Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 22.07.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
19 polubień
-
[22/07] Trevi - Where i'm from (official audio)
big gucci sosa i 17 innych polubił temat przez dior
**Dwudziestego drugiego lipca koło godziny 22 na wszystkie streamingi rapera, Treviego, wleciał nowy kawałek, bez żadnych większych zapowiedzi i tak dalej, napisał tylko na lifeinvaderze że coś wydaje. Utwór głównie opowiada o tym co sie działo w życiu rapera gdy jeszcze mieszkał w Miami ale znajdują sie też momenty w których jest nawijane coś totalnie bez sensu.** WYDATKI, GIERECZKA I PROMO18 polubień -
[Skarga/prezesXeytz] ToksycznyDemokrata
dygiii i 15 innych polubił temat przez ToksycznyDemokrata
Link do Twojego konta: https://forum.v-rp.pl/profile/30166-toksycznydemokrata/ Link do konta oskarżonego: https://forum.v-rp.pl/profile/30569-prezesxeytz/?tab=node_vrp_VibeProfileTab Powód składania skargi: Prześladowanie pracowników w siłowni New Motivation GYM, przenoszenie OOC do IC - jednym słowem ODWALANIE. Wyjaśnienie sprawy: Sprawa wygląda tak - Dzieciak jest niezrównoważony psychicznie, odbiło mu z powodu tego, że został wywalony z naszej siłowni i zaczął nam przez to uprzykrzać życie, wypisuje do nas z prośbą ponownego przyjęcia gdzie my tego dzieciaka nie chcemy i pisze z multikont na discord i podaje się za inną osobę która prosi o przyjęcie oskarżonego, znajduje się też na naszej czarnej liście z powodu tego, że jest odwalaczem, jest też podejrzenie, że może mieć multikonto na forum więc polecam go sprawdzić pod tym względem, przychodzi na różnych postaciach do siłowni i odwala IC i psuje nam rozgrywkę gdzie nikt nie chce jego obecności na tym serwerze. Dzieciak nie chce opuścić po prostu i jako ekipa NMG prosimy o permamentne zbanowanie tego kaszojada jak przeżywa tą grę i wywalenie z biznesu gorzej niż świnia swoją śmierć na ubojni. Proszę przyjrzeć się jego karą które otrzymał i może zachęcą do usunięcia szkodnika z serwera. Dowody: https://imgur.com/a/V1IwEJh16 polubień -
16 polubień
-
**Około godziny 20 we wtorkowy wieczór na wszystkie profile streamingowe podziemnego rapera wleciał nowy kawałek, który jak się okazuje jest pierwszym freestyle'm z jego strony. Cała piosenka brzmi lekko gorzej od poprzednich, jednak nie są to zmiany do zauważenia przy pierwszym przesłuchaniu i nie przeszkadzają jakoś bardzo. Jest to spowodowane tym, że raper był zmuszony do produkcji całego utworu przez niego samego, a robił to jedynie tak jak uczył się kiedyś i zapamiętał ruchy obserwując robotę Ghostdashooter, który ukrywa się przed stróżami prawa i nie miał jak zająć się mix/masteringiem. Tekst piosenki uderza w gangsterski lifestyle, natomiast przez pewien czas latynos uderza wersami w czyjąś stronę finalnie nie wrzucając imienia, bądź ksywki osoby, o której są to wersy - są to czyste sneak dissy. 21/07 w centrum około godziny 00:45 latynos przyjechał pod lokal ze swoimi ziomkami, mijając nijakiego Lil Kj - innego undergroundowego rapera - pchnął go barkiem uważając, że ten stoi na środku przejścia. Dodatkowo raper postanowił poprowadzić swój tekst w nieco innym stylu łącząc język hiszpański z angielskim (tzw. Spanglish). Po krótkiej wymianie słów, a dokładniej po tym, jak Kenji nazwał Philip'a pizdą, latynos wbił się w niego nie patrząc na to, że ma rękę w gipsie (który finalnie został zdjęty dzień później), póki co nieoficjalnie mówi się, że wersy mogą być kierowanę w kierunku czarnoskórego artysty, dodatkowo może to potwierdzić reakcja pod postem EsBunny na lifeinvader, gdzie ten zostawił reakcję śmiania się na wersy, jakie Quiroz tam zostawił.** PROMOCJA GRA + WYDATKI INFORMACJE15 polubień
-
12 polubień
-
12 polubień
-
Palmintieri Crime Family; The End Of Loyalists
wojtekmetin2 i 10 innych polubił temat przez ciongmen
11 polubień -
"I served in World War II and Korea. I was a federal judge. I was the director of the FBI. Director of the CIA. And I was the target of an elder fraud scheme. Each year, millions of older Americans fall victim to financial fraud schemes. Criminals gain older people’s trust and then prey on their desire for companionship, love, or financial security. Don’t fall for scammers’ promises of money, friendship, love, or romance. These are criminals who want to take one thing: your money. You’ve worked hard. You’ve saved. Don’t let criminals try to take that away from you. If you or a loved one have been affected by elder fraud, contact the FBI at 1-800-CALL-FBI, or visit ic3.gov to file a complaint. If it can happen to me, it can happen to you. For information and resources, visit fbi.gov/elderfraud. Contact the FBI at 1-800-CALL-FBI or visit ic3.gov to file a complaint." Elder Fraud, czyli wymuszenia na osobach starszych, nie są już jedynie uciążliwym problemem, czy epidemią - są już samonapędzającą się normą, chorobą cywilizacyjną, w której spryt żeruje na wykluczeniu technologiczno-informacyjnym starzejącego się społeczeństwa. Przestępcy wzbudzają zaufanie celując przede wszystkim w te aspekty życia osób starszych, które są w stanie wywołać u nich największe emocje: perspektywa utraty oszczędności, czy domu; możliwość szybkiego zarobku; zagrożenie dla osób bliskich, czy nawet romantyczne zainteresowanie. Zdobycie zaufania przez oszustów jest bajecznie łatwe, zwłaszcza, że mogą operować wszystkimi kanałami; zarówno online, telefonicznym, jak i pocztą tradycyjną - co w przypadku młodszych pokoleń byłoby znacznie bardziej skomplikowane. Liczba zgłoszeń o Elder Fraud wpływających do federalnego centrum zgłoszeń na temat przestępstw internetowych (IC3) wzrosła o 11% w roku 2023, późniejsze raporty wskazują dalszy trend wzrostowy. Przeciętna jednorazowa utrata w wyniku tego typu wymuszeń to $33,915, gdzie utrat powyżej $100,000 było dokładnie 5920. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło osób powyżej sześćdziesiątego roku życia, było to aż 101068 spraw. Najpopularniejszy rodzaj oszustw, to te dotyczące szerokopojętego wsparcia technicznego - niemal dwa razy rzadziej zdarza się w podobnych ilościach szereg kolejnych takich jak wezwania do zapłaty, fałszywe inwestycje, czy romantic baiting. FBI intensywnie pracuje nad namierzaniem scammerów, ale najskuteczniejszą bronią do walki z nimi jest przede wszystkim stałe edukowanie osób starszych. [...]Wielu młodych wciąż idzie w najprostszą możliwą opcję, spychając w zaułkach każdy możliwy towar, do którego są przyzwyczajeni lokalni narkomani... ale mamy już w pełni dwudziesty pierwszy wiek - dla tych, którzy nie mają wielkiego zmysłu przetrwania na ulicy, to przestaje się opłacać. [...] Prawie każdy ma komputer, większość ma smartfony i to one są dziś najpotężniejszym narzędziem robienia łatwych pieniędzy. OOC -10 polubień
-
SELF HESITATION ARON KOVACS **Dnia 22 lipca, 2025r. o godzinie 10 wieczorem, na wszystkich platformach streamingowych, wydany został drugi album węgierskiego artysty Aron Kovacs, zatytułowany "SELF HESITATION". Produkcją całości zajęła się Sydney Spencer @samer - zaufana producentka, z którą Aron współpracował już przy poprzednich produkcjach. Krążek składa się z 11 utworów, a tekst zostały napisane samodzielnie przez muzyka. Prace nad albumem trwały już od marca, gdzie w tym czasie wydarzyło się wiele rozmaitych wydarzeń, tych na plus jak i na minus. Między innymi skutki rozłąki The Rearview Lovers oraz Social Therapy, liczne afery, kontrowersje w social media, wiele wypadków Arona, jego oświadczyny z partnerką lub liczne mniejsze lub większe imprezy. Te wydarzenia uformowały całokształt EP. Album opowiada o życiu osoby chorującej na chorobę afektywną dwubiegunową, jednak całość może być interpretowana indywidualnie przez każdego słuchacza. Piosenki można podzielić na dwa rodzaje - pięć z nich opowiada historię, gdzie dwa oblicza mężczyzny miały się ze sobą spotkać i skonfrontować. Reszta utworów nadal mocno wpasowuje się w klimat całej płyty, jednak dotyka tematów nieco odbiegających od głównego motywu krążka. Ostatnim utworem na płycie, była piosenka nazwana "bonus track", która najbardziej odbiega od całości i łatwo można domyślić się, że jest dedykowana do narzeczonej Arona, Aurelii Moore. Jedna z piosenek została wypuszczona przedpremierowo, jeszcze z początkiem czerwca - "You won't stop the Wind" zostało opublikowane jako singiel 10 czerwca 2025r. Wszystko, co było udostępniane w social mediach, jak i billboardy, zachowywało ten sam klimat i kolorystykę - połączenie koloru pomarańczowego z granatowym z mocno kontrastowymi grafikami oraz efektami, które nieco "podniszczały" cały schemat. Sama okładka dla płyt CD oraz Vinyli prostolinijnie przekazuje jednoznaczny motyw. Widoczne są dwie dłonie, z czego jedna z nich trzyma broń, a druga zdaje się prosić o pomoc lub wyciągać dłoń ku zgodzie. Oprawa graficzna tych elementów również nakłania do refleksji, własnych interpretacji. Album w pierwotnych założeniach miał ukazać się w parę pierwszych dni lipca, lecz przeszkodził w tym atak na artystę, który przez dłuższy pobyt w szpitalu, oraz afera między nim a Nicholasem Harmonem, która zdążyła przejść na poziom wyższy niż ktokolwiek się tego spodziewał, przez musiał przesunąć premierę swojego drugiego większego projektu. Album został nagrany w profesjonalnych warunkach w studiu muzycznym RagnaRock, należącego do Unsainted Records. Same nagrania zajęły Aronowi zaledwie parę dni, biorąc pod uwagę zmiany w ekipie instrumentalistów, cięższe momenty w trakcie nagrywek i inne, losowe, nieprzewidywalne zdarzenia. Artyści, którzy wzięli udział w nagraniach albumu: PERKUSJA - Cassius Arcenaux @kage- GITARA BASOWA - Zara Nigthborune @ixenea / Mia Nightbourne @SarneK GITARA PROWADZĄCA - Suzanna Zabadevya @Zazi GITARA RYTMICZNA/AKUSTYCZNA, WOKAL - Aron Kovacs **Możliwie bardzo kontrowersyjnym ruchem ze strony Arona, było dodanie do swojego boxa albumowego, noża. Artysta wyszedł z zapowiedzią owego noża, niedługo po jego wypadku, którym o ironio było dźgnięcie muzyka nożem w brzuch. Część osób uznało ten pomysł za głupi, krzywdzący, część nie powiązała faktów, a część go mocno poparła. Sam artysta wypowiedział się na temat tego ruchu - uznał incydent nie jako kolejne złe wydarzenie w jego życiu, natomiast jako "coś, co skłoniło go do działania dalej". Stąd pojawił się pomysł wypuszczenia zaprojektowanego przez artystę noża razem z albumem. Dla samego artysty broń stanowi mocną wartość sentymentalną, którą chciał podzielić się ze swoimi słuchaczami. Dodatkowo, mocno napierał w social mediach na to, że nóż sprzedawany jest tylko i wyłącznie w celach kolekcjonerskich, nie jest to w żaden sposób wołanie do nienawiści. Nóż sprzedawany był tępy, zabezpieczony i z wszelkimi dokumentami dotyczącymi bezpieczeństwa.