Ranking
Popularna zawartość
Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 30.11.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
Witam serdecznie w prada atelier, miejscu w którym najwięcej zobaczycie zdjęć domków, apartamentów i wszelkich pozostałych przestrzeni mieszkalnych, w których specjalizuję się najlepiej. Zachęcam do zaglądania w moją małą przestrzeń, a przede wszystkim do kontaktu poprzez discord Larocque, z ramienia którego chętnie zbuduję dla was interiorek za e-dolarki. A! - I to chyba ważne. Nie przerabiam projektów innych graczy, nie buduję klubów i warsztatów. >>> BARDZO STARE PRACE <<< >>> AKTUALNE <<< Zacznijmy od First Light Class , bo dzięki @fotarix mam piękne fotki ♥ Chatka w Paleto Bay ♥22 polubień
-
**Zgodnie z zapowiedzią 30.11.2025 dnia zgodnie z dniami kalendarza gregoriańskiego pojawił się kawałek od młodziaka który głównie jest gitarzystą. Utwór znacząco różni się od pierwszego singla chłopaka. Jest on agresywny i przepełniony mocną perkusją i mocnymi riffami jak i samym krzykliwym wokalem. Sam tekst i brzmienie jasno zaznaczają przemianę chłopaka, co niektórzy mogą powiązać z całą aferą związaną z zdradą Aeri Hae. Wysoki wokal z pewnością stanowi ciekawy kontrast z agresywnymi riffami. Dodatkowo w postach teasujących kawałek istnieje wzmianka, że utwór jest częścią większego projektu nad którym pracuje chłopak.** (NAPISY W FILMIE) Tekst: PROMOCJA/WZMIANKI: ODGRYWKI (bo wydatków niestety brak): INFORMACJE:20 polubień
-
Maxine Koci
Wireczka i 18 innych polubił temat przez sleepwalker
#25 "Am I too hot for you though? Did you check out my video?" Ostatnie tygodnie były dla Maxine wyjątkowo intensywne. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy fani doczekali się jej nowego singla „u missin' me, I missin' calls”, a także kolejnych projektów związanych z rozwijającą się karierą modelingową artystki. Choć klip do „superstar” miał premierę już dwa miesiące temu, utwór ponownie wspiął się na szczyt październikowego zestawienia Rhythm Radar, by w listopadzie spaść na miejsce szóste - nie da się ukryć, że nowe, odważne wcielenie Maxine rozbudziło apetyt fanów bardziej niż kiedykolwiek. Nie obyło się też bez medialnych zamieszań. Wokalistka została wplątana w plotki o rzekomym romansie z Mike’em Broadhurstem, który miał szybko wejść w nową relację po rozstaniu z Neriną Aguirre. Na dodatek Maxine ponownie stała się tematem w utworze członka kolektywu Libiduo - MyWay, który w wyciekłym fragmencie „undisputed truth og leak” nie powstrzymał się od kolejnej zaczepki pod jej adresem. Koci nie skomentowała sprawy, jakby podobne „wycieranie się jej nazwiskiem” stało się dla niej codziennością, albo zwyczajnie uznała, że odpowiadanie na takie prowokacje nie ma sensu przy natłoku obowiązków, jaki obecnie ma. W ramach szeroko zakrojonej promocji najnowszego singla Maxine zagrała także kolejny występ w klubie Magnolia. Motyw przewodni koncertu był galaktyczny, a podczas show nie zabrakło typowego dla niej, widowiskowego rozmachu. PODSUMOWANIE/WZMIANKI: Rhythm Radar TOP 10 - singiel Superstar uplasował się na pierwszej pozycji w październikowym zestawieniu [Celebrity Preview] ZOBACZYŁA I ZEMDLAŁA?! 💔🔥To miał być zwyczajny, spokojny wieczór nad oceanem a skończyło się prawdziwym dramatem. [Los Santos Drama] MIKE BROADHURST MA TOTALNIE WYWALONE W SWOJĄ /BYŁĄ/? Na wczorajszym wydarzeniu w Ocean's zasłabła Nerina Aguirre - nie mamy oficjalnych informacji, ale prawdopodobnie była dziewczyna Mike Broadhurst? [28/09] ROYAL® GENÈVE - RICHARD MILLE GRAND HÉRITAGE - piosenkarka ponownie wzięła udział w promocji nowej kolekcji jubilera. Maxine wraz z Mike Broadhurst, podjęła się współpracy z marką Fuzzy - owocem tej kolaboracji okazały się czekoladki "Darkstars", w edycji z twarzą Maxine oraz twarzą Mike'a. Na sociale Koci wpadła fotka, która jest jednoznaczną promocją czekoladek Darkstars od Fuzzy. Wraz z premierą nowego