Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ranking

Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 01.08.2025 w Odpowiedzi

  1. **Wczoraj na instagramowe story rapera ukazała sie storka na której jest zdjęcie Latrelle a w tle leci ringing bells, fani spekulują że za niedługo pojawi sie coś z wymienionym wcześniej utworem**
    14 polubień
  2. **Drugiego sierpnia dwutysięcznego dwudziestego piątego roku, dwadzieścia siedem minut po północy bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi na oficjalnym kanale Adonisa oraz wszystkich platformach streamingowych pojawił się kawałek „BODIES” od grupy 404MOB jednak na samym numerze pojawia się tylko Adonis wraz z Trevim. Kawałek ten jest intrem do nadchodzącego wielkimi krokami pierwszego projektu spod kolektywu 404Mindsonbandz czyli albumu 404MOBTAPE który ciągle mocno promowany jest w sieci przez wszystkich członków grupy, gości albumowych jak i pchany przez cały fanbase którzy artyści zdążyli sobie zbudować przez te miesiące. W klipie – obok Adonisa i Treviego pojawiają się także Riley Biała Dama i Alibi, obie również związane z 404Mindsonbandz. To pierwszy raz, kiedy fani mogą zobaczyć Adonisa i Riley w interakcji poza kadrami zdjęć i spotkań na mieście, co tylko podkręca spekulacje fanów o ich możliwej relacji o której mówi się w fanbase’ie od miesięcy. Cały klip nagrany jest przez ludzi współpracujących z 404MOB czyli video makerów spod produkcji music video Adonisa a cały klip opiera się głównie na sportowych samochodach oraz szaleńczej jeździe między innymi muscle carami raperów z blachami na których widnieją ich ksywy i numer 404 nawiązujący do kolektywu założonego przez Adonisa. Za produkcję odpowiada Ollie SMWO a w tekście oprócz Adonisa oraz Treviego można zauważyc ksywkę Alibi. Sam kawałek BODIES to mieszanka monumentalnego chóralnego sample’u z „Ring Them Bells” i nieśmiertelnego refrenu „Let the bodies hit the floor”. A cały track brzmi jak coś idealnego nocnej jazdy po mieście i w taki klimat raperzy napewno chcieli trafiać pokazując to również na teledysku. ** Promo Wydatki I Odgrywka Profil Postaci
    13 polubień
  3. Człowiek, który przestaje nad sobą panować, wystawia na próbę nie tylko relacje z innymi, ale przede wszystkim fundamenty własnej tożsamości. Samokontrola nie jest jedynie kwestią dobrego wychowania czy społecznego przystosowania — to podstawowy akt wewnętrznej wolności. Panować nad sobą to znaczy rozpoznawać i rozumieć własne emocje, impulsy i pragnienia, a następnie świadomie decydować, którym z nich pozwolimy działać. To zdolność odróżnienia chwili gniewu od potrzeby sprawiedliwości, lęku od rozsądku, pragnienia od sensu. “Przebywający tu ludzie są przede wszystkim nieźle ubrani, bycie nieźle ubranym jest ich główną treścią i zadaniem. W swoich niezłych ubraniach stoją przy gazowych grzybkach, emitujących ciepło, palą pod nimi papierosy, z kieliszkami i papierowymi kubkami w rękach, wymieniają uwagi, głaszczą się, dotykają, część oczywiście mnie rozpoznaje, uśmiechają się do mnie nienaturalną bielą zębów - nienaturalną, bo tak naprawdę ich zęby, tak jak wszystko co posiadają, jest czarne.” Jesteś zupełnie z innej mańki. Na tym to wszystko sobie oparłeś - Na tym, że jesteś tak inny, że ktoś się tobą interesuje, rozumiesz, ktoś ma cię za idiote i durnia, ktoś inny chce sie dowiedzieć, o co w ogóle chodzi, że taki gość jak ty jest na ulicy, handluje narkotykami, i robi to dobrze, dobrze zarabia. Z tych chłopaków w detalu nikt nie zarabia tyle co ty. Dobrze to sobie wymyśliłeś. Jesteś zbyt cennym okazem, by cię zabić. Możesz dla mnie dobrze zarobić, po prostu. No i do tego obserwować ciebie to czysta przyjemność. Czysta, ogromna przyjemność. To jak oglądać aktora w filmie. Ty jesteś aktorem w filmie. Normalnie takiego chłopaka być utłukł… utłukł i wybił zęby. Ale jak oglądam go w kinie, to jest fajnie. I ja ciebie oglądam troche w kinie. Nie wiedziałem wcześniej, że taki ktoś może dać sobie radę. Ty sobie, wiesz, wymyśliłeś, że będziesz zły. Byłeś, tak mi sie wydaje, bo to po tobie widać, zdolnym dzieckiem. Ty byłeś zdolnym dzieckiem i sobie wymyśliłeś. że nie będziesz lekarzem, prawnikiem czy kim tam chciałeś zostać. Czy może właśnie aktorem, prawdziwym aktorem, co gra w prawdziwych filmach. A nie takim aktorem jakim jesteś teraz, prosze Ciebie. Takim właśnie aktorem. Querell Koslovsky - “W dwadzieścia minut mogę zarobić dziesięć tysięcy dolarów. W przeciętnej pracy biurowej ilość realnego czasu pracy w ciągu dnia wynosi jakieś… trzydzieści procent. Reszta to Facebook, papierosy, jedzenie wiórów na lunch, sranie, masturbacja, spanie. U mnie ilość realnego czasu pracy to cała doba, oprócz snu. Wrócę do domu około dziewiętnastej; na liczniku będę miał kolejne pięćset kilometrów. Będę musiał chwilę poćwiczyć. Aby nie obudzić sie jak skurczony starzec po kilkunastu godzinach za kółkiem. Teraz czuje się dobrze. Kolejny raz poczuję sie dobrze we wtorek rano. Miasto oddycha, ciężko, sapie, próbuje odkrztusić nagromadzoną w gardle flegmę, a jego oddech idzie prosto z flaków, kanałów, nieświeży i ciężki.” Urodzony w Dignity Health - California Hospital Medical Center. Wychowywany w rodzinie, którą nazwanie patologiczną wahało się. Za dnia Ojciec - Mecenas sztuki, a Matka - pisarka tandetnych romansideł. W nocy zaś Ojciec, który stawał sie bestią. Maltretujący swoją żonę i syna. Wprowadzający stan niepokoju w rodzinie. Querell był cichym dzieckiem. Od czasów dziecięcych nauczyciele skarżyli sie, że jest wycofany