** **Sam box, oprócz składanego noża w kolorystyce albumu zawiera podpisaną płytę CD oraz Vinyl z albumu. Kupienie całego boxa było jedyną opcją by zdobyć nóż, nie był on sprzedawany oddzielnie. Samo opakowanie boxa, zawierało już nadrukowaną okładkę albumu, a pomarańczowa kolorystyka została zachowana również tutaj. Wszystkie rzeczy, które znajdowały się w środku były opatulone granatowymi piankami, zabezpieczającymi wszystko przed możliwymi uszkodzeniami. Artysta wysłał również darmowe boxy albumowe do bliskich mu osób i kilku artystów z Los Santos, takich jak Aurelia Moore @Misty, Aimee Levine @Kaniaczek, Malia Yo Parris @ka6i, Cassius Arcenaux @kage-, Zara Nightbourne @ixenea, Mia Nightbourne @SarneK, Rayan Veil @Boxidro, Luna Germain @styfix, Seth Dagaard, Sydney Spencer @samer, Nicholas Hopkins @bulkaa, Suzanna Zabadevya @Zazi ** **Na stronie artysty można kupić oczywiście produkty nie w zestawie. W sprzedaży jest płyta CD za piętnaście dolarów, Vinyl za dwadzieścia jak i sam box z nożem za siedemdziesiąt pięć dolarów.** 1. STRENGTH IS A MYTH 2. MET MYSELF AGAIN 3. SELF DESTRUCTION 4. KNIFE ON THE THROAT 5. THE DAY WILL COME 6. THE DAY WILL COME 7. I COULD'VE LISTEN TO MY PARENTS 8. YOU WON'T STOP THE WIND 9. STAY EVEN IF U CAN'T 10. YOU KNOW I'M A COWARD 11. BONUS TRACK --- PROMOCJA WYDATKI ODGRYWKI INFORMACJE10 polubień
-
10 polubień
-
[Projekt IC] REVENANT; Street Style Never Die
pat. i 7 innych polubił temat przez deputy.hero
Revenant to grupa ludzi, których łączy prawdziwa pasja do motoryzacji. To ekipa, która nie szuka fajerwerków ani sławy, ale po prostu kocha spędzać czas przy samochodach i razem jeździć. Ich stylem rozpoznawczym są auta, które niemal ocierają o każdy próg zwalniający, przesuwając się tuż nad ziemią. To właśnie ten surowy, uliczny charakter i specyficzne podejście do zawieszenia wyróżnia ich na tle innych. Wieczorami często można ich spotkać poza miastem, na krętych, bocznych drogach, gdzie mogą dać upust swojej energii, solidnie spalając opony i ciesząc się jazdą. Dla nich nie liczy się prędkość, ale styl i atmosfera wspólnych wyjazdów. To chwile, które pozwalają oderwać się od codzienności i poczuć więź z ludźmi, którzy tak samo jak oni żyją motoryzacją. Ludzie z Revenant to nie są typy, które próbują się wybić krzykiem czy pokazać światu na siłę, jak bardzo się starają. To nie są zawodowi kierowcy, ani internetowi napinacze. To normalni goście - niektórzy cisi, inni wygadani, czasem różni od siebie totalnie, ale kiedy chodzi o motoryzację, gadają jednym językiem. Z ich charakteru bije spokój, pewność siebie i takie niepisane "wiem, co robię". W tym środowisku to nie liczba koni pod maską świadczy o wartości człowieka - tu liczy się to, czy masz szacunek do drugiego i do tego, co robisz. Nie szukają konfliktów, ale nie dadzą sobie wejść na głowę. Nie błyszczą tam, gdzie nie trzeba, ale potrafią pokazać klasę, gdy przychodzi czas. Mają w sobie coś autentycznego, co widać nie tylko po ich furach, ale też po tym, jak się nawzajem traktują. Pomocna dłoń, szybki telefon, „zaraz będę” - to u nich norma, nie wyjątek. Bo Revenant to nie tylko jazda, to mentalność. Styl bycia. Charakter, który nie wymaga podpisów pod zdjęciami, tylko szacunku między ludźmi. Z czasem naturalnym krokiem było to, że ze wspólnej zajawki zaczęło rodzić się coś większego. Między wspólnymi wyjazdami, grzebaniem przy autach i wymianą patentów zrodził się pomysł, by otworzyć swój własny sklep motoryzacyjny Revenant Motorshop. Miejsce, które nie będzie kolejną zimną hurtownią, ale przestrzenią stworzoną przez zajawkowiczów dla zajawkowiczów. Bez wciskania kitu, bez katalogowych bzdur. Tylko to, co realnie działa, co sprawdzili na własnej skórze, własnym zawieszeniu i własnym portfelu. Revenant to ludzie, którzy są ze sobą nierozłącznie - wspierają się nawzajem jak rodzina. Niezależnie od tego, co się dzieje w życiu każdego z nich, mogą na siebie liczyć. Pomagają sobie przy naprawach, zrzucają się na części, zawsze znajdą czas i sposób, żeby być razem. W tej ekipie nie ma miejsca na fałsz czy podziały - jest za to wzajemny szacunek i poczucie wspólnoty, które trzyma ich mocno razem. Nie dzielą się ze względu na wiek, pochodzenie czy kolor skóry, dla nich liczy się pasja i szczerość. Każdy z nich ma swoje życie, pracę czy zajawki na co dzień, ale wieczorami wszyscy zjeżdżają się razem, żeby pojeździć, pogadać i po prostu dobrze spędzić czas w swoim gronie. To nie jest formalna organizacja, raczej grupa przyjaciół, którzy tworzą swoje miejsce, swoje zasady i wspólną historię. Dla nich auta to coś więcej niż tylko pojazdy - to sposób na wyrażenie siebie, na tworzenie własnego stylu i poczucie wolności. Revenant to ludzie, którzy cenią autentyczność, lojalność i wspólnotę. Razem tworzą miejsce, gdzie można być sobą, realizować swoją pasję i po prostu dobrze się bawić. A kiedy miasto zaczyna cichnąć, oni się zbierają. Bez wielkich planów, bez umawiania. Po prostu każdy wie, gdzie i kiedy podjechać. Wsiadają w auta i ruszają. To dla nich najlepszy moment dnia. Luz, spokój, zero spiny. Jeżdżą po mieście, po bocznych ulicach, czasem dalej - tam, gdzie zakrętów nie brakuje. Często biorą winkle bokiem, dla przyjemności. Nie chodzi o pokaz. Chodzi o to, żeby po całym dniu po prostu pojeździć i spędzić razem czas. Auta jadą nisko, zawieszenie twarde, ale tak ma być, to ich styl. Nie potrzebują nikomu nic udowadniać. Każdy ogarnia swoje życie, pracę, obowiązki, ale wieczorem zjeżdżają się razem. Bez hałasu, bez rozgłosu. Tylko oni, ich fury i czysta zajawka. Tego właśnie im trzeba8 polubień -
8 polubień
-
Dobry wieczór. Nie jestem stroną skargi, ale tutaj również chciałbym dorzucić coś od siebie... Gracz xeytz był zatrudniony w Gruppe Sechs - niestety, ale mimo najszczerszych chęci i dawania szans - kilkukrotnie zawiedliśmy się na graczu. Będąc u nas zatrudnionym na X postaci - wykorzystywał fakt, że np. nie było nikogo od nas onduty i szkodnikował w biznesach które chronimy - najbardziej faktycznie w NMG. Dodatkowo - po wydaleniu jego - nadal zawracał nam głowę, aby dać mu możliwość powrotu w nasze struktury twierdząc, że się zmienił, a mimo to robił ciągle to samo - zachowując się fatalnie i nadal szkodnikując. Fakt o którym wspomina przedmówca skargi - jest faktyczny i niestety, ale osoba nie wyciąga wniosków, ani lekcji ze swoich poczynań oraz zachowań względem graczy oraz osób ze strefy cywilnej. W momencie kiedy odmawiamy mu powrotu staje się agresywny. Dodatkowo przenosi często wiadomości OOC do rozgrywki wypisując na discord wiadomości które no nie do końca są zgodne z zasadaami serwera. To tyle ode mnie, jeżeli przyda się to w temacie to możecie odkryć, jeżeli nie, to może pozostać ukryte do wiadomości rozpatrywacza. 🙂8 polubień
-
8 polubień
-
[Skarga/prezesXeytz] ToksycznyDemokrata
Atrix i 6 innych polubił temat przez Towarzysz Niedźwiedź
@prezesXeytz Proszę o wstawienie stosownych wyjaśnień w ciągu 24 godzin. Brak odpowiedzi będzie równoznaczny z pełnym przyznaniem się do winy.7 polubień -
Keantay Lewis sprowadzony na świat w roczniku '03, dokładniej siedemnastego lipca to pasjonat motoryzacji, adrenaliny oraz nielegalnych aktywności. Na czas obecny mieszkaniec tętniącego życiem południowego Los Angeles, dokładniej w okolicach Budlong Avenue, zaraz obok Richardson Family Park. Dobry uczeń, mądry człowiek urodzony w otoczeniu gorszych ludzi, którzy sprowadzili go na gorszą drogę życia. Wielki fan New York Yankees, nie bojący nosić barw swojej ulubionej drużyny w otoczeniu nieznajomych spod R20NHB. Bez dzianych rodziców, lecz z pełnym pakietem wychowywującym, osoba od początku osłabiona poprzez stan portfela rodziców oraz otoczenie, w jakim się wychowuje. Hobbystycznie gracz koszykówki, grający wcześniej w szkolnej drużynie, lecz za zasłonami - młody rabuś, od początku interesujący się zajęciem swojego brata, pytający samego siebie skąd ma tą kasę - gdy jeszcze nie wiedział, tylko się domyślał. Bycie rabusiem, to była jego droga, wizja do wydostania się z swojego otoczenia, ucieknięcia od problemów oraz aktywności gangowej. Mówiąc już o niej, Keantay nigdy nie claimował żadnego setu, nie chciał brać przykładu z jego brata wykładającego na R20NHB, trzymał się z dala od gangowej aktywności, sądzi - że jest to łatwa droga do nieba, bądź znanego przez wszystkich piekła. Amerykański sen, to coś czego chciał Keantay, pieniądze, drinki, dobry apartament, suki skaczące na jego kutasie - lecz jedyne co miał, to sto dolarów na koncie i paczke gum, którą zabrał koleżance z klasy. Miał wszystkiego dosyć, zbudował odwagę - zapytał się swojego brata, wybłagał go o prawdę oraz możliwą naukę - jak to robić, kiedy, gdzie sprzedawać. O dziwo, brat mu wszystko powiedział, nie miał problemu - dla niego to jest również dodatkowa kasa, a raczej była - owy brat zginął mając dwadzieścia trzy lata w wypadku samochodowym, zaraz po kradzieży jednego z nich. Zostawił po nim kilka sekretów, przez chwile działał razem z nim - co pozwoliło zachować trochę pieniędzy oraz wiedzy, która przyda mu się w etapie dalszego rozwoju. Nie wiedział jednego - gdzie sprzedawać auta, więc zaczął przeglądać fora internetowe, o których wcześniej wspominał jego brat - czy to w clear-net, czy gdziekolwiek indziej aż napotkał się na gościa z nickiem "shaggy6772", koleś szukał osób - które będą dostarczać pojazdy do jego dziupli (z ang. chop-shop), szybka sprawa - kradniesz auto, przywozisz - dostajesz 25% zarobku, on bierze dla siebie resztę kwoty. Razem z kasą, następnie przyszły narkotyki - od których dzieciak szybko sie uzależnił, mimo chodzenia do szkoły nadużywał dawek xanax'u, co powodowało jego przymulony wygląd. Przestał uczęszczać na zajęcia, jego ojciec wyjeżdżał do innych stanów a matka zwyczajnie się nim nie interesowała - spowodowało to wyrzucenie samego Keantay'a z szkoły, co było następnym krokiem do jego życia w podstępności oraz cieniu. Pewnego dnia, gdy przeglądał TikTok'a napotkał się na nowy trend wokół South LA - street takeovers. Pomyślał, że może w końcu zrobić coś dla społeczności South LA, poznać nowe osoby - zacząć na nowo. Lecz pierwszo Keantay musi pozbyć się problemów, głównie z stałym przychodem pieniędzy, brakiem auta, uzależnieniem, wyrzuceniem z szkoły, brakiem swojego stałego miejsca zamieszkania. Postanowił pracować nadal dla shaggy'ego, dowożąc mu auta oraz zarabiając na samego siebie. Sam w sobie Keantay nigdy nie miał żadnych konsekwencji z swoich działań - można powiedzieć, że na czas obecny jest nie do złapania, lecz wymaga nowego startu. Wykupił mieszkanie w tej samej okolicy, a raczej wynajął - sprzedał swój rower, który pomógł dołożyć mu się do auta. Jedynym jego marzeniem jest kontynuacja swoich działań na ulicach - street takeovers, chce zacząć je organizować, przejmować skrzyżowania oraz zdobywać znajomości, może i nawet wyciągać z tego kasę za pomocą krętactwa. Keantay Lewis, to on - aspirujący rabuś, znawca samochodów, przyszłość spotkań motoryzacyjnych w South LA. Na ostatnich dniach poznał Rowe Ford, blondyn - rabuś, który działa już sam, lecz działał wcześniej z osobą - Zane Colby, która odwróciła się od niego i zostawiła go, finalnie wnosząc wobec jego zeznania - nie wie o tym, lecz wie że Rowe to rozważna osoba, której on właśnie szuka - może to otwarta droga do bogactwa? Może będzie z tego coś więcej? - Na tym zakonczyly sie rozmyslenia. Rowe Ford ginie, mimo wielu wspolnych akcji z samym w sobie Keantay. Szokujaca wiesc, smutek oraz zazenowanie przebiega cialo rabusia - on sie nie poddaje, brnie dalej. Oficjalnie, przeprowadza sie na Normandie Manor, remontujac srodek swojego mieszkania i zyjac wsrod spolecznosci plomienia, zakrywa sie nimi, traktujac ich jako braci. Zostal zostawiony i opuszczony przez kazdego - Brian Lowly, przyjaciel Rowe Ford sie odwrocil, jest pozostawiony na samodzielnosc. Tym sie kieruje, zdobywajac punkty, pieniadze, auta - podbijajac statystyki LA, jesli mowimy o kradziezach. Wystartowal z swoim projektem, The Hood Olympics - opierajacym sie glownie na blokowaniu intersekcji oraz laczenia aktywnosci gangow w jedno, nie jest jeszcze przez to rozpoznawany. Nawiazal kontakty na miescie, poznawajac sie z gosciem spod Southern Reapers, ktory dostarcza mu bronie oraz wloskim mobsterem, z ktorym ciagnie dobre relacje i wspolpracuje w rabusiowym swiecie. Jak potoczy sie nastepny miesiac jego zycia? Stay tuned. Street Takeovers to bardzo popularne i coraz bardziej niebezpieczne zjawisko, pojawiające się głównie w południowej części LA, Atlancie, Florydzie lub nawet Houston. Nielegalne wydarzenia, które mają na celu zablokować intersekcję, co umożliwi robienie driftów, burn-outów, często wokół nawet setek widzów filmujących akcje na swoje telefony, by potem ją upublicznić gdziekolwiek. Na samym początku, kilka aut wjeżdża na środek skrzyżowania, aby zablokować ruch - inni stawiają auta w formacji barykady dla bezpieczeństwa (głównie aby oddzielić policje). Kierowcy, często w ukradniętych autach, bądź swoich - przerobionych robią widowiskowe manewry, często z pasażerami, którzy wiszą na drzwiach. Często zdarza się, że ktoś wpada w tłum lub dochodzi do bójek, może czasami nawet do strzelanin. Zjawisko samo w sobie zaczęło się w okolicach lat dziewięćdziesiątych w Oakland (Bay Area) jako część kultury lowriderowców, lecz w LA eksplodowało w 2015 dzięki mediom społecznościowym. Street Takeovers znacząco narastają od lat, zwłaszcza w South LA, a problem był na tyle dużym problemem, że podwyższono kary związane z owym wydarzeniem - a w samym LASD nawet wprowadzono osobny kod (511), odwołujący się do właśnie wyżej wspomnianych zjawisk. Zwykle kierowcami są młode osoby, w wieku od 16-25 lat - sami w sobie organizatorzy działają na zamkniętych grupach na Telegramie, Signalu, Snapchacie lub innych mediach. Ludzie na tyle zafascynowali się tego typu zlotami, że zaczeli nawet nazywać same w sobie zloty "The Hood Olympics" (przykład poniżej), co pokazuje nawet jakie osoby w nich uczestniczą. Są to zazwyczaj gang-memberzy z okolic, osoby fascynujące się autami i szukające adrenaliny. W pierwszej cwiartce roku dwa tysiące dwudziestego czwartego (styczeń do marca) zarejestrowano aż 289 takeoverow w dywizjach Central, East oraz South, zarejestrowano 38 aresztowań, 131 mandatów, 47 zarekwirowanych pojazdów - natomiast, juz w trzeciej ćwiartce (lipiec, wrzesień) zarejestrowano 280 takowych, drastyczny wzrost w Compton, 10 aresztowań, 198 mandatów, 48 pojazdów zarekwirowanych, odholowanych. Jak widać z statystyk, owe Street Takeovery utrzymują się na wysokiej frekwencji, 250-300 incydentów kwartalnie, a na czas obecny nawet za samą obserwacje można dostać karę grzywnej. Mimo prób działań departamentów problem nadal pozostaje poważny, ponieważ wiele młodych osób traktuje takeovery jako sposób na ucieczkę od codzienności, zdobycie szacunku w społeczności oraz skok adrenaliny, nie patrząc na potencjalne konsekwencje, ofiary. Media społeczne oraz aplikację, które umożliwiają komunikację w internecie tylko ułatwiają organizację takowych nielegalnych wydarzeń, które z roku na rok stają się bardziej zorganizowane i niebezpieczne. Wiele osób uczestniczy w tych wydarzeniach nie tylko dla adrenaliny, ale też w celu zysku przez sprzedaż nagrań z akcji, czy poprzez wymianę usług związanych z tuningiem i naprawami. Uczestnicy czasami korzystają z nawet dronów do nagrywania z powietrza, by mieć lepszy widok. Statystyki pokazują, że podczas street takeoverów często dochodzi do na prawdę poważnych wypadków, zarówno kierowców, jak i przypadkowych osób z widowni. W niektórych przypadkach wypadki kończą się tragicznie, co tylko pokazuje prawdziwy powód zaostrzania prawa wobec owych zlotów.6 polubień
-
6 polubień
-
Późnym wieczorem dwudziestego pierwszego lipca 2025 roku, internet obiegł krótki filmik z Blanca Carvantes w roli głównej. Nagranie pojawiło się na jej mediach społecznościowych mowa tutaj o portalach takich jak Lifeinvader, X, Instagram, TikTok czy nawet Douyin - czyli chińskim odpowiedniku TikToka. Carvantes tak jak w poprzednich twórczościach występuje sama, a nagranie jest swoistą kontynuacją czerwcowej sesji Life’s a catwalk. Own it. Jest również kontrastem dla poprzedniego nagrania jakim było Narcos: The Snow Queen, gdzie Blanca występowała tylko w białych kreacjach, na obecnym nagraniu wszystkie kreacje modelki są w kolorze czarnym. Nagranie samo w sobie zaczyna się od zejścia Carvantes ze schodów, a chwilę potem następuje rzut na główny plan na którym widnieje stoliczek - co może mieć nawiązanie do kokainowej afery w klubie Big Blast, jest również wazon z białymi kwiatami, których kolor ma stanowić kontrast dla kreacji modelki. I co najważniejsze w tle, widnieje figurka konia nacierającego na światło lampy - co ma stanowić symbol charakteru Carvantes. W trakcie trwania nagrania przewija się kilka kreacji, a sama treść dla niektórych może być nużąca, jakby bez pomysłu - natomiast w przypadku ostatniej kreacji czyli końcówki nagrania dzieje się coś nieoczywistego. Blanca zamiast przejść między jedną a drugą krawędzią, zatrzymuje się na środku i odwiesza brązową torebkę na figurce konie, chwilę potem opuszcza kadr a kamera robi zbliżenie na torebkę, która posiada akcenty nawiązujące do samej figurki. A to już bez wątpienia jest zapowiedzią czegoś dużego, zważywszy na to że dzień wcześniej na mediach społecznościowych Carvantes pojawiło się zdjęcie z tą samą torebką - kolejny już raz pojawia się również nawiązanie do Vanté, jeśli ktoś się pofatygował to doszukać się mógł informacji że jest to zarejestrowana firma wchodząca w holding Casa Hermanas, gdzie CEO piastuje sama Blanca. Jest to prawdopodobnie pierwszy produkt należący do marki, za przygotowanie nagrania odpowiada Tearence Angeles, czyli CEO Saintveil gdzie do tej pory zatrudniona pozostaje Blanca, choć w nie tak odległej przeszłości wodziła za nos tabloidy że jest inaczej. W trakcie nagrania podkładem muzycznym jest utwór Femme Fatale od Vienna Bohannon, co oczywiście pokrywa się z tematyką projektu. Między tym a ostatnimi projektem powstała prawie miesięczna luka czasowa, co było częścią cichej strategii obranej przez modelkę, czego celem było wyciszenie wcześniejszej dramy i rozpoczęcie nowego rozdziału.6 polubień
-
Siema, jako że to głównie moje screeny z konwersacji z nim zostały uznane jako dowody to wypowiem się pierwszy i ostatni raz, ten dzieciak został wywalony z New Motivation Gym za to że był poprostu odwalaczem, po tym jak został wywalony zaczął z tego co mi się wydaje do każdego pisać na priv z prośbą o przywrócenie go, jako że już na serwerze discordzie biznesu gdzie latały screeny innych którzy z nim pisali byłem już uprzedzony do tego jegomościa i wiedziałem że napisze on też do mnie, lecz gdy już tak sie stało ja nie zamierzałem się hamować i napisałem poprostu co myślę na temat tego gościa, ale dobra wracając ten dzieciak jest najlepszym przykładem na to że niektórzy nie powinni mieć dostępu do internetu, bo sprawy IC przenosi na OOC i dodatkowo płacze o to że został usunięty tylko ze swojej winy, a gdy już tak sie stało zaczął odwalać w lokalu i myśli że to spowoduje jego przywrócenie, i nie rozumie że na tej siłowni jest już po prostu nie mile widziany i że nie ma co tam szukać, z mojej strony to tyle.6 polubień
-
6 polubień
-
6 polubień
-
[Skarga/prezesXeytz] ToksycznyDemokrata
Vesa i 5 innych polubił temat przez Foltest123
Cześć wypowiem się jako światek. Całego zdarzenia z mojej strony to wyglądało tak, próbował na mnie straszyć - tylko po to aby dostać to dutkę w New Motivation spowrotem po tym jak odwalał, zapytałem się go czemu mu tak zależy na tej dutce, nie dostałem sensowej odpowiedzi. Od tego grajka jego zachowanie jest po prostu wskazuję na osobę która bierze wszystko co się dzieje w grze zbyt do siebie. Nie wiem co mam myśleć. próbowałem podejść do całej sprawy spokojnie - ale już mnie męczyło jego zachowanie, i dlatego się wypowiadam o tyle od mnie. Wysyłam dowody co wypisał do mnie, mogło mnie trochę ponieść wiec, od razu mówię z góry - jak ktoś to będzie czytać;https://imgur.com/a/GtiBWIQ6 polubień -
Southern Reapers M/C San Andreas 1% (West Chapter)
deputy.hero i 4 innych polubił temat przez faddei
Nie należę do żadnej bojówki5 polubień -
FINEST SURCENTRAL LOCOS (PLAYBOYS 13)🚔❌🐰
Staris Klimat Kartel i 4 innych polubił temat przez nygus
NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE O PLAYBOYS 13 Playboys 13 (znani też jako Eastside Playboys, Rabbit Gang czy Rich Rabbits) to jeden z najstarszych aktywnych latynoskich gangów w Los Angeles. Powstali w latach 50. na rogu Pico Boulevard i Fedora Street, początkowo jako klub samochodowy Southern California Latin Playboys Car Club, ale już w latach 70 przerodzili się w pełnoprawny gang uliczny. Mocno rozwinęli się na wschodnich terenach South Central, gdzie wcześniej dominowały gangi afroamerykańskie. Dziś ich głównym spotem jest South Park w LA, a wpływy mają też w całym hrabstwie (South Gate, Garden Grove, Burbank, Bell Gardens) oraz w innych stanach (Oregon, Nebraska, Tennessee). PBS13 ma kilka silnych klik w innych setach spod grupy Playboys 13 w innych częściach miasta, jednak lokalnymi klikami na East Side są 35th Streeteros (Zoo Riders), 42nd Cyclones, 43rd, 46th Locos, 49th, 51st Locos, 56th Locos, 64th Street Chicos Locos). Ich znaki rozpoznawcze to logo króliczka Playboya, litera „P” czy kolor niebieski, a rzeczy te starają się wrzucać w co się da - tatuaże, ciuchy, piosenki czy internet. Noszą czapki Pittsburgh Pirates lub Philadelphia Phillies, przez haft "P" na czapkach, który nawiązuje do Playboys. Niektóre kliki dawniej łączyły niebieski z różem. W gangu dominuje ludność meksykańsko-amerykańska, ale mają też jedną z większych grup afroamerykańskich wśród latynoskich gangów ze względu na to, że w żyją w dzielnicy, w której 70% to ugrupowania czarnoskóre, a na dodatek PBS13 mają dosłownie podzielony teren przez 52 Broadway Gangster Crips oraz 53 Avalon Gangster Crips, z którymi dzielą swoje terytorium. Są częścią Sureños i działają pod polityką Meksykańskiej Mafii (La Eme). W więzieniach mają wsparcie La Eme w zamian za „tax” i lojalność. Na ulicy nie oznacza to dobrych relacji z innymi gangami spod wozu Sureños — największy konflikt mają z Florencia 13 („Rabbit Killers”), ale też z 18th Street, 38th Street, 55 Bunch Gang, Hang Out Boyz, 41st Street Gang, Mexican Klan 13. Utrzymują również kilka sojuszy z Carnales 13 i Wild Boyz, a kiedyś z Broadway Gangster Crips i Avalon Gangster Crips (obecnie neutralnie). Dla Playboys każda ulica to teren do obrony — nie ma neutralnego gruntu co wiąże się z ich polityką. Charakterystyczny jest gest króliczych uszu, literki P, East Side czy wiele innych "stacków" robionych za pomocą palców. Gang mocno działa w pchaniu swojej marki w inne części miasta i ma silną rozpoznawalność w sieci, przez co przeciwnicy próbują ich nazywać „netbangerami” — co w ich narracji jest nieprawdą. Symbol RR (Rolls Royce) oznacza u nich „Rich Rabbit” i jest dodatkowym znakiem rozpoznawczym. KILKA SŁÓW O TYM CO GRAMY Na serwerze rozgrywamy klikę z 35 ulicy, która IRL jest dosłownie oddzielona innymi gangami od rdzennego terenu PBS13, jednak nie przeszkadza im to w stałym pchaniu programu Rabbit Gang wszędzie gdzie się da. Swoją rozgrywke prowadzimy na Jamestown Street (Rabbittown Street), tuż przy kościele, natomiast można nas ujrzeć w całej okolicy. Na swoim koncie posiadamy już parę projektów w branży rozrywkowej, takich jak; Philip "EsBunny" Quiroz, Emilio "RABBIT2XWAY" Villa. Nasi gracze w planach również posiadają spoty organizacyjne, które w przyszłości będą realizowane, a niektóre z nich od jakiegoś czasu prężnie działają na serwerze; Rabbitatts, Rabbits Garage JAK DOŁĄCZYĆ W SZEREGI NASZEJ ORGANIZACJI? Twoja postać nie powinna zaczynać jako doświadczony gangster ani ktoś, kto od razu jest rozpoznawalny na ulicy jako osoba działająca od X lat, która uważa się za jakiegoś OG. Wchodząc w struktury Rabbit Gang zaczynasz jako młody mieszkaniec 35th, ewentualnie możesz grać osobę z pobliskiej innej ulicy, która dopiero rozwija swoje życiowe ścieżki i patrzy na wszystkie możliwe rozwiązania Zanim zostaniesz w pełni zaakceptowany przez najczęściej lekko starsze od Ciebie postacie będziesz musiał przejść proces, trwający około tygodnia. Obejmuje on wykonywanie drobnych zadań dla gangu, pokazanie lojalności oraz branie udziału w życiu dzielnicy. Jednym z kluczowych momentów jest inicjacja, czyli tzw. "jump-in" lub "put-on", gdzie nowy członek jest poddawany testowi, który może obejmować bójkę lub wykonanie konkretnego zadania dla setu. Stwórz realistyczne tło swojej postaci, uwzględnij jakie były jej motywy, by wejść do gangu? Czy dorastała w rodzinie z problemami, widziała przemoc uliczną na co dzień, czy może szukała ochrony czy akceptacji? Postać powinna rozwijać się stopniowo, a jej decyzje będą miały konsekwencje w dalszej grze. Dbaj o realizm, twoja postać nie jest wszechmocna. Popełnianie błędów, doświadczanie porażek czy nawet odczuwanie strachu to naturalna część życia w gangu. Zagranie na swoją niekorzyść czy "przegranie" z LAPD/LASD lub osobami z innych gangów nie jest niczym złym bo w większości oni też są ludźmi i wszyscy kręcimy grę sobie nawzajem, a wiele osób o tym zapomina i kieruje się czystą nienawiścią Gra u boku Playboys 13 to nie tylko konflikty i strzelaniny - ważne są też codzienne interakcje, problemy młodocianych gangsterów w życiu prywatnym, rodzinnym, szkolnym czy sukcesy które nasza postać może osiągać w różnych dziedzinach, sukcesem dla bangującego dzieciaka może być wszystko, zaproszenie koleżanki ze szkoły na randkę, zarobienie jakiejś gotówki na przykład z sprzedaży podrabianych ubrań w sieci jako prawdziwych czy cokolwiek innego, sytuacji jest mnóstwo, a ogranicza was tylko wyobraźnia. Chcemy tworzyć realistyczne historie, które oddają prawdziwą atmosferę życia ulicznego i budują historie naszej organizacji. Niezbędna informacją, która będzie ci potrzebna do rozgrywki w naszym gronie będzie wiek postaci, rozgrywamy młodszą generację, której wiek zamyka się w przedziale od 14 do 18 roku życia. Bez problemowo możemy usiąść i rozważyć jakieś starsze postacie, lecz musi być przygotowany pod to naprawdę sensowny background, a ty jako osoba która chcę prowadzić taką postać musi mieć na to pomysł i chęci. Staramy się unikać brania w nasze szeregi tak zwanych zapychaczy, wyznajemy zasadę, że liczy się jakość, nie ilość - szukamy osób które potrafią wyjść z własną inicjatywą - potrafią rozwijać swoje prywatne wątki i nie będą cały czas zależne od innych. Lecz służymy z pomocą bo od tego właśnie jesteśmy i nie zniechęcamy nikogo do spróbowania swoich sił. HP DISCORD5 polubień -
**Dnia 22.07.2025 jedna z klientek skorzystała z personalnego treningu, który znajduje się w ofercie siłowni New Motivation GYM. Klienta widocznie zadowolona z wykonanego pierwszego treningu zapisała się na kolejne już z góry**5 polubień
-
Ekipa oraz liderzy projektu Vibe Roleplay
sentinobln i 4 innych polubił temat przez southLAnd
@KasiuLa odbija od Ekipy Vibe Role Play.5 polubień -
Witam serdecznie, odpowiem do skargi stanąć po stronie @ToksycznyDemokrata Kolega zgłoszony to faktycznie potężny zawodnik i odwalacz. Na jednej z postaci która pracowała w warsztacie odgrywał potężne disgusting roleplay do kobiety którą znał 2 dni a może nawet jeden. Odgrywki typu ,,MOGE CIĘ WYLIZAĆ?,, Miały miejsce cały czas, został zwolniony to zaczął wpadać na warsztat i wyzywać pracowników na /b oraz pisał do mnie na discordzie różne głupoty. Potem dowiedziałem się, że na tej postaci pracował też na taxi co jest nieinaczeniem postaci. Inny przypadek? gość chciał pójść do ochrony, poszedł a potem okazało się, że pracuje w NMG więc to jest również nieinaczenie postaci. Dołączam zdjęcia bo faktycznie dla gościa nie ma miejsca na tym serwerze. Dołącze również dwa screeny które wysłał mi @MateK.za które dziękuje, kolejny przykład pokazywania że to nie miejsce dla niego Dowody: https://imgur.com/a/cEoK0Uz Dowody od @MateK.: https://imgur.com/a/dowody2-1LnHLrF5 polubień
-
5 polubień
-
21.07.2025 – San Francisco, California – The Masonic **Trzeci dzień trasy "LOOK MOM, I MADE IT" i pierwszy raz na scenie, która z założenia służy wyłącznie muzyce. The Masonic klasyczna sala koncertowa, znana ze znakomitej akustyki i eleganckiej architektury, powitała Mike’a nie tylko stylowym wnętrzem, ale i pełną widownią, gotową na wszystko. Jeszcze przed koncertem odbyło się spotkanie VIP, w dużej przeszklonej sali konferencyjnej nad głównym holem. Atmosfera jak i na wcześniejszych spotkaniach była luźna: dużo śmiechu i praktycznie zero dystansu z fanami. Mike pojawił się punktualnie, z kubkiem kawy i z lekkim uśmiechem na twarzy, jakby właśnie wszedł do pokoju znajomych, a nie do grupy podekscytowanych fanów. Przywitał się z każdym z osobna, rzucał krótkie żarty, podpisywał plakaty i polaroidy. Potem przyszedł czas na krótką, akustyczną sesję, podczas której zagrał trzy covery wybrane przez fanów wcześniej w głosowaniu online. Głos Mike’a w interpretacji "Blinding Lights" The Weeknd brzmiał bardziej melancholijnie niż oryginał; w "Somebody Else" The 1975 był już niemal zupełnie nieobecny emocjonalnie, jakby rozmywał się w nostalgii; a "Heather" od Conan Gray zabrzmiało wyjątkowo cicho, prawie szeptem, jakby Mike grał ją tylko dla jednej osoby. Kiedy gitarę odłożono na bok, zaczął się segment Q&A, a fani nie zawiedli. Pytania były zabawne, osobiste i nieco dziwne tak, jak powinno być. Jaką supermocą byś pogardził? Mike: Czytanie w myślach. Ja już ledwo ogarniam swoje. Co byś powiedział 16-letniemu sobie? Mike: Nie poddawaj się tylko dlatego, że nie pasujesz. Twoje braki są Twoją siłą. I przestań udawać kogoś innego – to się zemści. No i... zmień fryzurę, stary. Serio. Jakie najdziwniejsze DM-y dostajesz od fanów? Mike: Ktoś kiedyś zapytał, czy może nazwać swoją świnię Mike Broadhurst. Odpisałem, że tylko jeśli świnia też będzie śpiewać. Nerina: A potem Mike wysłał mi zdjęcie tej świni z podpisem ‘brat bliźniak’. Jaki był Twój najbardziej żenujący moment na scenie? Mike: Przed wczoraj w San Diego wypadł mi mikrofon z ręki. Nerina podniosła go z gracją baletnicy, podała mi, a potem... pokazała mi język. Mam to na TikToku. Nerina: Widzowie myśleli, że to choreografia. **Finalnie segment Meet & Greet zakończył się zrobieniem grupowego zdjęcia z fanami. I wylosowaniem szczęśliwców spośród VIPów którzy zrobili sobie zdjęcia indywidualne z Mike. Na wyjściu zostali obdarowani plakatami i przypinkami z trasy koncertowej.** Koncert O 20:30 sala wygasła. Zapadła całkowita ciemność, a potem światła punktowe. Ciepłe, złamane bursztynem, tylko na Mike’a. Stał sam na scenie i zaczął wieczór nietypowo, od ballady "Still Want You", zagranej przy samym pianinie. Żadnych efektów, żadnych filtrów. Tylko on i jego głos, rozlewający się po sali. Refren przyniósł powolne światło. Na scenie dołączył zespół, a wtedy zaczęła się eksplozja: stroboskopy, dynamiczne kamery, ogromny ekran LED z sekwencjami glitch-artu i przesterowanych barw. "SM1L3", "Like This PT2", "I’m Back" wszystko grane z pełnym rozmachem, a jednocześnie bez teatralności. Tłum stał, tańczył, skakał, a Mike prowadził ich przez każdy dźwięk. I wtedy nadeszła pierwsza niespodzianka. Mike spojrzał w lewą stronę sceny i powiedział: "Tę piosenkę napisałem z kimś, kto zna mnie lepiej niż ja sam. Jest dzisiaj tutaj. Więc... Nerina?" Z bocznego światła wyszła Nerina ubrana w ciemną, połyskującą stylizację z delikatnymi srebrnymi akcentami, zupełne przeciwieństwo jej delikatnego uśmiechu. Publiczność wybuchła aplauzem. W duecie z Mike’em zaśpiewali "More Than Friends" z subtelnym wizualem: na ekranie pokazywano krótkie nagrania z trasy, zza kulis, ze wspólnych momentów. Przeplatały się z animowanymi grafikami w stylu retro VHS i neonowych napisów. Było to ciepłe, osobiste, bezpretensjonalne. Po chwili zostali na scenie razem, by wykonać też "SELFMADE" utwór w nowej aranżacji, z industrialnym klimatem i cięższym bitem. Reflektory pulsowały w rytm, a dym wypuszczany z podłogi rysował ich sylwetki w zwolnionym tempie. Gdy Nerina zeszła ze sceny, Mike został sam, ale publiczność była już na granicy euforii. "Pikachu", "No Regret, No Love". Zespół raz po raz zwalniał, zostawiając same instrumenty smyczkowe albo pianino, by potem wracać z pełną mocą. Najbardziej emocjonalny moment przyszedł tuż przed końcem, "She’s Never There" i "No More Heaven" zostały zagrane w niemal całkowitej ciemności, tylko z delikatnym błękitnym światłem nad sceną. Głos Mike’a był kruchy, surowy, prawdziwy. Na finał pojawiły się klasyki: "Watch", "Need U" z pirotechniką w postaci konfetti, reflektorami w kolorach trasy: głęboka purpura, granat, złoto. A na bis: "Mantra". Bez efektów, bez świateł, bez czegokolwiek. Po prostu Mike, mikrofon i tłum, który śpiewał z nim każde słowo, jakby to był hymn. San Francisco dostało nie tylko koncert. Dostało wieczór, który był jak opowieść, osobista, dzika i szczera. Mike znów nie musiał krzyczeć, żeby jego muzyka trafiła do serca.**5 polubień
-
5 polubień