utworu jak i klipu od Sloppy Toppy "I'M NOT BUM CHUM", Maxine oraz jej Superstar zostało sparodiowane przez zespół - a dokładnie scena w wannie, znana z teledysku. Pewnej nocy na profilu Maxine doszło do niespodziewanej zmiany. Z bio zniknęła wzmianka o „Superstar”, a w jej miejsce pojawił się nowy, enigmatyczny wpis: „you missin’ me, I missin’ calls”. Dodatkowo, tło profilu zostało zastąpione grafiką wypełnioną tajemniczymi frazami pozbawionymi oczywistego sensu. Na stories pojawiła się też prosta, ale intrygująca animacja w stylu neonu - przedstawiająca telefon oraz komunikaty o przychodzącym połączeniu od „BOY NO. 7” i jego zakończeniu. Uważni obserwatorzy szybko zauważyli powiązanie między grafiką a nowym wpisem w bio. Innego wieczoru na stories Maxine pojawiła się nowa grafika. Piosenkarka nawiązała w niej do swojego wcześniejszego wpisu w bio, umieszczając hasło „u missin’ me, I missin’ calls”. Utrzymana w czerwono-czarnej kolorystyce grafika przedstawia kobietę trzymającą słuchawkę z dala od ucha - motyw będący kontynuacją wcześniejszych wizualnych tropów wokalistki w mediach społecznościowych. Fani szybko zauważyli symbolikę tej publikacji, spekulując na forach i fanpage’ach, że zarówno fraza z bio, jak i nowa grafika, zapowiadają tytuł nadchodzącego projektu muzycznego Maxine. Zleakowany numer od MyWay (Libiduo) "undisputed truth og leak" pojawił się w Internecie - raper nawiązał do Fehu oraz Maxine w jednej ze swoich linijek; "Fehu wysyłała pytania czy mamy zamiar przerwać koncert Koci. Ale kiedy moj brat prawie zszedl na scenie to telefon już nie dzwonil" Nazwisko Koci zostało ujęte w kawałku świeżej raperki Raevey - DAT TRAP QUEEN feat. BIG DODO 500. "Moje wszystkie suki gorące jak Maxine Koci (Koci)" [02/11] ROYAL® GENÈVE - Mystérieuse Elegance. Maxine prężnie działając przy ambasadorstwie Royal Geneve, kolejny raz okazała swój wizerunek podczas sesji zdjęciowej. Na socialach Fehu Pandory Skarsgard pojawiło się osobliwe zdjęcie, na którym ujęto jak wokalistka trzyma w dłoni telefon, leakując przy tym numer teleofnu Maxine. W godzinach późnego popołudnia Maxine udostępniła nowy trailer na swoim oficjalnym V-Tube. Wokalistka, kontynuując promocję nadchodzących projektów, tym razem zostawiła swoim słuchaczom bardziej dosadną wskazówkę dotyczącą muzyki. W krótkim klipie słychać zapętlony fragment wokalu i beatu, a w warstwie wizualnej można zobaczyć Maxine spacerującą wśród przeszklonych biur - ubrana w samą bieliznę, co jest odnośnikiem się do jej wizerunkowej przemiany. W pewnym momencie kamera zatrzymuje się na starym, klasycznym telefonie, który nagle zaczyna dzwonić - to wyraźne nawiązanie zarówno do tytułu ujawnionego na końcu teasera, jak i do wcześniejszych stories artystki, pełnych odniesień do motywu telefonu i połączeń. Na zakończenie Maxine podnosi słuchawkę, symbolicznie zamykając całą zapowiedź. Kilka godzin po premierze trailera do nowego singla „u missin’ me, I missin calls” Maxine opublikowała na swoich stories kolejną grafikę. Tym razem ogłosiła uruchomienie hotline’u dla fanów i słuchaczy, który wystartuje w piątek o 21:00. Co ciekawe, spostrzegawczy zauważyli na niej numer 100368 - ten sam, który niedawno zleakowała Fehu Pandora. 7 listopada, o godzinie 21:00, piosenkarka oficjalnie poinformowała swoich fanów, że jej hotline został uruchomiony. Podczas wydarzenia zaplanowanego przez Koci, jej fani mogli skontaktować się z nią i przeprowadzić rozmowę z samą wokalistką. Całość była sygnowana seksowną aurą w stylu seks telefonu, nie odbiegając przy tym od założeń całej promocji wokół utworu. Rhythm Radar TOP 10 - singiel Superstar uplasował się na szóstej pozycji w listopadowym zestawieniu. Maxine Koci w końcu decyduje się odebrać ludziom głos i znowu zszokować z Saintveil™ ~ dopomógł Tearence Angeles Podczas audycji radiowej prowadzonej przez stację DG - pojawiła się wzmianka o Maxine oraz jej zeszłym hotline, który był częścią zaplanowanej promocji przez wokalistkę. Wieczorem, po raz pierwszy od dawna, na profilach Maxine pojawiło się luźne selfie. Wokalistka opatrzyła je intrygującym podpisem: „Too bad you dragged her into our dirty scene... Wow, a fucking scene, yeah.” Po czym dodała: „Thursday. You’ll understand everything then.” Fani natychmiast ruszyli z teoriami: według wielu z nich fragment w nawiasie to cytat z nadchodzącego singla, a czwartek okaże się dniem jego premiery. Magnolia Night Club udostępniła na swoich profilach dwie grafiki (1,2), zapowiadające kolejny koncert Maxine, który ma odbyć się 15 listopada. "sorry for the missed calls. not sorry for the song. “u missin’ me, I missin’ calls” OUT NOW 🫶📞" "u missin' me, I missin' calls" - nowy singiel + visualizer "niedługo coś spadnie z nieba ☄️" - post zapowiadający koncert Maxine w Magnolia Night Club. "🌸 Magnolia Night Club zaprasza każdego na zbliżającą się kosmiczną, sobotnią imprezę pełną muzyki! Za sterami ponownie Maxine Koci!" - post w którym klub oficjalnie potwierdził datę oraz sam koncert. "Billboardy rozświetlają Los Santos, a my nie mamy wątpliwości — ten weekend należy do Maxine Koci Już w sobotę o 21:00 artystka powróci na scenę Magnolii z nowym show Out Of This World. Szykujcie się na lot w inny wymiar." "Mamy to! 🌌 Pierwsza oficjalna koszulka Magnolii 🪷 powstała we współpracy ze Saintveil ✨ i Maxine Koci 🎤. Limitowana edycja Out of This World trafi za darmo do gości podczas sobotniego koncertu – nie przegap swojej szansy!" "Me & Kaori ? Ready. Magnolia Night Club, 9 PM. Let’s make it a night. #outofthisworld" W sobotni wieczór, 15 listopada 2025 roku, klub Magnolia ponownie stał się sceną dla szeroko promowanego koncertu Maxine Koci. Artystka wróciła tu w zupełnie nowej odsłonie, prezentując show zbudowane wokół motywu galaktyki i bezkresnego wszechświata. Kosmiczna estetyka dominowała przez cały występ - od wizualizacji i świetlnych projekcji, po scenografię, która sprawiała wrażenie, jakby publiczność naprawdę przemieszczała się między gwiazdami. Koncert otworzył spektakularny moment: Maxine pojawiła się nad sceną w efektownym „lewitującym” wejściu, natychmiast wywołując euforię zgromadzonych. W trakcie show fani usłyszeli zarówno jej największe przeboje, jak i absolutną nowość - pierwszy na żywo wykon utworu „u missin' me, I missin' calls”. "Kolejna impreza w Magnolia Night Club zakończona sukcesem! Dziękujemy każdemu za przybycie i dobrą zabawę!🔥✨" Stories od Fehu Pandora Skarsgard, na którym widnieje piosenkarka, wraz z billboardem promującym ostatnie wydanie Maxine. "Maxine Koci - Out Of This World w Magnolia Night Club z Saintveil™ ~ merch oraz pomysł dowieźli Tearence Angeles i Maggie Raven"19 polubień -
🎁 ŚWIĄTECZNE AUTA W MIEŚCIE, ZŁAP I ZDOBĄDŹ DARMOWE UPOMINKI I NAPOJE 🎁 Dnia 1 grudnia nasze tiry z napojami wyruszą do miast! Światła reflektorów, czerwień i biel - wypatruj ich tego wieczora bardzo uważnie! Jeśli zauważysz jeden z naszych wozów, biegnij szybko by dostać darmowy napój i upominek! Akcja będzie trwała cały wieczór jako forma wprowadzenia świątecznego nastroju jeszcze przed organizowanym przez nas jarmarkiem. Czy istnieje bardziej dosadny symbol tego, że wkraczamy w grudzień a święta idą wielkimi krokami? Zacznijmy celebrację razem! Nasi kierowcy z chęcią udzielą wam wszystkich informacji co do samego jarmarku. Żadnych haseł, żadnych wymogów - zwyczajnie podejdź i przywitaj się a nie pożałujesz!12 polubień
-
** Dokładnie o godzinie dziesiątej wieczorem, na kanał producenta Paries wleciał bardziej promowany w mediach społecznościowych (bardziej od poprzedniego kawałka) numer z Riley Białą Damą. Co napewno wpada w oko to to, że tym razem utwór został wydany z samą grafiką, bez animacji jak przy wcześniejszych wydaniach. Również, jak to było zapowiedziane w jednym poście na lifeinvader - jest to ostatni twór, który będzie promocją całego projektu czarnego producenta. Od początku można usłyszeć, żę cały numer odbiega od stylu, w którym White Lady dłuższy czas operowała. Brzmienia w One More Line są bardziej klubowe, przemyślane czysto pod zabawę. Oczywiście za całą realizacje odpowiada czarnuch pod pseudonimem Paries a sam tekst i wykonanie wokalu White Lady.** TEKST PROMOCJA ODGRYWKA KOSZTA INFORMACJE11 polubień
-
**O godzinie 20:00, 30.11.2025 - zgodnie z zapowiedziami na platformie Lifeinvader, Billboardzie w centrum i radiu DailyGlobe na serwisach streamingowych pojawił się drugi utwór zespołu Totenshall "Fabled San Andreas" wraz z premierą zdobył kilkanaście wyświetleń dzięki promocji i postu wypuszczonego w socialmediach.** **Utwór pojawił się również w postaci Klipu nagranego przez zespół.** Skład: Promocja: Wydatki: Rozgrywka: Dane do wyceny:11 polubień
-
**Na kanale Peggy Gildea na V-tube pojawił się materiał wyjaśniający, w którym to kobieta przyznała się do opuszczenia szeregów departamentu szeryfa. Zaznaczyła jednakże, że jej kontent w dalszym ciągu będzie bazować na działaniach w mundurze, o kobietach w ciężkich zawodach - a ta nie ma zamiaru z tego rezygnować. Zapowiedziała również, że ma wielkie plany - które aktualnie nagrywa. Liczy na wyrozumienie na koniec dziękując każdemu za wysłuchanie i obejrzenie filmiku.**10 polubień
-
Maybe your last Halloween? Escape Room - AREA 51; it's your time Official Closing; 29.11.2025 Arts & Culture / Richards Majestic / Mystery Escape Studio 28 i 29 listopada 2025 zapiszą się u nas jako ten ostatni, szalony weekend, kiedy drzwi do AREA 51 otworzyły się jeszcze raz dla garstki śmiałków. Wszystkich łączyło jedno, chcieli sprawdzić, czy naprawdę poradzą sobie z tym, co przygotowaliśmy w bazie. Tempo rozwiązywania zagadek? Bywało różnie. Jedni szli jak burza, inni gubili się wśród kodów i wskazówek. Ktoś odpadł w połowie misji, ktoś inny wyszedł z niej zwycięsko. Nasza załoga chińskich małych rączek robiła wszystko, żeby utrudnić Wam przejście: podkręcała poziom i sypała pułapkami jak z rękawa. A mimo to spryt, współpraca i przebiegłość znowu wzięły górę. Finał tej historii też już znacie. HIVE został uratowany. Doktor Lee wrócił do domu. Mitchell… zginęła na miejscu, poświęcając się dla misji. Statek kosmiczny odleciał, a razem z nim my. Zostają tylko wspomnienia, historie z pokoju, które jeszcze długo będą dopisywać się w Waszych głowach. Z dniem dzisiejszym oficjalnie ogłaszamy zamknięcie Escape Room AREA 51 2025. Dziękujemy za każdą próbę, każde podejście, każdą porażkę i każde zwycięstwo! ♥️ „Niektóre drzwi zamykają się na zawsze, ale echo śmiechu i szeptów z tych pomieszczeń zostaje z nami na dłużej niż jakakolwiek gra.”10 polubień
-
10 polubień
-
Maybe your last Halloween? Escape Room - AREA 51; it's your time Official Opening; 29.11.2025 Arts & Culture / Richards Majestic / Mystery Escape Studio Przez blisko dwie godziny uczestnicy zmagali się z kolejnymi etapami rozbudowanego escape roomu, rozszyfrowując skomplikowane kody, tropiąc sprytnie ukryte wskazówki i próbując przechytrzyć misternie zaplanowane zagadki logiczne. Każdy fragment scenariusza wymagał uważnej analizy, współdziałania oraz umiejętności przewidywania kolejnych kroków. Drużyna musiała nieustannie konfrontować swoje hipotezy z rzeczywistością, podejmować decyzje pod presją czasu i elastycznie dostosowywać strategię do dynamicznie zmieniających się okoliczności. Zarówno uczestnicy, jak i aktorzy wcielający się w role fabularne, tworzyli atmosferę napięcia i nieustannej akcji, dzięki czemu każdy kolejny etap był wyzwaniem wymagającym sprytu i dobrej komunikacji. Niestety, w trakcie intensywnej rywalizacji doszło do nieoczekiwanego zwrotu akcji. Podczas jednego z trudniejszych segmentów, po serii niefortunnych decyzji i zbyt ryzykownych manewrów, jedna z osób straciła wszystkie trzy życia i została wyeliminowana z dalszej rozgrywki. Taki przebieg wydarzeń jest częścią zasad rządzących escape roomem, tu każdy błąd ma swoje konsekwencje, a zasady eliminacji są jasno określone. Gra natychmiast została dostosowana do nowej sytuacji, a pozostali członkowie drużyny musieli podjąć wyzwanie w okrojonym składzie. Operacja była kontynuowana, a H!VE ostatecznie został pokonany! A my? Oddelegowujemy się po ostatnim ESCAPE ROOM.. To już koniec.. do zobaczenia!10 polubień
-
9 polubień
-
9 polubień
-
**Późnym wieczorem, dokładnie o 10:30 PM 30 listopada, numer „Inside the silence” w końcu ujrzał światło dzienne. Młody artysta, który od dawna przebijał się przez własne pomysły, postanowił dopiąć ten projekt u znajomego w niewielkim, lecz klimatycznym studiu. Właśnie tam, nocami, poprawkami i kolejnymi podejściami do wokali, narodził się utwór, który dopracowywał przez ostatnie tygodnie, konsekwentnie szlifując każdy element do momentu, w którym brzmiał dokładnie tak, jak chciał. Nie kierował się do żadnej wytwórni. Numer dla niego jest dowodem, że można stworzyć coś wartościowego, będąc w stu procentach sobą. Gdy tylko finalny miks był gotowy, wrzucił kawałek na platformy streamingowe z satysfakcją, jaka przychodzi dopiero po wykonaniu dobrej roboty.** TEKST PROMOCJA ODGRYWKA W STUDIU WYDATKI DODATKOWE INFORMACJE8 polubień
-
Czym byłyby święta bez jarmarku? Dla wielu z nas to już nieodłączny element grudnia, nazywamy to tradycją, która co roku przyciąga tych samych ludzi, a jednocześnie tworzy zupełnie nowe wspomnienia. Nie inaczej jest w Los Santos, gdzie swoją cegiełkę do budowania świątecznego klimatu od lat dokłada rodzina Braund, znana mieszkańcom z wieloletniej, tradycyjnej sprzedaży choinek. Co roku starają się zaskoczyć czymś nowym i właśnie dlatego tegoroczna edycja będzie wyjątkowa! Zamiast dobrze znanego magazynu czy miejskiego placu, Braundowie przenoszą swoją świąteczną magię na Galileo Observatory! Tegoroczny Christmas Market powstaje przy pełnym wsparciu San Andreas State Parks! 🎿 Richard Braund komentuje tę zmianę z nutą nostalgii; „Pamiętacie nasze pierwsze jarmarki? Małe, kameralne spotkania, gdzie zapach świeżej żywicy mieszał się z aromatem gorącej czekolady? Te chwile były wyjątkowe, ale z roku na rok chcieliśmy oferować Wam jeszcze więcej. I tak oto znaleźliśmy się tutaj, gotowi podzielić się z Wami naszą świąteczną magią.” Na czas wydarzenia Obserwatorium zamieni się w pełną nastroju, zimową przestrzeń. Tysiące lampek ozdobią alejki, tworząc niepowtarzalną scenerię, której dopełnieniem będą świąteczne dekoracje oraz wszechobecny zapach żywicznych choinek, ten sam, który od pokoleń stanowi o charakterze grudniowych przygotowań. Wzdłuż Galileuszowych ścieżek staną stoiska oferujące ręcznie wykonywane ozdoby, lokalne wyroby, świąteczne prezenty oraz sezonowe przysmaki. Cały układ został zaplanowany tak, aby odwiedzający mogli swobodnie przechodzić między atrakcjami, odkrywając krok po kroku kolejne elementy świątecznej opowieści! 🎄 W tym roku na jarmarku pojawi się coś, co z pewnością wywoła uśmiech na twarzach wszystkich odwiedzających. W jednej z przytulnych, świątecznie udekorowanych budek stanie wyjątkowa skrzynka pocztowa, do której każdy będzie mógł wrzucić swój własnoręcznie zaadresowany list prosto do Świętego Mikołaja w Laponii! Sama chwila wrzucenia listu do skrzynki ma w sobie coś symbolicznego, jakbyśmy naprawdę wysyłali swoje marzenia w daleką, ośnieżoną krainę, gdzie wśród reniferów i migoczących światełek czeka na nie Mikołaj! 🎅🏽 Na jarmarku pojawi się także specjalna arena do rzucania śnieżkami ❄, zbudowana na wzór dużego igloo. Będzie to miejsce, w którym można wejść w drużynach i wziąć udział w bezpiecznej, zimowej zabawie. Konstrukcja przypomina prawdziwe igloo, a w środku znajduje się przestrzeń z miękkim, sztucznym śniegiem, idealnym do tworzenia lekkich śnieżek. Uczestnicy będą mogli ukrywać się za śnieżnymi osłonami, planować proste taktyki i po prostu dobrze się bawić! Chcesz wziąć udział? Wystarczy, że podejdziesz do odpowiedniego stanowiska przy arenie i zapiszesz się ze znajomymi! Wejście jest zupełnie darmowe, udział tym bardziej! Bezpieczeństwo w tej atrakcji będzie zauważalne przez paramedyków obecnych dosłownie obok areny! STOCZ BITWĘ I WYGRAJ NAGRODY! 🔥 ZŁAP I UWIECZNIJ JE WSZYSTKIE! 📸 Na terenie wydarzenia będzie można również spotkać samego Świętego Mikołaja, który w tym roku pojawi się w dość nietypowych okolicznościach. Jego samochód pełen prezentów miał małe „awaryjne lądowanie”, przez co elfy i renifery rozbiegły się po całym obrzeżu jarmarku, dlatego z tego powodu, Mikołaj potrzebuje pomocy odwiedzających! Każdy, kto chce zdobyć dodatkowe nagrody, może wziąć udział w tej zabawie. Wystarczy odnaleźć rozsiane po terenie wydarzenia elfy i renifery, a następnie zrobić sobie z nimi zdjęcie, a następnie przynieść je do Świętego Mikołaja, pokazując mu je! Wtedy uraczy zaangażowanych unikatowymi nagrodami! Streszczajcie się, bo elfy wcale nie są takie głupie, sprytnie schowały się nawet tam, gdzie wzrok przeważnie nie sięga! ⭐7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
7 polubień
-
Raelynn /Raevey/ Anthony
ElderGoose i 5 innych polubił temat przez stalowy
Jeśli chce się wytypować moment swego rodzaju /balansu/ w karierze Raevey, można śmiało postawić na listopad. Dziewczynie udało się pogodzić ciężkie życie prywatne z raczkującą wciąż karierą - wszystko miało swoje miejsce. Nowe dzieła wychodziły w normalnym tempie, dając fanom regularnie ciekawe nowości. Sama Rae stanęła na wysokości zadania, układając swoje prywatne sprawy do kupy i unikając nieprzyjemnych zawirowań. Wszystko zaczęło się od wyprodukowania utworu "DEMONS IN MY HEAD" dla Bakari, gdzie Raelynn dała swój typowy pokaz umiejętności. Bez dwóch zdań załatwiła wszystko tak jak trzeba, ponownie pomagając swojemu kumplowi jako producentka. Drugim i zarazem najciekawszym momentem w tym miesiącu było wydanie kolejnego kawałka - "LET HER SHINE". Było to mocne zaskoczenie, gdyż całość wyszła razem z visualizerem ogarniętym przez missie. Nuta jest w mocnym, intrygującym stylu, który został jeszcze bardziej podkręcony przez dobrą produkcję ze strony wspomnianego wcześniej artyste. Współpraca z tym raperem zakwitła dla Rae solidnie, co dało sporo kolaboracji pomiędzy artystami. Kolejną z nich był utwór "USA FREESTYLE" wydany przez missie. Raevey nie odpowiadała za sto procent produkcji, lecz za znaczną jej część. Co więcej, pojawiła się ona na teledysku utworu, pozując i bujając się na pojedyńczych klipach. Bardzo mocnym i ciekawym ruchem jako producentka był udział w YANA - Slauson Avenue Mixtape. Raelynn pomogła tu swojej nowej kumpeli, która wypuściła swój mixtape. Za mix/mastering i cały przebieg produkcji tej sklejki byli też odpowiedzialni Jalen "Moyai" Gardner czy też Christian "missie" Garcia. W międzyczasie życie prywatne młodej artystki nabrało innego, przyjemniejszego klimatu. Zaczęła się bardziej integrować z ludźmi, pojawiać się na wydarzeniach czy też po prostu spędzać więcej czasu ze znajomymi. Jest to widoczne gołym okiem, ponieważ dziewczyna regularnie wrzuca jakieś story ze swoich imprez czy wyjść. Nie widać jednak, żeby była ona pod wpływem kokainy, z którą była mocno związana przez jakiś czas. Przechodząc dalej do twórczości artystycznej, na horyzoncie w połowie miesiąca pojawiły się trzy tracki dla kumpla z branży - skida. Noszą one tytuły "TOP MIND", "STAY REAL" oraz "ASCEND" są wyprodukowane przez Raevey w ciekawym, podobnym do siebie klimacie. Ostatnim już kawałkiem, którym producencko oficjalnie zajęła się Rae to "SEXY" od missie. Ta piosenka stała się mocno ciekawym tworem w podziemiu, łapiąc spore zasięgi jak na skalę działania rapera. W międzyczasie dziewczyna prężnie działała w studiu Blood Moon Records jako producentka, pracując nad różnorodnymi gatunkami muzyki. Polepszyła dzięki temu swoje umiejętności, ale też dostała nieco szerszego spojrzenia na całą muzykę. Zaczęła się interesować, śledzić całą scenę muzyczną - bez większych wyjątków. Na sam koniec miesiąca Raevey zaskoczyła dość mocno, wrzucając na streamingi "where she came from". To zupełnie inny kawałek, w którym artystka opisuje mocno swoje całe życie. Zaczynając na ciężkiej relacji z ojcem, kończąc na problemach z narkotykami. Można było tu zdecydowanie poznać jej prawdziwą, szczerą twarz. Przedstawiła wszystko w agresywnym stylu, nie odbiegając jednak od swojego dotychczasowego flow i charakteru. Ten miesiąc zdecydowanie zadowolił fanów młodej raperki/producentki - dała im tyle, ile musiała dać. Kto wie jednak, co przyniesie przyszłość? Katalog muzyczny się rozszerza - może to czas na wypuszczenie swojego debiutanckiego albumu/epki? Może Raevey zdecyduje się na coś większego jako producentka? Nikt nie jest w stanie przewidzieć jej następnego ruchu, nawet sama Raelynn. Wyprodukowanie kolejnego singla dla BAKARI - "DEMONS IN MY HEAD". (#1) Wypuszczenie ciekawego kawałka - "LET HER SHINE", który wyszedł wraz z visualizerem. (#1) Produkcja piosenki "USA FREESTYLE" dla missie. (#1) Udział w teledysku do "USA FREESTYLE", gdzie Raevey pozuje i przewija się na klipach. (#1) Wyprodukowanie dwóch kawałków dla YANA w "Slauson Avenue Mixtape". (#1) Zajęcie się produkcja dla skid w kawałkach "TOP MIND", "STAY REAL" oraz "ASCEND" (#1) (#2) (#3) Pomoc w produkcji "SEXY" dla missie. (#1) Ciągła praca w Blood Moon Studios, gdzie Rae wyprodukowała parę utworów. Wypuszczenie życiowej, impresywnej nuty "where she came from". (#1)6 polubień -
6 polubień
-
Los Jokers 13
juvie i 5 innych polubił temat przez percesoner
CONTINUES MEXICAN PRIDE IN PELICAN BAY STATE PRISON.. DA MAFIA6 polubień -
6 polubień
-
5 polubień
-
5 polubień
-
Written by Carter, Sven Hensley - 30/11/2025 ――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――― Itali GTO – bezlitośnie szybka, absurdalnie głośna i kompletnie nie do zniesienia dla sąsiadów Niektóre samochody nie zostały stworzone po to, by grzecznie wozić właściciela z punktu A do punktu B. Itali GTO istnieje po to, by siać zamieszanie, wzbudzać podziw i irytować całe osiedla jednym przekręceniem kluczyka. To nie jest zwykłe sportowe auto – to mobilna prowokacja na czterech kołach. Dziś przyglądamy się egzemplarzowi dopieszczonemu w każdym detalu. Agresywny lakier, nisko siedzące zawieszenie, felgi jak ostrza noży i wydech, który brzmi tak, jakby próbował rozerwać noc na strzępy. Już na wolnych obrotach słychać, że to nie jest maszyna dla ludzi o słabych nerwach. Każde dodanie gazu to huk, strzały z wydechu i fala dźwięku, która rozlewa się po całej dzielnicy. Itali GTO prowadzi się jak dzikie zwierzę na krótkiej smyczy. Jest szybka, brutalna i bezlitośnie skuteczna. Tył potrafi uciec w ułamku sekundy, a przyspieszenie wciąga jak narkotyk – raz spróbujesz i przestajesz jeździć normalnie. To auto nie wybacza błędów, ale jeśli dasz radę je ujarzmić, odwdzięczy się czystą, nieskażoną adrenaliną. A sąsiedzi? Jedni nagrywają telefonami każde nocne odpalenie, drudzy przeklinają pod nosem, a trzeci liczą dni do kolejnej skargi o hałas. Bo kiedy Itali GTO opuszcza garaż po północy, cisza nocna przestaje obowiązywać w promieniu kilku ulic. ――――――――――――――――――――――――――――― Stylistyka – surowa forma bez kompromisów (wersja seryjna) Prezentowany egzemplarz Itali GTO pozostaje w pełni seryjny, bez żadnych wizualnych przeróbek – i właśnie w tej czystości tkwi jego siła. Nadwozie w głębokiej czerni prezentuje się niezwykle elegancko i jednocześnie groźnie. Brak dodatkowych dokładek, spojlerów czy agresywnych pakietów sprawia, że linia auta pozostaje perfekcyjnie wyważona: szybka, opływowa i bez zbędnego krzyku. Fabryczne zderzaki zachowują sportowy charakter, ale nie są przesadzone - wszystko tu jest dokładnie tam, gdzie powinno być. Progi płynnie łączą przód z tyłem, a sylwetka auta wygląda spójnie i dynamicznie nawet wtedy, gdy samochód stoi w miejscu. To stylistyka, która nie musi niczego udowadniać – ona po prostu działa. Całość dopełniają srebrne, seryjne felgi, które pięknie kontrastują z czarnym lakierem. Nadają autu klasy, lekkości wizualnej i podkreślają jego sportowe proporcje bez przesady. To detal, który sprawia, że samochód wygląda szybciej, nawet gdy stoi pod garażem. ――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――― Silnik i osiągi Itali GTO to samochód, który od samego debiutu budził respekt swoimi osiągami. Pod maską pracuje potężna jednostka napędowa o sportowej charakterystyce, która już od niskich obrotów oferuje brutalne przyspieszenie i natychmiastową reakcję na gaz. To jedno z tych aut, które nie pytają, czy jesteś gotowy – ono po prostu wyrywa do przodu. Fabryczne osiągi Itali GTO pozwalają jej rywalizować z najmocniejszymi maszynami w swojej klasie. Dynamiczny start spod świateł, błyskawiczne nabieranie prędkości i ogromny zapas mocy sprawiają, że auto doskonale odnajduje się zarówno w ulicznych sprintach, jak i na krętych trasach poza miastem. Każde wciśnięcie gazu to momentalna reakcja i uczucie, jakby samochód chciał wyrwać się spod kontroli. Dzięki świetnemu wyważeniu oraz niskiej masie Itali GTO oferuje bardzo dobre prowadzenie nawet przy wysokich prędkościach. Auto pewnie trzyma się drogi, błyskawicznie reaguje na ruchy kierownicy i pozwala agresywnie atakować zakręty bez utraty stabilności. To maszyna, która nagradza odwagę i precyzję, ale nie wybacza przypadkowych błędów. ――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――― Wrażenia z jazdy Jazda Itali GTO to czysta esencja adrenaliny, zamknięta w agresywnej, sportowej formie. Od pierwszych metrów czuć, że to auto nie zostało stworzone do spokojnego toczenia się po mieście. Każde muśnięcie gazu spotyka się z natychmiastową, brutalną reakcją, a układ kierowniczy przekazuje dokładnie to, co dzieje się pod kołami – bez opóźnień, bez filtrów, bez kompromisów. Samochód prowadzi się niezwykle precyzyjnie. Skręt kierownicy, zmiana pasa, szybkie wejście w zakręt – wszystko odbywa się błyskawicznie i z chirurgiczną dokładnością. Przy większych prędkościach czuć, że GTO żyje, pracuje i wymaga od kierowcy pełnego skupienia. Tu nie ma miejsca na przypadkowe ruchy ani chwilę nieuwagi. Charakterystyka auta sprawia, że Itali GTO nie wybacza błędów, ale w rękach doświadczonego kierowcy potrafi odwdzięczyć się w sposób, który uzależnia. Perfekcyjne wyjście z zakrętu, idealnie dobrany moment na wciśnięcie gazu i gwałtowne przyspieszenie dają poczucie absolutnej kontroli nad maszyną – i właśnie dla tych momentów tym autem się jeździ. To nie jest samochód dla każdego. To samochód dla tych, którzy chcą czuć drogę, prędkość i ryzyko na własnej skórze. ――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――― Podsumowanie Itali GTO to samochód, który na stałe zapisał się w świadomości fanów szybkiej jazdy jako jedna z najbardziej bezkompromisowych maszyn na drogach. Prezentowany egzemplarz wyróżnia się idealnym stanem oraz w pełni seryjną konfiguracją, która najlepiej oddaje pierwotny charakter tego modelu – surowy, agresywny i pozbawiony sztucznych dodatków. To auto, które wzbudza emocje wszędzie tam, gdzie się pojawi. Jedni patrzą z podziwem, inni z zazdrością, a jeszcze inni z czystym niedowierzaniem, jak bardzo jeden samochód potrafi dominować otoczenie. Itali GTO nie potrzebuje tuningu, by robić wrażenie – jego linia, osiągi i sposób, w jaki porusza się po drodze, wystarczają, by przyciągać spojrzenia i budować legendę. Dla miłośników bezpośredniej, brutalnej jazdy to esencja sportowych emocji – samochód, który nie rozpieszcza, ale nagradza za odwagę, precyzję i pełne skupienie. Itali GTO to nie tylko maszyna do szybkiej jazdy. To symbol charakteru, stylu i bezczelnej pewności siebie. ―――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――――5 polubień