od grupy, nie spędzając z nimi czasu, brak skłonności do zabaw. Mimo to jego mózg był geniuszem. Będący popychadłem w szkole, nie mający znajomych i przyjaciół. Niektórzy uważali, że dzieciak jest zaburzony. “Ty chciałeś być tym złym, bo chciałeś aby cie szanowano. Żeby sie ciebie bali. Żebyś był groźny, żeby tatuś sie ciebie bał, żeby koledzy ze szkoły, którzy w szatni po zajęciach napierdalali ciebie codziennie sie ciebie bali”. Czasy High School zmieniły zachowanie Koslovsky’iego. Zaczął sie angażować w życie społeczne. Znalazł dziewczyne, brał udział w projektach. Rodzice rozwiedli się, krótko po tym jak ukończył 14 rok życia. Zabiło to w nim strach do Ojca. Po ukończeniu High School zamierzał udać sie na ULSA w kierunku Sztuki wizualnej. Pójść w ślady Ojca, którego cholernie sie bał. Jednak przecież od zawsze chciał zostać tym groźnym - tym, którego ludzie nie będą wyśmiewać za ciotowate ulizane włoski i skórzaną kurtke, która wygląda jakby co najwyżej wyszedł przed chwilą z imprezy dla homosiów. “Kokaine walą wszyscy, których na to stać, i dość spory procent tych, których na to nie stać. Walą prawnicy, lekarze, właściciele przedsiębiorstw, kierownicy przedsiębiorstw. Menadżerowie niższego szczebla, Menadżerowie wyższego szczebla. Gwiazdy telewizji, pracownicy telewizji. Wszyscy bez wyjątku walą kokaine. Nieważne jak słaba, droga, pożeniona. Wszyscy traktują ją jak rytuał. Jak gest. Jak oczywisty emblemat. Walenie kokainy jest jak noszenie zegarka. Jak wracanie do domu taksówką. Jest jak mówienie i zarabianie pieniędzy. Jest naturalną konsekwencją jednego i drugiego.” Zaczął obracać sie w środowisku przestępczym. Handlował narkotykami detalicznie. Nie sprzedawał syfu, gościom spod ciemnej gwiazdy. Celował w High-Life. Klienci jak bogata gówniarzeria, poważani prawnicy, celebryci - którzy bez walnięcia noska nie potrafią wytrzymać jednej sesji nagraniowej. Przywoził taki obrót gotówki, który nikomu sie nie śnił. Po ukończeniu studiów zaczął pracować dla białego kołnierzyka rzucając dalej już hurtowe ilości narkotyków, prowadząc przy tym spore legalne interesy otworzone przy pomocy jego wysokiej klasy klientów. Do czasu.. Odbił po aresztowaniu swoich wspólników, zaczął prowadzić legalne interesy. “Podpisałem ten kontrakt nie dzisiaj. Podpisałem go wiele lat temu. Może podpisałem go na parkingu obok motelu na Santa Monica, kiedy odbierałem swój pierwszy zrzut i gdy ta dziewczyna, do dziś nie wiem, kim była i co jej sie stało, uciekła w mrok. Gdy zostałem całkiem sam z torbą prochu pod zamkniętym Taco Bell. A może podpisałem go jeszcze wcześniej? Kiedy na jakiejś imprezie z ludźmi wpływowymi - pracującymi wtedy w mediach, w pismach lifestylowych, w których świetnie sie wtedy zarabiało - nie pamiętam, kto mnie tam zaprowadził - przestraszony, nieśmiały i zaciekawiony, zapytałem ile ktoś zapłaci za worek śniegu, który grupa rozweselonych osób szła właśnie wciągnąć do łazienki. - Czterysta dolców, stary - Usłyszałem.” Przeprowadził sie do San Francisco gdzie prowadził spółke z materiałami budowlanymi. Wrócił do interesu kiedy pewien człowiek zwrócił sie do niego o pomoc. Miał u niego dług wdzięczności. Dokładnie nawet chuj wie za co. Czemu wrócił mając już dobrą prace i ustawienie? Czemu znowu zaczął operować pierdolonym brudnym żarciem? Historii tej nie zrozumiesz.. A może? Może dowiesz sie czegoś więcej później. Ludzie handlują. W efekcie zarabiają albo dużo, albo gówno. Jeśli wiedzą jak handlować, zarabiają dużo. Jeśli wydaje im się, że wiedzą, zarabiają gówno. Wiesz, powiem ci, że podstawą jest określić to, co jest twoim faktycznym celem, co tak naprawdę leży u podstaw wszystkich twoich ruchów. Czym tak naprawdę jesteś zdeterminowany. Nigdy nie będzie tak, że po drodze jest bezproblemowo. Ale najważniejsze jest to, co na końcu. Światełko na końcu nitki, zbawienie. Tym światełkiem jest kokaina. Kokaina jest czymś namacalnym, czymś czego można dotknąć, czymś, co rzeczywiście zmienia, przynajmniej na krótką chwile. Kokaina jest prawdziwa. Jest czysta, biała, twarda, w dużych, stugramowych kościach przypomina wypolerowane do białości kamienie. Pięści. Jest prawdziwsza od złota i diamentów - kiedy ostatnio widziałeś sztabke złota? Kokainę miałeś w nosie w ostatni weekend. Kokaina nie podlega kursom i spekulacjom. Inwestuje sie w nią i zarabia spore pieniądze. Po podboju Ameryki Południowej przez Hiszpanów w XVI wieku, Europejczycy zauważyli znaczenie liści koki dla lokalnych społeczności, ale przez długi czas nie przykładali większej wagi do jej właściwości. W latach osiemdziesiątych Escobar kontrolował ponad osiemdziesiąt procent światowego rynku. Zarabiał miliony dolarów dziennie. Mógł je rozjebać, przejebać.. Mógł sie nimi podetrzeć. Pablo uczynił kokaine pierdolonym przedsiębiorstwem. Średni zysk nocnego dostawcy śniegu to około pięć punktów. Nie jestem szczególnie dumny z faktu, iż jestem hurtownikiem kokainy. To jest prawdziwy handel. Handel, w którym mówi sie niewiele, tylko tyle, ile wystarcza. Operuje się liczbami, równoważnikami zdań. Tu nie ma analiz rynku, kampanii reklamowych. W “pracy” sie nie pije. Prowadzenie po pijaku samochodu, w którym może sie znajdować kilkadziesiąt tysięcy gotówką, pół kilo narkotyków i broń, można zaklasyfikować jako rzecz generalnie nieprzemyślaną. Zarabiam od stu… do pięciuset tysięcy miesięcznie. Czasami nawet i więcej. Szary zwykły człowiek rzadko kiedy zarobi tyle miesięcznie. Czasami nawet i ciężko rocznie. Kokaina może ci ustawić życie… a może również i zabrać.
    12 polubień
  4. Bardzo dziękuję za kawał fajnej gry @Linercik97, którego postać zmarła w trakcie trwającej akcji. Dzięki za cały wkład włożony w fabułę i historię tworzoną u boku organizacji VOSTOKA REBYATA.
    9 polubień
  5. PODSUMOWANIE #1 Pierwszy miesiąc Bakariego nie przyniósł jeszcze większych wrażeń na ten moment, ale bez wątpienia zaznaczył swój pierwszy krok w strone kariery. Mimo, że nie rzucał się przesadnie w oczy innych, jego działania były przemyślane i miały jasno wyznaczony kierunek. Najważniejszym punktem tego okresu była premiera swojego debiutańckiego kawałka zatytułowanego "TURKS", który napotkał się z dobrym przyjęciem słuchaczy. To co przyciągneło uwagę innych, to nie tylko sam utwór, ale i fakt, że za jego produkcje odpowiadała młoda gwiazda - dobrze znana i ceniona w środowisku LAILA. Jej charakterystyczne, dopracowane brzmienie nadało numerowi jakości, której trudno nie zauważyć, wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, a sam kawałek wyróżnia się spójnością i nowoczesnym stylem. W swoim pierwszym utworze Bakari zaprezentował także oryginalny, wyraźny głos, który już na starcie wyróżnia go spośród wielu debiutantów. Słychać w nim naturalność i pewność siebie, a angielski akcent, jaki przebija się w jego nawijce, dodaje charakterystycznego klimatu, z którym trudno pomylić go z kimkolwiek innym. To drobny szczegół, który nadaje autentyczności i podkreśla jego unikalność. Choć sam Bakari jeszcze dobrze nie zaprezentował się z pełną siłą, jego obecność w mediach społecznościowych i lokalnym środowisku jest zauważalna. Regularnie dzieli sie tam zdjęciami, oraz i migawkami z samego zycia codziennego. Nie sposób też wspomnieć o jego obecności na większych imprezach i eventach. Bakari był widziany tam, gdzie trzeba by być, żeby zaznaczyć swoją obecność w środku branży. Nie szukał atencji na siłę, ale też nie był anonimowy - pojawiał się z klasą, stawiając swój wizerunek. Simms nie jest jeszcze raperem, o którym ludzi gadają na lewo i prawo, ale jego styl, klimat i sposób poruszania się w tym wszystkim przyciągają uwagę tych, którzy śledzą podziemie. Reprezentuje świeże spojrzenie, nie boi się eksperymentować, chce spróbować się podjąć współpracy z większa raperką. Sam Simms nie gra pod publikę, nie uderza zasadnio w mainstram, nie potrzebuje sztucznego hype'u. To undergroundowy chłopak w czystej postaci. Tworzy wszystko na swoich zasadach, nie poddając się żadnej presji, że musi gonić za zasięgami czy coś w tym stylu. Simms jak każdy w świecie muzycznym chce zabłyszczeć już na samym starcie, ale podchodzi do tego cicho, konsekwentnie, z wyczuciem. A to często właśnie tacy robią najwięcej hałasu w branży BAKARI - TURKS
    9 polubień
  6. 🅿️ “SLIZZIN’ BITCH, CITY BOYS GETTIN' IT” – VIRAL, KTÓRY WJECHAŁ JAK HURAGAN NA RYNKOWE BLOKI To nie był zwykły kawałek, to był moment, w którym SEX P wystrzelił z hukiem, który odbił się echem po całym mieście. „Sizzlin’ Bitch, City Boys Gettin’ It” wciągnął słuchaczy w wir, który nie pozwalał odpuścić – numer, który zaczął żyć własnym życiem. Od ulicznych bloków, przez nocne kluby na Vinewood, aż po zrzuty z treningów ULSA Bruins – gdzie wschodząca gwiazda spod szyldu NCAA Kidane Nzoumba, jeden z najbardziej obiecujących zawodników ULSA Bruins, puścił ten kawałek na hale, roznosząc to po całym uniwersytecie. To nie był zwykły rap o dupach i hajsie – to była historia zarysowana ostrzem życia, gdzie kobiety traktowane są jak karty na stole – przesuwane, układane, czasem zgubione, ale zawsze część rozgrywki. SEX P pstryka palcami w stronę NBA, gdzie każdy ruch to slam dunk, a każdy wers to alley-oop dla konkurencji. Pierwsze dni po premierze? Ludzie nie wiedzieli, co ich bardziej kręci – beat gęsty jak kod DNA CITY BOYS, wersy oblane w autotune fioletowym syropem, czy klip, który wyglądał jak trailer do filmu, którego jeszcze nikt nie odważył się nakręcić. Do tego seria zdjęć na Li. Pierwszy post z Kidane Nzoumba, obiecującym młodym koszykarzem spod szyldu NCAA? Viral-ready wśród studentów, szczególnie po ujęciu highlightsa w outro, gdy zawodnik zdobywa kluczowe punkty dla drużyny. Drugi post z leżącą Kulture De Betances na betonie – kiedyś światowa ikona, dziś leżąca rozciągnięta u stóp SEX P, jak królowa, która jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. SEX P nie boi się kontrowersji – to jego tron i korona, a trolling? To as w rękawie tego czarnucha. W prawdzie. Społeczność City Boys nie musiała niczego rozgłaszać – to była fala tsunami, która sama się rozlała. Od LIBIDUO, co wbijają w klub jak burza z piorunami, po 404BANDZ, którzy stoją na straży miasta niczym wilki przed stadem – to oni udostępniali to gówno, włącznie z modelkami, które paliły internet jak LSD w oczach trippera. 🅿️ BEAST MODE: BEFF Z JAY SO & KOVA – 1:0 CITY BOYS To nie był zwykły beef — to była wojna podjazdowa. Pierwsze ciosy były jak cienie na ścianie — teksty, komentarze, wirtualne jebnięcia. W sumie SEX P pierwsze podjazdy tych czarnuchów przećpał, nie uczestnicząc w internetowej wojnie w komentarzach. Ale kiedy starcie między Moyai, a Kovą przerodziło się w fizyczną przepychankę, w której to City Boys wzięli górę — wszystko eksplodowało. SEX P jak król cieni, z ukrycia wyciągnął broń i wrzucił viralowe zdjęcie pobitego KOVA bez spodni na swoje social-media. Rozmazane światło fleszy, twarz wgnieciona w asfalt — sygnał wysłany do wszystkich, to wszystko było jak podpis pod ultimatum. Internet zaczął się palić, przeciwnicy zamilkli. Mimo, że beef się skończył zanim się zaczął, bo Jay So i Kova zniknęli z sociali jak duchy po burzy – zdjęcie żyło własnym życiem w grze i na ulicy. 🅿️ CITY BOYS US TOUR Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, co reprezentuje City Boys — to ostatnie ruchy rozwiały wszystko. To nie jest crew, to nie jest paczka — to ruch. A lojalność? Zacementowana jak fundamenty Maze Banku. Ten skład nie działa przypadkiem, każdy ruch to plan, każdy support to misja. Gdy CITY BOYS wrzuciło oficjalny plakat trasy koncertowej z BBYKAYLĄ na froncie, to było jak wywieszenie flagi. SEX P w tym wszystkim? To moment, w którym ludzie zaczęli rozkładać jego linijki na czynniki pierwsze i studiować jego drogę jak z pierdolonej wikipedii. City Boys ruszają w trasę. Lojalność jak złoto w koronie, hype jak oddech miasta. A SEX P? On już nie musi niczego udowadniać. On po prostu jest — i to wystarczy, żeby wszystko kręciło się wokół jego osi. — MUZA/PRODUKCJA/ALL – na te aktualizacje Music Pulse 09: Maskarada, miłość i tajemniczość - wyłączne wzloty Teaser Podcast City Boys by LIBIDUO x Blanca Carvantes x Vienna Bohannon LUST: KONCERT support [07/07] Adonis - Good For It (Official Music Video) (prod. Sex P) CITY BOYS TOUR official post
    8 polubień
  7. Podsumowanie Lipiec 2025 Po ostatnim skutecznym miesiącu jakim był dla artysty czerwiec, przyszedł kolejny miesiąc który nie był aż tak pracowity jak poprzedni. Mixtape "UNRELEASED" poszedł dość szerokim echem a artysta nie zamierzał długo zwlekać by poszerzać swój fan base gdyż raperzyna wystąpił gościnnie na koncercie w The Lust Resort u swojego przyjaciela Trevi grając z nim ich wspólny kawałek "BARCODE" oraz po raz pierwszy przedpremierowo miał okazję zagrać swój kawałek "BAD B*TCH", który jak z biegiem czasu się okazało stał się wizytówką rapera i jego największym dotychczasowym hitem pod względem chociażby liczb, które notorycznie poszły do góry. Teledysk miał okazję zjawić się 13 lipca, a standardowo za jego reżyserię odpowiadał Adonis. Późniejszy okres miesiąca dla artysty stał się czasem promowania jego nadchodzących ruchów czy dzieleniem się nieco jego prywatnym życiem na relacjach czy w postach z wakacji. Dotychczas raper zapowiedział nadchodzący collab, który w jego uznaniu ma szanse podbić serca słuchaczy przez jego skalę. Poza tym, został ogłoszony częścią nadchodzącego MOB TAPE od MindsOnBandz404 - czyli labelu do którego przynależy raper. Na dzień dzisiejszy wiadomo, że raper na albumie będzie miał dwa kawałki z Adonisem i Trevi w trio - a nie które karty nie zostały jeszcze odkryte przez grupę więc do końca nie wiadomo czy ksywa DEZTHEMENACE przewinie się jeszcze pare razy przez album czy na tym się skończy. Po swoich wakacjach w Miami - którymi raper chwalił się na social mediach, spontanicznie ogłoszony został koncert w The Lust Resort, który odbył się 27 lipca a sam raper na scenę wyszedł ze swoim przyjacielem, z którym od jakiegoś czasu nie był widywany publicznie. Przed koncertem jednak, doszło do sporego szumu medialnego wokół ksywki DEZTHEMENACE, który noc przed koncertem został zatrzymany za prowadzenie pod wpływem środków odurzających oraz speeding. Fani spekulowali czy koncert się odbędzie czy nie, gdyż artysta nie dał znaku życia na social mediach po zatrzymaniu - natomiast ten ostatecznie się odbył. Na samym koncercie DEZTHEMENACE grał kawałki takie jak; MOVING OUT, BAD B*TCH, NEMO, UNRELEASED?? (wg spekulacji tytuł kawałka to "BUSTDOWN" a na featuringu znajduje się Naybaagkuy40), DEMONS. Dzień po koncercie, do sieci trafił kawałek "DEMONS", który raper grał przedpremierowo na scenie. Podsumowywując - lipiec nie stanowił dla rapera wielu ruchów, jednak pomimo tego że było ich mało - były konkretne.
    7 polubień
  8. »»————- ♡ ————-«« Chapter #6 »»————- ♡ ————-«« Lipiec był dla Neriny miesiącem intensywnej pracy, ważnych decyzji i wielkich emocji. Artystka skupiła się na dopracowaniu swojej debiutanckiej EPki „nocturna” – nagrywała nowe wersje utworów z muzykami zaproszonymi przez Suzy, montowała klip z materiałów nagranych w studiu Laili i pracowała nad ostatecznym brzmieniem całości. Każdy etap przygotowań był starannie dokumentowany i planowany, co zaowocowało wydawnictwem dopracowanym w najmniejszym detalu. Po premierze EPki, Nerina zamknęła rozdział związany z pracą w Western Sports Group, by całkowicie poświęcić się muzyce. Jej pierwszy koncert promujący „nocturnę” odbył się w klubie The Roof i poprzedzony był profesjonalną kampanią: plakaty, billboardy i posty na Lifeinvaderze zapowiadały „noc debiutów i emocji”, a artystka zaprosiła na scenę początkujących wykonawców: Ayane Kaenaro i Nate’a Tuckera. Występ spotkał się z entuzjastycznym odbiorem, podkreślając, że Nerina nie tylko tworzy muzykę, ale buduje własny świat i przestrzeń dla innych. Zwieńczeniem miesiąca był emocjonalny koncert u boku Mike’a, otwierający jego trasę „LOOK MOM, I MADE IT” w rodzinnym San Diego. Nerina wystąpiła tam razem z siostrą Lailą, co miało szczególne znaczenie – był to powrót do miejsca, od którego wszystko się zaczęło. Co więcej, Mike wspomniał o Nerinie w wywiadzie w podcaście Malii Yo Parris Starcast, nazywając ją swoją inspiracją, co wywołało poruszenie wśród fanów i pokazało, jak głęboka więź ich łączy, nie tylko prywatnie, ale i artystycznie. ⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘ WYDANE: Neri "nocturna" [EP] WZMIANKI: https://li.v-rp.pl/post/169900_noc-debiutow-i-emocji-na-the-roof-juz-18-lipca-piatek-o-21-30-zapraszamy-na-wyj.html https://li.v-rp.pl/post/170106_yoyamsh-nerina-aguirre-quot-neri-quot-live-na-the-roof-yoyamgti-18-lipca-pi-etek.htm https://forum.v-rp.pl/topic/41293-1807-nocturna-under-the-velvet-sky-the-roof/ https://forum.v-rp.pl/topic/41427-starcast-23072025-starcast-mike-broadhurst/?_rid=23418 https://forum.v-rp.pl/topic/41339-1907no-more-heaven-records-look-mom-i-made-it-us-tour
    7 polubień
  9. Rozwożenie towaru... wielkie dzięki za współpracę dla @niyyu. Zgarnięty z ulicy, uczestniczył z nami w pakowaniu i zaangażował się też na kolejnych etapach.
    7 polubień
  10. Los Santos County of Fire Department "Wildcats, get your head in the game!" #kosmiczna_immersja_1%er #niepoprawna_politycznie
    7 polubień
  11. PODSUMOWANIE LIPIEC 2025 ─────────────────────────── Lipiec był przełomowym miesiącem w karierze M-Locca — wypuścił swój pierwszy numer zatytułowany "TIRED UP", nagrany w całości w warunkach domowego studia. Choć numer nie miał budżetu jak profesjonalne kawałki ze studia, track zebrał pozytywne opinie wśród osób z jego otoczenia, a M-Locc coraz bardziej zaczął wykazywać aktywność w social mediach, publikując fragmenty swojej pracy, i relacje ze studia. W ostatnich tygodniach Malik złapał sporo nowych kontaktów, a między innymi z undergroundowym raperem: OakMoon oraz kilkoma osobami spoza muzycznej sceny. Na mieście często był widywany w klubach i na imprezach, gdzie po prostu odcinał się od rzeczywistości. Większą część lipca przesiedział raczej zamulony, bez większej aktywności. Coraz częściej też sięgał po alkohol. Mimo ograniczonego ruchu, jego debiutancki numer TIRED UP to pierwszy, krok w stronę czegoś większego. Pod koniec miesiąca również postanowił zakupić quada. Jak można się było spodziewać — nie obyło się bez komplikacji. Już pierwszego dnia jazdy zgarnął kilka wykroczeń, w tym jazdę w sposób zagrażający życiu. Zamiast się tym jednak przejąć, Malik podchodzi do całej sytuacji z uśmiechem na twarzy, otwarcie kpiąc sobie z przepisów i działań policji. M-Locc - TIRED UP
    5 polubień
  12. 31.07 Miami, Floryda - James L. Knight Center **Spotkanie rozpoczęło się chwilę po 17:00, w specjalnie przygotowanej strefie za kulisami James L. Knight Center. Na wejściu każdy uczestnik dostał laminowaną przypinkę "LOOK MOM, I MADE IT - VIP". W powietrzu czuć było nerwowe podekscytowanie. Miami wiedziało, że to będzie wyjątkowy wieczór. Mike pojawił się punktualnie, w klasycznej czapce z daszkiem, dresowej bluzie o dziwo z logiem Eternal Atake i z szerokim uśmiechem. Zanim zaczęły się sesja coverów, przywitał wszystkich krótkim "Cieszę się, że tu jesteście, ten wieczór będzie należał do nas.". Następnie Mike podszedł do stojaka na którym była postawiona gitara, chwycił ją i dzięki paskowi przewiesił ją sobie na ramieniu. Poszedł do swojego miejsca i usiadł na pufie, wyciągnął telefon i spojrzał na wylosowane covery. Finalnie ogarnął akordy do piosenek i zaczął je grać. A VIP'owie nie zawiedli pod względem repertuaru i zagłosowali następująco:** Can I Be Him - James Arthur All Star - Smash Mouth Baby - Justin Bieber **Po dość specyficznej playliście nie zabrakło śmiechów czy żartów, ale tak to miało wyglądać. Mike przeszedł do części q&a gdzie tym razem fani wykazali się bardziej:** Który feat z tego albumu był najtrudniejszy do zrealizowania? Mike: Zdecydowanie ‘Watch’ z Maxine. Obie strony miały mocne wizje i musieliśmy dojść do wspólnego języka, ale jak już się udało, magia. Czy 'Mantra' to twoja ulubiona piosenka, jaką nagrałeś? Mike: To chyba najbardziej osobisty numer, ale ulubiony? Może i tak, na pewno świetnie mi się go gra na koncertach. **Część uczestników wręczyła mu własnoręcznie robione plakaty i prezenty, a jeden z fanów pokazał tatuaż z cytatem “no regret, no love” co Mike'a mocno wstrząsnęło, ale jednocześnie ucieszyło. Zrobił z nim dodatkowe zdjęcie i podziękował za wsparcie. Spotkanie trwało około 45 minut i zakończyło się wspólnym zdjęciem całej grupy VIP z Mike’em w centrum.** **Wieczór w Miami miał w sobie coś z filmu. Tłum był gorący jeszcze przed wejściem, jakby wszyscy czuli, że to nie będzie zwykły koncert. Mike wyszedł w niebieskiej koszuli i klasycznych niebieskich jeansach o których w ostatnim czasie w USA jest gorąco. Od razu uderzył w intro "I’m Back". Już na starcie zapowiedział, że dziś nie będzie kalkulował tylko da wszystko, co ma. Kiedy rozbrzmiało "Like This PT2", ludzie krzyczeli każdą linijkę razem z nim. Nie było miejsca na nudę. "SM1L3" rozbujało parkiet a "Mantra" miało coś z hipnotyzującego rytuału; czerwone światła na scenie poruszały się jak puls. W połowie koncertu zrobiło się bardziej emocjonalnie. Przed "She’s Never There" Mike przez chwilę milczał a potem powiedział tylko: Są takie osoby, których brak się czuje całe życie. W refrenie publiczność sama przejęła śpiew, Mike wystawił tylko Największy krzyk wieczoru? Zdecydowanie pojawił się, gdy na scenę wyszła Maxine Koci. Publiczność zareagowała jakby wchodziła Beyonce. W duecie zagrali "Watch", a potem Maxine została na scenie aby zagrać jeszcze swoją część: "Ok", "Wanna Understand", "My Life Need Savin'" a na koniec zagrali jeszcze wspólnie kawałek "X". Widać było, że oboje czuli mocno tę chwilę, byli zsynchronizowani nie tylko wokalnie, ale i energią. Na koniec poszło "Ex Moves" z niebieskimi światłami, konfetti i ludźmi skaczącymi jakby nie było jutra. Mike zakończył koncert z mikrofonem w górze i krótkim "Miami... thank you. You were perfect."**
    5 polubień
  13. nowy burdel stare kurwy, leć z tematem jak należy
    4 polubienia
  14. pozdro kuba leć z tematem bóg z tobą chuj ze mną
    4 polubienia
  15. 01.08 – Washington, D.C. – The Anthem **Meet & Greet zaczął się punktualnie, ale bez zbędnej napinki. Mike wszedł standardowo z kubkiem kawy, jakby właśnie wrócił z szybkiego spaceru po Georgetown. Atmosfera była od razu luźna, żadne barierki, żadna sztywna kolejka, tylko rozmowy, śmiechy i kilka spontanicznych selfie. Mike rozpoczął spotkanie od serii pytań od fanów:** Jak zaczęła się twoja przygoda z muzyką? Mike: Od złamanego serca i taniego mikrofonu z walmartu. Serio. Które miasto jak na razie najbardziej Cię zaskoczyło? Mike: Denver. Serio, vibe tam był jakby wszyscy znali teksty zanim wypuściłem piosenkę. Jak w ogóle poznałeś się z Neri? Mike: Damn.. To było cholernie przypadkowe, wracałem w nocy do domu z chęcią pójścia spać. A że mieszkam obok Lailii, zauważyłem jej odpalony samochód na podjeździe i podjechałem zagadać. Okazało się że to była Nerina która dopiero co dojechała do Santos. Zagadałem, trochę się przestraszyła bo jednak jakiś facet podjechał prawie o północy.. Ale jak widzicie, wyszło zajebiście. **Mike uśmiechnął się, wziął gitarę i zagrał fragmenty trzech coverów, które wylosowali fani podczas ankiety online:** As It Was - Harry Styles Cruel Summer - Taylor Swfit Jealous - Nick Jonas **W stolicy było spokojniej niż w Miami, ale tylko do momentu wejścia Mike’a. O 21:03 światła przygasły i wybrzmiał pierwszy dźwięk "Mantra". Publiczność od razu wstała a Mike, ubrany w beżową koszule i biały podkoszulek, dodatkowo klasyczne niebieskie jeansy o których ostatnio w USA jest mega gorąco przez Sydney Sweeney, przeciął scenę jednym ruchem jakby był u siebie. Po "Mantra" przeszedł do "Like this PT2", podkręcając tempo i interakcję z tłumem. W połowie koncertu zagrał "Still Want You", bez Laili Aguirre na scenie, ale z jej wokalami w tle, publiczność znała każdą linijkę. Przed "I'm Back" powiedział tylko: "Od tego wszystko się zaczęło" i odpalił numer, który wywołał najwięcej telefonów w górze, niestety wśród tłumu nie było widać potężnego Marcina Gortata. Tuż po nim zaskoczył wszystkich "No More Heaven", bez żadnych efektów, tylko on i symboliczne białe światło. Zostawił sobie "SM1L3" na bis, ale zanim do tego doszło, było jeszcze "Diva", "Watch" z tańczącą projekcją Maxine w tle na wielkim ekranie i "Selfmade" z refrenem NERI na które wyszła z backstage, potem zagrali "More Than Friends". Na koniec "SM1L3", cały The Anthem świecił się od fleszy i światełek opasek rozdawanych przed wejściem.**
    4 polubienia
  16. **W godzinach nocnych, około 6:00, 31 lipca 2025 na streamingach M-Locca pojawił się jego pierwszy numer zatytułowany „TIRED UP”. Kawałek został nagrany w domowym studio i mimo braku profesjonalnego sprzętu, Malik postarał się, by brzmiał najlepiej jak potrafi. Tekstowo porusza temat zmęczenia codziennością i prób przetrwania w świecie.** TEKST: PROMOCJA,WYDATKI,,ODGRYWKA: DANE POSTACI:
    4 polubienia
  17. **Dnia 1 Sierpnia 2025 roku, o godzinie pierwszej w nocy pojawił się kolejny solowy utwór rapera, jest to pierwszy utwór w nowym miesiącu po zakończeniu "JULY GRIND" rapera. Kj zapowiadał utwór już jakiś czas temu z niewyjaśnionych przez niego do tej pory przyczyn, kawałek dopiero dzisiaj trafił do sieci. Utwór ma dość wyrazisty wokal, jest przyjemny do ucha i nawiązuje do życia rapera.**
    4 polubienia
  18. 28 lipca mieliśmy okazję porozmawiać z redakcją Vision Magazine o naszej działalności, dotychczasowych doświadczeniach i planach na przyszłość. Claire Blue-Dawson mówi: Dobrze wiec jak wspominałam prowadze miesięcznik - dawniej wydawałam pod nazwą Vision of Fashion; z biegiem lat wróciłam do publikacji ale z nieco innym spojrzeniem. Teraz wychodzimy jako Vision Magazine i poruszamy tematy lifestylowe. Claire Blue-Dawson mówi: Lekkie, zwiewne babskie pisemko do kawy - ale żadne plotkarskie dzieła... - porównywalne do Glamour z takich stylów pisania i prowadzenia. Claire Blue-Dawson mówi: Docelowo chciałabym w nim również opisywać wyróżniajace sie w mieście miejsca i lokale - a przyznam że kuchnia skandynawska takim sie zapowiada, stąd i pojawiam sie ja by zebrać kilka informacji. Czy będzie problemem jak będę sobie notowała najważniejsze? Celestia Skylark mówi: Oczywiście, że nie. - Proszę notować, bez problemu. Eline Mikalsen mówi: Spokojnie, żaden to dla nas problem. Claire Blue-Dawson mówi: Świetnie *sięgnęła po tablet - wysunęła rysik* - zacznijmy od początku. Nordic Delight, skandynawska kuchnia... skąd pomysł na takie miejsce? Czy lokal od swoich pierwszych dni jest prowadzony przez tych samych właścicieli? W tym przypadku jak rozumiem, właścicielki? Eline Mikalsen mówi: Skąd pomysł... około rok temu, zaczęłam pracę w Taco Libre, dosyć dobrze mi tam szło, zyskałam zaufanie właścicielki i dostałam awans na kierowniczkę. Jednak jak wiemy, Taco zostało zamknięte. Nasza dobra znajoma, udzieliła mi pomocy finansowej, chciała abym otworzyła coś swojego. Od razu wiedziałam co powinnam zrobić, pomysł na kuchnię skandynawską nie wziął się z nikąd. Pochodzę z Norwegii, mieszkałam tam większość swojego życia, znam tą kuchnię od podstaw. Chciałam pokazać mieszkańcom Santos smaki których prawdobodobnie nigdy nie znali, nie mieli pojęcia, że istnieją. Eline Mikalsen mówi: Jednak sama tego wszystkiego bym nie dała radę ogarnąć, jako pierwsze, skontaktowałam się z Celesitą - moją dobrą przyjaciółką, czy nie chciałaby mi pomóc, jak widać, zgodziła się. *uśmiechnęła się* Następnym krokiem było zoorganizowanie obsługi kuchennej. Nasz obecny kucharz, Halvor Henningsson, dowiedział się od mojego ojca, że mam zamiar otworzyć swoją restauracje z domowymi smakami w Stanach. Żartobliwie zapytał się go czy nie zechciał by u nas gotować, a on dziwo zgodził się! Claire Blue-Dawson mówi: Czyli kuchnia taka wyniesiona z domu! Jakie dania pojawiają sie przykładowo w karcie? Które z nich cieszą się największą popularnością? Tu pozwole sobie jeszcze dopytać - czy w lokalu pojawiają sie w ofercie dania sezonowe, zmieniane co jakiś czas czy menu raczej ma stałe pozycje? Celestia Skylark mówi: A więc tak... - W naszej kuchni mamy dużą różnorodność daniową. Wszystko jest związane ze specjałami kuchni Nordyckiej. Każdy znajdzie tutaj na pewno coś dla siebie, coś sytego, coś lżejszego, coś słodkiego - dosłownie wszystko. Dużą popularnością w naszym lokalu cieszy się pieczony łosoś phah, często mylony przez wielu ze stekiem z łososia. Phaha, nie mamy tego w karcie i z reguły trzeba korygować tą rozbieżność. *parsknęła pod nosem* - Natomiast oprócz tego, w naszym lokalu dominuje także stek z łosia oraz klopsiki w sosie koperkowym. Z dań lżejszych to zdecydowanie góruje tutaj sałatka z kurczakiem, a także krem z jagód. Ze słodkiej strony naszej kuchni, dominują wśród klientów bułeczki cynamonowe, ciasto czekoladowe z malinami, a także naleśniki. Również sporym zainteresowaniem u nas w lokalu cieszy się herbata z dzikich ziół, która jest kombinacją ziół zbieranych przez tatę Eline, a nasz wirtuoz smaku czyli kucharz Halvor robi z tego niezły, a do tego ogrzewający napój. - Z pewnością nie jedną osobę ta herbatka postawi na nogi, bo także ma właściwości lecznicze. Claire Blue-Dawson mówi: To brzmi pysznie; czy lokal oferuje jakieś zniżki dedykowane danym grupom społecznym? Dla przykładu jakieś kawy dla seniorów w dane dni, bądź zniżki dla funkcjonariuszy LEA? Pozwoliłam spojrzeć sobie w kartę, jest czytelna, estetyczna, i przejrzysta - same ceny też są na moje oko takie... dla każdej kieszeni za co ogromny plus. Celestia Skylark mówi: Akutalnie prowadzimy program rozdawania losowym klientom naszych kuponów zniżkowych. Zdarza się często, że funkcjonariusze LEA otrzymają od nas coś za przysłowiowe darmo, ale nie jest to aktualnie w naszym standardzie. - Również wcześniej pytałaś o dania specjalne, sezonowe. - Tak, serwujemy dania sezonowe. Aktualnie w naszej ofercie znajdą się przysmaki dla smakoszów grilla, ochłody w postaci lemoniady z rabararem, a także rzadko spotykane danie - mianowicie mówię tutaj o wrapie z łososiem. Claire Blue-Dawson mówi: Jakich dań możemy sie spodziewać w kolejnym sezonie? Co ile takie wychodzą? Jakiś spoiler, może mała zapowiedź? Eline Mikalsen mówi: Na pewno będziemy tworzyć specjalną wersję karty, jesienną. Jednakże, teraz nie możemy wiele o tym powiedzieć. Claire Blue-Dawson mówi: Przed przyjazdem tu prześledziłam stronę lokalu; wiem z niej że Nordic Delight chętnie angażuje się w uczestnictwo na różnych wydarzeniach - to wciąż aktualne? Jak ma sie organizacja imprez okolicznościowych w tym miejscu? Lokal jest otwarty na takie zapytania? Eline Mikalsen mówi: Oczywiście, z ogromną chęcią staramy brać udział w różnych wydarzeniach, jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje. Sami planujemy w najbliższym czasie zoorganizować imprezę okolicznościową. Claire Blue-Dawson mówi: Wystrój lokalu już raz sie zmienił prawda? Czy planują Panie jeszcze coś zmieniać w obecnym wystroju i wnętrzu? Na chwile obecną mamy drewno, dużo drewna przeplatane białymi odcieniami i ciepłym oświetleniem - typowo, skandynawsko, domowo i schludnie. Celestia Skylark mówi: Yeaah, w rzeczy samej! - Działamy już od stycznia, a początki pracy nad tym lokalem sięgają grudnia zeszłego roku. Odkupiliśmy to miejsce, po poprzednim lokalu - mianowicie mówię tutaj o Redemption Steak House & Pub. Samo miejsce pozostawiało sobie wiele do życzenia, zaczęliśmy trochę z kiepskim wnętrzem. Od samego początku planowaliśmy tutaj gruntowny remont, czego to miejsce doczekało się już w marcu bieżącego roku. Biznes szybko się rozwijał, przez co mogliśmy sobie pozwolić w tak szybkim czasie na renowacje. Eline Mikalsen mówi: Postawiliśmy na kompletną zmianę barw, zamontowanie oświetlenia które jest bardziej przyjemne dla oka, uzyskaliśmy również trochę więcej miejsca poprzez wyburzenie kilku ścian, dzięki temu przybyło nam miejsca na większą liczbę gości. Claire Blue-Dawson mówi: Trochę przesiębiorczo a nawet takim okiem przedsiębiorców bym powiedziała... . Prowadząc biznes tego typu, z jakimi największymi trudami sie mierzą Panie w jego rozwoju czy też po prostu ogólnie funkcjonowaniu? Celestia Skylark mówi: Szczerze powiedziawszy to największym trudem dla nas jest skompletowanie całej kadry. - Jednak ostatnio udało nam się naprawdę odbić i skompletowaliśmy wystarczającą kadrę. Nie mniej jednak nie zamykamy się dalej na przyjęcie nowych rąk do pomocy, wręcz czekamy na chętne osoby. Claire Blue-Dawson mówi: W takim razie i podkreślę że osoby zainteresowane zatrudnieniem śmiało mogą również rozważać Pań lokal jako docelowe miejsce pracy! *zapisała sobie wszystko, spojrzała po nich z uśmiechem* Myślę że zebrałam aż ponad to materiału! Cieszę się że znalazły Panie dla mnie chwilkę - i zapraszam do czytania... - wydanie pojawi się na początku sierpnia! Eline Mikalsen mówi: My również bardzo dziękujemy, że mogliśmy uczestniczyć w tej rozmowie, będziemy z niecieprliwością czekać na wydanie artykułu! Celestia Skylark mówi: Gdybyśmy się nie widziały... - Dziękuję bardzo za rozmowę, dobranoc!
    4 polubienia
  19. 4 polubienia
  20. **W ostatnim czasie pracownicy odbywają szereg spotkań z klientami**
    3 polubienia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin