jej ojciec. Jakość jest akceptowalna, mix/mastering nieskazitelny. Oceny włączone. W opisie znajduje się wzmianka: Night, incoming.. Maybe album?** tekst: promocja, wydatki oraz ss: dane:
    9 polubień
  5. **19.07.2024 01:17AM, z kompleksu motelu na Marathon Avenue, Del Perro słychać wielokrotne wystrzały z broni palnej. Rozległe dźwięki strzelaniny towarzyszą uciekającym w popłochu ludziom. Przez dobre kilkadziesiąt sekund jedyne co słychać to huk broni i pisk przerażonych osób.** **Świadkowie zdarzenia opisują sytuację jako chaotyczną, to była dosłownie chwila grozy. Jeden ze świadków zeznał, że dopiero po chwili zdał sobie sprawę, że to coś poważniejszego niż fajerwerki, zbyt dużo osób krzyczało, hałas był zbyt wielki aby połapać się co rzeczywiście się dzieje. Mieszkańcy motelu byli przerażeni.** **Dosłownie chwilę później - o godzinie 01:19AM policja wysłała na miejsce swoje jednostki. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce opisywali sceny jako dramatyczne. Na miejscu zastali zwłoki, a rzeczy osobiste walały się wszędzie, w każdym rogu kompleksu, na chodnikach, a nawet na ulicy - telefony i torby, ludziom zależało wyłącznie na tym aby przeżyć. Na balkonach oraz w całym kompleksie pobrane zostały próbki krwi. Zniekształcone pociski oraz łuski po nabojach były obecne na całym obszarze motelu.** **Po sekcji zwłok doszli, że ciało białego mężczyzny pozostawione na pastwę losu to tak naprawdę Cayson Buckley. Osiemnastoletni chłopak pochodzący z Huntington Beach, którego ojciec odsiaduje obecnie wyrok w więzieniu stanowym. Jego ciało zostało kilkukrotnie przeszyte przez pociski, sam w momencie śmierci trzymał broń w ręce.** **Detektywi pracujący na miejscu zebrali próbki krwi, łuski, pociski a także relacje świadków. Po wnikliwej analizie materiałów dowodowych doszli do wniosku, że łuski należą do kalibru 9mm. Krew należała do - Hugo Burns, Cayson Buckley, Jeffrey Price, Patrick Hale, Raul Estevez, Wyatt Therrien... ((i inni, niestety nie wszystkie nicki uchwyciłem na klipie)).** **Świadkowie składając zeznania stwierdzili, że do kompleksu wbiegła grupa czterech ubranych na czarno, zamaskowanych mężczyzn. Momentalnie oddali strzały w kierunku grupy kilkunastu osób przesiadującej na balkonie. Doszło do wymiany ognia między grupami, gdzie poległ jeden z czterech facetów. Niektórzy ze świadków relacjonują, że osoby które oddały strzały jako pierwsze były białe.**
    9 polubień
  6. Patrick Hale (22) Niski Facet, młody ale poniszczony przez używki których używa sobie do dzisiaj gdy ma okazje. Posiadający córke, niestety jego kobieta jest w nim w rozstaniu lecz przez jej kryzys finansowy przez użytkowanie fentanylu spadł. Jako jedyny stara się utrzymać rodzine przy jedzeniu, dlatego zaangażował się w obracanie forsy z narkotyków, legalizując swoje środku w klubie Estascy. Odkąd powstał klub, zgłosił się tam, tam poznał Bruce & Larissa, których traktuje z powagą i przyjacielstwem. Gdy został już wdrążony głębiej tego 'przestępczego' świata, wiedział że to skuteczna metoda na generowanie pieniędzy, ochrony finansowej swojej rodziny i tak samo przez to kim może się on stać. Niestety koniec końców wie że to rónież ryzykowny interes, dlatego nie wychyla się aż tak i woli zostawać bez żadnych odznaczeń na swoim ciele nawet jakby miał zostać oficjalny. Również myśli jedynie o dobrze swoim rodziny, mimo że jest przyjacielem z bliskimi ludźmi na ulicach oraz w klubie, w głowie ma zawsze dobro rodzinne i jeżeli będzie musiał ich wywieść, zrobi to - nawet jakby miało się to na nim odbić. Jest wyciszony, spokojny oraz opanowany, to sprawia z niego świetnego biznesmena ale również odpowiedzialnego gościa w strukturach, jednakże po narkotykach lub po jakimś czasie wychodzi z niego odpowiednie zło. Oprócz tego jest świetny na deskorolce i malowidłach, jest artystą hobbystycznie gdzie robi w swoim domu mniejsze projekty na kogoś ciele (tatuaże) ale również samemu wrzuci coś w wolnej chwili na ścianie. To pokorny facet, który woli się słuchać niż wyskakiwać przed szereg. Stara sie chronić swoją rodzine poprzez łączenie się z większymi głowami w mieście, obraca się coraz częściej wśród wielkich graczy. Nie stara się brać rozgłosu z tego co robi, nie chcę być kojarzony z swoimi przestępstwami, wystrzega się ich nawet i nie przechwala, jest to dla niego wewnętrznie wstydem ale wie że robi to dla dobra swej rodziny i majątku finansowego. Jest on wymęczony wieloma sprawami, dlatego bawi się po dwu etatowej robocie jak najlepiej może.
    6 polubień
  7. **późnym południem na kanale 4HunnidWoody Archive pojawił się snippet nowego kawałka, w opisie nie ma żadnej informacji na temat produkcji. Chwile po opublikowaniu snippetu nowy post na LI chłopaka ujrzał światło. Woody jest ciekaw czy powinien wrzucić pełną wersję.** TEKST KTÓRY MOŻNA USŁYSZEĆ Materiał nie jest do wyceny, jest tylko w celach promocyjnych.
    5 polubień
  8. **Dosis Lambda założył siłownię na swoim osiedlu. Służy mu ona za pralnię brudnej forsy.**
    5 polubień
  9. • W ostatnich latach w Stanach Zjednoczonych wzrosło użycie LSD w związku ze zwiększonym zainteresowaniem terapeutycznymi zastosowaniami psychodelików • Zażywanie LSD w USA wzrosło ponad dwukrotnie od początku XXI wieku, a zażywanie w zeszłym roku utrzymało się na tendencji wzrostowej • Szacuje się, że w 2023r. w Stanach Zjednoczonych było ponad 27 milionów osób zażywających LSD Skutki związane z zażywaniem LSD są nieprzewidywalne, zależą od użytej ilości i otoczenia, w którym narkotyk jest zażywany, a także osobowości, nastroju i oczekiwań użytkownika. Niektórzy doświadczają uczucia rozpaczy, podczas gdy inni zgłaszają przerażający strach przed utratą kontroli, szaleństwem lub śmiercią. Niektórzy użytkownicy doznali śmiertelnych wypadków pod wpływem LSD. Często miewają retrospekcje, podczas których pewne aspekty ich doświadczenia z LSD powracają, mimo że zaprzestali zażywania narkotyku. Ponadto u osób zażywających LSD może rozwinąć się długotrwała psychoza, taka jak schizofrenia lub ciężka depresja. LSD nie jest uważane za narkotyk uzależniający, co oznacza, że nie wywołuje zachowań kompulsywnych związanych z poszukiwaniem narkotyku, jak to ma miejsce w przypadku kokainy, heroiny i metamfetaminy. Jednakże u osób zażywających LSD może rozwinąć się tolerancja na narkotyk, co oznacza, że muszą przyjmować coraz większe dawki, aby w dalszym ciągu odczuwać oczekiwane efekty halucynogenne. Law enforcement reporting regarding LSD availability is mixed. Reporting from federal, state, and local law enforcement agencies indicates that LSD remains available to varying degrees in most metropolitan areas and that availability is very limited in rural areas.
    4 polubienia
  10. pozdro @Mixer dziekuje za nominacje @soleki @Sava @mridoghoes @Quennie @Barru @5element @El Fenomeno @antoine yn
    4 polubienia
  11. **Przeglądając internet mogłeś natknąć się na promocje wydarzenia "Wojen Kontenerowych" organizowanego przez dom aukcyjny Fortune Find. Organizatorzy informują że jedyną opcją dołączenia do licytacji kontenerów jest pojawienie się w dokach o godzinie 22:00 dnia 25.07.2024. Na stronie można zauważyć również regulamin całej akcji.** 1. Postanowienia ogólne: Niniejszy regulamin określa zasady uczestnictwa w wydarzeniu Wojen Kontenerowych w dniu 25.07.2024 o godzinie 22:00 w dokach. Organizatorem całej akcji jest dom aukcyjny Fortune Find. Uczestnikiem Wojen Kontenerowych może być osoba która ukończyła 21 lat oraz zapoznała się z niniejszym regulaminem i zaakceptowała jego warunki. 2. Licytacja Przed rozpoczęciem licytacji należy wpisać się na listę osób biorących udział w licytacjach, wyznaczony pracownik wydaje numerek który jest identyfikatorem w momencie licytowania. Aby wpisać się na listę uczestników należy przedstawić dokument potwierdzający tożsamość oraz wiek. Licytacja odbywa się w formie ustnej, należy wystawić numerek do góry oraz krzyknąć kwotę do której zostaje podbita. Przed rozpoczęciem każdej licytacji pojawi się od prowadzącego informacja odnośnie minimalnej kwoty przebicia danego konteneru oraz kwota rozpoczynająca aukcje. Wylicytowane rzeczy są przekazywane po zakończeniu wszystkich licytacji, osoba wygrywająca licytacje uiszcza opłatę od razu po zakończeniu danej licytacji na wybrany kontener. W momencie gdy osoba która jest niewypłacalna do podanej kwoty ostatecznej danej aukcji zostanie obciążona karą finansową 10% wylicytowanej kwoty, następnie wygrana przechodzi na drugą najwyższą wygraną. 3. Postanowienia końcowe Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do zmiany regulaminu do czasu rozpoczęcia wydarzenia. W sprawach które nie są uregulowane regulaminem stosuje się przepisy prawa.
    4 polubienia
  12. LOS ANGELES TIMES FEDS INDICT ARYAN BROTHERHOOD PRISON GANG MEMBERS ON MURDER, DRUG AND OTHER CHARGES By Taryn Luna, Alejandra Reyes-Velarde and James Queally (June 6, 2019) Reporting from Sacramento — Federal officials in Sacramento indicted more than a dozen members and affiliates of the Aryan Brotherhood prison gang on Thursday, alleging that top officials within the organization used smuggled phones to order murders and orchestrate a multistate drug trafficking operation from their cells. Sixteen defendants, including nine inmates, were named in a criminal complaint alleging federal racketeering, murder, drug trafficking and other charges stemming from a five-year investigation into extensive, organized criminal activity inside California’s most secure prisons, according to the U.S. Department of Justice. Authorities say that two of the inmates, Ronald Yandell, 56, and Daniel “Danny” Troxell, 66, are well-known members of the Aryan Brotherhood Commission. “What we report today is a very significant setback for one of California’s most notorious prison gangs,” U.S. Atty. McGregor W. Scott said at a news conference in Sacramento. “The geographic scope of these prison murders and ordered murders extended the length of California, from Imperial County in the south to Lassen County in the north, inside prison walls and out.” Federal wire taps allowed authorities to intercept hundreds of phone calls and text messages.
    3 polubienia
  13. END OF STORY coś się kończy, coś zaczyna - jebać LEA skurwysyna (humorystycznie!!!!!) tutaj se oglondajta jak graja chlopy a nie jakichs kurde oblechow 40-letnich skorumpowanych z wasem ormianska sila !!!!!!
    3 polubienia
  14. powinniscie miec tatuaze pdf a nie pds bo zescie..... a zostawie te slowa dla siebie
    3 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin